news
Zmiany w „The Voice Kids”. Do programu dołącza NOWA trenerka
W „The Voice Kids” szykuje się kolejna wielka rewolucja. Po zmianie całego składu trenerów produkcja ponownie zamierza mocno zaskoczyć widzów, a właśnie poznaliśmy nazwisko jednej z nowych gwiazd programu. Ma zaledwie 18 lat, a już zasiądzie w trenerskim fotelu. Dowiedz się więcej już teraz!
„The Voice Kids” od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych programów muzycznych dla dzieci w Polsce. To właśnie z tego formatu wywodzą się takie gwiazdy jak Viki Gabor, Sara James, Roksana Węgiel, Kuba Szmajkowski czy Marcin Maciejczak. Dla wielu młodych wokalistów udział w programie był pierwszym poważnym krokiem w stronę profesjonalnej kariery i szansą na rozpoczęcie muzycznej przygody na dużą skalę.
Przez osiem edycji jednym z najważniejszych elementów programu byli Tomson i Baron, którzy stworzyli jeden z najbardziej charakterystycznych duetów trenerskich w polskiej telewizji. W ostatnich sezonach dołączyła do nich również Natasza Urbańska. Wspólna energia całej trójki, poczucie humoru i świetny kontakt z młodymi uczestnikami sprawiły, że trenerzy szybko zdobyli sympatię publiczności.
Duża zmiana nastąpiła przed dziewiątą edycją. Produkcja zdecydowała się na całkowitą roszadę w składzie trenerów, żegnając po ośmiu sezonach Tomsona i Barona, a także Nataszę Urbańską. Decyzja wywołała sporo emocji wśród fanów, dla których odejście popularnego duetu oznaczało zakończenie ważnego etapu w historii programu. Jedyną trenerką, która zachowała swoje miejsce, była Cleo, związana z formatem od drugiej edycji.
Do Cleo w dziewiątej odsłonie dołączyli Blanka oraz Tribbs. Produkcja postawiła tym samym na młodsze pokolenie artystów, ich znajomość współczesnej sceny muzycznej oraz świeże spojrzenie na pracę z najmłodszymi uczestnikami. Nowy skład miał odświeżyć program i pokazać „The Voice Kids” z nieco innej strony.
POLECAMY: Ania Wyszkoni zaatakowana na scenie. Wszystko nagrały kamery [WIDEO]
Rewolucja w nowej edycji “The Voice Kids”
Wygląda jednak na to, że kolejna edycja ponownie przyniesie ogromne zmiany. Lada moment rozpoczną się nagrania nowej serii, którą widzowie będą mogli oglądać od stycznia 2027 roku na antenie TVP2. Nasz portal PrzeAmbitni.pl jako pierwszy informował, że w nadchodzącej edycji „The Voice Kids” mają pojawić się aż cztery fotele trenerskie. Tym samym polska wersja programu upodobni się do wielu zagranicznych odsłon formatu, w których o młode talenty rywalizuje czworo trenerów.
To jednak nie koniec niespodzianek. Według wstępnych doniesień w składzie trenerów ma dojść do kolejnej roszady, a po przerwie do programu mogą powrócić Tomson i Baron. Na razie nie wiadomo natomiast, jaka będzie przyszłość Cleo, Tribbsa i Blanki. Produkcja najwyraźniej nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a widzów czeka sporo zmian przed startem kolejnego sezonu.
Tymczasem właśnie poznaliśmy pierwszą nową trenerkę. Na antenie RMF FM w poniedziałkowy poranek ogłoszono, że w nowej edycji „The Voice Kids” w trenerskim fotelu zasiądzie Sara James. Dla młodej wokalistki będzie to wyjątkowy powrót do programu, tyle że tym razem znajdzie się po drugiej stronie – zamiast walczyć o uwagę trenerów, sama będzie decydowała, których uczestników chce zaprosić do swojej drużyny.
„To jest dla mnie ogromne wyróżnienie. Mam tyle w sobie emocji, z tego co czytałam, jestem najmłodszą trenerką na świecie. Dziękuję bardzo, jestem bardzo wdzięczna. Nie mogę się doczekać aż poznam tych utalentowanych ludzi. To, że są ode mnie niewiele młodsi może być na plus i spowodować, że nasza przelota będzie jeszcze mocniejsza. A to, że byłam uczestniczką tego programu, wiem jaki to jest stres, pamiętam te emocje, więc wydaje mi się, że będzie mi się nawet trochę łatwiej komunikować” – wyznała zwyciężczyni 4 edycji.
Wybór Sary James jest o tyle wyjątkowy, że wokalistka sama doskonale zna emocje towarzyszące uczestnikom „The Voice Kids”. W czwartej edycji programu stanęła po drugiej stronie trenerskich foteli jako młoda uczestniczka, a dziś wraca już jako jedna z osób podejmujących najważniejsze decyzje dotyczące młodych talentów. Sama podkreśla, że właśnie własne doświadczenia mogą pomóc jej lepiej zrozumieć stres, presję i emocje, z którymi mierzą się uczestnicy.
Sara James ma obecnie 18 lat, co – zgodnie z ogłoszeniem – czyni ją najmłodszą trenerką w historii światowej wersji formatu. Jej nominacja jest więc wydarzeniem bez precedensu, a jednocześnie symbolicznym pokazaniem, jak szybko można przejść drogę od uczestniczki programu do osoby siedzącej w trenerskim fotelu.
Już wkrótce przekonamy się, jak poradzi sobie w nowej roli i czy jej młody wiek okaże się atutem w pracy z uczestnikami. Jedno jest pewne – nowa edycja „The Voice Kids” zapowiada się wyjątkowo, a powrót Tomsona i Barona, cztery trenerskie fotele oraz Sara James wśród trenerów mogą całkowicie zmienić oblicze programu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim szuka pracownika. Taką stawkę oferuje za kilka godzin pracy
Cieszycie się z dołączenia Sary James do “The Voice Kids”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
news
Ania Wyszkoni zaatakowana na scenie. Wszystko nagrały kamery [WIDEO]
Ania Wyszkoni przeżyła podczas ostatniego koncertu moment, którego z pewnością nie planowała. Wokalistka występowała przed publicznością, gdy nagle na scenie pojawiła się nieproszona kobieta. Doszło do zaskakującej sytuacji, a nagranie zdarzenia trafiło już do sieci. Dowiedz się więcej!
Ania Wyszkoni ma tego lata wyjątkowo dużo powodów do świętowania. Wokalistka obchodzi 30-lecie działalności artystycznej i pozostaje bardzo aktywna koncertowo, spotykając się z fanami w kolejnych częściach Polski. Podczas jednego z ostatnich występów spokojny przebieg wieczoru został jednak niespodziewanie zakłócony.
15 sierpnia Anna Wyszkoni była jedną z gwiazd XXIV Festiwalu Gwiazd Sportu w Dziwnowie. Jej koncert zaplanowano na późny wieczór, po całym dniu wydarzeń, spotkań ze sportowcami oraz występów innych artystów. Wszystko przebiegało zgodnie z planem, aż w pewnym momencie uwaga publiczności skupiła się na czymś zupełnie innym niż muzyka.
Na scenie niespodziewanie pojawiła się kobieta z publiczności. Nieproszona uczestniczka przedostała się w kierunku Ani Wyszkoni, a jej zachowanie wymagało ostatecznie interwencji osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo wydarzenia. Cała sytuacja rozegrała się bardzo szybko i z pewnością nie była elementem przygotowanego wcześniej koncertu.
POLECAMY: Skolim szuka pracownika. Taką stawkę oferuje za kilka godzin pracy
Z dostępnego nagrania wynika, że kobieta podeszła do wokalistki, po czym ją objęła. Na tym jednak nie poprzestała. Chwilę później niespodziewanie pocałowała Anię Wyszkoni w policzek. Wszystko odbyło się w obecności publiczności, która mogła obserwować całe zdarzenie zaledwie z kilku metrów.
Na nagraniu widać również reakcję samej artystki. Ania Wyszkoni początkowo odpowiedziała na uścisk kobiety, jednak po chwili zaczęła spokojnie się od niej odsuwać. Nie zdecydowała się na gwałtowną reakcję i pozwoliła, aby sytuacją zajęły się osoby odpowiedzialne za ochronę koncertu.
Dopiero wtedy na scenie pojawili się pracownicy zabezpieczający wydarzenie. Kobieta została oddzielona od Ani Wyszkoni, a następnie wyprowadzona ze sceny. Interwencja zakończyła nieplanowane spotkanie, a wokalistka mogła kontynuować swój występ. Zdarzenie nie doprowadziło do dalszych zakłóceń podczas koncertu.
Choć sytuacja trwała zaledwie chwilę, nagranie bardzo szybko zaczęło krążyć w internecie. Internauci zwracali uwagę przede wszystkim na fakt, że kobiecie udało się przedostać na scenę i znaleźć bezpośrednio obok artystki. W komentarzach pojawiły się również pytania o skuteczność zabezpieczenia imprezy.
„Ochrona to jakiś żart; Ochrona do zwolnienia; Jak ochrona pilnuje?; To już jest przesada żeby wtargnąć artyście na scenę; Nie można czuć się bezpiecznym na tego typu koncertach widać, zatrudniają nieudaczników” – pisali internauci pod jednym z nagrań.
Sytuacje, w których publiczność próbuje przedostać się na scenę, zawsze budzą szczególne emocje, ponieważ artysta może w takiej chwili nie wiedzieć, jakie zamiary ma osoba znajdująca się obok niego. W przypadku Ani Wyszkoni wszystko zakończyło się bez poważniejszych konsekwencji, a sama wokalistka po interwencji ochrony wróciła do wykonywania swoich utworów.
Tegoroczne lato jest dla Ani Wyszkoni szczególne nie tylko ze względu na liczne koncerty, ale również obchodzone przez nią 30-lecie działalności artystycznej. Wokalistka pozostaje w świetnej formie koncertowej i regularnie spotyka się z publicznością. Tym razem jednak to nie sam występ, lecz niespodziewane wtargnięcie na scenę stało się jednym z najbardziej komentowanych momentów wieczoru. Nagranie nadal krąży po sieci, a internauci dyskutują przede wszystkim o tym, jak w przyszłości można skuteczniej zadbać o bezpieczeństwo artystów podczas koncertów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Julia Wieniawa u boku Andrei Bocellego. Ten występ przejdzie do historii?
Co uważacie o zachowaniu ochrony? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!
@grykaszoaus gruba akcja w dziwnowie, #news #aniawyszkoni #atak #psychofanka ♬ oryginalny dźwięk – barkihandlarki




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Skolim szuka pracownika. Taką stawkę oferuje za kilka godzin pracy
Skolim po raz kolejny zaskoczył pomysłem na biznes. „Król Latino” opublikował nietypowe ogłoszenie, w którym poszukuje osoby do pracy na plaży we Władysławowie. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie charakter obowiązków i kwota, jaką można zarobić w ciągu jednego dnia. Dowiedz się więcej!
Skolim, czyli Konrad Skolimowski, od kilku lat należy do grona najpopularniejszych wykonawców muzyki tanecznej w Polsce. Artysta, którego fani nazywają „królem latino”, regularnie pojawia się na listach przebojów, a jego koncerty i teledyski cieszą się ogromną popularnością. Wokalista nie ogranicza się jednak wyłącznie do muzyki – równolegle rozwija kolejne biznesowe przedsięwzięcia.
Lista projektów Konrada Skolimowskiego w ostatnich miesiącach mocno się rozrosła. Artysta angażuje się m.in. w produkcję perfum, autorskie produkty spożywcze, bieliznę czy napoje bezalkoholowe. „Król Latino” coraz wyraźniej buduje więc markę wykraczającą poza działalność sceniczną, a kolejne pomysły wymagają odpowiedniego zaplecza.
Tym razem Skolim postanowił poszukać pracownika, ale oferta zdecydowanie odbiega od typowych ogłoszeń o pracę. Na jednej z facebookowych grup pojawiło się ogłoszenie dotyczące osoby, która miałaby wykonywać konkretne zadania podczas letniej akcji we Władysławowie. Sam artysta zdradził również, ile można za tę pracę otrzymać.
Co ciekawe, wśród wymagań nie znalazły się wieloletnie doświadczenie czy rozbudowane CV. Skolim postawił przede wszystkim na osoby, które mają talent taneczny i dobrze czują się podczas zabawy. To właśnie taniec i energia mają być jednymi z najważniejszych elementów pracy, co idealnie wpisuje się w charakter działalności „Króla Latino”.
POLECAMY: Julia Wieniawa u boku Andrei Bocellego. Ten występ przejdzie do historii?
Ile można zarobić pracując u Skolima?
Największe zainteresowanie wzbudziła jednak oczywiście kwestia wynagrodzenia. Zgodnie z ogłoszeniem osoba zatrudniona przez Skolima może liczyć na 550–600 złotych za jeden dzień pracy. Nie chodzi przy tym o typową, wielogodzinną zmianę. W ogłoszeniu wskazano, że praca ma trwać około pięciu–sześciu godzin.
Miejsce wykonywania obowiązków również jest dość nietypowe. Wszystko ma odbywać się na plaży we Władysławowie, czyli jednym z najpopularniejszych wakacyjnych kurortów nad Bałtykiem. Zamiast biura, sklepu czy magazynu na pracownika czeka więc nadmorska sceneria i kilka godzin spędzonych w atmosferze letniej zabawy.
Zakres obowiązków również może zaskakiwać. Osoba, która zdecyduje się na współpracę, ma przede wszystkim bawić się na plaży oraz promować „produkt promocyjny”. Samo określenie jest dość tajemnicze, choć można przypuszczać, że chodzi o jeden z produktów związanych z biznesową działalnością Skolima.
W ofercie znalazł się również konkretny wymóg formalny. Kandydat powinien posiadać aktualną książeczkę sanepidowską. Poza tym najważniejsze mają być wspomniany talent taneczny, pozytywna energia i gotowość do aktywnego uczestniczenia w akcji promocyjnej.
Nietypowa oferta szybko przyciągnęła uwagę internautów. Dla jednych perspektywa zarobienia kilkuset złotych za kilka godzin spędzonych na plaży może brzmieć jak wyjątkowo atrakcyjna propozycja, inni z pewnością będą zastanawiać się nad szczegółami takiej pracy i charakterem promowanego produktu. Jedno jest pewne – Skolim po raz kolejny pokazał, że jego działalność zdecydowanie wykracza poza scenę.
„Król Latino” nie zwalnia więc tempa i konsekwentnie rozwija kolejne pomysły. Tym razem zamiast szukać kolejnego hitu muzycznego, poszukuje osoby, która pomoże mu w wakacyjnej akcji promocyjnej. A oferta 550–600 złotych za około pięć–sześć godzin pracy na plaży z pewnością może przyciągnąć niejednego chętnego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Katarzyna Cichopek szykuje NOWY projekt? Do sieci trafiło zdjęcie
Lubicie Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!















Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Julia Wieniawa u boku Andrei Bocellego. Ten występ przejdzie do historii?
To był wieczór, który na długo pozostanie w pamięci publiczności. Andrea Bocelli po raz pierwszy wystąpił na gdańskim stadionie, a jego koncert stał się kolejnym wyjątkowym rozdziałem w historii występów włoskiego tenora w Polsce. Na scenie nie zabrakło wielkich przebojów, gwiazdorskich gości i muzycznych niespodzianek. Dowiedz się więcej!
Andrea Bocelli po raz kolejny zachwycił polską publiczność, tym razem debiutując na Polsat Plus Arenie Gdańsk. Włoski tenor może pochwalić się wyjątkowym osiągnięciem – jako pierwszy międzynarodowy artysta wystąpił na wszystkich największych stadionach w Polsce. Po koncertach w Warszawie, Chorzowie, Wrocławiu i Poznaniu przyszedł czas na Gdańsk, który tym samym dołączył do wyjątkowej stadionowej „korony” artysty.
Co ciekawe, wcześniej żadna inna światowa gwiazda nie dokonała tego na polskich stadionach. Na tej wyjątkowej liście nie znaleźli się nawet tak wielcy wykonawcy jak Metallica, Guns N’ Roses czy Ed Sheeran. Koncert w Gdańsku miał więc dla Andrei Bocellego szczególne znaczenie. Tym bardziej że przygotowany repertuar zawierał również utwory, których tenor wcześniej podczas swoich występów w Polsce nie prezentował.
Wieczór rozpoczął się od klasyki. Publiczność usłyszała fragmenty znanych oper, w tym „Trubadura”, „Rigoletto”, „Traviaty” oraz „Cyrulika Sewilskiego”. Nie zabrakło również klasycznych pieśni i utworów instrumentalnych. Ogromne wrażenie zrobiło wykonanie monumentalnego „O Fortuna” z Carmina Burana, za które odpowiadały Orkiestra Akademii Beethovenowskiej oraz Akademicki Chór Uniwersytetu Morskiego w Gdyni.
Pierwsza część koncertu pozwoliła w pełni wybrzmieć charakterystycznemu głosowi Bocellego. Potężne brzmienie orkiestry, chór oraz znakomici soliści stworzyli widowisko, które zdecydowanie wykraczało poza standardowy koncert stadionowy. Muzyka klasyczna w połączeniu z ogromną przestrzenią gdańskiego obiektu zrobiła na publiczności ogromne wrażenie.
POLECAMY: Katarzyna Cichopek szykuje NOWY projekt? Do sieci trafiło zdjęcie
Julia Wieniawa gościnią specjalną na koncercie w Gdańsku
Druga część wieczoru miała już bardziej różnorodny charakter i w dużej mierze nawiązywała do jubileuszu albumu „Romanza”. W tym roku mija 30 lat od premiery przełomowej płyty Andrei Bocellego, która sprzedała się w około 20 milionach egzemplarzy i przez wiele tygodni zajmowała czołowe miejsca list sprzedaży w Europie, Ameryce Łacińskiej, a także w Polsce. To właśnie ten album stał się jednym z najważniejszych punktów w karierze włoskiego tenora.
W Gdańsku zabrzmiały m.in. „Il Mare Calmo della Sera”, „Vivere”, „Caruso” oraz oczywiście „Romanza”. Repertuar nie ograniczył się jednak wyłącznie do największych przebojów artysty. W drugiej części koncertu pojawiły się również tematy filmowe znane z włoskich westernów oraz fragmenty „West Side Story”. Dzięki temu blisko dwie i pół godziny muzyki miały bardzo różnorodny charakter.
Ważną częścią widowiska byli także artyści zaproszeni przez Maestro. Na scenie pojawili się m.in. sopranistka Serena Gamberoni, baryton Roberto de Candia, flecista Andrea Griminelli oraz wokalistka jazz-popowa Cecilia Sordoni. Szczególną uwagę polskiej publiczności przyciągnęła jednak Julia Wieniawa, która wystąpiła u boku włoskiego tenora jako gość specjalny.
To właśnie na ten duet wielu widzów czekało najbardziej. Julia Wieniawa jeszcze przed koncertem wielokrotnie podkreślała, że możliwość wspólnego występu z Andreą Bocellim jest dla niej spełnieniem artystycznych marzeń i ogromnym wyróżnieniem. W Gdańsku artyści wykonali „Canto della Terra”, jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów w repertuarze Maestro. Ich wspólne wykonanie spotkało się z bardzo ciepłą reakcją publiczności, a polska wokalistka zebrała wiele pozytywnych komentarzy.
Za prowadzenie koncertu odpowiadał Marcello Rota, a na scenie oprócz solistów pojawili się muzycy Orkiestry Akademii Beethovenowskiej, Akademicki Chór Uniwersytetu Morskiego w Gdyni oraz tancerze. Całość trwała blisko dwie i pół godziny i połączyła najbardziej znane kompozycje operowe z utworami, które przez trzy dekady budowały międzynarodową pozycję Andrei Bocellego.
“Każdy koncert Andrei Bocellego w Polsce ma dla nas wyjątkowe znaczenie, ale debiut Maestro na Polsat Plus Arenie Gdańsk był szczególnym momentem. Tym występem zamknęliśmy wyjątkową stadionową mapę jego koncertów – od Warszawy, przez Poznań, Chorzów i Wrocław, aż po Gdańsk. Cieszymy się, że mogliśmy zaprosić publiczność na wieczór, który połączył niezwykłą muzykę, znakomitych artystów i jubileuszowy repertuar związany z albumem „Romanza”. Przed nami druga odsłona tegorocznych koncertów w Polsce – już w tę niedzielę, na PGE Narodowym. Serdecznie zapraszam, naprawdę warto zobaczyć ten występ na żywo” – mówi Janusz Stefański z Prestige MJM.
Gdański koncert stał się więc nie tylko wyjątkowym muzycznym wydarzeniem, ale również symbolicznym zwieńczeniem stadionowej trasy Andrei Bocellego po Polsce. Po występach w największych miastach kraju włoski tenor dopisał do swojej listy także Gdańsk. Jednak polska przygoda artysty w tym roku jeszcze się nie kończy – już dziś publiczność będzie miała okazję ponownie usłyszeć Maestro na PGE Narodowym w Warszawie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sylwia Bomba ponownie zabrała głos ws. rozstania z Grzegorzem Collinsem. To KONIEC?
Cenicie twórczość Andrei Bocellego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!















Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Sylwia Bomba ponownie zabrała głos ws. rozstania z Collinsem. To KONIEC?
Jeszcze niedawno tworzyli jedną z najbardziej obserwowanych par polskiego show-biznesu. Teraz Sylwia Bomba ponownie zabrała głos w sprawie rozstania z Grzegorzem Collinsem i odpowiedziała na pytanie, które od kilku dni zadawali jej fani. Jej słowa nie pozostawiają większych wątpliwości. Dowiedz się więcej!
Sylwia Bomba i Grzegorz Collins przez wiele miesięcy uchodzili za jedną z najbardziej zgodnych par polskiego show-biznesu. Wspólne podróże, rodzinne chwile oraz udział w telewizyjnych projektach sprawiały, że ich relacja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem internautów. Nic więc dziwnego, że wiadomość o ich rozstaniu wywołała wśród fanów spore poruszenie.
Choć para oficjalnie zaczęła pojawiać się razem jesienią 2023 roku, sami zainteresowani przyznawali, że poznali się znacznie wcześniej. Przez pewien czas konsekwentnie chronili swoją prywatność, zanim zdecydowali się opowiedzieć publicznie o swoim związku. Z czasem Grzegorz Collins stał się również ważną osobą w życiu córki Sylwii Bomby, Tosi.
Ich relacja rozwijała się także na oczach widzów. Grzegorz Collins pojawiał się u boku partnerki w programie „Gogglebox. Przed telewizorem”, a wspólnie wystąpili również w „Orzeł czy reszka?” oraz specjalnym odcinku serialu „Zajazd. Będzie się działo”. Wszystko wskazywało na to, że para ma przed sobą kolejne wspólne projekty i plany.
Kilka dni temu media obiegła jednak informacja o zakończeniu związku. Niedługo później Sylwia Bomba opublikowała obszerne oświadczenie, w którym podkreśliła, że decyzja została podjęta spokojnie i bez konfliktu. Gwiazda zaznaczyła również, że jej córka nadal ma bardzo dobry kontakt z byłym partnerem.
“Kochani! Rodzina dla mnie zawsze była najważniejsza. Kto mnie obserwuje, ten bardzo dobrze wie. Wiele pytań i trochę czasu upłynęło zanim byliśmy gotowi aby Wam powiedzieć: niestety ktoś nas uprzedził. Tak, to prawda. Nie jesteśmy już w tercecie, tylko w duecie. Od jakiegoś czasu. Nie doszukujcie się dram, bo ich nie ma. Czasem drogi ludzi się po prostu rozchodzą. Moje małe życie które stworzyłam jest bezpieczne i zaopiekowane. Tosia ma wspaniały kontakt z Grzegorzem i wszystko u nas dobrze. Uwierzcie, można się rozstać w spokoju, z klasą i bez prania brudów. Na Grzesia nie pozwolę powiedzieć złego słowa. Przeżyliśmy wspaniałe lata razem. Dziękuję za każdy moment i każdą lekcję. Dziękuję za morze wsparcia. Za każdy telefon wczoraj i wszystkie wiadomości. Tymczasem w duecie: ŚCISKAMY” – napisała kilka dni temu.
Po publikacji oświadczenia głos publicznie zabrał również Grzegorz Collins. Nasza reporterka serwisu PrzeAmbitni.pl spotkała go podczas premiery nowych perfum OVERDOSE marki ARMAF Club de Nuit Intense. Biznesmen został zapytany o kulisy rozstania z Sylwią Bombą i przyznał, że przez długi czas oboje próbowali utrzymać zakończenie związku w tajemnicy, licząc na to, że uda im się zachować prywatność.
“Długo [czyt. ukrywaliśmy]. To nie było kilka dni i chcieliśmy to zrobić po prostu jak najnormalniej się da, jak najmniej rozgłosu, ale to się nam kompletnie nie udało. Absolutnie żadne z nas nie lobowało do tego, żeby ten, żeby to było rozpisywane wszędzie. Nie podoba mi się bardzo przepisywanie niektórych portali, które po prostu przepisują rzeczy, które absolutnie nie mają nic związanego z rzeczywistością” – wyznał Grzegorz Collins.
Grzegorz Collins nie ukrywał, że rozstanie jest dla niego trudnym doświadczeniem. Jednocześnie bardzo stanowczo podkreślił, że nie wyobraża sobie, aby po zakończeniu związku jego relacje z Sylwią Bombą miały stać się złe. W swoich słowach nie szczędził byłej partnerce ciepłych słów i podkreślał, jak wiele jej zawdzięcza.
“Nie wyobrażam sobie mieć złych stosunków z Sylwią. Zawdzięczam jej bardzo dużo. Poświęciła mi bardzo dużo swojego życia. Otworzyła przede mną swój dom. Dała mi Tosię do wychowania, więc mogę mówić o niej tylko w samych superlatywach” – wyjaśnił.
POLECAMY: Sławomir nagle przemówił do Kajry. To powiedział jej na oczach publiczności
Sylwia Bomba ponownie komentuje rozstanie z Gregiem
Mimo tych deklaracji fani nadal mieli wiele pytań. Czy rozstanie rzeczywiście jest ostateczne? Czy para daje sobie jeszcze szansę? Wątpliwości postanowiła rozwiać sama Sylwia Bomba, która zorganizowała na Instagramie sesję pytań i odpowiedzi. Jedno z pytań dotyczyło właśnie tego, czy „naprawdę z Gregiem koniec”.
Tym razem odpowiedź Sylwii Bomby była wyjątkowo jednoznaczna.
“Tak. Naprawdę koniec. To nie jest żaden chwyt pod zasięgi ani nic z tych rzeczy. Pozostajemy w dobrych relacjach. Minęło już trochę czasu i uważam, że to była bardzo dobra, dojrzała decyzja” – napisała na Instagramie.
Tym samym gwiazda po raz kolejny potwierdziła, że związek z Grzegorzem Collinsem należy już do przeszłości.
Wygląda więc na to, że mimo rozstania Sylwia Bomba i Grzegorz Collins chcą zachować wzajemny szacunek i dobre relacje. Szczególnie ważne pozostaje dla nich dobro Tosi, która nadal utrzymuje kontakt z byłym partnerem mamy. Choć ich wspólna historia dobiegła końca, oboje podkreślają, że nie zamierzają publicznie prać brudów ani szukać winnego. Zamiast tego zdecydowali się zamknąć ten rozdział spokojnie i – jak sami przekonują – z klasą.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Ibisz traci posadę w Polsacie? Po 11 latach zapadła decyzja
Jesteście zaskoczeni tak miłym rozstaniem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuMarcin Prokop ma NOWĄ miłość? Tabloid ujawnia zaskakujące szczegóły
-
news4 dni temuTak Maria Prokop trafiła do Polsatu. Edward Miszczak rozwiał wszelkie wątpliwości
-
news2 dni temuKrupińska i Michałowski ujawnili nazwisko NOWEJ prowadzącej „Dzień dobry TVN”
-
news3 dni temuTVN ujawnił SEKRET nowej edycji „Azja Express”. Kiedy premiera?
-
news5 dni temuMaffashion nie wróci do długich włosów? Nagle wspomniała o ZWIĄZKU
-
news2 dni temuAgnieszka Kaczorowska pokazała zdjęcia z Włoch. Nie zabrakło ujęć w BIKINI
-
news2 dni temuSkolim odwołał występ na festiwalu Polsatu. Co się stało?
-
news2 dni temuAndrzej Piaseczny szykuje się do ŚLUBU? Nagle przemówił ze sceny

Dodaj komentarz