Śledź nas

news

„Światełko do nieba” rozbłyśnie na 28 finale WOŚP – z orkiestrą zagrają Jeżowska, Chylińska i Tulia

Opublikowano

w dniu

wośp
Finał WOŚP już 12 stycznia!

Niedziela 12 stycznia będzie należeć do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która zagra nie tylko w Polsce, ale i w 100 miejscach na świecie. Pieniądze zebrane w 28. Finale WOŚP zostaną przekazane na zakup sprzętu medycznego dla zapewnienia najwyższych standardów diagnostycznych i leczniczych w dziecięcej medycynie zabiegowej. Po raz 4 telewizja TVN została głównym partenerem akcji, która będzie relacjonować to piękne wydarzenie. Jak zawsze, o godz. 20:00 zabłyśnie „Światełko do nieba”.

HOT NEWS- Legenda lat 70. Chris Norman gwiazdą „Sylwestra Marzeń z Dwójką” – kto jeszcze wystąpi?

Pierwsza relacja pojawi się już w “Dzień Dobry TVN“, gdzie po raz pierwszy zobaczymy na antenie specjalnie wybudowane finałowe studio, które tego dnia będzie centrum wszystkich informacji związanych z przebiegiem zbiórki. Finał WOŚP będzie również relacjonowany na antenach TVN24 i TTV. Przez cały dzień będziemy mogli zobaczyć, co się dzieje w sztabach w Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Rzeszowie, Sosnowcu, Suwałkach, Międzychodu i Wiśle. 

W kweście weźmie udział 120 tys. wolontariuszy, a zebrane przez nich pieniądze rozliczane będą w około 1750 sztabach. Wśród kwestujących pojawią się także gwiazdy TTV – Przemek Kossakowski oraz bohaterowie „Gogglebox. Przed telewizorem”. Przez cały dzień w studiu telewizyjnym trwać będzie Licytacja Najbardziej Hojnych Darczyńców. Kulminacyjny moment, czyli licytacja Serduszka nr 1, zacznie się około godziny 22:30.

W tym roku Centrum finału odbędzie się na placu Teatralnym, tuż obok Teatru Wielkiego. Dzień wcześniej, w sobotę 11 stycznia, z tego miejsca wystartuje także bieg „Policz się z cukrzycą”. Jak co roku 5000 uczestników przebiegnie 5 km ulicami Warszawy, a za datki zebrane przy rejestracji zostaną zakupione pompy insulinowe dla kobiet ciężarnych z cukrzycą. W niedzielę na placu Bankowym odbędzie się koncert główny finału. Oba miejsca są oddalone od siebie o około 500 metrów. Na głównej scenie 28. Finału WOŚP zagrają między innymi Agnieszka Chylińska, Daria Zawiałow, Renata Przemyk, Majka Jeżowska Band, Łydka Grubasa, Kwiat Jabłoni, Tulia, Sidney Polak, Ralph Kamiński, Cyrk Deriglasoff, Pablopavo & Ludziki oraz Jazz Band MłynarskiMaseckiBogdan Czaja, zastępca Dyrektora programowego TVN przyznał:

Fantastyczne widzieć jak Orkiestra po dwudziestu siedmiu latach wciąż się rozwija i zbiera co roku więcej pieniędzy dla potrzebujących. A skoro my od kilku lat jesteśmy jej głównym partnerem telewizyjnym, to ośmielam się sądzić, że mamy w tym swój skromny udział. Cieszę się, że znowu spotkamy się w styczniu.

Oprócz tego gwiazdy TVN przekażą na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy swoje „Rzeczy od serca”. Na aukcjach przygotowanych przez Allegro wylicytować będzie można między innymi wspólną kolację z gwiazdami „Dzień Dobry TVN”, figurkę z teledysku „Mam zły dzień” Agnieszki Chylińskiej, zegarki od Marcina Prokopa, kurtki – bomberki Agaty Młynarskiej, a także bilety na przedstawienie „Szkło kontaktowe Live and Touch” w teatrze 6. Piętro. W 28. Finał WOŚP zaangażowała się także stacja TVN Turbo, która na aukcję przekazała samochód z programu „Klimek kontra Duda”.

Na licytację WOŚP trafią również specjalne fanty od Jurka Owsiaka, Grzegorza Kajdanowicza i Adriana Mielnika związane z tegorocznym Wielkim Meczem – korki meczowe Jurka z jego autografem, piłka od Zlatana Ibrahimovicia z klubu Los Angeles Galaxy – oficjalna piłka ligi MLS z podpisami wszystkich zawodników Wielkiego Meczu 2019, koszulka meczowa TVN 2019 z podpisami zawodników oraz koszulka meczowa WOŚP 2019 z podpisami drużyny Jurka.

Zapraszamy do gry z Orkiestrą!

ZOBACZ RÓWNIEŻ- To oni zadbają o najlepszą zabawę – poznaj wszystkich prowadzących Sylwestrową Moc Przebojów 2019

AW

news

Tyle Robert Lewandowski wydał na swoje nowe cacko. Dużo?

Opublikowano

w dniu

przez

To jedna z najdroższych inwestycji, na jaką w ostatnim czasie zdecydował się polski sportowiec. Robert Lewandowski właśnie spełnia swoje wielkie marzenie, a kwota, która padła w kontekście jego nowego zakupu, robi ogromne wrażenie. Szczegóły przedsięwzięcia wyszły na jaw i trudno przejść obok nich obojętnie. Dowiedz się więcej!

Robert Lewandowski od lat uchodzi nie tylko za jednego z najlepszych piłkarzy świata, ale także za człowieka, który potrafi cieszyć się owocami swojej ciężkiej pracy. Kapitan reprezentacji Polski i jego żona, Anna Lewandowska, wielokrotnie pokazywali, że uwielbiają luksusowe podróże i wypoczynek w wyjątkowych miejscach.

Nie jest tajemnicą, że para od dawna stawia na aktywny relaks, a jedną z ich największych pasji są wakacje spędzane na wodzie. Do tej pory korzystali z ekskluzywnych jachtów podczas zagranicznych wyjazdów, jednak teraz postanowili zrobić kolejny krok i zainwestować we własną jednostkę.

Jak ujawniono, Robert Lewandowski zamówił luksusowy katamaran w renomowanej gdańskiej stoczni Sunreef Yachts. To producent, który od lat specjalizuje się w budowie ekskluzywnych jednostek dla najbardziej wymagających klientów z całego świata, a jego projekty trafiają do milionerów i światowych gwiazd sportu.

Co więcej, piłkarz nie ograniczył się jedynie do zakupu jachtu. Został również oficjalnym ambasadorem marki, dołączając do grona znanych sportowców współpracujących z firmą. Wcześniej z Sunreef Yachts związali się między innymi Rafael Nadal i Fernando Alonso.

Wybrany przez Roberta Lewandowskiego model to 80 Sunreef Power NEXT – jedna z najbardziej imponujących jednostek w ofercie producenta. Katamaran zostanie przygotowany zgodnie z indywidualnymi oczekiwaniami piłkarza, a projekt ma w pełni odzwierciedlać jego styl życia i potrzeby.

POLECAMY: Andrzej Piaseczny przerwał milczenie ws. „TzG”. TO powiedział o Ninie Terentiew

Tyle zapłacił Lewandowski za prywatny jacht! Dużo?

Sam zawodnik nie kryje zadowolenia z podjętej decyzji i przyznaje, że od dłuższego czasu śledził rozwój marki. Jak podkreślił, wybór nie był przypadkowy, a zakup poprzedziła szczegółowa analiza rynku.

Sunreef to dla mnie idealny wybór. Od pewnego czasu śledzę tę markę i uważam, że naprawdę się wyróżnia. Stawia na styl i kreatywność, a jednocześnie jest dynamiczna i ma niesamowitą synergię ze światem sportu. Jednym z moich długoterminowych planów jest spędzanie większej ilości czasu na wodzie. Zrobiłem dokładny research i mogę powiedzieć, że znalazłem idealny jacht, by spełnić to marzenie — poinformował sam Robert Lewandowski na oficjalnej stronie stoczni.

Nowa jednostka imponuje nie tylko wyglądem, ale i parametrami. Katamaran będzie miał niemal 24 metry długości oraz około 12 metrów szerokości. Na pokładzie znajdzie się aż 366 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej, co czyni go prawdziwą pływającą rezydencją.

Projekt przewiduje również szereg luksusowych udogodnień. W wyposażeniu znajdzie się między innymi garaż na skuter wodny, hydrauliczna platforma kąpielowa oraz ekskluzywny Ocean Lounge, określany mianem prywatnego beach clubu. Nie zabraknie także przestronnych stref relaksu i dużego flybridge’a stworzonego z myślą o wypoczynku oraz spotkaniach z rodziną i przyjaciółmi.

Największe emocje wzbudza jednak cena tej niezwykłej inwestycji. Choć stocznia nie ujawniła oficjalnej kwoty, branżowe media szacują, że w pełni spersonalizowany model może kosztować ponad 8 milionów euro, czyli około 33 miliony złotych. Nie wiadomo, czy dzięki współpracy z producentem Robert Lewandowski otrzymał specjalne warunki zakupu.

Jedno jest pewne – nowy katamaran to spełnienie wieloletniego marzenia piłkarza i kolejny dowód na to, że po latach sukcesów na boisku może pozwolić sobie na realizację najbardziej ambitnych planów. Fani już nie kryją ciekawości i zastanawiają się, kiedy Robert Lewandowski po raz pierwszy zaprezentuje swoją imponującą jednostkę podczas wakacyjnego rejsu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Management Skolima zabrał głos. Jest tłumaczenie po aferze z koncertem

Zazdrościcie Lewandowskiemu takiego zakupu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Robert Lewandowski (fot. screen Instagram Robert Lewandowski)
Robert Lewandowski (fot. screen Instagram Robert Lewandowski)
Robert i Anna Lewandowscy (fot. screen Instagram Anna Lewandowska)
Robert i Anna Lewandowscy (fot. screen Instagram Anna Lewandowska)
Robert Lewandowski (fot. screen TVP VOD)
Robert Lewandowski (fot. screen Instagram Robert Lewandowski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Management Skolima zabrał głos. Jest tłumaczenie po aferze z koncertem

Opublikowano

w dniu

przez

Fani czekali na niego ponad dwie godziny, a w sieci zawrzało od krytycznych komentarzy. Teraz głos w sprawie zabrał management Skolima, ujawniając, co naprawdę wydarzyło się przed koncertem. Dowiedz się więcej już teraz!

Skolim od wielu miesięcy pozostaje jednym z najbardziej rozchwytywanych artystów w Polsce. Sam określa się mianem „króla latino”, a jego koncertowy kalendarz pęka w szwach. W sezonie letnim praktycznie nie schodzi ze sceny, odwiedzając zarówno największe festiwale, jak i lokalne wydarzenia plenerowe.

Popularność wykonawcy hitu „Wyglądasz idealnie” sprawiła, że liczba zaplanowanych występów robi ogromne wrażenie. Według harmonogramu w tym roku artysta ma zagrać ponad 500 koncertów, a nierzadko jednego dnia pojawia się nawet w kilku różnych miejscowościach.

Tak było również w miniony piątek. Skolim miał do zrealizowania trzy koncerty w różnych częściach kraju. Najpierw wystąpił na zamkniętym wydarzeniu w Wielkopolsce, a następnie ruszył na Śląsk, gdzie czekali na niego kolejni fani. Jednym z najważniejszych punktów trasy był koncert w Jastrzębiu-Zdroju.

Zgodnie z planem artysta miał pojawić się na scenie o godzinie 20:30. Na stadionie miejskim zgromadziły się tysiące osób, które od dłuższego czasu wyczekiwały jego występu. Z każdą kolejną minutą atmosfera robiła się jednak coraz bardziej nerwowa, a organizatorzy prosili publiczność o cierpliwość.

Ostatecznie wokalista dotarł na miejsce dopiero przed godziną 23. Oznacza to, że widzowie musieli czekać ponad dwie godziny dłużej, niż zakładał harmonogram. Dla wielu osób było to spore rozczarowanie, zwłaszcza że część fanów przyjechała specjalnie na ten koncert z odległych miejscowości.

Niemal natychmiast po zakończeniu wydarzenia internet zalała fala komentarzy. Internauci nie ukrywali rozgoryczenia i zarzucali artyście brak szacunku wobec publiczności. Wiele osób zwracało uwagę, że przy tak intensywnym grafiku podobne sytuacje mogą zdarzać się coraz częściej.

„Tak wygląda szacunek do fanów? Ponad dwie godziny czekania i żadnego konkretnego wyjaśnienia”; „Coraz więcej koncertów, a coraz mniej profesjonalizmu”; „Nie po to ludzie przychodzą punktualnie, żeby potem godzinami stać pod sceną”; „Popularność popularnością, ale publiczność nie powinna płacić za przeładowany grafik”; „Szkoda fanów” – czytamy w komentarzach.

POLECAMY: Takie słowa Donald Trump miał skierować do Karola Nawrockiego

Afera po koncercie Skolima. Jest oficjalne stanowisko jego managementu – więcej na

Teraz do całej sprawy postanowił odnieść się management artysty. Na profilu Amber Music & Sport Management opublikowano specjalne oświadczenie, w którym wyjaśniono kulisy całego zamieszania. Jak przekazano, przyczyną opóźnienia nie był napięty grafik, lecz niespodziewana awaria samochodu.

“Ten dzień był ze sporą rezerwą czasową. Na awarię auta nie mamy jako team wpływu, organizator był informowany na bieżąco, publiczność też. Na szybko wprowadziliśmy zmiany w harmonogramie, rotując innymi ekipami” – czytamy.

W dalszej części komunikatu podkreślono, że po dotarciu na miejsce Skolim nie udał się od razu za kulisy, lecz wyszedł do zgromadzonych fanów, aby osobiście przeprosić za zaistniałą sytuację. Management zaznaczył również, że artysta zrealizował cały zaplanowany występ i po koncercie poświęcił czas na spotkania oraz wspólne zdjęcia z publicznością.

“Po przyjeździe Konrad pierwsze, co zrobił, to poszedł na scenę i przeprosił fanów. Zagrał pełny koncert i został po koncercie na zdjęcia. Takie są fakty” – czytamy.

Choć wyjaśnienia managementu nie zakończyły internetowej dyskusji, wielu fanów przyznaje, że nieprzewidziane sytuacje mogą zdarzyć się każdemu. Inni uważają jednak, że przy tak intensywnym harmonogramie występów organizacja tras powinna uwzględniać większy margines bezpieczeństwa. Jedno jest pewne – wokół Skolima znów zrobiło się wyjątkowo głośno, a temat jeszcze długo będzie budził emocje wśród jego sympatyków i krytyków.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marta Surnik i Grzegorz Dobek ujawniają KULISY “Pytania na śniadanie”. Widzowie tego nie wiedzieli [WIDEO]

Wybaczylibyście Skolimowi takie spóźnienie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Skolim (fot. Przemysław Świderski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Takie słowa Donald Trump miał skierować do Karola Nawrockiego

Opublikowano

w dniu

przez

Wizyta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych od początku wzbudza ogromne emocje. Tym razem uwagę opinii publicznej przykuło jednak nie spotkanie z ważnymi politykami, a krótka wymiana zdań z dziennikarzami przed kościołem. Nagranie błyskawicznie zaczęło krążyć w internecie. Dowiedz się więcej!

Pobyt Karola Nawrockiego w USA odbywa się na zaproszenie Donalda Trumpa, który zorganizował uroczyste obchody swoich 80. urodzin. W programie wizyty znalazły się nie tylko spotkania o charakterze politycznym, ale również wydarzenia związane z polską społecznością mieszkającą za oceanem.

Jednym z punktów wizyty była msza święta w Parafii Matki Bożej Królowej Polski i św. Maksymiliana Kolbe w stanie Maryland. To właśnie tam na prezydenta RP czekała grupa polskich dziennikarzy, liczących na krótki komentarz dotyczący jego rozmów z amerykańskimi partnerami.

Reporterzy próbowali wykorzystać moment przed wejściem do świątyni, aby zadać kilka pytań dotyczących spraw międzynarodowych. Szczególne zainteresowanie wzbudzała kwestia dalszej obecności wojsk amerykańskich w Polsce oraz planowanych rozmów z Donaldem Trumpem.

Jeden z dziennikarzy zapytał wprost, co Karol Nawrocki zamierza przekazać byłemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych w sprawie amerykańskich żołnierzy stacjonujących w naszym kraju. Polityk nie zdecydował się jednak na udzielenie odpowiedzi i w zdecydowany sposób zakończył rozmowę.

“Idę się modlić. Nie krzyczcie, drodzy państwo. Kościół, modlitwa. Wchodzimy, panie redaktorze” – słyszymy.

POLECAMY: Dorota Gardias ODCHODZI z TVN? Jest jasny komunikat

Karol Nawrocki w USA. Tak mówi o spotkaniu z Trumpem

Krótka wymiana zdań została zarejestrowana przez kamery i niemal natychmiast trafiła do mediów społecznościowych. Internauci zaczęli komentować zarówno zachowanie prezydenta, jak i sam moment zadawania pytań przed wejściem do świątyni. Jedni bronili jego decyzji, inni uważali, że jako głowa państwa powinien znaleźć chwilę na rozmowę z mediami.

Ostatecznie Karol Nawrocki nie unikał jednak kontaktu z dziennikarzami przez cały dzień. Po zakończeniu mszy zatrzymał się i odniósł do najważniejszych kwestii związanych z relacjami polsko-amerykańskimi, podkreślając znaczenie strategicznego partnerstwa obu krajów.

Prezydent jasno zadeklarował, że jego priorytetem jest wzmacnianie współpracy wojskowej ze Stanami Zjednoczonymi. Jak zaznaczył, obecność amerykańskich żołnierzy na terytorium Polski pozostaje jednym z najważniejszych elementów bezpieczeństwa naszego kraju.

“W interesie Polski jest to, aby polski prezydent miał dobre relacje z prezydentem Stanów Zjednoczonych. A nasz cel strategiczny jest taki: im więcej żołnierzy amerykańskich w Polsce, tym lepiej. Stała obecność żołnierzy USA jest naszym celem”  – powiedział.

W dalszej części wypowiedzi Karol Nawrocki podkreślił także, że każde spotkanie z amerykańskimi partnerami traktuje przede wszystkim jako okazję do rozmów o interesach Polski. Zwrócił uwagę, że relacje między oboma państwami opierają się nie tylko na współpracy politycznej, ale również na wspólnej historii i zaangażowaniu w działania NATO.

“Każde nasze spotkanie (…) jest dla mnie czasem do tego, aby rozmawiać o interesach Polski. (…) [Trump — red.] bardzo ceni naszą osobistą relację, ale też bardzo ceni naród polski, naszą historię, nasze wydatki na zbrojenia, naszych żołnierzy, którzy także przecież brali udział w misjach amerykańskich, w misjach NATO. To jest ważne” – stwierdził.

Wizyta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych od początku jest szeroko komentowana zarówno przez media, jak i opinię publiczną. Niewykluczone, że kolejne spotkania i deklaracje padną jeszcze w najbliższych dniach, a temat relacji Polski z USA pozostanie jednym z najważniejszych w debacie publicznej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim ma OBROŃCĘ? Donatan dodał oliwy do ognia

Śledzicie wydarzenia w Waszyngtonie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Karol Nawrocki (fot. screen YouTube TVN24)
Donald Trump (fot. screen YouTube TVN24)
Donald Trump (fot. screen YouTube 60 minutes)
Donald Trump (fot. screen YouTube NBC News)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Dobek i Surnik mocno o KONTROWERSJACH PO EUROWIZJI: Co kraj, to inna AFERA!

Opublikowano

w dniu

przez

Eurowizyjne głosowanie polskiego jury wciąż wzbudza kontrowersje…

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością