news
Krzysztof Skiba punktuje Skolima: “Grasz koncerty w każdej dziurze”
Dyskusja o wsparciu dla artystów zamienia się w jedną z najgorętszych afer ostatnich tygodni. Po kontrowersyjnej wypowiedzi Skolima głos zabierają kolejne gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Teraz do sprawy odniósł się Krzysztof Skiba, który opublikował mocny wpis i nie szczędził gorzkich słów pod adresem młodszego kolegi. Dowiedz się więcej!
W ostatnich dniach temat planowanych zmian dotyczących wsparcia dla artystów zdominował media społecznościowe i branżowe dyskusje. Wszystko za sprawą Skolima, który podczas jednego ze swoich występów postanowił publicznie skomentować pomysł współfinansowania emerytur dla twórców. Jego wypowiedź błyskawicznie obiegła internet i wywołała ogromne emocje zarówno wśród fanów, jak i przedstawicieli środowiska artystycznego.
“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.
Muzyk nie przebierał w słowach, a jego wypowiedź spotkała się z bardzo skrajnymi reakcjami. Część internautów przyklasnęła jego stanowisku, inni uznali jednak, że przekroczył granicę i niesprawiedliwie uderzył w całe środowisko twórców. Szczególnie dużo kontrowersji wzbudził sposób, w jaki odniósł się do artystów korzystających lub potencjalnie mogących korzystać z państwowego wsparcia.
Wśród osób, które postanowiły odpowiedzieć na słowa wokalisty, znalazła się między innymi Ania Rusowicz. Artystka opublikowała obszerny wpis, w którym przypomniała, jak szerokim pojęciem jest zawód artysty i jak wiele profesji obejmuje. Jej zdaniem wrzucanie wszystkich twórców do jednego worka jest krzywdzące i nie oddaje realiów funkcjonowania wielu ludzi kultury.
“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.
POLECAMY: Maryla Rodowicz nie kryje smutku. Jej słowa poruszają
Krzysztof Skiba UDERZA w Skolima. Ostro?
Na tym jednak nie koniec. Głos w sprawie postanowił zabrać również Krzysztof Skiba z zespołu Big Cyc. Muzyk opublikował obszerny wpis zatytułowany „DO SKOLIMA, CO WSTYDU NI MA”, w którym odniósł się bezpośrednio do słów młodszego kolegi. Już pierwsze zdania nie pozostawiały wątpliwości, że lider Big Cyca nie zgadza się z jego stanowiskiem.
“Powiedziałeś, o swoich koleżankach i kolegach ze sceny, że artyści to ku..y i ćpuny i żadne emerytury im się nie należą” – napisał.
W dalszej części wpisu muzyk przypomniał, że sukces finansowy jest udziałem jedynie niewielkiej grupy twórców.
“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – kontynuował.
Krzysztof Skiba zwrócił również uwagę na aspekt społeczny całej dyskusji. Jego zdaniem osoby osiągające wysokie dochody nie powinny szydzić z tych, którym się nie powiodło. W swoim wpisie podkreślił, że zarówno on, jak i Skolim nie potrzebują dodatkowego wsparcia, jednak wielu mniej znanych artystów znajduje się w zupełnie innej sytuacji życiowej.
“To nie jest fajne, gdy bogaty naśmiewa się z biednych. Spytaj swojej babci. Tak, tej co ostatnio po naszym koncercie w Krakowie, robiła sobie ze mną zdjęcie. Ona ci to potwierdzi. Ja i Ty nie potrzebujemy żadnych emerytur. Ja sprzedałem miliony płyt, a Ty grasz koncerty w każdej dziurze, bo jesteś na fali. Ale są tacy artyści, którzy nie odnieśli sukcesu. Swoją niemądrą wypowiedzią naszczułeś na biedaków. Zrobiłeś prezent głupiej gawiedzi, która zawsze się cieszy z takich populistycznych, ostrych wysrywów” – czytamy.
W kolejnych fragmentach muzyk odniósł się do kwestii państwowych dopłat dla różnych grup zawodowych. Przypomniał, że w Polsce od lat funkcjonują liczne programy wsparcia dla różnych sektorów gospodarki, a proponowane rozwiązania dla artystów miałyby objąć stosunkowo niewielką grupę osób. W jego ocenie debata nie powinna opierać się na emocjach, lecz na konkretnych danych i liczbach.
“Do górników, zdrowych, silnych chłopów, co roku Polska dopłaca aż 9 miliardów. A jest tych górników w Polsce tylko 75 tysięcy. Tymczasem oblicza się, że artystów objętych tymi emeryturami byłoby 64 tysiące. A suma dopłat, to nie żadne miliardy, tylko kilkaset milionów rocznie. Księży w Polsce jest 30 tysięcy. Kler nie wytwarza żadnego PKB, czyli dochodu dla Polski, oprócz wątpliwego wsparcia duchowego, a kosztuje Polskę rocznie dwa miliardy dopłat. Takich przykładów można by mnożyć. Czemu nie wyśmiewasz tych dopłat, tego trwonienia kasy na inne branże, a sprzeciwiasz się emeryturom dla mniej znanych artystów?” – dodał Krzysztof Skiba.
Na zakończenie lider Big Cyca podkreślił, że w jego opinii wartość artysty nie zawsze idzie w parze z popularnością czy wysokimi zarobkami.
„Bywa, że ci mniej znani są bardziej wartościowi, niż ci, którzy śpią na kasie” – podsumował.
Jedno jest pewne – dyskusja dotycząca emerytur i wsparcia dla artystów dopiero się rozkręca, a kolejne wypowiedzi gwiazd pokazują, jak bardzo podzielone jest środowisko muzyczne. Czy głos zabiorą następni artyści? Wszystko wskazuje na to, że ten temat jeszcze długo nie zniknie z nagłówków.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda zabrała głos ws. emerytur artystów. Padły mocne słowa
Zgadzacie się ze słowami Krzysztofa Skiby? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
news
Maryla Rodowicz nie kryje smutku. Jej słowa poruszają
Tegoroczne Fryderyki przyniosły wiele emocji, ale dla jednej z największych gwiazd polskiej muzyki zakończyły się sporą goryczą. Maryla Rodowicz po raz pierwszy w karierze znalazła się w gronie nominowanych w prestiżowej kategorii, jednak ostatecznie musiała obejść się smakiem. Teraz artystka szczerze opowiedziała o swoich uczuciach. Dowiedz się więcej!
Maryla Rodowicz od dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej. Jej przeboje zna kilka pokoleń słuchaczy, a koncerty niezmiennie przyciągają tłumy fanów. Nic więc dziwnego, że nominacja do tegorocznych Fryderyków wzbudziła ogromne zainteresowanie zarówno wśród publiczności, jak i samej wokalistki.
Szczególne emocje budził fakt, że album „Niech żyje bal” został nominowany w kategorii Album Roku Pop. Dla wielu obserwatorów była to naturalna konsekwencja wieloletniej działalności artystycznej gwiazdy, jednak sama Maryla Rodowicz nie ukrywała, że informacja o nominacji była dla niej dużym zaskoczeniem.
W walce o prestiżową statuetkę artystka zmierzyła się z młodszym pokoleniem wykonawców. Wśród nominowanych znaleźli się również Igo, Kuba Badach, Wiktor Dyduła oraz Zalia, która ostatecznie została zwyciężczynią tej kategorii. To właśnie jej nazwisko usłyszeli widzowie podczas ogłoszenia wyników.
POLECAMY: Doda zabrała głos ws. emerytur artystów. Padły mocne słowa
Maryla Rodowicz rozczarowana Fryderykami?
Choć od gali minęło już kilka dni, emocje wciąż nie opadły. W rozmowie z Plejadą, Maryla Rodowicz przyznała, że bardzo przeżyła moment ogłoszenia werdyktu i nie ukrywała swojego rozczarowania.
“Było mi bardzo przykro, bo wiadomo, że każdy nominowany liczy na to, że dostanie tego Fryderyka. Byłam na koncercie w Poznaniu i miałam odpaloną transmisję z Fryderyków. Widziałam na żywo, że nie dostałam statuetki, więc przykro było” – powiedziała.
Jak się okazuje, sama nominacja miała dla wokalistki wyjątkowe znaczenie. Maryla Rodowicz podkreśliła, że był to pierwszy raz w jej karierze, gdy została wyróżniona w ten sposób przez Akademię Fonograficzną. Tym bardziej liczyła na to, że uda jej się sięgnąć po nagrodę.
Artystka nie ukrywa również, że w przeszłości wielokrotnie czuła niedosyt związany z brakiem uznania dla swoich płyt. Jej zdaniem wiele wartościowych albumów przeszło bez większego echa, mimo współpracy z cenionymi producentami i muzykami.
“To ogromne uznanie. Byłam nominowana pierwszy raz, więc było to dla mnie ogromne wydarzenie. Wcześniej byłam bardzo rozczarowana, bo nagrywałam dobre płyty produkowane przez najlepszych: Smolika, Bogdana Dąbrowskiego. Niestety te płyty były niezauważone. Mam taką teorię, zresztą potwierdza to wielu moich znajomych z branży, że tych płyt w ogóle nie słuchają ci, co głosują. Dlatego często powtarzają się te same nazwiska i co roku dostają statuetki. Może to wynika z lenistwa, że nie chce im się słuchać tych płyt?” – wyznała rozczarowana.
Te słowa natychmiast wywołały dyskusję wśród fanów i osób związanych z branżą muzyczną. Część internautów zgodziła się z opinią wokalistki, inni natomiast bronili zasad przyznawania nagród i decyzji jury.
Mimo rozczarowania Maryla Rodowicz podkreśla jednak, że nie statuetki są dla niej najważniejszym wyznacznikiem sukcesu. Po latach obecności na scenie największą satysfakcję daje jej coś zupełnie innego – bezpośredni kontakt z publicznością.
“Najważniejsze dla mnie jest to, że ludzie przychodzą tłumnie na moje koncerty. Wyprzedaję sale koncertowe w ciągu paru minut. To jest dla mnie wielka nagroda. Okazało się, że moja muzyka jest ponadpokoleniowa. Na moich koncertach jest bardzo dużo młodych ludzi. To dla mnie ogromne wyróżnienie” – dodała Maryla Rodowicz w tej samej rozmowie.
To właśnie ten aspekt kariery wokalistka uznaje dziś za najcenniejszy. W czasach, gdy rynek muzyczny nieustannie się zmienia, a trendy pojawiają się i znikają w błyskawicznym tempie, Maryla Rodowicz wciąż może liczyć na wiernych słuchaczy oraz kolejne pokolenia fanów.
Choć tegoroczny Fryderyk nie trafił w jej ręce, trudno mówić o porażce. Sama nominacja była ważnym momentem w karierze artystki, a ogromne zainteresowanie jej twórczością pokazuje, że pozycja Maryli Rodowicz na polskiej scenie muzycznej pozostaje niezagrożona. Jedno jest pewne – jej słowa po gali jeszcze długo będą szeroko komentowane przez fanów i środowisko muzyczne.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sebastian Fabijański powiedział TO publicznie. W sieci natychmiast zawrzało
A Wy lubicie piosenki Maryli Rodowicz? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Doda zabrała głos ws. emerytur artystów. Padły mocne słowa
Dyskusja o emeryturach dla artystów wciąż rozgrzewa internet do czerwoności. Tym razem głos ponownie zabrała Doda, która w obszernym wpisie nie szczędziła mocnych słów i jasno dała do zrozumienia, co myśli o krytykach proponowanych zmian. Jej stanowisko wywołało ogromne poruszenie w sieci. Dowiedz się więcej!
Doda od kilku dni znajduje się w centrum jednej z najgłośniejszych debat dotyczących środowiska artystycznego. Wszystko za sprawą dyskusji wokół planowanych zmian związanych ze wsparciem socjalnym dla osób pracujących w kulturze. Temat podzielił opinię publiczną, a kolejne wypowiedzi znanych osób tylko podgrzewają atmosferę.
Wokalistka postanowiła jeszcze raz odnieść się do sprawy za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. W obszernym wpisie na Facebooku podkreśliła, że debata dotycząca emerytur dla artystów jest często przedstawiana w sposób uproszczony i krzywdzący. Jej zdaniem wiele osób błędnie zakłada, że chodzi wyłącznie o największe gwiazdy polskiego show-biznesu.
Doda zwróciła uwagę, że w rzeczywistości problem dotyczy znacznie szerszej grupy zawodowej. Mowa nie tylko o popularnych wokalistach czy aktorach, ale również o muzykach sesyjnych, tancerzach, pracownikach instytucji kultury oraz wielu osobach, które przez lata budowały dorobek artystyczny, nie mając przy tym stabilnego zabezpieczenia socjalnego.
Artystka podkreśliła również, że rozmowa o warunkach pracy nie powinna prowadzić do konfliktów pomiędzy różnymi grupami zawodowymi. Według niej każdy człowiek wykonujący swoją pracę uczciwie zasługuje na szacunek oraz poczucie bezpieczeństwa, niezależnie od branży, w której funkcjonuje.
POLECAMY: Sebastian Fabijański powiedział TO publicznie. W sieci natychmiast zawrzało
Doda nie wytrzymała. Ten wpis rozgrzał internautów
Szczególnie mocno wybrzmiał fragment dotyczący osób zmuszonych do podejmowania kilku zajęć jednocześnie, by móc utrzymać siebie i swoje rodziny. Wokalistka nie ukrywała, że taki model funkcjonowania uważa za poważny problem systemowy.
“To nie jest normalne państwo, w którym specjalista musi się łamać na dwa etaty, żeby przeżyć” – napisała na Facebooku.
W dalszej części wpisu Doda odniosła się do często powtarzanego argumentu, że osoby związane z kulturą powinny po prostu zmienić zawód, jeśli nie są w stanie utrzymać się z wykonywanej pracy. Jej zdaniem takie podejście nie tylko nie rozwiązuje problemu, ale także pomija znaczenie instytucji i ludzi odpowiedzialnych za pielęgnowanie dziedzictwa kulturowego.
Gwiazda przypomniała, że za funkcjonowaniem muzeów, bibliotek, archiwów czy instytucji artystycznych stoją konkretni specjaliści. To właśnie oni przez lata dbają o kulturę, edukację i rozwój społeczeństwa, często wykonując swoją pracę z pasji, a nie dla wysokich zarobków.
Zdaniem Dody źródła obecnych problemów należy szukać przede wszystkim w wieloletnich zaniedbaniach systemowych. Wokalistka uważa, że przez lata wiele osób związanych z kulturą funkcjonowało w niepewnych warunkach zatrudnienia, co dziś przekłada się na ich trudną sytuację finansową.
Na zakończenie swojego wpisu artystka opublikowała wyjątkowo mocny komentarz, który błyskawicznie zaczął krążyć po mediach społecznościowych. To właśnie ten fragment wzbudził najwięcej emocji i podzielił internautów.
Zamiast powielać te bzdury o “odpowiedzialności za decyzje”, spójrz prawdzie w oczy: to państwo wyzyskiwało tych ludzi, a nie oni sami się krzywdzili. Takie teksty jak Twój tylko utwierdzają władzę w przekonaniu, że może nas dalej doić, bo i tak będziemy skakać sobie do gardeł, zamiast solidarnie wymagać porządnych standardów pracy w instytucjach kultury. Jeśli uważasz, że kultura to zbędny balast, który nie zasługuje na ochronę – to faktycznie, dyskusja nie ma sensu” – dodała Doda.
Jedno jest pewne – temat emerytur dla artystów jeszcze długo nie zniknie z przestrzeni publicznej. Kolejne wypowiedzi gwiazd pokazują, jak głębokie podziały wywołuje ta kwestia, a głos Dody z pewnością będzie jednym z najczęściej komentowanych w całej dyskusji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim przegiął? Anna Rusowicz nie zostawiła na nim suchej nitki
Jakie macie zdanie na ten temat? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Sebastian Fabijański powiedział TO publicznie. W sieci natychmiast zawrzało
Jeszcze niedawno był bohaterem licznych kontrowersji i medialnych afer, dziś coraz częściej mówi o nowym początku i życiowych lekcjach. Sebastian Fabijański zdobył się na wyjątkowo osobiste wyznanie, które natychmiast wywołało poruszenie. Czy naprawdę powstanie film opowiadający o jego burzliwej historii? Dowiedz się więcej już teraz!
Sebastian Fabijański od kilku lat należy do grona najbardziej komentowanych postaci polskiego show-biznesu. Aktor, raper i osobowość medialna wielokrotnie trafiał na pierwsze strony portali plotkarskich, a jego życie prywatne oraz zawodowe budziło ogromne emocje. W ostatnim czasie coraz częściej można jednak zauważyć, że artysta stara się zostawić za sobą trudny okres i skoncentrować na nowych wyzwaniach.
Nie jest tajemnicą, że za Sebastianem Fabijańskim stoi wyjątkowo burzliwy rozdział życia. Aktor otwarcie przyznawał, że mierzył się z problemami, które odbiły się nie tylko na jego karierze, ale również na wizerunku. Wiele osób zastanawiało się, czy uda mu się wrócić na właściwe tory i odzyskać sympatię publiczności.
Przełomowym momentem okazał się jego udział w ostatniej edycji programu „Taniec z Gwiazdami”. Widzowie mogli zobaczyć go z zupełnie innej strony – bardziej otwartego, spokojnego i skupionego na pracy. Dla wielu fanów był to dowód na to, że aktor rzeczywiście przeszedł dużą przemianę i chce budować swoją przyszłość na nowych zasadach.
Równolegle Sebastian Fabijański rozwija także swoją muzyczną działalność. Artysta coraz śmielej realizuje projekty związane ze sceną muzyczną i nie ukrywa, że właśnie w tej przestrzeni chce obecnie spełniać się najbardziej. Jego kolejne działania pokazują, że nie zamierza ograniczać się wyłącznie do aktorstwa.
W najbliższym czasie widzowie zobaczą go również podczas 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. W konkursie „Premier” wystąpi razem z Daryą Frączek, prezentując utwór „Nieidealna”. Już sam udział w jednym z najważniejszych wydarzeń muzycznych w kraju jest dla niego kolejnym ważnym krokiem na drodze zawodowej odbudowy.
POLECAMY: Skolim przegiął? Anna Rusowicz nie zostawiła na nim suchej nitki
Powstanie filmu o życiu Sebastiana Fabijańskiego?
To właśnie podczas konferencji prasowej poprzedzającej festiwal pojawiło się pytanie, które zaskoczyło samego artystę. Reporterka serwisu Jastrząb Post zapytała Sebastiana Fabijańskiego, czy wyobraża sobie film opowiadający historię jego życia. Odpowiedź aktora okazała się znacznie bardziej refleksyjna, niż wielu mogło się spodziewać.
“Chyba nie mam na tyle rozdmuchanego ego, żeby sądzić, że film o mnie mógłby być czymś hitowym w kinach, natomiast mam przekonanie, że historia mojego “powrotu do żywych” mogłaby być inspirująca dla niejednego człowieka, który znajduje się aktualnie w jakimś ciężkim położeniu w życiu” – wyznał przed kamerą.
Te słowa natychmiast przyciągnęły uwagę internautów. Wielu odebrało je jako szczere podsumowanie trudnych doświadczeń, przez które przeszedł aktor. Samo określenie „powrót do żywych” wywołało lawinę komentarzy i dyskusji na temat tego, jak ogromną zmianę przeszedł na przestrzeni ostatnich lat.
Sebastian Fabijański podkreślił również, że ewentualny film nie miałby służyć budowaniu jego własnej legendy. Wręcz przeciwnie – według niego taka produkcja miałaby sens wyłącznie wtedy, gdy mogłaby dawać innym ludziom nadzieję i motywację do walki o lepsze życie mimo przeciwności losu.
“Funkcją sztuki jest dawanie nadziei światu. Więc jeżeli to przedsięwzięcie miałoby nieść światło, to jestem za, ale na pewno nie będę sam tego nikomu proponował” – dodał.
Choć na razie nic nie wskazuje na to, by film o Sebastianie Fabijańskim rzeczywiście miał powstać, jego słowa pokazują, jak bardzo zmieniło się jego podejście do życia i kariery. Dziś artysta skupia się przede wszystkim na rozwoju, muzyce i nowych projektach, a swoją historię traktuje jako dowód na to, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można spróbować zacząć wszystko od nowa.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kolejna nowa twarz w „Top Model”. Jaką rolę odegra w programie?
Polubiliście Sebastiana Fabijańskiego po udziale w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Skolim przegiął? Anna Rusowicz nie zostawiła na nim suchej nitki
Słowa Skolima na temat artystów i ich emerytur wywołały prawdziwą burzę w polskim show-biznesie. Po fali komentarzy ze strony internautów i gwiazd głos zabrała kolejna znana wokalistka. Jej reakcja nie pozostawia wątpliwości, co sądzi o głośnej wypowiedzi muzyka. Dowiedz się więcej, co powiedziała Anna Rusowicz!
Dyskusja wokół planowanych zmian dotyczących wsparcia dla artystów nabiera coraz większych rozmiarów. Wszystko za sprawą wypowiedzi Skolima, który podczas jednego z występów postanowił skomentować pomysł współfinansowania emerytur dla twórców. Jego słowa bardzo szybko obiegły internet i wywołały ogromne emocje.
“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.
Muzyk nie przebierał w słowach, odnosząc się do osób związanych ze środowiskiem artystycznym. Jego wypowiedź wywołała lawinę komentarzy zarówno wśród fanów, jak i przedstawicieli branży. Wielu uznało ją za zbyt ostrą i krzywdzącą wobec ludzi kultury oraz sztuki.
W gronie osób, które zdecydowały się publicznie odpowiedzieć na słowa wokalisty, znalazła się również Ania Rusowicz. Artystka opublikowała w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym jasno dała do zrozumienia, że nie zgadza się z taką oceną środowiska twórców.
Na swoim profilu przypomniała, jak szerokie jest pojęcie artysty i jak wiele zawodów obejmuje. W swoim wpisie napisała:
“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.
POLECAMY: Kolejna nowa twarz w „Top Model”. Jaką rolę odegra w programie?
Ania Rusowicz nie kryje oburzenia. Padły ostre słowa
W dalszej części wpisu Ania Rusowicz zwróciła uwagę na popularne przekonanie, że trudna sytuacja finansowa ma rzekomo mobilizować twórców do jeszcze cięższej pracy. Wokalistka zauważyła jednak, że takie podejście może prowadzić do rezygnacji z ambitnej sztuki na rzecz tworzenia wyłącznie tego, co przynosi szybki zysk.
“Wiadomo. Zwolennicy tego podejścia uważają, że trudna sytuacja życiowa i brak dostatku zmuszą twórcę do rezygnacji ze swej roboty (w której jest dobry, ma dorobek, wykształcenie) albo do tworzenia tego, co kocha masa. Czyli pójścia na tzw. łatwiznę. Hej! A może ludzie chcą zwyczajnie nas zmobilizować do tworzenia jeszcze lepszych dzieł? A więc ‘Róbmy swoje’ nic nam nie pozostaje” – czytamy.
Artystka podkreśliła również, że sama prowadzi działalność i regularnie odprowadza składki, dlatego nie postrzega całej sprawy przez pryzmat własnych korzyści. Jej zdaniem wiele osób błędnie interpretuje założenia proponowanych rozwiązań, które mają być skierowane przede wszystkim do najuboższych przedstawicieli środowiska artystycznego.
“Nie liczę na nikogo. Pragnę uświadomić, że ustawa dotyczy tych najbiedniejszych, podkreślam ‘artystów’, którzy nie mają za co żyć, bo ludzie wolą napychać kieszenie tych, którzy mają już je pełne. To popyt tworzy podaż” – dodała Ania Rusowicz.
Najmocniejsza część wpisu pojawiła się jednak na samym końcu. To właśnie wtedy Ania Rusowicz zdecydowała się zwrócić bezpośrednio do Skolima, zadając mu kilka pytań dotyczących wspierania kultury i mniej komercyjnych twórców.
“A Ty człowieku, kiedy ostatnio byłeś na jakimś koncercie jazzowym, kupiłeś płytę albo kupiłeś jakąś rzeźbę, albo obraz od jakiegoś malarza, aby on mógł uczciwie odłożyć sobie na swą emeryturę? Jednak niezależnie od ustawy czy przejdzie, czy nie to szacunek do drugiego człowieka jest najważniejszy i tego właśnie wymaga owa kultura” – wtrąciła.
Cała sprawa pokazuje, jak podzielone jest dziś środowisko artystyczne w kwestii finansowego wsparcia twórców. Jedni uważają, że państwo nie powinno angażować się w tego typu rozwiązania, inni zwracają uwagę na sytuację artystów, którzy mimo wieloletniego dorobku często zmagają się z problemami finansowymi.
Jedno jest pewne – wypowiedź Skolima uruchomiła debatę, która prawdopodobnie jeszcze długo będzie rozgrzewać media społecznościowe i środowisko muzyczne. Coraz więcej znanych osób zabiera głos w tej sprawie, a emocje wokół tematu wciąż nie opadają.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Mucha zabrała głos ws. Katarzyny Cichopek. Padły nieoczekiwane słowa
Kto ma rację w tym konflikcie: Ania Rusowicz czy Skolim? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuZalany łzami Łatwogang wrócił do bolesnych wspomnień [WIDEO]
-
showbiz5 dni temuGłośne nazwisko w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani są zachwyceni
-
news3 dni temuSkolim szaleje z cenami paliw. Kierowcy nie wierzą własnym oczom
-
news4 dni temuŁatwogang ZNIKA z Internetu? Influencer wydał OŚWIADCZENIE
-
news5 dni temuNowa jurorka w „Top Model 15”. Kogo wygryzła?
-
news5 dni temuMaciej Pela w „Love is Blind”? Jego słowa wywołały lawinę komentarzy
-
news2 dni temuDoda MIAŻDŻY Skolima: „Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy”
-
news3 dni temuJulia Wieniawa zaśpiewała hit Grechuty. Widzowie TVP wydali werdykt

Dodaj komentarz