showbiz
Barbara Bursztynowicz zalała się łzami po komplementach Edyty Górniak: „To nie jest reżyseria”
Wczorajszy odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniósł momenty, które poruszyły zarówno uczestników, jak i widzów przed telewizorami. Najwięcej emocji wzbudził występ Barbary Bursztynowicz, który spotkał się z niezwykłym gestem Edyty Górniak. Dowiedz się więcej, jak aktorka “Klanu” skomentowała słowa wokalistki!
Motywem przewodnim wieczoru było odtworzenie kultowych choreografii z historii programu, a Barbara Bursztynowicz podjęła wyzwanie, wykonując tango do utworu „El tango de Roxanne” z filmu “Moulin Rouge”. Ten taniec na stałe zapisał się w pamięci widzów dzięki legendarnemu występowi Edyty Górniak i Jana Klimenta, który był kwintesencją scenicznej perfekcji, elegancji i emocjonalnej głębi. Dla Bursztynowicz było to ogromne wyzwanie, nie tylko ze względu na techniczną trudność choreografii, ale też oczekiwania fanów i presję porównania do oryginału. Wykonanie tańca wymagało pełnej synchronizacji, precyzji kroków oraz umiejętności oddania emocji, które były tak istotne w pierwowzorze.
Po zakończeniu tańca na parkiet wbiegła Edyta Górniak, co wywołało prawdziwą burzę emocji w studiu i wśród telewidzów. Diwa nie tylko pogratulowała aktorce wykonania choreografii, ale wspierała ją przy jurorach i na balkonie u boku prowadzącej Pauliny Sykut-Jeżyny.
To jest dokładnie ta choreografia. Ja pamiętam te kroki. Jak pani to zrobiła? Jest pani niesamowita. To wzruszające dla mnie, że pani pokonała te bariery. Pani jest taka śliczna z bliska – mówiła Edyta Górniak ze łzami w oczach.
Jej słowa były pełne ciepła i autentyczności, co dla Bursztynowicz było momentem niezwykle emocjonalnym. Aktorka przyznała, że dotąd nie spotkała się z tak serdecznym i osobistym uznaniem od gwiazdy tej rangi. To wyróżnienie dodało jej pewności siebie, a także wzmocniło poczucie, że ciężka praca na parkiecie i wkład serca w taniec zostają zauważone i docenione.
Nie obyło się bez oceny jurorów, którzy starali się zrównoważyć emocjonalny wymiar występu technicznymi uwagami. Iwona Pavlović stwierdziła:
Basiu rzeczywiście poprawiłaś się ale w ilości kroków nie w jakości. Basiu no nie masz sylwetki tancerki – mówiła ostro Czarna Mamba.
Choć krytyka była ostra, jednocześnie podkreślała postęp aktorki i jej zaangażowanie, pokazując, że w programie liczą się zarówno umiejętności, jak i autentyczne emocje. Z kolei Rafał Maserak zwrócił uwagę:
Iwonko przypominam ci, że nie jesteśmy na turnieju tańca to jest program rozrywkowy tu się liczą emocje. Dla mnie kroki były rewelacyjne – skwitował.
POLECAMY: Maciej Kurzajewski pochwalił się wieczorem kawalerskim. Nie uwierzysz, gdzie go spędził
Barbara Bursztynowicz wzruszona słowami Górniak
W rozmowie z mediami po odcinku, Barbara Bursztynowicz nie kryła wzruszenia.
To było dla nas ogromnym zaskoczeniem i wyróżnieniem. Wyróżnieniem niesamowitym. Tak, jesteśmy wdzięczni Pani Edycie za takie wsparcie. Dostaliśmy ogromne wsparcie Michałku. Ona nam tyle pięknych, ciepłych słów podarowała, że naprawdę czuję się wzruszona i nie wiem, czy kiedykolwiek w życiu otrzymałam tyle komplementów takich ciepłych serdecznych, no a szczególnie od takiej gwiazdy, no to czuję się dumna i ważna – mówiła redakcji “Super Express”.
Nie mniej emocji wywołał komentarz Michała Kassina, który towarzyszy Barbarze w programie.
Niezwykłe zaskoczenie, naprawdę cieszę się, że praca Basi, że talent i to, ile ona w serce zostawiła tutaj na parkiecie, jest docenione. Jak widziałem takie autentyczne emocje i te słowa, które kierowała do nas [czyt. Edyta Górniak], czułem, że są prawdziwe, że to nie jest reżyseria, że ona po prostu wyszła, bo tak poczuła, bo taki impuls od środka ją pokierował na parkiet. No i to jest wspaniałe, że tak długo z nami tutaj została, że chciała nam podarować tyle tej energii, ciepła, do samego końca, do samego głosowania. Niezwykła kobieta – skomentował Super Expressowi, Kassin.
Dla widzów taki moment był również okazją do dyskusji w mediach społecznościowych. Fani programu nie kryli zachwytu i wzruszenia, podkreślając, że obecność Edyty Górniak na parkiecie to dowód na to, że nawet najbardziej wymagające i ikoniczne choreografie można odtworzyć z pełnym oddaniem i pasją. Wielu internautów komentowało, że gest gwiazdy był przejawem ogromnej klasy, a także wsparciem dla uczestników, którzy mierzą się z ogromną presją programu.
Zarówno dla Barbary Bursztynowicz, jak i Michała Kassina wizyta Edyty Górniak była momentem niezwykłym i niezapomnianym. Aktorka przyznała, że dzięki temu poczuła się wyjątkowo doceniona, a tancerz podkreślił autentyczność gestu. Ten wieczór pokazał, że w programie, który często budzi emocje i kontrowersje, najważniejsze są prawdziwe chwile, które zostają w pamięci zarówno uczestników, jak i widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tomasz Karolak pokazał ŚRODKOWY PALEC w „Tańcu z Gwiazdami”. Widzowie nie gryzą się w język
Wzruszyła Was ta scena w “Tańcu z Gwiazdami’? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!




Autor: Szymon Jedynak
showbiz
Wyciekły wyniki głosowania widzów „Tańca z Gwiazdami” z 7. odcinka. Zaskoczeni?
Siódmy odcinek „Tańca z Gwiazdami” wywołał w sieci prawdziwą burzę i wyjątkowo mocno podzielił widzów. Na parkiecie nie brakowało emocji oraz efektownych występów, jednak to właśnie wyniki i decyzje jurorów stały się głównym tematem dyskusji. Internauci masowo komentowali przebieg głosowania, a emocje po emisji szybko nie opadły. Jak rozkładały się głosy telewidzów? Oto szczegóły!
Wczorajszy odcinek „Tańca z Gwiazdami” od samego początku wzbudzał ogromne emocje. Produkcja zdecydowała się na spore urozmaicenie w postaci przemieszania par, co oznaczało, że gwiazdy tańczyły z innymi partnerami niż dotychczas. Nowy układ miał wprowadzić powiew świeżości, zwiększyć poziom trudności i sprawdzić, jak uczestnicy poradzą sobie poza swoją strefą komfortu.
Każda para zaprezentowała tego wieczoru dwa występy – jeden w zmienionym składzie oraz drugi w formule trio, gdzie do oryginalnej pary dołączał dodatkowy tancerz. Jury oceniało oba tańce, a punktacja i komentarze szybko wywołały falę dyskusji wśród widzów.
Już pierwsze tańce pokazały wyraźne różnice w poziomie występów. Wśród najwyżej ocenionych znalazła się Magdalena Boczarska i Michał Bartkiewicz, którzy za broadway jazz otrzymali 40 punktów i zachwycili jury. Bardzo wysoko oceniono także występ Sebastian Fabijański i Daria Syta, którzy za jive zdobyli 37 punktów i zebrali świetne recenzje za energię i technikę. Fenomenalnie poradził sobie również Gamou Fall w pasodoble z Magdalena Tarnowska, również zdobywając 40 punktów i zbierając pochwały za widowiskowość.
“Jaki on jest przystojny; Dawno nie było tak dobrego występu; To był spektakl; Szczęka opada. A Magda? Rewelacja!; Najlepszy występ od początku programu; Zbieram szczękę z podłogi; Magda się marnuje przy Kędzierskim; Gamou musi wygrać ten sezon” – pisali widzowie po występie Gamou z Tarnowską.
Na dole zestawienia znalazły się natomiast występy, które wywołały większe kontrowersje. Najsłabiej oceniony został charleston Piotr Kędzierski i Hania Żudziewicz (25 punktów), który podzielił widzów. Niższe noty otrzymali także Kacper „Jasper” Porębski i Julia Suryś za quickstep (36 punktów), choć ich taniec zebrał sporo pozytywnych opinii wśród widzów.
“Jasperowi służy zamiana tancerki. To był jego zdecydowanie najlepszy taniec; Za wysokie noty; Był ogień; Najpiękniejszy jive tej edycji; Za małe noty; Był ogień” – pisali widzowie.
Druga część odcinka, czyli występy w trio, przyniosła jeszcze więcej emocji i zaskoczeń. Największe wrażenie zrobiło tango Sebastian Fabijański z udziałem Daria Syta i Julia Suryś, które zdobyło 40 punktów i spotkało się z ogromnym entuzjazmem jurorów. Wysoko oceniono także walc angielski Magdalena Boczarska (40 punktów) oraz cha-chę Gamou Fall (38 punktów), które również zebrały bardzo dobre noty i pozytywne komentarze widzów.
Na koniec odcinka produkcja zdecydowała, że nikt nie odpada — punkty jurorów i głosy widzów zostały przeniesione na kolejny odcinek, co wywołało mieszane reakcje fanów programu.
“Po co było oglądać; Straciłem prawie 3 godziny; Jak ja nie lubię takich odcinków; Zamieszaliście i wyszła totalna nuda; Powinna odpaść jedna para, przecież za tydzień ćwierćfinał” – czytamy w social mediach stacji.
POLECAMY: Piotr Musiałkowski ujawnił kulisy „Tańca z Gwiazdami” i zaskoczył wyznaniem o ślubie
Jak głosowali widzowie w siódmym odcinku?
Jednak to, co wydarzyło się już po emisji odcinka, przebiło absolutnie wszystko i rozpętało kolejną falę spekulacji. Widzowie zaczęli dokładnie analizować wyniki głosowania, a w sieci bardzo szybko pojawiły się nieoficjalne ustalenia, do których dotarł Pudelek. To właśnie one sprawiły, że emocje znów sięgnęły zenitu, bo pokazały zupełnie inny obraz rywalizacji niż ten, który sugerowały oceny jurorów.
Przypomnijmy, że według Pudelka tydzień temu w czołówce głosowania widzów był Sebastian Fabijański. Tuż za nim uplasowali się Gamou Fall oraz Piotr Kędzierski, co dla wielu było sporym zaskoczeniem – zwłaszcza w kontekście ocen jurorskich. Dopiero na czwartej pozycji znalazła się Magdalena Boczarska.
Jednak z najnowszych doniesień Pudelka wynika, że w siódmym odcinku układ w czołówce głosowania widzów nie zmienił się diametralnie. Na pierwszym miejscu znalazł się Gamou Fall, który cieszy się dużym poparciem publiczności. Drugą pozycję zajął Piotr Kędzierski, określany przez część widzów i sugestie jurorów jako jeden z najsłabszych technicznie uczestników. Podium zamyka natomiast w tym tygodniu Magdalena Boczarska.
Te dane po raz kolejny pokazują, że w „Tańcu z Gwiazdami” wysokie noty od jurorów nie zawsze gwarantują sukces. Nawet uczestnicy z niższymi punktami mogą utrzymać się w programie, jeśli cieszą się dużym poparciem widzów. Ostatecznie to właśnie głosy telewidzów często okazują się decydujące i potrafią przeważyć szalę rywalizacji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Blanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”
Kto według Was powinien wygrać wiosenną edycję “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Musiałkowski ujawnił kulisy „Tańca z Gwiazdami” i zaskoczył wyznaniem o ślubie
Jeszcze niedawno walczył o swoje miejsce w telewizji, dziś mówi wprost o rzeczach, o których wielu woli milczeć. Jego słowa o miłości, show-biznesie i własnej drodze mogą zaskoczyć nawet największych fanów. Przeczytaj całość już teraz!
Piotr Musiałkowski od roku konsekwentnie buduje swoją pozycję w świecie telewizji i tańca, a jego rozwój trudno nazwać przypadkowym. Widzowie „Tańca z Gwiazdami” szybko dostrzegli jego charyzmę, naturalność i ogromną sceniczność, które wyróżniają go na tle innych tancerzy. To właśnie połączenie profesjonalizmu i autentyczności sprawiło, że zdobył sympatię zarówno publiczności, jak i jurorów.
Debiut Musiałkowskiego w programie przypadł na wiosenną edycję ubiegłego roku, kiedy to wystąpił w parze z Magdaleną Narożną. Ich wspólne występy od początku przyciągały uwagę lekkością i energią, a chemia między nimi była wyczuwalna niemal w każdym tańcu. Choć ostatecznie zajęli siódme miejsce, dla debiutanta był to wynik, który otworzył mu drzwi do dalszej kariery telewizyjnej.
Jesienią tancerz wrócił na parkiet, tym razem u boku Lanberry. Ku zaskoczeniu wielu widzów ich przygoda zakończyła się bardzo szybko, bo już w trzecim odcinku. Mimo to Musiałkowski udowodnił, że potrafi odnaleźć się w różnych stylach i konfiguracjach, a jego występy – choć krótkie – zapadły w pamięć widzów jako dopracowane i pełne elegancji.
Choć – jak sam przyznaje – jego droga do programu była długa i pełna niepowodzeń, o których wcześniej niewiele osób wiedziało. Pierwsze podejście do castingu miało miejsce aż siedem lat temu i zakończyło się kompletną porażką.
“Pierwszy casting do programu miałem jakieś siedem lat temu. Był fatalny. Okropnie mi na nim poszło, nie umiałem się odpowiednio zaprezentować i myślę, że nie byłem wtedy jeszcze gotowy na taki program. Na kolejny przyszedł czas dwa, trzy lata później i było zdecydowanie lepiej, ale też się nie udało. Często jest to kwestia dopasowania się do gwiazd i składu, który się na danej edycji tworzy” – wyznał w magazynie „Replika”.
Dopiero po latach przyszła propozycja, która mogła wszystko zmienić – udział w parze z Jackiem Jelonkiem, w jednej z pierwszych męsko-męskich konfiguracji w historii programu. Choć ostatecznie do tej współpracy nie doszło, sam moment był dla Musiałkowskiego przełomowy. Zderzył się wtedy z własnymi obawami – zarówno o odbiór widzów, jak i potencjalny hejt.
“Pojawiła się w mojej głowie pierwsza myśl, czy to nie będzie za mocne, że po tym przyjdzie cios od hejterów i on nas powali. Że to może być pierwsze wyjście i ostatnie, bo też było ryzyko, że to się nie przyjmie. Ale bardzo krótko miałem tę myśl, to chyba jest taki pierwszy strach, gdy generalnie coś nowego do ciebie przychodzi i twoje ciało daje ostrzeżenie, czy to na pewno jest bezpieczne i czy wszystko będzie OK. A później, już po chwili namysłu, inaczej na to spojrzałem: to rzeczywiście jest ta szansa, żeby pokazać coś ludziom. Ta pierwsza myśl jest o tobie, a potem widzisz to szerzej, gdyż to jednak może być w jakiś sposób misja i potwierdzić trochę głowy. Stwierdziłem, że chcę to zrobić. Na próbach wszystko poszło OK, ale do współpracy ostatecznie nie doszło” – opowiedział.
Do kulis tej decyzji odniósł się z dużym dystansem, choć nie ukrywa, że do dziś pozostaje ona dla niego nie do końca jasna. W rozmowie przyznał, że wokół całej sytuacji pojawiało się wiele spekulacji, a ostateczne rozstrzygnięcia zapadły poza nim:
“Tak, mój kolega po fachu, zresztą świetny specjalista, z którym trenowałem swego czasu w jednym klubie tanecznym. Nie wiem dokładnie dlaczego finalnie nie doszło do tej współpracy, krążyły plotki, że bezpieczniej będzie, jeśli w przypadku pierwszej pary męsko-męskiej w programie zatańczy facet homoseksualny i facet heteroseksualny. Być może chciano wybadać reakcję publiczności. Niektóre decyzje na zawsze zostają w czterech ścianach” – dodał w magazynie „Replika”.
Co ciekawe, w tej samej rozmowie pojawił się wątek potencjalnego udziału drag queens w “Tańcu z Gwiazdami”. Jak wyznał sam Piotr Musiałkowski, taki pomysł rzeczywiście krążył w kuluarach:
“Tym bardziej że w zagranicznych edycjach były takie pary i bardzo fajnie to wypadło. Z tego, co wiem, to był taki pomysł, ale nie doczekał się jeszcze skutku. Zobaczymy, może kiedyś” – powiedział.
POLECAMY: Kto odpadł w 7. odcinku “Tańca z Gwiazdami”? Widzowie już komentują
Miłość, związki i głośne słowa o LGBT
Jednym z najgłośniejszych fragmentów wywiadu Musiałkowskiego były jego słowa o związkach i ślubach. „Nie zabrzmi to ładnie, ale ja już mam na to wywalone” – przyznał bez ogródek, odnosząc się do możliwości legalizacji swojego wieloletniego związku.
Tancerz od 18 lat jest związany z Wadimem Kowalczykiem i nie ukrywa, że po latach oczekiwań i niespełnionych obietnic temat formalizacji przestał być dla niego kluczowy. Podkreśla, że dla niego najważniejsza jest relacja, a nie jej formalne potwierdzenie. Jednocześnie zwraca uwagę na absurdalność publicznych debat, które jego zdaniem często koncentrują się na detalach zamiast na realnym życiu ludzi.
“Nie zabrzmi to ładnie, ale ja już mam na to wywalone. Przychodzi taki moment, po tych latach niespełnionych obietnic, że już przestaje to mieć dla ciebie znaczenie. Byłaby to bardziej kwestia uregulowania kwestii prawnych, natomiast na poziomie emocjonalnym taka uroczystość niewiele zmieniłaby w moim życiu, choć pewnie miło byłoby zorganizować ją dla rodziny i przyjaciół. Cała dyskusja wokół związków jest absurdalna, kiedyś słuchałem przez chwilę debaty w Sejmie i to, jakie emocje wywołuje wśród polityków kwestia, czy nazwisko mogłoby być dziedziczone, czy jest pozwolenie na odwdowienie, czy nie. Żyjesz sobie normalnie przez tyle lat, tworzysz relację, a nagle okazuje się, że takie detale urastają do rangi wielkiego wydarzenia i ktoś nie będzie mógł spać dwa tygodnie, bo dwóch facetów będzie nosiło takie samo nazwisko. To jest jakaś komedia” – wyznał w tej samej rozmowie.
W wywiadzie poruszył także temat tańca w parach jednopłciowych, który w Polsce wciąż budzi kontrowersje. Zaznaczył, że na świecie takie rozwiązania funkcjonują od lat i są czymś zupełnie naturalnym. Jego zdaniem wiele osób niepotrzebnie dorabia do tego ideologię, podczas gdy w rzeczywistości chodzi o pasję i wspólne spędzanie czasu.
“Prowadziłem z moim partnerem kursy dla par jednopłciowych, przychodzą też do nas chłopaki na lekcje indywidualne i tańczymy. W świecie tańca funkcjonują turnieje w kategorii „same sex”, gdzie mogą tańczyć dwie dziewczyny lub dwóch chłopaków i to nie jest jakaś nisza, bo to się dzieje podczas prestiżowych imprez. Widziałem komentarze, że pary jednopłciowe wprowadza się na parkiet to wymysł telewizji, bo coś takiego nie istnieje. To nieprawda. Istnieje i ma się bardzo dobrze” – dodał.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Burza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów
Chcielibyście zobaczyć Piotra jesienią w “Tańcu z Gwiazdami’? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!








Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Kto odpadł w 7. odcinku “Tańca z Gwiazdami”? Widzowie już komentują
Siódmy odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniósł sporo emocji i zupełnie nowe taneczne wyzwania. Tym razem produkcja zdecydowała się na mieszanie par, dzięki czemu uczestnicy występowali z innymi partnerami niż dotychczas, co wprowadziło dodatkową dawkę niepewności. Jurorzy z uwagą oceniali każdy występ, a rywalizacja stała się coraz bardziej zacięta, bo w grze pozostali już tylko najlepsi. Sprawdź, komu tym razem nie udało się przekonać do siebie jurorów i widzów!
W zeszłym tygodniu na parkiecie nie brakowało emocji. Szósty odcinek rozpoczął się od ekscytującej dogrywki między Izabelą Miko i Albertem Kosińskim a Kamilem Nożyńskim i Izą Skierską. Oba duety musiały zatańczyć foxtrota, a o tym, kto przejdzie dalej, zdecydowali jurorzy. Głosy rozłożyły się po równo – 2:2 – dlatego decydujący głos należał do Iwony Pavlović, która podziękowała za udział Kamilowi i jego tanecznej partnerce.
Najlepsze występy należały wówczas do Gamou Falla oraz Sebastiana Fabijańskiego, którzy zdobyli komplet punktów. Z kolei na dole tabeli znaleźli się Kacper „Jasper” Porębski oraz Piotr Kędzierski. Ostatecznie, po zsumowaniu punktów jury i głosów widzów, z programem musiała pożegnać się Izabela Miko wraz z Albertem Kosińskim. Decyzja ta wywołała w sieci falę komentarzy.
„Ja nie wierzę w to; Chyba przestaję oglądać już, bo to są jaja; Cyrk na kółkach; Iza odpada, a nieumiejący Kędzior jest dalej, hit; A drewno nadal zostało w grze; Żenada; Wielkie show, w którym nie chodzi o taniec.; Bardzo niesprawiedliwe; Nie widzę już sensu w dalszym oglądaniu; Ostatni raz to oglądałam” – pisali widzowie w social mediach stacji.
Z kolei dzisiejszy odcinek już od samego początku wzbudzał emocje, ponieważ produkcja zdecydowała się na spore urozmaicenie – przemieszanie par. Gwiazdy tańczyły z innymi partnerami niż dotychczas, co miało wprowadzić powiew świeżości, nowe wyzwania oraz sprawdzić, jak uczestnicy poradzą sobie w zupełnie zmienionych warunkach na parkiecie. Taka zmiana nie tylko dodała rywalizacji pikanterii, ale też pozwoliła zobaczyć uczestników w zupełnie nowym świetle, często poza ich dotychczasową strefą komfortu.
Jeszcze przed rozpoczęciem programu na ściance pojawiło się wiele gwiazd, celebrytów oraz influencerów niezwiązanych z tegoroczną edycją show. Przyszli oni jednak, aby kibicować swoim znajomym i wspierać ich w tanecznych zmaganiach. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. Dominika Tajner, Dariusz Michalczewski, Aneta Zając, Ilona Krawczyńska, Jacek Jelonek i Allan Krupa.
POLECAMY: Widownia „Tańca z Gwiazdami” wypełniona gwiazdami. Kto zwrócił uwagę?
Poznaj punktację i opinie jurorów za pierwsze występy
- Kacper “Jasper” Porębski i Julia Suryś
- Taniec: Quickstep
- Punkty: 36
- Komentarz jurora:“Zabijmy tancerzom brawo. Natomiast Kacper wiesz nowa kobieta, nowe wyzwanie […] Absolutnie piękna praca nóg […] Oczy mi wychodzą” – skomentowała Iwona Pavlović.
W mediach społecznościowych szybko zaroiło się od reakcji widzów.
Jasperowi służy zamiana tancerki. To był jego zdecydowanie najlepszy taniec; Za wysokie noty; Był ogień; Najpiękniejszy jive tej edycji; Zbyt wysokie noty; Był ogień – pisali widzowie.
2. Piotr Kędzierski i Hania Żudziewicz
- Taniec: Charleston
- Punkty: 25
- Komentarz jurora:“Jak dobrze Wam robią te zmiany […] Piotrze Ty nas bawisz, w tym charlestonie miałeś dużo, krzyżujących się ruchów” – zauważył Tomasz Wygoda. Z kolei Ewa Kasprzyk wtrąciła: “To było absolutnie wstrząsające”.
W sieci błyskawicznie wybuchła dyskusja na temat tego występu.
Pani Iwona jest trochę bezczelna w stosunku do Piotra; Czego, jak czego, ale Piotrowi nie można odmówić zaangażowania; Piotr zdecydowanie jest mistrzem komedii, ale mistrzem tańca nie będzie; Pani Iwona znowu za ostra – czytamy na Instagramie stacji.
3. Sebastian Fabijański i Daria Syta
- Taniec: Jive
- Punkty: 37
- Komentarz jurora:“Wszyscy widzą Twoją zmianę […] Techniczna sprawa, było dynamicznie, wesoło, było szybko, zwinnie” – ocenił Rafał Maserak.
W mediach społecznościowych rozpętała się gorąca debata po występie.
Jak dobrze widzieć ten luz i pełną swobodę u Sebastiana; Najlepsza para zdecydowanie; Sztos jak zawsze! Seba po wygraną; Sebastian zaskakuje z tygodnia na tydzień; Znowu bardzo wymagająca choreografia – Sebastian musi być w finale – pisali widzowie programu w czasie emisji.
4. Magdalena Boczarska i Michał Bartkiewicz
- Taniec: Broadway Jazz
- Punkty: 40
- Komentarz jurora:“O mój Boże […] Dzięki Wam ja zobaczyłam też muzykę, a to jest bardzo duży komplement” – wyznała Pavlović.
Internauci licznie dzielili się swoimi opiniami w komentarzach.
A dla mnie to było niesmaczne; Pani Magda to klasa sama w sobie; Hipnotyzujący występ; No, takiego tańca to tu chyba jeszcze nie było; Seksualny, mocny taniec. Piękny spektakl – komentowali widzowie.
5. Gamou Fall i Magdalena Tarnowska
- Taniec: Pasodoble
- Punkty: 40
- Komentarz jurora:“Madziu bardzo się cieszę, że mogłaś zatańczyć w tej edycji z Gamou […] Gamou musiałabym mówić 30 minut […] To był najpiękniejszy pasadoblowy spektakl tańca” – wyznała Pavlović.
Zaraz po występie internet dosłownie eksplodował komentarzami widzów:
Jaki on jest przystojny; Dawno nie było tak dobrego występu; To był spektakl; Szczęka opada. A Magda? Rewelacja!; Najlepszy występ od początku programu; Zbieram szczękę z podłogi; Magda się marnuje przy Kędzierskim – pisali fani.
6. Paulina Gałązka i Jacek Jeschke
- Taniec: Foxtrot
- Punkty: 38
- Komentarz jurora:“Wielkie brawa Paulino dla Ciebie […] Idealnie trafiłaś, tańczysz z mistrzem tańców standardowych […] Te zmiany są fenomenalne, wspaniale, że produkcja to wymyśliła. Nabieracie nowej jakości” – stwierdził Maserak.
W sieci w krótkim czasie pojawiło się mnóstwo reakcji i ocen.
Było bosko; Jak zwykle wspaniale; Ależ to było wybitne; Oni są cudowni; To było takie sensualne, miękkie, płynne – zauważyli widzowie.
POLECAMY: Paulina Gałązka wyznała TO tuż przed nowym odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”
Poznaj punktację i opinie jurorów za występy w trio
- Sebastian Fabijański i Julia Suryś + Daria Syta
- Taniec: Tango
- Punkty: 40
- Komentarz jurora:“Wy tańczycie naprawdę coraz lepiej. Ja zamiast się wypowiadać to wstanę i złożę Ci pokłon” – wyznała Pavlović.
Tuż po występie fani od razu ruszyli do komentowania w sieci:
Sebastian musi być w finale; Tango samo w sobie jest widowiskowe, ale Wy wynieśliście je na zupełnie inny poziom; Chciałoby się więcej, bo zdecydowanie za krótki był ten rewelacyjny taniec – czytamy na Instagramie stacji.
2. Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska + Hania Żudziewicz
- Taniec: Walc angielski
- Punkty: 32
- Komentarz jurora:“Bardzo mi było przykro, że powiedziałeś, że nie będziesz podążać tą samą drogą co ja. Podążaj chociaż tą taneczną […] Może w życiu tego nie rób, ale w tańcu zmieniaj partnerki” – powiedziała z uśmiechem Pavlović.
Widzowie nie mogli powstrzymać emocji i od razu zaczęli dzielić się swoimi opiniami tuż po występie:
Piotr wygra tę edycję, zobaczycie, Szacun dla Piotrka, Mnie się nie podobał ten walc; To był jak na razie pierwszy taniec Piotra, który mi się podobał; Bez szału jak zwykle; Czas się pożegnać z programem – pisali fani programu.
3. Kasper “Jasper” Porębski i Daria Syta + Julia Suryś
- Taniec: Jive
- Punkty: 33
- Komentarz jurora:“Ale przemiana, dziewczyny Cię wzięły w dwa ognie […] Jak się chce, jak się poświęci uwagę i Ty rośniesz. Energia podążą za uwagą” – powiedział Wygoda.
Komentarze od fanów zaczęły spływać tuż po zejściu gwiazd z parkietu:
Jasperina do finału; Świetny taniec, choć uważam, że Jasper tańczy znacznie słabiej od pozostałych uczestników; Powinno być 40 punktów; Ciężko się napatrzeć na Julkę; Głosujemy na nich – pisali fani.
4. Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke + Michał Bartkiewicz
- Taniec: Walc angielski
- Punkty: 40
- Komentarz jurora:“Pozamiataliście nam całkowicie w głowie” – zauważył Tomasz Wygoda.
Tuż po występie sieć zalała fala opinii i komentarzy od widzów:
200% tańca w tańcu; Przepięknie; Czysta i prawdziwa magia; Bajecznie się Was oglądało; Nie rozumiem zachwytów; Przepięknie zatańczyliście – czytamy pod fragmentem występu.
5. Gamou Fall i Hanna Żudziewicz + Magda Tarnowska
- Taniec: Cha-cha
- Punkty: 38
- Komentarz jurora:“Bardzo dobrze się czułeś w tym tańcu. Nawet w pewnym momencie wyrwało Ci się śpiewanie” – stwierdził Maserak.
Po emisji występu w sieci natychmiast pojawiła się fala komentarzy i opinii.
Gamou do finału, to co facet robi w tym programie to jest kosmos; Gamou potrafi w taniec; Gamou to hit dzisiejszego programu; Przerzućcie już tą parę do finału – pisali fani.
6. Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz + Jacek Jeschke
- Taniec: Cha-cha
- Punkty: 36
- Komentarz jurora:“Uważam, że Michał tutaj dużo pracował nad wszystkim, nie Ty, ale wyglądało to przyjemnie” – stwierdziła Pavlović.
Po emisji występu w sieci pojawiła się lawina reakcji:
Piękna cha-cha u boku dwóch przystojniaków; Jakoś ja do tej pani nie jestem przekonana; Kocham jej śmiech; Paulina, to jest klasa i styl – czytamy w social-mediach.
POLECAMY: Burza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów
Kto pożegnał się z walką o Kryształową Kulę?
W siódmym odcinku emocje sięgnęły zenitu, ponieważ rywalizacja stała się jeszcze bardziej zacięta, a każdy występ miał realny wpływ na dalszy los uczestników. Choć na parkiecie nie brakowało energii i widowiskowych choreografii, zawodnicy doskonale wiedzieli, że ten wieczór przyniesie poważne rozstrzygnięcia i może całkowicie zmienić układ sił w programie.
Pod koniec odcinka napięcie sięgnęło zenitu – światła przybrały tradycyjnie niebieską barwę, a dramatyczna muzyka potęgowała atmosferę oczekiwania na werdykt. Najmniej punktów od jurorów zdobyli Piotr Kędzierski (57) oraz Kacper Porębski (69).
Ostatecznie, ze względu na wyjątkowy charakter odcinka i występy w mieszanych parach, produkcja zdecydowała się na niestandardowe rozwiązanie. Decyzją Telewizji Polsat tym razem żadna para nie musiała pożegnać się z programem. Prowadzący ogłosili, że zarówno punkty przyznane przez jurorów, jak i głosy widzów zostają przeniesione na kolejny odcinek. Wiadomość ta zdenerwowała wielu widzów:
“Po co było oglądać; Straciłem prawie 3 godziny; Jak ja nie lubię takich odcinków; Zamieszaliście i wyszła totalna nuda; Powinna odpaść jedna para, przecież za tydzień ćwierćfinał” – czytamy w social mediach stacji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Blanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”
Oglądaliście dzisiejszy odcinek programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


































Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
moda
Widownia „Tańca z Gwiazdami” wypełniona gwiazdami. Kto zwrócił uwagę?
Za nami już sześć odcinków nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”, które dostarczyły widzom sporej dawki emocji i kilku naprawdę zaskakujących zwrotów akcji. Z programem pożegnało się już sześć par, co wywołało żywe reakcje i gorące dyskusje w mediach społecznościowych. Wszystko wskazuje na to, że dzisiejszy odcinek również nie pozwoli widzom na chwilę wytchnienia i może przynieść kolejne niespodzianki. Zobacz, kto tym razem pojawił się w studiu i przyciągnął uwagę fotoreporterów!
Zeszłotygodniowy odcinek programu dostarczył widzom prawdziwego emocjonalnego rollercoastera już od pierwszych minut. Produkcja postawiła na mocne otwarcie, organizując dogrywkę między Izabelą Miko a Kamilem Nożyńskim, co natychmiast podniosło poziom napięcia. Oboje stanęli przed trudnym zadaniem, prezentując foxtrota, który miał zadecydować o ich dalszym losie w programie.
Choć obie pary dały z siebie wszystko, ostateczna decyzja należała do jurorów. Ku zaskoczeniu części widzów, z programem na tym etapie pożegnał się Kamil Nożyński, co oznaczało, że Izabela Miko i jej partner Albert Kosiński otrzymali jeszcze jedną szansę.
Po dogrywce para wróciła na parkiet, by zaprezentować tango do utworu „Training Season” Dua Lipy. Był to występ pełen emocji i napięcia, który – zdaniem wielu widzów – wyróżniał się na tle innych. Widać było ogromne zaangażowanie i determinację, zwłaszcza biorąc pod uwagę presję, jaka ciążyła na uczestnikach po wcześniejszej dogrywce.
Po występie jurorzy nie szczędzili komentarzy, choć nie wszystkie były jednoznacznie pozytywne. Tomasz Wygoda podkreślił ogrom wysiłku, jaki para włożyła w oba tańce: „Pomyślałem ile cię to kosztuje energetycznie. Ta para dziś psychicznie przeszła K2 i Mount Everest. Jak szliście razem odrobinę zabrakło ci siły w nogach”.
Jednak prawdziwa eksplozja emocji nastąpiła dopiero pod koniec odcinka, gdy ogłoszono, kto ostatecznie żegna się z programem. Ku ogromnemu zaskoczeniu widzów, padło na Izabelę Miko i Alberta Kosińskiego, co wywołało jeszcze większą falę oburzenia niż sama punktacja.
W sieci natychmiast pojawiły się kolejne komentarze:
„Ja nie wierzę w to; Chyba przestaję oglądać już, bo to są jaja; Cyrk na kółkach; Iza odpada, a nieumiejący Kędzior jest dalej, hit; A drewno nadal zostało w grze; Żenada; Wielkie show, w którym nie chodzi o taniec.; Bardzo niesprawiedliwe; Nie widzę już sensu w dalszym oglądaniu; Ostatni raz to oglądałam” – pisali fani wsocial mediach.
POLECAMY: Paulina Gałązka wyznała TO tuż przed nowym odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”
Plejada gwiazd w studiu “Tańca z Gwiazdami” [FOTO]
Dzisiejszy odcinek zapowiada się jeszcze bardziej intensywnie niż dotychczasowe, a produkcja przygotowała dla widzów dodatkowe emocje. Gwiazdy staną dziś przed wyjątkowo wymagającym wyzwaniem, ponieważ każda z par zaprezentuje aż dwa występy.
Pierwszy z nich odbędzie się w zupełnie nowym zestawieniu – uczestnicy zatańczą z innymi tancerzami niż dotychczas, co oznacza konieczność szybkiego odnalezienia się w nowej dynamice i stylu pracy. Drugi występ będzie natomiast formą tercetu, w którym do oryginalnej pary dołączy dodatkowy tancerz lub tancerka, co jeszcze bardziej podniesie poziom trudności i może znacząco wpłynąć na ocenę jurorów.
Jeszcze przed rozpoczęciem odcinka na żywo studio zaczęło zapełniać się znanymi osobami ze świata show-biznesu. Jak co tydzień nie zabrakło gwiazd, które przyszły kibicować swoim bliskim i znajomym walczącym o pozostanie w programie. Zanim zajęli miejsca na widowni, chętnie pozowali fotoreporterom na ściance.
Dominika Tajner postawiła dziś na odważną i bardzo kobiecą stylizację w czerni. Wybrała koronkowy komplet składający się z dopasowanych spodni z wysokim stanem oraz krótkiego topu, który subtelnie odsłania brzuch. Na wierzch zarzuciła lekką, transparentną narzutkę z bufiastymi rękawami, co dodaje całości lekkości i zmysłowego charakteru. Koronka wprowadza nutę elegancji, a jednocześnie podkreśla nowoczesny, nieco drapieżny styl. Długie, proste włosy i delikatny makijaż równoważą wyrazistość stylizacji, tworząc spójny i efektowny look.

Ilona Krawczyńska, która wygrała program w 2023 roku, postawiła dziś na dopasowaną, czarną, elegancką suknię bez ramiączek. Minimalistyczny krój podkreśla sylwetkę, a całość uzupełnia naturalny, bardzo świeży look oraz delikatna biżuteria, dzięki czemu stylizacja jest kobieca i nowoczesna.
Z kolei Jacek Jelonek, z którym rywalizowała w programie, postawił na elegancki, klasyczny garnitur w odcieniu szarości. Dwurzędowa marynarka zestawiona z czarną koszulą i muszką nadaje całości wieczorowy, bardzo dopracowany charakter, łącząc szyk z lekkim, eventowym luzem.

Aneta Zając postawiła dziś na efektowną, wieczorową stylizację w odcieniach ognistej czerwieni. Ma na sobie dopasowaną, błyszczącą spódnicę z cekinami, która pięknie podkreśla sylwetkę i przyciąga światło. Górę kreacji stanowi asymetryczna, drapowana bluzka bez ramiączek w nieco bardziej stonowanym, matowym odcieniu czerwieni, z dekoracyjnymi falbanami dodającymi lekkości i elegancji. Całość uzupełniają subtelne dodatki – delikatna biżuteria i klasyczne kolczyki – które nie przytłaczają stylizacji, lecz ją harmonijnie dopełniają.

Allan Krupa postawił dziś na ponadczasową klasykę w eleganckim wydaniu. Wybrał idealnie skrojony, czarny garnitur zestawiony z czarną koszulą i dopasowanym krawatem w tym samym kolorze, tworząc spójny, monochromatyczny look. Minimalizm stylizacji przełamują subtelne detale, takie jak cienkie okulary oraz starannie ułożona fryzura, które dodają całości nowoczesnego charakteru.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Burza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów
Komu najbardziej kibicujecie w dzisiejszym odcinku? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!








Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
showbiz4 dni temuPolsat wydał komunikat ws. „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie podzieleni
-
news5 dni temuMichał Piróg dołącza do gwiazd Polsatu? Właśnie dostał nową fuchę
-
news4 dni temuPola Wiśniewska opublikowała wymowny wpis. To aluzja do Michała?
-
news3 dni temuMarcelina Zawadzka przerwała milczenie po „Farmie”. Wystosowała apel do widzów
-
news4 dni temuPiotr Rubik na wózku inwalidzkim. Co się stało? [FOTO]
-
news4 dni temuWonerS i Tomasz Lubert w „Pytaniu na Śniadanie”. Co łączy autora hitów Dody i 17-letniego wokalistę, który podbija sieć?
-
news3 dni temuDaria Syta zorganizuje ślub roku? Tancerka uchyla rąbka tajemnicy
-
news3 dni temuSzymon Majewski odpowiada Edwardowi Miszczakowi. Padła mocna deklaracja

Dodaj komentarz