news
Magda Gessler i Maryla Rodowicz wylądowały w jednym łóżku. Kulisy tego spotkania wyszły na jaw
Ten program już od pierwszych odcinków pokazał, że gotowanie może być tylko pretekstem do wielkich emocji. Teraz na ekranie spotkają się dwie legendy, których relacja skrywa więcej tajemnic, niż ktokolwiek się spodziewał. Co wydarzy się w kuchni Magdy Gessler? Dowiedz się więcej!
Program „Magda gotuje Internet” zadebiutował na początku ubiegłego roku i w błyskawicznym tempie podbił serca widzów. Format łączący gotowanie z emocjonalnymi rozmowami okazał się strzałem w dziesiątkę, a telewidzowie pokochali mieszankę autentyczności, humoru i nieprzewidywalności, jaką wnosi Magda Gessler. Drugi sezon potwierdził sukces, dlatego TVN szybko zdecydował się na realizację kolejnej odsłony. Na początku nowego roku wystartowała trzecia edycja, a wśród pierwszych gości pojawili się m.in. Doda, Agustin Egurrola i Mateusz Glen. Największą widownię – aż 760 tysięcy osób – przyciągnął premierowy odcinek z udziałem Dody, o czym informował portal Wirtualne Media.
Choć Magda Gessler od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej telewizji, w tym formacie pokazuje zupełnie inne oblicze. Widzowie znają ją głównie jako bezkompromisową restauratorkę z „Kuchennych rewolucji”, tymczasem tutaj objawia się jako osoba ciepła, empatyczna i uważna na drugiego człowieka. To właśnie ta zmiana tonu zaskoczyła wielu fanów i sprawiła, że program stał się czymś więcej niż kolejnym kulinarnym show.
Każdy odcinek „Magda gotuje Internet” to nie tylko przepisy i kuchenne sztuczki, ale przede wszystkim rozmowy, które sięgają znacznie głębiej. Zaproszeni goście gotują razem z prowadzącą, jednocześnie otwierając się na tematy osobiste, często bolesne, czasem zaskakujące, ale zawsze autentyczne. Gessler potrafi zadawać pytania, które wyciągają na światło dzienne emocje, o których rzadko mówi się w tradycyjnych wywiadach. Dzięki temu widzowie mają wrażenie, że uczestniczą w intymnej rozmowie, a nie w telewizyjnym spektaklu.
POLECAMY: Afera za kulisami „Tańca z Gwiazdami”. Produkcja ma poważny problem z Małgorzatą Potocką
Maryla Rodowicz w odwiedzinach u Gessler
Od połowy trzeciej edycji program nabiera jednak zupełnie nowego wymiaru. W czwartym odcinku, który emitowany będzie w najbliższą niedzielę o 11:30 tuż po „Dzień dobry TVN”, gościnią Magdy Gessler będzie prawdziwa królowa polskiej sceny – Maryla Rodowicz. Ikona polskiej muzyki, artystka o karierze trwającej dekady i życiorysie, który spokojnie mógłby posłużyć za scenariusz filmowy, pojawi się w kuchni, gdzie emocje są równie ważne jak smaki.
Spotkanie tych dwóch osobowości zapowiada się na wyjątkowe i pełne napięcia. Obie panie mają silne charaktery, ogromne doświadczenie i jeszcze większą pewność siebie. Widzowie już teraz zastanawiają się, czy w jednej kuchni znajdzie się miejsce na dwa tak wyraziste temperamenty. Czy będzie to rozmowa pełna wzajemnej sympatii, czy raczej starcie dwóch legend, które nie zamierzają ustępować pola? Jedno jest pewne – nuda w tym odcinku absolutnie nie grozi.
W udostępnionym przedpremierowo fragmencie widzimy pierwsze chwile spotkania obu pań w kuchni Magdy Gessler. Kobiety przytulają się, a wtedy padają słowa, które od razu elektryzują widzów:
“No tego nie było 25 lat” – powiedziała Gessler.
Na co Maryla Rodowicz natychmiast reaguje:
“Nie, no gdzie 25, co Ty? Że myśmy się nie widziałyśmy?” – mówiła.
Chwilę później Magda Gessler precyzuje, co miała na myśli:
“Nie, tu w tym miejscu” – wskazała na swoją kuchnię.
To drobne zdanie odsłania, że obie panie miały już w przeszłości swoje wspólne historie, a to spotkanie nie jest przypadkowe ani powierzchowne. Widzowie mogą spodziewać się powrotów do dawnych czasów, anegdot i wspomnień, które nie były dotąd publicznie omawiane.
Maryla Rodowicz szybko wprowadza do rozmowy swój charakterystyczny humor, mówiąc:
“Ale wiesz jaki tu jest błąd w tym domu? Że są progi” – wspomniała Maryla.
Na co Magda Gessler odpowiada z typową dla siebie swobodą:
“Kotek, jedyne schody jakie są to do mojej sypialni” – powiedziała restauratorka.
Chwilę później Maryla Rodowicz dzieli się osobistą anegdotą, która zaskakuje i rozbawia jednocześnie:
“Ja byłam w Twojej sypialni. Pamiętam ogromne, bardzo wysokie łóżko. Pamiętam, żeśmy polegiwały na tym łóżku i plotkowały” – wspomina Maryla.
To wyznanie otwiera drzwi do wspomnień sprzed lat, pokazując, że relacja między obiema artystkami ma długą historię, pełną prywatnych momentów, które do tej pory pozostawały poza zasięgiem mediów.
@przeambitni.pl 🫨Maryla Rodowicz odwiedziła Magdę Gessler. To wyznanie może zaskoczyć fanów! 👀 Przeczytaj więcej już teraz na naszej stronie ⤵️ 🌐przeAmbitni.pl źródło: materiał promocyjny TVN 📸 #marylarodowicz #magdagessler #magdagotujeinternet #showbiz #reels ♬ dźwięk oryginalny – IG: przeambitni.pl
Już na samym wstępie widać, że chemia między Magdą Gessler a Marylą Rodowicz jest wyjątkowa – pełna ciepła, ironii, dystansu do siebie, ale też wzajemnego szacunku. To spotkanie dwóch ikon, które nie muszą niczego udowadniać, a mimo to potrafią zaskoczyć szczerością i otwartością. Ich rozmowa w kuchni to nie tylko rozrywka, ale też portret dwóch kobiet, które przeszły długą drogę i dziś mogą mówić o swoim życiu bez filtrów.
Czwarty odcinek „Magda gotuje Internet” zapowiada się więc jako jedno z najbardziej emocjonujących spotkań tej edycji. Dwie królowe, jedna kuchnia i rozmowy, które mogą zaskoczyć nawet najbardziej zagorzałych fanów obu pań. Jeśli ktoś zastanawiał się, czy warto włączyć telewizor w niedzielne przedpołudnie, odpowiedź jest jedna – zdecydowanie tak.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Emilia Dankwa szykuje się na parkiet „Tańca z Gwiazdami”? Te słowa nie pozostawiają wątpliwości
Obejrzycie w niedzielę nowy odcinek “Magda gotuje Internet’? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!







Autor: Szymon Jedynak
news
Kolejny wokalista staje po stronie Skolima. WonerS nie ma wątpliwości
Dyskusja wokół głośnej wypowiedzi Skolima na temat świadczeń emerytalnych dla artystów, którzy nie opłacali składek ZUS, wciąż nie cichnie. Choć słowa gwiazdora wywołały lawinę komentarzy i podzieliły opinię publiczną, nie brakuje osób z branży muzycznej, które otwarcie stają po jego stronie.
Jednym z nich jest WonerS. Młody wokalista jest obecny na scenie od dziewiątego roku życia. Kariera nastolatka niemal od samego początku rozwija się znakomicie, a w ciągu ostatnich dwóch lat nabrała jeszcze większego rozpędu. Artysta regularnie koncertuje na tych samych scenach co największe gwiazdy polskiej muzyki i zyskuje coraz większe grono fanów.
POLECAMY: Woners przyłapany przy butelkomacie: „Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać”!
Poprosiliśmy WonerSa o komentarz w sprawie kontrowersyjnej wypowiedzi Skolima dotyczącej świadczeń emerytalnych dla artystów, którzy nie odprowadzali składek do ZUS. Młody wokalista nie ukrywa, że zgadza się z podejściem swojego starszego kolegi z branży. – Uważam, że każdy jest kowalem swojego losu. Nie rozumiem nagonki na Skolima. Kto chce, to odprowadza składki do ZUS-u, mimo że nie są one małe. Większość artystów prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą właśnie po to, by odprowadzać składki na emeryturę i mieć podstawową opiekę medyczną w szpitalach czy przychodniach. Znam też takich, którzy wieczorami i weekendami grają koncerty, a w tygodniu prowadzą biznesy lub pracują na etatach, np. w szkołach muzycznych, i nie narzekają. Skoro jedni mogą, to dlaczego inni mają dostawać coś za darmo? – zauważa WonerS w rozmowie z naszą redakcją.
Jak widać, głosów popierających stanowisko Skolima przybywa. WonerS zwraca uwagę przede wszystkim na indywidualną odpowiedzialność za swoją przyszłość oraz fakt, że wielu artystów od lat regularnie opłaca składki i nie oczekuje specjalnego traktowania. Czy podobnych opinii w środowisku muzycznym będzie więcej? Na to pytanie z pewnością odpowiedzą kolejne dni.



Fot. archiwum prywatne
Tekst: SM
lifestyle
Ola Ciupa szczerze o Khamrah Waha: „Jestem bardzo wymagająca”. Wyznanie gwiazdy na premierze arabskich perfum Lattafa
Premiera Lattafa Khamrah Waha w Warszawie przyciągnęła gwiazdy, które nie kryły emocji. Wśród zaproszonych gości pojawiła się Ola Ciupa – influencerka i osobowość telewizyjna znana z bezkompromisowego podejścia do stylu. Przy kontakcie z nowym zapachem arabskiej marki nie owijała w bawełnę: jest wybredna, wie, czego chce – i Khamrah Waha najwyraźniej zdała jej test.
Gdy perfumy muszą zasłużyć na uwagę
Nie każdy zapach trafia do kolekcji Oli Ciupy. Gwiazda, znana z wyrazistego stylu i bezkompromisowych opinii, już na wstępie postawiła sprawę jasno – jej próg wymagań jest wysoki.
„Ja jestem osobą bardzo wybredną, jeżeli chodzi o zapachy. Jak większość kobiet uwielbiam perfumy, natomiast jestem bardzo wymagająca. Lubię takie, które są nieoczywiste” – przyznała Ola Ciupa podczas premiery Lattafa Khamrah Waha.
To właśnie ta nieoczywistość – kontrast pustynnego ciepła z lodowatą, elektryzującą świeżością – sprawia, że Khamrah Waha wyróżnia się na tle innych orientalnych perfum dostępnych na polskim rynku.
POLECAMY: Tyle ma zarabiać Żurnalista za odcinek „TzG”. Inni mogą pozazdrościć?
Ola Ciupa: ten zapach to strzał w dziesiątkę
Kiedy ktoś tak wymagający jak Ola Ciupa daje perfumom zielone światło, to znaczy, że kompozycja naprawdę broni się sama. I tak właśnie było w przypadku najnowszej odsłony kultowej serii Lattafy.
„Ten zapach to może być strzał w dziesiątkę. Myślę, że większość kobiet uzna go za bardzo atrakcyjny” – stwierdziła gwiazda.
Opinia Ciupy wpisuje się w coraz głośniejszą rozmowę o tym, czego Polki szukają w perfumach – a szukają charakteru, trwałości i kompozycji, które zostają w pamięci długo po wyjściu z pomieszczenia. Dokładnie tego, z czego słyną arabskie perfumy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Margaret nie wytrzymała po słowach Skolima. Ostro?
Nieoczywiste zapachy – dlaczego orientalne nuty przykuwają uwagę?
Upodobanie Oli Ciupy do zapachów nieoczywistych to klucz do zrozumienia fenomenu perfum arabskich w Polsce. Bliskowschodnie kompozycje nie starają się być dyskretne – są odważne, wielowarstwowe i wyraziste. Baza z oudu, ambry i piżma sprawia, że działają zupełnie inaczej niż lekkie, kwiatowe wody toaletowe znane z europejskich drogerii.
Khamrah Waha idzie o krok dalej – marka Lattafa zdecydowała się tu na kontrast, który w świecie perfumeryjnym zdarza się rzadko. Ciepło pustyni zderzone z nagłym, mroźnym powiewem tworzy kompozycję, którą trudno zaszufladkować. I właśnie dlatego trudno ją zignorować.
Khamrah Waha – elektryczna oaza w nowym wydaniu
Lattafa Khamrah Waha to najnowszy rozdział jednej z najpopularniejszych serii bliskowschodniej marki. Nazwa „Waha” oznacza po arabsku oazę – jednak Lattafa nie serwuje tu sielanki. To „Electric Oasis”, czyli doświadczenie, które pobudza zmysły i nie pozwala przejść obok siebie obojętnie.
Kompozycja w wersji unisex sprawdza się zarówno na skórze kobiety, jak i mężczyzny – i to właśnie jej wszechstronność robiła wrażenie na gościach premiery.
Gdzie kupić perfumy Lattafa Khamrah Waha?
Najnowsza Lattafa Khamrah Waha jest już dostępna w sklepie internetowym ScentCorner.pl w cenie 168,84 zł, a także stacjonarnie w sieci Super-Pharm i Drogerii Natura. Wcześniejsze odsłony serii – Lattafa Khamrah i Lattafa Khamrah Qahwa – znajdziecie w drogeriach Hebe. Markę warto też odwiedzić na wyspach ScentCorner w Galerii Młociny w Warszawie, w centrum Nowa Stacja w Pruszkowie oraz w poznańskim King Cross.
| Produkt | Gdzie kupić |
|---|---|
| Lattafa Khamrah Waha (nowość) | Super-Pharm, Drogeria Natura, ScentCorner.pl |
| Lattafa Khamrah | Hebe |
| Lattafa Khamrah Qahwa | Hebe |
Dlaczego arabskie perfumy nie wychodzą z mody?
Entuzjazm takich osób jak Ola Ciupa – znanych z tego, że nie chwalą byle czego – to najlepsza rekomendacja, jaką marka może dostać. Perfumy arabskie zdobyły polskie drogerie i serca Polek dzięki temu, co odróżnia je od europejskich odpowiedników: intensywności, trwałości, głębi i oryginalnym kompozycjom. Lattafa jako marka z Dubaju potrafi to wszystko połączyć z przystępną ceną – i właśnie dlatego kolejne odsłony serii Khamrah są rozchwytywane równie szybko, jak się pojawiają.
POLECAMY: Historyczny ruch w „Tańcu z Gwiazdami”? Tego nie było od lat
JS
news
Sandra Hajduk skomentowała odejście Dowbora z „DDTVN”. Fani mają wiele pytań
Odejście Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” zaskoczyło nie tylko widzów, ale również osoby pracujące z nim na co dzień. Teraz głos zabrała jego ekranowa partnerka, Sandra Hajduk-Popińska, publikując niezwykle emocjonalne wyznanie. Jej słowa błyskawicznie poruszyły internautów. Dowiedz się więcej!
Informacja o odejściu Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” pojawiła się niespodziewanie i błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Choć prezenter przez ostatnie dwa lata był jedną z najważniejszych twarzy programu, postanowił zakończyć swoją przygodę z popularną śniadaniówką i skupić się na nowych projektach realizowanych wspólnie z żoną, Joanną Koroniewską.
Już na początku czwartkowego wydania programu widzowie usłyszeli oficjalny komunikat o zmianach. Niedługo później sam Maciej Dowbor opublikował w mediach społecznościowych obszerne pożegnanie, w którym podsumował dwa lata pracy i podziękował współpracownikom oraz widzom za wspólnie spędzony czas.
“Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – zaczął.
Szczególne słowa skierował do swojej ekranowej partnerki. Maciej Dowbor nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk była dla niego wyjątkowym doświadczeniem i jednym z najważniejszych etapów zawodowej kariery.
“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – czytamy.
Prezenter nie zapomniał również o szefowej stacji. W swoim wpisie podziękował Lidii Kazen za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce.
“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.
POLECAMY: TYLKO U NAS: Polsat chce ją w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani TikToka będą zachwyceni
Sandra Hajduk-Popińska zabrała głos po odejściu Macieja Dowbora z “Dzień dobry TVN”!
Kilka godzin później na emocjonalną wiadomość odpowiedziała sama Sandra Hajduk-Popińska. Dziennikarka opublikowała długi wpis, w którym nie ukrywała wzruszenia i ogromnego smutku związanego z rozstaniem z ekranowym partnerem.
“Dowbor, Nicponiu. Dwa lata temu Byłeś dla mnie jak zawiniątko dostarczone pod drzwi przez kuriera, który obiecał mocne doznania. Nie pomylił się ten kurier. It’s been hell of a ride!” – czytamy.
W dalszej części wpisu prezenterka przyznała, że to właśnie dzięki Maciejowi Dowborowi nabrała większej pewności siebie przed kamerą i uwierzyła we własny sposób prowadzenia programu.
“Otworzyłeś mnie na mnie samą w telewizji. Zawsze kiedy wydawało mi sie, że nasze poczucie humoru spotka się z niezrozumieniem przekonywałeś, że jest właściwe, bo jest nasze. Przy Tobie jako współprowadzącym ten szalony program utwierdziłam się w przekonaniu, że autentyczność i zgodność z samym sobą jest największą wartością w tej pracy” – dodała.
Na tym jednak nie zakończyła swoich wspomnień. Sandra Hajduk-Popińska podkreśliła, że przez dwa lata wspólnej pracy zdążyli stworzyć wyjątkową relację, która wykraczała daleko poza telewizyjne studio.
“Od pierwszego wydania poprzez wszystkie 700 ileś godzin spędzonych razem, w robocie i poza nią, z naszymi bliskimi, do dzisiaj, kiedy ostatnia rozmowa przed pożegnaniem Ciebie była doświadczeniem na granicy przytomności” – napisała.
Wpis prezenterki natychmiast poruszył internautów. W komentarzach nie brakowało słów wsparcia zarówno dla niej, jak i dla Macieja Dowbora. Wielu fanów przyznało, że właśnie ich duet był jednym z najmocniejszych punktów „Dzień dobry TVN”.
Pod postami pojawiły się setki komentarzy.
“Strasznie będzie mi brakować Waszego duetu; Byliście ulubioną moją parą; I co teraz będzie?; Sandra tylko Ty nie odchodź; Jesteś w totalnym szoku” – komentowali fani.
Na razie nie wiadomo, kto zajmie miejsce Macieja Dowbora w „Dzień dobry TVN”. Stacja nie ogłosiła jeszcze nazwiska nowego prowadzącego, co wywołuje kolejne spekulacje wśród fanów programu. Jedno jest jednak pewne – po emocjonalnym pożegnaniu Sandry Hajduk-Popińskiej i reakcji internautów widać, że duet prezenterów na długo pozostanie w pamięci widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jest akt oskarżenia przeciwko Dodzie. Gwieździe grozi nawet 5 lat więzienia?
Będzie Wam brakować Macieja Dowbora w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Sylwia Madeńska nie gryzła się w język na temat urody. Jak idą poszukiwania męża?
-
news3 dni temuOto NOWA jurorka „Tańca z Gwiazdami”? Miszczak podjął decyzję
-
news4 dni temuDoda przerwała milczenie ws. wypadku Łukasza Litewki. Zaskoczeni?
-
showbiz3 dni temuTo on dołączy do „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie pokochali go dzięki hitowi TVP
-
news1 dzień temuDlaczego Maciej Dowbor ODCHODZI z „Dzień dobry TVN”? [KULISY]
-
news4 dni temuFani podzieleni po ogłoszeniu Mandaryny w „TzG”. Wiśniewski nie gryzł się w język
-
showbiz3 dni temuWspominała o emeryturze. Teraz wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”?
-
news2 dni temuDramat w domu Laluny. Gwiazda opublikowała poruszające pożegnanie
-
news2 dni temuHistoryczny ruch w „Tańcu z Gwiazdami”? Tego nie było od lat

Dodaj komentarz