news
“You Can Dance” powraca: Michał Piróg zwolniony, nowe twarze w jury – czy te zmiany okażą się sukcesem?
Nowa odsłona kultowego show “You Can Dance – Po prostu tańcz!” zaskakuje nie tylko świeżym składem jury, ale i brakiem znanych twarzy, które widzowie kojarzyli z programem od lat. Czy Michał Piróg został świadomie pominięty, czy decyzja TVN-u to początek nowej ery tanecznego formatu?
Michał Danilczuk, dotąd kojarzony z sukcesami w “Tańcu z Gwiazdami”, zyskał uznanie jako partner Jacka Jelonka w pierwszej jednopłciowej parze w historii programu oraz dzięki współpracy z Julią “Maffashion” Kuczyńską, z którą dotarł na podium. Minionej jesieni jego partnerką w programie była Majka Jeżowska. Warto wspomnieć, że Michał Danilczuk przed laty próbował swoich sił jako uczestnik “You Can Dance”, choć jego przygoda z programem była krótka. Teraz powraca w zupełnie innej roli, jako juror, co nadaje jego obecności w show szczególnego znaczenia. Jego bogate doświadczenie zdobyte poza programem, zarówno na parkiecie, jak i w pracy z gwiazdami, może stać się cennym wsparciem dla uczestników walczących o zwycięstwo.
Do grona jurorów dołącza również Bartosz Porczyk, aktor teatralny i telewizyjny, znany widzom z ról w takich produkcjach, jak „Wesele”, „Barwy szczęścia” czy „Druga szansa”. Prywatnie jest mężem Eweliny Adamskiej-Porczyk, która wspólnie z siostrą Olą Adamską wystąpiła w programie „Azja Express”. Porczyk, mając na swoim koncie bogate doświadczenie sceniczne i ekranowe, z pewnością wniesie do jury perspektywę artystyczną, która pozwoli docenić nie tylko technikę, ale także emocjonalny przekaz tanecznych występów.
POLECAMY: TVN organizuje koncert sylwestrowy „Nie idziemy na Sylwestra” – przekonaj się co zaplanowano!
Raperka i tancerka hip-hopowa Ryfa Ri to kolejna nowa postać w “You Can Dance”. Artystka, która od lat dominuje na polskiej scenie tanecznej. Zwycięstwa w prestiżowych konkursach, takich jak Dance Crash czy Bruk European Challenge, czynią ją niekwestionowaną ekspertką w swoim stylu.
Ostatnią jurorką jest Mery Spolsky, charyzmatyczna wokalistka i ikona nowoczesnej sceny muzycznej, to postać doskonale znana widzom TVN-u. Wiosną prowadziła pierwszy w Polsce program poświęcony drag queen – „Czas na show. Drag Me Out”, gdzie celebryci (Tomasz Karolak, Michał Mikołajczak, Marcin Łopucki) odkrywali swoje artystyczne alter ego. Jej talent i swoboda sceniczna były również widoczne podczas występów na „Top of The Top Sopot Festival”, gdzie nie tylko zachwyciła jako artystka, ale także w tym roku współprowadziła czwarty dzień festiwalu u boku Pauliny Krupińskiej-Karpiel. W grudniu Mery pojawi się także na wyjątkowym koncercie „Nie idziemy na sylwestra”.
POLECAMY: To oficjalny koniec “Totalnych remontów”, ale to nie koniec Szelągowskiej w TVN! [TYLKO U NAS]
Brak Michała Piróga z jury!
Największym zaskoczeniem dla fanów i widzów jest brak Michała Piróga w składzie jury, co wielu uznaje za kontrowersyjny ruch producentów i dyrektorki programowej TVN. Piróg, który przez lata był jednym z filarów programu „You Can Dance – Po prostu tańcz!”, stał się nie tylko symbolem tego show, ale również mentorem dla młodych tancerzy marzących o wielkiej karierze. W ostatnim czasie widzowie mogli oglądać go w roli prowadzącego „Top Model”, gdzie od lat z powodzeniem wspiera uczestników w ich drodze na szczyt.
Ponadto od chwili ogłoszenia powrotu formatu do TVN pojawiały się w mediach nazwiska gwiazd, które są brane pod uwagę do bycia jurorem w show. Wśród nich znalazła się wokalistka Mandaryna, która tej jesieni z córką Fabienne brały udział w “Azji Express”. Kolejnym kandydatem był Marcin Hakiel, tancerz, który wielokrotnie brał udział w “Tańcu z Gwiazdami”, minionej wiosny występował u boku Dagmary Kaźmierskiej. Na giełdzie nazwisk wymieniany był także Michał Malitowski, który przez lata był związany ze stołkiem jurorskim w “Tańcu z Gwiazdami”.
POLECAMY: Sarsa, Piaseczny i Okupnik na Sylwestrze w TVP! Poznaliśmy prowadzących – widzowie doskonale ich znają z “Pytania na śniadanie” [TYLKO U NAS]
Nowy prowadzący – kim jest?
Prowadzącym najnowszą edycję „You Can Dance – Po prostu tańcz!” został Maciej Dowbor, który w sierpniu dołączył do ekipy TVN. Dowbor, doskonale znany z poczucia humoru i swobodnego stylu, przez lata budował swoją pozycję jako jeden z ulubionych prowadzących polskich programów rozrywkowych.
Maciej Dowbor przez długie lata związany był z Polsatem, gdzie prowadził takie hity jak „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, który zyskał ogromną popularność wśród telewidzów. Teraz, jako część ekipy „Dzień Dobry TVN”, gdzie pracuje obok Sandry Hajduk-Popińskiej, ma szansę zrewolucjonizować „You Can Dance” i nadać programowi nową dynamikę. Jego doświadczenie w prowadzeniu programów o szerokim zasięgu i talent do budowania atmosfery sprzyjającej emocjonującym momentom mogą być kluczowe dla sukcesu tej edycji. To kolejna zmiana, która wskazuje na zdecydowane postawienie przez TVN na odświeżenie formatu.
Maciej Dowbor przejmie stanowisko Patrycji Kazadi, która zdecydowała się na nowy rozdział w swojej karierze, przenosząc się do Polsatu. Tam zadebiutowała tej jesieni, biorąc udział w popularnym programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Od marca 2024 roku Patrycja będzie także twarzą powracającego talent-show „Must Be The Music”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Piotr Mróz o rozstaniu i Wojewódzkim w bardzo ostrych słowach! Mówi także o relacjach z Niną Terentiew [TYLKO U NAS]
Będziecie oglądać nową wersję “You Can Dance” wiosną w TVN?








SJ
news
Dorota Deląg ujawniła PRZEPIS NA SUKCES! Czy pieniądze zmieniają kobiety?
Podczas Galii Business Class zapytaliśmy Dorotę Deląg o PRZEPIS NA SUKCES, oraz czy pieniądze zmieniają kobiety?
POLECAMY: Tyle Robert Lewandowski wydał na swoje nowe cacko. Dużo?
news
Podejrzany o śmiertelny wypadek Łukasza Litewki chciał wrócić za kierownicę. Jest decyzja sądu
Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną i do dziś wywołuje ogromne emocje. Teraz pojawiły się nowe informacje dotyczące 57-letniego kierowcy podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku. Decyzja sądu może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu sprawy. Dowiedz się więcej!
Tragiczny wypadek, w którym zginął Łukasz Litewka, od wielu tygodni pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów w polskiej debacie publicznej. Śledczy nieustannie analizują zebrany materiał dowodowy, próbując odtworzyć przebieg wydarzeń, które doprowadziły do śmierci posła. Każda nowa informacja budzi ogromne zainteresowanie i wywołuje lawinę komentarzy.
Do tragedii doszło 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Podejrzanym o spowodowanie wypadku jest 57-letni kierowca samochodu marki Mitsubishi. Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna nie znajdował się pod wpływem alkoholu, środków odurzających ani leków mogących wpływać na koncentrację. Według śledczych nie korzystał również z telefonu komórkowego w chwili zdarzenia.
Mężczyzna opuścił wcześniej areszt tymczasowy po wpłaceniu poręczenia majątkowego. Jednocześnie prokuratura zdecydowała o zatrzymaniu jego prawa jazdy. To właśnie ta decyzja stała się przedmiotem kolejnego etapu prawnej batalii, która przyciągnęła uwagę mediów i opinii publicznej.
57-latek postanowił złożyć zażalenie na decyzję o odebraniu mu uprawnień do kierowania pojazdami. Jego pełnomocnik argumentował, że naruszenie zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego miało charakter nieumyślny, a na obecnym etapie postępowania nie ma podstaw do tak daleko idącego środka zapobiegawczego.
Obrona przekonywała również, że wciąż obowiązuje zasada domniemania niewinności, a prowadzone śledztwo nie przesądza o ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy. Adwokat podkreślał, że – jego zdaniem – istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, by w przyszłości sąd orzekł wobec jego klienta zakaz prowadzenia pojazdów.
“Są ustawowe przesłanki do stosowania, do orzekania takim postanowieniem, od jakiego się odwołujemy. W ocenie obrony nie zostały one spełnione i brak jest podstaw do zatrzymania prawa jazdy na tym etapie” – wyjaśnił aplikant adwokacki Maksymilian Alwaeli cytowany przez “Fakt”.
POLECAMY: Tyle Robert Lewandowski wydał na swoje nowe cacko. Dużo?
Nowy zwrot w sprawie śmierci Łukasza Litewki. 57-latek walczył o prawo jazdy [SZCZEGÓŁY]
Sprawa została rozpoznana 16 czerwca przez Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej. Jak przekazali dziennikarze „Faktu”, 57-letni kierowca nie pojawił się osobiście na posiedzeniu, a rozprawa odbywała się za zamkniętymi drzwiami. Ostatecznie sąd nie przychylił się do wniosku obrony.
Zapadła decyzja o utrzymaniu w mocy wcześniejszego postanowienia o zatrzymaniu prawa jazdy. Co istotne, orzeczenie jest prawomocne. Oznacza to, że podejrzany nie odzyska uprawnień do kierowania pojazdami na obecnym etapie postępowania.
Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji głos zabrali najbliżsi zmarłego posła. Ojciec Łukasza Litewki, Zdzisław Litewka, nie ukrywał, że ewentualny zwrot prawa jazdy byłby dla rodziny trudny do zaakceptowania. W jego opinii taka decyzja mogłaby podważyć zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości.
“Gdyby oddali mu teraz prawo jazdy to tak naprawdę świadczyłoby to o tym, jaki jest tutaj stosunek wymiaru sprawiedliwości” – mówi Zdzisław Litewka.
Jeszcze bardziej emocjonalnie wypowiedziała się partnerka zmarłego parlamentarzysty, Natalia Bacławska. Kobieta przyznała, że sama myśl o możliwości powrotu 57-latka za kierownicę budzi w niej ogromny niepokój i poczucie zagrożenia.
Nie chciałabym żyć w kraju, w którym osoby, które zabijają inne osoby, nie są w stanie w ogóle wytłumaczyć, dlaczego składają kilkukrotnie zeznania, które są za każdym razem inne, wsiadają za kółko. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Biorąc pod uwagę, że ta osoba mieszka nieopodal, bałabym się wyjść z psem, że zasłabnie, zemdleje, wyleje mu się kawa na spodnie albo pomyśli, że to ptak – wyznała na łamach “Faktu”.
Sprawa śmierci Łukasza Litewki wciąż pozostaje w toku, a śledczy analizują kolejne dowody i zeznania. Najnowsza decyzja sądu pokazuje jednak, że organy wymiaru sprawiedliwości zachowują daleko idącą ostrożność. Rodzina i bliscy zmarłego liczą, że postępowanie doprowadzi do pełnego wyjaśnienia okoliczności tragedii i wydania sprawiedliwego wyroku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Andrzej Piaseczny przerwał milczenie ws. „TzG”. TO powiedział o Ninie Terentiew



Autor: Szymon Jedynak
news
Ania Wendzikowska rywalizuje z kobietami? Ta odpowiedź może zaskoczyć
Ania Wendzikowska była prelegentką na Gali Business Class. W trakcie wydarzenia opowiedziała nam, jak z jej perspektywy powinny wyglądać relacje między kobietami.
POLECAMY: Tyle Robert Lewandowski wydał na swoje nowe cacko. Dużo?
news
Tyle Robert Lewandowski wydał na swoje nowe cacko. Dużo?
To jedna z najdroższych inwestycji, na jaką w ostatnim czasie zdecydował się polski sportowiec. Robert Lewandowski właśnie spełnia swoje wielkie marzenie, a kwota, która padła w kontekście jego nowego zakupu, robi ogromne wrażenie. Szczegóły przedsięwzięcia wyszły na jaw i trudno przejść obok nich obojętnie. Dowiedz się więcej!
Robert Lewandowski od lat uchodzi nie tylko za jednego z najlepszych piłkarzy świata, ale także za człowieka, który potrafi cieszyć się owocami swojej ciężkiej pracy. Kapitan reprezentacji Polski i jego żona, Anna Lewandowska, wielokrotnie pokazywali, że uwielbiają luksusowe podróże i wypoczynek w wyjątkowych miejscach.
Nie jest tajemnicą, że para od dawna stawia na aktywny relaks, a jedną z ich największych pasji są wakacje spędzane na wodzie. Do tej pory korzystali z ekskluzywnych jachtów podczas zagranicznych wyjazdów, jednak teraz postanowili zrobić kolejny krok i zainwestować we własną jednostkę.
Jak ujawniono, Robert Lewandowski zamówił luksusowy katamaran w renomowanej gdańskiej stoczni Sunreef Yachts. To producent, który od lat specjalizuje się w budowie ekskluzywnych jednostek dla najbardziej wymagających klientów z całego świata, a jego projekty trafiają do milionerów i światowych gwiazd sportu.
Co więcej, piłkarz nie ograniczył się jedynie do zakupu jachtu. Został również oficjalnym ambasadorem marki, dołączając do grona znanych sportowców współpracujących z firmą. Wcześniej z Sunreef Yachts związali się między innymi Rafael Nadal i Fernando Alonso.
Wybrany przez Roberta Lewandowskiego model to 80 Sunreef Power NEXT – jedna z najbardziej imponujących jednostek w ofercie producenta. Katamaran zostanie przygotowany zgodnie z indywidualnymi oczekiwaniami piłkarza, a projekt ma w pełni odzwierciedlać jego styl życia i potrzeby.
POLECAMY: Andrzej Piaseczny przerwał milczenie ws. „TzG”. TO powiedział o Ninie Terentiew
Tyle zapłacił Lewandowski za prywatny jacht! Dużo?
Sam zawodnik nie kryje zadowolenia z podjętej decyzji i przyznaje, że od dłuższego czasu śledził rozwój marki. Jak podkreślił, wybór nie był przypadkowy, a zakup poprzedziła szczegółowa analiza rynku.
Sunreef to dla mnie idealny wybór. Od pewnego czasu śledzę tę markę i uważam, że naprawdę się wyróżnia. Stawia na styl i kreatywność, a jednocześnie jest dynamiczna i ma niesamowitą synergię ze światem sportu. Jednym z moich długoterminowych planów jest spędzanie większej ilości czasu na wodzie. Zrobiłem dokładny research i mogę powiedzieć, że znalazłem idealny jacht, by spełnić to marzenie — poinformował sam Robert Lewandowski na oficjalnej stronie stoczni.
Nowa jednostka imponuje nie tylko wyglądem, ale i parametrami. Katamaran będzie miał niemal 24 metry długości oraz około 12 metrów szerokości. Na pokładzie znajdzie się aż 366 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej, co czyni go prawdziwą pływającą rezydencją.
Projekt przewiduje również szereg luksusowych udogodnień. W wyposażeniu znajdzie się między innymi garaż na skuter wodny, hydrauliczna platforma kąpielowa oraz ekskluzywny Ocean Lounge, określany mianem prywatnego beach clubu. Nie zabraknie także przestronnych stref relaksu i dużego flybridge’a stworzonego z myślą o wypoczynku oraz spotkaniach z rodziną i przyjaciółmi.
Największe emocje wzbudza jednak cena tej niezwykłej inwestycji. Choć stocznia nie ujawniła oficjalnej kwoty, branżowe media szacują, że w pełni spersonalizowany model może kosztować ponad 8 milionów euro, czyli około 33 miliony złotych. Nie wiadomo, czy dzięki współpracy z producentem Robert Lewandowski otrzymał specjalne warunki zakupu.
Jedno jest pewne – nowy katamaran to spełnienie wieloletniego marzenia piłkarza i kolejny dowód na to, że po latach sukcesów na boisku może pozwolić sobie na realizację najbardziej ambitnych planów. Fani już nie kryją ciekawości i zastanawiają się, kiedy Robert Lewandowski po raz pierwszy zaprezentuje swoją imponującą jednostkę podczas wakacyjnego rejsu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Management Skolima zabrał głos. Jest tłumaczenie po aferze z koncertem
Zazdrościcie Lewandowskiemu takiego zakupu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!
International footballer Robert Lewandowski places order for 24m Sunreef catamaran…
— BOAT International (@boatint) January 26, 2026
Find out more here: https://t.co/gS69W3DoSi pic.twitter.com/Q8jGRZkEt8






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuZillmann i Lesar zakończyły przygodę z „Azja Express”. Jak sobie poradziły?
-
showbiz4 dni temuJulia Suryś z „Tańca z Gwiazdami” wzięła ślub. Kim jest jej mąż?
-
news4 dni temuDoda NOWĄ TRENERKĄ w „The Voice of Poland”? Powiedziała to wprost
-
news3 dni temuMichał Bajor nie wytrzymał. Tak skomentował zamieszanie wokół artystów
-
news5 dni temuBagi rusza z WŁASNYM programem. Kiedy premiera?
-
news5 dni temuDoda zabrała głos po wyznaniu Mai Chwalińskiej. Złote rady?
-
news3 dni temuKayah i Rinke Rooyens znów razem? 16 lat po rozwodzie padły zaskakujące słowa
-
showbiz4 dni temuGamou Fall pokazał córeczkę. Internauci zwrócili uwagę na jeden szczegół

Dodaj komentarz