showbiz
TYLKO U NAS: Ewa Suarez zdradza sekrety „Farmy”. Powstanie wersja z gwiazdami?
„Farma” od kilku tygodni podbija serca fanów, a emocje w piątej edycji sięgają zenitu. W związku z tym Ewa Suarez postanowiła zdradzić kilka smaczków zza kulis programu i podzielić się swoją opinią na temat pomysłu edycji z udziałem gwiazd polskiego show-biznesu. Przeczytaj wywiad już teraz – tylko u nas!
Reality-show „Farma” od kilku sezonów utrzymuje mocną pozycję wśród najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce. Każda kolejna edycja przyciąga setki tysięcy widzów, którzy z zapartym tchem śledzą codzienne życie uczestników, całkowicie odciętych od świata zewnętrznego. Surowe warunki wiejskiego życia kontrastują z codziennością większości Polaków, co sprawia, że emocje i napięcia w programie są wyjątkowo intensywne.
Jednym z kluczowych elementów „Farmy” jest brak dostępu do telefonów, internetu i kontaktu z bliskimi. Ten izolowany tryb życia szybko uwidacznia prawdziwe charaktery uczestników i wzmacnia emocje. Nawet drobne nieporozumienia mogą przerodzić się w poważne konflikty, które wpływają na atmosferę całej grupy i kształtują dalszy przebieg rywalizacji.
Dla wielu uczestników udział w programie to jednak coś więcej niż przygoda. „Farma” daje szansę na zdobycie popularności i medialnej rozpoznawalności, co dla niektórych staje się początkiem kariery w show-biznesie. Ta dodatkowa motywacja sprawia, że rywalizacja jest jeszcze bardziej zacięta, a decyzje podejmowane przez uczestników mają często strategiczny charakter.
Jedną z bohaterek jubileuszowej, piątej edycji programu jest 37-letnia Ewa Suarez z Wrocławia. Pisarka, autorka tekstów piosenek, z pasją i determinacją podchodzi do każdego wyzwania. Porzuciła karierę chemiczki, aby w pełni poświęcić się twórczości literackiej i muzycznej. Praca na wsi była dla niej całkowicie nowym doświadczeniem, ale Ewa podeszła do tego z ekscytacją, traktując „Farmę” jako spełnienie marzeń i szansę, by pokazać swoją prawdziwą osobowość.
Po kilku tygodniach rywalizacji Ewa zwróciła na siebie uwagę widzów, m.in. dzięki ostatniemu konfliktowi z Andrzejem czy Henrykiem i zwycięstwu w emocjonującym pojedynku z Lamią. Widzowie chcą wiedzieć więcej o uczestnikach i ich emocjach, dlatego nasz redaktor, Szymon Jedynak, postanowił porozmawiać z Ewą. Pisarka otwarcie opowiedziała o swoich doświadczeniach, wyzwaniach na farmie i o tym, jak radzi sobie w nowej, wymagającej rzeczywistości.
POLECAMY: 13-latka ma szansę na wygraną w „The Voice Kids”? Trenerzy w szoku [WIDEO]
TYLKO U NAS: Ewa Suarez o udziale w „Farmie”
1. Co skłoniło Panią do udziału w programie „Farma”? Skąd decyzja, by wziąć w nim udział?
Nie sądzę, że ktokolwiek decyduje się wziąć udział w reality show, kto nie chce stać się rozpoznawalny. Ja nie jestem wyjątkiem. Popularność, jaką daje udział w takim reality show, była mi potrzebna, ale tylko w kontekście mojej pracy. Chciałam, aby jak najwięcej osób dowiedziało się, że piszę książki i nagrywam muzykę. Z drugiej strony, na przełomie ostatnich lat otrzymałam już kilka zaproszeń do innych reality show, ale zawsze odmawiałam, bo udział w nich byłby sprzeczny z moimi wartościami. „Farma” była, jak dotąd, jedynym tego typu programem, w którym chciałam wziąć udział – wyjaśniła Ewa.
2. Czego najbardziej obawiała się Pani przed wejściem na farmę?
Najbardziej obawiałam się nudy, bo jej absolutnie nie uznaję. Ale już w pierwszym tygodniu okazało się, że pobyt na Farmie to praca od świtu do zmierzchu i emocje, których poziom zwykle sięgał zenitu. Spokój oznaczał tylko ciszę przed burzą. A sukcesem było to, że udało się umyć zęby – ujawniła.
3. Byliście zamknięci bez dostępu do Internetu i codziennych wygód – czego najbardziej brakowało Pani podczas pobytu w programie?
Najbardziej brakowało mi mojego synka i mojego partnera. Nie sądziłam, że tęsknota może tak bardzo doskwierać raptem dzień po przekroczeniu bram Farmy. Ku mojemu zaskoczeniu nie brakowało mi zupełnie dostępu do internetu, a nawet bieżącej wody, ale bardzo odczułam brak muzyki – wspomniała Ewa.
4. Czy spotkało Panią coś, co Panią zaskoczyło lub zaszokowało?
Tak, zaskoczyło mnie to, jak po przekroczeniu bramy „Farmy” można zapomnieć, że to program, który ogląda ponad milion widzów. Twarz mamy jedną i można stracić ją w jednej chwili. Nie wiem, jak w tej sytuacji można zupełnie stracić instynkt samozachowawczy – stwierdziła Ewa.
5. Czy, obserwując zachowania innych uczestników , zdarzyło się Pani myśleć, że są one dziecinne – tak jak mogą to odbierać widzowie?
Widziałam je wtedy, ale oglądając program, dostrzegam je jeszcze bardziej. Jestem uważnym obserwatorem, co jest niezbędne w mojej pracy. Aby napisać książkę, musisz nie tylko czytać książki, ale przede wszystkim umieć czytać ludzi. Natomiast na Farmie to, co widzisz, trzeba zachować dla siebie. To walka o przetrwanie, tutaj sympatie czy antypatie schodzą na dalszy plan – wyznała.
6. Jesteśmy na razie po pięciu tygodniach emisji. Dochodziło do zgrzytów, czasami myślała Pani nawet o rezygnacji (wspominając kilka z odcinków). Jak patrzy Pani na to teraz z perspektywy czasu?
Każda moja reakcja była absolutnie naturalna, szczera i zasadna. Gdybym znalazła się w obliczu każdej z tych sytuacji ponownie, moja reakcja byłaby identyczna, myślę tylko, że byłabym bardziej skuteczna. Wiem, że niektórzy traktują udział w „Farmie” jak grę. Dla mnie, jeśli ktoś chce grać, niech zagra w warcaby albo Monopol. Kłamanie komuś w żywe oczy to nie gra, to kłamstwo. Uważam, że trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Ten program oglądają również dzieci. Każda dorosła osoba, która decyduje się wziąć udział w takim show, powinna być świadoma tego i zastanowić się, jaki przykład chce dać setkom tysięcy młodych widzów, które są w tym wieku, że chłoną wszystko jak gąbka – wyjaśniła.
7. Oglądając siebie na ekranie, jakie ma Pani odczucia. Zrobiłaby Pani coś inaczej?
Nie od dziś wiadomo, że jeśli jesteś miły i uprzejmy, to ludzie wejdą ci na głowę. Jestem tego świadoma. A z drugiej strony wiele osób nie potrafi się postawić, torując w ten sposób drogę chamstwu i prostactwu. Celowo nie użyłam słów, takich jak nietakt, czy brak kultury, bo trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Nadal jednak nie wyobrażam sobie znaleźć się po drugiej stronie barykady – dodała.
8. Z jakimi komentarzami się Pani spotyka i czy zdarza się, że ktoś rozpoznaje Panią na ulicy?
Spotykam się na żywo wyłącznie z pozytywnymi reakcjami, a z kolei w internecie z jednymi i z drugimi, choć wiadomo, że większą popularnością cieszą się te negatywne i to one paradoksalnie bardziej mi służą. Na pewno „Farma” to fenomen i przekonałam się o tym na własnej skórze już nieraz – kiedy osobę dotąd zupełnie anonimową, przypadkowo napotkane osoby rozpoznają w zaledwie trzy sekundy. To jest magia telewizji. I jestem wdzięczna, że mogłam dostąpić tego ogromnego przywileju – ujawniła Ewa naszemu reporterowi.
POLECAMY: To naprawdę Cleo? Fani przecierają oczy po tej metamorfozie
„Farma” z udziałem gwiazd? Ewa nie owija w bawełnę
Na koniec nasz reporter poprosił Ewę o zdanie w lekkiej, rozrywkowej kwestii. Od kilku miesięcy wiele osób zastanawia się, czy mogłaby powstać edycja „Farmy” z udziałem gwiazd polskiego show-biznesu. Ewa oceniła ten pomysł:
Na pewno taka edycja cieszyłaby się ogromną oglądalnością. Coraz częściej słyszę, że ludzie chcieliby zobaczyć na Farmie gwiazdy czy polityków. Z drugiej strony cieszę się, że nadal są programy, w których osoby nie z pierwszych stron gazet mają szansę zostać zauważone – stwierdziła Ewa.
Poza tym trwają już castingi do szóstej edycji „Farmy”. Ewa Suarez, patrząc na własne doświadczenia, ma też kilka słów dla osób niezdecydowanych, które rozważają udział w programie.
Uważam, że tylko osoby, które są naprawdę zdeterminowane, powinny wziąć udział w tym programie. Nie bez powodu „Farma” nazywana jest najtrudniejszym reality show w Polsce – powiedziała.
Ewę i pozostałych uczestników wciąż można śledzić w premierowych odcinkach „Farmy”, emitowanych od poniedziałku do czwartku o 20:30 oraz w piątki o 19:55 w Polsacie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Agnieszka Kaczorowska zaskoczyła Rogacewicza w urodziny. Romantycznie?
Komu kibicujecie w tej edycji „Farmy”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!










Autor: Szymon Jedynak
news
Oto NOWA prowadząca „Dzień dobry TVN”. Wygryzie Ewę Drzyzgę?
Widzowie „Dzień dobry TVN” nie mogą narzekać na brak zmian. Po głośnym odejściu jednej z największych gwiazd programu stacja właśnie ogłosiła kolejną niespodziankę, która może wywołać spore emocje. Dowiedz się więcej!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez większość roku emitowany jest codziennie, natomiast w wakacje przez lata widzowie oglądali jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”. W tym roku stacja postanowiła jednak zrezygnować z letniej przerwy.
Dzięki temu także podczas wakacji widzowie każdego ranka mogą śledzić swoich ulubionych prowadzących oraz kolejne niespodzianki przygotowane przez redakcję. TVN zapowiada, że tegoroczne lato będzie wyjątkowo bogate w nowe pomysły i specjalne cykle.
Jednym z nich są „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. Jak poinformowała stacja, przez osiem kolejnych tygodni znane gwiazdy będą wracały do miejsc, które odegrały ważną rolę w ich dzieciństwie. Widzowie poznają ich wspomnienia, rodzinne historie oraz mniej znane zakątki Polski. W gronie bohaterów nowego cyklu znaleźli się między innymi Tatiana Okupnik oraz Norbi. To właśnie ich podróże jako pierwsze zobaczą widzowie programu.
POLECAMY: Sebastian Fabijański długo TO ukrywał. W końcu wyznał prawdę o synu
Tatiana Okupnik POPROWADZI „Dzień dobry TVN”!
Podczas poniedziałkowego wydania „Dzień dobry TVN”, które prowadzili Ewa Drzyzga i Krzysztof Skórzyński, doszło do wyjątkowego połączenia z Tatianą Okupnik. Wokalistka opowiedziała o swoim udziale w nowym projekcie i zdradziła, że w tym tygodniu widzowie będą mogli śledzić jej podróż przez Polskę.
Największa niespodzianka padła jednak chwilę później. Ogłoszono bowiem, że już w piątek, 3 lipca Tatiana Okupnik zadebiutuje w roli współprowadzącej „Dzień dobry TVN”. Na antenie stworzy duet z Krzysztofem Skórzyńskim, a dla wielu fanów będzie to pierwsza okazja, by zobaczyć wokalistkę w takiej roli.
To niewątpliwie jedna z największych atrakcji przygotowanych przez TVN na tegoroczne wakacje. Widzowie od dawna podkreślali, że lubią odcinki z udziałem gości specjalnych, a tym razem Tatiana Okupnik będzie miała okazję poprowadzić cały program.
W ostatnich tygodniach wokół „Dzień dobry TVN” dzieje się zresztą wyjątkowo dużo. Niedawno oficjalnie ogłoszono, że od 1 lipca do grona prowadzących dołączy piąta para gospodarzy. Będą nią Izabella Krzan oraz Jan Pirowski, którzy po raz pierwszy wspólnie poprowadzą poranny program.
Z kolei zaledwie kilka dni temu ogromnym zaskoczeniem dla widzów okazała się decyzja Macieja Dowbora, który poinformował o swoim odejściu z programu. Tym samym Sandra Hajduk-Popińska została bez ekranowego partnera, a stacja wciąż nie ujawniła, kto zajmie jego miejsce.
Na razie TVN nie zdradza dalszych planów dotyczących zmian w składzie prowadzących. Pewne jest jednak jedno – najbliższe tygodnie zapowiadają się wyjątkowo ciekawie, a widzowie mogą spodziewać się kolejnych zaskoczeń i nowych twarzy na antenie „Dzień dobry TVN”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maja Chwalińska PRZERWAŁA wywiad. Tego nikt się nie spodziewał
Jesteście ciekawi, jak poradzi sobie Tatiana Okupnik w nowej roli? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Sebastian Fabijański długo TO ukrywał. W końcu wyznał prawdę o synu
Choć Sebastian Fabijański otwarcie mówi o swojej wierze, w przypadku własnego syna podjął decyzję, która dla wielu może okazać się zaskakująca. Aktor po raz pierwszy tak szczerze wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się na chrzest dziecka. Dowiedz się więcej!
Sebastian Fabijański od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Ostatnie lata przyniosły mu nie tylko kolejne zawodowe wyzwania, ale także liczne medialne kontrowersje. Wiele emocji wzbudzało zwłaszcza jego rozstanie z Maffashion, z którą doczekał się syna Bastiana. Choć ich związek nie przetrwał, oboje starają się wspólnie wychowywać chłopca.
Mimo burzliwej przeszłości Sebastian Fabijański wielokrotnie podkreślał, że syn jest dla niego najważniejszą osobą w życiu. Aktor chętnie opowiada o ojcostwie i nie ukrywa, że każdą wolną chwilę stara się poświęcać właśnie Bastianowi.
W ostatnim czasie aktor udzielił szczerego wywiadu reporterce Party.pl, w którym poruszył temat wiary oraz wychowania syna. Okazuje się, że choć sam jest osobą głęboko wierzącą, świadomie nie zdecydował się na ochrzczenie chłopca.
POLECAMY: Maja Chwalińska PRZERWAŁA wywiad. Tego nikt się nie spodziewał
Dlaczego Sebastian Fabijański nie ochrzcił syna?
Sebastian Fabijański przyznał, że nie chciał narzucać dziecku własnych przekonań. Jego zdaniem każdy człowiek powinien mieć możliwość samodzielnego wyboru swojej drogi i światopoglądu, także w kwestiach religijnych.
“Nie chciałem zmuszać nikogo do niczego, więc tak się okazało i tak się podziało. Natomiast jeżeli mój syn wybierze drogę taką, jaką ja staram się gdzieś tam podążać, czyli chrześcijańską, ze zdrowym podejściem, żeby była jasność, nie radykalnym, po prostu uważam, że to jest wiara o miłości. I gdyby ją odrzeć… Ze wszystkich ludzkich interesów, które, wiadomo, przyklejają się do każdej szlachetnej, najbardziej nawet czystej idei, to to jest naprawdę wiara o miłości, o wybaczaniu, o byciu dobrym człowiekiem, posiadaniu kręgosłupa moralnego i życia według jakichś konkretnych zasad, głównie moralnych. To jeżeli mój syn wybierze tą drogę, no to się ochrzci. Jeżeli nie, to uszanuje oczywiście” – wyznał szczerze.
Słowa aktora pokazują, że jego decyzja nie wynika z odejścia od religii. Wręcz przeciwnie – Sebastian Fabijański podkreśla, że chrześcijaństwo postrzega przede wszystkim jako religię opartą na miłości, przebaczeniu i szacunku wobec drugiego człowieka.
Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza wpływać na przyszłe decyzje syna w tej sprawie. Jeśli Bastian w dorosłym życiu uzna, że chce przyjąć chrzest i podążać drogą chrześcijańską, będzie to wyłącznie jego świadomy wybór.
Tak szczere wyznanie aktora z pewnością wywoła dyskusję. Temat chrztu dzieci od lat budzi w Polsce wiele emocji, a coraz więcej znanych osób otwarcie mówi o tym, że nie chce podejmować tej decyzji za swoje dzieci, pozostawiając im pełną wolność wyboru.
O Sebastianie Fabijańskim w ostatnich miesiącach zrobiło się głośno również za sprawą udziału w wiosennej edycji programu „Taniec z Gwiazdami”. Aktor dotarł aż do finału tanecznego show, zdobywając ogromną sympatię widzów. Wielu fanów podkreślało, że właśnie dzięki programowi mogli poznać jego spokojniejszą i bardziej prywatną stronę, a kolejne szczere wywiady tylko umacniają ten wizerunek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oto NOWY uczestnik „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie Polsatu doskonale go znają
Co uważacie o takiej decyzji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Maja Chwalińska PRZERWAŁA wywiad. Tego nikt się nie spodziewał
Po wielkim sukcesie na Roland Garros oczy kibiców znów zwrócone są na Maję Chwalińską. Tuż przed rozpoczęciem Wimbledonu tenisistka przeżyła jednak zabawną sytuację na antenie, która błyskawicznie przyciągnęła uwagę fanów. Dowiedz się więcej!
Maja Chwalińska w ostatnich tygodniach stała się jedną z największych bohaterek polskiego sportu. 24-letnia tenisistka zachwyciła kibiców podczas wielkoszlemowego Roland Garros, gdzie po udanych kwalifikacjach dotarła aż do finału turnieju. Jej fantastyczna postawa sprawiła, że zaczęto o niej mówić nie tylko w Polsce, ale również na całym świecie.
Droga do tego sukcesu nie była jednak łatwa. Maja Chwalińska musiała pokonać wiele wymagających rywalek, a każda kolejna wygrana tylko zwiększała zainteresowanie jej osobą. W decydującym meczu lepsza okazała się Mirra Andriejewa, jednak Polka i tak zebrała ogromne uznanie ekspertów oraz kibiców.
Świetny występ we Francji otworzył przed tenisistką nowe możliwości. O jej grze rozpisywały się zagraniczne media, a eksperci zgodnie podkreślali, że Maja Chwalińska udowodniła, iż może skutecznie rywalizować z najlepszymi zawodniczkami świata.
Szczególnym wyróżnieniem okazały się słowa Venus Williams. Legendarna tenisistka bardzo ciepło wypowiedziała się o Polce, podkreślając jej potencjał i świetną postawę na korcie. Dla wielu kibiców był to sygnał, że Maja Chwalińska naprawdę należy już do grona zawodniczek, które mogą namieszać w światowym tenisie.
Nie wszyscy pamiętają jednak, że droga do obecnych sukcesów była wyjątkowo trudna. Maja Chwalińska otwarcie mówiła o walce z depresją, która przed laty zmusiła ją nawet do zawieszenia kariery. Zamiast walczyć o kolejne zwycięstwa, musiała skupić się przede wszystkim na swoim zdrowiu psychicznym i odzyskaniu równowagi.
POLECAMY: Tak wypoczywa Sara James. Nowe zdjęcia błyskawicznie obiegły internet
Maja Chwalińska NIE WYTRZYMAŁA podczas wywiadu
Dziś tenisistka jest już w zupełnie innym miejscu. Przebywa w Londynie, gdzie dzięki otrzymanej dzikiej karcie rozpocznie rywalizację na Wimbledonie. Po znakomitym występie w Paryżu oczekiwania wobec Polki są bardzo duże. Swój pierwszy mecz rozegra już w poniedziałek, a jej rywalką będzie Mananchaya Sawangkaew z Tajlandii.
Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju Maja Chwalińska udzieliła kilku wywiadów. Jeden z nich przeprowadził Mateusz Lorek z Polsatu Sport. To właśnie podczas tej rozmowy doszło do nieoczekiwanej i wyjątkowo zabawnej sytuacji.
Dziennikarz postanowił przywitać tenisistkę w nietypowy sposób, zdradzając publicznie jej drugie imię.
„Maja Ewa Chwalińska” – powiedział Mateusz Lorek z Polsatu Sport.
Reakcja tenisistki była natychmiastowa. Maja Chwalińska zakryła twarz dłonią i wybuchła śmiechem.
„O nie…” – odpowiedziała wyraźnie rozbawiona.
Na tym jednak żarty się nie skończyły. Dziennikarz szybko wyjaśnił, dlaczego zdecydował się ujawnić drugie imię zawodniczki.
„Celowo! Iga Natalia Świątek i Ewa Maja Chwalińska” – dodał Mateusz Lorek.
Choć Maja Chwalińska nie wyjaśniła, dlaczego sytuacja aż tak ją rozbawiła, nagranie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych. Teraz przed Polką najważniejsze wyzwanie – Wimbledon. Kibice mają nadzieję, że dobra atmosfera sprzed pierwszego meczu przełoży się również na znakomitą formę na londyńskich kortach, a tenisistka po raz kolejny sprawi miłą niespodziankę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Duże zmiany w „Kocham Cię Polsko”. TVP stawia na nową gwiazdę [SZCZEGÓŁY]
Polubiliście Maję Chwalińską? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Oto NOWY uczestnik „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie Polsatu doskonale go znają
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” nabiera rozpędu, a produkcja ujawnia kolejne nazwiska uczestników. Tym razem potwierdzono gwiazdę, o której od kilku dni głośno było jedynie za sprawą nieoficjalnych przecieków. To może być jeden z największych niespodzianek tej edycji. Dowiedz się więcej!
Jesienna odsłona „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami. Produkcja programu stopniowo odsłania kolejne karty, podgrzewając emocje wśród widzów. Każde nowe nazwisko wywołuje lawinę komentarzy i spekulacji dotyczących tego, kto ma największe szanse na zdobycie Kryształowej Kuli.
Do tej pory oficjalnie potwierdzono udział Heleny Englert, Marty Wiśniewskiej, znanej jako Mandaryna, a także Andrzeja Rosiewicza, który sam poinformował fanów o swoim udziale w tanecznym show. Równocześnie w mediach pojawiały się kolejne nieoficjalne informacje dotyczące następnych uczestników.
Teraz wszystko stało się jasne. W niedzielnym wydaniu programu „Halo, tu Polsat” oficjalnie potwierdzono, że kolejnym uczestnikiem nowej edycji został Piotr Gumulec.
To nazwisko z pewnością doskonale znają miłośnicy polskiego kabaretu. Piotr Gumulec od lat występuje jako lider Kabaretu Chyba, jest także satyrykiem, stand-uperem oraz konferansjerem. Przez lata rozbawiał publiczność podczas największych imprez kabaretowych i programów telewizyjnych.
Widzowie kojarzą go przede wszystkim z programu „Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf”, gdzie regularnie prezentował swoje poczucie humoru i charakterystyczny sceniczny temperament. Tym razem jednak zamiast skeczów czekają go wielogodzinne treningi, wymagające choreografie oraz oceny jurorów.
POLECAMY: Wojtek Gola ocenił Roxie Węgiel. Padły zaskakujące słowa
Widzowie Polsatu doskonale znają Piotra Gumulca
Dla Piotra Gumulca będzie to zupełnie nowe doświadczenie. Udział w „Tańcu z Gwiazdami” oznacza konieczność opuszczenia dobrze znanej kabaretowej sceny i wejścia do świata tańca towarzyskiego, gdzie liczyć będą się nie tylko umiejętności, ale także ogromna determinacja i systematyczna praca.
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy przedstawiciel świata kabaretu decyduje się na udział w tanecznym show. W poprzednich edycjach widzowie kibicowali już między innymi Adriannie Borek, która ponad rok temu dotarła aż do wielkiego finału programu.
Na parkiecie „Tańca z Gwiazdami” występowali także Ewa Błachnio, Agnieszka Litwin, Katarzyna Pakosińska, Adam Małczyk, Sebastian Stankiewicz oraz Mariusz Kałamaga. Wielu z nich udowodniło, że poczucie humoru może iść w parze z ogromnym talentem tanecznym.
Nowa edycja programu zapowiada się niezwykle różnorodnie. W obsadzie znajdą się aktorzy, wokaliści, osobowości telewizyjne oraz przedstawiciele kabaretu. Produkcja wyraźnie stawia na uczestników reprezentujących zupełnie różne środowiska, co od lat jest jednym z największych atutów formatu.
Wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec ogłoszeń. Polsat w najbliższych tygodniach ma ujawnić kolejne nazwiska uczestników jesiennej edycji. Fani programu z niecierpliwością czekają na pełny skład, a już teraz wielu z nich zastanawia się, czy właśnie Piotr Gumulec okaże się jedną z największych pozytywnych niespodzianek nadchodzącego sezonu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Lawina komentarzy po występie Viki Gabor. Nie wszyscy byli zachwyceni
Cieszycie się z udziału Piotra Gumulca w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuDlaczego Maciej Dowbor ODCHODZI z „Dzień dobry TVN”? [KULISY]
-
showbiz3 dni temuOlga Frycz WYŚMIAWA udział Rosiewicza w „Tańcu z Gwiazdami”? W sieci zawrzało
-
showbiz4 dni temuJest akt oskarżenia przeciwko Dodzie. Gwieździe grozi nawet 5 lat więzienia?
-
news4 dni temuSandra Hajduk skomentowała odejście Dowbora z „DDTVN”. Fani mają wiele pytań
-
showbiz5 dni temuTo koniec pewnej ery w „Tańcu z Gwiazdami”? Sykut-Jeżyna komentuje
-
news5 dni temuMargaret nie wytrzymała po słowach Skolima. Ostro?
-
news3 dni temuPrzełom ws. Dody? Jest stanowisko sądu po akcie oskarżenia
-
showbiz5 dni temuTyle ma zarabiać Żurnalista za odcinek „TzG”. Inni mogą pozazdrościć?

Dodaj komentarz