Śledź nas

news

Julia Wieniawa zaśpiewała hit Grechuty. Widzowie TVP wydali werdykt

Opublikowano

w dniu

Wystarczyło kilka minut na scenie, by w sieci rozpętała się gorąca dyskusja. Julia Wieniawa sięgnęła po jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów Marka Grechuty, a reakcje widzów pojawiły się niemal natychmiast. Czy jej interpretacja legendarnej piosenki sprostała oczekiwaniom publiczności? Dowiedz się więcej!

W sobotni wieczór amfiteatr w Ostródzie ponownie stał się miejscem wyjątkowego muzycznego spotkania. To właśnie tam odbył się koncert „Świat w obłokach – muzyczni spadkobiercy”, podczas którego współcześni artyści zmierzyli się z twórczością jednego z najwybitniejszych polskich twórców – Marka Grechuty. Wydarzenie transmitowane przez TVP2 przyciągnęło przed telewizory tysiące widzów.

Jedną z gwiazd wieczoru była Julia Wieniawa, która zdecydowała się wykonać utwór „Pomarańcze i mandarynki”. To piosenka szczególna, od lat kojarzona z niezwykłą wrażliwością i charakterystycznym stylem Marka Grechuty. Wybór repertuaru od początku budził zainteresowanie, ponieważ wielu zastanawiało się, jak młoda artystka poradzi sobie z tak wymagającym materiałem.

Tegoroczny koncert miał wyjątkową ideę. Organizatorzy postawili na pokazanie, że klasyczne utwory mogą nadal poruszać kolejne pokolenia słuchaczy. Znane kompozycje otrzymały nowe aranżacje, a artyści mieli okazję nadać im własny charakter, zachowując jednocześnie szacunek dla oryginału.

Na scenie pojawiły się również takie nazwiska jak Natalia Przybysz, Mela Koteluk, Maciej Zakościelny czy Mietek Szcześniak. Każdy z wykonawców wniósł do koncertu własną interpretację, jednak to właśnie występ Julii Wieniawy wywołał jedną z najżywszych reakcji w mediach społecznościowych.

Artystka postawiła na subtelną i emocjonalną interpretację utworu „Pomarańcze i mandarynki”. Piosenka, która powstała w 1968 roku jako efekt współpracy Marka Grechuty z Janem Kantym Pawluśkiewiczem, od dekad zajmuje ważne miejsce w historii polskiej muzyki. Tym większym wyzwaniem było zmierzenie się z nią na oczach szerokiej publiczności.

POLECAMY: Martyna Wojciechowska PRZEKLINA na wizji. Wszystko przez Remigiusza Mroza?

Widzowie ocenili występ Julii Wieniawy. Podobało się?

Widzowie bardzo szybko zaczęli dzielić się swoimi opiniami w internecie. Tym razem dominowały jednak pozytywne komentarze. Wielu internautów podkreślało, że Julia Wieniawa udowodniła, iż potrafi odnaleźć się nie tylko w repertuarze popowym, ale również w bardziej klasycznych i wymagających kompozycjach.

Szczególną uwagę zwracano na sposób interpretacji oraz próbę oddania klimatu dawnych lat. W komentarzach pojawiały się głosy, że młoda artystka zaskakująco dobrze odnalazła się w repertuarze, który wielu wykonawców mogłoby uznać za niezwykle trudny.

„Jeśli ktokolwiek twierdzi, że Julia Wieniawa nie potrafi śpiewać, to zdecydowanie powinien pójść do dobrego laryngologa i audiologa” – czytamy.

Takich opinii pojawiło się znacznie więcej, co pokazuje, że występ trafił do szerokiego grona odbiorców. Dla wielu osób było to jedno z najmocniejszych wykonań całego wieczoru i dowód na to, że twórczość Marka Grechuty nadal inspiruje młode pokolenie artystów.

“Piękny wykon; Ale ona ma głos; Ślicznie Jula; Najładniejszy występ tego wieczoru; Cudownie; Brawo” – pisali widzowie w social mediach TVP.

“Kiedy pracowitość, autentyczność i siła przekonania razem z talentem pozwalają zbierać tak dobre owoce pracy” – napisała jedna z internautek.

Nie bez znaczenia pozostała również warstwa wizualna występu. Julia Wieniawa pojawiła się na scenie w długiej jasnoróżowej sukni z odkrytymi ramionami, która doskonale wpisywała się w nostalgiczny klimat wydarzenia. Stylizację uzupełniał szal wykonany z tego samego materiału oraz efektowna biżuteria inspirowana hollywoodzką elegancją.

Całość dopełniały rozpuszczone włosy ułożone w delikatne fale, dzięki czemu artystka prezentowała się niezwykle subtelnie i kobieco. Połączenie klasycznej stylizacji z emocjonalnym wykonaniem sprawiło, że jej występ stał się jednym z najczęściej komentowanych momentów koncertu „Świat w obłokach – muzyczni spadkobiercy”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Poszedłem na koncert Julii Wieniawy. Tego się nie spodziewałem

A Wam jak się podobał występ Julii Wieniawy? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Julia Wieniawa (fot. screen YouTube Telewizja Polska)
Julia Wieniawa (fot. screen YouTube Telewizja Polska)
Julia Wieniawa (fot. screen YouTube Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 komentarze

1 komentarz

  1. PatrycjaZel

    31 maja 2026 at 12:03

    Ona jest super i ma głos, prosze sie odczepic, bo wczorajszy występ byl genialny

  2. Anonim

    31 maja 2026 at 11:41

    Julia, utwór wykonała perfekcyjnie, Jej głos wzbudził moj zachwyt VOV 😉 brawo 👌
    Pozdrawiam
    BożenaG.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

L’Osteria otwiera nowy rozdział w Warszawie. Włoska marka zadebiutowała w Elektrowni Powiśle

Opublikowano

w dniu

przez

Warszawska scena gastronomiczna wzbogaciła się o kolejny wyjątkowy adres. W zabytkowych wnętrzach Elektrowni Powiśle swoje drzwi otworzyła L’Osteria – jedna z najbardziej rozpoznawalnych europejskich sieci restauracji serwujących kuchnię włoską. Uroczyste otwarcie nowego lokalu przyciągnęło przedstawicieli mediów, świata kultury oraz licznych gości, którzy wspólnie świętowali pojawienie się marki w jednej z najbardziej prestiżowych lokalizacji stolicy.

Włoski klimat w sercu Powiśla

Nowa restauracja to już trzecia lokalizacja L’Osterii w Polsce. Wybór Elektrowni Powiśle nie był przypadkowy. To miejsce od lat przyciąga mieszkańców Warszawy i turystów, łącząc historyczną architekturę z nowoczesnym stylem życia. Dzięki temu doskonale wpisuje się w filozofię marki, której celem jest tworzenie przestrzeni sprzyjających spotkaniom, rozmowom i wspólnemu celebrowaniu posiłków.

Na inauguracji nie zabrakło znanych twarzy. Włoski klimat nowej restauracji wspólnie celebrowali m.in. Tomasz Ciachorowski, Beata Tadla, Natalia Jakuła z nowym partnerem, Tomasz Iwan, Karolina Woźniak, Marisa Łempicka, Lili Antoniak, Leszek Stanek, Maciej Radel, Angelika Szymanska, Paulina Ihnatowicz, Dorota Michałowska oraz Joanna Derengowska. Goście chętnie korzystali z okazji do spotkań, rozmów i degustacji włoskich specjałów serwowanych przez L’Osterię.

Atmosferę otwarcia podkreślił występ włoskiego artysty Armando Quattrone, którego muzyka wprowadziła gości w klimat rodem z włoskich uliczek i restauracyjnych tarasów. Wśród zaproszonych gości znaleźli się przedstawiciele mediów, influencerzy oraz znane osobowości życia publicznego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Poszedłem na koncert Julii Wieniawy. Tego się nie spodziewałem

Ambitny rozwój marki w Polsce

Za rozwój L’Osterii na polskim rynku odpowiada Adam Mularuk – przedsiębiorca i restaurator związany wcześniej z międzynarodowymi markami gastronomicznymi. Od momentu pozyskania praw do rozwoju sieci w Polsce konsekwentnie realizuje strategię ekspansji, której kolejnym etapem jest właśnie otwarcie lokalu w Elektrowni Powiśle. 

Jak podkreśla właściciel franczyzy, Warszawa to miasto otwarte na nowe koncepty gastronomiczne i naturalne środowisko dla marki, która stawia na autentyczne doświadczenia, wysoką jakość oraz budowanie relacji przy wspólnym stole.

Gastronomia z misją społeczną

Otwarciu restauracji towarzyszył również ważny akcent charytatywny. L’Osteria przekazała darowiznę w wysokości 5 tysięcy złotych na rzecz Fundacji Serce Dziecka, wspierającej dzieci z wadami serca oraz ich rodziny. Symboliczny czek odebrali przedstawiciele fundacji podczas inauguracji lokalu.

To kolejny przykład zaangażowania marki w działania społeczne, które stanowią istotny element jej działalności w krajach, gdzie prowadzi restauracje. 

Filozofia oparta na wspólnym stole

Od ponad 25 lat L’Osteria rozwija koncept restauracji, których fundamentem jest przekonanie, że jedzenie najlepiej smakuje w towarzystwie. Marka obecna jest dziś w ponad 200 lokalizacjach w 10 krajach Europy, konsekwentnie promując ideę wspólnego celebrowania posiłków i budowania relacji. 

Charakterystycznym elementem restauracji są otwarte kuchnie, dzięki którym goście mogą obserwować proces przygotowywania potraw. To rozwiązanie podkreśla transparentność, autentyczność i rzemieślniczy charakter kuchni, będące jednym z filarów marki. 

POLECAMY: Skolim szaleje z cenami paliw. Kierowcy nie wierzą własnym oczom

Pizza większa niż talerz

Najbardziej rozpoznawalnym daniem L’Osterii pozostaje pizza o średnicy 45 centymetrów. Jej wyjątkowy rozmiar sprawia, że idealnie nadaje się do dzielenia między kilka osób. Goście mogą zamówić również dwa różne smaki na jednej pizzy, co dodatkowo podkreśla ideę wspólnego biesiadowania. 

Menu obejmuje także świeżo przygotowywane makarony, włoskie wina oraz kawę z własnej palarni. Część składników wykorzystywanych w kuchni sprowadzana jest bezpośrednio z Włoch, co pozwala zachować autentyczny charakter serwowanych dań. 

Nowe miejsce na kulinarnej mapie Warszawy

Otwarcie L’Osterii w Elektrowni Powiśle potwierdza rosnącą atrakcyjność Warszawy jako europejskiej destynacji gastronomicznej. Nowa restauracja ma szansę stać się popularnym miejscem spotkań zarówno mieszkańców stolicy, jak i odwiedzających miasto gości.

Dzięki połączeniu włoskiej gościnności, charakterystycznej kuchni i wyjątkowej lokalizacji marka rozpoczyna kolejny etap swojej obecności w Polsce, zapraszając warszawiaków do wspólnego odkrywania smaku Italii. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Zalany łzami Łatwogang wrócił do bolesnych wspomnień [WIDEO]

Otwarcie LOSTERII w Elektrowni Powiśle

Otwarcie LOSTERII w Elektrowni Powiśle

Otwarcie LOSTERII w Elektrowni Powiśle

Otwarcie LOSTERII w Elektrowni Powiśle

Otwarcie LOSTERII w Elektrowni Powiśle

Otwarcie LOSTERII w Elektrowni Powiśle

Otwarcie LOSTERII w Elektrowni Powiśle

Otwarcie LOSTERII w Elektrowni Powiśle

Otwarcie LOSTERII w Elektrowni Powiśle

Otwarcie LOSTERII w Elektrowni Powiśle

Otwarcie LOSTERII w Elektrowni Powiśle

Otwarcie LOSTERII w Elektrowni Powiśle

Otwarcie LOSTERII w Elektrowni Powiśle

zdjęcia: materiały prasowe

JS

Kontynuuj czytanie

news

Rozdano #Hashtagi Roku. Oto najwięksi zwycięzcy tegorocznej gali [LISTA]

Opublikowano

w dniu

przez

Za nami jedno z najważniejszych wydarzeń dla twórców internetowych w Polsce. W Łodzi rozdano prestiżowe #Hashtagi Roku, a lista laureatów wywołała spore emocje wśród fanów i obserwatorów mediów społecznościowych. Kto triumfował podczas tegorocznej gali i zgarnął najważniejsze wyróżnienia? Dowiedz się więcej

W sobotę, 30 maja, łódzkie EC1 ponownie stało się centrum polskiego Internetu. To właśnie tam odbyła się gala wręczenia #Hashtagów Roku – nagród przyznawanych najbardziej wpływowym, inspirującym i odpowiedzialnym społecznie twórcom działającym w sieci. Wydarzenie było częścią festiwalu See Bloggers, który od lat przyciąga największe nazwiska branży internetowej.

#Hashtagi Roku uznawane są za jedne z najbardziej prestiżowych wyróżnień dla influencerów, blogerów i twórców internetowych w Polsce. Nagrody trafiają do osób, które nie tylko budują ogromne społeczności, ale również wywierają realny wpływ na swoich odbiorców i angażują się w ważne inicjatywy społeczne.

Tegoroczna edycja pokazała, jak dynamicznie zmienia się polski Internet. Wśród laureatów znaleźli się zarówno doświadczeni twórcy, którzy od lat budują swoją pozycję w sieci, jak i nowe nazwiska, które w ostatnich miesiącach zyskały ogromną popularność.

Tytuł Influencera Roku trafił do Hanny Puchalskiej, znanej internautom jako Hi Hania. Twórczyni internetowa od lat buduje swoją popularność w mediach społecznościowych, a w ubiegłym roku postawiła także pierwsze kroki w telewizji, dołączając do grona prowadzących program „The Voice of Poland”. Zdobyte wyróżnienie potwierdza, że dziś należy do najbardziej wpływowych osobowości polskiego Internetu.

W kategorii Bloger Roku zwyciężyła Doktor Magdalena Jagiełło, natomiast statuetkę dla YouTubera Roku odebrał Jakub Patecki. Obie nagrody trafiły do twórców, którzy konsekwentnie rozwijają swoje projekty i od lat cieszą się ogromnym zainteresowaniem odbiorców.

POLECAMY: Julia Wieniawa zaśpiewała hit Grechuty. Widzowie TVP wydali werdykt

Kto jeszcze sięgnął po statuetkę? [LISTA]

Nie zabrakło również wyróżnień dla gwiazd mediów społecznościowych. Tytuł Instagramera Roku zdobył Dominik Więcek, a TikTokerem Roku został Łatwogang. To właśnie te platformy należą dziś do najważniejszych kanałów komunikacji z młodymi odbiorcami i pozwalają twórcom budować ogromne społeczności.

Jedną z najbardziej prestiżowych kategorii była nagroda dla Osoby Publicznej Aktywnej w Sieci. W tym roku wyróżnienie powędrowało do Martyny Wojciechowskiej, która od lat wykorzystuje swoje zasięgi do promowania ważnych tematów społecznych i edukacyjnych.

Szczególne uznanie zdobył również Bedoes 2115, który został nagrodzony tytułem Influencera Odpowiedzialnego Społecznie. Artysta od dawna angażuje się w działania społeczne, a jego aktywność wykracza daleko poza działalność muzyczną, inspirując tysiące młodych ludzi.

Wśród laureatów znalazły się także osoby i projekty, które w ostatnim czasie szczególnie mocno zaznaczyły swoją obecność w Internecie. Odkryciem Roku został Kuba Nowosiński, natomiast statuetkę Power Influencer odebrał projekt Teenz. Nagroda Music Award trafiła do Dody, która od lat pozostaje jedną z najpopularniejszych i najbardziej wpływowych artystek w polskim show-biznesie.

Podczas gali wręczono również nagrodę See Bloggers Award, którą otrzymała Emilia Pobiedzińska. Specjalne wyróżnienie od Miasta Łódź powędrowało natomiast do projektu Readyforboarding. Całe wydarzenie poprowadzili Daria Ładocha oraz Błażej Stencel, a gala po raz kolejny potwierdziła, że festiwal See Bloggers pozostaje najważniejszym miejscem spotkań twórców internetowych i ich społeczności w Polsce.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Martyna Wojciechowska PRZEKLINA na wizji. Wszystko przez Remigiusza Mroza?

Jakich internetowych twórców śledzicie najczęściej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Kuba Nowosiński, Hi Hania, Eliza Macudzińska, Marcel Gawroński, Martyna Wojciechowska, Doda, Dominik Więcej … (fot. Oskar Kutryb @oskar_bizzi)
Kuba Nowosiński, Hi Hania, Eliza Macudzińska, Marcel Gawroński, Martyna Wojciechowska, Doda, Dominik Więcej … (fot. Oskar Kutryb @oskar_bizzi)
Kuba Nowosiński, Hi Hania, Eliza Macudzińska, Marcel Gawroński, Martyna Wojciechowska, Doda, Dominik Więcej … (fot. Oskar Kutryb @oskar_bizzi)
Kuba Nowosiński, Hi Hania, Eliza Macudzińska, Marcel Gawroński, Martyna Wojciechowska, Doda, Dominik Więcej … (fot. Oskar Kutryb @oskar_bizzi)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Kuba Szmajkowski o TRAGEDII na Eurowizji – 12 punktów dla IZRAELA!?

Opublikowano

w dniu

przez

Kuba Szmajkowski o TRAGEDII na Eurowizji – 12 punktów dla IZRAELA!?

POLECAMY: Skolim szaleje z cenami paliw. Kierowcy nie wierzą własnym oczom

Kontynuuj czytanie

news

Martyna Wojciechowska PRZEKLINA na wizji. Wszystko przez Remigiusza Mroza?

Opublikowano

w dniu

przez

Martyna Wojciechowska postanowiła w nietypowy sposób zwrócić na siebie uwagę po premierze swojej najnowszej książki. W sieci opublikowała nagranie, które błyskawicznie wywołało lawinę komentarzy i reakcję dwóch najpopularniejszych polskich autorów kryminałów. Padły zaskakujące słowa, a internet nie mógł przestać się śmiać. Dowiedz się więcej, co powiedziała

Martyna Wojciechowska od lat udowadnia, że potrafi nie tylko inspirować swoimi podróżami, ale również zaskakiwać poczuciem humoru. Tym razem podróżniczka i dziennikarka postanowiła podejść do promocji swojej nowej książki w bardzo nietypowy sposób. Wszystko zaczęło się od wizyty w księgarni, która dostarczyła jej wyjątkowo wielu emocji.

20 maja na rynku ukazała się najnowsza publikacja Martyny Wojciechowskiej zatytułowana „Przesunąć horyzont. 20 lat później”. Książka stanowi osobisty powrót do jednej z najważniejszych wypraw w jej życiu – zdobycia Mount Everestu. Premiera wzbudziła duże zainteresowanie czytelników, jednak autorka szybko zauważyła, że konkurencja nie śpi.

Ponad tydzień po premierze podróżniczka opublikowała na Instagramie nagranie, w którym odwiedza salon Empik i sprawdza, jak radzi sobie jej książka w rankingach sprzedaży. Choć publikacja zajmowała wysokie miejsca w kategorii biografii i literatury non-fiction, uwagę Martyny Wojciechowskiej przykuło coś zupełnie innego.

Okazało się bowiem, że półki księgarń zostały zdominowane przez najnowsze książki Remigiusza Mroza oraz Sławomira Gortycha. Autorzy kryminałów ponownie znaleźli się na szczytach zestawień bestsellerów, co stało się dla podróżniczki idealnym pretekstem do żartobliwego nagrania.

„Nie wiem, k***a, czy to można odkręcić teraz. Nie no, mam takie emocje… Ale dobra” – zaczęła Martyna Wojciechowska.

POLECAMY: Skolim szaleje z cenami paliw. Kierowcy nie wierzą własnym oczom

Martyna Wojciechowska WYBUCHŁA. Co się stało?

Po chwili zwróciła się bezpośrednio do obu pisarzy, dając jasno do zrozumienia, że ma do nich pewne „pretensje”. Oczywiście wszystko utrzymane było w humorystycznym tonie, który błyskawicznie przypadł do gustu internautom.

„Jeśli nie jesteś Remigiuszem Mrozem albo Sławkiem Gortychem, to scrolluj dalej. […] Ja wchodzę do Empiku i sobie przechodzę między książkami […] i patrzę, fajnie, moja książka jest na “topce” w biografiach, w non fiction też sobie spoko radzi. […] Ja piszę non fiction, bo do fiction nie mam takiej wyobraźni w przeciwieństwie do was… Patrzę i normalnie królujecie. I to jest trochę problem” – zwróciła się Wojciechowska do pisarzy.

Najwięcej uwagi poświęciła jednak Remigiuszowi Mrozowi, który od lat uchodzi za jednego z najbardziej płodnych autorów w Polsce. Podróżniczka nie mogła zrozumieć, dlaczego akurat teraz zdecydował się wydać kolejną książkę.

„Remigiusz Mróz, teraz? Teraz premiera? […] Wydajesz książki non stop, ja wydaję jedną na parę lat. Mogłeś zadzwonić, powiedzieć: “Wiesz, Martyna, planuję publikację, kiedy ty masz swoją premierę, to się jakoś dogadamy […]”. I chcę ci powiedzieć, że jest mi strasznie przykro, że tak wyszło, że ja znowu gdzieś tam w ogonie” – kontynuowała Wojciechowska.

Na tym jednak nie zakończyła swojego wystąpienia. Kilka słów skierowała również do Sławomira Gortycha, którego popularność w ostatnich latach rośnie w zawrotnym tempie.

„Sławek, która to jest twoja książka? Człowieku, ty nie masz nawet 30 lat. Ja mam 51 lat […]. Naprawdę nie mogłeś zaczekać? Nie mogłeś puścić starszej pani przodem?” – powiedziała.

Filmik szybko stał się viralem, a internauci zaczęli oznaczać obu autorów w komentarzach. Nie trzeba było długo czekać na ich reakcję. Jako pierwszy odpowiedział Remigiusz Mróz, który postanowił podtrzymać humorystyczny ton całej sytuacji.

„Martyna, chciałem Cię najmocniej przeprosić. Okropnie mi głupio, że tak się zachowałem i możesz mi wierzyć, że więcej tak nie zrobię. Mam nadzieję, że u Sławka też jakaś refleksja się pojawi, bo to jest z naszej strony naprawdę skandaliczne zachowanie i nie ma dla niego żadnego wytłumaczenia” – napisał pisarz.

Kilka chwil później głos zabrał również Sławomir Gortych, który przygotował równie zabawną odpowiedź. Autor kryminałów nie tylko przeprosił podróżniczkę, ale także zaproponował rozwiązanie całej sytuacji.

„Droga Martyno, wyrażam szczerą skruchę. Skruchę wielką jak Mount Everest, długą jak historia karkonoskich schronisk i potężną jak żarty Forsta z inspektora Osicy. Co więcej, postanawiam szczerą poprawę, rodzice zawsze przecież mówili – ustąp starszym!” – napisał w komentarzu.

Na tym jednak nie poprzestał. Sławomir Gortych zaapelował nawet do Empiku, aby książka Martyny Wojciechowskiej zajęła pierwsze trzy miejsca we wszystkich rankingach sprzedaży.

„Ja zadowolę się skromnym miejscem 4. A @remigiuszmroz proszę przesunąć na miejsce 12. – nie pytajcie go, dlaczego tak daleko” – zażartował.

Cała wymiana zdań błyskawicznie podbiła internet i pokazała, że nawet w świecie bestsellerów można znaleźć miejsce na dystans i poczucie humoru. Fani zgodnie przyznają, że taka promocja książek to prawdziwa rzadkość. Jedno jest pewne – zarówno Martyna Wojciechowska, Remigiusz Mróz, jak i Sławomir Gortych udowodnili, że potrafią rozbawić swoich odbiorców równie skutecznie, jak przyciągnąć ich do księgarń.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Zalany łzami Łatwogang wrócił do bolesnych wspomnień [WIDEO]

Wyszło zabawnie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Martyna Wojciechowska (fot. screen Instagram Martyna Wojciechowska)
Martyna Wojciechowska (fot. screen Instagram Martyna Wojciechowska)
Martyna Wojciechowska (fot. screen Instagram Martyna Wojciechowska)
Remigiusz Mróz (fot. screen Instagram Bogdan Rymanowski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością