Śledź nas

news

Agata Młynarska wspiera Goldpoint w “The Inner Power” – współpraca silnych kobiet?

Opublikowano

w dniu

Agata Młynarska i Dorota Goldpoint połączyły siły!

Dorota Goldpoint stworzyła inicjatywę The Inner Power, która jest skierowana do dojrzałych kobiet. Projekt ma za zadanie propagować siłę pań po 50-tce, podkreślać ich niezależności i piękno. Projektantka do zaprosiła do współpracy również znane i lubiane gwiazdy, m.in. Annę Korcz, Grażynę Szapołowską, Jolantę Fraszyńską i Katarzynę Żak. Teraz do ekipy dołączyła Agata Młynarska!

HOT NEWS- #WhyWeHate – Rozenek, Wędzikowska, Kraśko i Drzewiecka czytają nienawistne komentarze na swój temat

Goldpoint jest bardzo wdzięczna Agacie, że wzięła udział w jej projekcie, pomimo natłoku zajęć. Dziennikarka wspierała projektantkę w jej działaniach od początku, jednak wcześniej obowiązki nie pozwoliły im na nawiązanie współpracy. 

Dzisiaj jest z nami, jest ze mną i bardzo się cieszę. Dla mnie jest wyjątkową osobą

Młynarska jest bardzo popularną dziennikarką, która nie boi się trudnych tematów, co we współczesnym świecie jest rzadkością. Jaki to miało wpływ na projekt? Odpowiedź w wideo!

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Mroczkowie nie pojadą do USA bez wizy – Wy też możecie mieć taki problem

 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Chcielibyśmy się dzisiaj podzielić z Wami cudowną informacją – do grona Ambasadorek Projektu ,,The Inner Power’’ dołączyła niezwykła @agata_mlynarska ❤️ To dla nas naprawdę wielki zaszczyt, że ta wspaniała Kobieta z ogromną charyzmą i energią dołączyła do #theinnerpower ? *** We would like to share you a wonderful informaction – @agata_mlynarska is in ‘The Inner Power’ project❤️ It’s a great honour for us. This wonderful woman with great charisma and energy has joined to #theinnerpower ? — #women50plus #women50 #womenstyle #agatamłynarska #agatamlynarska #kobietapopięćdziesiątce #dorotagoldpointproject #dorotagoldpoint #kobietasukcesu #stylizacje #stylizacja #polskamoda #polskiemarkimodowe #polskiemarki #luxurystyle #luksus #luksusowo #kobietazklasa #kobietaniezalezna #kobiecość #kobieco #sesjazdjeciowa #sesjazdjęciowa #backstage #dziennikarka #telewizja

A post shared by Dorota Goldpoint (@dorotagoldpoint) on

 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Już dziś o 22:30 na @tvnstyle_official w programie Eks-tra zmiana którego prowadzącą jest cudowna @agata_mlynarska będzie gościć Dorota Goldpoint. Serdecznie zapraszamy do oglądania ? W programie – ogromna dawka emocji. Niepewność będzie mieszać się z chęcią zmiany, popłyną też łzy szczęścia. Oglądajcie już dziś o 22:30 na @tvnstyle_official ❤️ @przeambitni.pl @dorotagoldpoint_private ? *** Today at 10:30 p.m. Dorota Goldpoint will be a guest on TVN Style in Eks-tra zmiana by Agata Mlynarska. We invite you to watch the program ? In this program you can find huge dose of emotion. There will be tears of happiness. Watch today at 10:30 p.m. on TVN Style ❤️ @dorotagoldpoint_private @przeambitni.pl ? — #ekstrazmiana #dorotagoldpoint #agatamlynarska #tvnstyle #kobieta #kobietapoczterdziestce #kobietapotrzydziestce #kobietapo40 #kobietasukcesu #kobietaniezalezna #kobietazklasa #kobietapo30 #polskakobieta #kobietaniezależna #kobietabiznesu #polskamoda #modapolska #stylizacje #stylizacja #stylowka #stylowo #moda2019 #modnakobieta #modnieubrana #kobieta50+ #kobietapo50 #kobietapo50tce #telewizja

A post shared by Dorota Goldpoint (@dorotagoldpoint) on

agaty

młynarska agata

news

Edyta Górniak zrobiła furorę na Polsat Hit Festiwal? Sieć zalała fala komentarzy

Opublikowano

w dniu

przez

To był moment, który kompletnie przejął Operę Leśną. Gdy Edyta Górniak pojawiła się na scenie podczas Polsat Hit Festiwal 2026, emocje momentalnie sięgnęły zenitu. Publiczność oszalała już po pierwszych dźwiękach kultowego przeboju, a internet chwilę później zalała fala komentarzy. Co dokładnie wydarzyło się tego wieczoru? Dowiedz się więcej!

Występ Edyty Górniak podczas tegorocznego Polsat Hit Festiwal od początku zapowiadany był jako jeden z najważniejszych momentów całego wydarzenia. Artystka pojawiła się na scenie w ramach koncertu poświęconego twórczości Krzysztofa Krawczyka, którego piosenki mimo upływu lat wciąż wywołują ogromne emocje wśród widzów i słuchaczy. Już samo ogłoszenie jej udziału wywołało ogromne zainteresowanie fanów.

Kiedy tylko w Operze Leśnej wybrzmiały pierwsze dźwięki utworu „My Cyganie”, publiczność błyskawicznie dała się porwać atmosferze koncertu. Widzowie zaczęli klaskać, śpiewać razem z artystką i reagować niezwykle żywiołowo. Reporterzy obecni na miejscu podkreślali, że dawno nie widzieli tak gorącej reakcji publiczności podczas festiwalu w Sopocie.

Wiele osób niemal natychmiast wyciągnęło telefony, by nagrać ten wyjątkowy moment. W sieci zaczęły pojawiać się dziesiątki filmików z występu, a internauci zgodnie przyznawali, że atmosfera przypominała bardziej wielki koncert stadionowy niż telewizyjny występ transmitowany na żywo. W Operze Leśnej praktycznie nikt nie siedział spokojnie na swoim miejscu.

Sama Edyta Górniak od pierwszych sekund emanowała ogromną energią i sceniczną charyzmą. Wokalistka nie tylko zachwyciła publiczność swoim głosem, ale także kontaktem z widzami. Uśmiechy, spontaniczne reakcje i emocjonalne wykonanie sprawiły, że wielu fanów uznało ten występ za jeden z najlepszych momentów całego festiwalu.

POLECAMY: Widzowie ZMIAŻDZYLI występ Skolima i Steczkowskiej. Słusznie?

Widzowie zachwyceni występem Edyty Górniak

Ogromne poruszenie wywołały również komentarze internautów, które niemal w całości były wyjątkowo pozytywne. Pod nagraniami z koncertu błyskawicznie pojawiły się setki wpisów pełnych zachwytu nad artystką i samym wykonaniem utworu. Fani nie kryli wzruszenia i podkreślali, że właśnie dla takich chwil warto oglądać telewizyjne koncerty.

Wśród komentarzy można było przeczytać między innymi: „Dla takich występów warto oglądać jeszcze telewizję”, „Krzysiu z góry na pewno się bawił”, „Edyta wielka klasa”, „Głos cudowny”, „Ja też się bawiłam przed telewizorem”, „Zdecydowanie za krótko, Edi mogła bisować trzeci raz”, czy „Wielka klasa, wielkie brawa”. Tak zgodnych opinii internautów dawno nie było.

Dla wielu widzów szczególnie symboliczny okazał się fakt, że cały koncert poświęcony był pamięci Krzysztofa Krawczyka. Choć od śmierci artysty minęło już pięć lat, jego twórczość nadal żyje i niezmiennie łączy kolejne pokolenia słuchaczy. „My Cyganie” ponownie stało się jednym z najgłośniej śpiewanych utworów wieczoru.

Nie zabrakło również głosów, że właśnie takie występy pokazują, jak wielką siłę mają ponadczasowe przeboje. W czasach szybkich trendów i viralowych hitów to właśnie klasyczne utwory nadal wywołują największe emocje i sprawiają, że publiczność wspólnie śpiewa każdą linijkę tekstu. W Sopocie było to widać wyjątkowo mocno.

Tegoroczny Polsat Hit Festiwal już od pierwszego dnia dostarczył widzom ogromnych emocji. Obok jubileuszy i koncertów największych gwiazd polskiej sceny muzycznej, właśnie występ Edyty Górniak okazał się jednym z najmocniej komentowanych momentów całego wydarzenia. Wiele osób już teraz uważa go za jeden z symboli tegorocznej edycji.

Tymczasem przed widzami jeszcze drugi dzień festiwalu. Na scenie pojawią się m.in. artyści podczas koncertów „Gdzie się podziały tamte prywatki” oraz „Zostawili nam piosenki”, poświęconego legendom polskiej muzyki, których nie ma już wśród nas. Wystąpią między innymi Julia Wieniawa, Ania Karwan, Goya, Antek Smykiewicz, Wilki, Tatiana Okupnik i wielu innych artystów, którzy ponownie przypomną największe przeboje polskiej sceny muzycznej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Widzowie psioczą na występ Macieja Maleńczuka: „Co to miało być?”

Podobał Wam się występ Edyty Górniak? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Edyta Górniak (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Edyta Górniak (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Edyta Górniak (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Edyta Górniak (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Edyta Górniak (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Edyta Górniak (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Edyta Górniak (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Publiczność (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Edyta Górniak (fot. Marcin Gadomski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Widzowie ZMIAŻDZYLI występ Skolima i Steczkowskiej. Słusznie?

Opublikowano

w dniu

przez

To miał być jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów tegorocznego Polsat Hit Festiwal. Wspólny występ Justyny Steczkowskiej i Skolima od tygodni wzbudzał ogromne emocje, a ich duet „Mamacita” błyskawicznie podbił internet. Po premierze na scenie Opery Leśnej rozpętała się jednak prawdziwa burza, a widzowie nie zostawili na artystach suchej nitki. Dowiedz się więcej!

Występ Justyny Steczkowskiej i Skolima podczas Polsat Hit Festiwal 2026 miał być jednym z najmocniejszych punktów całego wydarzenia. Duet od momentu ogłoszenia współpracy budził gigantyczne zainteresowanie, bo połączenie jednej z najbardziej cenionych wokalistek w Polsce z królem latino disco polo wydawało się czymś kompletnie nieoczywistym. Właśnie ta mieszanka miała przyciągnąć przed telewizory miliony widzów i wywołać efekt „wow”.

Utwór „Mamacita” jeszcze przed festiwalem osiągnął ogromny sukces w sieci. Klip w niespełna dwa tygodnie zgromadził prawie siedem milionów wyświetleń na YouTubie, a internauci masowo udostępniali fragmenty numeru na TikToku i Instagramie. Wielu fanów podkreślało, że kawałek idealnie nadaje się na wakacyjny hit, który będzie rozbrzmiewał na każdej imprezie tego lata. Wszystko wskazywało więc na to, że sopocki występ tylko podkręci popularność singla.

Na scenie Opery Leśnej nie zabrakło efektów specjalnych, dynamicznych świateł i tanecznej choreografii. Skolim tradycyjnie postawił na energetyczny show, a Justyna Steczkowska próbowała połączyć swój charakterystyczny wokal z nowoczesnym, imprezowym klimatem utworu. Publiczność zgromadzona pod sceną reagowała bardzo żywiołowo, jednak zupełnie inaczej sytuacja wyglądała już w internecie.

Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)

Chwilę po zakończeniu występu media społecznościowe zalała fala komentarzy. Internauci szczególnie mocno uderzyli w kwestię playbacku, twierdząc, że występ sprawiał wrażenie sztucznego i pozbawionego emocji. Widzowie zwracali uwagę, że od artystów tej klasy oczekują prawdziwego śpiewu na żywo, a nie perfekcyjnie przygotowanego podkładu.

W komentarzach pojawiły się wyjątkowo ostre słowa. Internauci pisali między innymi:

“Ale żenada; Nie spodziewałam się Justyna po Tobie tego; Gitarzysta udaje, że gra, Skolim udaje, że śpiewa, tekst na poziomie dziecka w przedszkolu i Pani Justyna w tym wszystkim; Obniżanie poziomu festiwalu; Co to miało być?; Co za chamski playback; To ma być hit lata?; Porażka; Dno” – komentowali widzowie w social mediach Polsatu.

POLECAMY: Widzowie psioczą na występ Macieja Maleńczuka: „Co to miało być?”

Widzowie podzielni występem Steczkowskiej i Skolima

Największe zaskoczenie wielu widzów wywołał jednak sam udział Justyny Steczkowskiej w tak lekkim i imprezowym projekcie. Część fanów wokalistki nie mogła uwierzyć, że artystka znana z ambitniejszych muzycznych projektów zdecydowała się na współpracę ze Skolimem. W sieci pojawiały się głosy, że wokalistka „zeszła ze swojej artystycznej drogi”, by stworzyć numer nastawiony wyłącznie na viralowy sukces.

Nie brakowało jednak także osób, które stanęły w obronie duetu. Część internautów podkreślała, że muzyka ma przede wszystkim bawić, a „Mamacita” od początku miała być wakacyjnym, tanecznym przebojem, a nie artystycznym manifestem. W komentarzach można było przeczytać:

„Ludzie, trochę dystansu. To ma być zabawa”, „Ja się świetnie bawiłam”, „Numer wpada w ucho i o to chodzi”, „W końcu coś innego na polskiej scenie” czy „Justyna pokazuje, że potrafi odnaleźć się w każdym gatunku” – pisali fani tego duetu.

Wielu fanów zwróciło też uwagę, że festiwalowe występy bardzo często są mocno wspierane technicznie i korzystanie z playbacku nie jest dziś niczym wyjątkowym. Zdaniem części komentujących internauci przesadzili z krytyką, a skala hejtu była kompletnie nieproporcjonalna do samego występu. Mimo to trudno ukryć, że duet wywołał jedną z największych dyskusji tegorocznego festiwalu.

Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)

Sam Skolim od dawna wzbudza skrajne emocje. Jedni uważają go za fenomen współczesnej muzyki rozrywkowej, inni zarzucają mu prostotę tekstów i powtarzalność. Współpraca z Justyną Steczkowską sprawiła jednak, że o artyście zaczęły mówić także osoby, które wcześniej kompletnie nie interesowały się jego twórczością. Już sam ten fakt pokazuje, że duet osiągnął marketingowy sukces, niezależnie od jakościowych ocen.

Tymczasem emocje wokół Polsat Hit Festiwal wcale nie opadają, bo już dziś widzowie zobaczą drugi dzień wydarzenia. Na scenie pojawią się gwiazdy koncertów „Gdzie się podziały tamte prywatki” oraz „Zostawili nam piosenki”, poświęconego legendom polskiej muzyki, których nie ma już z nami. W Sopocie wystąpią między innymi Julia Wieniawa, Ania Karwan, Goya, Antek Smykiewicz, Wilki, Piersi, Ewelina Lisowska, Tatiana Okupnik i wielu innych artystów, którzy ponownie rozgrzeją publiczność Opery Leśnej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Friz pokazał się bez koszulki. Jak osiągnął taką sylwetkę?

A Wam jak się podobał występ Skolima i Steczkowskiej podczas Polsat Hit Festiwal? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Widzowie psioczą na występ Macieja Maleńczuka: „Co to miało być?”

Opublikowano

w dniu

przez

Koncert „Krzysztof Krawczyk. To już 5 lat” był wyjątkowym wydarzeniem poświęconym pamięci jednej z największych legend polskiej muzyki rozrywkowej. W Operze Leśnej w Sopocie wystąpili najpopularniejsi polscy artyści, którzy wspólnie oddali hołd twórczości Krawczyka, wykonując jego największe przeboje. Jednym z wykonawców był Maciej Maleńczuk, którego interpretacja wywołała jednak szczególne emocje i podzieliła publiczność. Zobacz, co piszą widzowie!

Wczoraj w ramach Polsat Hit Festiwal odbył się wyjątkowy koncert „Krzysztof Krawczyk. To już 5 lat”, poświęcony pamięci jednej z największych legend polskiej sceny muzycznej. Wydarzenie prowadzone przez Agnieszkę Hyży miało uczcić twórczość artysty, którego przeboje od dekad łączą kolejne pokolenia słuchaczy i wciąż pozostają obecne zarówno w radiu, jak i na największych scenach w kraju. Publiczność w sopockiej Operze Leśnej od pierwszych minut reagowała niezwykle emocjonalnie, śpiewając razem z artystami największe hity Krawczyka.

Piosenki takie jak „Parostatek”, „Ostatni raz zatańczysz ze mną”, „Na Wspólnej”, „Bo jesteś ty”, „Za tobą pójdę jak na bal” czy „My, Cyganie” na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Nic więc dziwnego, że koncert ku pamięci Krzysztofa Krawczyka wzbudził ogromne zainteresowanie widzów i był jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów całego festiwalu. Dla wielu fanów był to sentymentalny powrót do twórczości artysty, którego utwory mimo upływu lat nadal pozostają ponadczasowe.

Podczas koncertu na scenie pojawiła się plejada gwiazd polskiej muzyki. Utwory Krawczyka wykonali między innymi Andrzej Piaseczny, Andrzej Smolik, Ania Dąbrowska, Edyta Górniak, Kayah, Maciej Maleńczuk, Natalia Szroeder, Sławek Uniatowski oraz Sound’N’Grace. Każdy z występów był utrzymany w wyjątkowym klimacie i stanowił osobisty hołd dla artysty.

POLECAMY: Karol “Friz” Wiśniewski pokazał się bez koszulki. Jak osiągnął taką sylwetkę?

Widzowie psioczą na występ Macieja Maleńczuka

Jednak nie zabrakło, jak przy tego typu wydarzeniach, kontrowersji i występu, który podzielił fanów oraz wywołał gorącą dyskusję w sieci. Tym razem w centrum uwagi znalazł się Maciej Maleńczuk, który wykonał swój hit „Chciałem być”.

Występ artysty spotkał się z bardzo mieszanymi reakcjami publiczności. Część odbiorców doceniła jego interpretację i sceniczną swobodę.

To jest cały Maleńczuk; Fajnie się słuchało; Aż przeniosłam się w czasy młodości; Żałuję, że nie mogę być na miejscu” – pisali widzowie.

Według wielu widzów była to jednak profanacja utworu, co dodatkowo zaogniło debatę w mediach społecznościowych.

“O mój boże. Bardziej zje*** się już nie da?; Dramat; I to jest obniżenie poziomu festiwalu; Kto go zaprosił; Ależ on skopał tą nutę; Jaja sobie robił; Polsat nigdy więcej go nie zapraszajcie; Co to miało być” – komentowali wściekli widzowie na Facebooku stacji.

Ponadto tuż po wykonaniu utworu Maciej Maleńczuk wyznał ze sceny:

“Krzysztofie, Ty już idziesz górą, a nam tu w dolinie – smutno i ponuro, mimo to dalej się świetnie bawimy przy Twoich piosenkach. Wspaniała kariera” – powiedział ze sceny Maciej Maleńczuk.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: “Polsat Hit Festiwal”: Roxie w błękicie, Hyży z ręcznikiem na głowie, elegancki Cyms [RELACJA]

A Wam jak się podobał występ Macieja Maleńczuka podczas Polsat Hit Festiwal? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Agnieszka Hyży (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Maciej Maleńczuk (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Maciej Maleńczuk (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Maciej Maleńczuk (fot. Przemysław Świderski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Friz pokazał się bez koszulki. Jak osiągnął taką sylwetkę?

Opublikowano

w dniu

przez

Karol Wiśniewski od lat buduje internetowe imperium, ale teraz zaskoczył fanów zupełnie z innej strony. W internetowym programie pokazał efekty pracy nad sylwetką i bez ogródek zdradził, co całkowicie zmieniło jego życie. Jego słowa mogą zaskoczyć niejednego widza. Dowiedz się więcej!

Karol Wiśniewski, znany w sieci jako Friz, od lat znajduje się w ścisłej czołówce polskich twórców internetowych. Swoją przygodę z YouTube zaczynał jako nastolatek, publikując materiały związane z grami komputerowymi oraz fenomenem Pokemon Go. Choć początki nie były spektakularne, systematyczność, konsekwencja i wyczucie trendów sprawiły, że z czasem stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w polskim internecie.

Prawdziwym przełomem okazało się jednak stworzenie domu „Ekipy”. Luksusowa willa warta kilka milionów złotych stała się centrum internetowego świata młodych influencerów. To właśnie tam Friz wraz z przyjaciółmi i swoją partnerką zaczął tworzyć treści, które biły rekordy popularności i przynosiły milionowe zasięgi. Projekt nie tylko zrewolucjonizował polskiego YouTube’a, ale również pokazał, że influencer marketing może być prawdziwym biznesem.

Dziś Karol Wiśniewski ma na koncie wiele dużych przedsięwzięć. Stworzył program „Twoje 5 minut”, który miał wyłonić nową gwiazdę internetu, nagrał płytę, organizuje koncerty i regularnie publikuje serie filmów na swoim kanale. Jego działalność dawno wykroczyła poza zwykłe vlogowanie – to przemyślana marka osobista, która nieustannie się rozwija.

POLECAMY: “Polsat Hit Festiwal”: Roxie w błękicie, Hyży z ręcznikiem na głowie, elegancki Cyms [RELACJA]

Friz pokazał klatę. Jaki ma przepis na swoją sylwetkę?

Prywatnie 30-latek jest mężem Weroniki „Wersow” Sowy, z którą wychowuje córeczkę Maję. Para spodziewa się także drugiego dziecka. Mimo intensywnego życia rodzinnego i zawodowego Friz znajduje czas na kolejne wyzwania – tym razem związane z własną sylwetką. Jakiś czas temu pojawił się na kanale „Warszawski Koks”, gdzie zaprezentował efekty swojej metamorfozy, pokazując się bez koszulki i odsłaniając wyraźnie rozbudowaną klatkę piersiową oraz bicepsy.

Internet natychmiast zareagował. Wielu widzów nie spodziewało się takiej przemiany u twórcy, który przez lata kojarzony był głównie z biznesem i rozrywką. Tymczasem Friz udowodnił, że potrafi równie konsekwentnie podejść do pracy nad własnym ciałem. Co więcej, postanowił podzielić się z fanami swoimi metodami. W pierwszej części swojej wypowiedzi nie owijał w bawełnę i wskazał, co według niego jest kluczowe:

Najlepsza rada, tak szczerze, jak miałbym komuś powiedzieć, kto nie robi nic, to żeby przestał jeść słodycze całkowicie, w sensie to zmienia wszystko. Wszystko to zmienia, bo zaczynasz jeść normalne jedzenie, żeby jeść dobre rzeczy. Ja właśnie wjechałem w catering, mam catering 2200 kalorii, do tego dorzucam sobie batony białkowe, wychodzi mi tam 2500 i jest roz**erdol. Mam siłę, jestem mega fit i czuję się mega zajebiście” – powiedział.

W drugiej części zwrócił uwagę na aspekt psychologiczny i walkę z nawykami:

“Najgorsze przy odrzucaniu tych słodyczy są takie dwa tygodnie, miesiąc, to jest taki wręcz efekt uzależnienia. Jak jesteś od czegoś uzależniony, ten miesiąc jest taki najtrudniejszy. I to jest najtrudniejsze. Ale później, po tym miesiącu, ty w ogóle zapominasz, że coś takiego istniało i nie potrzebujesz tego. I tak jak ty mówisz, już później nie wiesz nawet, że coś się zmieniło, a widzisz po sobie, ej, kurde, co jest grane” – mówił.

Jego słowa wywołały lawinę komentarzy. Jedni podkreślają, że to motywujące i szczere podejście, inni zauważają, że tak otwarte mówienie o diecie i formie może wpłynąć na młodych widzów, którzy traktują go jak autorytet. Niezależnie od opinii jedno jest pewne – Karol Wiśniewski ponownie znalazł sposób, by przyciągnąć uwagę całego internetu.

Jedno nie ulega wątpliwości – Friz wciąż podbija internet i nie zwalnia tempa. Niezależnie od tego, czy chodzi o projekty biznesowe, życie rodzinne czy pracę nad sylwetką, potrafi wzbudzić emocje i stać się tematem numer jeden w sieci. A jego przemiana pokazuje, że w świecie influencerów wciąż można zaskakiwać – i przy okazji motywować tysiące młodych ludzi do zmian.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edyta Górniak wróciła pamięcią do Krawczyka. Trudno powstrzymać łzy

Zazdrościcie takiej sylwetki ? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem1

Karol “Friz” Wiśniewski (fot. screen YouTube “Warszawski koks”)
Karol “Friz” Wiśniewski (fot. screen YouTube “Warszawski koks”)
Karol “Friz” Wiśniewski (fot. screen YouTube “Warszawski koks”)
Karol “Friz” Wiśniewski i Weronika “Wersow” Sowa (fot. screen Instagram Friz)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością