Śledź nas

news

Poznaj uczestników 12. edycji „Hotelu Paradise”. Od kiedy oglądać nowy sezon?

Opublikowano

w dniu

Już za chwilę widzowie znów zanurzą się w świat flirtów, sojuszy i bezlitosnej gry o pieniądze. Nowy sezon przyniesie nie tylko rekordową liczbę odcinków, ale też zmiany, które mogą całkowicie odmienić dynamikę programu. Czy uczestnicy poradzą sobie w nowych realiach? Poznaj kulisy i nowych uczestników „Hotelu Paradise”!

Już dziś, 2 marca na antenę TVN7 powraca „Hotel Paradise” – format, który od 2020 roku bije rekordy oglądalności i niezmiennie rozgrzewa widzów do czerwoności. Reality-show opiera się na prostych, ale bezlitosnych zasadach: grupa singli zamieszkuje w luksusowym hotelu w egzotycznej scenerii, gdzie tworzą pary, budują sojusze i walczą o przetrwanie w grze. Każdy tydzień przynosi emocjonujące „Rajskie Rozdania”, podczas których ktoś żegna się z programem. Miłość miesza się tu z kalkulacją, a jeden fałszywy ruch może kosztować wszystko.

Widzowie tej wiosny zobaczą 48 odcinków, a program będzie emitowany od poniedziałku do czwartku o godzinie 20.00, a to oznacza cztery wieczory w tygodniu pełne intryg i niespodziewanych zwrotów akcji. Gospodynią show pozostaje Edyta Zając, która ponownie poprowadzi uczestników przez skomplikowane reguły gry i przypilnuje, by nikt nie zapomniał, że w raju nie ma miejsca na sentymenty.

TVN zapowiada poważne zmiany w formule. Wśród nowości pojawią się dodatkowe relacje „Rajskich Reporterów” – byłych uczestników, którzy będą zdradzać kulisy programu w mediach społecznościowych. W tej roli zobaczymy Kubę Mroczkę oraz Dominikę Bereś z 8 edycji programu. To właśnie oni mają uchylić rąbka tajemnicy i pokazać widzom to, czego kamery nie zawsze rejestrują. Produkcja liczy, że ten ruch jeszcze bardziej zaangażuje fanów i pozwoli im śledzić grę niemal w czasie rzeczywistym.

Powracają również ruchome Rajskie Rozdania, które wprowadzą jeszcze większą niepewność i zmuszą uczestników do nieustannej czujności. Z programu zniknie natomiast Rajska Wyrocznia oraz spotkania z lektorem. Ta decyzja ma dać mieszkańcom hotelu większą swobodę w prowadzeniu tajnych rozmów i knuciu intryg bez obawy o natychmiastową konfrontację. Produkcja stawia na jeszcze bardziej dynamiczną i nieprzewidywalną rozgrywkę.

Na uczestników czeka tym razem prawdziwy raj w egzotycznym wydaniu. Luksusowa willa w Tajlandii, położona wśród tropikalnej roślinności i z widokiem na turkusowe wody, stanie się ich domem na najbliższe tygodnie. Przestronne tarasy, basen skąpany w słońcu, prywatne sypialnie i bajkowe zachody słońca stworzą idealne warunki do rodzenia się uczuć… ale też konfliktów.

Stawka także rośnie. Uczestnicy zawalczą o rekordową nagrodę w wysokości 200 tysięcy złotych – najwyższą w historii programu. To suma, która może zmienić życie, ale też wystawić relacje na najcięższą próbę. Kto okaże się mistrzem strategii, a kto padnie ofiarą własnych emocji? Jedno jest pewne – w tej edycji „Hotelu Paradise” nic nie będzie takie jak wcześniej.

POLECAMY: Tak głosowali widzowie „Tańca z Gwiazdami”. Nie brakuje zaskoczeń

Poznaj uczestników 12 edycji „Hotelu Paradise”

  • Maks Szmeruk (22 lata, Wałbrzych)

Wulkan energii z uśmiechem, który potrafi rozbroić każdą sytuację. Ciągle w biegu – jego doba ma jakimś cudem więcej niż 24 godziny. Prowadzi własną firmę, studiuje, trenuje do triathlonu i już teraz planuje, że pewnego dnia stanie na starcie Iron Mana. A to wszystko z niegasnącą radością życia i milionem pomysłów na minutę. Czuje, że świat powinien go poznać – stąd pomysł o Hotelu Paradise.

Sportowy świr z głową pełną marzeń i sercem otwartym na każdą spontaniczną akcję. Uwielbia ekstremalne kolarstwo, pasjonuje się motoryzacją, a adrenalinę traktuje jak codzienną witaminę. Rozbraja humorem, motywuje energią, inspiruje determinacją. Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych – są tylko takie, które wymagają więcej potu i serca. Jeszcze nie znalazł takiej dziewczyny, która zatrzymałaby go na dłużej. Szuka partnerki z celem w życiu, ambicją i tempem, które będzie w stanie dorównać jego. Kogoś, kto nie przestraszy się intensywności i zamiast zwalniać – doda gazu.

  • Andrzej Banaszak (28 lat, Poznań)

Na pierwszy rzut oka: postawny, umięśniony, pewny siebie. Wystarczy jednak chwila rozmowy, by odkryć jego drugą stronę – wrażliwego, rodzinnego chłopaka z zasadami i sercem na dłoni. Życie nauczyło go pokory, dlatego dziś nie toleruje kłamstw ani pustych deklaracji. Kiedy coś mówi, zawsze bierze za to odpowiedniość, a kiedy się uśmiecha – trudno nie odpowiedzieć tym samym.

Na co dzień prowadzi pociągi, choć jego życie zdecydowanie nie biegnie po utartych torach. Sport jest dla niego jak lekarstwo – to właśnie on pomógł mu przetrwać najtrudniejsze momenty. Lubi gotować, zwłaszcza, gdy może sprawić komuś przyjemność. Ma za sobą dwa poważne związki. Dziś podchodzi do relacji z dystansem. Nie dlatego, że nie wierzy w miłość, ale po prostu nie chce się rozczarować. Najważniejsze, żeby w związku była chemia. Dlatego u dziewczyn zwraca uwagę i na charakter, i na wygląd. Podobają mu się kobiety z pasją, własnym zdaniem i odrobiną szaleństwa w oku.

  • Magda Biegalska (30 lat, Włocławek)

Pewna siebie, konkretna i z charakterem. Ma stalowe nerwy i nie boi się ryzyka. Emocje raczej ją napędzają niż hamują. Bywa zazdrośnicą, szczególnie na początku relacji. Potrafi zakochać się od pierwszego wejrzenia, ale równie szybko wycofać się bez sentymentów. Przyznaje, że zdarza jej się pójść na całość już na pierwszej randce –adrenalina jest dla niej ważną częścią relacji. W hotelu stawia na wakacyjny romans, ale też sprytną grę. Nie zamierza być tłem.

Jest pielęgniarką anestezjologiczną na bloku operacyjnym i na SOR-ze, gdzie liczą się szybkie decyzje i odporność na stres. To nie tylko jej praca, ale też prawdziwa pasja. Była nawet na misji medycznej w Etiopii podczas wojny domowej. To doświadczenie zahartowało ją na całe życie. Po godzinach trenuje fitness i nie stroni od całonocnych imprez techno. W miłości również szuka intensywnych emocji. Jej ideał to pewny siebie, wysportowany chłopak, który będzie z nią grał w otwarte karty i okaże swoje zainteresowanie. Pociągają ją wysocy mężczyźni, najlepiej w typie koszykarza. Jest singielką od dłuższego czasu, a po ostatnim, trudnym związku ciężko jej znów się na kogoś otworzyć.

  • Krystian Piotrak (24 lata, Warszawa)

Inżynier z Politechniki, który dorastał na amerykańskich komediach o studenckim życiu i marzył, by choć raz przeżyć coś równie szalonego… Rzeczywistość szybko zweryfikowała te wizje – zamiast spontanicznych przygód pojawiły się projekty, równania i deadline’y. Spragniony emocji postanowił wyjść ze schematu. Hotel Paradise to dla niego szansa, by dać porwać się emocjom i przeżyć to, czego zawsze mu brakowało.

Empatyczny, kreatywny, z dużym dystansem do siebie i poczuciem humoru. Lubi mieć poczucie, że dokłada swoją cegiełkę, by świat stał się lepszym miejscem. Równowagę odnajduje w naturze, sztuce i muzyce. Gra na gitarze elektrycznej, regularnie trenuje na siłowni i nieustannie podnosi sobie poprzeczkę, stawiają kolejne ambitne cele. Nie ma za sobą długiej listy związków. Jego jedyna poważna relacja trwała dwa lata, ale różnice charakterów doprowadziły do rozstania. Teraz szuka dziewczyny z luzem, humorem i dobrą energią. Takiej, z którą będzie mógł rozmawiać, śmiać się i budować coś prawdziwego.

POLECAMY: To uchwycili paparazzi za kulisami „TzG”. Rozmowy z Miszczakiem rozpaliły plotki

Poznaj kolejnych uczestników 12 edycji „Hotelu Paradise”

  • Kamila Kusy (25 lat, Kraków)

Na co dzień studiuje, uczy języka angielskiego i planuje kolejne podróże do ukochanych Włoch. Ten kierunek przyciąga ją jak magnes, głównie ze względu na słabość do uwodzicielskich Włochów. Ale to taniec towarzyski jest jej największą miłością i z tym wiąże swoją zawodową drogę. Jej jedyny poważny, czteroletni związek zakończył się wraz z wyjazdem na wymianę studencką do Włoch. To tam rozpoczęła serię romansów i intensywnych, ale przelotnych znajomości. Dziś coraz częściej marzy o wielkiej, spełnionej miłości. Pociąga ją południowy typ urody. Bardzo docenia, gdy ta druga osoba ma pasje i poczucie humoru.

Przebojowa drama queen, której nie da się przeoczyć. Uwielbia flirt, romanse i komplementy, a zainteresowanie innych działa na nią jak paliwo. Lubi jak dużo się dzieje. Intensywne tempo, nocne życie i imprezy do rana to dla niej nic nadzwyczajnego. Gdy sytuacja tego wymaga, potrafi pokazać pazury i zawalczyć o swoje.

  • Dominika Leśniewska (22 lata, Poznań)

Kobieta-petarda. Zawsze gotowa na nowe wyzwania i szybkie decyzje. Zresztą zwykle bez wahania zgadza się nawet na najbardziej szalone pomysły. W życiu celuje wysoko. Nie ukrywa, że zawsze stawia siebie na pierwszym miejscu, nawet kosztem innych. Wrodzony luz i bezkonfliktowy charakter sprawiają, że potrafi zjednać sobie każdego.

Pracuje w branży beauty jako makijażystka ślubna. Kocha siłownie i coraz poważniej myśli o starcie w zawodach bikini fitness. Ale najbardziej kręci ją organizacja imprez w klubach. Nocne życie to jej naturalne środowisko. Największa imprezowiczka w Poznaniu? Nie zaprzecza. Ma za sobą dwa związki: pierwszą, licealną miłość oraz kolejną relację, daleką od ideału. Szuka prawdziwego uczucia, ale wciąż wpada w klasyczne situationshipy. Nie wymaga dużo – wysportowana sylwetka, czyste paznokcie i ładne zęby to dobry start. Ale najważniejsze jest jedno: musi dobrze tańczyć. Bo jeśli nie dotrzyma jej kroku na parkiecie, nie dotrzyma go nigdzie.

  • Mateusz Kryk (25 lat, Toruń)

Urodzony 14 lutego – przypadek? On w to nie wierzy. Lowelas od zawsze otoczony kobietami, flirt ma we krwi. Wie jak z nimi rozmawiać, słuchać i o nie dbać. Wierzy w siłę pozytywnego myślenia i moc dobrej energii. Choć z natury jest pogodny, w głębi serca to wojownik, który kocha rywalizację.

Po rocznej podróży po USA i Meksyku wrócił do Polski z nowym podejściem. Porzucił studia na AWF-ie, żeby postawić na rozwój osobisty i życie według własnych zasad. Dziś zajmuje się SEO i pomaga w rodzinnej firmie ogrodniczej. Pasjonuje się piłką nożną, sportami ekstremalnymi i sztukami walki. Po zakończonym ośmioletnim związku miał swój czas na szaleństwa. Przeżył wiele romansów, ale dziś jest już gotowy na coś więcej. Szuka kobiety, która go zaintryguje i zatrzyma na dłużej. Ideał? Ambitna, z charakterem, z własnym zdaniem i najlepiej o latynoskim typie urody.

  • Roksana Więcko (20 lat, Kałuszyn)

Zaradna, samodzielna i szalenie ambitna. Potrafi znaleźć rozwiązanie każdego problemu. A jeśli pierwsze nie zadziała, szybko wymyśli plan B, a nawet C. Gdy tylko pojawia się okazja, by nauczyć się czegoś nowego, spróbować nieznanego albo przeżyć coś ekscytującego, Roksana jest pierwsza w kolejce. Szczerość do bólu to jej znak rozpoznawczy. Potrafi wprost powiedzieć adoratorowi, że nie spełnia jej oczekiwań. Ta bezpośredniość zawsze idzie jednak w parze z uśmiechem i łagodnym tonem, bo Roksana nigdy nie kieruje się złymi intencjami.

Jest studentką pielęgniarstwa i stylistką rzęs, a swoją przyszłość wiąże z medycyną estetyczną. Nuda nie istnieje w jej słowniku. Od lat trenuje cheerleading i taniec, a zastrzyk adrenaliny daje jej motocross. Interesuje się również fotomodelingiem i ma już za sobą pierwsze doświadczenia w tej branży. Nie może narzekać na brak powodzenia. Chętnie randkuje, zdarza jej się spotykać z kilkoma kandydatami jednocześnie, bo – jak sama uważa – to idealny moment na świadomą selekcję. Do 25. roku życia chciałaby się ustatkować. Ma za sobą jeden dłuższy związek, który trwał pół roku i zakończył się, gdy on wrócił do byłej. Jej ideał musi być dobrze zbudowany i równie zaradny jak ona. Oczekuje, że jej partner będzie stanowczy, ale też… wymasuje jej stopy po ciężkim dniu.

  • Paulina Sarbinowska (24 lata, Wrocław/Warszawa)

Silna, bezpośrednia i ostra jak papryczka chilli. Bywa złośliwa, ale tylko wtedy, gdy sytuacja tego wymaga. Zresztą, jeśli ktoś się na nią obraża, to jego problem, nie jej. Unika konfliktów, choć jej bezlitosna szczerość bywa powodem spięć – szczególnie w relacjach z dziewczynami. Im zupełnie przestała już ufać. Najlepiej czuje się w męskim towarzystwie. Kończy studia prawnicze, a po godzinach stawia na ruch. Kiedyś trenowała pole dance i sztuki walki, a dziś to siłownia i jazda konna. Kocha dobrą zabawę, a jeszcze bardziej adrenalinę. Skoki ze spadochronem, nurkowanie, sporty wodne? Dla niej to żadne wyzwanie.

Nigdy nie była w oficjalnym związku, choć ma za sobą pięć poważniejszych relacji. Po kolejnych rozczarowaniach, zamknęła się na nowe znajomości, choć w głębi duszy wciąż marzy o prawdziwej miłości. Podobają jej się mężczyźni o włoskim typie urody, jednak znacznie ważniejszy od wyglądu jest dla niej charakter.

  • Tobiasz Bęben (21 lat, Kraków)

Chłopak o starej duszy i wzniosłych ideałach, który częściej słucha serca niż głosu rozsądku. Gra na perkusji, jeździ oldchoolowym motocyklem i wygląda jak żywcem wyjęty z plakatu. Ma w sobie coś z rockmana – piękna twarz, wyrzeźbione ciało i pewność siebie, która robi wrażenie.

Koncerty, próby i studia przeplata z codziennymi treningami na siłowni. Niby artystyczna dusza, ale z żyłką sportowego świra – ten kontrast tylko podkręca jego magnetyzm. Jak przystało na artystę, został kiedyś zraniony przez kobietę i od tamtej pory już nie oddaje serca tak łatwo. Nie odmawia sobie za to flirtu i namiętności. Jeśli miałby się z kimś związać, to z kobietą, która tak jak on nosi w sobie romantyzm i pasję. Podobają mu się blondynki z ponętnym ciałem i błyskiem w oku.

  • Weronika Dżugan (25 lat, Rzeszów)

Wyluzowana kumpela, z którą możesz pożartować o wszystkim. Niezależna, kreatywna i otwarta. Nie musi krzyczeć, by przyciągać uwagę. Zna swoją wartość, choć – jak sama przyznaje – nosi w sobie odrobinę niepewności. Teraz stawia przede wszystkim na własne szczęście: chce żyć intensywnie, śmiać się i czerpać z życia pełnymi garściami.

Na co dzień łączy dwa odległe światy. Z jednej strony prowadzi własny barbershop, z drugiej – uczy się na przyszłą prawniczkę. Wolne chwile wypełniają jej treningi na siłowni i taniec high heels. Jest fanatyczką grzybobrania, która uwielbia spędzać czas blisko natury. W miłości nie szuka ideałów z okładek. Dla niej liczy się chemia i to trudne do zdefiniowania „coś”. Ma za sobą dwa poważne związki, ale w obu brakowało jej właśnie tej iskry. Ideał? Wyższy i starszy od niej mężczyzna, z dystansem do siebie i poczuciem humoru – dokładnie taki jak Michał Zając z 8 edycji.

  • Tymoteusz Szymirski-Kowalski (26 lat, Lębork)

Pewny siebie zdobywca z ego, które trudno przeoczyć. Urodzony 1 stycznia 2000 roku – twierdzi, że ta data tylko potwierdza jego wyjątkowość. Lubi prowokować, nie boi się kontrowersji, a swoją bezpośredniością potrafi wprawić w zakłopotanie. Nie bawi się w dyplomację – zagra to, czego wymaga sytuacja. Bez trudu potrafiłby udawać zauroczenie, by utrzymać się w hotelu.

Na co dzień pracuje jako barman i w sprzedaży, ale to aktorstwo daje mu największą satysfakcję. Przez lata występował w teatrze, a dziś marzy o rolach w filmach i serialach. Każdą wolną chwilę wypełnia ruchem – od siłowni, przez sztuki walki, po breakdance i piłkę nożną. W sportach drużynowych zawsze jest liderem. Wie, jak zawalczyć o dziewczynę, nie brakuje mu odwagi na romantyczne gesty. Ma za sobą kilka związków, mnóstwo flirtów, jeszcze więcej chwilowych zauroczeń. Dziś? Lubi być singlem, ale nie zamyka się na coś więcej. Jego ideał to wysportowana blondynka, której nie zdobędzie od razu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tak dziś czuje się Adrian ze „ŚOPW”. Anita Szydłowska ujawniła prawdę

Chcielibyście zobaczyć Agnieszkę Dygant w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Autor: Szymon Jedynak

news

Roxie Węgiel POKŁÓCIŁA SIĘ z mężem. Chwilę później go odepchnęła [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

Nowy teleturniej Polsatu miał być przede wszystkim muzyczną zabawą, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem. W najnowszym odcinku Roksana Węgiel i Kevin Mglej nie mogli dojść do porozumienia, a ich wymiana zdań zwróciła uwagę pozostałych uczestników. Padło nawet pytanie o psychologa małżeńskiego! Dowiedz się więcej i zobacz nagranie!

Tydzień temu na antenie Polsatu zadebiutował nowy teleturniej „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. Format oparto na popularnej grze planszowej, która zdobyła fanów w około 50 krajach i doczekała się telewizyjnych wersji między innymi w Niemczech oraz Holandii. Polska odsłona przenosi muzyczną rywalizację na ekran, a uczestnicy muszą udowodnić, że potrafią nie tylko rozpoznać znane przeboje, lecz także poprawnie umiejscowić je na osi czasu.

Zasady programu wydają się proste, ale w praktyce mogą przysporzyć sporo problemów. W każdym odcinku mierzą się ze sobą dwie dwuosobowe drużyny gwiazd, które słuchają fragmentów piosenek i próbują ustalić, z którego roku pochodzą. Liczą się pamięć, muzyczna intuicja i umiejętność współpracy, a pomyłka może kosztować drużynę cenny punkt. Jest też dodatkowa motywacja: wygrana trafia na wybrany cel charytatywny.

Gospodarzami „Hitstera” zostali Ida Nowakowska i Piotr Kędzierski, a pierwszy sezon ma liczyć 22 odcinki. W programie nie brakuje znanych twarzy, muzycznych wspomnień i rywalizacji, która potrafi wywołać spore emocje. Trzeci odcinek przyniósł jednak coś więcej niż zgadywanie dat największych przebojów. Tym razem uwaga widzów może skupić się na małżeństwie, które nie zawsze potrafiło mówić jednym głosem.

POLECAMY: Skolim ZASZALAŁ i nie ukrywa swojego BOGACTWA? „Mógłbym ich wszystkich KUPIĆ”

Roxie Węgiel nie wytrzymała? Doszło do spięcia z mężem [WIDEO]

W sobotnim wydaniu doszło bowiem do spięcia między Roksaną Węgiel a jej mężem, Kevinem Mglejem. Spór dotyczył, jak na muzyczny teleturniej przystało, daty powstania utworu. Małżonkowie nie byli zgodni, a każde z nich miało własną wizję odpowiedzi. Kevin skłaniał się ku dacie sprzed 2017 roku, ale Roxie nie chciała ryzykować takiego wskazania. W pewnym momencie powiedziała wprost:

„Nie chcę, żebyśmy wyszli na aż takich debili, że przed 2017″ – powiedziała Roxie.

Kevin próbował przekonać żonę do swojego stanowiska i odpowiedział:

„Nie wyjdziesz na debila tylko wyjdziesz na miłą” – wtrącił mąż Roxie.

Ostatecznie Roksana zgodziła się z jego argumentem, a drużyna państwa Mglej straciła punkt. Dla rywali był to powód do zadowolenia. „Dziękujemy”, krzyknął Rafał Maserak, który najwyraźniej docenił pomyłkę konkurentów. Roxie nie kryła jednak, że nie była zachwycona takim obrotem spraw. Zwróciła się do męża z wyraźnym wyrzutem: „Oni nam tak nie pomagali”.

Na tym wymiana zdań się nie skończyła. Roksana nadal nie była przekonana do argumentów męża, a atmosfera między nimi stawała się coraz bardziej napięta. Sytuację zauważył Rafał Maserak, który postanowił skomentować ją w żartobliwy sposób. W pewnym momencie zapytał: „Może jest tu psycholog małżeński?”. To właśnie ten komentarz stał się jednym z najbardziej zapamiętanych momentów odcinka. Muzyczna zabawa na chwilę zeszła na dalszy plan, a na pierwszy wysunęły się emocje między małżonkami.

Napięcie dostrzegła również prowadząca, Ida Nowakowska. W pewnym momencie Kevin postanowił zapytać żonę wprost: „Zła jesteś na mnie?”. Roxie odpowiedziała: „Nie, w ogóle”, po czym… odepchnęła Kevina. Ta reakcja z pewnością zaskoczyła widzów, choć w teleturniejowej atmosferze rywalizacji nawet drobna różnica zdań potrafi urosnąć do rangi poważnego sporu.

W programie pojawiła się też ciekawostka dotycząca samego Kevina Mgleja. Podczas rozmowy Ida Nowakowska postanowiła zapytać go o pochodzenie jego imienia: „A po kim masz imię?”. Odpowiedź okazała się związana z przeszłością jego rodziny i pobytem za granicą. Kevin wyjaśnił:

„Jak rodzice mieszkali w Holandii chcieli dać mi imię, które nie będzie się wyróżniało w tłumie, będzie pasowało. A potem wróciliśmy do Polski i jest jak jest” – westchnął Kevin Mglej.

Muzyczną atrakcją trzeciego odcinka był występ Tatiany Okupnik, która pojawiła się jako gość specjalny i zaśpiewała przed uczestnikami. „Hitster. Muzyczna gra przebojów” można oglądać w weekendy o godz. 17.40 na antenie Polsatu, przed „Wydarzeniami”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Julia Oleś wyznała prawdę o związku z Durczokiem. Rodzice mieli obawy?

Podoba Wam się nowy program Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Piotr Kędzierski, Ida Nowakowska, Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Rafał Maserak, Elżbieta Romanowska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska, Piotr Kędzierski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska, Piotr Kędzierski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Piotr Kędzierski, Ida Nowakowska, Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Rafał Maserak, Elżbieta Romanowska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Tatiana Okupnik (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Tatiana Okupnik, Rafał Maserak, Elżbieta Romanowska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)
Roksana Węgiel-Mglej, Kevin Mglej (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Martirenti szczerze o AKCJI Książula z pizzą: POTKNIĘCIE, ale czy go SKREŚLA?

Opublikowano

w dniu

przez

Martirenti szczerze o AKCJI z pizzą: POTKNIĘCIE, ale czy go SKREŚLA?

Wywiad zrealizowany podczas 18 urodzin “Teatru Capitol” oraz premiery spektaklu “Jak uszczęśliwić faceta”.

POLECAMY: Julia Oleś wyznała prawdę o związku z Durczokiem. Rodzice mieli obawy?

Kontynuuj czytanie

news

Julia Suryś w objęciach Filipa Lato? Po „Tańcu z Gwiazdami” znów się spotkali

Opublikowano

w dniu

przez

Los ponownie połączył Julię Suryś i Filipa Lato! Dwa lata po wspólnym udziale w „Tańcu z Gwiazdami” ich drogi znów się przecięły. Tym razem wokalista zaprosił tancerkę do swojego nowego projektu, a ona pokazała się z zupełnie innej strony. Zmysłowa, uwodzicielska, a chwilę później pełna gniewu i rozpaczy, a Julia udowodniła, że potrafi wyrażać emocje nie tylko za pomocą tańca. Co sprawiło, że po latach znów połączyły ich zawodowe drogi?

Julia Suryś od kilku lat rozwija swoją karierę w świecie telewizji i show-biznesu. Widzowie doskonale znają ją z parkietu „Tańca z Gwiazdami”, gdzie miała okazję pracować z popularnymi artystami i aktorami. Jednym z nich był Filip Lato, z którym stworzyła parę w 15. edycji programu, emitowanej w 2024 roku. Choć ich wspólna przygoda z tanecznym show dobiegła końca, najwyraźniej nie był to ostatni raz, gdy spotkali się zawodowo. Tym razem artysta zaproponował tancerce udział w projekcie, który pozwolił jej zaprezentować się z zupełnie innej strony.

Julia Suryś udowodniła, że przed kamerą potrafi nie tylko zachwycać ruchem, ale również przekazywać emocje za pomocą spojrzenia, mimiki i gestów. W nowej odsłonie jest zmysłowa i uwodzicielska, jednak nie brakuje również trudniejszych emocji, takich jak gniew, bezradność czy rozpacz. To wyraźna odmiana od telewizyjnych występów, w których najważniejsze są choreografia, technika i taneczna precyzja. Ponowne spotkanie z Filipem Lato stało się więc okazją do pokazania innego oblicza tancerki.

Wokalista od lat konsekwentnie rozwija swoją karierę muzyczną. Szeroką rozpoznawalność przyniósł mu udział w „The Voice of Poland”, a później kolejne single i występy w programach rozrywkowych. W 2024 roku zwyciężył w jubileuszowej edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo. Najlepsi”. Teraz przygotowuje kolejny etap swojej muzycznej drogi, a współpraca z Julią Suryś jest jednym z elementów jego najnowszych działań. Ich ponowne spotkanie pokazuje, że znajomości nawiązane podczas telewizyjnych formatów mogą przerodzić się w kolejne wspólne przedsięwzięcia.

Pokazała emocje przed kamerą

Współpraca Julii Suryś i Filipa Lato nie jest przypadkowa. W 2024 roku spotkali się na parkiecie 15. edycji „Tańca z Gwiazdami”, gdzie wspólnie przygotowywali kolejne choreografie i walczyli o sympatię widzów. Choć ich przygoda z programem zakończyła się, najwyraźniej pozostał między nimi kontakt, który zaowocował kolejnym zawodowym projektem. Tym razem to wokalista zaprosił tancerkę do udziału w swoim teledysku.

W klipie do „Jutro” Julia nie ogranicza się do tanecznych umiejętności. Przed kamerą odgrywa emocje, które towarzyszą bohaterom trudnej relacji. Jej wizerunek zmienia się wraz z rozwojem historii. Z jednej strony jest zmysłowa i uwodzicielska, z drugiej pokazuje gniew, bezradność i rozpacz. To zupełnie inna odsłona tancerki niż ta, którą widzowie oglądają podczas telewizyjnych występów.

„Jutro” to opowieść o uczuciach, które nie znikają mimo trudności. Bohaterowie utworu znajdują się w punkcie, w którym trudno zdecydować, czy warto jeszcze walczyć o relację, czy lepiej pozwolić jej odejść. Przeszłość wciąż wpływa na teraźniejszość, a przyszłość pozostaje jedną wielką niewiadomą.

POLECAMY: Julia Suryś trafiła do lekarza po „Tańcu z gwiazdami”. Co z jej dalszym udziałem?

Julia Suryś i Filip Lato, mat. prasowy

O czym jest „Jutro” Filipa Lato?

Nowy utwór Filipa Lato nie jest typową balladą o rozstaniu. To historia o zawieszeniu pomiędzy pozostaniem razem a odejściem, o potrzebie ciszy i zmęczeniu emocjami, które nie pozwalają spokojnie spojrzeć w przyszłość. W tekście pojawiają się motywy bezsenności, niepewności i prób odnalezienia odpowiedzi na pytania, na które nie zawsze można odpowiedzieć od razu.

Muzycznie piosenka łączy osobisty, emocjonalny przekaz z nowoczesnym popowym brzmieniem. Dzięki temu historia może być bliska osobom, które choć raz znalazły się w relacji pełnej sprzecznych uczuć. Czasami miłość wciąż jest obecna, ale sama nie wystarcza, by rozwiązać wszystkie problemy.

Teledysk z udziałem Julii Suryś dodatkowo podkreśla emocjonalny charakter utworu. Mimika, spojrzenia i zmiany nastroju tancerki pomagają opowiedzieć historię bez konieczności dosłownego wyjaśniania każdego jej elementu. To właśnie emocje stają się jednym z najważniejszych elementów klipu.

Piosenka zapowiada album Filipa Lato zatytułowany „Obrazek z czarnym tłem”. Na płycie ma znaleźć się 17 utworów, nad którymi artysta pracował przez kilka lat we współpracy z różnymi producentami i twórcami. Nowy materiał ma pokazać kolejne oblicza jego twórczości.

POLECAMY: Julia Żugaj i Wojciech Kucina RAZEM? Filip LATO zdradza, co mówią za kulisami “Tańca z Gwiazdami”

Julia Suryś i jej kariera w „Tańcu z Gwiazdami”

Julia Suryś od kilku lat jest związana z „Tańcem z Gwiazdami”. Zadebiutowała w programie w 2022 roku, podczas 13. edycji, kiedy jej partnerem został aktor Michał Mikołajczak. Później występowała z Filipem Lato, a wiosną 2026 roku stworzyła parę z Sebastianem Fabijańskim. To właśnie z aktorem dotarła do finału 18. edycji show, choć ostatecznie nie zdobyli Kryształowej Kuli.

Jesienią 2026 roku tancerka ponownie pojawiła się na parkiecie, tym razem u boku Piotra Gumulca, artysty kabaretowego. Jej udział w kolejnym sezonie pokazuje, że taniec pozostaje ważną częścią jej zawodowego życia. Występ w teledysku Filipa Lato daje jej jednak możliwość zaprezentowania się w innym formacie i sprawdzenia swoich możliwości przed kamerą.

W życiu prywatnym również nie brakuje zmian. W czerwcu 2026 roku Julia Suryś wyszła za piłkarza Marcina Stromeckiego. Teraz, obok kolejnych występów w tanecznym show, może pochwalić się także udziałem w muzycznym projekcie, który pozwolił jej pokazać bardziej aktorską stronę.

Filip Lato po „The Voice of Poland”

Filip Lato zdobył rozpoznawalność w 2016 roku, gdy wystąpił w siódmej edycji „The Voice of Poland”. Dotarł do odcinków na żywo, a choć nie wygrał programu, jego kariera muzyczna nabrała tempa. Rok później nagrał z zespołem Sound’n’Grace piosenkę „100”, która zyskała popularność. Następnie rozwijał solową karierę, wydając między innymi utwór „Czy chcesz, czy nie”, wykorzystany w serialu „W rytmie serca”.

W 2018 roku ukazał się jego debiutancki album „Halo Ziemia”. Artysta dał się również poznać widzom programów rozrywkowych. Wystąpił w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, a w 2024 roku zwyciężył w jubileuszowej edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo. Najlepsi”.

Dziś wokalista przygotowuje kolejny rozdział swojej kariery. Album „Obrazek z czarnym tłem” ma zawierać 17 utworów powstających na przestrzeni kilku lat. „Jutro” jest zapowiedzią tej muzycznej odsłony i jednocześnie propozycją dla słuchaczy, którzy cenią piosenki o skomplikowanych relacjach oraz emocjach, z którymi trudno sobie poradzić.

Filip Lato, Mat.prasowy
Julia Suryś, mat. prasowy
Julia Suryś i Filip Lato, mat. prasowy

POLECAMY: Kontuzjowany Filip Lato zdradza czy Iwona Pavlović faworyzuje Julię Żugaj!? Wiemy, z kim zatańczy

Kontynuuj czytanie

news

Skolim ZASZALAŁ i nie ukrywa swojego BOGACTWA? „Mógłbym ich wszystkich KUPIĆ”

Opublikowano

w dniu

przez

Skolim od lat podbija polską scenę muzyki tanecznej, a jego popularność przekłada się na kolejne koncerty i milionowe odsłony w internecie. Podczas świętowania 30. urodzin wokalista postanowił jednak nie tylko mówić o własnych sukcesach. Padły mocne słowa pod adresem części branży muzycznej, a szczególnie warszawskich raperów. Dowiedz się więcej!

Skolim, czyli Konrad Skolimowski, należy do najpopularniejszych wykonawców muzyki tanecznej w Polsce. Ogromną rozpoznawalność przyniósł mu przebój „Wyglądasz idealnie”, który stał się jednym z najbardziej charakterystycznych utworów w jego repertuarze. Na tym jednak nie poprzestał. Kolejne piosenki, takie jak „Temperatura”, „Kiss me Baby”, „Nie dzwoń do mnie mała”, „Palermo” czy „Daj mi jedno słowo”, również zdobyły popularność i umocniły jego pozycję na rynku muzycznym.

Sukces Skolima nie ogranicza się wyłącznie do internetowych statystyk. Artysta regularnie koncertuje, występuje przed liczną publicznością i rozwija działalność biznesową. Jego charakterystyczny wizerunek oraz taneczne utwory sprawiły, że stał się rozpoznawalną postacią polskiej sceny rozrywkowej. Wokalista chętnie mówi także o pieniądzach i skali swoich zarobków, a finansowy sukces wyraźnie stanowi ważny element opowieści o jego karierze.

Okazją do kolejnych głośnych wypowiedzi były 30. urodziny Konrada Skolimowskiego, które artysta świętował w Siemiatyczach. Podczas imprezy nie zabrakło rozmów o jego dotychczasowych osiągnięciach, ale uwagę przyciągnął przede wszystkim temat pieniędzy. Zapytany o swoją pozycję finansową w branży, Skolim nie zamierzał udawać skromności. Szybko przeszedł do porównań z innymi wykonawcami i ostro skomentował zachowanie części warszawskiego środowiska rapowego.

POLECAMY: Julia Oleś wyznała prawdę o związku z Durczokiem. Rodzice mieli obawy?

Skolim BEZ LITOŚCI o warszawskich raperach. Padły mocne słowa [WIDEO]

Wokalista zasugerował, że niektórzy artyści kreują wizerunek ludzi niezwykle zamożnych, choć jego zdaniem, nie zawsze musi on odpowiadać rzeczywistości. Szczególnie mocno uderzył w raperów, którzy prezentują w teledyskach i mediach społecznościowych luksusowe samochody. Skolim przekonywał, że sam znajduje się w zupełnie innej sytuacji finansowej, niż mogłoby się wydawać na podstawie wizerunku kreowanego przez część konkurencji.

„Uważam, że wśród artystów, wśród tych warszawskich pozerów, mógłbym ich wszystkich kupić naraz. Tych raperów, którzy wynajmują na przykład fury czy coś, mogę ich kupić wszystkich” – stwierdził Skolim w rozmowie z reporterką Kozaczka.

Na tym jednak Skolim nie zakończył swojej wypowiedzi. Choć przyznał, że pieniądze nie są w życiu najważniejsze, a liczą się także ambicje i realizowanie marzeń, ponownie podkreślił, że pod względem finansowym nie widzi dla siebie konkurencji. Wokalista zaznaczył przy tym, że szanuje innych wykonawców za ich muzykę. Gdy jednak rozmowa zeszła na zarobki, jego ton stał się znacznie bardziej stanowczy.

„Nie ma podjazdu żaden człowiek, żaden raper, popowiec czy rocker. Szanuję ich muzycznie, natomiast jeśli wchodzimy na ten aspekt finansowy, to ja kocham Polskę, kocham ludzi, mogę ich wszystkich na raz wykupić” – stwierdził.

Urodzinowa wypowiedź Skolima może więc stać się początkiem kolejnej dyskusji o pieniądzach, wizerunku i rywalizacji w polskim show-biznesie. Wokalista jasno dał do zrozumienia, że jest dumny ze swoich osiągnięć i uważa, że pod względem finansowym wyprzedza wielu kolegów z branży. Nie wskazał jednak konkretnych osób ani danych, które pozwalałyby niezależnie porównać ich majątki. Czy warszawscy raperzy odniosą się do jego słów? Na razie najgłośniej wybrzmiała deklaracja samego Skolima, który podczas świętowania 30. urodzin nie gryzł się w język.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Margareta pokazała, w jakich warunkach mieszka Mohamed. Kolorowo nie jest?

Lubicie Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@prawovsrzeczywistosc Skolim buduje już nie tylko karierę muzyczną, ale też własne biznesy. Szacowany majątek może wynosić około 45–100 mln zł, a największe dochody mają przynosić mu perfumy i kosmetyki. Źródło nagrania: Kozaczek #Skolim #Polska #Wiadomości #Biznes #ViralPolska ♬ oryginalny dźwięk – Prawo Vs Rzeczywistość
Skolim (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Skolim (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Skolim (fot. screen Instagram Skolim)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością