Śledź nas

news

Anna Popek doradza idealny karnawałowy makijaż! [konkurs]

Opublikowano

w dniu

Anna Popek dziennikarka i prezenterka telewizyjna znana między innymi z “Pytania na śniadanie” TVP2 doradza na swoim blogu jak zrobić idealny makijaż karnawałowy. Okazją do porady był sylwestrowy makijaż wykonany na Niej kosmetykami zakupionymi w jednej z internetowych drogerii – Mistic .  Warto w tym szczególnym dniu posłuchać kogoś doświadczonego, aby wieczorem myśleć już jedynie o szampańskiej zabawie a nie poprawkach makijażu!

“Makijaż idealny to taki, którego nie widać. To jedna z definicji, ale myślę, że na codzienny użytek – jak najwłaściwsza. W czasach, gdy chodziłam do ogólniaka, makijaż był absolutnie zabroniony. Pomalowane nawet bezbarwnym lakierem paznokcie albo tuszem rzęsy budziły wściekłość naszej rusycystki i gwarantowały dość surowe odpytywanie. Próbowałyśmy więc malować się tylko w weekendy używając skromnej wówczas gamy kosmetyków polskich producentów.

Trzeba jednak przyznać, że owe produkty upiększające były dobrej jakości,  a nasze próby- jak teraz oceniam- dość zabawne. Nie wiedziałyśmy zbyt wiele o makijażu i nie bardzo było skąd czerpać wiedzę. Po latach rozmaitych prób, po tysiącach makijaży telewizyjnych, sesyjnych i prywatnych i po tym jak poznałam już własną twarz „na wylot” wiem, jak i kiedy się malować.

Po pierwsze trzeba mieć dobry podkład przy czym od razu mówię, że dobry nie znaczy drogi. Jeden z lepszych moich podkładów, którego używałam latem – kosztował 12 złotych. Po drugie trzeba tego podkładu używać! Nałożenie go zajmuje 2 minuty, a zmienia nasze oblicze zupełnieSmile. Proszę, róbcie tak, bo szkoda życia na to, by prezentować się światu byle jak!

Po trzecie oprócz podkładu trzeba mieć rozświetlacz pod oczy, tusz do rzęs, róż (który nasze telewizyjne makijażystki nazywają „zdrówkiem” ) i szminkę. Szminka nie musi być zbyt jaskrawa, lepiej, by była w miarę naturalna, ale by jednak dawała jakiś kolor naszej twarzy. Cały makijaż zajmuje mi około 7 minut, taki na wieczorne wyjście zajmuje mi około kwadransa. Na pewno szybciej, niż układanie włosów.

Jedna z teorii sukcesu – nie pamiętam już czyjego autorstwa –  mówi: „Ubieraj się tak, jak ubierałaby się osoba na wymarzonym przez ciebie stanowisku. To samo dotyczy makijażu”.  Ludzie widząc Cię taką, będą traktować Cię w oczekiwany przez Ciebie sposób. Chyba, że trafią się zazdrośnicy, ale i przed nimi należy bronić się odwagą i godnością osobistąWink.

Wracając do kosmetyków przyzwyczajam się do moich kolorów, pędzli i cieni tak, że mogę malować się nawet w półmroku. Jednak podczas makijażu wykonanego przez Kasię odkryłam kilka nowych, fajnych pomysłów – baby stick, który daje brzoskwiniowy odcień naszej skórze, szminki których prawie nie widać, a podkreślają pełnię ust oraz róże, które po jednym muśnięciu dają cudowny blask i kolor naszym policzkom. To tyle moje drogie Panie, a, i pamiętajcie o tym aby się wysypiać, bo  najpiękniejszy nawet makijaż nie trzyma się na niewsypanym obliczu. Dobrych snów i bądźcie piękne!

ETAP 1 – oczy

 1. Jako bazy pod cienie użyliśmy kremowego cienia Maybelline COLOR TATTOO w kolorze miętowym (Icy Mint). Maybelline COLOR TATTOO to cienie kremowe, jednak o bardzo nietypowej, lekko pudrowej konsystencji. W dotyku i rozprowadzaniu kojarzą nam się bardziej z bazą pod cienie niż z kosmetykiem kolorowym. Dostępne są w bardzo wielu ciekawych wariantach kolorystycznych. Przy ich użyciu stworzyć możemy bardzo ciekawą bazę wyjściową pod klasyczne jak i bardzo szalone makijaże.

2. Kontur oka zaznaczyliśmy doskonałą kredką z gąbeczką do smoky eye –REVLON Luxurious Colour w kolorze czarnym, następnie za pomocą gąbeczki znajdującej się na odwrocie kredki roztarliśmy delikatnie kontury.

 3. Przystąpiliśmy do szaleństwa z kolorami. Ponieważ pragnęliśmy stworzyć  niepowtarzalny makijaż, ciężko było nam pozostać wiernym jednemu zestawowi.  Jako wyjściowej bazy kolorystycznej użyliśmy więc palety SLEEK Makeup w  najnowszym kolorze ARABIAN NIGHT dostępnym już u nas w sprzedaży. Aby  złagodzić trochę intensywną pigmentację cieni Sleek, a jednocześnie zaznaczyć kontur oka nakreślony już kredką Luxurious – nieodzowny był nasz zdecydowanie najbardziej ulubiony zestaw cieni Maybelline EYESTUDIO w  kolorze Taupe Tease (130). Królowała tu głęboka, mieniąca się subtelną taftą  ciemna oberżyna, cieliste beże i ecru. Sylwestrowe wykończenie oka byłoby niczym bez cieni L’Oreal Infallible mieniącego się miliardem szlachetnych  drobinek. Podstawę stanowił tu kolor 408 Gleaming Bronze w kolorze starego  złota, a wykończenie kolor 607 Blinged&Brillant, który nadał oku  młodzieńczego blasku.

4. Czym byłby makijaż sylwestrowy gdyby nie sztuczne rzęsy? My użyliśmy zestawu doskonałych jakościowo rzęs ARDELL. Ceniąc sobie naturalność wybrałam połówki rzęs ACCENT LASHES, które umocowaliśmy za pomocą dostępnego w zestawie kleju ARDELL. Dlaczego połówki? Wyglądają naturalniej (mniej teatralnie) niż całe paski, a jednocześnie są zdecydowanie łatwiejsze do samodzielnego klejenia niż kępki, które trzeba wprawną ręką przyklejać w jednym rządkuSmile

 5. Przedostatni akcent to pomalowanie rzęs – pozostaliśmy tu wierni doskonałej maskarze niemieckiej marki ARTDECO All In One, która zgodnie z nazwą własną… robi wszystko co powinna, za jednym pociągnięciem szczoteczki. Na potrzeby makijażu sylwestrowego – zdecydowanie polecamy więcej niż jedno pociągnięcie  

 6. Ostateczne otwarcie oka zapewniliśmy sobie dzięki konturówce L’Oreal Color Riche w kolorze intensywnej bieli z nieodzowną gąbeczką, której użyliśmy w wewnętrznym kąciku oka po wewnętrznej stronie powieki, jednocześnie rozcierając nieznacznie jej kontur na samej powiece.

ETAP 2 – twarz

1. Podstawą dobrego makijażu twarzy jest baza, którą zawsze jest dobry jakościowo krem. Użyliśmy tu niezawodnego kremu ZIAJA z serii różanej w wariancie krem nawilżający na dzień. Dlaczego? Krem daje dobry efekt głębokiego nawilżenia, jednocześnie NIGDY nie wałkuje/gumkuje się na twarzy niezależnie od tego na jakim rodzaju cery został zastosowany (obroni się nawet w przypadku cery BARDZO wysuszonej). Krem pozostawia delikatny film na skórze, dzięki czemu baza i/lub podkład trzymają się na niej doskonale.

 2. Dobra baza to podstawa. Zaufaliśmy tu doskonałej, niealergizującej bazie REVLON z serii Photoready. Lubimy pomagać sobie troszkę, dlatego użyliśmy bazy o numerze #002 zawierającej również korektor. 

3. Wierni tradycji i swoim przekonaniom kontynuowaliśmy makeup podkładami REVLON z serii Photoready. Dlaczego właśnie Photoready? Bo dzięki niemu uzyskasz perfekcyjnie gładką cerę pełną blasku i świeżości. Podkłady Photoready stworzone zostały w oparciu o innowacyjną technologię HD rozpraszającą światło, dzięki której każda z nas uzyskać może efekt makijażu gwiazd telewizji, wybiegów i gazet. Jakiego innego podkładu mogliśmy, więc użyć do wymalowania, jeśli nie zawierającego fotochromatyczne pigmenty podkładu Photoready? Wybór był prosty i nie wahaliśmy się ani przez sekundę. Ja, podobno mam piękną, gładką cerę o subtelnej kolorystyce, dlatego pozwoliliśmy sobie na zmieszanie 2 kolorów: 003 Shell i 004 Nude. Efekt – oceńcie sami!

4. Nawet gwiazdy posiadają czasem drobne niedoskonałości cery. My – do zatuszowania nie tylko tych drobnych, polecamy gorąco użyte w naszym makijażu sylwestrowym kamuflaże z niemieckiej firmy ARTDECO. Te zamknięte w drobnych, niepozornie wyglądających kosteczkach preparaty działają najprawdziwsze cuda! Przekona się o tym każda Pani z dużym problemem do zamaskowania, z drażniącymi naczynkami i kilkoma innymi czynnikami, o których nie chcemy mówić, a co dopiero pisać! Ja, potraktowana zostałam kamuflażami nie z konieczności, a z naszej czystej próżności – postanowiliśmy bowiem postawić na cieniowanie/konturowanie buzi, aby uzyskać najmodniejszy obecnie efekt makijażu PRO. Użyliśmy kamuflaża ARTDECO w kolorze neutralnym #006 i ciemniejszego #009.

 5. Ponieważ jednak kamuflaż nie nadaje się na delikatną skórę pod oczami – użyliśmy tu korektora w pisaku Perfect Teint ARTDECO. Po co zmieniać coś co działa doskonale?

6. Całość, która dawała nam już mnóstwo satysfakcji (na pięknej kobiecie wszystko wygląda doskonale) utrwaliliśmy lekkim jak mgiełka, puszystym pudrem sypkim ALMAY w kolorze 001, który nadał cerze świeżości i blasku.

 7. Pozostało ostateczne cieniowanie buzi, innymi słowy – tu rozświetlić (użyliśmy w tym celu wypiekanego rozświetlacza MAKEUP REVOLUTION), tam przyciemnić (rewelacyjny kremowy bronzer MAYBELLINE Dream Bouncy) i koniecznie…

 8. …podkreślić kości policzkowe. Tu niezwykłe jakościowo i wyglądające luksusowo i szlachetnie róże z Pupy, mieniące się jak meteoryty – nie mają sobie równych! Ponieważ trudno nam się było zdecydować na jeden – zrobiliśmy mieszankę aż z dwóch  Subtelny róż i teatralna fuksja – dały efekt, który zaskoczył nawet nas.

ETAP 3 – usta

1. Wykończenie makijażu twarzy fuksjowym różem z Pupy musiało mieć swą kontynuację, ponieważ w makijażu niezwykle ważna jest konsekwencja. Dlatego do pomalowania ust użyliśmy błyszczyka REVLON Colorburst stworzonego przez Gucci Westman na potrzeby kobiet, które kochają kolor i blask. Revlon w błyszczykach tych zastosował technologię Elasticolor, dzięki której usta są wypełnione głębokim kolorem (jak pomadką), a jednocześnie wyglądają lekko, jak to zwykle przy użyciu błyszczyka. Efekt oceńcie sami. Do wykończenia makijażu użyliśmy koloru 060 ADORNED.

Po szczegółowej lekturze i zaopatrzeniu się w niezbędne kosmetyki na stronie Mistic, możecie wraz z Kasią trenować wykonanie tego niezwykłego dzieła Wink. Zapraszam na instruktażowy filmik.

Jeśli chcesz zdobyć produkty do swojego makijażu szukaj informacji o specjalnym konkursie na naszym fanpagu – www.facebook.com/przeAmbitni

DSC_7191

blogstar_makijaz_11 10850542_845093692219704_234164758_n 10850919_845093218886418_2011142452_n 10850923_845093595553047_2092533504_n blogstar_makijaz_3 blogstar_makijaz_4

źródło / fot. – blogstar.pl / materiały prasowe

news

Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej? Oto nasze typy

Opublikowano

w dniu

przez

Odejście Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” wywołało prawdziwe poruszenie wśród widzów. Choć stacja nie ogłosiła jeszcze, kto na stałe stanie u boku Sandry Hajduk-Popińskiej, postanowiliśmy przyjrzeć się najbardziej prawdopodobnym scenariuszom. To wyłącznie nasza redakcyjna analiza i medioznawcze spojrzenie na możliwe zmiany. Dowiedz się więcej!

Informacja o odejściu Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” błyskawicznie obiegła media i media społecznościowe. Dla wielu widzów była to jedna z największych telewizyjnych niespodzianek ostatnich miesięcy. Przez dwa lata prezenter tworzył z Sandrą Hajduk-Popińską jeden z najbardziej lubianych duetów śniadaniówki TVN, dlatego jego decyzja wywołała lawinę komentarzy.

Już podczas wydania programu z 25 czerwca poinformowano o nadchodzących zmianach w gronie prowadzących. Niedługo później sam Maciej Dowbor opublikował emocjonalny wpis, w którym podsumował swoją przygodę z programem i podziękował wszystkim współpracownikom oraz widzom.

Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – zaczął.

Szczególne słowa skierował również do swojej ekranowej partnerki. Nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk-Popińską była jednym z najważniejszych zawodowych doświadczeń w jego karierze.

“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – czytamy.

Prezenter nie zapomniał również o szefowej stacji. W swoim wpisie podziękował Lidii Kazen za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce.

“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.

Na razie nie wiadomo, kto ostatecznie zajmie miejsce Macieja Dowbora w porannym paśmie TVN. Pewne jest natomiast, że Sandra Hajduk-Popińska nie znika z programu. W zeszły czwartek dziennikarka poprowadziła wydanie razem z Krzysztofem Skórzyńskim, a w sobotę z Marcinem Sawickim. Jednak sama przyznała wcześniej, że podczas wakacji będzie pojawiać się u boku różnych prowadzących. Ma to związek z sezonem urlopowym i rotacjami w zespole.

Jak ustaliły Wirtualne Media, w wakacje w roli prowadzących epizodycznie pojawią się również reporterzy programu – Mateusz Hładki, Małgorzata Tomaszewska oraz wcześniej wspominany Marcin Sawicki. I właśnie tutaj pojawia się niezwykle interesujący wątek. Czy to wyłącznie wakacyjne zastępstwa, czy może okazja do sprawdzenia różnych konfiguracji prowadzących? Tego oczywiście nie wiadomo, ale trudno nie zauważyć, że stacja będzie miała okazję zobaczyć, jak poszczególne duety wypadają na antenie.

Przypomnijmy również, że od wielu miesięcy TVN zapowiadał pojawienie się piątej pary prowadzących. Ostatecznie zostali nią Izabella Krzan i Jan Pirowski, którzy oficjalnie dołączyli do grona gospodarzy programu. Nic więc nie wskazuje na to, aby stacja chciała zrezygnować z modelu pięciu duetów. Odejście Macieja Dowbora sprawia jedynie, że konieczne będzie znalezienie nowego partnera dla Sandry Hajduk-Popińskiej.

POLECAMY: Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka

Kto MÓGŁBY poprowadzić „Dzień dobry TVN” u boku Sandry Hajduk-Popińskiej? [OKIEM REDAKCJI]

Gdybyśmy mieli wskazać redakcyjne typy, ciekawą kandydaturą wydaje się wspomniany wyżej Marcin Sawicki. Od lat związany jest z redakcją „Dzień dobry TVN”, doskonale odnajduje się przed kamerą i zna specyfikę programu od podszewki. Nie bez powodu właśnie on znalazł się w gronie reporterów, którzy tego lata sprawdzą się także w roli prowadzących.

Interesującą opcją pozostaje również Mateusz Hładki. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych reporterów show-biznesowych w Polsce, cieszący się dużą sympatią widzów. Z drugiej strony prowadzi już autorski program „Mówię Wam” w TVN7, dlatego pojawia się pytanie, czy znalazłby przestrzeń na regularne prowadzenie śniadaniówki.

Jednym z kandydatów do roli prowadzącego mógłby być Bartek Jędrzejak. Od lat jest jednym z najbardziej lubianych pogodynków „Dzień dobry TVN”, a widzowie cenią go za poczucie humoru, błyskotliwość i ogromną swobodę przed kamerą. Jego charyzma oraz doświadczenie sprawiają, że bez problemu mógłby odnaleźć się również w roli gospodarza programu.

A może TVN postawi na nazwisko spoza obecnej ekipy? Naszym zdaniem ciekawie mógłby wypaść Mikołaj Roznerski. Popularny aktor od lat świetnie odnajduje się przed kamerą, prowadzi hitowy program „The Floor”, ma ogromną swobodę wypowiedzi i naturalny kontakt z ludźmi. To kandydatura, o której na razie mówi się niewiele, ale trudno odmówić jej potencjału.

Drugim zaskakującym pomysłem jest Robert Motyka. Kabareciarz, prezenter radiowy i telewizyjny oraz gospodarz reaktywowanego „Idź na całość” od dawna pokazuje, że doskonale odnajduje się w formatach rozrywkowych. Być może właśnie ktoś z takim doświadczeniem i poczuciem humoru byłby ciekawym uzupełnieniem porannego programu?

Oczywiście wszystkie te nazwiska to wyłącznie nasze redakcyjne typy i medioznawcze rozważania, a nie informacje pochodzące od TVN. Jedno wydaje się jednak pewne – znalezienie następcy Macieja Dowbora nie będzie łatwe. Historia „Dzień dobry TVN” wielokrotnie pokazywała jednak, że stacja potrafi zaskakiwać personalnymi decyzjami. Niewykluczone więc, że ostatecznie u boku Sandry Hajduk-Popińskiej stanie osoba, której dziś nie typuje niemal nikt. A jeśli coś można powiedzieć o twórcach śniadaniówki TVN, to jedno – lubią zaskakiwać swoich widzów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Ibisz zakpił z Michała Wiśniewskiego. Wszystko przez Mandarynę

Kto według Was mógłby poprowadzić “Dzień dobry TVN” u boku Sandry Hajduk-Popińskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Sandra Hajduk-Popińska, Maciej Dowbor (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Anna Senkara, Sandra Hajduk-Popińska (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Prowadzący “Dzień dobry TVN” (zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Mikołaj Roznerski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Mateusz Hładki (fot. Bartosz Krupa/zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Ibisz zakpił z Michała Wiśniewskiego. Wszystko przez Mandarynę

Opublikowano

w dniu

przez

Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny wywołał lawinę komentarzy w mediach i wśród fanów. Tym razem na sprawę z przymrużeniem oka zareagował Krzysztof Ibisz, a jego nagranie błyskawicznie obiegło sieć. Dowiedz się więcej i zobacz wideo!

Od kilku dni Michał Wiśniewski ponownie znajduje się w centrum zainteresowania mediów. Lider zespołu Ich Troje jest obecnie w trakcie rozwodu ze swoją piątą żoną, Polą Wiśniewską, a jego życie uczuciowe ponownie stało się jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu. Wszystko za sprawą niespodziewanego powrotu do Mandaryny, czyli jego drugiej żony i matki dwojga jego dzieci.

W ubiegły weekend Michał Wiśniewski postanowił zakończyć spekulacje i opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie. Wokalista potwierdził, że ponownie związał się z Mandaryną, rozwiewając tym samym krążące od dłuższego czasu plotki na temat ich relacji.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie Michał Wiśniewski odniósł się do historii swojej relacji z Mandaryną i zasugerował, że wieloletnia przerwa mogła pozwolić im spojrzeć na wspólną przyszłość z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – mówił w niedzielę.

POLECAMY: Doda znów na celowniku prokuratury? Chodzi o głośną sprawę

Krzysztof Ibisz ZAŻARTOWAŁ z Michała Wiśniewskiego

Wyznanie muzyka nie umknęło również innym gwiazdom. Do całej sytuacji z dużym dystansem postanowił podejść Krzysztof Ibisz, który opublikował w mediach społecznościowych humorystyczne nagranie nawiązujące do najgłośniejszego tematu ostatnich dni.

Na filmie widać prowadzącego „Taniec z gwiazdami”, który podczas rozmowy telefonicznej robi zaskoczone miny. W tle słychać fragmenty wypowiedzi Michała Wiśniewskiego dotyczące powrotu do Mandaryny oraz zarzutów związanych ze zdradą. Całość została utrzymana w żartobliwym tonie.

Na nagraniu pojawił się również wymowny podpis:

“Pov: dawno nie widziałeś się z Michałem i dzwoni zrobić ci life update [z ang. — aktualizację życia]” – czytamy.

Krzysztof Ibisz nie poprzestał jednak na samym filmiku. W opisie nagrania dodał krótki komentarz, który szybko zwrócił uwagę internautów.

“Michał Wiśniewski to zawsze potrafi zaskoczyć… i dobrze!” – wtrącił gospodarz “Halo tu Polsat”.

Nagranie błyskawicznie zdobyło popularność w mediach społecznościowych i wywołało lawinę reakcji fanów. Wielu internautów doceniło poczucie humoru Krzysztofa Ibisza, podkreślając, że cała sytuacja została przedstawiona z dużym dystansem.

Jedno jest pewne – historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny wciąż budzi ogromne emocje, a każda kolejna informacja dotycząca ich relacji natychmiast staje się jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maria Prokop NOWĄ gwiazdą Polsatu. Wiadomo, jaką rolę dostała

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Krzysztof Ibisz (fot. screen Instagram Krzysztof Ibisz)
Mandaryna i Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Stacja paliw Skolima pod lupą? Rzecznik rządu zabrał głos

Opublikowano

w dniu

przez

Mało kto przypuszczał, że nazwisko jednego z najpopularniejszych wokalistów w Polsce padnie podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. Wszystko przez ceny paliw na jego stacji, które stały się tematem pytań zadawanych rzecznikowi rządu. Dowiedz się więcej!

Skolim, czyli Konrad Skolimowski, od kilku lat należy do grona najpopularniejszych artystów muzyki tanecznej w Polsce. Jego utwory regularnie zdobywają miliony odsłon w serwisach streamingowych, a kalendarz koncertowy od dawna wypełniony jest po brzegi. Mimo sukcesów na scenie artysta postanowił rozwijać się również poza show-biznesem.

Pod koniec ubiegłego roku wokalista zaskoczył fanów informacją o otwarciu własnej stacji benzynowej w podlaskiej Czeremsze. Dla wielu była to zupełnie niespodziewana decyzja, ponieważ niewielu spodziewało się, że gwiazda muzyki tanecznej zdecyduje się wejść w tak wymagającą branżę.

Jak sam przyznawał, pomysł dojrzewał w nim od dawna. Skolim nie ukrywał, że chciał stworzyć biznes, który będzie funkcjonował niezależnie od jego kariery muzycznej i zapewni mu stabilność także poza sceną.

„Zawsze śmiałem się, że żeby mieć super samochody, to trzeba mieć własną stację, no i w końcu się udało” – wyznał jakiś czas temu w rozmowie z portalem Jastrząb Post.

Jego stacja szybko zaczęła wyróżniać się na tle konkurencji. Klienci mogą kupić tam nie tylko paliwo, ale również perfumy sygnowane marką Skolima, bieliznę, którą artysta niedawno wprowadził do sprzedaży, a także bluzy, koszulki, plakaty i inne gadżety związane z jego działalnością. Dodatkowo uwagę kierowców przyciągają konkurencyjne ceny paliw, o których sam wokalista wielokrotnie wspominał w mediach społecznościowych.

Artysta nie ukrywał satysfakcji z osiąganych wyników. Na swoim Instagramie chwalił się popularnością stacji i przekonywał, że cieszy się ona ogromnym zainteresowaniem klientów.

“Numer jeden stacja w Polsce. Bijemy rekordy. A czy na innych stacjach widzieliście paliwo ON B0, najlepszy na świecie diesel? Rolnicy, przedsiębiorcy i nasi ludzie: dziękuję że jesteście” – napisał Skolim na Instagramie.

POLECAMY: Doda znów na celowniku prokuratury? Chodzi o głośną sprawę

Pytanie o stację Skolima zaskoczyło rzecznika rządu. Wszystko przez ceny paliw

Temat stacji Skolima niespodziewanie pojawił się również podczas dzisiejszej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. Jeden z dziennikarzy zwrócił się do rzecznika rządu Adama Szłapki z pytaniem dotyczącym cen paliw.

“Jeszcze chciałem dopytać jak to jest możliwe, że na prywatnej stacji, na przykład u Skolima, paliwo jest o 50, 60 groszy tańsze niż na przykład na Orlenie?” – skierował pytanie jeden z obecnych na miejscu redaktorów.

Adam Szłapka przyznał, że nie zna szczegółowych cen paliw na wszystkich stacjach w Polsce, ale jego odpowiedź wywołała zainteresowanie obecnych na sali.

“To nie znam bardzo precyzyjnie wszystkich cen paliw na stacjach w Polsce. Natomiast myślę, że po tej informacji pana redaktora Orlen będzie analizował ceny paliw na swoich stacjach” – odpowiedział.

Po chwili rzecznik rządu dodał jeszcze krótkie wyjaśnienie i zakończył konferencję słowami:

“To już jest decyzja stacji. Bardzo dziękuję” – wtrącił ucinając temat.

Choć Skolim nie odniósł się jeszcze do tego, że jego stacja została wspomniana podczas konferencji prasowej rządu, cała sytuacja szybko obiegła internet i wywołała liczne komentarze. Jedno jest pewne – biznes prowadzony przez artystę coraz częściej staje się tematem ogólnopolskiej dyskusji, a jego stacja benzynowa zyskała rozgłos nie tylko wśród kierowców, ale także na najwyższych szczeblach życia publicznego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sanah KOŃCZY karierę? Jej słowa obiegły sieć [WIDEO]

Chcielibyście tankować na stacjach Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Adam Szłapka (fot. screen YouTube “Kancelaria premiera”)
Skolim (fot. TVP) – “Lato z Radiem i Telewizją Polską” z 11 lipca 2026 roku

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

lifestyle

Laserowe usuwanie tatuażu Radom

Opublikowano

w dniu

przez

Tatuaż miał być pamiątką na całe życie, a stał się powodem do wstydu? To historia, którą w swoim gabinecie słyszę niemal codziennie. Rynek usuwania tatuaży w Polsce przeżywa obecnie ogromny boom, jednak wraz ze wzrostem popularności zabiegów, drastycznie spadła ich jakość. Na mapie kraju pojawiają się dziesiątki miejsc oferujących „błyskawiczne i tanie” pozbycie się niechcianego tuszu.

Rzeczywistość bywa jednak brutalna. Jako specjalista z wieloletnim stażem i najwyższą udokumentowaną skutecznością w Polsce, każdego dnia koryguję błędy innych. Oto co musisz wiedzieć, zanim oddasz swoją skórę w ręce „eksperta”.

Liczby nie kłamią: wiele usuniętych tatuaży i lata praktyki

W branży laseroterapii nie ma drogi na skróty. Teoretyczna wiedza z weekendowego szkolenia nigdy nie zastąpi lat praktyki. Każda skóra jest inna, każdy tusz ma inny skład chemiczny, a głębokość jego wprowadzenia wymaga indywidualnego dopasowania parametrów lasera.

  • Lata doświadczenia: Moja pozycja na rynku to efekt wieloletniej, ciężkiej pracy, nieustannego szkolenia się i testowania najnowocześniejszych technologii.
  • Najlepsze efekty w kraju: Wypracowane przeze mnie autorskie procedury zabiegowe pozwalają na całkowite usunięcie pigmentu bez pozostawiania śladów.
  • Ogromne portfolio: Na moim koncie znajdują się dowody skutecznie przeprowadzonych zabiegów.

Dzięki temu moi klienci wiedzą, że trafiają w ręce praktyka, który widział już każdy możliwy przypadek i wie, jak na niego zareagować.

Pułapka „tanich zabiegów”. Sprawdź portfolio, zanim będzie za późno

Największym grzechem współczesnego rynku usuwania tatuaży jest brak transparentności. Wiele salonów kusi niską ceną i obietnicami spektakularnych efektów po jednym zabiegu. Niestety, w pogoni za zyskiem zapomina się o najważniejszym: o bezpieczeństwie pacjenta.

Ważna zasada: Przed zapisaniem się na wizytę, zawsze bezwzględnie żądaj realnego portfolio salonu. Szukaj zdjęć typu „przed i po”, które pokazują proces od początku do całkowitego wygojenia, a nie tylko stan bezpośrednio po strzale lasera (tzw. efekt frostingu).

Dlaczego to takie ważne? Ponieważ niewłaściwie dobrana moc lasera, tani sprzęt bez certyfikatów lub brak wiedzy operatora mogą bezpowrotnie zniszczyć Twoją skórę.

Codzienność mojego gabinetu: Praca na zniszczonej i popalonej skórze

Najsmutniejszą częścią mojej pracy jest to, jak wielu klientów trafia do mnie „po przejściach”. Zamiast usuwać tatuaż ze zdrowej tkanki, regularnie muszę pracować z:

  • Głębokimi bliznami termicznymi,
  • Popaloną, przesuszoną skórą,
  • Tkanką zmienioną strukturalnie przez nieprofesjonalne lasery.

Wyprowadzenie skóry z takiego stanu i dokończenie procesu usuwania tatuażu jest procesem niezwykle trudnym, wymagającym delikatności i ogromnego doświadczenia. Zniwelowanie blizn po pseudokasowaniu i jednoczesne rozbijanie głęboko ukrytego pigmentu to wyższa szkoła laseroterapii. Często powtarzam moim pacjentom: oszczędność kilkudziesięciu złotych na zabiegu w niesprawdzonym miejscu skutkuje miesiącami kosztownego leczenia skóry.

Twoja skóra zasługuje na to, co najlepsze

Usuwanie tatuażu to proces, który ingeruje w najgłębsze warstwy skóry. Wybierając gabinet, nie kieruj się lokalizacją czy najniższą ceną. Postaw na eksperta, który posiada realne, poparte zdjęciami, sukcesy i sprzęt najwyższej klasy.

Jeśli masz na swoim ciele tatuaż, którego chcesz się pozbyć – lub co gorsza, Twój tatuaż został uszkodzony podczas nieudanej próby usuwania w innym salonie – zapraszam na konsultację.

https://www.instagram.com/laserowe_usuwanie_tatuazu_rdm

https://www.facebook.com/laseroweusuwanietatuazuRadom

kontakt telefoniczny: 533 837 838

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością