Śledź nas

news

Wiktoria Gorodecka wspomina finał „Tańca z Gwiazdami”. Jak zniosła przegraną z Bagim?

Opublikowano

w dniu

Jesienią 2025 roku widzowie zostali zaskoczeni, gdy okazało się, że znana z poważnego repertuaru teatralnego i wymagających ról aktorka Wiktoria Gorodecka dołącza do obsady „Tańca z Gwiazdami”. Decyzja wywołała falę komentarzy – część fanów była zachwycona odwagą aktorki, inni uznali krok za ryzykowny. Program okazał się dla niej nie tylko sceną do pokazania nowych talentów, ale także intensywnym doświadczeniem osobistym i emocjonalnym. Dowiedz się więcej o tym jak wspomina swój udział w programie!

Wiktoria Gorodecka od lat kojarzona była z wymagającym repertuarem teatralnym oraz poważnymi rolami filmowymi. Publiczność znała ją m.in. z seriali „Hotel 52”, „2XL”, „Skazana” i „SORtownia”, a także z filmów takich jak „Biała odwaga” czy „Napad”. W Teatrze Narodowym wielokrotnie udowadniała wszechstronność i aktorską klasę, co budowało jej wizerunek artystki ambitnej, poważnej i konsekwentnej. W tej perspektywie udział w programie tanecznym był całkowitym zaskoczeniem, który jednocześnie stawiał ją przed nowym wyzwaniem i całkowicie innym rodzajem ekspozycji medialnej.

Od pierwszych odcinków jesiennej edycji „Tańca z Gwiazdami” Gorodecka była wskazywana jako jedna z faworytek. Jej występy zachwycały zarówno publiczność, jak i jury, które wielokrotnie podkreślało jej ponadprzeciętne umiejętności, świadomość ruchu oraz precyzję w wykonywaniu figur tanecznych. Iwona Pavlović nie kryła zachwytu w finałowym odcinku:

Masz pełen mój podziw, bardzo potrafisz oddać charakterystykę każdego tańca […] Coś niesamowitego, mało tego, muzykalność z połączeniem tego co robisz, z ruchami Twojego ciała jest unikatowe – zachwycała się Iwona Pavlović w finale, podsumowując drogę aktorki w programie.

Jesienią 2025 roku w wielkim finale program Wiktoria Gorodecka i jej partner taneczny zaprezentowali aż trzy tańce. Ostatnim z nich był spektakularny freestyle, który zachwycił zarówno widownię, jak i jury. Występ zdobył maksymalne 40 punktów, a jego energia i dopracowanie techniczne sprawiły, że wielu fanów uznało go za jeden z najlepszych momentów całej edycji. To doświadczenie pokazało, że aktorka potrafi nie tylko grać dramatycznie, ale też błyszczeć w rytmie i emocjach sceny tanecznej.

Emocje towarzyszące finałowemu występowi były ogromne. Ewa Kasprzyk wykrzyczała wzruszona: „Ja się zaraz popłaczę. Kochani to było genialne, nie będę już więcej nic mówić”. Krótko, ale wymownie podsumowała Iwona Pavlović: „To był arcymistrzowski występ”. Para finalnie zajęła 3. miejsce.

POLECAMY: Gwiazdy brylują na ramówce TVP: rozanielona Woźniak-Starak, elegancka Cleo, zakochany Orłoś [FOTO]

Gorodecka wspomina udział w „Tańcu z Gwiazdami”,

Cztery miesiące po zakończeniu programu Gorodecka była gościnią autorskiego podcastu RMF FM „P.S. I Love U by AMA” prowadzonego przez Annę Marię Sieklucką, która również wystąpiła w jednej z edycji tanecznego hitu Polsatu. W szczerej rozmowie Gorodecka wróciła do emocji związanych z „Tańcem z Gwiazdami”, finału i medialnej burzy po zwycięstwie Bagiego, ale także poruszyła kwestie kobiecości, feminizmu i wpływu programu na postrzeganie siebie jako kobiety. Rozmowa ujawniła, że udział w show był dla niej doświadczeniem totalnym – zarówno fizycznym, emocjonalnym, jak i tożsamościowym.

Wiktoria Gorodecka przyznała, że program był nie tylko wyzwaniem tanecznym, ale także intensywnym spotkaniem z własną kobiecością. Każdy element – od stylizacji, makijażu, fryzur, po choreografię – budował narrację silnej i pięknej kobiety.

To był moment, w którym czułam, że moja kobiecość jest celebrowana. I miałam świadomość, że po programie nikt już nigdy nie zadba o nią w taki sposób – mówiła

Jednak prawdziwa zmiana zaszła nie w wyglądzie, lecz w pewności siebie i swobodzie bycia sobą. Udział w programie nauczył Gorodecką mówić wprost o emocjach, bez potrzeby ich intelektualizowania czy tłumaczenia. Aktorka zwróciła uwagę, że dzięki temu może teraz funkcjonować w mediach i w życiu codziennym z większą autentycznością, swobodą i siłą.

Wątek feminizmu pojawił się w rozmowie jako element refleksji nad rolą kobiet w show-biznesie i w życiu publicznym. Gorodecka wyraźnie odcięła się od narracji opartej na konflikcie płci.

Nie doświadczyłam w życiu „męskiego zła”. Mężczyźni byli dla mnie wsparciem, sojusznikami, partnerami […] Feminizm nie powinien polegać na walce z mężczyznami, tylko na wzajemnej pomocy kobiet i mądrym stawianiu granic […] Najbardziej fascynują mnie kobiety mądre – dojrzałe, racjonalne, świadome. To dla mnie najbardziej pociągająca i inspirująca jakość – mówiła.

Na koniec aktorka zaznaczyła, że wynik konkursu nie był dla niej źródłem żalu ani frustracji. Trzecie miejsce przyniosło poczucie domknięcia i satysfakcję z własnych osiągnięć.

Wygrana nie była celem. Trzecie miejsce przyniosło ulgę i poczucie domknięcia, nie poczucie niesprawiedliwości […] Wiedziałam, z jakim zapleczem Bagi wchodzi do finału i że tego nie da się „przetańczyć”. Nie miałam poczucia przegranej – zaznaczyła.

Udział w „Tańcu z Gwiazdami” okazał się dla Wiktorii Gorodeckiej nie tylko doświadczeniem scenicznym, ale także osobistym przejściem, które wzmocniło jej pewność siebie, świadomość kobiecości i odwagę w podejmowaniu nowych wyzwań.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda z własnym show w TVN? Kulisy relacji z szefową stacji wyszły na jaw

Kibicowaliście Wiktorii Gorodeckiej w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Wiktoria Gorodecka (fot. zdjęcie prasowe RMF FM)
Anna Maria-Sieklucka (fot. zdjęcie prasowe RMF FM)
Wiktoria Gorodecka (fot. zdjęcie prasowe RMF FM)
Kamil Kuroczko i Wiktoria Gorodecka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 9)
Rafał Mroczek, Bagi, Magda Tarnowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odc.8)
Bagi i Magda Tarnowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 8)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Sylwia Bomba odsłoniła brzuch na Instagramie. Fani nie dowierzają

Opublikowano

w dniu

przez

Sylwia Bomba znów znalazła się w centrum uwagi, ale tym razem nie chodzi o telewizyjny projekt czy kolejną stylizację. Celebrytka postanowiła pokazać coś, czego zwykle gwiazdy unikają i wywołała prawdziwą burzę w sieci. Jej szczere słowa zaskoczyły fanów. Dowiedz się więcej i zobacz zdjęcia!

Sylwia Bomba to postać, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Największą popularność przyniósł jej udział w programie „Gogglebox. Przed telewizorem”, gdzie jej naturalność i bezpośrednie komentarze szybko stały się znakiem rozpoznawczym formatu. Z czasem pojawiła się także w „Nasi w mundurach”, „Orzeł czy reszka” oraz „99 gra o wszystko. VIP”, udowadniając, że potrafi odnaleźć się w różnych telewizyjnych konwencjach i nie boi się nowych wyzwań.

Jej obecność w mediach nie była przypadkowa ani krótkotrwała. Kolejnym ważnym krokiem w karierze był udział w „Tańcu z Gwiazdami”, który znacząco wpłynął na jej wizerunek. To właśnie wtedy Sylwia Bomba przestała być postrzegana wyłącznie jako uczestniczka programu rozrywkowego, a zaczęła funkcjonować jako pełnoprawna celebrytka.

Z biegiem czasu gwiazda bardzo świadomie przeniosła swoją aktywność do internetu. Media społecznościowe stały się dla niej miejscem, w którym nie tylko utrzymuje relację z fanami, ale także konsekwentnie buduje swoją markę. Publikuje tam fragmenty życia prywatnego, relacje z podróży i codzienne chwile, które dla wielu obserwatorów wyglądają jak idealna rzeczywistość.

POLECAMY: Iwona Pavlović skrywała to przez lata. Zaskoczeni?

Sylwia Bomba pokazała brzuch na Instagramie

Obecnie Sylwia Bomba przebywa na zagranicznych wakacjach, gdzie – jak sama przyznaje – stara się prowadzić zdrowy tryb życia. Jednak nawet tam nie wszystko poszło zgodnie z planem. Okazuje się, że lokalna kuchnia, mimo że uznawana za zdrową, okazała się dla niej zbyt ciężka.

Celebrytka postanowiła pokazać fanom coś bardzo osobistego – swój brzuch po kilku dniach jedzenia. W relacji na Instagramie nie ukrywała zaskoczenia tym, jak jej organizm zareagował na zmianę diety. To szczere wyznanie szybko przyciągnęło uwagę internautów i wywołało lawinę komentarzy.

Jak sama przyznała:

“Chciałam wam pokazać, jak wygląda mój brzuch po trzech dniach jedzenia. W ogóle nie jadłam jakichś niezdrowych rzeczy: jadłam fetę, jadłam warzywa, jadłam tzatziki, czyli laktozę, gyrosa. No i teraz tydzień powrotu do zdrowia” – mówiła na InstaStories.

Na tym jednak nie poprzestała. Na nagraniu dodała również:

„Nie, nie jestem w ciąży. Jadłam fetę i tzatziki, Moje jelita zaraz eksplodują” – czytamy.

To wyznanie odbiło się szerokim echem, bo Sylwia Bomba pokazała coś, czego wiele gwiazd unika – naturalność i brak idealizacji własnego ciała. W świecie filtrów i perfekcyjnych zdjęć takie podejście wciąż budzi ogromne emocje.

Warto przypomnieć, że celebrytka już wcześniej przeszła ogromną przemianę. W przeszłości zmagała się z kompleksami dotyczącymi sylwetki, które wynikały z trudnych doświadczeń z młodości. Zdecydowała się jednak na zmianę stylu życia, przeszła na dietę i schudła, osiągając wagę około 60 kilogramów.

Dzisiejsza Sylwia Bomba to osoba świadoma swojego ciała i otwarcie mówiąca o jego reakcjach. Jej ostatnie wyznanie pokazuje, że nawet osoby dbające o dietę mogą zmagać się z problemami, które dla wielu są codziennością, ale rzadko pojawiają się w przestrzeni publicznej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda nową jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”? Widzowie już odliczają

Śledzicie Sylwię Bombę w social mediach? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen YouTube TTV)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Młody artysta, wielkie serce. WonerS na gali Boxing Challenge w szczytnym celu

Opublikowano

w dniu

przez

W świecie zdominowanym przez szybkie zasięgi, kontrowersje i chwilową popularność, coraz rzadziej mówi się o młodych ludziach, którzy swoją postawą realnie inspirują innych. Jednym z takich wyjątków jest Szymon Woner, szerzej znany jako WonerS. Zaledwie 17-letni artysta, który wylansował taki hity jak „Baby”, „Daj mi serce” czy „Góralski Weekend” udowadnia, że sukces muzyczny można łączyć z wrażliwością społeczną i autentycznym zaangażowaniem w pomoc innym.

Mimo napiętego grafiku i licznych koncertów, WonerS znalazł czas, by wziąć udział w charytatywnej gali boksu organizowanej przez Fundację Cancer Fighters. Wydarzenie, które odbyło się we Wrocławiu, rodzinnym mieście artysty i miało na celu wsparcie osób zmagających się z chorobami nowotworowymi. Tegoroczna edycja gali Boxing Challenge zgromadziła wielu uczestników i widzów, ale obecność młodego artysty  była szczególnie zauważalna. Nie pojawił się tam jedynie jako gość – aktywnie wsparł inicjatywę, dokładając swoją własną „cegiełkę”. Jak sam podkreślił w mediach społecznościowych:

„Wczoraj zameldowałem się na gali @boxing.challenge @fundacja_cancerfighters. A ja wraz ze sklepem WONERS.PL i albumem CIEPŁO ZIMNO byłem sponsorem @trenerka.medyczna Piękna walka i gratki wygranej”.

Do wpisu dołączył zdjęcie z zawodniczką Klaudią Lampą, której kibicował podczas walki. Gest wsparcia, zarówno finansowego, jak i medialnego, pokazuje, że młody artysta doskonale rozumie siłę swojej popularności. W czasach, gdy wielu młodych ludzi szuka wzorców wśród tzw. „patocelebrytów”, postawa WonerS-a wyróżnia się na tle współczesnej popkultury. Zamiast skupiać się wyłącznie na własnej karierze, angażuje się w akcje charytatywne i realnie wspiera potrzebujących. Wcześniej wspierał, m.in. wrocławski „Przylądek Nadziei”. To szczególnie imponujące, biorąc pod uwagę jego wiek.

POLECAMY: WonerS i legendy FC Barcelona odwiedzili Przylądek Nadziei – nie zabrakło wielkich emocji

WonerS przykładem dla młodzieży!

Historia Szymona Wonera to dowód na to, że młode pokolenie ma ogromny potencjał, by zmieniać świat na lepsze. Jego działania pokazują, że sukces i empatia mogą iść w parze, a nawet najmniejszy gest może mieć wielkie znaczenie.

WonerS dynamicznie rozwija swoją karierę muzyczną, która w ostatnich miesiącach nabrała imponującego tempa. Gwiazdor regularnie wydaje nowe single i teledyski, które zdobywają setki tysięcy, a nawet miliony odsłon w sieci. Utwory takie jak „Choć dam Ci znak” czy jego wspólny projekt z Kordianem – „Góralski weekend” szybko zyskały dużą popularność wśród słuchaczy, bijąc rekordy wyświetleń i umacniając jego pozycję na polskiej scenie muzycznej.

ZOBACZ TAKŻE: WonerS wraca z emocjonalnym uderzeniem! Nowy klip do „Zanim odejdziesz” porusza do głębi, a to dopiero początek

WonerS ma na koncie także debiutancki album „MELOPOP”, który ukazał się w 2025 roku, a jego koncertowy grafik wciąż się zapełnia. Artysta gra występ za występem, przyciągając coraz większą publiczność. Co więcej, jego najnowsze produkcje, jak emocjonalny teledysk „Zanim odejdziesz”, pokazują, że nie boi się rozwijać stylistycznie i sięgać po bardziej dojrzałe brzmienia i emocje. WonerS zapowiada również swój kolejny album, pt. „Ciepło Zimno”, który można nabyć w przedsprzedaży na stronie www.woners.pl

Tekst: SM
Fot. Archiwum prywatne WonerS

Kontynuuj czytanie

news

Tak świętowano jubileusz serialu „Lombard. Życie pod zastaw”. Oglądacie?

Opublikowano

w dniu

przez

Serial „Lombard. Życie pod zastaw” osiągnął właśnie imponujący kamień milowy – 1000. odcinek. Produkcja TV Puls, która od prawie dekady wciąga widzów w codzienne perypetie bohaterów lombardu Kazimierza Barskiego, jest jednym z największych hitów stacji. Przez lata próbowano wprowadzać różne nowe seriale, testowano pomysły, jednak to właśnie „Lombard” od początku cieszy się niesłabnącą popularnością. Dowiedz się więcej o wielkim jubileuszu!

Od pierwszego klapsa w 2017 roku plan lombardu wrocławskiego stał się miejscem kultowym – nie tylko dla fanów serialu, ale też turystów z całej Polski. Miłośnicy produkcji przyjeżdżają, by zrobić zdjęcie z bohaterami i poczuć atmosferę miejsca, które na ekranie ożywa dzięki dramatom, komizmowi i codziennym zaskoczeniom. Jak mówi Henryk Gołębiewski:

“To wielka przygoda nie tylko dla mojego bohatera – Ziutka, ale także dla mnie. Ziutek skradł szklany ekran! Trzeba się z tego cieszyć, bo to nie jest takie oczywiste w tej pracy. To wielka zasługa widzów, którzy oglądają serial i doceniają naszą pracę na przestrzeni lat” – mówi Henryk Gołębiewski.

Do popularności serialu przyczyniają się także umiejętnie wprowadzane nowe postacie. Każde pojawienie się bohatera jest testem dla widzów, którzy decydują, czy zostanie na stałe w świecie lombardu. Marek Siudym podkreśla:

“Cieszę się, że dołączyłem do obsady w czasie, gdy produkcja świętuje emisję 1000 odcinka. To świadczy o tym, że serial wpisał się w oczekiwania widzów i co tu dużo mówić – odniósł sukces. Wolty i perypetie, burze i grzmoty, miłości i rozstania są na stałe wpisane w scenariusz serialu codziennego, ale kiedy pojawia się nowy bohater to jego być albo nie być na ekranie. To jak Edward został skrojony na tych pierwszych stronach tekstu oddaje potem barometr uczuć widzów. Wiem, że w przypadku “Lombardu” tworzą zaangażowaną społeczność” – wyznał.

Jubileuszowy odcinek był także okazją do świętowania relacji między aktorami i ekipą. Zbigniew Buczkowski, od lat wcielający się w Kazimierza, mówi:

“Jestem wdzięczny i wzruszony. Traktuję ekipę – jak rodzinę. Każdy zna swoje miejsce, wie co robić, ale ja zawsze staram się pomóc, wesprzeć, zaopiekować się. Jak mamy zdjęcia w sobotę czy niedzielę, to cisnę, żebyśmy skończyli szybciej, żeby ludzie mogli pójść do domu, bo przecież każdy z nas ma własne rodziny, bliskich, pasje i ważne daty w kalendarzu. Nasza serialowa rodzina dziś świętuje 1000 odcinków produkcji, która odniosła sukces i 10 lat serialowego biznesu Kazimierza. W lombardzie stawili się niemal wszyscy pracownicy, byli, obecni, przyjaciele. To wiele mówi o Kazimierzu, jako szefie” – wspominał Buczkowski.

POLECAMY: Tak głosowali w 5. odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Nie brakuje zaskoczeń

“Lombard. Życie pod zastaw” największy hit TV Puls

Sukces produkcji to także zasługa kilkuset statystów oraz aktorów drugoplanowych, którzy przez lata uzupełniali świat lombardu. Wśród nich są m.in. Małgorzata Szeptycka, Teodor Gonera, Sylwester Maciejewski, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, Michał Chorosiński, Dominik Dąbrowski, Marcin Borchardt i Emilia Walus. Ich wkład sprawił, że widzowie czuli, że każdy kąt lombardu żyje własnym życiem.

Popularność „Lombardu” potwierdzają także nagrody. Serial zdobył pięć Telekamer „Tele Tygodnia”, w tym Złotą, oraz wyróżnienie na 25-lecie Plebiscytu. Produkcja przyciągała również gwiazdy gościnne, które wnosiły humor i świeżą energię. Widzowie mogli oglądać m.in. Julię Szeremetę, Jana Tomaszewskiego, DJ Wikę, Zespół Pectus, Ewę Brodnicką, Pawła Nastulę, Katarzynę Pakosińską, Radka Liszewskiego, Zenona Martyniuka, Bogdana Kalusa czy Wandę Kwietniewską.

Jubileuszowy odcinek, którego emisja przewidziana jest na 11 maja o 19:00 w TV Puls, to idealna okazja, by przypomnieć sobie tysiące historii, emocji i przygód, które sprawiły, że „Lombard” stał się jednym z najważniejszych i najpopularniejszych seriali w polskiej telewizji. Produkcja udowadnia, że mimo prób tworzenia nowych formatów w stacji, to właśnie ona od dekady króluje w sercach widzów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda nową jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”? Widzowie już odliczają

Lubicie oglądać “Lombard. Życie pod zastaw” w TV Puls? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Małgorzata Szeptycka, Zbigniew Buczkowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Małgorzata Szeptycka, Zbigniew Buczkowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Aleksandra Szwed i Alan Andersz (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Zbigniew Buczkowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Zbigniew Buczkowski, Małgorzata Szeptycka, Alan Andersz, Aleksandra Szwed (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Tort na jubileusz serialu (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Sebastian Wątroba, Hanna Kochańska (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Alan Andersz, Aleksandra Szwed (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Urszula Kamińska (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Jadwiga Iwona Domaszewicz, Henryk Gołębiewski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Aleksandra Szwed (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Aleksandra Szwed (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Małgorzata Szeptycka, Dominik Dąbrowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska: NATSU niesłusznie ODPADŁA z “Tańca z Gwiazdami”? Zrobiła POSTĘP!

Opublikowano

w dniu

przez

Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska: NATSU niesłusznie ODPADŁA z TzG? Zrobiła POSTĘP!

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie uwierzysz, co usłyszała Justyna Steczkowska od lekarza

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością