Śledź nas

news

The Voice Senior: poznaj wszystkich finalistów 3. edycji show!

Opublikowano

w dniu

senior

Finał “The Voice Senior” już w najbliższą sobotę!

Muzykalni z całej Polski ostatni raz zaśpiewają na scenie “The Voice Senior” w finale programu. Przed nami występy 8 finalistów, po dwóch z drużyn Alicji Majewskiej, Maryli Rodowicz, Witolda Paszta i Piotra Cugowskiego, którzy powalczą o tytuł najlepszego głosu oraz 50 tys. złotych!

HOT NEWS- Prime Show MMA: Don Kasjo wchodzi do gry! Stoczy walkę z Mateuszem Murańskim w Zadymie

Wielki finał będzie podzielony na dwie części. Na początku na scenie wystąpi ośmioro uczestników, spośród których ich trenerzy wybiorą po jednej osobie, która przejdzie do drugiej części finału, w której to widzowie biorący udział w głosowaniu SMS zdecydują, kto jest najlepiej śpiewającym seniorem trzeciej edycji „The Voice Senior”. Wyniki głosowania widzów poznamy na żywo. Wielki finał poprowadzą Marta Manowska oraz Rafał Brzozowski.

Poznajcie bliżej finalistów drugiej edycji „The Voice Senior”.

Finaliści Alicji Majewskiej

IWONA DOŁOWSKA, 63 lata, Warszawa Iwona w dzieciństwie marzyła o byciu śpiewaczką operową, jednak przez problemy zdrowotne nie mogła zrealizować tych planów. Nie potrafiła jednak całkowicie zrezygnować z muzyki i śpiewu. „The Voice Senior” jest dla niej życiową szansą, aby po wielu przeciwnościach losu dopiąć swego oraz postawić w pełni na marzenia i śpiew.

ANDRZEJ BYLIŃSKI, 70 lat, Kudowa Zdrój Andrzej pracował w Państwowym Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym, gdzie prowadził resocjalizację przez muzykę i występował w kabarecie nauczycielskim „Repeto 2”. W 1989 r. zamieszkał w Kudowie Zdroju i pracował jako wychowawca w Sanatorium Dziecięcym „Marzanka”. W 2004 r. przeszedł na emeryturę. Obecnie śpiewa repertuar operetkowy w ramach Uniwersytetu III Wieku m.in. dla kuracjuszy w Kudowie Zdroju. Jego pasją, poza muzyką, jest tenis.

Finaliści Maryli Rodowicz

LARYSA TSOY, 68 lat, Kurki Urodziła się we Lwowie, jej ojciec z pochodzenia był Koreańczykiem, matka zaś Polką. Ukończyła studia o kierunku „Handel zagraniczny” na Lwowskim Uniwersytecie. Przez wiele lat pracowała jako handlowiec. Od dziecka lubiła śpiewać, występowała na rodzinnych imprezach i szkolnych akademiach. Wygrała Konkurs Piosenki Estradowej w Petersburgu. Po wygranym konkursie postanowiła kształcić się w kierunku wokalistyki i ukończyła 3-letnie zaoczne studia z dyrygentury i wokalu we Lwowie. W 1991 roku dostała propozycję śpiewania w motelu w Ostrowie Mazowieckim. W ten sposób trafiła do Polski, gdzie mieszka do dzisiaj. Poza śpiewaniem, jej największym hobby jest wędkarstwo. Zdobyła 53 puchary w różnych kategoriach wędkarskich.

RYSZARD WAGNER, 71 lat lat, Holendry Baranowskie Jego rodzina była bardzo muzykalna. Dziadek był organistą w kościele, a ojciec śpiewał. Ryszard natomiast gra na gitarze i keybordzie. Jako młody chłopak należał do chóry „Słowiki” pod kierownictwem Jana Szyrockiego. Parokrotnie jako solista brał udział w konkursie „Spotkania z piosenką” organizowanym przez szczecińską Estradę. Uczęszczał przez dwa lata do studium Piosenki i Estrady w Szczecinie, gdzie szlifował swoje umiejętności wokalne. W swoim życiu imał się różnych zawodów. Ukończył Technikum Budowlane w Szczecinie, a następnie pracował w Biurze Projektowym Budownictwa Morskiego w Szczecinie. Przez wiele lat wyjeżdżał do pracy zarobkowej do Danii, gdzie mieszka jego siostra. Obecnie jest rolnikiem, a jego pasją są religie świata, a także medycyna niekonwencjonalna.

Finaliści Witolda Paszta

KRZYSZTOF PRUSIK, 65 lat, Warszawa Jako młody chłopak dostał się do Operetki w Warszawie. Śpiewu solowego uczył się w Szkole Muzycznej na Miodowej. Podjął współpracę z Filharmonią i koncertował w całej Polsce wystawiając spektakle operowe, żeby w końcu zasilić chór Teatru Wielkiego. Od zawsze jednak marzył o estradzie i śpiewaniu muzyki rozrywkowej. W 1987 roku zaczął wyjeżdżać na zagraniczne kontrakty. W 2005 roku, po 18 lotach wojaży, w końcu osiadł w Polsce, na warszawskim Bemowie, gdzie co niedzielę zabawia seniorów w lokalnym klubie Karuzela. Prowadzi również chór seniorów w Nowym Dworze Mazowieckim.

KWARTET LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE Pierwszy w historii polskiej edycji „The Voice Senior” kwartet w składzie: Lech Sawicki, Bernard Łyżwiński, Bożena Wesołowska, Aleksandra Matusiak-Kujawska. Kwartet „Lepiej późno niż wcale” powstał niejako na potrzeby „The Voice Senior”, w jego skład wchodzi czwórka nauczycieli. Główne skrzypce w zespole pełni Lech, natomiast Bernard tworzy aranżacje. Aleksandra twierdzi, że dla niej śpiewanie w zespole to spore wyzwanie, bo do tej pory była solistką. Dla Bożeny to znowu „kolejny” chór, w którym śpiewa, co sprawia jej ogromną radość.

Finaliści Piotra Cugowskiego

GRAŻYNA RUTKOWSKA-KUSA, 62 lata, Toruń Już od przedszkola lubiła śpiewać́ i występować́. Studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie im. Aleksandra Zelwerowicza na Wydziale Lalkarskim w Białymstoku. Po studiach rozpoczęła pracę w Teatrze „Baj Pomorski” w Toruniu. W 2022 obchodzi 40-lecie pracy artystycznej w tym teatrze. Grażyna udziela się̨ również̇ w wielu inicjatywach teatralno-edukacyjnych, muzyczno-kabaretowych i charytatywnych w kraju i zagranicą. Przez 12 lat współpracowała z Teatrem Impresaryjnym Afisz z Torunia, w którym zagrała w 15 premierach muzycznych spektakli kabaretowych. Laureatka nagrody Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego, oraz głównej nagrody w dziedzinie „Kultura i Sztuka za 2006 rok” od Prezydenta Miasta Torunia. W 2015 odznaczona Odznaką Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

JERZY HERMAN, 69 lat, Jaworzno Zapalony rockman. Muzyka rockowa to jego miłość i żywioł. Muzyka, a dokładnie wokal zawsze był jego pasją, ale nie kształcił się w tym kierunku. Ukończył Politechnikę Śląską. Prowadzi firmę zajmującą się produkcją suplementów diety. W czasie studiów założył zespół muzyczny „Wahadło”, gdzie był wokalistą. Przez całe studia grał wraz z zespołem na różnych imprezach. Wraz z kolegami przez wiele lat tworzył grupę „Prom”, grali rocka i wiele piosenek z repertuaru grupy „The Doors”. Obecnie nie śpiewa w żadnym zespole, jego pasją jest narciarstwo.

Wielki finał drugiej edycji “The Voice Senior” już w najbliższą sobotę 05.02.2021 o godzinie 20:00 w TVP2. Gościem specjalnym będzie Barbara Parzeczewska, która zwyciężyła drugą odsłonę programu.

Będziecie oglądać?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Powstaje polska edycja “The Masked Singer” – znamy szczegóły tajnego projektu TVN

The Voice Senior 3 edycja trzecia final Andrzej Bilinski
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Barbara Parzeczewska wystep specjalny
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Grazyna Rutkowska
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Iwona Dolowska Andrzej Bilinski
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Barbara Parzeczewska wystep specjalny
The Voice Senior 3 edycja trzecia final opening Andrzej Bilinski Iwona Dolowska
The Voice Senior 3 edycja trzecia final opening Kwartet Krzysztof Prusik
The Voice Senior 3 edycja trzecia final opening LArysa Tsoy Ryszard Wagner
The Voice Senior 3 edycja trzecia final opening Grazyna Rutkowska Jerzy Herman
The Voice Senior 3 edycja trzecia final opening LArysa Tsoy Ryszard Wagner
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Iwona Dolowska Andrzej Bilinski
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Grazyna Rutkowska
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Jerzy Herman
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Jerzy Herman Rafal Brzozowski
The Voice Senior 3 edycja trzecia final sesja foto Maryla Rodowicz
The Voice Senior 3 edycja trzecia final sesja foto Witold Paszt
The Voice Senior 3 edycja trzecia final sesja foto Piotr Cugowski
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Krzysztof Prusik
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Kwartet
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Krzysztof Prusik Kwartet Marta Manowska
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Larysa Tsoy
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Ryszard Wagner
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Ryszard Wagner Rafal Brzozowski
The Voice Senior 3 edycja trzecia final sesja foto Piotr Cugowski Alicja Majewska Maryla Rodowicz Witold Paszt
The Voice Senior 3 edycja trzecia final sesja foto Witold Paszt
The Voice Senior 3 edycja trzecia final sesja foto Maryla Rodowicz
The Voice Senior 3 edycja trzecia final sesja foto Alicja Majewska
The Voice Senior 3 edycja trzecia final sesja foto Piotr Cugowski
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Marta Manowska sesja foto
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Rafal Brzozowski sesja foto
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Jerzy Herman
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Krzysztof Prusik
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Kwartet
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Larysa Tsoy
The Voice Senior 3 edycja trzecia final Ryszard Wagner

Fot. Jan Bogacz/TVP

AW

news

Świąteczny koncert Polsatu przyciągnął tłum gwiazd: Doda jako Pani Mikołajowa, kolorowa Jeżowska, rozanielony Zakościelny [FOTO]

Opublikowano

w dniu

przez

Tegoroczne Mikołajki zaczęły się z prawdziwym hukiem – Polsat po latach powrócił do organizacji świątecznych koncertów na żywo i zrobił to z rozmachem, jakiego nikt się nie spodziewał. Wrocławski Plac Wolności zamienił się dziś w pulsujące serce muzycznych emocji, pełne gwiazd, świateł i najpiękniejszych świątecznych hitów. Zobacz fotorelację z koncertu!

Polsat po raz pierwszy od wielu lat przygotował świąteczne widowisko muzyczne z tak ogromnym rozmachem i co najważniejsze, wydarzenie właśnie trwa. 6 grudnia Plac Wolności we Wrocławiu zamienił się w wielką scenę bożonarodzeniowej energii, na której tradycja spotyka się z nowoczesnym show telewizyjnym. „Christmas Party – świąteczna lista przebojów” to projekt, który od pierwszych minut udowadnił, że tegoroczne Mikołajki należą wyłącznie do muzyki.

Na żywo, w samym sercu miasta, rozbrzmiewały największe polskie i światowe świąteczne klasyki. Melodie, które co roku towarzyszą nam przy przygotowaniach do Świąt, tym razem nabrały zupełnie nowej mocy. Wszystko dzięki Stokłosa Collective Orchestra pod batutą Janka Stokłosy, która nadała koncertowi eleganckiego, symfonicznego brzmienia i podniosła całe wydarzenie na wyższy poziom.

Tegoroczny koncert świąteczny Polsatu został zaplanowany tak, by zabrać widzów w pełną emocji muzyczną podróż. Repertuar obejmował zarówno nastrojowe ballady, jak i energetyczne numery, które wprowadzą w rytm grudniowej zabawy. Twórcy wydarzenia zadbali o to, by każdy znalazł tu coś dla siebie – od klasyków, przez ponadczasowe hity, aż po współczesne interpretacje znanych melodii. Ze sceny wybrzmiały takie hity jak “Ding Dong”, “All I Want For Christmas Is You”, “Last Christmas” czy “It’s Beginning to Look a Lot Like Christmas”.

W mikołajkowy wieczór na wrocławskiej scenie pojawiły się największe nazwiska polskiej muzyki rozrywkowej. Wśród nich Doda, Majka Jeżowska, Kayah, Sławek Uniatowski i Piotr Cugowski – artyści, którzy od lat kojarzą się z emocjami, profesjonalizmem i wyjątkowym kontaktem z publicznością. Ich interpretacje świątecznych utworów otuliły publiczność atmosferą ciepła, nostalgii i radosnego oczekiwania na Boże Narodzenie.

Publiczność mogła dziś usłyszeć również przedstawicieli młodszego pokolenia artystów. Roxie Węgiel, Maciej Zakościelny, Natalia Grosiak i Natalia Muinga wprowadzili do wydarzenia świeżość i nowoczesnego brzmienie. Na scenie pojawiły się także zespoły, bez których nie byłoby mowy o pełnych emocji muzycznych przeżyciach – magiczny Kwiat Jabłoni oraz duet Kuba & Kuba, znany widzom z programu “Must Be the Music”.

Całość poprowadzili Paulina Sykut-Jeżyna i Piotr Gąsowski, którzy dbali o to, by atmosfera nie opuszczała Wrocławia ani na moment. Ich energia, humor i ciepło stworzyły idealną świąteczną oprawę. A Polsat, po latach przerwy – udowodnił, że potrafi zorganizować widowisko na najwyższym poziomie, które już teraz okrzyknięto na jedno z najpiękniejszych świątecznych wydarzeń sezonu.

POLECAMY: TYLKO U NAS: Kto poprowadzi Sylwester z Dwójką? Jedno nazwisko naprawdę szokuje

Zobacz fotorelację prosto z Wrocławia!

Doda (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Roksana Węgiel (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Doda (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Doda (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Doda i Sławek Uniatowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Piotr Gąsowski, Paulina Sykut-Jeżyna (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Natalia Grosiak (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Maciej Zakościelny (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Sławomir Uniatowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Kuba i Kuba (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Paulina Sykut-Jeżyna (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Doda (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Natalia Muianga (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Kayah (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Majka Jeżowska (fot. Łukasz Telus/AKPA)

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maciej Dowbor po latach ujawnia kulisy zwolnienia jego mamy przez Miszczaka i własnego odejścia z Polsatu

Oglądacie świąteczny koncert w Polsacie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Polsat podjął kolejną decyzję. „Farma” znika z ramówki – widzowie w szoku. Kiedy program powróci na antenę?

Opublikowano

w dniu

przez

Reality-show, które od lat kojarzyło się z surowymi warunkami, ciężką pracą i długimi zimowymi wieczorami spędzanymi przed telewizorem, nagle znika z dotychczasowego miejsca w ramówce. Decyzja Polsatu o przesunięciu „Farmy” na wiosnę wywołała ogromne zaskoczenie i wcale nie mniejsze emocje wśród widzów. Dowiedz się więcej o kulisach zmian i poznaj oficjalną datę premiery jubileuszowej edycji!

„Farma” od czterech lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych reality-show Polsatu. Choć nagrania odbywają się latem, to właśnie zimą widzowie zasiadali przed telewizorami, by śledzić zmagania uczestników z surową, wiejską codziennością. Brak internetu, odcięcie od świata i konieczność funkcjonowania w prymitywnych warunkach przyciągały setki tysięcy fanów. Uczestnicy pozbawieni kontaktu z bliskimi musieli każdego dnia walczyć nie tylko o przetrwanie, ale i o własne słabości — i właśnie to okazało się kluczem do sukcesu programu.

Ostatnia edycja potwierdziła, że widzowie wciąż kochają ten program. Zwycięstwo Bronisława Bandyjka „Bandiego” stało się symbolem czwartej odsłony, a jego determinacja i spryt podbiły media społecznościowe. Wirtualne Media informowały o średniej oglądalności na poziomie 1,14 miliona, co oznacza wzrost o 187 tysięcy widzów. To wynik, który pokazuje jedno – „Farma” nie tylko nie słabnie, ale rośnie w siłę.

Latem zrealizowano nagrania jubileuszowej, piątej edycji. Wszyscy zakładali, że zgodnie z tradycją – program wróci w styczniu. Fani nerwowo wypatrywali pierwszych zwiastunów, tymczasem Polsat uparcie milczał. Dopiero niedawno pojawiło się potwierdzenie: „Farma” nadejdzie, ale… wiosną. Dla wielu to szok, bo nikt nie spodziewał się tak gwałtownej zmiany.

Stacja ogłosiła start programu na 16 lutego, choć wciąż trzyma w tajemnicy dokładną godzinę emisji. Nieoficjalnie mówi się o godzinie 19:55 – czyli dokładnie tam, gdzie dotąd pojawiały się premierowe odcinki „Milionerów”. Te natomiast mają być przeniesione na 20:55. Jeśli to się potwierdzi, będzie to jedna z największych zmian w ramówce Polsatu od lat.

Pod ogłoszeniem daty premiery fani nie kryli emocji. Jedni cieszyli się z powrotu programu, inni otwarcie pisali, że „Farma” zawsze była idealna na zimowe wieczory. W komentarzach przewijały się głosy, że zmiana pory emisji może odebrać formatowi charakter oraz specyficzny klimat, do którego widzowie przywykli przez cztery sezony. Jednak Polsat wydaje się pewny decyzji – „Farma” ma być ich nową wiosenną lokomotywą.

POLECAMY: Klaudia El Dursi przeżyła horror podczas karmienia. “Miałam dwa zawały serca” – co się stało?

Czego widzowie mogą spodziewać się po nowej edycji “Farmy” w Polsacie?

Tegoroczną odsłonę poprowadzi trio, które doskonale zna farmową rzeczywistość. Na ekran wracają siostry Ilona i Milena Krawczyńskie, znane z ogromnej energii, spontanicznego humoru i niezwykle swobodnego kontaktu z uczestnikami. Ich autentyczność i siostrzana dynamika już wcześniej zdobyły sympatię widzów. U boku sióstr ponownie stanie Marcelina Zawadzka, której profesjonalizm, ciepło i naturalna charyzma sprawiają, że idealnie wpisuje się w ten format.

Nie zabraknie również gospodarzy farmowej przestrzeni, których widzowie zdążyli pokochać. Beata Oleszek, niezastąpiona mleczarka, kolejny raz poprowadzi uczestników przez kulisy przygotowywania tradycyjnych posiłków. Towarzyszyć jej będzie Szymon Karaś, doświadczony rolnik, który zadba, by farmowe życie pozostało wierne naturze, a zadania były nie tylko edukacyjne, ale i wymagające.

W piątej edycji twórcy przygotowali dla uczestników nowe wyzwania, bardziej rozbudowane zadania i co ważne – jeszcze więcej zwierząt, które zwykle stają się prawdziwymi gwiazdami programu. Producenci zapowiadają także dłuższy pobyt zawodników na Farmie, co ma przełożyć się na więcej odcinki, emocji, konfliktów, ale i przyjaźni.

„Farma” od lat pokazuje, że w zderzeniu z naturą trudno cokolwiek udawać. Uczestnicy w skrajnych warunkach często odsłaniają swoje prawdziwe oblicza i właśnie tego oczekują widzowie. W świecie mediów społecznościowych, pełnym filtrów i sztuczności, obserwowanie ludzi w ich surowej wersji działa jak katharsis.

Z perspektywy Polsatu zmiana pory emisji to ryzyko, ale też ogromna szansa. Jeśli program utrzyma oglądalność, może na stałe zadomowić się w wiosennej ramówce. Jedno jest pewne: „Farma” powraca z przytupem, większym niż kiedykolwiek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie uwierzycie, co usłyszała Małgorzata Socha, gdy ogłoszono zakończenie serialu „Przyjaciółki”

Jesteście zaskoczeni decyzją Polsatu? Podoba Wam się ta zmiana? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Ilona i Milena Krawczyńskie (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Marcelina Zawadzka i Milena Krawczyńska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Szymon Karaś i Beata Oleszek (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Milena i Ilona Krawczyńskie (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Marcelina Zawadzka (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Żona Tomasza Jakubiaka ujawnia wstrząsającą prawdę. Tak wyglądały ostatnie dni kucharza

Opublikowano

w dniu

przez

Choć od odejścia Tomasza Jakubiaka minęło już ponad siedem miesięcy, emocje nie słabną – zwłaszcza po poruszającym wywiadzie jego żony, która pierwszy raz tak szczerze opowiedziała o ostatnich dniach życia męża. To historia o sile, która powoli gasła oraz o kulinarnym mistrzu, który do końca gotował dla innych, choć sam nie mógł już jeść. Dowiedz się więcej, co powiedziała!

Śmierć Tomasza Jakubiaka wstrząsnęła całą Polską. Przez lata był dla widzów uosobieniem energii, humoru i kulinarnej pasji – człowiekiem, który potrafił zarazić entuzjazmem nawet tych, którzy z kuchnią mieli niewiele wspólnego. Jego odejście 30 kwietnia pozostawiło po sobie pustkę, której do dziś nie udało się wypełnić. Jednak dopiero teraz, po ponad siedmiu miesiącach, zaczyna wybrzmiewać prawdziwa skala cierpienia, z jakim zmagał się na długo przed śmiercią.

Choć otwarcie mówił o swojej chorobie, dzielił się w mediach społecznościowych przebiegiem leczenia i zarażał optymizmem, w rzeczywistości za kulisami toczył walkę, której świat nie widział. Sam inicjował zbiórki na terapię, wierzył, że kolejne metody mogą mu pomóc, ale jak przyznała jego żona, pod koniec ta wiara zaczęła kruszeć. „Jakby coś w Nim pękło”powiedziała dla Vivy.pl, zdradzając, że marcowe wyniki badań całkowicie odmieniły jego podejście.

Dla szerokiej publiczności Jakubiak był gwiazdą „MasterChefa”, „MasterChefa Juniora” i autorskich programów, w których udowadniał, że gotowanie to nie zawód, lecz sposób na życie. Uczył, że smak rodzi się z emocji. Tym bardziej bolesne jest wyznanie, że od października nie mógł niczego jeść ani próbować, choć przez cały czas gotował dla żony i dziecka

Wszystko, co przygotował, było pyszne. Obłędne. Zawsze mówił, że gotuje emocjami – mówiła wdowa.

W wywiadzie dla „Vivy” żona wyznała, że mimo jej wiary, mimo kolejnych prób ratunku i poszukiwań terapii, Jakubiak był już po prostu zmęczony.

Wszystko odbierał pesymistycznie, a przecież to było nie w Jego stylu. On był wiecznym optymistą. A potem… potem powiedział, że koniecznie musi wyjechać z domu. Może już wtedy czuł, że nadciąga koniec? […] Karmiłam się tymi chwilami, gdy było lepiej. Wciąż szukałam kolejnych metod leczenia, a on patrzył na to zupełnie inaczej. Mówił: „Ile jeszcze? Kolejna operacja? Dochodzenie do siebie. Kolejne dwa lata, zanim zacznę jeść, zanim się odbuduję”. A ja mówiłam: „Ale co znaczą dwa lata w perspektywie całego życia?”. Czułam jednak, że jest już po prostu zmęczony. I rozumiem to, bo gdybym ja znalazła się na jego miejscu, nie wytrzymałabym jednej trzeciej tego cierpienia, które spadło na niego. Wiesz, że on nie jadł od października, a cały czas gotował dla mnie i dla Bąbelka? – opowiadała.

POLECAMY: Doda pokazuje zupełnie inną twarz? Ten dokument może wstrząsnąć całą branżą? Wypłynęły kulisy

Anastazja Jakubiak o ostatnich chwilach z mężem

Choroba zabierała mu wszystko stopniowo – siły, radość, możliwość jedzenia, normalne funkcjonowanie.

Po kolei odbierała mu różne rzeczy, aż odebrała wszystko. Tomek w tym czasie bardzo się zmienił. Nie mówię o wyglądzie, ale o podejściu do życia. Nabrał pokory i dystansu i wszystkim wszystko wybaczył. My w chorobie dużo się śmialiśmy. Starałam się go rozśmieszać, opowiadałam jakieś głupoty, ale ta nieudawana prawdziwa radość gasła powoli. A on przecież zawsze był moją siłą napędową. Za to ja wykreśliłam ze swojego słownika „zawsze” i „nigdy” – wyznała szczerze.

Wspólne życie zmieniła także jego decyzja, by o chorobie mówić publicznie. Żona przyznała, że na początku była przerażona, bała się reakcji ludzi, komentowania, współczucia i ocen. Ale on był nieugięty

Byłam przerażona i powiedziałam mu, że bardzo się tego boję, jak ludzie zareagują i co powiedzą. A on tego nie zrobił dla siebie, tylko dla ludzi, bo On zawsze wszystko robił dla ludzi. I nie chciał ich oszukiwać. Na początku choroby bardzo schudł przecież. Nie chciał kłamać, że jest na diecie – dodała Anastazja Jakubiak dla Vivy.pl.

Po jego śmierci internet zalała fala wspomnień, kondolencji i historii od ludzi, których dotknęła jego twórczość, charakter i sposób bycia. Znani kucharze i tysiące anonimowych osób piszą do dziś, jak bardzo ich inspirował, nawet gdy sam był już skrajnie wyczerpany. Pół roku, rok – czas nie ma tu znaczenia. Pustka pozostaje taka sama.

A jednak to, co zostało po Tomaszu Jakubiaku, żyje dalej: jego przepisy, programy, ale przede wszystkim pamięć o człowieku, który do końca chciał dawać innym to, co kochał najbardziej – smak, emocje, dobro. I choć prawda o jego ostatnich miesiącach boli, ta historia pokazuje, jak niezwykłym był człowiekiem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Aleksander Sikora już tak nie wygląda. W ruch poszła maszynka. Jak Wam się podoba ta zmiana?

Jak wspominacie śp. Tomasza Jakubiaka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Anastazja Jakubiak i Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)
Anastazja Jakubiak i Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)
Anastazja Jakubiak i Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)
Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)
Anastazja Jakubiak (fot. screen TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Znane kobiety mówią o sile samoakceptacji: Monika Richardson, Maria Sadowska, Magdalena Kumorek [FOTO]

Opublikowano

w dniu

przez

Spotkanie prasowe 6. edycji kampanii #LUBIESIEBIE zamieniło się dziś w prawdziwy manifest siły, odwagi i kobiecej samoświadomości. Na wydarzeniu pojawiły się gwiazdy, które zamiast pozować w błysku fleszy – postawiły na szczerość, autentyczność i rozmowę o tym, o czym w show-biznesie mówi się zbyt rzadko. Ta edycja kampanii niesie jasny przekaz: samoakceptacja nie jest modą, ale codzienną walką o siebie. Dowiedz się więcej!

Kampania #LUBIESIEBIE, stworzona z inicjatywy dr Franciszka Strzałkowskiego, od lat udowadnia, że akceptacja nie rodzi się na ekranie telefonu, lecz w codziennych, prawdziwych momentach – tych dalekich od ideału i filtrów. To projekt, który od początku odrzuca powierzchowne, estetyczne slogany i kieruje uwagę na to, co naprawdę buduje kobiecą pewność siebie. Najnowsza, 6. edycja otwiera przestrzeń do rozmowy o realnej, nieupiększonej samoakceptacji. Organizatorzy podkreślają, że to nie kampania o wyglądzie, lecz o świadomym życiu – o uczeniu się kochać siebie taką, jaką jesteśmy naprawdę. W świecie, w którym presja autoprezentacji rośnie z każdym rokiem, szczere mówienie o akceptacji staje się aktem odwagi i sprzeciwu wobec nierealnych standardów.

Właśnie dlatego tegoroczna odsłona kampanii skupia się na dojrzałej samoakceptacji – tej, która nie przychodzi natychmiast, ale rozwija się powoli, razem z doświadczeniami i zmianami, na które często nie mamy wpływu. Jej organizatorzy chcą przypomnieć, że relacja z samą sobą to jedna z najważniejszych i najtrudniejszych relacji, jakie można stworzyć. To dialog, który trwa latami – a nie coś, co można osiągnąć jednym motywacyjnym hasłem.

Do grona ambasadorek dołączyły cztery wyjątkowe kobiety, które swoim życiem pokazują różne ścieżki do akceptacji siebie: Roma Gąsiorowska, Karolina Gorczyca, Paulina Chapko i trenerka kobiet 40+, Ola Żelazo. Każda z nich reprezentuje inny etap, inną historię i inny rodzaj odwagi, tworząc wspólny portret współczesnej kobiety, która przestaje walczyć z własnym odbiciem i zaczyna traktować siebie z szacunkiem.

Ambasadorki zgodnie podkreślały, że to właśnie różnorodność doświadczeń sprawia, iż kampania jest tak autentyczna. Dla jednych samoakceptacja oznacza odzyskanie kontroli nad własnym ciałem, dla innych – przepracowanie emocji czy pogodzenie się z niedoskonałościami. Łączy je jedno: decyzja, by wreszcie postawić siebie na pierwszym miejscu. Jak mówiły, to nie egoizm – to konieczność.

Podczas dzisiejszego spotkania prasowego na ściance pojawiło się wiele znanych nazwisk, które od lat budują własną narrację o sile i autentyczności. Wśród nich błyszczały Paulina Chapko, Ola Żelazo, Maria Sadowska, Karolina Gorczyca, Joanna Sokołowska-Pronobis, Magdalena Kumorek, Mariola Bojarska-Ferenc, Anna Szymańczyk, Monika Richardson i Aleksandra Hamkało. Ich obecność była symbolicznym gestem wsparcia dla inicjatywy, która dotyka problemów bliskich niemal każdej kobiecie.

POLECAMY: Nie uwierzycie, co usłyszała Małgorzata Socha, gdy ogłoszono zakończenie serialu „Przyjaciółki”

Zobacz fotorelację z wydarzenia!

Karolina Gorczyca (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Maria Sadowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Ola Żelazo (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Chapko (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Magdalena Kumorek (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Katarzyna Paskuda (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Mariola Bojarska-Ferenc (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Anna Szymańczyk (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Monika Richardson (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Aleksandra Hamkało (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Joanna Sokołowska-Pronobis (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Franciszek Strzałkowski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Franciszek Strzałkowski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Franciszek Strzałkowski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda pokazuje zupełnie inną twarz? Ten dokument może wstrząsnąć całą branżą? Wypłynęły kulisy

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością