showbiz
Szokująca diagnoza uczestnika „Ślubu od pierwszego wejrzenia”! Adrian Szymaniak w dramatycznej walce o zdrowie
Uczestnik trzeciej edycji popularnego programu TVN „Ślub od pierwszego wejrzenia” nagle trafił do szpitala, a jego rodzina i fani przeżywają trudne chwile pełne niepewności. Co dokładnie dzieje się z Adrianem Szymaniakiem? Dowiedz się więcej już teraz!
„Ślub od pierwszego wejrzenia” to program, który niejednokrotnie wzbudza emocje, a jego uczestnicy decydują się na niezwykły krok – zawarcie małżeństwa z osobą, którą widzą po raz pierwszy. Eksperci dobierają pary, a widzowie śledzą ich losy od dnia ślubu, aż do decyzji o pozostaniu razem lub rozwodzie po miesiącu. Jednym z bohaterów trzeciej edycji był Adrian Szymaniak, który niespodziewanie trafił do szpitala, budząc ogromny niepokój wśród swoich bliskich i fanów.
14 lipca Adrian Szymaniak opublikował na Instagramie zdjęcie ze szpitala, informując o nagłej hospitalizacji. To, co miało być zwykłym weekendem, nagle zamieniło się w dramatyczne chwile niepewności. Żona Adriana podzieliła się z obserwatorami pełnym emocji wpisem:
To miał być zwykły weekend – skończył się niestety bardzo źle. Cały czas nie znamy przyczyn, czekamy z nadzieją na wyniki. Nie mogę nic więcej napisać, przesyłajcie tylko dobrą energię dla niego – informowała wówczas.
W mediach społecznościowych zaczęły lawinowo napływać wiadomości wsparcia. Zarówno fani, jak i osoby śledzące ich historię, z troską pytali o stan zdrowia Adriana, który wciąż przebywał w szpitalu pod okiem specjalistów.
Mnóstwo osób pyta o męża… nadal jest w szpitalu. Diagnostyka trwa, coś znaleźli, ale wciąż brakuje informacji co to. Dziś odwiedziliśmy go z dziećmi, było dużo przytulasów nie możemy się doczekać, aż wróci do domu – informowała.
POLECAMY: Rozpłakana Maja Hyży mówi wprost o swoim stanie zdrowia: “Czuję się bezradna”
Adrian Szymaniak wydał oświadczenia w sprawie zdrowia
Niedawno, bo w niedzielny wieczór pojawiły się pierwsze wyniki badań neurologicznych, które ujawniły nieprawidłowości w mózgu Adriana Szymaniaka. Sam zainteresowany podzielił się tym wyjątkowo trudnym dla niego doświadczeniem na Instagramie, pisząc:
Mija tydzień odkąd trafiłem do szpitala. To był jeden z najcięższych momentów w moim życiu – fizycznie i psychicznie. Nigdy wcześniej nie byłem hospitalizowany na poważnie, więc to dla mnie zupełnie nowa rzeczywistość – rozpoczął swój wpis na Instagramie.
Mimo ogromnego stresu i niepewności, Adrian Szymaniak nie zamierza się poddawać. W dłuższym wpisie podziękował swojej rodzinie za wsparcie i opiekę:
Dziękuję Wam z całego serca za setki wiadomości, dobre słowo i ogrom pozytywnej energii. Każda z nich dawała mi siłę – szczególnie w tych pierwszych, najtrudniejszych dniach na oddziale neurologii. Moja rodzina i niezastąpiona najwspanialsza żona stanęły na wysokości zadania aby mnie wspierać i zapewnić mi wszytko czego potrzebuje odwiedzając mnie nawet kilka razy dziennie, ale ogarnąć codzienność w której mnie zabrakło, Anita jestem z Ciebie dumny kochana i DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO – napisał.
Choroba, która zaatakowała mózg Adriana, wymaga jeszcze wielu badań i diagnozy, ale jedno jest pewne – sytuacja jest poważna i wymaga stałej obserwacji oraz leczenia. Mimo to, uczestnik „Ślubu od pierwszego wejrzenia” zapewnia:
Czuję się lepiej, ale nadal jestem w trakcie diagnozy. Coś już wiadomo, wiele zostało wykluczone, ale konkretnej odpowiedzi jeszcze brak. Jedno pewne – to, co lekarze znaleźli w moim mózgu, wymaga leczenia i obserwacji. I to właśnie trzyma mnie tu na dłużej – poinformował.
Wielki szacunek skierował również do całego zespołu neurologów opiekujących się nim w Szpitalu Rydygiera:
Wielki szacunek dla całego zespołu neurologii w Szpitalu Rydygiera – jesteście niesamowici. Dzięki Wam wiem, że jestem w dobrych rękach – czytamy.
W swoich słowach Adrian podkreślił, jak ważna jest psychika i siła wewnętrzna w walce z chorobą. To właśnie na tym aspekcie skupia się teraz najbardziej, by móc sprostać wyzwaniom, które go jeszcze czekają:
W każdym aspekcie życia najważniejsza jest psychika i na tym etapie właśnie o nią chcę zadbać najbardziej aby móc stawiacz czoła dalszym wyzwaniom jakie mnie czekają – zakończył wpis.
Historia Adriana Szymaniaka przypomina, jak kruche bywa zdrowie i jak ważne jest, by reagować na wszelkie niepokojące sygnały wysyłane przez organizm. Nagła hospitalizacja uczestnika popularnego programu telewizyjnego i ciągła walka o diagnozę to ostrzeżenie dla nas wszystkich – nie wolno lekceważyć swojego stanu zdrowia.
Warto pamiętać, że profilaktyka i regularne badania to klucz do wczesnego wykrywania poważnych schorzeń, które mogą rozwijać się niepostrzeżenie. Historia Adriana jest przestrogą i jednocześnie nadzieją, że dzięki wsparciu bliskich i nowoczesnej medycynie możliwa jest walka o zdrowie, nawet w najtrudniejszych momentach życia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Lewandowska zachwycona, TikToker oburzony – matcha od Sandry Kubickiej wywołuje skrajne emocje w sieci
Oglądacie “Ślub od pierwszego wejrzenia”? Dajcie znać na naszym Facebooku i Instagramie!




Autor: SJ
news
Rozłam w PiS. Jarosław Kaczyński przerwał milczenie ws. Morawieckiego
Prawo i Sprawiedliwość znalazło się w centrum jednego z największych kryzysów ostatnich lat. Jarosław Kaczyński potwierdził informacje, które od kilku dni elektryzowały polityczne kulisy, i ujawnił skalę zmian wewnątrz ugrupowania. Dowiedz się więcej!
Jarosław Kaczyński przekazał, że z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości zrezygnowało trzydziestu kilku posłów. To wydarzenie wywołało ogromne poruszenie na scenie politycznej i może mieć wpływ na przyszłość ugrupowania. Prezes PiS zapowiedział jednocześnie, że w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który formalnie przyjmie ten fakt do wiadomości.
Do całej sytuacji doszło po upływie terminu ultimatum postawionego parlamentarzystom PiS. W czwartek o północy minął czas na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń, pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczyła przede wszystkim członków Stowarzyszenia Rozwój Plus, związanego z Mateuszem Morawieckim.
Podczas krótkiego oświadczenia wygłoszonego w piątek po godzinie 12 Jarosław Kaczyński poinformował o decyzjach podjętych przez część parlamentarzystów.
“Trzydziestu kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa. W związku z tym we wtorek w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który po prostu przyjmie ten fakt do wiadomości” – zapowiedział.
Prezes PiS wyjaśnił, że źródłem konfliktu nie było wyłącznie funkcjonowanie stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Jak zaznaczył, znacznie poważniejszym problemem była propozycja podziału partii, która – według jego relacji – pojawiła się już wiele tygodni wcześniej.
“W tej sytuacji my nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej niż na jako element właśnie tego planu, planu podziału partii” – dodał.
POLECAMY: Nowa twarz w „Tańcu z Gwiazdami”. Czy sięgnie po Kryształową Kulę?
Rozłam w PiS stał się faktem. Jarosław Kaczyński wydał oświadczenie
Jarosław Kaczyński podkreślił również, że propozycja podziału miała pochodzić od osoby odgrywającej ważną rolę w ugrupowaniu. Jak zaznaczył, temat był poruszany wielokrotnie podczas długich rozmów, w tym także podczas spotkań w cztery oczy.
“I ta propozycja padła ze strony osoby wiarygodnej, bardzo istotnej w naszej partii. I była powtarzana co najmniej w trzech długich rozmowach. Dwie z nich były w cztery oczy […] Oczywiście na to zgody w żadnym wypadku być nie mogło” – wtrącił Kaczyński.
Według Jarosława Kaczyńskiego kierownictwo partii próbowało znaleźć kompromis z Mateuszem Morawieckim. Jak zaznaczył, zrezygnowano nawet z postulatu rozwiązania stowarzyszenia, oczekując jedynie czasowego zawieszenia jego działalności do czasu wyborów.
“Zrezygnowaliśmy z żądania rozwiązania tego stowarzyszenia, chodziło tylko o to, żeby do wyborów jego działalność została zamrożona” – tłumaczył prezes PiS.
Na zakończenie swojego wystąpienia Jarosław Kaczyński podkreślił, że wszyscy zainteresowani znali konsekwencje swojej decyzji. Jednocześnie zapewnił, że mimo rozstania nie zamierza budować atmosfery wzajemnej wrogości.
“Wszyscy wiedzieli, co mają podpisać i jednocześnie wszyscy wiedzieli, jakie są skutki niepodpisania – przypomniał prezes PiS i dodał, że “dziwne, a niekiedy zabawne wytłumaczenia nic tutaj nie zmieniają”. – Podjęli taką decyzję, jaką podjęli. W żadnym wypadku nie chcemy się rozstawać w jakiejś niechęci, czy tym bardziej w jakichś silniejszych uczuciach negatywnych. Tak się po prostu ułożyło” – dodał Kaczyński.
Po wygłoszeniu oświadczenia Jarosław Kaczyński nie odpowiadał na pytania dziennikarzy i opuścił miejsce konferencji. Najbliższe dni pokażą, jakie skutki polityczne przyniesie odejście kilkudziesięciu parlamentarzystów oraz jak wpłynie ono na dalsze funkcjonowanie Prawa i Sprawiedliwości. Wiele wskazuje na to, że jest to jeden z najpoważniejszych kryzysów wewnętrznych, z jakimi partia musiała zmierzyć się w ostatnich latach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: TVN sięga po gwiazdora Polsatu. Wystąpi u boku Macieja Peli
Jesteście zaskoczeni tym rozłamem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Nowa twarz w „Tańcu z Gwiazdami”. Czy sięgnie po Kryształową Kulę?
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a produkcja nie przestaje zaskakiwać. Do grona uczestników dołączają kolejne osoby, a najnowsze ogłoszenia pokazują, że nadchodzący sezon może być jednym z najbardziej odświeżonych od lat. Dowiedz się więcej o składzie tancerek i tancerzy!
Jesienna odsłona „Tańca z Gwiazdami” wystartuje już 6 września, a emocje wokół programu rosną z każdym kolejnym dniem. Produkcja stopniowo ujawnia nazwiska gwiazd oraz tancerzy, którzy powalczą o Kryształową Kulę. Choć skład uczestników wciąż nie jest jeszcze zamknięty, już teraz wiadomo, że nowy sezon zapowiada się niezwykle interesująco.
Do tej pory oficjalnie potwierdzono udział Mandaryny, Heleny Englert, Krzysztofa Kwiatkowskiego, Joanny Jędrzejczyk, Moniki Borzym oraz Matteo Brunettiego. Szczególnie wiele emocji wzbudził właśnie udział włoskiego tancerza, który po raz pierwszy wystąpi w roli uczestnika walczącego o Kryształową Kulę. Dla wielu fanów programu będzie to jedno z najciekawszych wydarzeń nadchodzącej edycji.
Przygotowaniom do programu towarzyszyły także nieoczekiwane zmiany. Jak wcześniej ustalił Pudelek, w tanecznym show miał wystąpić również Andrzej Rosiewicz. Ostatecznie artysta zrezygnował jednak z udziału jeszcze przed rozpoczęciem treningów, czym zaskoczył zarówno produkcję, jak i widzów.
Powodem tej decyzji okazały się względy zdrowotne. Intensywne treningi wymagają od uczestników ogromnego wysiłku fizycznego, dlatego Andrzej Rosiewicz postanowił postawić swoje zdrowie na pierwszym miejscu.
“Andrzej bardzo cieszył się na tę przygodę, jednak musiał zrezygnować z udziału w show z powodów zdrowotnych. Treningi do tego formatu wymagają gigantycznego, wielogodzinnego wysiłku fizycznego każdego dnia i artysta uznał, że zdrowie jest teraz dla niego absolutnym priorytetem. To ogromna strata dla programu, ale wszyscy w pełni rozumieją jego decyzję” – ujawnił informator Pudelka.
POLECAMY: TYLKO U NAS: TVN sięga po gwiazdora Polsatu. Wystąpi u boku Macieja Peli
Poznaj skład tancerek i tancerzy “Tańca z Gwiazdami”
Coraz ciekawiej prezentuje się również skład profesjonalnych tancerzy. Produkcja potwierdziła już udział Magdaleny Tarnowskiej, Michała Kassina, Kamila Kuroczki, Sary Janickiej, Darii Syty-Grobelnej, Michała Bartkiewicza, Julii Suryś-Stromeckiej oraz Izabeli Skierskiej. To właśnie oni będą wspierać gwiazdy podczas wielotygodniowej rywalizacji na parkiecie. Jak ustalił nasz reporter, Izabela Skierska ma stworzyć taneczny duet z Matteo Brunettim.
Po wielu latach do „Tańca z Gwiazdami” wraca także Roman Osadchiy. Choć od jego ostatniego występu w programie minęło sporo czasu, wielu fanów z pewnością pamięta jego taneczne występy z Mają Włoszczowską. Produkcja postawiła tym samym nie tylko na zupełnie nowe twarze, ale także na powrót tancerzy, którzy przed laty byli częścią formatu.
Jednym z największych zaskoczeń okazało się jednak ogłoszenie nowego tancerza wyłonionego w otwartym castingu. Produkcja poinformowała, że do ekipy dołącza Kacper Rutka, który tej jesieni po raz pierwszy pojawi się na parkiecie programu.
“Po wygranym castingu tej jesieni na parkiecie pojawi się Kacper Rutka, wielokrotny mistrz Polski w tańcach standardowych i latynoamerykańskich, który tańczy od dziecka i uwielbia adrenalinę” – czytamy.
Nowe nazwiska w gronie tancerzy są przez wielu widzów odbierane jako potrzebne odświeżenie programu. Połączenie debiutantów, powracających ulubieńców oraz znanych gwiazd może sprawić, że nadchodząca edycja będzie wyjątkowo różnorodna i pełna niespodzianek. Wszystko wskazuje na to, że już od 6 września widzowie będą świadkami jednej z najbardziej emocjonujących odsłon „Tańca z Gwiazdami” w ostatnich latach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Aktywiści przesadzili? Policja ujawniła, co im grozi po akcji u Andziaks i Małgorzaty Rozenek-Majdan
Będziecie oglądać nową edycję “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
TYLKO U NAS: TVN sięga po gwiazdora Polsatu. Wystąpi u boku Macieja Peli
Nowy sezon jednego z najbardziej wymagających programów TTV zbliża się wielkimi krokami, a lista uczestników robi się coraz ciekawsza. Do mediów trafiają kolejne nieoficjalne informacje, a część nazwisk może być sporym zaskoczeniem nawet dla wiernych fanów formatu. Tylko u nas poznasz kolejnych uczestników!
Jesienią na antenę TTV powróci długo wyczekiwany czwarty sezon programu „Nasi w mundurach”. Produkcja ponownie postawi znanych uczestników przed wyjątkowo trudnym wyzwaniem, które wymaga nie tylko świetnej kondycji fizycznej, ale także silnego charakteru, odporności psychicznej i umiejętności pracy pod ogromną presją.
Formuła programu opiera się na intensywnym szkoleniu wojskowym. Bohaterowie, którzy na co dzień funkcjonują w zupełnie innych realiach, muszą podporządkować się wojskowej dyscyplinie. Codzienne rozkazy, wymagające ćwiczenia, karne pompki, rygorystyczny harmonogram oraz brak taryfy ulgowej sprawiają, że każdy dzień staje się prawdziwą próbą charakteru.
Nad przebiegiem szkolenia ponownie czuwać będzie podpułkownik Krzysztof Przepiórka, współtwórca legendarnej jednostki GROM. To właśnie on odpowiada za przygotowanie uczestników i egzekwowanie wojskowych zasad. W poprzednich edycjach wielokrotnie udowodnił, że nie zamierza nikogo traktować ulgowo, bez względu na popularność czy medialny status uczestników.
W trzech dotychczasowych sezonach przez wojskowe szkolenie przeszły znane postacie świata show-biznesu i internetu. Wśród nich znaleźli się między innymi Sylwia Bomba, Rafał Collins, Joanna Opozda, Jan Pirowski, Karolina Kuczyńska oraz Leon Myszkowski. Emocjonalne momenty, konflikty, wzruszenia i spektakularne metamorfozy sprawiły, że program zdobył wierne grono fanów.
Od kilku tygodni pojawiają się kolejne przecieki dotyczące obsady czwartej edycji. Według wcześniejszych doniesień Super Expressu w programie ma pojawić się Daniel Martyniuk, syn Zenka Martyniuka. Z kolei portal Kozaczek.pl informował o udziale piłkarza Jakuba Rzeźniczaka. Oficjalnie potwierdzono już natomiast obecność Pawła Sobierajskiego, finalisty trzeciej edycji programu „The Traitors. Zdrajcy”.
POLECAMY: Aktywiści przesadzili? Policja ujawniła, co im grozi po akcji u Andziaks i Małgorzaty Rozenek-Majdan
TYLKO U NAS: Maciej Pela i gwiazdor Polsatu w hicie TTV. Znamy szczegóły
Teraz udało się ustalić kolejne nazwiska uczestników. Jak ustalił nasz redaktor Szymon Jedynak, do wojskowego show dołączy również były mąż Agnieszki Kaczorowskiej – Maciej Pela. To jedno z nazwisk, które z pewnością wzbudzi ogromne zainteresowanie widzów.
Kolejnym uczestnikiem ma być Krzysztof Chojecki, znany internautom jako Pan Pistacja. Popularny nauczyciel matematyki, edukator i twórca internetowy zdobył sympatię widzów dzięki udziałowi w programie TTV „Back to School”, gdzie pomagał celebrytom zmierzyć się z matematyką. Tym razem zamiast szkolnej tablicy czeka go wojskowy poligon.
Sporym zaskoczeniem ma być również udział Henryka Alczyńskiego, uczestnika tegorocznej edycji programu „Farma” w Polsacie. Bohater reality show wywoływał wiele emocji i kontrowersji, dlatego jego obecność w nowym sezonie może przełożyć się na jeszcze większe zainteresowanie produkcją.
Jak udało nam się dowiedzieć, to wciąż nie jest pełna lista uczestników czwartego sezonu. Produkcja ma jeszcze kilka mocnych nazwisk, które zostaną ujawnione w późniejszym terminie. Już teraz jednak zestawienie z udziałem Macieja Peli, Krzysztofa Chojeckiego i Henryka Alczyńskiego zapowiada niezwykle emocjonującą edycję.
Według nieoficjalnych informacji nowy sezon „Naszych w mundurach” zadebiutuje już we wrześniu i będzie emitowany w sobotnie wieczory na antenie TTV. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, widzowie mogą spodziewać się jednej z najmocniejszych odsłon programu, w której nie zabraknie wymagających wyzwań, emocjonalnych momentów i zaskakujących zwrotów akcji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Katarzyna Zielińska z nową FUCHĄ w TVP. Poprowadzi kultowy program
Będziecie oglądać nowy sezon “Nasi w mundurach”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Aktywiści przesadzili? Policja ujawniła, co im grozi po akcji u Andziaks i Rozenek
Warszawski happening aktywistów odbił się szerokim echem w mediach i wywołał lawinę komentarzy. Po głośnych akcjach wymierzonych w znane osoby do sprawy wkroczyła policja, która ujawniła pierwsze szczegóły postępowania. Dowiedz się więcej!
Sztuczne odchody stały się elementem głośnego happeningu zorganizowanego przez aktywistów Ruchu Klimatycznego „Jazda!”. Celem protestu były nieruchomości i biznesy znanych osób. Akcja objęła między innymi butik Małgorzaty Rozenek-Majdan, sklep Andziaks, a także wejście na posesję influencerki i jej partnera Luki.
Nagrania z protestu błyskawicznie obiegły media społecznościowe i wywołały ogromne poruszenie. Jedni bronili prawa do manifestowania swoich poglądów, inni zwracali uwagę, że przekroczono granice dopuszczalnego protestu, ingerując w cudzą własność i poczucie bezpieczeństwa osób prywatnych.
W czwartek, 23 lipca 2026 roku, do sprawy odniosła się policja. Jak przekazano, do tej pory wpłynęło jedno oficjalne zawiadomienie dotyczące zdarzenia przy ulicy Grzybowskiej w Warszawie, gdzie znajduje się sklep Andziaks.
“W tym momencie nie dysponujemy informacjami dotyczącymi zdarzenia na ul. Mokotowskiej. Ale policja zajmuje się sprawą z ul. Grzybowskiej, a sprawcy będą ścigani zgodnie z art. 51 p.1 kodeksu wykroczeń” – przekazał “Super Expressowi” mł. asp. Jakub Pacyniak.
Policja zaznaczyła jednocześnie, że na obecnym etapie nie posiada zgłoszenia dotyczącego incydentu przy ulicy Mokotowskiej, gdzie znajduje się butik Małgorzaty Rozenek-Majdan. Oznacza to, że według przekazanych informacji postępowanie dotyczy obecnie wyłącznie zdarzenia przy sklepie Andziaks.
Jak wynika z przekazanych informacji, sprawa może zostać zakwalifikowana na podstawie art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń. Przepis dotyczy zakłócania spokoju i porządku publicznego lub wywoływania zgorszenia w miejscu publicznym. Jeżeli taka kwalifikacja zostanie utrzymana, sprawcom może grozić kara aresztu od 5 do 30 dni, ograniczenie wolności do miesiąca albo grzywna w wysokości od 20 do 5000 zł.
POLECAMY: Katarzyna Zielińska z nową FUCHĄ w TVP. Poprowadzi kultowy program
Małgorzata Rozenek i Andziaks zabrała głos po ataku aktywistów [WIDEO]
Na wydarzenia zareagowała również Małgorzata Rozenek-Majdan. Celebrytka podkreśliła, że choć sama od lat angażuje się społecznie, nie akceptuje protestów, które przekraczają granice prawa i naruszają bezpieczeństwo innych osób.
“Od lat uczestniczę w debacie publicznej i wierzę, że nawet w najtrudniejszych sprawach można się różnić, nie odbierając innym poczucia bezpieczeństwa i szacunku. Każdy, kto przekracza granice prawa, powinien ponieść odpowiedzialność w ramach państwa prawa. Tylko w ten sposób możemy chronić przestrzeń do prawdziwej debaty” – wyznała gwiazda TVN.
Bardzo emocjonalnie całą sytuację skomentowała także Andziaks. Influencerka przyznała, że najbardziej zabolało ją naruszenie poczucia bezpieczeństwa. Jak podkreśliła, w chwili zdarzenia przebywała w domu sama z synem i początkowo nie wiedziała, z czym ma do czynienia.
“Dla mnie to jest taki szok i skrajne emocje co do całej tej sytuacji, że nie chcę się wypowiadać, bo nie chcę powiedzieć na ten moment za dużo. Chcę ochłonąć. Czuję się z tym źle, czuję, że moje bezpieczeństwo zostało zaburzone […] Ja się psychicznie nie czuję najlepiej i dlatego nie powinnam się wypowiadać, ale dużo ludzi do mnie wypisuje. Może powinnam ochłonąć i jak ochłonę, to się wypowiem. Abstrakcyjna sytuacja i nikomu czegoś takiego nie życzę” – powiedziała.
Cała sprawa wywołała gorącą dyskusję na temat granic aktywizmu i dopuszczalnych form protestu. Wielu komentujących zwraca uwagę, że niezależnie od celu manifestacji działania polegające na ingerowaniu w cudzą własność czy wzbudzaniu strachu wśród mieszkańców mogą prowadzić do eskalacji konfliktu zamiast rzeczowej debaty. O dalszym przebiegu postępowania i ewentualnych konsekwencjach dla uczestników happeningu zdecydują prowadzone czynności policji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Karolina Korwin Piotrowska ostro o „Girls of Warsaw”. Padły mocne słowa
Co uważacie o działaniach tego “Ruchu Klimatycznego”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuDorota Wellman z NOWYM partnerem w „Dzień dobry TVN”. Kim jest?
-
news5 dni temuTo, co zrobiła Shakira podczas finału MŚ, obiegło cały świat. Internauci są zgodni
-
casting3 dni temuSkolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka
-
news3 dni temuStacja paliw Skolima pod lupą? Rzecznik rządu zabrał głos
-
news4 dni temuSanah KOŃCZY karierę? Jej słowa obiegły sieć [WIDEO]
-
news3 dni temuMaria Prokop NOWĄ gwiazdą Polsatu. Wiadomo, jaką rolę dostała
-
news2 dni temuDaniel Martyniuk zniknął bez śladu. Co robił przez ostatnie tygodnie?
-
news3 dni temuRalph Kaminski w „Dzień dobry TVN”. Widzowie jednogłośnie ocenili jego debiut

Dodaj komentarz