showbiz
Wojewódzki uderza w Kędzierskiego. Ten komentarz wywołał burzę przed startem ”Tańca z Gwiazdami”
Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” rozpala emocje nie tylko na parkiecie, ale i za kulisami. Wśród uczestników znalazł się dziennikarz Piotr Kędzierski, którego obecność już wzbudza kontrowersje, zwłaszcza po komentarzu jego przyjaciela, Kuby Wojewódzkiego. Zobacz, co napisał król TVN!
Nowa edycja programu pokazuje, że „Tańca z Gwiazdami” nie da się już traktować wyłącznie jako widowiska tanecznego. Dziś każdy ruch uczestników jest analizowany, a każdy występ może stać się pretekstem do spekulacji w mediach. Obecnie to właśnie atmosfera oczekiwania nakręca cały przemysł spekulacji. Program stał się polem starć nie tylko choreograficznych, ale i psychologicznych – kto potrafi zdobyć serca widzów, wzmocnić swoją pozycję medialną i utrzymać się na fali zainteresowania, wygrywa o wiele więcej niż tylko nagrodę w programie.
Za kulisami emocje są równie intensywne, co na parkiecie. Od miesięcy trwają rozmowy, negocjacje i taktyczne przecieki, które żywią media i portale plotkarskie. Producenci świadomie dawkowo ujawniają nazwiska i szczegóły programu, by zbudować napięcie i przyciągnąć widzów. Jeden ujawniony uczestnik potrafi wywołać więcej emocji niż cała zapowiedź nowych zasad. W tym sezonie rynek plotek aż kipi od spekulacji, a każdy komentarz w mediach społecznościowych potrafi rozgrzać fanów programu do czerwoności.
Wśród uczestników nowej edycji znaleźli się między innymi Mateusz Pawłowski, Paulina Gałązka, Małgorzata Potocka, Emilia Komarnicka, Gamou Fall, Magdalena Boczarska, a także dziennikarz Piotr Kędzierski. Wybór tych nazwisk nie jest przypadkowy – producenci postawili na osoby, które już wcześniej budziły emocje i przyciągały widzów. Każdy z uczestników ma za sobą własną historię sukcesów i porażek, co sprawia, że na parkiecie rywalizacja o uwagę publiczności staje się jeszcze bardziej dramatyczna.
POLECAMY: Magda Gessler i Maryla Rodowicz wylądowały w jednym łóżku. Kulisy tego spotkania wyszły na jaw
Kuba Wojewódzki OSTRO o Kędzierskim w “TzG”
To właśnie obecność Piotra Kędzierskiego budzi najwięcej kontrowersji i rozmów w mediach. Doświadczony dziennikarz radiowy i telewizyjny, prezenter i DJ, człowiek niebojący się ostrych opinii, teraz stanie na parkiecie, gdzie decydować będą ruch, charyzma i obecność sceniczna, a nie słowa. Wielu zastanawia się, czy jego udział okaże się strzałem w dziesiątkę, który przyciągnie nowych widzów, czy raczej źródłem największych skandali tej edycji.
Kariera Piotra Kędzierskiego to pasmo intensywnych doświadczeń w mediach. Od początków w 4fun.tv, przez pracę w TVP przy programach „Lubię to” oraz „Bitwa na głosy”, po funkcję dyrektora kreatywnego newonce.radio do 2022 roku – jego ścieżka zawodowa jest pełna zwrotów i eksperymentów. Telewidzowie kojarzą go również z drugiej edycji „Agent Gwiazdy”, gdzie pokazał zupełnie inną stronę swojej osobowości, a dziś najgłośniej mówi się o jego aktywności w podcaście „WojewódzkiKędzierski”, który prowadzi wspólnie z Kubą Wojewódzkim.
To właśnie Kuba Wojewódzki nie omieszkał skomentować udziału kolegi w programie. W swojej rubryce „Mea pulpa” w „Polityce” napisał uszczypliwie:
Lista kondolencyjna nowej edycji “Tańca z gwiazdami” się wydłuża. Kolejnym ogłoszonym uczestnikiem jest Piotr Kędzierski. I tu zakończę tego newsa. Męczcie się sami – napisał Kuba Wojewódzki w rubryce “Mea pulpa”.
Tak ostre słowa pokazują, że obecność Piotra Kędzierskiego w programie może stać się źródłem kontrowersji i tematów do dyskusji, a relacje między uczestnikami i komentatorami medialnymi pozostają równie interesujące jak sama rywalizacja na parkiecie.
Kontrowersje stały się niemal motorem napędowym tej edycji. Program nie boi się prowokacji, zarówno w dobieraniu uczestników, jak i w kontekście medialnym. Każda nowa informacja, każdy komentarz w sieci czy publikacja w magazynach plotkarskich natychmiast generuje dyskusję i przyciąga uwagę widzów. To pokazuje, że „Taniec z Gwiazdami” jest dziś nie tylko widowiskiem tanecznym, ale także medialnym spektaklem, w którym emocje i napięcie są równie ważne jak sama rywalizacja na parkiecie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Afera za kulisami „Tańca z Gwiazdami”. Produkcja ma poważny problem z Małgorzatą Potocką
Co uważacie o komentarzu Kuby Wojewódzkiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


Autor: Szymon Jedynak
-
Zmagałam się z długami i ciągłym zmartwieniem. Dzięki pomocy Świątyni Agbazara i duchowemu łańcuchowi, który z wiarą pielęgnowałam, odnalazłam ulgę i spokój. Jestem wdzięczna za wskazówki i wsparcie, które pomogły mi zrzucić ten ciężar z życia. Wszystkie moje ogromne długi zostały umorzone bez konieczności ich spłacania. Dzielę się tym świadectwem z wdzięcznością i wiarą, mając nadzieję, że zachęci ono każdego, kto czuje się zagubiony lub obciążony, do szukania pomocy mailowo pod adresem: 📧(agbazara@gmail. com). i do niepoddawania się.
news
TYLKO U NAS: Z kim Żurnalista wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Wszystko jest już jasne
Choć Polsat wciąż nie ujawnił pełnej listy uczestników nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”, wokół programu już teraz narastają ogromne emocje. Kolejne nazwiska wypływają do mediów, a najnowsze ustalenia mogą okazać się prawdziwą sensacją dla fanów show. Teraz pojawiły się także informacje dotyczące tanecznej partnerki Żurnalisty. Dowiedz się więcej.
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się jako jedna z najgłośniejszych odsłon programu w ostatnich latach. Produkcja stopniowo kompletuje skład uczestników, a każde nowe nazwisko wywołuje lawinę komentarzy w mediach społecznościowych. Widzowie z niecierpliwością czekają na oficjalne potwierdzenia i kolejne niespodzianki.
W ostatnich dniach ogromne poruszenie wywołała informacja o udziale Andrzeja Rosiewicza. Doniesienia błyskawicznie obiegły internet, a wielu fanów nie kryło zaskoczenia. Jeszcze większe emocje wzbudził fakt, że artysta sam potwierdził swój udział w programie.
Andrzej Rosiewicz nie pozostawił miejsca na domysły. Zapytany przez dziennikarzy o udział w show odpowiedział krótko i konkretnie. Przy okazji przyznał również, że już teraz czuje ekscytację związaną z nowym wyzwaniem.
„Czuję dreszczyk emocji, ale tańczyłem całe życie, więc jest mi to bliskie” – powiedział na łamach “Faktu”.
Tymczasem produkcja nadal pracuje nad ostatecznym składem uczestników. Wiadomo już, że pierwszą oficjalnie ogłoszoną gwiazdą nowej edycji została Helena Englert, której udział potwierdzono na antenie programu „Halo tu Polsat”. Jej obecność wzbudziła ogromne zainteresowanie i natychmiast wywołała falę komentarzy.
Wśród nieoficjalnych nazwisk coraz częściej pojawiają się również Mandaryna oraz Izabela Kuna. Obie gwiazdy od lat należą do grona osób, które widzowie chętnie zobaczyliby na parkiecie. Szczególnie udział Mandaryny budzi emocje ze względu na jej taneczne doświadczenie i sceniczną charyzmę.
To jednak nie koniec spekulacji. W medialnych doniesieniach przewijają się także nazwiska Jessiki Mercedes oraz Ewy Chodakowskiej. Na razie żadna z nich nie została oficjalnie potwierdzona, jednak fani programu już teraz żywo komentują możliwość ich udziału.
POLECAMY: Iga Świątek zamieściła niepokojący wpis. Fani przerażeni
Z kim zatańczy Żurnalista w “Tańcu z Gwiazdami”?
Najwięcej emocji wzbudza jednak osoba, która do tej pory kojarzona była przede wszystkim z rozmowami i wywiadami, a nie występami telewizyjnymi. Jak ustalił Pudelek, w nowej edycji programu ma pojawić się Żurnalista, czyli Dawid Swakowski.
Według informacji przekazanych przez osobę związaną z produkcją obie strony są już po rozmowach i osiągnęły porozumienie dotyczące udziału podcastera w show. Choć oficjalny podpis pod kontraktem nie został jeszcze złożony, wszystko wskazuje na to, że jego występ jest bardzo prawdopodobny.
Nie da się ukryć, że udział Żurnalisty może budzić kontrowersje. Podcaster w przeszłości mierzył się z poważnym kryzysem wizerunkowym związanym z oskarżeniami dotyczącymi rozliczeń finansowych. Sam zainteresowany wielokrotnie odpierał zarzuty i zapewniał, że wszystkie sprawy zostały ostatecznie wyjaśnione.
“Nigdy nie zarządzałem takim kryzysem. Byłem pięć minut w show-biznesie. Nigdy się na tym nie znałem, nigdy nie wiedziałem, jak to funkcjonuje. Wszystkie pieniądze oddałem. Niezależnie, czy uważałem je za właściwe te roszczenia, czy nie, po prostu to oddałem, bo nie chciałem już żadnej dyskusji na ten temat” – mówił na łamach magazynu “Viva!” w listopadzie 2024 r.
Najnowsze ustalenia dotyczą jednak czegoś, co szczególnie interesuje fanów programu. Jak ustalił nasz reporter, udział Żurnalisty w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” jest już praktycznie przesądzony, a podcaster ma wystąpić w duecie z Izą Skierską.
Co ciekawe, czujni internauci zauważyli już, że Żurnalista zaobserwował tancerkę na Instagramie, co tylko podsyciło spekulacje dotyczące ich wspólnej współpracy. Sama Iza Skierska doskonale zna realia „Tańca z Gwiazdami”. W poprzednich edycjach partnerowała między innymi Kamilowi Nożyńskiemu oraz Tomaszowi Karolakowi, zyskując sympatię widzów i uznanie za profesjonalizm. Wszystko wskazuje więc na to, że właśnie ten duet zobaczymy jesienią na parkiecie. Para już teraz budzi ogromne zainteresowanie i może stać się jednym z najgłośniejszych tandemów nadchodzącej edycji show.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Obejrzałem dwa odcinki „Proud”. Takiego serialu w Polsce dawno nie było?
Będziecie kibicować Żurnaliście w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Iga Świątek zamieściła niepokojący wpis. Fani przerażeni
Niepokojące informacje dotarły do jednej z najpopularniejszych polskich sportsmenek. W sieci pojawiły się osoby, które mają wykorzystywać jej nazwisko i zaufanie fanów do własnych celów. Teraz Iga Świątek postanowiła zabrać głos i wydała ważne ostrzeżenie. Dowiedz się więcej!
Popularność Igi Świątek od dawna wykracza daleko poza świat sportu. Polska tenisistka należy dziś do grona najbardziej rozpoznawalnych sportowców nie tylko w kraju, ale również na świecie. Jej sukcesy na kortach sprawiły, że zgromadziła wokół siebie miliony fanów, którzy z zainteresowaniem śledzą zarówno jej karierę, jak i działalność poza sportem.
Niestety ogromna popularność ma również swoją ciemną stronę. Im bardziej rozpoznawalna jest dana osoba, tym częściej jej nazwisko bywa wykorzystywane przez oszustów próbujących zdobyć zaufanie internautów. Właśnie z taką sytuacją musiała zmierzyć się teraz Iga Świątek.
Tenisistka opublikowała na swoim Instagramie pilny komunikat skierowany do fanów. Jak przyznała, od pewnego czasu docierają do niej informacje o osobach, które podszywają się zarówno pod nią samą, jak i pod jej fundację. Sprawa jest na tyle poważna, że sportsmenka postanowiła publicznie ostrzec wszystkich obserwujących.
Z przekazanych przez nią informacji wynika, że oszuści mają kontaktować się z internautami, obiecując im różnego rodzaju korzyści. Wśród nich pojawiają się między innymi propozycje finansowania wyjazdów na turnieje tenisowe, spotkań z zawodniczką czy nawet przekazania pieniędzy.
“Docierają do mnie informacje o osobach podszywających się pode mnie lub moją Fundację. Jeśli ktoś obiecuje Wam finansowanie wyjazdu na turniej, spotkanie ze mną, pieniądze lub inne korzyści – nie ufajcie takim wiadomościom – to oszustwo” – przekazała Iga we wpisie.
POLECAMY: Obejrzałem dwa odcinki „Proud”. Takiego serialu w Polsce dawno nie było?
Iga Świątek OSTRZEGA swoich fanów
Sportsmenka podkreśliła przy tym, że ani ona, ani osoby z jej najbliższego zespołu nie prowadzą tego typu działań za pośrednictwem prywatnych wiadomości. Nie kontaktują się z fanami przez WhatsAppa, TikToka, YouTube’a czy inne platformy społecznościowe w celu oferowania jakichkolwiek świadczeń lub nagród.
“Ani ja, ani mój zespół, ani Fundacja nie prowadzimy takich działań przez wiadomości prywatne, WhatsApp, YouTube, TikTok czy inne media społecznościowe” – dodała.
Iga Świątek zaznaczyła również, że wszelkie oficjalne informacje publikowane są wyłącznie na zweryfikowanych profilach oraz za pośrednictwem oficjalnych kanałów jej fundacji. Każda wiadomość pochodząca z nieznanego źródła powinna wzbudzić czujność odbiorców.
“Wszystkie oficjalne informacje publikuję wyłącznie za pośrednictwem moich oficjalnych kanałów oraz oficjalnych kanałów Fundacji” – czytamy.
Cała sytuacja jest szczególnie niebezpieczna również dlatego, że Fundacja Igi Świątek faktycznie prowadzi działalność wspierającą młodych sportowców. Organizacja została uruchomiona w ubiegłym roku, a jednym z jej najważniejszych projektów jest program stypendialny dla młodych talentów.
To właśnie ten element działalności fundacji może być wykorzystywany przez oszustów. Podszywając się pod organizację, próbują oni uwiarygodnić swoje działania i zdobyć zaufanie potencjalnych ofiar. W ten sposób mogą wyłudzać dane osobowe, informacje finansowe lub nawet pieniądze.
Na zakończenie swojego komunikatu tenisistka zwróciła się bezpośrednio do fanów z apelem o rozwagę i ostrożność podczas korzystania z internetu.
Proszę, bądźcie ostrożni i nie udostępniajcie swoich danych nieznanym osobom. Trzymajcie się! – dodała Iga.
Coraz częściej słyszy się o podobnych próbach oszustw wykorzystujących wizerunek znanych osób. Eksperci od bezpieczeństwa regularnie przypominają, aby nie klikać w podejrzane linki, nie przekazywać swoich danych osobowych nieznajomym oraz zawsze sprawdzać źródło wiadomości. Tym razem głos zabrała sama Iga Świątek, dając fanom jasny sygnał, by zachowali szczególną ostrożność i nie dali się nabrać na fałszywe obietnice.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Andrzej Rosiewicz w „Tańcu z Gwiazdami”? Sam zabrał głos
Kibicujecie Idze Świątek w jej karierze? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
PRZEłowca
Obejrzałem dwa odcinki „Proud”. Takiego serialu w Polsce dawno nie było?
Nowa produkcja HBO Max dopiero zadebiutowała, a już wywołuje ogromne emocje wśród widzów i krytyków. Nagrody zdobyte jeszcze przed premierą nie były przypadkiem, bo „Proud” okazuje się czymś znacznie więcej niż kolejnym polskim serialem obyczajowym. Czy rzeczywiście mamy do czynienia z jednym z najlepszych tytułów ostatnich lat? Przeczytaj poniższą recenzję, aby dowiedzieć się więcej!
Pierwszy odcinek nowej polskiej produkcji HBO Original „Proud” zadebiutował na platformie HBO Max w ubiegłym tygodniu, a już teraz serial jest jednym z najgłośniej komentowanych tytułów tego lata. Ośmioodcinkowa produkcja przyciąga uwagę nie tylko tematyką, ale również imponującą obsadą, w której znaleźli się między innymi Ignacy Liss, Kamil Studnicki, Maria Sobocińska, Maja Ostaszewska, Joanna Kulig, Mateusz Więcławek oraz Piotr Pacek.
Jeszcze przed premierą serial odniósł sukces na arenie międzynarodowej. Światowa premiera „Proud” odbyła się podczas prestiżowego festiwalu Series Mania, gdzie produkcja została zaprezentowana w konkursie głównym. Serial zdobył najważniejszą nagrodę festiwalu, a dodatkowo wyróżniony został również Ignacy Liss, który odebrał statuetkę dla najlepszego aktora.
Fabuła skupia się na losach Filipa, młodego modela, który sprawia wrażenie człowieka żyjącego bez żadnych ograniczeń. Bohater próbuje ukryć swoje lęki i niepewność pod maską pewności siebie, a kolejne imprezy, romanse i beztroskie decyzje mają zagłuszyć trudne doświadczenia z dzieciństwa spędzonego w domu dziecka.
Jego życie zmienia się jednak w jednej chwili. Filip otrzymuje wiadomość, która całkowicie wywraca jego dotychczasowy świat do góry nogami. To właśnie ten moment staje się początkiem emocjonalnej podróży, podczas której bohater musi zmierzyć się z dorosłością, odpowiedzialnością i własną tożsamością.
POLECAMY: Andrzej Rosiewicz w „Tańcu z Gwiazdami”? Sam zabrał głos
„Proud” to najlepszy polski serial roku? Po dwóch odcinkach jestem bliski takiego werdyktu [RECENZJA]
Po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków mogę śmiało powiedzieć, że „Proud” to jeden z najlepszych polskich seriali, jakie widziałem w ostatnich latach. Oczywiście to dopiero początek historii, ale już teraz widać, że twórcy przygotowali coś wyjątkowego. To świeży oddech po ogromnej stagnacji na rynku serialowym, który od lat zdominowany jest przez kolejne kryminały i sensacyjne produkcje.
Ogromnym atutem serialu jest również fakt, że HBO Max postawiło na historię queer/LGBT, nie traktując jej jako dodatku czy kontrowersji dla samej kontrowersji. Tematyka została przedstawiona naturalnie i wiarygodnie, a bohaterowie nie są jednowymiarowi. Dzięki temu widz bardzo szybko angażuje się emocjonalnie w ich losy.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje Ignacy Liss. Aktora mogliśmy wcześniej oglądać między innymi w produkcjach „Marzec ’68”, „Warszawianka” czy Polsatowskim serialu „Teściowie”, jednak wszystko wskazuje na to, że rola Filipa może okazać się przełomowym momentem w jego karierze. Liss praktycznie od pierwszej sceny przykuwa uwagę i bez najmniejszego problemu staje się centralnym punktem całej opowieści.
Największe wrażenie robi jednak jego autentyczność. Aktor znakomicie operuje emocjami, a wiele kluczowych momentów rozgrywa dosłownie spojrzeniem czy drobnym gestem. To jedna z tych kreacji, w których twarz mówi więcej niż najdłuższe dialogi. Widać zagubienie, bunt, strach, ale też potrzebę bliskości i akceptacji. Nawet w najbardziej odważnych, intymnych i wymagających scenach wypada niezwykle naturalnie, dzięki czemu widz ani przez chwilę nie ma poczucia sztuczności. Trudno oprzeć się wrażeniu, że oglądamy aktora, który właśnie wchodzi na zupełnie nowy poziom i udowadnia, że stać go na role z najwyższej półki.
Moją uwagę zwróciła także Maja Ostaszewska, która na razie pojawia się jako postać drugoplanowa, ale kradnie każdą scenę, w której się pojawia. Jej bohaterka przypomina momentami nieco Małgorzatę Wilk z serii filmów „Teściowie” – jest błyskotliwa, ironiczna i świetnie napisana. Jej komentarze oraz puenty należą do najmocniejszych elementów dwóch pierwszych odcinków.
Czujni widzowie mogli wychwycić również bardzo ciekawy smaczek. W jednej ze scen bohater grany przez Ignacego Lissa trafia do studia „Dzień Dobry TVN”, gdzie ma wystąpić w roli modela. Uwagę zwraca jednak nie tylko sama scena, ale także osoby pojawiające się w roli prowadzących program śniadaniowy.
Na ekranie zobaczyć można Jana Pirowskiego, który już w lipcu oficjalnie zadebiutuje jako prowadzący „Dzień Dobry TVN”, a partneruje mu Izabella Krzan. Czy to jedynie serialowy przypadek, czy może subtelna podpowiedź ze strony stacji? Na razie pozostaje to jedynie w sferze spekulacji, ale trudno przejść obok takiego szczegółu obojętnie.
Warto też docenić to, jak „Proud” wygląda od strony realizacyjnej. Montaż jest szybki, ale nie chaotyczny, dzięki czemu serial ogląda się bardzo płynnie. Kamera cały czas jest blisko bohaterów, a niektóre ujęcia robią naprawdę duże wrażenie i budują klimat scen lepiej niż dialogi. Dużym atutem jest również tempo opowieści – twórcy nie rozwlekają wątków i od razu przechodzą do konkretów. Pomagają w tym także odcinki trwające niespełna 40 minut, które sprawiają, że chce się od razu włączyć kolejny.
Po dwóch pierwszych epizodach mam poczucie i śmiało mogę stwierdzić, że HBO Max wreszcie zaproponowało serial obyczajowy, który nie próbuje być kolejnym kryminałem ani sensacją. Jeśli następne odcinki utrzymają ten poziom, „Proud” może okazać się jedną z najciekawszych polskich premier tego roku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polski influencer miał poważny wypadek. Internauci ruszyli ze wsparciem
Mieliście już okazję obejrzeć nowy serial HBO MAX? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!









Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Andrzej Rosiewicz w „Tańcu z Gwiazdami”? Sam zabrał głos
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. W mediach pojawiły się doniesienia o uczestniku, którego nazwisko natychmiast wywołało ogromne poruszenie wśród widzów. Jeśli te informacje się potwierdzą, będzie to wydarzenie bez precedensu w historii programu. Dowiedz się więcej!
Jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem pełnej listy uczestników nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” wokół programu zrobiło się wyjątkowo gorąco. Widzowie z niecierpliwością czekają na kolejne nazwiska gwiazd, które jesienią zawalczą o Kryształową Kulę. Tym razem jednak uwagę wszystkich skradła prawdziwa legenda polskiej estrady.
Według informacji, które pojawiły się w mediach, na parkiecie najpopularniejszego tanecznego show w Polsce ma pojawić się Andrzej Rosiewicz. Informacja błyskawicznie obiegła internet i wywołała lawinę komentarzy. Wielu fanów nie kryło zaskoczenia, ale równie liczna grupa internautów przyjęła te doniesienia z ogromnym entuzjazmem.
Redakcja „Faktu” postanowiła sprawdzić, czy medialne spekulacje mają pokrycie w rzeczywistości. Dziennikarze skontaktowali się bezpośrednio z samym artystą, który nie pozostawił miejsca na domysły. Na pytanie o udział w programie odpowiedział krótko i zdecydowanie.
Andrzej Rosiewicz potwierdził swój udział w show jednym słowem. W rozmowie przyznał również, że już teraz odczuwa emocje związane z nadchodzącym wyzwaniem.
„Czuję dreszczyk emocji, ale tańczyłem całe życie, więc jest mi to bliskie” – wyznał na łamach tabloidu.
Te słowa tylko podgrzały atmosferę wokół programu. Dla wielu widzów udział tak doświadczonego artysty może być jednym z najciekawszych punktów całej edycji. Nie brakuje opinii, że jego obecność wniesie do programu ogromną klasę, elegancję i sceniczne doświadczenie.
Mało kto pamięta, że Andrzej Rosiewicz przez lata był nie tylko cenionym muzykiem i satyrykiem, ale także świetnym tancerzem. Artysta występował w licznych rewiach i widowiskach scenicznych, a jego umiejętności taneczne wielokrotnie były podziwiane przez publiczność.
Nie bez powodu niektórzy określają go mianem „polskiego Freda Astaire’a”. Choć dla młodszych widzów może być to zaskoczeniem, osoby pamiętające początki kariery gwiazdora doskonale wiedzą, że ruch sceniczny od zawsze był jego ogromnym atutem.
POLECAMY: Polski influencer miał poważny wypadek. Internauci ruszyli ze wsparciem
Kto jeszcze wystąpi w nowej edycji?
Jego udział będzie miał również wymiar historyczny. Andrzej Rosiewicz ma obecnie 82 lata, co oznacza, że zostanie najstarszym uczestnikiem w historii polskiej wersji „Tańca z Gwiazdami”. Dotychczas rekord należał do 67-letniego Wojciecha Węcławowicza, znanego szerzej jako „Fit Oldboy”.
Sam artysta nie zamierza jednak występować wyłącznie symbolicznie. Jak zapewnia, jego celem jest walka o jak najlepszy wynik. Na razie nie poznał jeszcze swojej tanecznej partnerki, ale już teraz deklaruje, że chce zajść w programie jak najdalej.
Tymczasem produkcja nadal kompletuje ostateczny skład uczestników. Wiadomo już, że pierwszą oficjalnie ogłoszoną uczestniczką nowej edycji została Helena Englert, której udział potwierdzono podczas programu „Halo tu Polsat”.
Według nieoficjalnych informacji na parkiecie mają pojawić się także Mandaryna oraz Izabela Kuna, a w kuluarach coraz częściej mówi się również o możliwym udziale Żurnalisty. To jednak nie koniec spekulacji. W medialnych doniesieniach przewijają się również nazwiska Jessici Mercedes oraz Ewy Chodakowskiej, które od dawna wzbudzają zainteresowanie fanów programu. Jeśli choć część tych plotek okaże się prawdą, jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” może być jedną z najmocniejszych i najbardziej komentowanych odsłon show w ostatnich latach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Helena Englert w „Tańcu z Gwiazdami”. Co z Beatą Ścibakówną?
Cieszycie się z udziału Andrzeja Rosiewicza w nowej edycji “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuMichał Wiśniewski komentuje rozpad małżeństwa. Tak dziś mówi o Poli
-
news5 dni temuTyle Robert Lewandowski wydał na swoje nowe cacko. Dużo?
-
news5 dni temuTakie słowa Donald Trump miał skierować do Karola Nawrockiego
-
news4 dni temuAneta Zając i Mikołaj Krawczyk zakończą wieloletni konflikt? Padły ważne słowa
-
news4 dni temuZygmunt Chajzer komentuje „ustawę dla artystów”. Nagle wypalił o Skolimie
-
news4 dni temuPodejrzany o śmiertelny wypadek Łukasza Litewki chciał wrócić za kierownicę. Jest decyzja sądu
-
news2 dni temuMandaryna przerwała milczenie ws. Wiśniewskiego. Szykuje się WIELKI powrót?
-
news3 dni temuDoda pokazała za dużo? Kuba Wojewódzki nie miał litości

Dodaj komentarz