Śledź nas

news

Poznaj uczestników 12. edycji „Hotelu Paradise”. Od kiedy oglądać nowy sezon?

Opublikowano

w dniu

Już za chwilę widzowie znów zanurzą się w świat flirtów, sojuszy i bezlitosnej gry o pieniądze. Nowy sezon przyniesie nie tylko rekordową liczbę odcinków, ale też zmiany, które mogą całkowicie odmienić dynamikę programu. Czy uczestnicy poradzą sobie w nowych realiach? Poznaj kulisy i nowych uczestników „Hotelu Paradise”!

Już dziś, 2 marca na antenę TVN7 powraca „Hotel Paradise” – format, który od 2020 roku bije rekordy oglądalności i niezmiennie rozgrzewa widzów do czerwoności. Reality-show opiera się na prostych, ale bezlitosnych zasadach: grupa singli zamieszkuje w luksusowym hotelu w egzotycznej scenerii, gdzie tworzą pary, budują sojusze i walczą o przetrwanie w grze. Każdy tydzień przynosi emocjonujące „Rajskie Rozdania”, podczas których ktoś żegna się z programem. Miłość miesza się tu z kalkulacją, a jeden fałszywy ruch może kosztować wszystko.

Widzowie tej wiosny zobaczą 48 odcinków, a program będzie emitowany od poniedziałku do czwartku o godzinie 20.00, a to oznacza cztery wieczory w tygodniu pełne intryg i niespodziewanych zwrotów akcji. Gospodynią show pozostaje Edyta Zając, która ponownie poprowadzi uczestników przez skomplikowane reguły gry i przypilnuje, by nikt nie zapomniał, że w raju nie ma miejsca na sentymenty.

TVN zapowiada poważne zmiany w formule. Wśród nowości pojawią się dodatkowe relacje „Rajskich Reporterów” – byłych uczestników, którzy będą zdradzać kulisy programu w mediach społecznościowych. W tej roli zobaczymy Kubę Mroczkę oraz Dominikę Bereś z 8 edycji programu. To właśnie oni mają uchylić rąbka tajemnicy i pokazać widzom to, czego kamery nie zawsze rejestrują. Produkcja liczy, że ten ruch jeszcze bardziej zaangażuje fanów i pozwoli im śledzić grę niemal w czasie rzeczywistym.

Powracają również ruchome Rajskie Rozdania, które wprowadzą jeszcze większą niepewność i zmuszą uczestników do nieustannej czujności. Z programu zniknie natomiast Rajska Wyrocznia oraz spotkania z lektorem. Ta decyzja ma dać mieszkańcom hotelu większą swobodę w prowadzeniu tajnych rozmów i knuciu intryg bez obawy o natychmiastową konfrontację. Produkcja stawia na jeszcze bardziej dynamiczną i nieprzewidywalną rozgrywkę.

Na uczestników czeka tym razem prawdziwy raj w egzotycznym wydaniu. Luksusowa willa w Tajlandii, położona wśród tropikalnej roślinności i z widokiem na turkusowe wody, stanie się ich domem na najbliższe tygodnie. Przestronne tarasy, basen skąpany w słońcu, prywatne sypialnie i bajkowe zachody słońca stworzą idealne warunki do rodzenia się uczuć… ale też konfliktów.

Stawka także rośnie. Uczestnicy zawalczą o rekordową nagrodę w wysokości 200 tysięcy złotych – najwyższą w historii programu. To suma, która może zmienić życie, ale też wystawić relacje na najcięższą próbę. Kto okaże się mistrzem strategii, a kto padnie ofiarą własnych emocji? Jedno jest pewne – w tej edycji „Hotelu Paradise” nic nie będzie takie jak wcześniej.

POLECAMY: Tak głosowali widzowie „Tańca z Gwiazdami”. Nie brakuje zaskoczeń

Poznaj uczestników 12 edycji „Hotelu Paradise”

  • Maks Szmeruk (22 lata, Wałbrzych)

Wulkan energii z uśmiechem, który potrafi rozbroić każdą sytuację. Ciągle w biegu – jego doba ma jakimś cudem więcej niż 24 godziny. Prowadzi własną firmę, studiuje, trenuje do triathlonu i już teraz planuje, że pewnego dnia stanie na starcie Iron Mana. A to wszystko z niegasnącą radością życia i milionem pomysłów na minutę. Czuje, że świat powinien go poznać – stąd pomysł o Hotelu Paradise.

Sportowy świr z głową pełną marzeń i sercem otwartym na każdą spontaniczną akcję. Uwielbia ekstremalne kolarstwo, pasjonuje się motoryzacją, a adrenalinę traktuje jak codzienną witaminę. Rozbraja humorem, motywuje energią, inspiruje determinacją. Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych – są tylko takie, które wymagają więcej potu i serca. Jeszcze nie znalazł takiej dziewczyny, która zatrzymałaby go na dłużej. Szuka partnerki z celem w życiu, ambicją i tempem, które będzie w stanie dorównać jego. Kogoś, kto nie przestraszy się intensywności i zamiast zwalniać – doda gazu.

  • Andrzej Banaszak (28 lat, Poznań)

Na pierwszy rzut oka: postawny, umięśniony, pewny siebie. Wystarczy jednak chwila rozmowy, by odkryć jego drugą stronę – wrażliwego, rodzinnego chłopaka z zasadami i sercem na dłoni. Życie nauczyło go pokory, dlatego dziś nie toleruje kłamstw ani pustych deklaracji. Kiedy coś mówi, zawsze bierze za to odpowiedniość, a kiedy się uśmiecha – trudno nie odpowiedzieć tym samym.

Na co dzień prowadzi pociągi, choć jego życie zdecydowanie nie biegnie po utartych torach. Sport jest dla niego jak lekarstwo – to właśnie on pomógł mu przetrwać najtrudniejsze momenty. Lubi gotować, zwłaszcza, gdy może sprawić komuś przyjemność. Ma za sobą dwa poważne związki. Dziś podchodzi do relacji z dystansem. Nie dlatego, że nie wierzy w miłość, ale po prostu nie chce się rozczarować. Najważniejsze, żeby w związku była chemia. Dlatego u dziewczyn zwraca uwagę i na charakter, i na wygląd. Podobają mu się kobiety z pasją, własnym zdaniem i odrobiną szaleństwa w oku.

  • Magda Biegalska (30 lat, Włocławek)

Pewna siebie, konkretna i z charakterem. Ma stalowe nerwy i nie boi się ryzyka. Emocje raczej ją napędzają niż hamują. Bywa zazdrośnicą, szczególnie na początku relacji. Potrafi zakochać się od pierwszego wejrzenia, ale równie szybko wycofać się bez sentymentów. Przyznaje, że zdarza jej się pójść na całość już na pierwszej randce –adrenalina jest dla niej ważną częścią relacji. W hotelu stawia na wakacyjny romans, ale też sprytną grę. Nie zamierza być tłem.

Jest pielęgniarką anestezjologiczną na bloku operacyjnym i na SOR-ze, gdzie liczą się szybkie decyzje i odporność na stres. To nie tylko jej praca, ale też prawdziwa pasja. Była nawet na misji medycznej w Etiopii podczas wojny domowej. To doświadczenie zahartowało ją na całe życie. Po godzinach trenuje fitness i nie stroni od całonocnych imprez techno. W miłości również szuka intensywnych emocji. Jej ideał to pewny siebie, wysportowany chłopak, który będzie z nią grał w otwarte karty i okaże swoje zainteresowanie. Pociągają ją wysocy mężczyźni, najlepiej w typie koszykarza. Jest singielką od dłuższego czasu, a po ostatnim, trudnym związku ciężko jej znów się na kogoś otworzyć.

  • Krystian Piotrak (24 lata, Warszawa)

Inżynier z Politechniki, który dorastał na amerykańskich komediach o studenckim życiu i marzył, by choć raz przeżyć coś równie szalonego… Rzeczywistość szybko zweryfikowała te wizje – zamiast spontanicznych przygód pojawiły się projekty, równania i deadline’y. Spragniony emocji postanowił wyjść ze schematu. Hotel Paradise to dla niego szansa, by dać porwać się emocjom i przeżyć to, czego zawsze mu brakowało.

Empatyczny, kreatywny, z dużym dystansem do siebie i poczuciem humoru. Lubi mieć poczucie, że dokłada swoją cegiełkę, by świat stał się lepszym miejscem. Równowagę odnajduje w naturze, sztuce i muzyce. Gra na gitarze elektrycznej, regularnie trenuje na siłowni i nieustannie podnosi sobie poprzeczkę, stawiają kolejne ambitne cele. Nie ma za sobą długiej listy związków. Jego jedyna poważna relacja trwała dwa lata, ale różnice charakterów doprowadziły do rozstania. Teraz szuka dziewczyny z luzem, humorem i dobrą energią. Takiej, z którą będzie mógł rozmawiać, śmiać się i budować coś prawdziwego.

POLECAMY: To uchwycili paparazzi za kulisami „TzG”. Rozmowy z Miszczakiem rozpaliły plotki

Poznaj kolejnych uczestników 12 edycji „Hotelu Paradise”

  • Kamila Kusy (25 lat, Kraków)

Na co dzień studiuje, uczy języka angielskiego i planuje kolejne podróże do ukochanych Włoch. Ten kierunek przyciąga ją jak magnes, głównie ze względu na słabość do uwodzicielskich Włochów. Ale to taniec towarzyski jest jej największą miłością i z tym wiąże swoją zawodową drogę. Jej jedyny poważny, czteroletni związek zakończył się wraz z wyjazdem na wymianę studencką do Włoch. To tam rozpoczęła serię romansów i intensywnych, ale przelotnych znajomości. Dziś coraz częściej marzy o wielkiej, spełnionej miłości. Pociąga ją południowy typ urody. Bardzo docenia, gdy ta druga osoba ma pasje i poczucie humoru.

Przebojowa drama queen, której nie da się przeoczyć. Uwielbia flirt, romanse i komplementy, a zainteresowanie innych działa na nią jak paliwo. Lubi jak dużo się dzieje. Intensywne tempo, nocne życie i imprezy do rana to dla niej nic nadzwyczajnego. Gdy sytuacja tego wymaga, potrafi pokazać pazury i zawalczyć o swoje.

  • Dominika Leśniewska (22 lata, Poznań)

Kobieta-petarda. Zawsze gotowa na nowe wyzwania i szybkie decyzje. Zresztą zwykle bez wahania zgadza się nawet na najbardziej szalone pomysły. W życiu celuje wysoko. Nie ukrywa, że zawsze stawia siebie na pierwszym miejscu, nawet kosztem innych. Wrodzony luz i bezkonfliktowy charakter sprawiają, że potrafi zjednać sobie każdego.

Pracuje w branży beauty jako makijażystka ślubna. Kocha siłownie i coraz poważniej myśli o starcie w zawodach bikini fitness. Ale najbardziej kręci ją organizacja imprez w klubach. Nocne życie to jej naturalne środowisko. Największa imprezowiczka w Poznaniu? Nie zaprzecza. Ma za sobą dwa związki: pierwszą, licealną miłość oraz kolejną relację, daleką od ideału. Szuka prawdziwego uczucia, ale wciąż wpada w klasyczne situationshipy. Nie wymaga dużo – wysportowana sylwetka, czyste paznokcie i ładne zęby to dobry start. Ale najważniejsze jest jedno: musi dobrze tańczyć. Bo jeśli nie dotrzyma jej kroku na parkiecie, nie dotrzyma go nigdzie.

  • Mateusz Kryk (25 lat, Toruń)

Urodzony 14 lutego – przypadek? On w to nie wierzy. Lowelas od zawsze otoczony kobietami, flirt ma we krwi. Wie jak z nimi rozmawiać, słuchać i o nie dbać. Wierzy w siłę pozytywnego myślenia i moc dobrej energii. Choć z natury jest pogodny, w głębi serca to wojownik, który kocha rywalizację.

Po rocznej podróży po USA i Meksyku wrócił do Polski z nowym podejściem. Porzucił studia na AWF-ie, żeby postawić na rozwój osobisty i życie według własnych zasad. Dziś zajmuje się SEO i pomaga w rodzinnej firmie ogrodniczej. Pasjonuje się piłką nożną, sportami ekstremalnymi i sztukami walki. Po zakończonym ośmioletnim związku miał swój czas na szaleństwa. Przeżył wiele romansów, ale dziś jest już gotowy na coś więcej. Szuka kobiety, która go zaintryguje i zatrzyma na dłużej. Ideał? Ambitna, z charakterem, z własnym zdaniem i najlepiej o latynoskim typie urody.

  • Roksana Więcko (20 lat, Kałuszyn)

Zaradna, samodzielna i szalenie ambitna. Potrafi znaleźć rozwiązanie każdego problemu. A jeśli pierwsze nie zadziała, szybko wymyśli plan B, a nawet C. Gdy tylko pojawia się okazja, by nauczyć się czegoś nowego, spróbować nieznanego albo przeżyć coś ekscytującego, Roksana jest pierwsza w kolejce. Szczerość do bólu to jej znak rozpoznawczy. Potrafi wprost powiedzieć adoratorowi, że nie spełnia jej oczekiwań. Ta bezpośredniość zawsze idzie jednak w parze z uśmiechem i łagodnym tonem, bo Roksana nigdy nie kieruje się złymi intencjami.

Jest studentką pielęgniarstwa i stylistką rzęs, a swoją przyszłość wiąże z medycyną estetyczną. Nuda nie istnieje w jej słowniku. Od lat trenuje cheerleading i taniec, a zastrzyk adrenaliny daje jej motocross. Interesuje się również fotomodelingiem i ma już za sobą pierwsze doświadczenia w tej branży. Nie może narzekać na brak powodzenia. Chętnie randkuje, zdarza jej się spotykać z kilkoma kandydatami jednocześnie, bo – jak sama uważa – to idealny moment na świadomą selekcję. Do 25. roku życia chciałaby się ustatkować. Ma za sobą jeden dłuższy związek, który trwał pół roku i zakończył się, gdy on wrócił do byłej. Jej ideał musi być dobrze zbudowany i równie zaradny jak ona. Oczekuje, że jej partner będzie stanowczy, ale też… wymasuje jej stopy po ciężkim dniu.

  • Paulina Sarbinowska (24 lata, Wrocław/Warszawa)

Silna, bezpośrednia i ostra jak papryczka chilli. Bywa złośliwa, ale tylko wtedy, gdy sytuacja tego wymaga. Zresztą, jeśli ktoś się na nią obraża, to jego problem, nie jej. Unika konfliktów, choć jej bezlitosna szczerość bywa powodem spięć – szczególnie w relacjach z dziewczynami. Im zupełnie przestała już ufać. Najlepiej czuje się w męskim towarzystwie. Kończy studia prawnicze, a po godzinach stawia na ruch. Kiedyś trenowała pole dance i sztuki walki, a dziś to siłownia i jazda konna. Kocha dobrą zabawę, a jeszcze bardziej adrenalinę. Skoki ze spadochronem, nurkowanie, sporty wodne? Dla niej to żadne wyzwanie.

Nigdy nie była w oficjalnym związku, choć ma za sobą pięć poważniejszych relacji. Po kolejnych rozczarowaniach, zamknęła się na nowe znajomości, choć w głębi duszy wciąż marzy o prawdziwej miłości. Podobają jej się mężczyźni o włoskim typie urody, jednak znacznie ważniejszy od wyglądu jest dla niej charakter.

  • Tobiasz Bęben (21 lat, Kraków)

Chłopak o starej duszy i wzniosłych ideałach, który częściej słucha serca niż głosu rozsądku. Gra na perkusji, jeździ oldchoolowym motocyklem i wygląda jak żywcem wyjęty z plakatu. Ma w sobie coś z rockmana – piękna twarz, wyrzeźbione ciało i pewność siebie, która robi wrażenie.

Koncerty, próby i studia przeplata z codziennymi treningami na siłowni. Niby artystyczna dusza, ale z żyłką sportowego świra – ten kontrast tylko podkręca jego magnetyzm. Jak przystało na artystę, został kiedyś zraniony przez kobietę i od tamtej pory już nie oddaje serca tak łatwo. Nie odmawia sobie za to flirtu i namiętności. Jeśli miałby się z kimś związać, to z kobietą, która tak jak on nosi w sobie romantyzm i pasję. Podobają mu się blondynki z ponętnym ciałem i błyskiem w oku.

  • Weronika Dżugan (25 lat, Rzeszów)

Wyluzowana kumpela, z którą możesz pożartować o wszystkim. Niezależna, kreatywna i otwarta. Nie musi krzyczeć, by przyciągać uwagę. Zna swoją wartość, choć – jak sama przyznaje – nosi w sobie odrobinę niepewności. Teraz stawia przede wszystkim na własne szczęście: chce żyć intensywnie, śmiać się i czerpać z życia pełnymi garściami.

Na co dzień łączy dwa odległe światy. Z jednej strony prowadzi własny barbershop, z drugiej – uczy się na przyszłą prawniczkę. Wolne chwile wypełniają jej treningi na siłowni i taniec high heels. Jest fanatyczką grzybobrania, która uwielbia spędzać czas blisko natury. W miłości nie szuka ideałów z okładek. Dla niej liczy się chemia i to trudne do zdefiniowania „coś”. Ma za sobą dwa poważne związki, ale w obu brakowało jej właśnie tej iskry. Ideał? Wyższy i starszy od niej mężczyzna, z dystansem do siebie i poczuciem humoru – dokładnie taki jak Michał Zając z 8 edycji.

  • Tymoteusz Szymirski-Kowalski (26 lat, Lębork)

Pewny siebie zdobywca z ego, które trudno przeoczyć. Urodzony 1 stycznia 2000 roku – twierdzi, że ta data tylko potwierdza jego wyjątkowość. Lubi prowokować, nie boi się kontrowersji, a swoją bezpośredniością potrafi wprawić w zakłopotanie. Nie bawi się w dyplomację – zagra to, czego wymaga sytuacja. Bez trudu potrafiłby udawać zauroczenie, by utrzymać się w hotelu.

Na co dzień pracuje jako barman i w sprzedaży, ale to aktorstwo daje mu największą satysfakcję. Przez lata występował w teatrze, a dziś marzy o rolach w filmach i serialach. Każdą wolną chwilę wypełnia ruchem – od siłowni, przez sztuki walki, po breakdance i piłkę nożną. W sportach drużynowych zawsze jest liderem. Wie, jak zawalczyć o dziewczynę, nie brakuje mu odwagi na romantyczne gesty. Ma za sobą kilka związków, mnóstwo flirtów, jeszcze więcej chwilowych zauroczeń. Dziś? Lubi być singlem, ale nie zamyka się na coś więcej. Jego ideał to wysportowana blondynka, której nie zdobędzie od razu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tak dziś czuje się Adrian ze „ŚOPW”. Anita Szydłowska ujawniła prawdę

Chcielibyście zobaczyć Agnieszkę Dygant w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Autor: Szymon Jedynak

news

Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!

Opublikowano

w dniu

przez

Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!

Z Patrykiem Vegą udało się nam porozmawiać podczas 20-urodzin ikonicznej, warszawskiej restauracji “Czerwony Wieprz”.

POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]

Kontynuuj czytanie

news

Izabella Krzan niczym nimfa wyłania się z wody. Fani już komentują

Opublikowano

w dniu

przez

Izabella Krzan po raz kolejny przyciągnęła uwagę internautów. Gwiazda, która od kilku miesięcy rozwija swoją karierę w TVN, tym razem zachwyciła obserwatorów kadrami z wypoczynku w malowniczej, morskiej scenerii. Fani szybko zwrócili uwagę na jej sylwetkę. Dowiedz się więcej!

Izabella Krzan od kilku miesięcy jest jedną z twarzy programu „Dzień Dobry TVN”. Od około trzech miesięcy współprowadzi poranny format razem z Janem Pirowskim, a jej telewizyjna kariera nabrała w ostatnim czasie tempa. Prezenterka nie ogranicza się jednak wyłącznie do śniadaniówki i pojawia się także przy innych projektach stacji.

Jednym z nich jest „Azja Express”, który również prowadzi Izabella Krzan. Gwiazda doskonale odnalazła się w formacie wymagającym od prowadzącego energii, swobody i kontaktu z uczestnikami. Jej aktywność zawodowa sprawia, że widzowie coraz częściej mogą oglądać ją na antenie w różnych rolach.

Poza pracą przed kamerami Izabella Krzan chętnie pokazuje również fragmenty swojego życia w mediach społecznościowych. Prezenterka regularnie publikuje zdjęcia i nagrania, dzięki którym jej obserwatorzy mogą zobaczyć nie tylko telewizyjne kulisy, ale także bardziej prywatne momenty.

POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]

Izabella Krzan niczym bogini wyłania się z wody. Zachwycające kadry

Tym razem uwagę przyciągnęły kadry wykonane podczas wypoczynku. Izabella Krzan zaprezentowała się w wyjątkowo malowniczej, morskiej scenerii. Na opublikowanych ujęciach gwiazda spaceruje w przejrzystej, turkusowej wodzie, a w tle widać jasne skały oraz zakotwiczone łodzie.

Prezenterka postawiła na wakacyjny, naturalny look. Izabella Krzan miała na sobie dwuczęściowy, mieniący się srebrzyście strój kąpielowy o kroju bikini, który podkreślał jej smukłą sylwetkę. Całość uzupełniła eleganckimi okularami przeciwsłonecznymi oraz efektownym naszyjnikiem z krzyżykiem.

Nie zabrakło również naturalnych elementów stylizacji. Rozwiane przez wiatr włosy i słoneczna, morska sceneria stworzyły bardzo wakacyjny klimat. Na zdjęciach Izabella Krzan prezentuje się swobodnie i z dużym luzem, co szybko zostało zauważone przez jej obserwatorów.

Pod publikacją niemal od razu mogły pojawić się komentarze dotyczące wyglądu prezenterki. Fani chętnie komplementują jej formę i wakacyjny styl.

Wśród komentarzy można znaleźć między innymi: „Piękna i zmysłowa”, „Cudownie wyglądasz”, „Modeleczka”, „Słodki jeżu w malinach….. ten poziom zajebistości jest jeszcze legalny?”, „Figura marzenie” czy „Zazdroszczę”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ida Nowakowska jako Cher w „TTBZ ”. Reakcja Gąsowskiego może zaskoczyć [WIDEO]

Lubicie Izę Krzan? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Izabella Krzan (fot. screen Instagram Izabella Krzan)
Izabella Krzan (fot. screen Instagram Izabella Krzan)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Cugowski zdradził wysokość emerytury. Na koncertach zarabia krocie

Opublikowano

w dniu

przez

Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że jego emerytura nie należy do wysokich. Były lider Budki Suflera otrzymuje co miesiąc około 1700 zł, ale nie zamierza z tego powodu rezygnować ze sceny. Artysta wciąż regularnie koncertuje, a za jeden występ ma otrzymywać około 80 tys. zł.

Krzysztof Cugowski od lat pozostaje aktywny zawodowo. Choć w 2014 roku rozstał się z Budką Suflera, nie zakończył muzycznej kariery. Nadal występuje przed publicznością, tym razem z zespołem określanym jako Zespół Mistrzów. Jego koncerty odbywają się w ramach trasy „Wiek to tylko liczba”.

Muzyk ma już 76 lat, jednak wciąż nie myśli o przejściu na artystyczną emeryturę. Jak sam podkreśla, dopóki pozwala mu na to zdrowie, zamierza śpiewać. Niewysokie świadczenie z ZUS-u nie jest dla niego powodem do narzekania, ponieważ główne dochody zapewnia mu działalność koncertowa.

POLECAMY: Budka Suflera ma nowego wokalistę. Cugowski oburzony: Demolowanie legendy

Krzysztof Cugowski dostaje 1700 zł emerytury

Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że wysokość jego emerytury może zaskakiwać. Były lider Budki Suflera co miesiąc otrzymuje około 1700 zł. Artysta tłumaczył, że na wysokość świadczenia wpływ miała jego kariera rozpoczęta jeszcze w czasach PRL-u. W tamtym okresie zasady odprowadzania składek wyglądały inaczej niż obecnie, co dziś przekłada się na wysokość jego emerytalnych wpływów. Muzyk nie przedstawia jednak swojej sytuacji jako powodu do narzekania. Wręcz przeciwnie, podkreśla, że nie zamierza skupiać się na kwocie przelewanej przez ZUS. Krzysztof Cugowski wciąż jest aktywny zawodowo, regularnie pojawia się na scenie i czerpie dochody z koncertów. To właśnie dalsza praca pozwala mu zachować finansową niezależność.

W rozmowie z „Faktem” artysta zaznaczył, że dopóki zdrowie mu na to pozwala, nie zamierza rezygnować ze śpiewania. Nie ukrywa, że muzyka nadal jest dla niego nie tylko źródłem utrzymania, ale przede wszystkim ważną częścią życia.

Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci — powiedział „Faktowi”.


Dla niego znacznie większe znaczenie ma możliwość dalszego wykonywania zawodu. Dzięki koncertom pozostaje aktywny, spotyka się z publicznością i nadal może zarabiać na swojej wieloletniej pasji. Choć kwota 1700 zł miesięcznie nie jest wysoka, piosenkarz nie sprawia wrażenia osoby, która zamierza z tego powodu ograniczyć swoją działalność. Jego podejście jest jasne: skoro nadal może pracować i ma zaplanowane występy, wysokość emerytury nie stanowi dla niego najważniejszego problemu.

POLECAMY: Krzysztof Cugowski: “Pewien jołop to w taką opinię wykuł…” O czym mówi wokalista “Budki Suflera”?

Tyle Krzysztof Cugowski może zarobić do końca roku

Choć emerytura Krzysztofa Cugowskiego nie należy do wysokich, artysta wciąż pozostaje aktywny zawodowo. Były lider Budki Suflera regularnie pojawia się na scenie i koncertuje z zespołem Mistrzów. Według informacji „Faktu” za jeden występ może otrzymywać około 80 tys. zł. Trzeba jednak pamiętać, że jest to kwota dotycząca całego koncertowego wynagrodzenia, a niekoniecznie pieniędzy, które trafiają bezpośrednio do kieszeni muzyka. Z takiej stawki trzeba bowiem pokryć między innymi koszty organizacyjne, techniczne oraz wynagrodzenia współpracowników.Z zapowiedzi koncertowych wynika, że Krzysztof Cugowski ma jeszcze przed sobą kilkanaście występów. „Fakt” informował o 18 zaplanowanych koncertach, co przy podanej stawce dawałoby łącznie około 1,4 mln zł przychodu brutto. To jedynie szacunkowe wyliczenie, ponieważ ostateczna kwota może zależeć od warunków poszczególnych umów, kosztów tras oraz liczby osób zaangażowanych w realizację wydarzeń.

Sam wokalista nie ukrywa, że mimo upływu lat nie zamierza rezygnować ze śpiewania. W rozmowie z „Faktem” podkreślił, że najważniejsze pozostają dla niego zdrowie, możliwość pracy oraz kontakt z publicznością. Jak zaznaczył:

Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci.

Artysta konsekwentnie pokazuje więc, że emerytura jest dla niego jedynie dodatkiem, a nie głównym źródłem utrzymania. Największe znaczenie ma nadal działalność artystyczna, koncerty i wieloletnia więź z publicznością. Jego przykład pokazuje również, że dla doświadczonych muzyków scena może pozostać ważną częścią życia zawodowego nawet wiele lat po rozpoczęciu kariery.

POLECAMY: Znane gwiazdy podczas Wielkiego Kolędowania z Polsatem: Górniak, Rodowicz, Hyży, Żugaj, Cugowski – zajrzyj za kulisy wydarzenia

Kontynuuj czytanie

news

Andziaks zarobiła fortunę na YouTubie. Luka zdradził, ile dokładnie

Opublikowano

w dniu

przez

Andziaks od lat pokazuje w internecie luksusowe życie, podróże i zakupy z najdroższych butików. Teraz wyszło na jaw, ile influencerka zarobiła w 2024 roku z samych wyświetleń na YouTubie. Wszystko ujawnił jej mąż Luka, czym wyraźnie zaskoczył celebrytkę.

Angelika Trochonowicz, znana w sieci jako Andziaks, od dawna należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek. Jej kanał wypełniają materiały dotyczące codziennego życia, rodzinnych chwil, luksusowych wyjazdów i zakupów. Popularność w internecie przełożyła się nie tylko na rozpoznawalność, lecz także na bardzo konkretne wpływy finansowe.

O zarobkach youtuberki zrobiło się głośno przy okazji premiery dokumentalnego serialu „Girls of Warsaw” platformy Amazon Prime. Produkcja pokazuje kulisy życia popularnych influencerek, a jedną z jej bohaterek jest właśnie Andziaks. Widzowie mogli zobaczyć między innymi scenę, w której Luka bez większego zastanowienia mówi o dochodach swojej żony.

POLECAMY: Andziaks i Luka przekazali radosne wieści. Posypały się gratulacje

Luka zdradził, ile Andziaks zarobiła na YouTubie

W jednym z fragmentów programu mąż Andziaks ujawnił, że w 2024 roku influencerka zarobiła z samych wyświetleń na YouTubie aż dwa miliony złotych. Kwota nie obejmuje innych źródeł dochodu, takich jak współprace reklamowe, kontrakty sponsorskie czy działalność związana z własną marką.
Informacja szybko stała się jednym z najgłośniej komentowanych momentów przedpremierowych pokazów.
Nic więc dziwnego, że podczas premiery serialu reporterzy zapytali Andziaks, co sądzi o tak szczerym podejściu męża do kwestii jej finansów. Influencerka przyznała, że początkowo nie była zachwycona tym, że Luka tak otwarcie opowiedział o jej zarobkach. Jak tłumaczyła, sama nie planowała dzielić się z widzami tak szczegółowymi informacjami.

Na początku nie rozumiałam, po co on w ogóle o tym powiedział. A on mówi: „A co to ci za różnica, przecież to i tak nie są wszystkie twoje zarobki, więc możesz powiedzieć. To fajnie, żeby widz wiedział” — wyznała Andziaks.

Dodała również, że nie jest przekonana, czy publiczność rzeczywiście powinna znać wysokość części jej dochodów. Ostatecznie jednak informacja trafiła do szerszej grupy odbiorców, a sama influencerka musiała zmierzyć się z zainteresowaniem dotyczącym jej finansów.

POLECAMY: Roxie Węgiel świętowała z Andziaks i Luką. Tak wyglądał chrzest małego Franco [FOTO]

Andziaks zarabia jeszcze więcej

Dwa miliony złotych z wyświetleń robią wrażenie, ale nie jest to maksymalny poziom jej zarobków. Influencerka podkreśliła, że wskazana kwota dotyczy wyłącznie jednego źródła dochodu i nie uwzględnia pozostałych aktywności zawodowych. Zapytana o swoje finanse, zareagowała dość swobodnie. Określiła je jako „miłe i przyjemne”, a następnie zasugerowała, że w kolejnych latach jej sytuacja jeszcze się poprawiła.

Andziaks przyznała, że obecnie obserwuje u siebie „tendencję bardzo wzrostową”. Oznacza to, że jej dochody nie zatrzymały się na poziomie z 2024 roku, lecz nadal rosną.

Tendencja bardzo wzrostowa — podsumowała, odnosząc się do swoich aktualnych zarobków.
Influencerka nie zdradziła jednak dokładnej kwoty, którą obecnie osiąga.

Zaznaczyła za to, że dwa miliony złotych z samego YouTube’a nie stanowią całości jej przychodów. Do tego dochodzą między innymi współprace komercyjne oraz inne projekty realizowane poza platformą. Mimo rozmowy o dużych pieniądzach Andziaks starała się zachować umiarkowany ton. Zamiast skupiać się wyłącznie na kwotach, podkreśliła, że docenia swoją obecną sytuację i możliwości, które udało jej się wypracować dzięki działalności w internecie.

Kim jest Andziaks?

Andziaks, a właściwie Angelika Trochonowicz, z domu Zając, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek. Urodziła się 10 listopada 1996 roku. Popularność zdobyła dzięki działalności w internecie, przede wszystkim na YouTubie i Instagramie, gdzie od lat pokazuje swoje życie prywatne, rodzinę, podróże, zakupy oraz codzienność w luksusowym wydaniu.
Swoją przygodę z internetem rozpoczęła jeszcze jako nastolatka. Początkowo publikowała materiały związane z modą, urodą i codziennym życiem. Z czasem jej kanały zaczęły przyciągać coraz większą liczbę odbiorców, a Andziaks stała się pełnoprawną celebrytką. Jej widzowie śledzą nie tylko przygotowywane przez nią filmy, lecz także relacje z wakacji, rodzinnych wydarzeń i zakupów. Influencerka zbudowała swoją markę na pokazywaniu życia w bardzo osobisty sposób. W jej materiałach pojawiają się zarówno momenty związane z macierzyństwem, jak i kosztowne podróże, designerskie dodatki czy zakupy w luksusowych butikach. Dzięki dużej popularności Andziaks współpracuje z markami i rozwija własne projekty biznesowe.

Andziaks od lat jest związana z Luką, którego widzowie znają jako jej męża i częstego bohatera publikowanych materiałów. Para chętnie pokazuje wspólne życie w mediach społecznościowych. W ich nagraniach pojawiają się rozmowy o codzienności, wychowywaniu dzieci, podróżach oraz prowadzeniu wspólnego biznesu. Andziaks i Luka są rodzicami dwojga dzieci. Ich starszą córką jest Charlotte, która przyszła na świat w 2020 roku. Dziewczynka ma obecnie około czterech lat i często pojawia się w rodzinnych publikacjach influencerki. Para doczekała się również syna, urodzonego 7 stycznia 2026 roku, który nosi imię Franco.

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością