news
Beathris – nowa królowa śląskiej sceny muzycznej, nie zwalnia tempa i zdradza swoje plany na 2026 rok
Śląska scena muzyczna od lat ma swoje ikony, ale co jakiś czas pojawia się artystka, która wnosi do niej świeżą energię, nowoczesność i charyzmę. Swoje miejsce w tym nurcie coraz mocniej zaznacza Beata Jastrzębska, czyli Beathris. Artystka wylansowała, m.in. utwory: „Szczęście”, „Bieszczadzkie sny”, „Zabierz mnie kochany”, „Symfonia serc”, „Całe życie to miłość”, „Wybranek serca”, „Chłopca poznałam”, „Ciebie chcę” czy najnowszy hit „Wpadłeś mi w oko”. Obdarzona silnym głosem i niezwykłą charyzmą piosenkarka miała bardzo intensywny 2025 rok, który obfitował w koncerty, nagrania i wywiady. A w sylwestrową noc rozgrzeje scenę telewizji TVS.
Beathris to obecna od siedmiu lat na rynku muzycznym wokalistka, znana ze śląskich szlagierów, które także łączy z innymi brzmieniami. Nazywana jest przez fanów i branżę muzyczną następczynią Teresy Werner, konsekwentnie buduje swoją pozycję, zdobywa nagrody, podbija serca publiczności i nie zwalnia tempa ani na chwilę. Teraz artystka szykuje się na spektakularny Sylwester z TVS, gdzie zobaczymy ją w czerwonej kreacji projektu Żannet i zapowiada, że rok 2026 będzie dla niej czasem autorskiej płyty, wielkich koncertów i jeszcze odważniejszych muzycznych planów. – Jestem bardzo zadowolona z zawodowych wydarzeń mijającego roku. Był dla mnie przełomowy na wielu szczeblach, także w kwestii kariery. Czuję, że osiągnęłam już swego rodzaju sceniczna dojrzałość. Na koncertach czuję się pewnie, czuję pozytywną energię publiczności i sama też czerpię radość z występów. Szczególnie cieszę się z sylwestrowego występu dla TVS. To dla mnie duży prestiż i wyróżnienie. Dzięki głosom fanów zdobyłam cztery gwiazdki na Szlagierowej Liście TVS, dzięki czemu zostałam zaproszona do sylwestrowego występu. Mam nadzieję, że w kolejnym roku poprawię ten wynik i będę miała przyjemność zaśpiewać jeszcze więcej piosenek w gronie największych gwiazd śląskiej sceny. Szykuję dla swoich odbiorców kilka muzycznych niespodzianek. Nie odchodzę od śląskich szlagierów, ale chciałabym wydać również piosenkę w stylu pop – zdradza Beathris w rozmowie z portalem Przeambitni.pl. Jak udało nam się dowiedzieć zaśpiewa, m.in. piosenkę „Zakochana cała”, która przyniosła jej rozgłos i szczęście w kończącym się już roku.
Kariera Beathris rozwija się w imponującym tempie. Wokalistka, która czaruje publiczność charakterystycznym głosem, sceniczną swobodą i ogromną sympatią do śląskiej tradycji muzycznej niedawno wydała kolejny teledysk, tym razem do utworu „Wpadłeś mi w oko”. Jej nazwisko oraz pseudonim artystyczny coraz częściej pojawia się na plakatach dużych koncertów, a sale wypełniają się po brzegi. Gwiazda ma ogromne serce. Choć odnosi coraz większe sukcesy, nigdy nie zapomina o potrzebujących. Gra wiele koncertów charytatywnych, a także odwiedza fanów, którzy z różnych powodów nie są w stanie spotkać się z nią na koncertach. Jej występy to połączenie klasycznych śląskich szlagierów z nowoczesnym brzmieniem i dopracowaną oprawą sceniczną. Publiczność docenia autentyczność Beathris, jej kontakt z fanami oraz fakt, że z dumą promuje regionalną kulturę, nadając jej jednocześnie nowy, świeży wymiar. Jej sercu bliskie są również Bieszczady, z których pochodzi. – Uwielbiam nie tylko śląskie, ale i bieszczadzkie klimaty, co również widać w mojej twórczości. Z Bieszczad pochodzę, a Śląsk ujął mnie wiele lat temu i stał się moim domem – wyjaśnia artystka.
Nagrody i wyróżnienia
Sukcesy Beathris nie umykają uwadze branży muzycznej. W ostatnich latach artystka coraz pewniej pnie się w górę na listach przebojów, co skutkuje większą liczbą koncertów. Beata Jastrzębska trzy lata z rzędu zdobyła również prestiżową statuetkę Osobowość Roku. Doceniono zarówno jej osiągnięcia artystyczne, jak i dynamiczny rozwój kariery oraz bezinteresowną pomoc charytatywną. Wyróżnienia te tylko potwierdzają, że Beathris jest dziś jedną z najbardziej obiecujących postaci na śląskiej scenie rozrywkowej.
Ogromną rolę w popularności wokalistki odgrywają również jej teledyski. Starannie zrealizowane klipy, często kręcone w malowniczych plenerach, zdobywają tysiące wyświetleń w internecie. Beathris stawia na profesjonalną produkcję, ciekawą narrację i estetykę, która przyciąga zarówno starszych miłośników szlagierów, jak i młodsze pokolenie słuchaczy.
Gwiazda TVS i sylwestrowy blask
Beathris jest doskonale znana widzom TVS – stacji telewizyjnej, która od lat promuje śląską kulturę i muzykę. Regularne występy w programach telewizyjnych sprawiły, że artystka zyskała ogólnopolską rozpoznawalność. Prawdziwym ukoronowaniem jej telewizyjnych sukcesów będzie jednak Sylwester z TVS, podczas którego Beathris wystąpi jako jedna z gwiazd wieczoru obok weteranów śląskich szlagierów. Jak udało nam się dowiedzieć, na scenie pojawi się w zjawiskowej czerwonej kreacji projektu Żannet. Kreacja podkreśli temperament, kobiecość i sceniczny magnetyzm. Ten występ ma być nie tylko muzycznym, ale i wizualnym wydarzeniem, o którym długo będzie się mówić.
Wielkie plany na 2026 rok
Choć Beathris ma za sobą pasmo sukcesów, wszystko wskazuje na to, że najlepsze dopiero przed nią. Jej grafik koncertowy zapełnia się błyskawicznie, a fani z różnych regionów Polski dopytują o kolejne terminy występów. Artystka nie ukrywa, że rok 2026 będzie dla niej przełomowy. Jednym z najważniejszych planów jest wydanie płyty z autorskimi piosenkami. Beathris zapowiada, że na krążku nie zabraknie śląskich akcentów, emocji i melodii, które na długo zapadają w pamięć. – Mimo że wiele osób dziś wydaje piosenki w formie cyfrowej, to płyta wciąż jest marzeniem każdego artysty. Mam nadzieję, że w 2026 roku uda mi się je spełnić – ujawnia gwiazda. W zakresie stylizacji na pewno będzie kontynuowała współpracę z Żanną Moryson, czyli Żannet, a nad jej koncertami czuwa Patrycja Kula. – W moim życiu zawodowym pojawiły się życzliwe i kompetentne osoby, które pomagają mi rozwijać skrzydła na scenie. To bez wątpienia Patrycja Kula i Żanna. Nie ukrywam, że prywatnie także mogę liczyć na wsparcie bliskich mi ludzi, szczególnie córki, mamy i jeszcze jednej wyjątkowej osoby, która we mnie wierzy, o której opowiem w odpowiednim czasie – mówi tajemniczo Beathris.
Godna następczyni legendy
Porównania do Teresy Werner nie są przypadkowe. Podobnie jak legenda śląskiej sceny, Beathris łączy klasę, elegancję i ogromną sympatię publiczności. Jednak wokalistka udowadnia, że nie chce być jedynie „czyjąś następczynią” – buduje własną markę, własny styl i własną historię. W wywiadach podkreśla, że ceni twórczość Teresy Werner, jednak w żaden sposób nie próbuje jej naśladować. To media już kilka lat temu okrzyknęły ją mianem „konkurentki” i „następczyni” najbardziej rozpoznawalnej gwiazdy śląskich szlagierów ostatnich lat. Beathris z tym nie walczy, jednak konsekwentnie idzie własna drogą, prezentując swój oryginalny i niepowtarzalny styl. Świeci własnym blaskiem, jest ambitna i pełna pasji.












Fot. archiwum prywatne Beathris
Tekst: SM
moda
Warszawa zamieni się w stolicę mody? Znamy harmonogram Fashion Week
12 milionów wyświetleń po pierwszej edycji pokazało, że Warszawa jest gotowa na modowe wydarzenie z prawdziwego zdarzenia. Teraz organizatorzy Warsaw Fashion Week podnoszą poprzeczkę i zapowiadają aż trzy dni pokazów, wydarzeń oraz spotkań z przedstawicielami świata mody i show-biznesu. Stolica ponownie stanie się centrum modowych emocji. Dowiedz się więcej!
Pierwsza edycja Warsaw Fashion Week odbyła się w 2025 roku i od początku miała ambicję wyjść poza schemat klasycznego wydarzenia modowego. Organizatorzy szybko przekonali się, że zainteresowanie jest znacznie większe, niż można było zakładać. Wydarzenie wygenerowało aż 12 milionów wyświetleń, przyciągając uwagę zarówno branży fashion, jak i szerokiej publiczności.
Tak imponujący wynik stał się dla organizatorów nie tylko powodem do satysfakcji, ale również wyzwaniem. Druga edycja musi bowiem sprostać oczekiwaniom, które pojawiły się po ubiegłorocznym sukcesie. Tym razem postawiono więc na jeszcze większą skalę i przede wszystkim format, który pozwoli Warszawie mocniej zaistnieć na modowej mapie Polski.
Tegoroczny Warsaw Fashion Week potrwa aż trzy dni – 3, 4 i 5 września. Każdy z nich zostanie zorganizowany w innej przestrzeni Warszawy. Oznacza to, że wydarzenie nie będzie ograniczało się do jednego wybiegu czy jednej lokalizacji. Moda ma dosłownie wyjść na ulice miasta i stać się częścią jego przestrzeni.
Zmiana lokalizacji każdego dnia ma również nadać poszczególnym wydarzeniom odmienny charakter. Inna przestrzeń oznacza inną scenografię, atmosferę, energię i możliwości organizacyjne. Warszawa nie będzie więc jedynie tłem dla pokazów – ma stać się jednym z bohaterów całego przedsięwzięcia.
POLECAMY: Poruszona Agnieszka Hyży po decyzji prezydenta. Zadała niewygodne pytanie
Warsaw Fashion Week zagości na dłużej [SZCZEGÓŁY]
Najważniejszym elementem pozostaną oczywiście projektanci i prezentowane przez nich kolekcje. Warsaw Fashion Week ma być miejscem zarówno dla twórców, którzy zdążyli już zbudować swoją pozycję, jak i dla nazwisk dopiero rozpoczynających drogę w branży. Organizatorzy chcą stworzyć przestrzeń, w której różne pokolenia i style będą mogły spotkać się na jednym wydarzeniu.
Nie zabraknie również show-biznesu. Tegoroczna edycja ma przyciągnąć plejadę gwiazd, które pojawią się wśród zaproszonych gości. W przypadku współczesnych wydarzeń modowych obecność znanych nazwisk jest zresztą niemal równie ważna jak same kolekcje. Gwiazdy przyciągają uwagę mediów, a ich stylizacje często żyją w internecie jeszcze długo po zakończeniu pokazu.
To właśnie połączenie mody i popkultury może być jednym z największych atutów wydarzenia. Dla profesjonalistów najważniejsze będą projekty i kolekcje, dla szerokiej publiczności równie interesujące może okazać się to, kto pojawi się w pierwszym rzędzie. Warsaw Fashion Week chce wykorzystać oba te światy i stworzyć wydarzenie, które będzie interesujące nie tylko dla branży.
Pytanie o to, czy Warszawa ma swój fashion week z prawdziwego zdarzenia, jeszcze niedawno pozostawało otwarte. Wynik pierwszej edycji pokazał jednak, że zainteresowanie tego typu wydarzeniem jest ogromne. 12 milionów wyświetleń to sygnał, którego trudno nie zauważyć, szczególnie w branży, w której obecność w mediach społecznościowych stała się jednym z najważniejszych mierników zainteresowania.
Druga edycja ma więc być czymś więcej niż powtórzeniem ubiegłorocznego sukcesu. 3, 4 i 5 września stolica stanie się sceną dla pokazów, projektantów, modeli, przedstawicieli branży kreatywnej oraz gwiazd. Organizatorzy wyraźnie pokazują, że chcą budować wydarzenie, które będzie regularnie pojawiało się w kalendarzu najważniejszych imprez modowych w Polsce.
Jeżeli pierwsza edycja była sprawdzianem, druga może okazać się momentem, w którym Warsaw Fashion Week na dobre zaznaczy swoją pozycję. Trzy dni, trzy przestrzenie, kolekcje, projektanci i plejada znanych gości mają stworzyć wydarzenie, o którym będzie głośno nie tylko w środowisku fashion. Po ubiegłorocznych 12 milionach wyświetleń poprzeczka została zawieszona wysoko – teraz pozostaje sprawdzić, czy tegoroczna edycja zdoła ją przeskoczyć.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Natasza Urbańska poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Interesujecie się obecnymi trendami modowymi? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






news
Poruszona Agnieszka Hyży po decyzji prezydenta. Zadała niewygodne pytanie
Agnieszka Hyży zabrała głos w sprawie nowych przepisów dotyczących ochrony wizerunku dzieci. Prezenterka Polsatu zwróciła uwagę na problem, który jej zdaniem wciąż pozostaje nierozwiązany, mimo zmian wprowadzonych przez państwo. Padły pytania, które mogą rozpocząć kolejną gorącą dyskusję. Dowiedz się więcej!
Agnieszka Hyży od lat bardzo konsekwentnie chroni prywatność swoich dzieci. Na jej profilach w mediach społecznościowych próżno szukać wyraźnych zdjęć przedstawiających twarze pociech. Prezenterka wielokrotnie pokazywała tym samym, że kwestia ochrony wizerunku najmłodszych jest dla niej wyjątkowo ważna.
Tym razem Hyży postanowiła odnieść się do szeroko komentowanych zmian dotyczących ochrony dzieci. W mediach społecznościowych podzieliła się swoimi przemyśleniami po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który podpisał ustawę dotyczącą zaostrzenia przepisów w zakresie ochrony wizerunku oraz danych osobowych dzieci w placówkach opiekuńczych.
Nowe regulacje zakładają bardziej rygorystyczne zasady dotyczące publikowania zdjęć i nagrań dzieci przez żłobki i przedszkola. Placówki nie mogą już robić tego w dowolny sposób, a publikacja materiałów wymaga spełnienia określonych wymogów oraz uzyskania odpowiednich zgód. Dla wielu osób to ważny krok w kierunku większej ochrony najmłodszych.
Agnieszka Hyży również doceniła fakt, że problem bezpieczeństwa wizerunku dzieci został zauważony. Prezenterka zwróciła jednak uwagę, że jej zdaniem sama zmiana przepisów dotyczących placówek nie rozwiązuje całego problemu. Jej refleksja poszła znacznie dalej – w stronę zachowania samych rodziców.
“Żłobek już nie może, a rodzic?” – zapytała Hyży.
W ten sposób Hyży zwróciła uwagę na zjawisko sharentingu, czyli masowego publikowania przez rodziców informacji, zdjęć i nagrań dotyczących własnych dzieci w internecie. W jej ocenie problem nie kończy się bowiem na tym, co mogą publikować przedszkola czy żłobki. Równie istotne jest to, co rodzice sami umieszczają w mediach społecznościowych.
POLECAMY: Natasza Urbańska poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Agnieszka Hyży reaguje na decyzję Karola Nawrockiego. Padły MOCNE słowa
Dziennikarka zastanawia się również, gdzie właściwie powinna przebiegać granica między prawem rodzica do decydowania o dziecku a prawem samego dziecka do prywatności. Wątpliwości jest tym więcej, że cyfrowy ślad pozostawiony w internecie może pozostać dostępny przez wiele lat, kiedy dziecko jest już dorosłe i może mieć zupełnie inne zdanie na temat publikowanych materiałów.
Hyży postawiła także szereg konkretnych pytań dotyczących przyszłości ochrony dzieci w sieci. Jej zdaniem potrzebna jest szersza dyskusja, która obejmie nie tylko żłobki i przedszkola, ale również szkoły oraz codzienne decyzje podejmowane przez rodziców.
“Mam jednak nadzieję, że to dopiero początek większej rozmowy i kolejnych zmian w prawie. Bo co dalej? Co z przedszkolem i szkołą? Od jakiego wieku dziecko powinno samo decydować o swoim wizerunku? Czy rodzic zawsze może zdecydować za nie? Co, jeśli jeden rodzic zgadza się na publikację, a drugi nie? Szczególnie kiedy rodzice nie są razem? Internet i media społecznościowe stały się częścią życia dzieci szybciej, niż prawo zdążyło za nimi nadążyć. Zdjęcie opublikowane dziś może zostać zapisane, skopiowane, przerobione i wrócić za wiele lat” – rozpisała się Hyży.
Te pytania pokazują, że dla prezenterki nowe przepisy są dopiero początkiem znacznie większej dyskusji. Agnieszka Hyży zwraca uwagę na sytuacje, w których rodzice mają odmienne zdanie dotyczące publikowania zdjęć dziecka. W przypadku rozstania rodziców kwestia zgody na wykorzystanie wizerunku może stać się dodatkowo skomplikowana.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że sama Agnieszka Hyży od lat bardzo świadomie podchodzi do obecności swoich dzieci w internecie. Jej decyzja o niepokazywaniu ich twarzy jest wyraźnym przykładem tego, jak można ograniczać cyfrową ekspozycję najmłodszych. Tym bardziej stanowczo brzmią jej pytania o to, czy obecne przepisy wystarczająco chronią dzieci przed konsekwencjami decyzji dorosłych.
Na koniec Hyży zaapelowała do internautów o większą rozwagę. Jej zdaniem warto zastanowić się, zanim kolejne zdjęcie lub nagranie dziecka trafi do internetu. To, co dla rodzica jest niewinną pamiątką albo sposobem na podzielenie się ważnym momentem, dla dorastającego dziecka może w przyszłości stać się niechcianą częścią jego publicznego wizerunku.
“Potrzebujemy więc rozmowy. Spokojnej, mądrej, czasem niewygodnej, ale bardzo potrzebnej. Bo czy zgoda rodzica zawsze oznacza zgodę w imieniu dziecka?” – zakończyła wpis.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michał Wiśniewski pomaga Mandarynie przed „Tańcem z Gwiazdami”? Do sieci trafiło nagranie
Co uważacie o publikowaniu zdjęć dzieci przez rodziców? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
moda
Patrycja Kujawa pokaże kolekcję na Warsaw Fashion Week. Klaudia Halejcio pojawi się na pokazie?
Jeszcze niedawno ich współpraca wzbudzała ogromne zainteresowanie, a kreacje przygotowane przez Patrycję Kujawę dla Klaudii Halejcio zachwycały podczas jednego z najważniejszych dni w życiu aktorki. Teraz projektantka przenosi swoje umiejętności na wybieg i szykuje kolejną dużą premierę. Czy w pierwszym rzędzie ponownie zobaczymy Klaudię Halejcio? Przeczytaj całość już teraz!
Ślub Klaudii Halejcio i Oskara Wojciechowskiego był jednym z najgłośniejszych wydarzeń tego roku. Uwagę przyciągała nie tylko sama ceremonia, ale również oprawa uroczystości oraz spektakularne stylizacje panny młodej. Wśród osób odpowiedzialnych za modową stronę tego wyjątkowego dnia znalazła się Patrycja Kujawa.
Projektantka przygotowała dla Klaudii Halejcio aż cztery kreacje, a dodatkowo stworzyła również miniaturową sukienkę dla jej córki Nel. Nad projektami pracowano przez wiele miesięcy, a wykonanie jednej z kreacji pochłonęło około 2000 godzin pracy. Skala przedsięwzięcia pokazuje, że nie były to przypadkowe stylizacje, ale projekty wymagające ogromnego zaangażowania i precyzji.
Każda z kreacji miała swój charakter i została dopasowana do konkretnego momentu uroczystości. Klaudia Halejcio kilkukrotnie zmieniała stylizacje, prezentując zarówno bardziej klasyczne rozwiązania, jak i spektakularne suknie wieczorowe. Misterna koronka, ręczne wykonanie i dopracowane detale sprawiły, że kreacje były jednym z elementów, które szczególnie przyciągały uwagę.
Teraz nazwisko Patrycji Kujawy ponownie pojawi się w centrum zainteresowania. Projektantka już 4 września zaprezentuje swoją najnowszą kolekcję podczas Warsaw Fashion Week. Będzie to okazja, aby zobaczyć znacznie więcej jej projektów niż tylko te, które mogliśmy oglądać podczas ślubu Klaudii Halejcio.
Pokaz będzie szczególnie interesujący właśnie ze względu na ostatnią współpracę projektantki z aktorką. Jeszcze niedawno Patrycja Kujawa pracowała nad kreacjami na jeden z najważniejszych dni w życiu Klaudii Halejcio, a teraz sama stanie w centrum wydarzenia, prezentując autorską kolekcję na wybiegu.
Twórczość Patrycji Kujawy opiera się na couture, ręcznym wykonaniu i efektownych detalach. Projektantka stawia na mocno kobiecy charakter swoich kreacji, a jej projekty mają przyciągać uwagę zarówno formą, jak i ogromem pracy włożonej w ich przygotowanie. Nic więc dziwnego, że jej pokaz może być jednym z ciekawszych punktów tegorocznego wydarzenia.
W tym miejscu pojawia się jednak pytanie, które może dodatkowo podgrzać atmosferę przed pokazem. Czy wśród gości Warsaw Fashion Week znajdzie się Klaudia Halejcio? Według informacji organizatorów aktorka może pojawić się podczas tegorocznej edycji wydarzenia, choć jej obecność nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona.
POLECAMY: Poruszona Agnieszka Hyży po decyzji prezydenta. Zadała niewygodne pytanie
Kreacje na ślub Halejcio zrobiły furorę. Teraz Patrycja Kujawa pokaże nową kolekcję
Nie wiadomo również, czy jeśli Klaudia Halejcio rzeczywiście pojawi się na Warsaw Fashion Week, zasiądzie właśnie w pierwszym rzędzie podczas pokazu Patrycji Kujawy. Byłoby to jednak wyjątkowo symboliczne spotkanie. Projektantka, która jeszcze niedawno przygotowywała dla aktorki ślubne kreacje, tym razem zaprezentowałaby jej swoje najnowsze projekty już na profesjonalnym wybiegu.
Można też zadać inne pytanie: czy Klaudia Halejcio ponownie zdecyduje się założyć kreację autorstwa Patrycji Kujawy? Na razie nie ma żadnych oficjalnych informacji na ten temat. Pewne jest natomiast, że obie panie łączy już wyjątkowa współpraca, a ich ewentualne spotkanie podczas modowego wydarzenia z pewnością przyciągnęłoby uwagę fotografów i gości.
Tegoroczny Warsaw Fashion Week odbędzie się 3, 4 i 5 września, a każdy dzień wydarzenia zostanie zorganizowany w innej przestrzeni Warszawy. Organizatorzy zapowiadają pokazy, wydarzenia towarzyszące oraz obecność przedstawicieli świata mody i show-biznesu. Lista zaproszonych gwiazd jest sukcesywnie odkrywana, dlatego kolejne nazwiska mogą jeszcze wzbudzić spore zainteresowanie.
Dla Patrycji Kujawy pokaz 4 września będzie ważnym momentem. Po głośnej współpracy przy ślubnych kreacjach Klaudii Halejcio projektantka otrzyma możliwość zaprezentowania własnej wizji w znacznie szerszym formacie. Tym razem nie będzie to pojedyncza stylizacja dla jednej gwiazdy, lecz cała kolekcja pokazująca jej charakterystyczny styl.
Jeżeli Klaudia Halejcio rzeczywiście pojawi się podczas Warsaw Fashion Week, może dojść do wyjątkowego spotkania dwóch kobiet, które jeszcze niedawno współpracowały przy jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu aktorki. Tym razem sceneria będzie jednak zupełnie inna – zamiast ślubnego kobierca pojawi się wybieg, światła i publiczność złożona z przedstawicieli świata mody oraz show-biznesu. Na odpowiedź, czy Halejcio rzeczywiście pojawi się na pokazie Kujawy, trzeba jeszcze poczekać.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Natasza Urbańska poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Interesujecie się obecnymi trendami modowymi? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Dodaj komentarz
news
Natasza Urbańska poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Wakacyjna akcja „Dzień dobry TVN” właśnie dobiegła końca, a jej finał należał do Nataszy Urbańskiej. Wokalistka i aktorka nie tylko zabrała widzów w sentymentalną podróż do miejsc związanych z jej dzieciństwem, ale również sprawdziła się w zupełnie nowej roli. Jak zareagowali widzowie na jej debiut? Dowiedz się więcej!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku jest jednym z najpopularniejszych programów śniadaniowych w Polsce. Choć przez lata w okresie wakacyjnym widzowie mogli oglądać przede wszystkim weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”, tym razem stacja zdecydowała się na dużą zmianę. Program po raz pierwszy można było śledzić codziennie przez całe lato, a redakcja przygotowała dla publiczności szereg specjalnych projektów.
Jednym z nich okazały się „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. W ramach akcji znane osoby wracały do swoich rodzinnych miejscowości, odwiedzały miejsca związane z dzieciństwem i dzieliły się z widzami osobistymi wspomnieniami. Każda z tych podróży miała jednak jeszcze jeden wyjątkowy finał – bohater lub bohaterka otrzymywali możliwość wcielenia się w rolę współprowadzącego program.
Pierwszą osobą, która zabrała widzów w sentymentalną podróż, była Tatiana Okupnik. Wokalistka wróciła do miejsc związanych z dzieciństwem, a następnie zasiadła w studiu obok Ewy Drzyzgi i Krzysztofa Skórzyńskiego. Jej naturalność i swoboda przed kamerą spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem.
Następnie w projekcie pojawił się Norbi, który również powrócił do swoich rodzinnych stron. Finałem jego udziału było współprowadzenie „Dzień dobry wakacje” razem z Dorotą Wellman. Tym razem reakcje widzów były bardziej podzielone – część internautów doceniła energię muzyka, podczas gdy inni nie byli przekonani, czy powinien na stałe pojawić się w roli gospodarza programu.
Dużym sukcesem okazał się natomiast udział Ralpha Kaminskiego. Artysta przez całe wydanie współprowadził „Dzień dobry TVN” razem z Dorotą Wellman, a ich duet bardzo spodobał się publiczności. W komentarzach nie brakowało opinii, że wokalista powinien częściej pojawiać się w telewizji również w roli prowadzącego.
Sporo emocji dostarczyła także Barbara Kurdej-Szatan, która pod koniec lipca wróciła do miejsc związanych ze swoim dzieciństwem. Aktorka zwieńczyła swoją przygodę prowadzeniem wydania programu z Pol’and’Rock Festival u boku Krzysztofa Skórzyńskiego. Widzowie szybko zaczęli sugerować, że duet prezentował się na tyle dobrze, iż Kurdej-Szatan mogłaby zostać w programie na dłużej.
„Basia pasuje do Krzysztofa. Mam nadzieję, że na dłużej zostanie w ‘Dzień dobry TVN’”, „Miło Panią widzieć”, „Coś czuję, że Basia to jest odpowiednia osóbka na tym stanowisku”, „Basia zamiast Ewy to byłby sztos”, „Mam nadzieję, że zabawi tu na dłużej” – komentowali widzowie.
Szóstą bohaterką „Kolonii letnich Dzień dobry TVN” została Majka Jeżowska. Artystka dwa tygodnie temu poprowadziła program wspólnie z Sandrą Hajduk-Popińską i Marcinem Sawickim. Jej energia i charakterystyczna osobowość od razu wywołały dużą dyskusję wśród widzów.
„Majka Jeżowska wygląda obłędnie, stara się bardzo, żeby program był atrakcyjny. Brawo”, „Uwielbiam panią Majkę – wspomnienia z dzieciństwa i jest jak Ibisz, coraz młodsza”, „Pani Majka jest fenomenalna, dobrze by było gdyby dołączyła do teamu TVN”, „Pani Majka byłaby świetną prowadzącą, wniosła energię do studia. Bardziej pasuje niż niejedna prowadząca” – czytaliśmy w komentarzach.
Nie wszystkim jednak przypadła do gustu tak ekspresyjna Majka Jeżowska. Wśród komentarzy pojawiły się również głosy krytyczne, w których widzowie zarzucali artystce, że momentami mówiła zbyt dużo i dominowała rozmowy.
„Jeżowska niestety nie nadaje się do takich programów”, „Gaduła bez pohamowań”, „Nie da się tego oglądać”, „Pani Jeżowska wszystkim przerywa i ma najwięcej do powiedzenia na każdy temat”, „Pani Jeżowska ciągle przerywa i jest upierdliwa. Nie da się oglądać” – oceniali widzowie.
POLECAMY: Michał Wiśniewski pomaga Mandarynie przed „Tańcem z Gwiazdami”? Do sieci trafiło nagranie
Natasza Urbańska w “DDTVN”. Jak ocenili ją widzowie?
Ostatnią bohaterką wakacyjnej akcji została Natasza Urbańska. Od poniedziałku przez cały tydzień widzowie mogli poznawać jej rodzinne strony, wspomnienia i miejsca, które odegrały ważną rolę w jej życiu. Artystka zabrała publiczność w osobistą podróż, która zakończyła się w najbardziej wyczekiwany sposób – jej debiutem w roli współprowadzącej „Dzień dobry TVN”.
W piątkowym wydaniu Natasza Urbańska pojawiła się u boku Krzysztofa Skórzyńskiego, który na co dzień prowadzi program wspólnie z Ewą Drzyzgą. Artystka przeprowadziła kilka rozmów, między innymi z Andrzejem Rybińskim i Jackiem Kawalcem, a także pojawiła się w kąciku show-biznesowym. Tym samym miała okazję sprawdzić się w różnych elementach porannego programu.
Od samego rana widzowie komentowali jej obecność w studiu. W sieci pojawiały się głównie pozytywne reakcje.
- „Proszę zatrudnić Panią Natasze na stałe”;
- „Zostawcie Nataszę na dłużej, jest genialna”;
- „Pani Natasza zamiast Ewy i byłby świetny duet. Elegancka, spokojna, nie wtrąca się w zdanie”;
- „Świetnie się Was ogląda, Pani Natasza genialna”;
- „Super duet, fajne połączenie”;
- „Cudowna para. Jak się patrzy na Nataszę z rana, to aż energia mnie rozpiera”;
- „Pani Natasza extra jako prowadząca”;
- „Pani Nataszo proszę pozostać z panem Krzysztofem w Dzień dobry TVN”.
Finał z udziałem Nataszy Urbańskiej był więc symbolicznym zakończeniem całej wakacyjnej akcji. Przez kolejne tygodnie widzowie poznawali prywatne historie znanych osób, oglądali ich rodzinne strony, wspomnienia z dzieciństwa, a następnie sprawdzali, jak radzą sobie w roli telewizyjnych gospodarzy.
I właśnie w ten sposób zakończyły się „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. Akcja redakcji spotkała się z dużym zainteresowaniem, a kolejne gwiazdy pokazały, że znane nazwiska mogą wnieść do programu zupełnie nową energię. Czy TVN powtórzy ten pomysł za rok? Patrząc na reakcje widzów, wszystko wskazuje na to, że wakacyjny eksperyment okazał się strzałem w dziesiątkę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ida Nowakowska NOWĄ prowadzącą „Halo tu Polsat”. Kogo WYGRYZŁA?
Wolicie oglądać “Dzień dobry TVN” czy “Halo tu Polsat”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuSkolim szuka pracownika. Taką stawkę oferuje za kilka godzin pracy
-
showbiz3 dni temuKolejna REWOLCUJA w „Tańcu z Gwiazdami”. Polsat potwierdził zmiany
-
news4 dni temuDaniel Martyniuk zaatakował rodziców. Włos się jeży na głowie od jego słów
-
news1 dzień temuKolejny TRANSFER z Polsatu do TVN? Właśnie dostał nową fuchę
-
news4 dni temuZmiany w „The Voice Kids”. Do programu dołącza NOWA trenerka
-
news4 dni temuTribbs i Blanka zostają w „The Voice Kids”? Wszystko jest już jasne
-
news5 dni temuAnia Wyszkoni zaatakowana na scenie. Wszystko nagrały kamery [WIDEO]
-
news3 dni temuMartyniuk pod lupą uczestników „Nasi w mundurach”. Pela i Rzeźniczak komentują

Dodaj komentarz