Śledź nas

showbiz

SZOK W TVN! Agnieszka Woźniak-Starak odchodzi po 12 latach. Poznaj kulisy rozstania i co dalej z jej karierą?

Opublikowano

w dniu

Widzowie TVN przecierają oczy ze zdumienia. Po ponad dekadzie pracy w jednej z największych stacji w Polsce, Agnieszka Woźniak-Starak podjęła odważną decyzję o rozstaniu z telewizją, która przez lata była jej zawodowym domem. Co stoi za tym przełomowym krokiem? Sprawdziliśmy kulisy! Dowiedz się więcej!

Po dwunastu latach współpracy Agnieszka Woźniak-Starak żegna się z TVN. Jej decyzja wstrząsnęła zarówno widzami, jak i branżą telewizyjną. Przez ten czas prowadziła wiele programów – od kontrowersyjnego „Na językach”, przez przygodowe „Azja Express”, po poranne „Dzień Dobry TVN” oraz ostatnio „Mam Talent”. Każdy z tych projektów pokazywał jej różne oblicza, a sama Agnieszka wielokrotnie udowodniła, że nie boi się wyzwań.

Szczególnym ciosem była dla niej tragiczna śmierć męża, Piotra Woźniaka-Staraka. Po tym dramatycznym wydarzeniu wycofała się na jakiś czas z życia publicznego, jednak w 2020 roku powróciła do telewizji dzięki propozycji ówczesnego dyrektora programowego TVN Edwarda Miszczaka. To on zaproponował jej wspólne prowadzenie „Dzień Dobry TVN” z Ewą Drzyzgą — kobiecy duet od początku zyskał ogromną sympatię widzów.

W czerwcu 2023 roku doszło jednak do kolejnej zmiany — nowa szefowa TVN Lidia Kazen zdecydowała o zakończeniu współpracy Agnieszki z porannym pasmem. Wówczas mówiło się jednak, że to nie koniec jej kariery w stacji. Szybko pojawiła się informacja o nowym projekcie – Woźniak-Starak razem z Janem Pirowskim poprowadziła odświeżoną edycję „Mam Talent”, co spotkało się z pozytywnym odbiorem.

POLECAMY: “Top of The Top Sopot Festiwal 2025”: Cyms, Bem, Spolsky i zagraniczna gwiazda – sprawdź, kto wystąpi na festiwalu TVN

Wielkie odejście z TVN – znamy kulisy!

Większość fanów była przekonana, że wiosną znów zobaczymy Agnieszkę Woźniak-Starak na planie kolejnej edycji „Mam Talent”. Tymczasem sama zainteresowana opublikowała zaskakujące oświadczenie, w którym napisała:

Trudno mi w to uwierzyć, ale właśnie minęło 20 lat od mojego telewizyjnego debiutu. Przez ten czas przeżyłam kilka żyć, po drodze zamieniając TVP na TVN. Moja zawodowa droga, podobnie jak ta życiowa, bywała trudna i wyboista, ale jednak na tyle ciekawa i pełna zaskakujących zwrotów akcji, że nigdy nie wybrałabym innej. Zawsze marzyłam o tym, żeby moja praca była moją pasją i to się udało. Zawsze z wielkim entuzjazmem rzucałam się na nowe wyzwania, bo lubię zmiany. No właśnie, lubię zmiany… DLATEGO PO 12 LATACH ZDECYDOWAŁAM, ŻE ODCHODZĘ Z TVN-u – napisała.

W swoim wpisie nie zapomniała podziękować osobom, które były dla niej ważne na tej drodze:

Ludzi, którym zawdzięczam najwięcej, dawno już w TVNie nie ma. Aldona Wejchert, Edward Miszczak, Piotr Korycki, Katarzyna Mazurkiewicz, Rinke Rooyens, dziękuję. Nigdy też nie zapomnę Waszego wsparcia w najtrudniejszym dla mnie momencie w życiu prywatnym – kontynuowała.

Nie umknęło uwadze internautów również krótkie, lecz wiele mówiące podziękowanie skierowane do obecnej szefowej TVN, Lidii Kazen:

Lidia Kazen, Tobie też dziękuję, próbowałyśmy – dodała.

To wymowne stwierdzenie może sugerować, że współpraca obu pań nie układała się najlepiej. Choć oficjalnie żadna ze stron nie mówi o konflikcie, ten krótki komentarz zdaniem wielu fanów zdradza, że ich zawodowe relacje mogły być dalekie od idealnych.

POLECAMY: Rafał Cieszyński świętuje urodziny i zachwyca swoją wyrzeźbioną klatą – zobacz zdjęcia i poznaj bliżej aktora

Wsparcie od kolegów z branży – gwiazdy zabrały głos!

Pod postem Agnieszki Woźniak-Starak pojawiła się lawina komentarzy od gwiazd i współpracowników. Paulina Krupińska-Karpiel, która współprowadzi „Dzień Dobry TVN”, napisała:

Aguś gdziekolwiek Cię poniesie to życzę Ci powodzenia. Zawsze w zgodzie z sobą” – napisała Paulina Krupińska-Karpiel pod jej oświadczeniem. 

W relacji na Instagramie dodała jeszcze więcej emocji:

Aga, praca z tobą to była czysta przyjemność i trochę śmiechu na granicy rozsądku. Powodzenia, gdziekolwiek teraz płyniesz – czytamy.

Damian Michałowski, także prowadzący „Dzień Dobry TVN”, krótko, ale ciepło skomentował:

Aga powodzenia! Bądź jak zawsze na fali – napisał.

Swoje słowa wsparcia skierował również Mateusz Szymkowiak, który nie pracuje w TVN, ale pamięta ich wspólne początki:

Aga gdziekolwiek teraz – jesteś najlepsza! Nigdy nie zapomnę jak pięknie zaopiekowałaś się mną kiedy trafiłem do TVP2 – wspomniał.

Słowa uznania i wsparcia przesłali również inni znani – Maciej Zień, Łukasz Jemioł, Paulina Chylewska, Joanna Opozda, Żaneta Rosińska. Środowisko show-biznesowe, w którym przez lata funkcjonowała, pokazało ogromne wsparcie i szacunek dla jej decyzji.

POLECAMY: Michał Piróg nie kryje zawodu po wygranej Karola Nawrockiego – gwiazdor TVN komentuje wybory z ciężkim sercem

Co dalej? Agnieszka zapowiada nowe ruchy

Choć pożegnała się z TVN, Agnieszka Woźniak-Starak już zapowiada, że to nie koniec jej medialnej działalności. W swoim wpisie zaznaczyła:

A propos! Co dalej? Zobaczymy…Ostatnie wybory prezydenckie pokazały, jak bardzo zmieniła się medialna rzeczywistość. Tradycyjne media przestały być głównymi kanałami komunikacji. Trzeba iść z duchem czasu, dlatego nieustanie w każdy wtorkowy poranek zapraszam do Onetu – czytamy.

Na koniec Agnieszka Woźniak-Starak pozostawiła swoim fanom sympatyczny akcent:

Ps. Tymczasem z niecierpliwością czekam aż dr Sławosz Uznański-Wiśniewski w końcu poleci w kosmos! I oczywiście trzymam kciuki – zakończyła.

Decyzja Agnieszki Woźniak-Starak to bez wątpienia zamknięcie ważnego rozdziału w historii TVN. Przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy stacji — profesjonalna, błyskotliwa, z charakterystycznym stylem prowadzenia i ogromnym wyczuciem w kontaktach z rozmówcami. Jej odejście to duża strata dla stacji, która traci jedną ze swoich najmocniejszych dziennikarskich osobowości. Trudno będzie znaleźć kogoś, kto w podobny sposób połączy dziennikarski warsztat z lekkością i dystansem, którymi zdobyła sympatię widzów. Dla samej Agnieszki to jednak początek zupełnie nowego etapu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gwiazdy śniadaniówek na wakacjach! Ibisz, Michałowski, Kubiak i Jelonek kuszą fotkami [FOTO]

Jan Pirowski, Agnieszka Woźniak-Starak (fot. biuro prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Agnieszka Woźniak-Starak (fot. screen Instagram Agnieszka Woźniak-Starak)
Agnieszka Woźniak-Starak (fot. screen Instagram Agnieszka Woźniak-Starak)

SJ

news

Dziś Joanna Kołaczkowska skończyłaby 60 lat. Przyjaciele nie kryją tęsknoty

Opublikowano

w dniu

przez

Ten dzień miał wyglądać zupełnie inaczej. Zamiast wspólnego świętowania pozostały wspomnienia, emocje i słowa, które poruszyły tysiące fanów. Przyjaciele ze sceny postanowili uczcić wyjątkową rocznicę w sposób, który chwyta za serce. Dowiedz się więcej!

Trudno uwierzyć, że od odejścia Joanny Kołaczkowskiej minął już niemal rok. Artystka, która przez dekady rozśmieszała Polaków i była jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny kabaretowej, zmarła 17 lipca ubiegłego roku po wyczerpującej walce z nowotworem mózgu. Jej śmierć była ogromnym ciosem nie tylko dla fanów, ale także dla osób, które przez lata dzieliły z nią scenę.

22 czerwca był dla wielu wyjątkowo trudnym dniem. Właśnie tego dnia Joanna Kołaczkowska obchodziłaby swoje 60. urodziny. Choć artystki nie ma już wśród nas, pamięć o niej pozostaje niezwykle żywa. Z tej okazji na oficjalnym profilu Kabaretu Hrabi pojawił się poruszający wpis, który natychmiast wywołał ogromne emocje wśród internautów.

Autorami wzruszającego tekstu byli najbliżsi współpracownicy artystki – Dariusz Kamys, Łukasz Pietsch oraz Tomasz Majer. Kabareciarze postanowili wyobrazić sobie, jak wyglądałby ten dzień, gdyby mogli spędzić go razem z ukochaną koleżanką. Ich słowa szybko obiegły internet, a pod wpisem pojawiły się tysiące komentarzy.

POLECAMY: Fani podzieleni po ogłoszeniu Mandaryny w „TzG”. Michał Wiśniewski nie gryzł się w język

Joanna Kołaczkowska skończyłaby 60 lat. Kabaret Hrabi poruszył fanów

W opublikowanym poście przyjaciele wspominali wspólne trasy koncertowe, hotelowe pokoje i coroczne próby znalezienia idealnego prezentu dla Joanny Kołaczkowskiej. Wspomnienia te przeplatały się z charakterystycznym dla Hrabi humorem, ale także ogromną tęsknotą.

“Dziś skończyłabyś 60 lat. Być może twoje urodziny świętowalibyśmy gdzieś w trasie, między jednym występem a drugim, w hotelowym pokoju. Jak co roku długo zastanawialibyśmy się, ci kupić. To nigdy nie było łatwe. (…) Wieczorem usiedlibyśmy w hotelowym pokoju i wznieśli toast za zdrowie pani Asi. Udawalibyśmy podstarzałych, trochę tandetnych lowelasów, a ty zanosiłabyś się swoim charakterystycznym śmiechem. I właśnie o ten śmiech chodziłoby najbardziej” – czytamy.

W dalszej części wpisu członkowie Kabaretu Hrabi przypomnieli codzienne rytuały artystki. Wspominali jej poranki, przygotowania do występów oraz ogromny profesjonalizm, który towarzyszył jej przez całe życie zawodowe. Podkreślili również, jak ważni byli dla niej widzowie.

“Następnego ranka pojawiłabyś się na śniadaniu lekko niewyspana, może trochę rozczochrana. Rano nigdy przesadnie nie przejmowałaś się fryzurą. Ale kiedy przyjeżdżaliśmy na miejsce występu, zaczynał się rytuał. (…) Dla widzów. Bo oni byli dla ciebie ważni. Zawsze byli. Bardzo nam ciebie brakuje. Ale uczymy się żyć dalej” – napisali.

Po śmierci Joanny Kołaczkowskiej członkowie Kabaretu Hrabi na pewien czas zawiesili działalność. Dla całego zespołu był to niezwykle trudny okres, ponieważ stracili nie tylko artystkę, ale przede wszystkim bliską przyjaciółkę. Z czasem wrócili jednak na scenę, starając się kontynuować to, co wspólnie budowali przez lata.

Choć występują dziś z zapraszanymi gośćmi i próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości, nie ukrywają, że brak Joanny Kołaczkowskiej jest odczuwalny każdego dnia. Jej energia, poczucie humoru i niezwykła charyzma pozostawiły pustkę, której nie sposób wypełnić.

Szczególnie poruszające okazały się słowa zamieszczone na zakończenie wpisu. Przyjaciele artystki przyznali, że uczą się na nowo śmiać, żartować i wracać do codzienności. Jednocześnie zauważyli, że w wielu momentach wciąż odnajdują cząstkę Joanny Kołaczkowskiej.

“Uczymy się na nowo wypełniać garderobę śmiechem. Jeszcze ostrożnie, jeszcze trochę nieśmiało. Coraz częściej jednak łapiemy się na tym, że w tym śmiechu jest też coś od ciebie. Jakbyś zostawiła go nam na przechowanie. I dlatego dziś, zamiast smutku, chcemy wznieść toast za wszystkie chwile, które dzięki tobie stały się piękniejsze. Za Ciebie, Aśka. I za ten śmiech, który wciąż z nami jest” – czytamy.

Wpis Kabaretu Hrabi wywołał ogromne poruszenie wśród fanów. Wielu internautów przyznawało, że trudno było powstrzymać łzy podczas czytania tych słów. W komentarzach pojawiały się wspomnienia ulubionych skeczów, podziękowania za lata radości oraz wyrazy wsparcia dla przyjaciół artystki. Jedno jest pewne – choć Joanna Kołaczkowska nie mogła świętować swoich 60. urodzin, pamięć o niej pozostaje niezwykle żywa, a jej charakterystyczny śmiech i talent na zawsze zapiszą się w historii polskiego kabaretu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Izabela Trojanowska w „Tańcu z Gwiazdami”? Taką kwotę miałaby zarobić

Wspominacie Joannę Kołaczkowską? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)
Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)
Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Fani podzieleni po ogłoszeniu Mandaryny w „TzG”. Wiśniewski nie gryzł się w język

Opublikowano

w dniu

przez

Ogłoszenie udziału jednej z pierwszych uczestniczek nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” wywołało prawdziwą lawinę komentarzy. W sieci natychmiast pojawiły się głosy zachwytu, ale też krytyki. Teraz do całej sytuacji odniósł się ktoś, kto zna ją lepiej niż większość komentujących. Dowiedz się więcej!

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a już budzi ogromne emocje. Produkcja stopniowo odkrywa kolejne karty, ujawniając nazwiska gwiazd, które zawalczą o Kryształową Kulę. Wśród pierwszych oficjalnie ogłoszonych uczestniczek znalazły się Helena Englert oraz Marta „Mandaryna” Wiśniewska, której udział od razu stał się jednym z najgorętszych tematów w mediach społecznościowych.

Po ogłoszeniu nazwiska Mandaryny internet błyskawicznie zalały komentarze internautów. Wielu widzów zwracało uwagę na jej wieloletnie doświadczenie związane z tańcem, sugerując, że może mieć znaczącą przewagę nad pozostałymi uczestnikami programu. Dyskusja szybko nabrała tempa i podzieliła fanów tanecznego show.

Głos w sprawie postanowił zabrać Michał Wiśniewski, który w rozmowie z Plejadą otwarcie skomentował udział swojej byłej żony w programie. Lider zespołu Ich Troje nie ukrywał, że jego zdaniem produkcja powinna była zaprosić ją do programu znacznie wcześniej.

“20 lat za późno, ale zawsze lepiej późno, niż wcale. To powinno się wydarzyć z 20 lat temu, dlatego że Marta jest bardzo charyzmatycznym człowiekiem. W tym wyzwaniu fajne jest to, że Marta wywodzi się z zupełnie innego tańca. Więc porównywanie hip-hopu do tańca towarzyskiego jest co najmniej nie na miejscu” – wyznał na łamach Plejady.

Muzyk odniósł się również do zarzutów dotyczących rzekomej przewagi Mandaryny nad innymi uczestnikami. Jego zdaniem wiele osób niesłusznie wrzuca wszystkie style taneczne do jednego worka, nie dostrzegając ogromnych różnic pomiędzy nimi.

“Zawsze powtarzałem, że nie jestem wokalistą, tylko bardem. Jestem kimś, kto śpiewa własne teksty. W związku z tym myślę, że Marta jest głównie performerem” – wyjaśnił.

Chwilę później Michał Wiśniewski jeszcze mocniej podkreślił, że doświadczenie sceniczne jego byłej żony nie oznacza automatycznie łatwiejszej drogi do sukcesu w programie. Wręcz przeciwnie — uważa, że będzie musiała zmierzyć się z zupełnie nowym wyzwaniem.

“Robienie z niej tancerki i to jeszcze w kontekście tańca towarzyskiego jest co najmniej nadużyciem. To na pewno jest dla niej wyzwanie. Fajnie, że przeżyje taką przygodę” – dodał lider Ich Troje.

POLECAMY: Izabela Trojanowska w „Tańcu z Gwiazdami”? Taką kwotę miałaby zarobić

Michał Wiśniewski będzie kibicować byłej żonie w “TzG”?

Lider Ich Troje nie ukrywa również, że zamierza trzymać kciuki za Mandarynę podczas jej telewizyjnej przygody. Choć ich małżeństwo zakończyło się wiele lat temu, dziś łączą ich dobre relacje i wzajemny szacunek.

“Będę za nią trzymał kciuki, tak, jak za Dominikę [Tajner]. Nie wiem, czy pojawię się w studio. Jak mnie zaprosi, to się pewnie pojawię, ale na pewno będę jej kibicował. To jest ktoś bardzo mi bliski, więc dlaczego miałbym jej nie kibicować?” – powiedział.

W rozmowie pojawił się również temat pozycji Mandaryny w polskim show-biznesie. Zapytany o to, czy jego zdaniem artystka jest niedoceniana, Michał Wiśniewski odpowiedział w swoim charakterystycznym stylu.

“Marty nie trzeba doceniać, bo należy do tych ludzi, którzy doceniają się sami. Ona nie ma oczekiwań, więc nie może się zawieść. Najbardziej cenię ją za to, że w każdej sytuacji życiowej Marta robi dokładnie to samo, co ja. Wstaje, otrzepuje się i idzie dalej” – stwierdził.

Przy okazji wywiadu muzyk został również zapytany o własny udział w „Tańcu z Gwiazdami”. Choć przez lata wielokrotnie pojawiały się spekulacje na ten temat, tym razem rozwiał wszelkie wątpliwości i jasno określił swoje stanowisko.

“Nigdy bym się nie zgodził na “Taniec z gwiazdami”. Nie czerpię przyjemności z tańca. Mnie to zupełnie nie interesuje. Gdyby było wspólne latanie samolotami, to jak najbardziej. Akurat na tym się dobrze znam” – powiedział.

Tymczasem emocje wokół nowej edycji programu dopiero się rozkręcają. Oprócz Mandaryny i Heleny Englert w mediach pojawiają się kolejne nazwiska potencjalnych uczestników, a widzowie już teraz próbują przewidzieć, kto okaże się największym odkryciem sezonu. Jedno jest pewne — udział Mandaryny od samego początku budzi ogromne zainteresowanie, a jej występy będą należały do najbaczniej obserwowanych momentów nadchodzącej edycji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Karolina Gilon ODRZUCIŁA dwie propozycje TVN? Wyjaśniamy, dlaczego

Będziecie kibicować Mandarynie w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Michał Wiśniewski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Mandaryna (fot. Gałązka/AKPA)
Mandaryna (fot. Gałązka/AKPA)
Mandaryna (fot. Gałązka/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Trojanowska w „Tańcu z Gwiazdami”? Taką kwotę miałaby zarobić

Opublikowano

w dniu

przez

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo głośno, a produkcja stopniowo odsłania kolejne nazwiska uczestników. Wśród gwiazd, o których od dawna mówiło się w kontekście programu, była także Izabela Trojanowska. Teraz artystka przerwała milczenie i szczerze wyjaśniła, dlaczego regularnie odrzuca propozycje udziału w telewizyjnym hicie. Dowiedz się więcej już teraz!

Nowa odsłona „Tańca z Gwiazdami” zadebiutuje jesienią na antenie Polsatu, a widzowie już teraz żyją kolejnymi ogłoszeniami dotyczącymi składu uczestników. Wiadomo, że o Kryształową Kulę powalczą między innymi Helena Englert oraz Mandaryna, której udział wywołał szczególne emocje ze względu na jej profesjonalne taneczne doświadczenie.

Od pewnego czasu w kuluarach mówiło się również o możliwym udziale Izabeli Trojanowskiej. Piosenkarka i aktorka od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd polskiej estrady, a widzowie doskonale kojarzą ją także z serialu „Klan”. Wielu fanów było przekonanych, że prędzej czy później pojawi się na parkiecie programu.

Jak donosił Pudelek jakiś czas temu Jak donosi Pudelek, aktorce zaproponowano wynagrodzenie sięgające 18 tysięcy złotych za każdy odcinek programu.

„Izabela Trojanowska jako gwiazda ze sporym stażem miała usłyszeć stawkę 18 tys. zł za odcinek. Jest jednak sceptyczna, bo nie chce się ośmieszać i słuchać komentarzy, że “nie ma szans”. Bardzo zależy jej na wizerunku, więc rozmowy z nią są trudne. Obserwowała, co działo się z poprzedniczkami z jej grupy wiekowej i to ją martwi najbardziej” – przekazało źródło Pudelka.

POLECAMY: Karolina Gilon ODRZUCIŁA dwie propozycje TVN? Wyjaśniamy, dlaczego

Izabela Trojanowska w “Tańcu z Gwiazdami”?

Okazuje się jednak, że sama zainteresowana nie podchodzi do tego pomysłu z entuzjazmem. W rozmowie z serwisem Eska.pl, przeprowadzonej podczas wydarzenia „Lato z Radiem i Telewizją Polską”, artystka wprost wyjaśniła, dlaczego nie chce brać udziału w show.

“Czy obawiam się? Nie. Lubię brać udział w czymś, co mogę wygrać. Wydaje mi się, że poziom jest tak wysoki, że nie wygrałabym. To po co brać udział? Można się czegoś nauczyć, rzeczywiście. Ja sama chodzę na różne fitnessy, zajęcia ruchowe, jak tylko mogę i mam okazję. Teraz jest czas koncertów, trochę nie mam czasu” – wyjaśniła w rozmowie z redaktorem serwisu ESKA.pl.

Słowa Izabeli Trojanowskiej pokazują, że nie chodzi o strach przed oceną czy wysiłkiem fizycznym. Gwiazda otwarcie przyznała, że po prostu nie widzi sensu w angażowaniu się w konkurs, w którym – jej zdaniem – nie miałaby realnych szans na zwycięstwo.

To podejście może zaskakiwać, bo wielu uczestników traktuje program przede wszystkim jako przygodę, możliwość nauki i okazję do pokazania się widzom z zupełnie innej strony. Trojanowska patrzy jednak na sprawę inaczej. Dla niej udział w rywalizacji ma sens tylko wtedy, gdy istnieje perspektywa walki o najwyższe miejsce na podium.

Artystka zdradziła także, że kiedyś była bardziej otwarta na taki projekt. W tamtym okresie nie otrzymała jednak zaproszenia od producentów, a dziś jej priorytety są już zupełnie inne.

“Nie mam parcia, żeby tam pójść. Kiedyś miałam ochotę, ale jakoś wtedy nie trafili na mnie. Nie wpadli na to, że mogłabym zatańczyć, a w tej chwili chyba nie za bardzo jest to mogą ambicją. Jak oglądam koleżanki, które ciężko pracują i podobają się publiczności, to wiem, że dałabym radę, ale nie o to chodzi. Jak się bierze udział w jakimś konkursie, to z nadzieją wygranej. W tej chwili chyba nie mam szans” – dodała.

Ta wypowiedź rzuca nowe światło na medialne spekulacje dotyczące jej udziału w programie. Choć produkcja miała być zainteresowana pozyskaniem gwiazdy, wszystko wskazuje na to, że to właśnie Izabela Trojanowska konsekwentnie mówiła „nie”.

Warto zwrócić uwagę, że artystka wcale nie podważa własnych możliwości tanecznych. Wręcz przeciwnie – podkreśla, że regularnie dba o formę, uczestniczy w zajęciach ruchowych i wierzy, że poradziłaby sobie na parkiecie. Problemem nie jest więc brak wiary w umiejętności, lecz brak wiary w końcowy triumf.

Tak szczera deklaracja wyróżnia się na tle wielu gwiazd, które zazwyczaj mówią o „braku czasu” lub „innych zobowiązaniach”. Trojanowska postawiła sprawę jasno: nie chce brać udziału w konkursie tylko po to, by w nim wystąpić. Dla niej liczy się realna walka o zwycięstwo.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda przerwała milczenie ws. wypadku Łukasza Litewki. Zaskoczeni?

Chcielibyście zobaczyć Izabelę Trojanowską w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Jurorzy (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6/wiosna 2025)
Iza Trojanowska (fot. AKPA)
Iza Trojanowska (fot. AKPA)
Iza Trojanowska i Filip Lato (fot. AKPA)
Iza Trojanowska (fot. AKPA)
Iza Trojanowska (fot. AKPA)
Iza Trojanowska (fot. AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Karolina Gilon ODRZUCIŁA dwie propozycje TVN? Wyjaśniamy, dlaczego

Opublikowano

w dniu

przez

W ostatnich dniach wokół nazwiska Karoliny Gilon znów zrobiło się wyjątkowo głośno. Wszystko przez plotki dotyczące jej udziału w jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych. Prezenterka postanowiła jednak sama zabrać głos i rozwiać wszelkie wątpliwości. Dowiedz się więcej!

Jeszcze niedawno internet obiegły doniesienia sugerujące, że Karolina Gilon może dołączyć do uczestniczek kolejnej edycji programu „Królowa przetrwania”. Informacja szybko podchwycona została przez portale plotkarskie i media społecznościowe, wywołując ogromne zainteresowanie wśród fanów prezenterki.

Tym bardziej że produkcja nowego sezonu programu nie ujawniła jeszcze pełnej listy uczestniczek. W efekcie w sieci zaczęły pojawiać się liczne spekulacje, a nazwisko Karoliny Gilon regularnie przewijało się wśród potencjalnych gwiazd, które miałyby pojawić się w dżungli.

Sama zainteresowana postanowiła jednak szybko zareagować. Na swoim Instagramie opublikowała relację, w której odniosła się do pojawiających się plotek i jasno wyjaśniła, jak wygląda sytuacja.

“Moi drodzy, muszę to zdementować, bo widzę, że w Internecie jest dużo plotek o tym, że ja i ‘Królowe przetrwania’. Nie: absolutnie nie. Nawet takiego pomysłu nie było” – powiedziała wprost Karolina Gilon.

Jej stanowisko nie pozostawia miejsca na domysły. Jak podkreśliła, udział w programie nie był nawet rozważany, a wszystkie medialne doniesienia okazały się jedynie internetowymi spekulacjami.

Prezenterka zdradziła również, co stoi za taką decyzją. Jak się okazuje, obecnie najważniejszą rolę w jej życiu odgrywa macierzyństwo. Gwiazda nie ukrywa, że chce poświęcać synowi maksimum uwagi i nie wyobraża sobie wielotygodniowej rozłąki.

“Dlatego że nie ma takiej opcji, żebym ja do drugiego roku życia Franka – w takim najważniejszym jego momencie rozwojowym, gdzie ja: jako mama muszę być przy nim – go zostawiła i poleciała sobie na koniec świata: do dżungli” – dodała.

Co ciekawe, Karolina Gilon przyznała jednocześnie, że sama jest fanką programu „Królowa przetrwania”. Regularnie śledzi kolejne sezony i z zainteresowaniem obserwuje zmagania uczestniczek.

“Lubię oglądać ‘Królowe przetrwania’ z perspektywy kanapy (…). Widziałam wszystkie sezony i na tym pozostanę. Czekam na kolejny sezon, ale jako widz” – dodała.

POLECAMY: Doda przerwała milczenie ws. wypadku Łukasza Litewki. Zaskoczeni?

Karolina Gilon w “Azji Express”?

Jej wypowiedź szybko rozwiała wszelkie wątpliwości dotyczące ewentualnego udziału w programie. Wygląda więc na to, że przynajmniej na razie widzowie nie zobaczą prezenterki walczącej o przetrwanie w egzotycznych warunkach.

To jednak nie pierwszy raz, gdy Karolina Gilon rezygnuje z dużego telewizyjnego projektu ze względu na rodzinę. Już kilka miesięcy temu pojawiały się informacje, że stacja TVN widziała ją również w jednej z kolejnych edycji programu „Azja Express”.

W lutym Pudelek informował, że produkcja była bardzo zainteresowana udziałem prezenterki. Ostatecznie jednak także ten projekt nie doszedł do skutku. Powód miał być dokładnie ten sam – troska o syna i niechęć do wielotygodniowej rozłąki.

Jak informowano wówczas w mediach:

“Karolina nie mogłaby sobie wybaczyć, gdyby dla kariery zostawiła rocznego Franka i wyjechała bez niego za granicę, bo tego właśnie wymaga format. Wie, że ten wiek jest kluczowy dla rozwoju zdrowej emocjonalności dziecka. Wybór – choć trudny, bo Karolina jest gotowa do powrotu do pracy, zwłaszcza przy programie, który jest świetną przygodą – był oczywisty. Dobro dziecka jest najważniejsze” – mówił informator tabloidu.

Choć wielu fanów z pewnością chciałoby jak najszybciej zobaczyć Karolinę Gilon ponownie na ekranie, wszystko wskazuje na to, że prezenterka nie zamierza podejmować pochopnych decyzji. Na razie najważniejszy pozostaje dla niej syn i rodzinne życie. Nie oznacza to jednak definitywnego końca telewizyjnych planów. Wręcz przeciwnie – sama przyznaje, że jest gotowa wrócić do pracy, ale dopiero wtedy, gdy uzna, że nadszedł na to odpowiedni moment.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maryla Rodowicz pomyliła znaną tenisistkę. Nagranie krąży po sieci

Chcielibyście zobaczyć Karolinę Gilon w nowej roli na antenie TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Karolina Gilon (fot. screen Player.pl) – “Dzień dobry TVN” z 28 listopada 2025
Lidia Kazen (fot. screen YouTube TVN.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością