news
Polska: Złapał psa i rzucił nim o bruk. Bestialski atak nagrany! Internauci żądają surowej kary – wiemy, kim SPRAWCA
Nagranie z jednej z miejscowości w województwie zachodniopomorskim wywołało prawdziwy szok. Widać na nim mężczyznę, który podnosi psa i brutalnie ciska nim o brukowaną drogę. Dziś 29-letni sprawca usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Czy kara pięciu lat więzienia to wystarczająca odpowiedź na tak brutalny czyn? Dowiedz się więcej!
Do tego bulwersującego incydentu doszło 26 lipca we wsi Ognica (woj. zachodniopomorskie). Zarejestrowany przez monitoring materiał wstrząsnął tysiącami internautów. Widać na nim mężczyznę, który bez chwili zawahania podchodzi do leżącego na ziemi psa, chwyta go za kark, a następnie rzuca z impetem o brukowaną nawierzchnię. Zwierzę ucieka w panice. Nie sposób zrozumieć tej skrajnej przemocy.
Reakcja służb była szybka. Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Gryfinie:
W związku z filmem, który jest licznie udostępniany na różnych portalach społecznościowych informujemy, że Komenda Powiatowa Policji w Gryfinie przyjęła zawiadomienie w danej sprawie, a także zabezpieczyła materiał wideo. Ponadto w dniu wczorajszym gryfińscy policjanci zatrzymali 29-letniego mężczyznę widocznego na nagraniu. Dzisiaj z mieszkańcem powiatu gryfińskiego wykonane zostaną czynności procesowe. Mężczyźnie za dany czyn grozi prawdopodobnie kara pozbawienia wolności do lat 5 – czytamy w sieci.
Film błyskawicznie rozprzestrzenił się w mediach społecznościowych, a Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt opublikował go również na Instagramie. Ujęcie nie pozostawia złudzeń – to był świadomy, agresywny akt przemocy wobec bezbronnego stworzenia. Pies nie stanowił zagrożenia. Po prostu tam leżał.
W poście DIOZ padało również nazwisko sprawcy – Gracjan S. Według informacji udostępnionych przez organizację, to właśnie on został uchwycony przez monitoring, gdy „Z zimną krwią i obłędem w oczach rzucił żywym stworzeniem jak workiem ziemniaków o brukową kostkę”. Te słowa mocno wybrzmiewają w przestrzeni publicznej – oburzenie rośnie z każdą minutą.
Pod filmem publikowanym na Instagramie i Facebooku pojawiły się setki emocjonalnych komentarzy.
Ale czub; Czemu tacy ludzie chodzą po ziemi?; Rozpłakałam się; Bydle; Proszę aby ktoś kto tam blisko mieszka spuścił mu wy****dol; Tak samo go potraktować; Nie mogę w to uwierzyć, że tacy ludzie żyją – czytamy.
Użytkownicy domagają się surowej kary i publicznego napiętnowania sprawcy. Wielu z nich deklaruje też, że będą śledzić postępy sprawy.
POLECAMY: Klaudia El Dursi już urodziła! Zdjęcie ze szpitala nie pozostawia złudzeń
Jaka kara grodzi sprawcy? “To za mało” – piszą internauci
Zgodnie z obowiązującym prawem, za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem grozi do 5 lat więzienia. Jednak wiele osób uważa, że to zdecydowanie za mało. Organizacje prozwierzęce domagają się zaostrzenia przepisów i realnych wyroków.
Za takie barbarzyństwo powinien siedzieć minimum 10 lat” – piszą komentujący.
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt zapowiedział, że oficjalnie przekazał sprawę do prokuratury za pośrednictwem systemu doręczeń elektronicznych.
Za taki czyn grozi do 5 lat więzienia – choć naszym zdaniem to skandalicznie niska kara za świadome pastwienie się nad bezbronnym zwierzęciem – czytamy w ich stanowisku.
Niezależnie od dalszych ustaleń śledczych i ostatecznej decyzji sądu, jedno jest pewne – obraz tego dramatycznego zdarzenia na długo pozostanie w pamięci wielu osób. To bolesne przypomnienie, jak ważna jest szybka reakcja, edukacja w zakresie empatii wobec zwierząt i egzekwowanie przepisów chroniących ich dobro. Społeczeństwo coraz częściej nie pozostaje obojętne i to daje nadzieję, że podobne akty przemocy będą spotykały się ze sprawiedliwą karą i stanowczą reakcją.
Sprawca został ZATRZYMANY! DIOZ apeluje
Kilka godzin temu DIOZ wydał nowe oświadczenie. Potwierdzono, że Gracjan S. to osoba z nagrania. Zatrzymano go wczoraj wieczorem, a dziś usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzęciem. Został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Gryfinie, gdzie może zostać wydany wniosek o tymczasowe aresztowanie.
Co szokuje jeszcze bardziej – tuż po tym, jak nagranie ujrzało światło dzienne, mężczyzna wrócił na miejsce zdarzenia, podszedł do kamery monitoringu i… wystawił do niej nagi tyłek. To miała być jego odpowiedź na cierpienie zwierzęcia. Brzmi absurdalnie? A jednak to prawda.
Jak informuje Pogotowie dla Zwierząt – zaraz po publikacji nagrania, mężczyzna… wrócił na miejsce przestępstwa, podszedł do kamery i wystawił do niej nagi tyłek. To miała być jego odpowiedź na cierpienie zwierzęcia – czytamy.
Ofiarą brutalnego ataku była suczka o imieniu Pitbullek. Pogotowie dla Zwierząt oraz policja odebrali psa właścicielowi i przekazali go do badań weterynaryjnych. Na szczęście, jak podaje DIOZ – nie ma złamań, ale są stłuczenia, zaczerwienienia i ból. Pies dochodzi do siebie.
Suczkę o imieniu Pitbullek, właściciel przekazał na oględziny policji i Pogotowiu dla Zwierząt. Już została przebadana przez lekarza weterynarii. Na szczęście – nie ma złamań, ale są widoczne obrażenia: zaczerwienienia i stłuczenia. Mimo wszystko – pies dochodzi do siebie – napisał DIOZ.
Takie wydarzenia budzą również pytania: co zrobić, gdy jesteśmy świadkami przemocy wobec zwierząt? Przede wszystkim – reagować! Zrobić zdjęcie, nagrać zdarzenie, wezwać policję lub zawiadomić lokalną organizację ochrony zwierząt.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie pojawił się na pogrzebie, ale napisał więcej niż tysiąc słów. Bartek Jędrzejak żegna Joannę Kołaczkowską



Autor: SJ
news
Sylwia Bomba odsłoniła brzuch na Instagramie. Fani nie dowierzają
Sylwia Bomba znów znalazła się w centrum uwagi, ale tym razem nie chodzi o telewizyjny projekt czy kolejną stylizację. Celebrytka postanowiła pokazać coś, czego zwykle gwiazdy unikają i wywołała prawdziwą burzę w sieci. Jej szczere słowa zaskoczyły fanów. Dowiedz się więcej i zobacz zdjęcia!
Sylwia Bomba to postać, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Największą popularność przyniósł jej udział w programie „Gogglebox. Przed telewizorem”, gdzie jej naturalność i bezpośrednie komentarze szybko stały się znakiem rozpoznawczym formatu. Z czasem pojawiła się także w „Nasi w mundurach”, „Orzeł czy reszka” oraz „99 gra o wszystko. VIP”, udowadniając, że potrafi odnaleźć się w różnych telewizyjnych konwencjach i nie boi się nowych wyzwań.
Jej obecność w mediach nie była przypadkowa ani krótkotrwała. Kolejnym ważnym krokiem w karierze był udział w „Tańcu z Gwiazdami”, który znacząco wpłynął na jej wizerunek. To właśnie wtedy Sylwia Bomba przestała być postrzegana wyłącznie jako uczestniczka programu rozrywkowego, a zaczęła funkcjonować jako pełnoprawna celebrytka.
Z biegiem czasu gwiazda bardzo świadomie przeniosła swoją aktywność do internetu. Media społecznościowe stały się dla niej miejscem, w którym nie tylko utrzymuje relację z fanami, ale także konsekwentnie buduje swoją markę. Publikuje tam fragmenty życia prywatnego, relacje z podróży i codzienne chwile, które dla wielu obserwatorów wyglądają jak idealna rzeczywistość.
POLECAMY: Iwona Pavlović skrywała to przez lata. Zaskoczeni?
Sylwia Bomba pokazała brzuch na Instagramie
Obecnie Sylwia Bomba przebywa na zagranicznych wakacjach, gdzie – jak sama przyznaje – stara się prowadzić zdrowy tryb życia. Jednak nawet tam nie wszystko poszło zgodnie z planem. Okazuje się, że lokalna kuchnia, mimo że uznawana za zdrową, okazała się dla niej zbyt ciężka.
Celebrytka postanowiła pokazać fanom coś bardzo osobistego – swój brzuch po kilku dniach jedzenia. W relacji na Instagramie nie ukrywała zaskoczenia tym, jak jej organizm zareagował na zmianę diety. To szczere wyznanie szybko przyciągnęło uwagę internautów i wywołało lawinę komentarzy.
Jak sama przyznała:
“Chciałam wam pokazać, jak wygląda mój brzuch po trzech dniach jedzenia. W ogóle nie jadłam jakichś niezdrowych rzeczy: jadłam fetę, jadłam warzywa, jadłam tzatziki, czyli laktozę, gyrosa. No i teraz tydzień powrotu do zdrowia” – mówiła na InstaStories.
Na tym jednak nie poprzestała. Na nagraniu dodała również:
„Nie, nie jestem w ciąży. Jadłam fetę i tzatziki, Moje jelita zaraz eksplodują” – czytamy.
To wyznanie odbiło się szerokim echem, bo Sylwia Bomba pokazała coś, czego wiele gwiazd unika – naturalność i brak idealizacji własnego ciała. W świecie filtrów i perfekcyjnych zdjęć takie podejście wciąż budzi ogromne emocje.
Warto przypomnieć, że celebrytka już wcześniej przeszła ogromną przemianę. W przeszłości zmagała się z kompleksami dotyczącymi sylwetki, które wynikały z trudnych doświadczeń z młodości. Zdecydowała się jednak na zmianę stylu życia, przeszła na dietę i schudła, osiągając wagę około 60 kilogramów.
Dzisiejsza Sylwia Bomba to osoba świadoma swojego ciała i otwarcie mówiąca o jego reakcjach. Jej ostatnie wyznanie pokazuje, że nawet osoby dbające o dietę mogą zmagać się z problemami, które dla wielu są codziennością, ale rzadko pojawiają się w przestrzeni publicznej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda nową jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”? Widzowie już odliczają
Śledzicie Sylwię Bombę w social mediach? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Młody artysta, wielkie serce. WonerS na gali Boxing Challenge w szczytnym celu
W świecie zdominowanym przez szybkie zasięgi, kontrowersje i chwilową popularność, coraz rzadziej mówi się o młodych ludziach, którzy swoją postawą realnie inspirują innych. Jednym z takich wyjątków jest Szymon Woner, szerzej znany jako WonerS. Zaledwie 17-letni artysta, który wylansował taki hity jak „Baby”, „Daj mi serce” czy „Góralski Weekend” udowadnia, że sukces muzyczny można łączyć z wrażliwością społeczną i autentycznym zaangażowaniem w pomoc innym.
Mimo napiętego grafiku i licznych koncertów, WonerS znalazł czas, by wziąć udział w charytatywnej gali boksu organizowanej przez Fundację Cancer Fighters. Wydarzenie, które odbyło się we Wrocławiu, rodzinnym mieście artysty i miało na celu wsparcie osób zmagających się z chorobami nowotworowymi. Tegoroczna edycja gali Boxing Challenge zgromadziła wielu uczestników i widzów, ale obecność młodego artysty była szczególnie zauważalna. Nie pojawił się tam jedynie jako gość – aktywnie wsparł inicjatywę, dokładając swoją własną „cegiełkę”. Jak sam podkreślił w mediach społecznościowych:
„Wczoraj zameldowałem się na gali @boxing.challenge @fundacja_cancerfighters. A ja wraz ze sklepem WONERS.PL i albumem CIEPŁO ZIMNO byłem sponsorem @trenerka.medyczna Piękna walka i gratki wygranej”.
Do wpisu dołączył zdjęcie z zawodniczką Klaudią Lampą, której kibicował podczas walki. Gest wsparcia, zarówno finansowego, jak i medialnego, pokazuje, że młody artysta doskonale rozumie siłę swojej popularności. W czasach, gdy wielu młodych ludzi szuka wzorców wśród tzw. „patocelebrytów”, postawa WonerS-a wyróżnia się na tle współczesnej popkultury. Zamiast skupiać się wyłącznie na własnej karierze, angażuje się w akcje charytatywne i realnie wspiera potrzebujących. Wcześniej wspierał, m.in. wrocławski „Przylądek Nadziei”. To szczególnie imponujące, biorąc pod uwagę jego wiek.
POLECAMY: WonerS i legendy FC Barcelona odwiedzili Przylądek Nadziei – nie zabrakło wielkich emocji
WonerS przykładem dla młodzieży!
Historia Szymona Wonera to dowód na to, że młode pokolenie ma ogromny potencjał, by zmieniać świat na lepsze. Jego działania pokazują, że sukces i empatia mogą iść w parze, a nawet najmniejszy gest może mieć wielkie znaczenie.
WonerS dynamicznie rozwija swoją karierę muzyczną, która w ostatnich miesiącach nabrała imponującego tempa. Gwiazdor regularnie wydaje nowe single i teledyski, które zdobywają setki tysięcy, a nawet miliony odsłon w sieci. Utwory takie jak „Choć dam Ci znak” czy jego wspólny projekt z Kordianem – „Góralski weekend” szybko zyskały dużą popularność wśród słuchaczy, bijąc rekordy wyświetleń i umacniając jego pozycję na polskiej scenie muzycznej.
WonerS ma na koncie także debiutancki album „MELOPOP”, który ukazał się w 2025 roku, a jego koncertowy grafik wciąż się zapełnia. Artysta gra występ za występem, przyciągając coraz większą publiczność. Co więcej, jego najnowsze produkcje, jak emocjonalny teledysk „Zanim odejdziesz”, pokazują, że nie boi się rozwijać stylistycznie i sięgać po bardziej dojrzałe brzmienia i emocje. WonerS zapowiada również swój kolejny album, pt. „Ciepło Zimno”, który można nabyć w przedsprzedaży na stronie www.woners.pl




Tekst: SM
Fot. Archiwum prywatne WonerS
news
Tak świętowano jubileusz serialu „Lombard. Życie pod zastaw”. Oglądacie?
Serial „Lombard. Życie pod zastaw” osiągnął właśnie imponujący kamień milowy – 1000. odcinek. Produkcja TV Puls, która od prawie dekady wciąga widzów w codzienne perypetie bohaterów lombardu Kazimierza Barskiego, jest jednym z największych hitów stacji. Przez lata próbowano wprowadzać różne nowe seriale, testowano pomysły, jednak to właśnie „Lombard” od początku cieszy się niesłabnącą popularnością. Dowiedz się więcej o wielkim jubileuszu!
Od pierwszego klapsa w 2017 roku plan lombardu wrocławskiego stał się miejscem kultowym – nie tylko dla fanów serialu, ale też turystów z całej Polski. Miłośnicy produkcji przyjeżdżają, by zrobić zdjęcie z bohaterami i poczuć atmosferę miejsca, które na ekranie ożywa dzięki dramatom, komizmowi i codziennym zaskoczeniom. Jak mówi Henryk Gołębiewski:
“To wielka przygoda nie tylko dla mojego bohatera – Ziutka, ale także dla mnie. Ziutek skradł szklany ekran! Trzeba się z tego cieszyć, bo to nie jest takie oczywiste w tej pracy. To wielka zasługa widzów, którzy oglądają serial i doceniają naszą pracę na przestrzeni lat” – mówi Henryk Gołębiewski.
Do popularności serialu przyczyniają się także umiejętnie wprowadzane nowe postacie. Każde pojawienie się bohatera jest testem dla widzów, którzy decydują, czy zostanie na stałe w świecie lombardu. Marek Siudym podkreśla:
“Cieszę się, że dołączyłem do obsady w czasie, gdy produkcja świętuje emisję 1000 odcinka. To świadczy o tym, że serial wpisał się w oczekiwania widzów i co tu dużo mówić – odniósł sukces. Wolty i perypetie, burze i grzmoty, miłości i rozstania są na stałe wpisane w scenariusz serialu codziennego, ale kiedy pojawia się nowy bohater to jego być albo nie być na ekranie. To jak Edward został skrojony na tych pierwszych stronach tekstu oddaje potem barometr uczuć widzów. Wiem, że w przypadku “Lombardu” tworzą zaangażowaną społeczność” – wyznał.
Jubileuszowy odcinek był także okazją do świętowania relacji między aktorami i ekipą. Zbigniew Buczkowski, od lat wcielający się w Kazimierza, mówi:
“Jestem wdzięczny i wzruszony. Traktuję ekipę – jak rodzinę. Każdy zna swoje miejsce, wie co robić, ale ja zawsze staram się pomóc, wesprzeć, zaopiekować się. Jak mamy zdjęcia w sobotę czy niedzielę, to cisnę, żebyśmy skończyli szybciej, żeby ludzie mogli pójść do domu, bo przecież każdy z nas ma własne rodziny, bliskich, pasje i ważne daty w kalendarzu. Nasza serialowa rodzina dziś świętuje 1000 odcinków produkcji, która odniosła sukces i 10 lat serialowego biznesu Kazimierza. W lombardzie stawili się niemal wszyscy pracownicy, byli, obecni, przyjaciele. To wiele mówi o Kazimierzu, jako szefie” – wspominał Buczkowski.
POLECAMY: Tak głosowali w 5. odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Nie brakuje zaskoczeń
“Lombard. Życie pod zastaw” największy hit TV Puls
Sukces produkcji to także zasługa kilkuset statystów oraz aktorów drugoplanowych, którzy przez lata uzupełniali świat lombardu. Wśród nich są m.in. Małgorzata Szeptycka, Teodor Gonera, Sylwester Maciejewski, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, Michał Chorosiński, Dominik Dąbrowski, Marcin Borchardt i Emilia Walus. Ich wkład sprawił, że widzowie czuli, że każdy kąt lombardu żyje własnym życiem.
Popularność „Lombardu” potwierdzają także nagrody. Serial zdobył pięć Telekamer „Tele Tygodnia”, w tym Złotą, oraz wyróżnienie na 25-lecie Plebiscytu. Produkcja przyciągała również gwiazdy gościnne, które wnosiły humor i świeżą energię. Widzowie mogli oglądać m.in. Julię Szeremetę, Jana Tomaszewskiego, DJ Wikę, Zespół Pectus, Ewę Brodnicką, Pawła Nastulę, Katarzynę Pakosińską, Radka Liszewskiego, Zenona Martyniuka, Bogdana Kalusa czy Wandę Kwietniewską.
Jubileuszowy odcinek, którego emisja przewidziana jest na 11 maja o 19:00 w TV Puls, to idealna okazja, by przypomnieć sobie tysiące historii, emocji i przygód, które sprawiły, że „Lombard” stał się jednym z najważniejszych i najpopularniejszych seriali w polskiej telewizji. Produkcja udowadnia, że mimo prób tworzenia nowych formatów w stacji, to właśnie ona od dekady króluje w sercach widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda nową jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”? Widzowie już odliczają
Lubicie oglądać “Lombard. Życie pod zastaw” w TV Puls? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!













Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska: NATSU niesłusznie ODPADŁA z “Tańca z Gwiazdami”? Zrobiła POSTĘP!
Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska: NATSU niesłusznie ODPADŁA z TzG? Zrobiła POSTĘP!
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie uwierzysz, co usłyszała Justyna Steczkowska od lekarza
-
news4 dni temu„Farma”: Burza wybuchnie na oczach widzów. Co wydarzy się w 30. odcinku?
-
moda2 dni temuTłumy celebrytów na widowni „Tańca z Gwiazdami”. Kto przyciągnął spojrzenia?
-
news4 dni temu„Dzień Dobry TVN” znika z anteny? Widzowie będą zaskoczeni
-
moda4 dni temuTo naprawdę Cleo? Fani przecierają oczy po tej metamorfozie
-
news2 dni temuDoda ujawnia intymne szczegóły z młodości. Wiedzieliście o tym?
-
showbiz2 dni temuDwie pary odpadły z „Tańca z Gwiazdami”. Zaskoczeni?
-
showbiz3 dni temuTYLKO U NAS: Ewa Suarez zdradza sekrety „Farmy”. Powstanie wersja z gwiazdami?
-
showbiz4 dni temuJustyna Steczkowska zalała się łzami. To wyznanie poruszy każdego

Dodaj komentarz