Śledź nas

showbiz

„Taniec z Gwiazdami”: Beata Kozidrak w roli jurorki i zaskakująca eliminacja – zobacz, kto odpadł w czwartym odcinku

Opublikowano

w dniu

W ubiegłym tygodniu parkiet zamienił się w prawdziwy wehikuł czasu. Oprócz tradycyjnych występów na widowni pojawiło się ponad 200 gwiazd, które brały udział w programie na przestrzeni lat. Do prowadzenia jednorazowo wrócili także Kasia Skrzynecka i Piotr Gąsowski. Z okazji jubileuszu tydzień temu nikt nie odpadł. Sprawdź, jak poradziły sobie pary w 4. odcinku i kto tym razem musiał pożegnać się z programem!

Trwa wielki jubileusz „Tańca z Gwiazdami” – 30. edycja programu w Polsce oraz 20-lecie samego formatu w naszym kraju. Od początku było więc wiadomo, że ta odsłona będzie wyjątkowa. 4. odcinek również różnił się od poprzednich, ponieważ nosił tytuł „Beata Night”. Wszystkie pary tańczyły w nim do przebojów Beaty Kozidrak i zespołu Bajm. Dodatkowo w jury wyjątkowo zabrakło Ewy Kasprzyk, którą na ten jeden wieczór zastąpiła sama Beata Kozidrak.

Jak zawsze, oprócz fanów, publiczności i bliskich uczestników, na widowni nie zabrakło również znanych postaci ze świata mediów i internetu. Wśród zaproszonych gości pojawili się się m.in. detektyw Krzysztof Rutkowski, modelka Magdalena Stępień, była prezenterka „Pytania na śniadanie” – Małgorzata Opczowska oraz wokalistka Magdalena Narożna, która sama w zeszłym sezonie tańczyła na parkiecie.

POLECAMY: Nie żyje znany szef kuchni – widzowie pokochali go w hitowym show Polsatu

Poznaj punktację i opinie jurorów w czwartym odcinku

  1. Lanberry i Piotr Musiałkowski
  • Taniec: Pasodoble do piosenki “Biała armia”
  • Punkty:
  • Komentarz jurora:“Ten pazur w tym układzie był, więc brawo. Jeżeli mielibyście nad czymś pracować to nad bardziej rytmicznymi nogami” – powiedział Rafał Maserak.

Występ wywołał lawinę reakcji wśród internautów na Facebooku i Instagramie:

Najlepsza para; Zdecydowanie za niskie noty; Co za okropna muzyka i aranżacja do paso; Super zobaczyć was w takiej odsłonie; Zatańczyła jak wojowniczka; Mój głos oddany – pisali.

2. Tomasz Karolak i Izabela Skierska

  • Taniec: Walc wiedeński do utworu “Piechotą do lata”
  • Punkty: 27
  • Komentarz jurora:“Masz talent aktorski, tego nam potrzeba w tym programie […] Na pracę Twoich stóp spuszczam zasłonę milczenia” – skomentowała Iwona Pavlović.

Tuż po występie fani od razu ruszyli do komentowania w sieci:

Tomek prześlicznie tańczysz; Tomek rozwala system; Widać progres; Uśmiałam się jak zawsze; Znów za mało tańca; Mnie tam się bardzo podobało – komentowali widzowie.

3. Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko

  • Taniec: Taniec współczesny w rytm melodii piosenki “Szklanka wody”
  • Punkty: 37
  • Komentarz jurora:“Jesteście świetni, idziecie jak burza” – skomentował Tomasz Wygoda. Z kolei Beata Kozidrak dodała: “Po prostu rozwaliłaś system Wiktoria!”.

Widzowie nie kryli emocji i żywo komentowali ich taniec w social mediach:

Jeden z najlepszych i z najpiękniejszym przesłaniem tańców współczesnych; Ta lalka zepsuła mi cały obiór; Trochę za dużo podnoszenia i odkładania tej lalki; To było coś pięknego; Jak zwykle pięknie; Mnie nie przekonało – czytamy.

4. Maja Bohosiewicz i Albert Kosiński

  • Taniec: Samba do piosenki “O Tobie”
  • Punkty: 31
  • Komentarz jurora:“Maju, Ty jesteś tak piękna fantastyczną dziewczyną […] Natomiast dzisiaj coś drgnęło, może poczułaś to szaleństwo. Chce żebyś poczuła tę wolność” – powiedziała Pavlović.

Natychmiast po występie w mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze od fanów.

Ta muzyka zabiła całkiem dobry taniec; Uwielbiam tę parę; Słabiutko; Piękny występ; Był ogień; Połowa tańca poza rytmem; szczerze to nie zdziwię się jak dziś odpadnie; Ładnie zatańczone – komentowali fani Mai i widzowie programu.

5. Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin

  • Taniec: Swing w rytm piosenki “Nie ma wody na pustyni”
  • Punkty: 24 (najsłabsza nota odcinka)
  • Komentarz jurora:“Może nie będę mówić o wartościach tanecznych Twojego występu, bo było ich niewiele” – skrytykowała Pavlović. Z kolei Kozidrak wtrąciła: “Basiu to było piękne, mądre. Ja dzisiaj zobaczyłam ogień w Waszym tańcu. Powiem Basia, do finału!”.

Fani programu od razu zabrali się do komentowania i dzielenia się wrażeniami.

Pięknie Pani Basiu; Trzymam kciuki; Pani Basia jest urocza, jak dla mnie lepszy ma rytm niż Maja; Koniecznie do finału; Pani Basia to nasze dobro narodowe – pisali internauci.

6. Mikołaj “Bagi” Bagiński i Magda Tarnowska

  • Taniec: Walc angielski do piosenki “Dwa serca, dwa smutki”
  • Punkty: 35
  • Komentarz jurora:“Mikołaju masz niesamowitą osobowość, ten twój uśmiech, radość, pozytywna energia. Wszyscy powinni Ci dziękować za to. Zatańczyliście przepięknie do tak ładnej ballady” – oceniła Kozidrak.

Media społecznościowe po występie zaroiły się od komentarzy widzów:

Widać duży progres; Piękny taniec i piękna para; Ależ ten taniec był piękny; W tej fryzurze Bagi jest nie do poznania; Dzisiaj zaskoczył pozytywnie; Jestem dumna – czytamy w sekcji komentarzy.

7. Aleksander Sikora i Daria Syta

  • Taniec: Quickstep do piosenki “Płynie w nas gorąca krew”
  • Punkty: 40 (najwyższa nota odcinka)
  • Komentarz jurora:“To jest quickstep! Polecieliście po prostu na maxa, połączyliście tą nowoczesność, był naprawdę wulkan” – skomentował Maserak. Z kolei Pavlović dodała: “Byłam tak zaskoczona poprawnością, lekkością […] Idealnie tworzyliście lekkość”.

Widzowie nie kryli emocji i natychmiast zaczęli komentować występ na Instagramie.

Widać serce i pracę włożone w taniec; Ten chłop wprowadza innych chłopów w kompleksy; 40 punktów jak najbardziej uzasadnione; W końcu porządny taniec w tym odcinku – pisali fani.

8. Maurycy Popiel i Sara Janicka

  • Taniec: Jive do piosenki “Józek nie daruję Ci tej nocy”
  • Punkty: 34
  • Komentarz jurora:“Gdybym Cię poznała wiele lat temu, to tytuł tej piosenki brzmiałby “Maurycy nie daruję Ci tej nocy”– skomentowała Kozidrak. Zaś Pavlović zwróciła uwagę: “Twoja góra była kwadratowa, nie było rotacji w ciele […] Natomiast dół masz świetny, masz świetnie przygotowane nogi”.

Widzowie tłumnie dzielili się swoimi spostrzeżeniami w sieci:

Proszę tańczyć grzecznie do finału; Maurycy będzie w finale; Wspaniała praca; Za mało punktów; Nieźle Wam wyszło; Było magicznie, Maurycy rośnie na faworyta – komentowali widzowie.

9. Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska

  • Taniec: Rumba do utworu “Taka Warszawa”
  • Punkty: 38
  • Komentarz jurora:“Było intymnie, było napięcie, a co najważniejsze, że był oddech w tym tańcu” – skomentował Maserak. Zaś Pavlović zauważyła: “To był naprawdę piękny spektakl o emocjach […] Było dużo cudownego partnerowania”.

Internet zalała fala komentarzy od widzów tuż po zakończeniu występu.

Aga jest hipnotyzująca; Najpiękniejszy taniec tego odcinka; Zmysłowo, sensualnie i pięknie; Agnieszka to top tancerka; Niech jury zacznie oceniać Marcina a nie Agnieszkę – czytamy.

10. Katarzyna Zillmann i Janja Lesar

  • Taniec: Tango do piosenki “Co mi Panie dasz?”
  • Punkty: 40 (druga najwyższa nota odcinka)
  • Komentarz jurora:“Ja się tak cieszę, że tu jesteś. Jestem ciekawa, cały czas chcę na Ciebie patrzeć, obserwować […] Jedyna moja prośba, chciałabym Cię raz zobaczyć w innej odsłonie, w takiej niewinnej, grzecznej” – oceniła Pavlović.

Media społecznościowe zaroiły się od komentarzy widzów po występie:

Jestem totalną fanką Kasi; Dwie rakiety; Pięknie dzisiaj wytańczyły; Ogień po prostu; Nie jestem za żeńskimi parami, ale widać ogrom pracy Kasi i talent; Cudowna synchronizacja i płynność ruchów; Rozwaliłyście system – komentowali fani.

POLECAMY: Debiut pary Tomaszewska-Pirowski w „Dzień Dobry TVN” wywołał lawinę komentarzy! Widzowie wydali werdykt

Kto pożegnał się z walką o kryształową kulę?

Czwarty odcinek dostarczył widzom ogromnych emocji. Stawka była szczególnie wysoka, ponieważ tym razem eliminacje były nieuniknione – tydzień wcześniej nikt nie opuścił programu, dlatego wszyscy doskonale zdawali sobie sprawę, że tym razem napięcie sięgnie zenitu, a każdy, nawet najmniejszy błąd, mógł zaważyć na dalszym udziale w show.

Pod koniec odcinka napięcie sięgnęło zenitu – scena rozświetliła się tradycyjnie niebieskim światłem, a dramatyczna muzyka potęgowała atmosferę oczekiwania na werdykt. Najmniej punktów od jurorów otrzymali Barbara Bursztynowicz (24) oraz Tomasz Karolak (27). Ostatecznie, po zsumowaniu głosów jurorów i widzów z dwóch odcinków, z programem pożegnała się Lanberry i Piotr Musiałkowski.

Chciałabym podziękować Piotrkowi. Ten czas był na maxa produktywny. Dziękuje za to doświadczenie. Dziękuję całej produkcji, dziękuje Wam, dziękuję przede wszystkim jurorom za cenne wskazówki, które na pewno wezmę sobie do serca. Dziękuje za wszystkie głosy – powiedziała Lanberry na pożegnanie.

Już w trakcie odcinka zapowiedziano, że kolejny będzie wyjątkowy – rodzinny. Na parkiecie uczestnicy zatańczą ze swoimi najbliższymi. Mikołaj Bagiński ogłosił, że wystąpi z siostrą Matyldą, Maja Bohosiewicz zatańczy z córką, a Maurycy Popiel i Marcin Rogacewicz pojawią się u boku swojej mamy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To jednak nie były plotki. Dawid Kwiatkowski znienacka podjął zaskakującą decyzję

Oglądaliście dzisiejszy odcinek programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Lanberry i Piotr Musiałkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek 3 z 28 września 2025
Barbara Bursztynowicz, Michał Kassin (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Lanberry i Piotr Musiałkowski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Maurycy Popiel i Sara Janicka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Albert Kosiński i Maja Bohosiewicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Tomasz Karolak i Iza Skierska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Katarzyna Zillman i Janja Lesar (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Daria Syta i Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Mikołaj Bagiński i Magda Tarnowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Beata Kozidrak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Beata Kozidrak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Beata Kozidrak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Beata Kozidrak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Beata Kozidrak i Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Iza Skierska i Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Lanberry i Piotr Musiałkowski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Wiktoria Gorodecka i Kamil Kuroczko (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Rafał Maserak, Beata Kozidrak, Tomasz Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Rafał Maserak, Beata Kozidrak, Tomasz Wygoda (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Maja Bohosiewicz i Albert Kosiński (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Maja Bohosiewicz i Albert Kosiński (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Magda Tarnowska i Mikołaj Bagiński (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Magda Tarnowska i Mikołaj Bagiński (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Olek Sikora i Daria Syta (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Olek Sikora i Daria Syta (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Maurycy Popiel i Sara Janicka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Maurycy Popiel i Sara Janicka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Rogacewicz i Kaczorowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Rogacewicz i Kaczorowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Rogacewicz i Kaczorowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Katarzyna Zillman i Janja Lesar (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Katarzyna Zillman i Janja Lesar (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

showbiz

Iwona Pavlović zdradziła wysokość emerytury. Ile dostaje z ZUS-u?

Opublikowano

w dniu

przez

Iwona Pavlović od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy „Tańca z Gwiazdami”. Choć nadal aktywnie pracuje, nie ukrywa, że otrzymuje również świadczenie z ZUS. W jednym z wywiadów zdradziła, ile pieniędzy co miesiąc trafia na jej konto. Jej słowa mogą zaskoczyć widzów. Dowiedz się więcej

Czarna Mamba od ponad dwóch dekad jest związana z „Tańcem z Gwiazdami”, gdzie zasłynęła bezkompromisowymi ocenami i wymagającym podejściem do uczestników. Iwona Pavlović przez lata wypracowała sobie pozycję jednej z najbardziej cenionych postaci polskiego tańca towarzyskiego. Wcześniej zdobywała liczne tytuły mistrzyni Polski, a później z powodzeniem rozwijała karierę sędziowską. Telewizja sprawiła jednak, że jej nazwisko stało się rozpoznawalne również wśród osób, które na co dzień nie interesują się tańcem.

Mimo upływu lat jurorka nie zamierza rezygnować z aktywności zawodowej. Praca pozostaje dla niej nie tylko pasją, ale również istotnym elementem finansowej codzienności. Jak się okazuje, Iwona Pavlović może liczyć także na comiesięczne świadczenie emerytalne. W rozmowie z Wirtualną Polską postanowiła otwarcie powiedzieć, jak wygląda jej sytuacja.

Kwota, którą ujawniła, wynosi 2700 złotych miesięcznie. Jurorka nie próbowała robić z tego wielkiej sensacji ani ukrywać wysokości świadczenia.

“Proszę, jeżeli bardzo to państwa interesuje, to 2700 zł co miesiąc na moje konto wpływa. Nie za mało, nie za dużo. Tyle, na ile zasłużyłam” – powiedziała.

Za wysokością emerytury stoi jednak konkretna historia zawodowa. Iwona Pavlović przez całe życie prowadziła działalność gospodarczą i nigdy nie była zatrudniona na etacie. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że taki model pracy może przełożyć się na niższe świadczenie w przyszłości. Nie była więc zaskoczona tym, co ostatecznie otrzymuje z ZUS.

POLECAMY: Włodzimierz Czarzasty UDERZA w Karola Nawrockiego. Zgadzacie się z jego słowami?

Iwona Pavlović nie ukrywa, ile dostaje z ZUS. „Na waciki starcza spokojnie”

W rozmowie z Jastrząb Post jurorka wyjaśniła, że odpowiednio wcześniej pomyślała o zabezpieczeniu swojej przyszłości.

“Ale jestem bardzo rozsądna, ponieważ wiedziałam, że będę miała niską emeryturę. Całe życie miałam działalność, nigdy nie pracowałam u kogoś. (…) Wiedząc, że będę miała niską emeryturę, zawsze lubiłam mieć jakieś małe zaplecze. Zabezpieczam się, żeby kiedyś się nie zdziwić” – tłumaczyła.

Nie oznacza to jednak, że Iwona Pavlović zamierza narzekać na otrzymywane pieniądze. Wręcz przeciwnie, jej podejście do tematu jest pełne dystansu i charakterystycznego humoru. Gdy zapytano ją o wysokość emerytury, potrafiła odpowiedzieć w sposób, który doskonale pasuje do jej osobowości.

“Na waciki starcza spokojnie” – powiedziała z uśmiechem w rozmowie z Jastrząb Post.

Jurorka nie ukrywa, że 2700 złotych nie stanowi podstawy jej utrzymania. Nadal pracuje, a zarobki z działalności zawodowej pozwalają jej zachować większą swobodę finansową. Świadczenie z ZUS traktuje jako dodatkowy element budżetu, a nie jedyne źródło pieniędzy. Dzięki temu nie musi mierzyć się z sytuacją, w której cała codzienność zależałaby od wysokości emerytury.

“To są nieduże pieniądze, ale wielu ludzi z takich pieniędzy żyje. Mam większe pieniądze i z nich żyję, ale z tej kwoty robię jakieś opłaty” – dodała Iwona Pavlović.

Na koniec jurorka podkreśliła, że emerytura ma dla niej również wymiar symboliczny. To pieniądze, które otrzymuje po wielu latach pracy, i nie zamierza udawać, że nie sprawiają jej radości.

“To jest taki konkretny człon moich dochodów i jak wpływa na moje konto, to bardzo mnie to cieszy, bo ciężko pracowałam przez całe życie, (…) więc uważam, że należą mi się te pieniążki” – podsumowała.

Historia Iwon y Pavlović pokazuje, że nawet osoby od lat obecne w telewizji mogą otrzymywać stosunkowo niewysokie świadczenia emerytalne. Jurorka nie ukrywa swojej sytuacji, nie dramatyzuje i podkreśla, że wcześniej zadbała o finansowe zabezpieczenie. Jej podejście może być dla wielu osób ważnym przypomnieniem, że na przyszłość warto przygotować się odpowiednio wcześnie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Znany psycholog BRONI Filipa Chajzera i Bianki: „Nasze życie jest nudne”

Według Was to dobra emerytura Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Iwona Pavlović (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Włodzimierz Czarzasty UDERZA w Karola Nawrockiego. Zgadzacie się z jego słowami?

Opublikowano

w dniu

przez

Spór o Trybunał Konstytucyjny przybiera coraz ostrzejszy obrót, a polityczne emocje sięgają zenitu. Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej nie gryzł się w język i wymierzył mocne oskarżenia w Karola Nawrockiego, Jarosława Kaczyńskiego oraz innych przedstawicieli prawicy. Padły słowa, które z pewnością wywołają kolejną burzę. Dowiedz się więcej!

Piątkowy wieczór przyniósł gwałtowne zaostrzenie trwającego od miesięcy sporu o Trybunał Konstytucyjny. Informacje o odsunięciu dotychczasowego kierownictwa instytucji, wnioskach o uchylenie immunitetów oraz obecności policji przed gmachem przy alei Szucha zdominowały przekazy medialne. Wydarzenia wywołały liczne komentarze i ponownie rozpaliły dyskusję na temat sytuacji politycznej w Polsce.

Szczególne zainteresowanie wzbudziły nagrania, które w nocy z piątku na sobotę, 30 i 31 października, obiegły media społecznościowe. Widać na nich Karola Nawrockiego przed wejściem do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Prezydent próbuje przedostać się przez grupę osób stojących w drzwiach budynku. W pewnym momencie zwraca się do jednej z kobiet słowami: „Proszę odejść, przepraszam panią”.

W piątek wieczorem w Trybunale Konstytucyjnym doszło do kolejnego zwrotu w trwającym konflikcie. W opublikowanym komunikacie poinformowano o odsunięciu od wykonywania obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Tymczasowe kierowanie pracami instytucji powierzono sędzi Annie Korwin-Piotrowskiej, co spotkało się z natychmiastową reakcją i jeszcze bardziej zaostrzyło spór.

Następnie siedmioro sędziów wybranych przez Sejm weszło na teren Trybunału w towarzystwie funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. Jak relacjonowała rzeczniczka TK Weronika Ścibor, pracujący na miejscu strażnicy mieli otrzymać polecenie spakowania swoich rzeczy i opuszczenia budynku. Sytuacja szybko stała się przedmiotem politycznych komentarzy, a przed gmachem zaczęli gromadzić się kolejni ludzie.

Na miejscu pojawili się między innymi politycy prawicy, przedstawiciele Konfederacji oraz Grzegorz Braun wraz z sympatykami. Obecna była również policja. Na oficjalnym profilu Trybunału opublikowano komunikat, w którym zakwestionowano legalność podjętych działań i napisano o „bezprawnym przejęciu strony internetowej”. Wydarzenia z piątkowego wieczoru jeszcze bardziej zaostrzyły spór, który od miesięcy dzieli polską scenę polityczną.

Do sprawy odniósł się również Karol Nawrocki, który opisał zajście jako próbę siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa. W swoim oświadczeniu napisał: „Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”.

POLECAMY: Danuta Holecka ZALAŁA SIĘ ŁZAMI na antenie Republiki. Przykre?

Włodzimierz Czarzasty oskarża Karola Nawrockiego i zapowiada ruch prokuratury

W poniedziałek głos zabrał Włodzimierz Czarzasty, który zwołał konferencję prasową poświęconą sytuacji. Marszałek Sejmu rozpoczął wystąpienie od mocnej deklaracji dotyczącej przyszłości TK.

“Jesteśmy o krok od przywrócenia TK obywatelom. Zaczęło się tu, w Sejmie, od złożenia ślubowania przez wspaniałych sędziów. Wybitni i odważni prawnicy wzięli sprawy w swoje ręce. Skutecznie, a ta skuteczność w polityce codziennej oraz działaniu poszczególnych instytucji jest ważna. Zaufajmy prawu i tym wybitnym i odważnym sędziom” – zaczął.

Największe emocje wywołała wypowiedź marszałka, w której wymienił nazwiska prezydenta, prezesa PiS i innych polityków.

“Braun, Kaczyński, Nawrocki, wraz z przystawkami: Bąkiewiczem, Mentzenem, Bosakiem i Morawieckim zawiązali w sobotnią noc brunatną koalicję przeciw normalności, by nie oddać władzy w skorumpowanym TK” – stwierdził.

W dalszej części wystąpienia Czarzasty ponownie uderzył w dotychczasowe funkcjonowanie Trybunału.

“Trybunał Konstytucyjny przez ostatnie lata realizuje polityczne zamówienie polityków. PiS, Ziobry, Andrzeja Dudy, a teraz Karola Nawrockiego. Stał się ich partyjną przybudówką. To zjawisko ma twarze i nazwiska. Między innymi Stanisława Piotrowicza i Krystyny Pawłowicz” – stwierdził.

Kolejne słowa Włodzimierza Czarzastego dotyczyły już bezpośrednio prezydenta i jego otoczenia.

“Patron brunatnej koalicji Karol Nawrocki wie, że jeżeli Trybunał Konstytucyjny zacznie działać zgodnie z prawem, to powie mu, że prezydent nie jest królem i że ogranicza go Konstytucja. Wpisują się w to słowa medialnych sojuszników prezydenta, np. Rafała Ziemkiewicza skierowane do sędziego Macieja Berka. Cytuję: “Będziesz wisiał”. Państwo polskie nie może pozostawić takich słów bez reakcji. W związku z tym składam doniesienie do prokuratury” – zapowiedział Włodzimierz Czarzasty.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Znany psycholog BRONI Filipa Chajzera i Bianki: „Nasze życie jest nudne”

Co uważacie o słowach Włodzimierza Czarzastego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Włodzimierz Czarzasty (fot. screen YouTube SEJM RP)
Karol Nawrocki (fot. screen YouTube Polsat News)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Danuta Holecka ZALAŁA SIĘ ŁZAMI na antenie Republiki. Przykre?

Opublikowano

w dniu

przez

Danuta Holecka nie była w stanie ukryć emocji podczas relacji na żywo w TV Republika. Kiedy zgromadzeni przed Trybunałem Konstytucyjnym zaczęli skandować jej imię, prezenterka wyraźnie się wzruszyła. Dzień wcześniej doszło do głośnego incydentu z udziałem jej męża, który został zakuty w kajdanki podczas interwencji policji na cmentarzu. Dowiedz się więcej!

W poniedziałkowym wydaniu programu emitowanego w Telewizji Republika Danuta Holecka postanowiła wrócić do wydarzeń, które rozegrały się na warszawskim Służewie. Prezenterka przekonywała, że parkowanie przed cmentarzem nie wymagało żadnego specjalnego zezwolenia.

„Jestem winna państwu małe uzupełnienie, ponieważ nie musiałam mieć żadnego zezwolenia parafii, żeby parkować na wyznaczonych do tego miejscach przed cmentarzem. Parkują tam wszyscy, codziennie. Jestem tam prawie od dwóch lat i czterech miesięcy, każdego dnia. Nigdy takiej sytuacji nie było” — mówiła na antenie.

W dalszej części relacji Danuta Holecka przedstawiła własną wersję przebiegu policyjnej interwencji. Jak twierdziła, jej mąż wysiadł z samochodu, a funkcjonariusz próbował nakłonić go do ponownego zajęcia miejsca w pojeździe. Następnie miał zażądać dokumentów, których mężczyzna nie posiadał przy sobie.

„Mąż wysiadł z samochodu, a on zaczął go do tego samochodu wpychać, żeby wsiadał z powrotem. I dokumenty. Nie mam. Mąż już stał przy samochodzie i pan policjant: “Proszę się przedstawić”. Mąż do niego: “Człowieku, czego ty ode mnie chcesz? Ja chcę iść na cmentarz”. I pan zaczął go zakuwać. Kiedy ciągnął mu jedną rękę do tyłu, podeszłam i powiedziałam, jak się nazywam i jak się nazywa mój mąż” — relacjonowała.

Prezenterka nie kryła również pretensji dotyczących dalszego przebiegu zdarzenia. Według jej relacji policjanci nie chcieli zweryfikować danych po numerze rejestracyjnym, a sytuacja nie zakończyła się nawet wtedy, gdy na miejscu pojawił się ich syn. Miał on przynieść dokumenty ojca i potwierdzić jego tożsamość. Holecka przekonywała, że mimo tego jej mąż nadal pozostawał skuty.

„Gdy drugi raz siedział skuty, mówiłam, jak się nazywa mąż. Potem pan miał go rozkuć, kiedy przyszedł syn. Syn miał dokumenty, poświadczył, a mąż dalej siedział skuty. Tak wyglądała ta prawda. Nie mam powodów, żeby kłamać. Żadnych. Przepraszam państwa, ale byłam to państwu winna ” – mówiła.

POLECAMY: Znany psycholog BRONI Filipa Chajzera i Bianki: „Nasze życie jest nudne”

Jaka jest faktyczna wersja wydarzeń? [SZCZEGÓŁY]

Wersja przedstawiona przez Danutę Holecką nie pokrywa się jednak z wyjaśnieniami policji. Funkcjonariusze wskazują, że interwencja rozpoczęła się po wjechaniu samochodem w obszar objęty zakazem ruchu, a kierowca miał odmówić podania danych osobowych. Według mundurowych mężczyzna próbował również oddalić się z miejsca kontroli, dlatego zastosowano wobec niego kajdanki. Policja podkreśla, że działania nie miały związku z nazwiskiem zatrzymanego ani zawodową działalnością jego żony.

Sprawa nie zakończyła się na medialnych relacjach i wzajemnych oskarżeniach. Jak ustaliła Wirtualna Polska, policja skierowała już do sądu wniosek o ukaranie męża Danuty Holeckiej. Chodzi o niezastosowanie się do znaku drogowego oraz odmowę podania danych osobowych podczas interwencji. Mężczyzna podpisał protokół, nanosząc na nim własne uwagi. Ostateczne rozstrzygnięcie będzie należało do sądu.

Warto również przypomnieć, że cała sytuacja rozegrała się w szczególnym dla rodziny Danuty Holeckiej dniu. Małżonkowie odwiedzali grób swojego zmarłego syna, a interwencja policji przerodziła się w wydarzenie, które szybko stało się jednym z najgłośniejszych tematów w mediach. Telewizja Republika przedstawiała działania funkcjonariuszy jako brutalną represję, podczas gdy policja konsekwentnie podkreślała, że powodem kontroli było naruszenie przepisów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Syn Joanny Kołaczkowskiej przeszedł korektę płci. Tak zareagowała mama

Co uważacie o zachowaniu Holeckiej na wizji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Danuta Holecka (fot. screen YouTube Telewizja Republika)
Danuta Holecka (fot. screen YouTube Telewizja Republika)
Danuta Holecka (fot. screen YouTube Telewizja Republika)
Danuta Holecka (fot. screen YouTube Telewizja Republika)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Znany psycholog BRONI Filipa Chajzera i Bianki: „Nasze życie jest nudne”

Opublikowano

w dniu

przez

Filip Chajzer i Bianka Chajzer znaleźli się pod lupą internautów, którzy nie przestają komentować ich małżeństwa. Szczególnie dużo emocji wywołuje dzieląca ich różnica wieku. W podcaście Kuby Wojewódzkiego padły słowa, które mogą dać do myślenia wszystkim krytykującym parę!

Małżeństwo Filipa Chajzera i Bianki Chajzer od początku wzbudza zainteresowanie. Prezenter i jego ukochana zdecydowali się na ślub w Krakowie zaledwie kilka miesięcy po rozpoczęciu związku, a ich ceremonia szybko trafiła na medialne nagłówki. Dziś para coraz chętniej pokazuje wspólne życie w internecie, a zainteresowanie ich relacją wykorzystuje również do rozwijania nowych projektów.

Niedawno Filip Chajzer zapowiedział wspólne talk-show z żoną. Małżonkowie mają już za sobą trzy rozmowy podcastowe, podczas których odpowiadają na pytania internautów i odsłaniają kulisy swojego związku. Jednak obok zainteresowania ich wspólnymi przedsięwzięciami nieustannie pojawiają się również komentarze dotyczące prywatnego życia. Najwięcej emocji budzi fakt, że Bianka Chajzer jest od swojego męża młodsza o 21 lata.

Czy taka różnica wieku rzeczywiście powinna być powodem do krytyki? Właśnie to zagadnienie pojawiło się w podcaście „WojewódzkiWojewódzki”. Kuba Wojewódzki zaprosił do rozmowy Piotra Mosaka, psychologa znanego między innymi z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Gość został zapytany o reakcje społeczeństwa na związek prezentera i jego żony. Odpowiedź była wyjątkowo bezpośrednia.

„Według mnie [problem] nie jest w tym, czy to jest Filip, czy ktokolwiek inny, tylko w tym, że my uwielbiamy się czepiać. Mamy tak słabe i kiepskie swoje życie, więc zajmujemy się cudzym i jeżeli możemy się czegoś “czepnąć” i wylać hejt, to to robimy” – stwierdził Piotr Mosak.

Co ciekawe, Piotr Mosak uważa, że w przypadku Filipa Chajzera i Bianki Chajzer nie miałoby większego znaczenia, gdyby sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.

„Gdyby ona była dwadzieścia lat starsza, byłoby to samo, bo ludzie wylewają hejt zawsze, jeżeli coś możemy nazwać, że nie jest standardowe. Każdą różnicę krytykujemy, każdą różnicę oceniamy” – dodał.

Według niego problemem nie jest konkretna konfiguracja wieku, ale sam fakt, że relacja odbiega od tego, co część osób uważa za normę.

POLECAMY: Syn Joanny Kołaczkowskiej przeszedł korektę płci. Tak zareagowała mama

Małżeństwo Filipa Chajzera wywołuje emocje. Terapeuta dosadnie odpowiedział krytykom

Psycholog zwrócił również uwagę na polską mentalność i historyczne doświadczenia, które jego zdaniem mogą mieć wpływ na sposób oceniania innych.

„Trzysta lat zaborów i wiele lat komuny powodują, że każdy, kto się wychyla w którąkolwiek stronę, jest już źle oceniany, już możemy go hejtować”- powiedział.

Z taką diagnozą częściowo polemizował Kuba Wojewódzki. Gospodarz podcastu zauważył, że sam hejt w obecnym znaczeniu jest mocno związany z internetem i anonimowością, która pozwala na publikowanie obraźliwych komentarzy bez bezpośredniej konfrontacji. Piotr Mosak zgodził się z tym spojrzeniem, rozwijając swoją myśl:

„Nie, bo hejt pojawił się z internetem, z anonimowością. W przyrodzie nie ma anonimowości. Anonimowość internetu stworzyła możliwość wyrzygiwania się na innych, odwracania uwagi od swojego kiepskiego życia i próby popsucia życia innym” – odpowiedział.

W dalszej części rozmowy Piotr Mosak wyjaśnił, jak jego zdaniem działa mechanizm umniejszania innym.

„Pokazują, że nasze życie jest nudne, słabe, kiepskie i żeby uciec od swojego, chcemy innych zrównać do siebie, chcemy innym powiedzieć: wcale nie jesteś taki fajny, wcale nie jesteś taka ładna, wcale nie jesteś taki mądry. Jesteś gruba, brzydka” – wyjaśniał.

Kuba Wojewódzki postanowił również osobiście odnieść się do osoby, która stała się obiektem internetowych ocen. Gospodarz podcastu zdradził, że zna Biankę Chajzer i nie dostrzega powodów, dla których miałaby być tak ostro krytykowana.

„Bianka, którą poznałem, jest szczupła, młoda i ładna” — powiedział, komplementując żonę prezentera Wojewódzki.

Ta wypowiedź stała się punktem wyjścia do kolejnej dosadnej riposty Piotra Mosaka.

„No to trzeba jej przywalić, że jest za młoda. Może jeszcze jest głupia. Wiesz, no zawsze się znajdzie powód. Dajcie nam człowieka, powód się znajdzie” – skwitował psycholog.

Cała rozmowa sprowadziła się do pytania, dlaczego tak łatwo przychodzi nam ocenianie cudzych relacji i wyborów. Filip Chajzer i Bianka Chajzer zdecydowali się budować wspólne życie, a ich związek nie musi odpowiadać wszystkim obserwatorom. Piotr Mosak w podcaście Kuby Wojewódzkiego postawił jednak znacznie szerszą diagnozę: czasami to nie osoby krytykowane są problemem, lecz ci, którzy za wszelką cenę szukają w nich powodów do ataku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Skiba zakpił z Nawrockiego. „Bokser z pałacu prezydenckiego”. Ma rację?

A Wy co uważacie o różnicy wieku w związku? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Filip i Bianka Chajzerowie (fot. screen Instagram Bianka Chajzer)
Piotr Mosak (fot. screen YouTube WojewódzkiWojewódzki)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością