Śledź nas

showbiz

To dlatego Gamou Fall wygrał „Taniec z Gwiazdami”? Ibisz ujawnił kulisy

Opublikowano

w dniu

Jeszcze niedawno wielu widzów nie wiedziało, kim dokładnie jest Gamou Fall. Dziś jego nazwisko pojawia się niemal wszędzie, a po zwycięstwie w „Tańcu z Gwiazdami” zainteresowanie aktorem wyraźnie eksplodowało. Teraz o fenomenie zwycięzcy programu postanowił opowiedzieć sam Krzysztof Ibisz, który zdradził, jaki naprawdę jest Gamou poza kamerami. Dowiedz się więcej!

18. edycja „Tańca z Gwiazdami” od początku była określana mianem jednej z najmocniejszych odsłon show od wielu lat. Produkcja zdecydowała się na historyczny krok i po raz pierwszy do wielkiego finału dopuściła aż cztery pary, co tylko dodatkowo podgrzało emocje wśród widzów. W mediach społecznościowych od tygodni trwały dyskusje o tym, kto zasługuje na Kryształową Kulę, a internauci byli wyjątkowo podzieleni. Wielu fanów podkreślało, że dawno nie było sezonu, w którym poziom uczestników był aż tak wyrównany.

W finałowym odcinku na parkiecie pojawili się Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, a także Gamou Fall i Hanna Żudziewicz. Każda z par zaprezentowała niezwykle dopracowane choreografie i próbowała dać z siebie absolutnie wszystko w ostatnim odcinku sezonu. Emocje były ogromne nie tylko na parkiecie, ale również wśród publiczności obecnej w studiu i widzów śledzących finał przed telewizorami.

Od samego początku finału jurorzy zwracali uwagę, że dawno nie oglądali tak wyrównanej rywalizacji. W komentarzach po kolejnych tańcach podkreślano zarówno wysoki poziom techniczny uczestników, jak i ich ogromne zaangażowanie emocjonalne. W sieci co chwilę pojawiały się nowe komentarze fanów, którzy przekonywali, że to właśnie ich ulubieńcy powinni wygrać program. Atmosfera wokół finału była tak gorąca, że wiele osób porównywało tę edycję do najlepszych sezonów w historii polskiej wersji show.

Ostatecznie największy triumf należał do Gamou Falla i Hanny Żudziewicz. Para od kilku tygodni była wymieniana w gronie ścisłych faworytów, ale mimo to zwycięstwo wywołało ogromne emocje. Ich finałowe występy zostały bardzo wysoko ocenione zarówno przez jurorów, jak i widzów. Kiedy ogłoszono wyniki, sam Gamou Fall nie ukrywał wzruszenia, a w studiu pojawiły się łzy, owacje i ogromna radość.

W mediach społecznościowych niemal natychmiast pojawiła się fala komentarzy od widzów zachwyconych wynikiem programu. „Brawo; Od początku Wam kibicowałam; Zasłużony wynik; Na takie rozstrzygnięcie czekałam od marca; Wiedziałam, że tak będzie; Ależ się cieszę” – pisali internauci pod postami opublikowanymi przez stację. Wiele osób podkreślało również, że zwycięstwo Gamou Falla było jednym z najbardziej autentycznych i naturalnych triumfów ostatnich lat.

Poza Kryształową Kulą zwycięzcy mogli liczyć także na wysokie nagrody finansowe. Gamou Fall otrzymał 200 tysięcy złotych, natomiast jego partnerka taneczna Hanna Żudziewicz wzbogaciła się o 100 tysięcy złotych. Dla wielu widzów dużo ważniejsze okazało się jednak coś zupełnie innego – ogromna popularność, jaką aktor zdobył dzięki programowi. Jeszcze kilka miesięcy temu był kojarzony głównie przez część widzów serialowych, dziś stał się jednym z najgłośniejszych nazwisk ostatnich tygodni.

Zaledwie chwilę po zakończeniu finału media obiegła kolejna sensacyjna wiadomość dotycząca zwycięzcy show. Produkcja serialu „Barwy szczęścia” oficjalnie ogłosiła, że Gamou Fall dołącza do obsady jednej z najpopularniejszych produkcji TVP2. Informacja błyskawicznie rozeszła się po sieci i wywołała ogromne poruszenie wśród fanów serialu. „Witamy w obsadzie Gamou Fall” – przekazano na oficjalnym instagramowym profilu produkcji, a internauci natychmiast zaczęli gratulować aktorowi kolejnego zawodowego sukcesu.

POLECAMY: Fryderyki 2026: elegancka Kwaśniewska, poważny Kaminski, rozbawiony Mozil [FOTO]

Krzysztof Ibisz wprost o Gamou Fall: “Polska się zmienia”

Teraz głos na temat zwycięzcy programu postanowił zabrać także Krzysztof Ibisz. Prowadzący „Taniec z Gwiazdami” podczas konferencji prasowej Polsat Hit Festiwal w rozmowie z Party.pl nie krył, że prywatnie bardzo polubił aktora i od początku widział w nim ogromny potencjał. Jak podkreślił, za sukcesem Gamou Falla stoi nie tylko talent, ale przede wszystkim jego charakter i podejście do ludzi.

„Jest niezwykle ciepłą, serdeczną osobą, niezwykle elegancką, my byśmy powiedzieli, dobrze ułożoną. On przyjeżdża się bawić, przyjeżdża się rozwijać, on tańczy, on się uczy. On mówił, że dla niego jakby taką misją tego tańca jest to, że w aktorstwie mu to potem pomoże, taka umiejętność. I on był w tym szczery. I wydaje mi się, że ten też, ten brak ciśnienia na zwycięstwo zadziałał na naszych widzów tak, że oni głosowali. Oprócz tego, że jest no mega przystojny, świetnie tańczy, wiadomo. Więc bardzo fajnie, no to też gdzieś pokazuje, że Polska się zmienia” – wyznał Krzysztof Ibisz.

Wielu fanów zwraca dziś uwagę, że jeszcze przed programem Gamou Fall nie należał do najbardziej medialnych czy najgłośniejszych nazwisk polskiego show-biznesu. Dopiero udział w „Tańcu z Gwiazdami” sprawił, że widzowie mogli zobaczyć go z zupełnie innej strony – jako osobę naturalną, skromną i niezwykle autentyczną. Wszystko wskazuje więc na to, że zwycięstwo w show było dla niego nie tylko telewizyjnym sukcesem, ale także początkiem zupełnie nowego etapu kariery.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wyszkoni, Mlynkova i Szemplińska pokazały swoje mamy. Podobne? [FOTO]

A Wy polubiliście Gamou Fall? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Iwona Pavlović i Gamou Fall (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Sykut-Jeżyna, Krzysztof Ibisz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Hania Żudziewicz i Gamou Fall (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Gamou Fall (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Hania Żudziewicz i Gamou Fall (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Hania Żudziewicz i Gamou Fall (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

showbiz

Jedna z gwiazd WYCOFAŁA SIĘ przed startem „Tańca z Gwiazdami” [KULISY]

Opublikowano

w dniu

przez

Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a już nie brakuje niespodziewanych zwrotów akcji. Jedna z największych gwiazd tegorocznego castingu miała pojawić się na parkiecie, jednak plany pokrzyżowały nieprzewidziane okoliczności. Dowiedz się więcej!

„Taniec z Gwiazdami” od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce. Każda kolejna edycja przyciąga przed telewizory miliony widzów, a emocje rozpoczynają się na długo przed pierwszym odcinkiem. Ogromne zainteresowanie budzą przede wszystkim nazwiska gwiazd, które decydują się zawalczyć o Kryształową Kulę.

Już 6 września na antenie Polsatu zadebiutuje 19. edycja tanecznego show. Produkcja stopniowo ujawnia kolejne nazwiska uczestników, podgrzewając atmosferę wokół programu. Do tej pory oficjalnie potwierdzono udział między innymi Mandaryny, Heleny Englert, Krzysztofa Kwiatkowskiego oraz Matteo Brunettiego.

Jednym z największych zaskoczeń tegorocznego castingu było nazwisko Andrzeja Rosiewicza. Legendarny artysta od razu wzbudził ogromne emocje wśród widzów. Wielu fanów z niecierpliwością czekało, by zobaczyć go na parkiecie, podziwiając jego energię i sceniczny temperament mimo 82 lat.

Nie brakowało jednak również głosów, że udział tak doświadczonego artysty może wzbudzać kontrowersje. Część internautów zastanawiała się, czy jurorzy nie będą wobec niego bardziej wyrozumiali niż wobec pozostałych uczestników. Dyskusja w mediach społecznościowych trwała od momentu ogłoszenia jego nazwiska.

POLECAMY: Aneta Zając pokazała się w BIKINI. Internauci przecierają oczy

Andrzej Rosiewicz NIE WYSTĄPI w “Tańcu z Gwiazdami”

Teraz okazuje się, że Andrzej Rosiewicz ostatecznie nie wystąpi w nowej edycji programu. Jak ustalił Pudelek, artysta zrezygnował z udziału jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnych treningów. Powodem miały być względy zdrowotne.

Według informacji przekazanych przez informatora portalu decyzja nie należała do łatwych, jednak zdrowie okazało się ważniejsze niż telewizyjna przygoda.

“Andrzej bardzo cieszył się na tę przygodę, jednak musiał zrezygnować z udziału w show z powodów zdrowotnych. Treningi do tego formatu wymagają gigantycznego, wielogodzinnego wysiłku fizycznego każdego dnia i artysta uznał, że zdrowie jest teraz dla niego absolutnym priorytetem. To ogromna strata dla programu, ale wszyscy w pełni rozumieją jego decyzję” – ujawnił informator Pudelka.

Choć rezygnacja Andrzeja Rosiewicza z pewnością jest dużym zaskoczeniem, wszystko wskazuje na to, że produkcja nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, lista uczestników nadal nie została zamknięta.

Jak ustalił Pudelek, trwają rozmowy z kolejnymi znanymi osobami, które mogą dołączyć do obsady i stać się jednymi z największych niespodzianek nadchodzącego sezonu.

“Trwają intensywne negocjacje z kilkoma naprawdę głośnymi nazwiskami, które mogą mocno namieszać” – dodał informator na łamach Pudelka.

To nie pierwszy raz, gdy uczestnik musi wycofać się z programu jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji. Podobna sytuacja miała miejsce podczas 17. edycji „Tańca z Gwiazdami” rok temu, kiedy z powodów zdrowotnych w ostatniej chwili z udziału zrezygnował aktor Michał Czernecki.

Premiera 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” została zaplanowana na 6 września. Do tego czasu przed fanami jeszcze wiele tygodni spekulacji, kolejnych ogłoszeń i emocji związanych z kompletowaniem obsady. Jedno jest pewne – nowy sezon już teraz zapowiada się jako jeden z najbardziej nieprzewidywalnych w historii programu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mandaryna i Wiśniewski PRZYŁAPANI razem. Nie spodziewali się paparazzi?

Przykro Wam z tego powodu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Andrzej Rosiewicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat”
Helena Englert (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Halo tu Polsat”
Matteo Brunetti (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Halo tu Polsat”
Mandaryna (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat”

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Aneta Zając pokazała się w BIKINI. Internauci przecierają oczy

Opublikowano

w dniu

przez

Aneta Zając po raz kolejny udowodniła, że jej spektakularna metamorfoza nie była dziełem przypadku. Aktorka opublikowała wakacyjne zdjęcie, które błyskawicznie przyciągnęło uwagę fanów i wywołało lawinę komentarzy. Dowiedz się więcej!

Aneta Zając od lat cieszy się ogromną sympatią widzów. Swoją przygodę z show-biznesem rozpoczęła już jako kilkuletnia dziewczynka, występując w słynnym dziecięcym zespole Fasolki. W młodości pasjonowała się również akrobatyką i tańcem nowoczesnym, jednak ostatecznie postawiła na aktorstwo.

Gwiazda ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną im. Leona Schillera w Łodzi, a na ekranie zadebiutowała w 2000 roku. Choć ma na swoim koncie wiele serialowych ról, największą rozpoznawalność przyniosła jej postać Marysi Radosz w serialu „Pierwsza miłość”, w którą wciela się już od 22 lat.

W ostatnich miesiącach o Anecie Zając zrobiło się wyjątkowo głośno. Wszystko za sprawą jej spektakularnej metamorfozy. Aktorka znacząco schudła i nie ukrywa, że osiągnięcie wymarzonej sylwetki wymagało od niej wiele pracy. Dziś chętnie opowiada o swojej przemianie i motywuje innych do dbania o zdrowie.

Tym razem gwiazda postanowiła podzielić się z fanami nieco bardziej wakacyjnym kadrem. Na swoim profilu na Instagramie opublikowała zdjęcie w bikini, które jak wyjaśniła – zostało wykonane podczas tegorocznych ferii zimowych spędzonych w ciepłych krajach.

Przy okazji aktorka nawiązała do kapryśnej pogody w Polsce i przyznała, że z utęsknieniem czeka na prawdziwe lato. W swoim wpisie napisała:

“Jakby co, to ja cały czas wypatruję słońca i prawdziwego letniego ciepełka. Zdjęcie jest z początku roku, z ferii zimowych. A dziś? Tak jak pewnie większość z Was, siedzę w Polsce i zastanawiam się… czy lato gdzieś się zagubiło? Mam nadzieję, że w końcu do nas dotrze!” – napisała aktorka.

POLECAMY: Mandaryna i Wiśniewski PRZYŁAPANI razem. Nie spodziewali się paparazzi?

Fani zachwyceni figurą Anety Zając [FOTO]

Choć wpis dotyczył przede wszystkim pogody, największą uwagę internautów przyciągnęło samo zdjęcie. Aneta Zając zaprezentowała smukłą sylwetkę, a pod publikacją niemal natychmiast pojawiły się dziesiątki komplementów od zachwyconych fanów.

Internauci nie szczędzili aktorce miłych słów, podkreślając, że wygląda znakomicie po swojej metamorfozie. W komentarzach można przeczytać między innymi:

“Przepięknie wyglądasz; Przepiękna figura; Piękna; Kobieta jak wino; Figura idealna; Anetko wyglądasz bosko; Forma top; Sexy figura” – komentowali fani aktorki.

To kolejny raz, gdy publikacja Anety Zając wywołała tak pozytywny odzew w mediach społecznościowych. Od czasu swojej metamorfozy aktorka regularnie otrzymuje mnóstwo słów uznania od obserwatorów, którzy doceniają nie tylko jej wygląd, ale także konsekwencję w dążeniu do celu.

Jedno jest pewne – Aneta Zając nie zwalnia tempa. Aktorka zachwyca zarówno na ekranie, jak i w mediach społecznościowych, a jej najnowsze zdjęcie tylko potwierdziło, że jest w świetnej formie. Fani nie mają wątpliwości, że gwiazda „Pierwszej miłości” przechodzi obecnie jeden z najlepszych okresów w swojej karierze.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jest wyrok sądu

Zazdrościcie takiej figyry Anecie Zając? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Aneta Zając (fot. screen Instagram Aneta Zając)
Aneta Zając (fot. screen Instagram Aneta Zając)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Mandaryna i Wiśniewski PRZYŁAPANI razem. Nie spodziewali się paparazzi?

Opublikowano

w dniu

przez

Choć od ich rozstania minęło już wiele lat, najnowsze zdjęcia byłych małżonków wywołały spore poruszenie. Wszystko za sprawą ich wspólnego projektu, który już jesienią trafi na antenę Polsatu. Dowiedz się więcej!

Michał Wiśniewski od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Lider zespołu Ich Troje regularnie wzbudza zainteresowanie nie tylko swoją muzyką, ale również życiem prywatnym. Ostatnio media szeroko rozpisywały się o jego rozstaniu z Polą Wiśniewską, przez co ponownie zaczęto wracać do jego wcześniejszych związków.

Jednym z najgłośniejszych rozdziałów w życiu wokalisty było małżeństwo z Martą “Mandaryną” Wiśniewską. Przez lata uchodzili za jedną z najpopularniejszych par polskiego show-biznesu, a ich życie prywatne nie schodziło z czołówek kolorowych magazynów. Mimo rozstania dziś utrzymują dobre relacje, co po raz kolejny udowodnili.

Niedawno okazało się, że byli małżonkowie ponownie staną razem przed kamerami. Mandaryna i Michał Wiśniewski stworzą duet w nowym programie Polsatu „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. W formacie zobaczymy również między innymi Justynę Steczkowską i Leona Myszkowskiego, Katarzynę Skrzynecką i Piotra Gąsowskiego, Tamarę Arciuch i Bartłomieja Kasprzykowskiego, Edytę Górniak i Allana Enso, a także Roksanę Węgiel i Kevina Mgleja.

To właśnie podczas nagrań do nowego teleturnieju byli małżonkowie zostali sfotografowani przez paparazzi. Mandaryna i Michał Wiśniewski wspólnie opuszczali studio Polsatu, uśmiechali się i sprawiali wrażenie, jakby świetnie czuli się w swoim towarzystwie. Zdjęcia szybko obiegły media i ponownie zwróciły uwagę na ich relację.

POLECAMY: Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jest wyrok sądu

Mandaryna i Michał Wiśniewski nadal darzą się sympatią?

Choć ich małżeństwo zakończyło się wiele lat temu, dziś nie ukrywają, że potrafią ze sobą normalnie rozmawiać i współpracować. Wszystko wskazuje na to, że czas pozwolił im zamknąć trudny rozdział i zbudować relację opartą na wzajemnym szacunku.

O swoim kontakcie z byłym mężem Mandaryna opowiedziała niedawno w podcaście „P.S. I Love You by Ama” prowadzonym przez Annę-Marię Sieklucką. Wokalistka przyznała, że nadal bardzo ceni Michała Wiśniewskiego, również jako artystę.

“Bardzo go cenię, również jako artystę. W wielu sytuacjach dalej słucham tego, co ma do powiedzenia. Nie zawsze się zgadzam, ale inna perspektywa zawsze jest cenna. Generalnie nie mam kosy z nikim, to dlaczego mam mieć z Michałem?” – mówiła jakiś czas temu Mandaryna w wywiadzie.

Artystka podkreśliła również, że od samego początku najważniejsze było dla niej dobro ich wspólnych dzieci. Jak przyznała, właśnie ono pozwoliło jej z czasem spojrzeć na ich relację z zupełnie innej perspektywy.

“Dla mnie od zawsze najważniejsze było to, żeby dzieci miały tatę. Z czasem emocje opadają i zaczynasz patrzeć na drugiego człowieka szerzej. Michała znam trzydzieści lat i nie chciałam go stracić” – stwierdziła.

Słowa Mandaryny pokazują, że mimo zakończenia małżeństwa byli partnerzy potrafili zachować wzajemny szacunek i znaleźć wspólny język. Dziś bez większych problemów spotykają się przy zawodowych projektach i nie unikają wspólnych występów.

Już jesienią widzowie będą mogli przekonać się, jak Mandaryna i Michał Wiśniewski poradzą sobie jako duet w programie „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. Ich wspólny występ zapowiada się jako jedna z największych atrakcji nowego formatu Polsatu i z pewnością będzie uważnie śledzony przez fanów byłej pary.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie żyje Bonnie Tyler. Na co chorowała ikona lat 80.?

Lubicie Mandarynę i Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mandaryna (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” – 21 czerwca 2026
Mandaryna (fot. screen YouTube Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jest wyrok sądu

Opublikowano

w dniu

przez

Po latach medialnych sporów i sądowych batalii zapadło rozstrzygnięcie w jednej z najgłośniejszych spraw polskiego show-biznesu. Joanna Opozda przekazała w mediach społecznościowych, że usłyszała wyrok, na który czekała od czterech lat. Dowiedz się więcej!

Historia związku Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego od początku wzbudzała ogromne emocje. Para zaczęła spotykać się w 2020 roku, krótko po rozstaniu aktora z Kasią Dąbrówką. Początkowo wszystko wskazywało na to, że tworzą jedną z najgorętszych par polskiego show-biznesu i coraz częściej pojawiali się razem na branżowych wydarzeniach.

Choć po kilku miesiącach ich relacja niespodziewanie się zakończyła, zakochani szybko dali sobie drugą szansę. W lutym 2021 roku ponownie byli razem, a Antek Królikowski próbował odzyskać zaufanie ukochanej romantycznymi gestami. Kilka miesięcy później para stanęła na ślubnym kobiercu.

Joanna Opozda i Antek Królikowski powiedzieli sobie sakramentalne „tak” w sierpniu 2021 roku. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu. Zaledwie po kilku miesiącach media zaczęły rozpisywać się o kryzysie w związku, a sprawa szybko przerodziła się w jeden z najgłośniejszych konfliktów w polskim show-biznesie.

W lutym 2022 roku na świat przyszedł ich syn Vincent. W tym czasie relacje między małżonkami były już bardzo napięte. Rozwód oraz kolejne spory sądowe trwały przez następne lata i regularnie wracały na łamy mediów.

Teraz Joanna Opozda poinformowała na Instagramie, że sąd wydał prawomocny wyrok w sprawie rozwodowej. Aktorka nie ukrywała ogromnych emocji i przyznała, że po czterech latach walki wreszcie poczuła ulgę.

“Po czterech latach nieustannej walki, szarpaniny, ogromnego bólu oraz kosztów emocjonalnych i finansowych w końcu nadszedł ten dzień. Przez te lata przyszło mi mierzyć się nie tylko z batalią sądową, ale również z publicznym ocenianiem, zarzutami, że to ja ponoszę winę za rozpad małżeństwa, oraz z czytaniem wielu krzywdzących publikacji i komentarzy na swój temat. To był niezwykle trudny czas, który odcisnął piętno na mnie i moich najbliższych. Nie potrafię opisać ulgi, jaką dziś czuję. Płaczę ze szczęścia, bo ten niezwykle trudny rozdział mojego życia dobiegł końca. Chcę już zostawić go za sobą i iść przez życie w spokoju, nie wracając do tego, co było” – napisała Joanna w czwartkowe południe.

POLECAMY: Nie żyje Bonnie Tyler. Na co chorowała ikona lat 80.?

To koniec wieloletniej batalii. Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską

W kolejnym fragmencie swojego oświadczenia Joanna Opozda ujawniła najważniejsze ustalenia sądu dotyczące rozwodu.

“Sąd wyrokiem z dnia 7 lipca 2026 r. orzekł rozwód z wyłącznej winy Antoniego Królikowskiego” – czytamy.

Aktorka przekazała również, że sąd podjął decyzję dotyczącą władzy rodzicielskiej nad ich synem.

“Sąd pozbawił Antoniego Królikowskiego władzy rodzicielskiej nad naszym synem, powierzając wykonywanie władzy rodzicielskiej wyłącznie mnie” – dodała.

Jak podkreśliła, nie odbiera wyroku jako osobistego zwycięstwa. Najważniejsze było dla niej dobro dziecka oraz zakończenie wieloletniego sporu.

“Dla mnie to nie jest powód do triumfu. To przede wszystkim ogromna ulga i poczucie, że po latach zostałam wysłuchana, a dobro mojego dziecka zostało postawione na pierwszym miejscu” – czytamy.

Joanna Opozda zaznaczyła jednocześnie, że orzeczenie nie zamyka Antkowi Królikowskiemu drogi do kontaktów z synem. Jak wyjaśniła, sąd szczegółowo określił zasady takich spotkań.

“Jednocześnie chcę jasno powiedzieć, że wyrok nie zamyka drogi do kontaktu ojca z dzieckiem. Na nasz wniosek sąd szczegółowo uregulował zasady kontaktów ojca z dzieckiem. Mogą one odbywać się dopiero po ukończeniu przez Antoniego Królikowskiego warsztatów kompetencji wychowawczych oraz wyłącznie w obecności psychologa, na warunkach określonych przez sąd. Wierzę, że każda relacja rodzica z dzieckiem powinna opierać się przede wszystkim na odpowiedzialności, zaangażowaniu i dobru dziecka” – zwróciła uwagę Opozda.

Na zakończenie swojego wpisu aktorka podziękowała wszystkim osobom, które wspierały ją przez ostatnie cztery lata. Podkreśliła, że zamyka ten trudny rozdział i chce skupić się na spokojnym życiu oraz wychowaniu syna.

“Dziękuję wszystkim, którzy byli przy mnie przez te cztery lata. Wasze wsparcie dawało mi siłę wtedy, gdy sama już jej nie miałam. Dziś zamykam ten rozdział. Chcę żyć spokojnie, wychowywać mojego syna i patrzeć wyłącznie w przyszłość” – zakończyła wpis.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Norbi poprowadził „Dzień dobry TVN”. Widzowie są mocno podzieleni

Joanna Opozda z synem (fot. screen Instagram Joanna Opozda)
Antoni Królikowski (fot. screen Instagram Antoni Królikowski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością