Śledź nas

news

Dorota Wellman po latach wyznała, jak wyglądała jej pierwsza miłość. Taka różnica wieku szokuje?

Opublikowano

w dniu

Przez lata strzegła prywatności jak twierdzy, teraz zrobiła wyjątek. W podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego Dorota Wellman wróciła do wątku, który do dziś budzi ogromne emocje. Różnica wieku, reakcje otoczenia i decyzje, których nigdy nie żałowała. Dowiedz się więcej!

Dorota Wellman od ponad dwóch dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy stacji TVN. Dla widzów jest przede wszystkim filarem „Dzień dobry TVN”, symbolem profesjonalizmu, dystansu i inteligentnego humoru. Mało kto jednak pamięta, że jej droga do telewizji zaczęła się znacznie wcześniej – jeszcze w latach 80., gdy współpracowała z Radiem Solidarność.

Zanim na dobre związała się z TVN, Dorota Wellman zdobywała doświadczenie w wielu redakcjach radiowych i telewizyjnych. Pracowała m.in. w Radiu Eska, Radiu Zet oraz TOK FM, a jej pierwszym telewizyjnym przystankiem była TVP1. To tam współtworzyła programy takie jak „Goniec”, „Bohaterowie, skandaliści i inni” oraz „Tylko w Jedynce”.

W latach 2002–2007 była jedną z prowadzących „Pytanie na śniadanie” w TVP2, jednak prawdziwą medialną stabilizację i rozpoznawalność przyniósł jej dopiero TVN. Mimo wieloletniej obecności w mediach Wellman konsekwentnie unikała długich, osobistych wywiadów i rzadko odsłaniała kulisy swojego życia prywatnego.

Tym większym zaskoczeniem okazało się jej pojawienie w podcaście „WojewódzkiKędzierski”, prowadzonym przez Kubę Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego. To właśnie tam dziennikarka zdecydowała się wrócić do wątku z czasów młodości, który – jak sama przyznała – był dla niej niezwykle formujący.

POLECAMY: Beata Kozidrak nie ukrywa emocji przed świętami. Te słowa po walce o zdrowie łamią serce

Dorota Wellman o swoje wielkiej miłości sprzed lat

Dorota Wellman miała wówczas zaledwie 17 lat i określała siebie jako „grzeczną harcerkę”. Ku zdumieniu otoczenia jej partner był jednak znacznie starszy, co natychmiast wzbudziło sensację wśród znajomych, nauczycieli i dorosłych.

Gdy Kuba Wojewódzki dopytał o szczegóły, okazało się, że różnica wieku wynosiła aż 23 lata. To właśnie ten fakt stał się zarzewiem plotek, komentarzy i ocen, które – jak wspomina dziennikarka – były dla niej bolesne, ale też pouczające.

Reakcja środowiska pokazała mi, że świat zawsze będzie reagował w ten sposób na nasze wybory, a ja mam to centralnie gdzieś – mówiła, nie kryjąc, że już wtedy nauczyła się dystansu do społecznych norm i cudzych oczekiwań.

Dziennikarka podkreśliła jednak, że mimo kontrowersji był to dla niej niezwykle ważny etap życia. Relacja, która z zewnątrz budziła sprzeciw, wewnętrznie dała jej bardzo dużo i ukształtowała ją jako osobę.

To był związek, który bardzo mnie rozwinął. Ten mężczyzna wiele mnie nauczył i na wiele rzeczy w moim życiu wpłynął – dodała Dorota Wellman.

Szczególnie mocno zapadła jej w pamięć sytuacja związana ze studniówką. Jedna z nauczycielek postanowiła zadzwonić do rodziców Doroty Wellman, by „donieść” o jej starszym partnerze, licząc na stanowczą reakcję dorosłych.

Ku zaskoczeniu otoczenia reakcja rodziny była zupełnie inna.

 Moi rodzice znali tego człowieka, więc nie zrobiło to na nich takiego wrażenia – wspomniała Dorota Wellman.

Choć jej młodzieńcze wybory wzbudzały ogromne emocje, teraz Dorota Wellman pozostaje niezwykle konsekwentna w ochronie swojej prywatności, nie posiada mediów społecznościowych, nie dzieli się zdjęciami z bliskimi. Wiadomo jedynie, że od lat jest żoną Krzysztofa Wellmana, cenionego fotografa współpracującego z wybitnymi reżyserami.

Jedno jest pewne – szczere wyznanie z podcastu pokazuje zupełnie inną twarz znanej dziennikarki i udowadnia, że za medialnym profesjonalizmem kryje się historia odwagi, samodzielnych decyzji i życia na własnych zasadach.

Obecnie Dorotę Wellman widzowie mogą regularnie oglądać w „Dzień dobry TVN”, gdzie tworzy zgrany duet z Marcinem Prokopem. Dziennikarka prowadzi także program „Autentyczni”, w którym pełni rolę moderatorki wyjątkowych spotkań – to osoby w spektrum autyzmu przejmują tam rolę dziennikarzy i zadają bezpośrednie, szczere pytania znanym postaciom ze świata kultury i mediów.

Nowe odcinki programu zostaną wyemitowane w pierwszy i drugi dzień świąt o godz. 11:30, tuż po „Dzień dobry TVN”. Gośćmi świątecznych wydań będą m.in. Agnieszka Chylińska oraz Maciej Maleńczuk, co zapowiada wyjątkowo poruszające i autentyczne rozmowy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michał Danilczuk po przerwie wróci do “Tańca z Gwiazdami”? Tancerz nareszcie ujawnił kulisy

Lubicie oglądać Dorotę Wellman w “Dzień dobry TVN” ? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Dorota Wellman (fot. screen YouTube “WojewódzkiKędzierski”)
Dorota Wellman (fot. zdjęcie prywatne z archiwum PrzeAmbitni.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Doda zabrała głos po rozmowie z rodziną Łukasza Litewki: „Dali do zrozumienia”

Opublikowano

w dniu

przez

Śmierć Łukasza Litewki wciąż wywołuje ogromne emocje, a wokół fundacji stworzonej przez zmarłego posła zaczyna narastać coraz więcej pytań. Teraz głos w sprawie ponownie zabrała Doda, która nie ukrywa, że docierają do niej niepokojące informacje dotyczące działalności #TeamLitewka. Jej słowa mogą wywołać prawdziwą burzę. Przeczytaj całość już teraz!

Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną i tysiącami osób, które przez lata śledziły jego działalność społeczną oraz charytatywną. Poseł i społecznik zginął 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej w tragicznym wypadku drogowym. Jechał rowerem, gdy został potrącony przez samochód marki Mitsubishi. Okoliczności zdarzenia nadal wyjaśniają służby.

Przez lata Łukasz Litewka stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci działalności pomocowej w Polsce. To właśnie on stworzył fundację #TeamLitewka, która organizowała zbiórki na leczenie dzieci, pomagała osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej oraz angażowała się w ratowanie zwierząt. Wokół jego działań szybko powstała ogromna społeczność ludzi gotowych pomagać innym.

Jedną z osób, które wyjątkowo mocno przeżyły śmierć parlamentarzysty, była Doda. Wokalistka od początku otwarcie mówiła o swoim szoku i trudnościach z uwierzeniem, że śmierć Litewki była wynikiem tragicznego wypadku. Niedługo po ujawnieniu informacji o jego odejściu artystka postanowiła na własną rękę zaangażować się w wyjaśnianie sprawy.

Doda publicznie zaproponowała nawet zapłatę osobie, która pomogłaby w identyfikacji sprawcy zdarzenia. Jej działania wzbudziły ogromne emocje w mediach społecznościowych. Jedni chwalili ją za determinację i zaangażowanie, inni uważali, że wokalistka zbyt mocno ingeruje w działania służb i śledczych.

POLECAMY: Roxie Węgiel bezlitosna dla Steczkowskiej? „Bawienie się w wiedźmy”

TO Doda usłyszała od rodziny Łukasza Litewki

Teraz temat powrócił podczas konferencji 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. W trakcie rozmowy z reporterką Kozaczka Dorota Rabczewska została zapytana o list otwarty bliskich zmarłego posła, dotyczący napięć i problemów wokół fundacji #TeamLitewka.

„Czytałam…” – zaczęła w rozmowie z reporterką Kozaczka, dodając:

„Tam jest straszny bałagan. Do mnie też dzwonią ludzie z jakimiś dziwnymi plotkami na temat tej fundacji…” – wyznała Rabczewska.

Słowa wokalistki natychmiast odbiły się szerokim echem w sieci. Internauci zaczęli zastanawiać się, o jakich plotkach mówiła artystka i czy rzeczywiście wokół fundacji dzieje się coś niepokojącego. Sama Doda podkreśliła jednak, że nie chce wdawać się w szczegóły i celowo unika dalszego komentowania sprawy.

Doda wyznała również, że po naciskach ze strony prokuratury oraz rodziny Łukasza Litewki postanowiła wycofać się z aktywnego angażowania w sprawę. Jak zaznaczyła, uszanowała prośby bliskich zmarłego i zdecydowała, że nie będzie publicznie podsycać kolejnych spekulacji.

„Nawet nie chcę ich [plotek – przyp. red.] powtarzać, bo nie chcę się w to w ogóle mieszać. Obiecałam sobie, że nie będę, po tym jak zostałam sprowadzona na ziemię przez prokuratora. Po tym, jak rodzina dała mi jednoznacznie do zrozumienia, że oni wierzą tylko i wyłącznie organom ścigania, nikomu innemu. Postanowiłam to uszanować. Ja też mam swoje sprawy. (…) Ale tak to jest – kapitana nie ma, statek tonie” – stwierdziła Doda w tej samej rozmowie.

Wypowiedź Dody wywołała ogromne emocje i natychmiast podzieliła internautów. Część osób uważa, że wokalistka powiedziała zdecydowanie za dużo i niepotrzebnie dolała oliwy do ognia. Inni z kolei twierdzą, że jej słowa pokazują, iż sytuacja wokół fundacji rzeczywiście może być bardzo napięta.

Na razie nie wiadomo, czy osoby związane z fundacją #TeamLitewka zdecydują się odpowiedzieć na komentarze artystki. Jedno jest jednak pewne – śmierć Łukasza Litewki wciąż budzi ogromne emocje, a każde nowe doniesienie dotyczące jego działalności i fundacji wywołuje lawinę komentarzy. Wielu ludzi nadal zadaje sobie pytanie, co tak naprawdę dzieje się za kulisami organizacji stworzonej przez zmarłego społecznika.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Produkcja „The Voice of Poland” w żałobie. Nie żyje 21-letni członek ekipy

Co uważacie o słowach Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Doda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)
Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Roxie Węgiel bezlitosna dla Steczkowskiej? „Bawienie się w wiedźmy”

Opublikowano

w dniu

przez

Zeszłoroczny występ Justyny Steczkowskiej na Eurowizji wywołał ogromne emocje i podzielił zarówno widzów, jak i artystów. Teraz głos w sprawie zabrała również Roksana Węgiel, która nie ukrywa, że sceniczna otoczka show starszej koleżanki po fachu kompletnie nie trafiła w jej gust. Jej słowa wywołały burzę w sieci. Dowiedz się więcej, co powiedziała!

Justyna Steczkowska już dwukrotnie reprezentowała Polskę podczas Konkursu Piosenki Eurowizji. Po raz pierwszy pojawiła się na eurowizyjnej scenie w 1995 roku z utworem „Sama”, zajmując 18. miejsce. Trzydzieści lat później artystka ponownie zawalczyła o głosy europejskiej publiczności i w 2025 roku wykonała utwór „Gaja”, kończąc rywalizację na 14. miejscu.

Choć wiele osób zachwycało się widowiskowym show przygotowanym przez wokalistkę, nie wszyscy byli pod wrażeniem artystycznej oprawy jej występu. W mediach szybko pojawiły się głosy sugerujące, że sceniczne efekty momentami przyćmiły samą muzykę. Dyskusję dodatkowo podgrzały komentarze innych artystów, którzy zaczęli otwarcie oceniać występ Justyny Steczkowskiej.

Wszystko zaczęło się przy okazji rozmów o tegorocznej reprezentantce Polski, Alicji Szemplińskiej. Podczas jednej z dyskusji Ralph Kaminski stwierdził: „Powiem ci, że z całym szacunkiem, ‘Gaja’ została pokonana… bez smoka”. Na jego słowa błyskawicznie odpowiedziała Kayah, która pozwoliła sobie na uszczypliwy komentarz pod adresem Steczkowskiej.

„I to bez tanich wygibasów i latania w przestworzach” – odpowiedziała na to Kayah.

Słowa wokalistki natychmiast wywołały ogromne emocje w internecie. Jedni bronili Justyny Steczkowskiej, podkreślając jej profesjonalizm i widowiskowość występu, inni z kolei przyznawali, że przesadna oprawa sceniczna rzeczywiście mogła odciągać uwagę od samego utworu. W sieci rozpętała się prawdziwa burza komentarzy.

POLECAMY: Produkcja „The Voice of Poland” w żałobie. Nie żyje 21-letni członek ekipy

Roxie Węgiel ocenia Justynę Steczkowską. Sama weźmie udział w Eurowizji?

Teraz okazuje się, że podobne zdanie na temat eurowizyjnego show ma również Roksana Węgiel. Młoda wokalistka została zapytana przez reportera „Faktu” o słowa Kayah i postanowiła odnieść się do całej sytuacji. Choć zaznaczyła, że nie zna dokładnego kontekstu wypowiedzi starszej koleżanki po fachu, sama również wyraziła swoje odczucia dotyczące występu Steczkowskiej sprzed roku.

“Ja nie jestem fanką takiego bawienia się w wiedźmy. Pytanie, kto ma jakie wartości. Ja jestem katoliczką i po prostu to nie było w moim klimacie też. Alicja w tym roku świetna, a Justyna ma wokal, zdecydowanie” – stwierdziła Roxie.

Wypowiedź Roksany Węgiel natychmiast obiegła media społecznościowe i podzieliła internautów. Jedni chwalą wokalistkę za szczerość i odwagę w wyrażaniu własnego zdania, inni zarzucają jej niepotrzebne ocenianie artystycznej wizji starszej koleżanki. Nie brakuje też głosów, że Eurowizja od lat opiera się właśnie na widowiskowości i kontrowersyjnych show.

Co ciekawe, sama Roksana Węgiel nie ukrywa, że w przyszłości chciałaby ponownie spróbować swoich sił na eurowizyjnej scenie. Przypomnijmy, że wokalistka zwyciężyła w Konkursie Piosenki Eurowizji Junior w 2018 roku i do dziś pozostaje jedną z największych gwiazd młodego pokolenia w Polsce.

“Takich oficjalnych przygotowań to chyba nie rozpoczęłam, aczkolwiek coś się w głowie kroi. Dużo myśli mnie nachodzi, jeśli chodzi o Eurowizję i chciałabym kiedyś spróbować swoich sił, ale musiałabym mieć naprawdę taką mega piosenkę, więc na spokojnie” – wyznała 21-letnia wokalistka.

Na razie nie wiadomo, czy słowa Roksany Węgiel doczekają się odpowiedzi ze strony Justyny Steczkowskiej. Jedno jest jednak pewne – temat eurowizyjnych występów polskich artystów wciąż budzi ogromne emocje, a każda kolejna opinia tylko jeszcze bardziej podsyca internetową dyskusję. Dla fanów konkursu to kolejny dowód na to, że Eurowizja od dawna jest nie tylko muzycznym wydarzeniem, ale także polem gorących sporów i mocnych opinii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Grób Łukasza Litewki stanął w ogniu. Nagranie obiegło internet

Roxie Węgiel ma rację ws. Justyny Steczkowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Roxie Węgiel (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Roksana Węgiel (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Roksana Węgiel (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Produkcja „The Voice of Poland” w żałobie. Nie żyje 21-letni członek ekipy

Opublikowano

w dniu

przez

Wiadomość o śmierci młodego członka ekipy „The Voice of Poland” poruszyła fanów programu i ludzi związanych z telewizją. Nikt nie spodziewał się, że życie 21-letniego Olafa zakończy się tak nagle. Produkcja opublikowała przejmujące oświadczenie, a pod wpisem pojawiły się setki komentarzy pełnych bólu i niedowierzania. Dowiedz się więcej!

Media społecznościowe programu „The Voice of Poland” pogrążyły się w żałobie po opublikowaniu dramatycznej wiadomości o śmierci Olafa Kwiatkowskiego. Młody mężczyzna miał zaledwie 21 lat i był doskonale znany osobom pracującym przy produkcji show TVP. Informacja pojawiła się późnym wieczorem i błyskawicznie wywołała ogromne poruszenie wśród internautów.

Jak przekazano w oficjalnym komunikacie, Olaf Kwiatkowski od lat był związany z ekipą programu. Pracował jako runner oraz asystent produkcji, pomagając przy realizacji jednego z najpopularniejszych muzycznych formatów w Polsce. Prywatnie był również synem kobiety od lat pracującej za kulisami produkcji, dlatego dla wielu członków ekipy był kimś więcej niż tylko współpracownikiem.

“19 maja 2026 roku, w wieku zaledwie 21 lat, odszedł nasz przyjaciel i członek rodziny The Voice Olaf Kwiatkowski. Runner, asystent produkcji i najszczerszy uśmiech naszej ekipy. Syn naszej drogiej przyjaciółki Ewy. Chłopak, którego większość z nas znała od dziecka” – czytamy.

Słowa opublikowane przez produkcję pokazują, jak wielkim ciosem dla całego zespołu okazała się śmierć młodego współpracownika. Ekipa programu nie ukrywała, że trudno im pogodzić się z tą stratą. W komentarzach pojawiły się dziesiątki wpisów od osób związanych z telewizją, które podkreślały, że Olaf Kwiatkowski był osobą niezwykle życzliwą, uśmiechniętą i zawsze gotową do pomocy.

Produkcja „The Voice of Poland” opublikowała również wyjątkowo poruszające słowa skierowane do rodziny zmarłego. W komunikacie nie zabrakło emocji i poczucia bezradności wobec tragedii, która spotkała bliskich młodego mężczyzny.

“Nie znajdujemy słów, aby wyrazić ogrom żalu i poczucia niesprawiedliwości. W imieniu Rochstara i Telewizji Polskiej pragniemy złożyć Ewie, całej rodzinie i wszystkim bliskim wyrazy głębokiego współczucia. Pozostajemy zdezorientowani i bezbronni wobec rozmiaru tej tragedii” – czytamy na Instagramie.

W komunikacie przekazano również szczegóły ostatniego pożegnania Olafa Kwiatkowskiego. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 29 maja o godzinie 12:00 w Kościele pw. Chrystusa Króla przy ul. J. Tuwima w Szczytnie. Bliscy, przyjaciele oraz osoby związane z produkcją programu będą mogli wspólnie oddać hołd zmarłemu 21-latkowi.

POLECAMY: Grób Łukasza Litewki stanął w ogniu. Nagranie obiegło internet

Celebryci i gwiazdy żegnają młodego Olafa

Informacja o śmierci młodego członka ekipy programu poruszyła także znane osoby ze świata show-biznesu. Pod wpisem opublikowanym przez produkcję pojawiły się komentarze gwiazd, które postanowiły przekazać rodzinie słowa wsparcia i współczucia.

  • “Oh, wyrazy współczucia dla rodziny” – napisała Margaret.
  • “Najszczersze wyrazy współczucia dla Rodziny Olafa” – napisał Baron.

Na wpis zareagowali również między innymi Natalia Nykiel, Paulina Chylewska, Miłosz Skierski, Michalina Sosna, Tribbs, Maffashion, Cleo, Maciej Musiał oraz Jan Dąbrowski, którzy zostawili pod postem emotikony wyrażające smutek i żal. Fani programu podkreślają, że śmierć tak młodej osoby jest ogromną tragedią i trudno pogodzić się z tak niespodziewanym odejściem.

Odejście Olafa Kwiatkowskiego po raz kolejny przypomniało, jak kruche i nieprzewidywalne potrafi być życie. Dla wielu osób związanych z „The Voice of Poland” był nie tylko członkiem ekipy, ale przede wszystkim przyjacielem i częścią telewizyjnej rodziny. W sieci wciąż pojawiają się kolejne wpisy pełne wspomnień, wdzięczności i bólu po stracie 21-latka.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Opole 2026: zjawiskowa Doda, stylowa Kukulska, elegancka Mlynkova i odmieniona Wyszkoni [FOTO]

Olaf Kwiatkowski (fot. screen Instagram “The Voice of Poland”)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Grób Łukasza Litewki stanął w ogniu. Nagranie obiegło internet

Opublikowano

w dniu

przez

Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła całą Polską i wywołała ogromne emocje wśród osób, które przez lata śledziły jego działalność charytatywną. Teraz wokół grobu tragicznie zmarłego posła znów zrobiło się głośno. Media obiegły niepokojące informacje o pożarze, do którego doszło na cmentarzu w Sosnowcu. Dowiedz się więcej!

Tragiczna śmierć Łukasza Litewki do dziś budzi ogromne emocje. Poseł i społecznik zginął 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej po tym, jak jadąc rowerem został potrącony przez samochód marki Mitsubishi. Informacja o jego śmierci błyskawicznie obiegła media społecznościowe, a tysiące osób publikowały poruszające wpisy i wspomnienia związane z jego działalnością pomocową.

Przez lata Łukasz Litewka stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej działalności charytatywnej. To właśnie on stworzył fundację #TeamLitewka, która pomagała chorym dzieciom, osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej oraz angażowała się w ratowanie zwierząt. Wokół jego inicjatyw powstała ogromna społeczność ludzi gotowych nieść pomoc potrzebującym.

Działalność społecznika wykraczała daleko poza internetowe zbiórki. Łukasz Litewka regularnie angażował się w akcje pomocowe, wspierał rodziny w kryzysie i nagłaśniał historie osób, które bez rozgłosu zmagały się z dramatami życia codziennego. Wielu obserwatorów podkreślało, że jego autentyczność i zaangażowanie były czymś wyjątkowym w polskim życiu publicznym.

Pogrzeb posła odbył się 29 kwietnia i miał charakter państwowy. Na ostatnim pożegnaniu pojawiły się tłumy mieszkańców, przyjaciół oraz polityków. W uroczystościach uczestniczył między innymi prezydent Karol Nawrocki wraz z żoną, a także Doda, która również chciała oddać hołd zmarłemu społecznikowi. Ceremonia była niezwykle emocjonalna i dla wielu osób stała się symbolicznym pożegnaniem człowieka, który przez lata pomagał innym.

Łukasz Litewka został pochowany na Cmentarzu Parafialnym w Sosnowcu. Od dnia pogrzebu jego grób nieustannie odwiedzają żałobnicy. Pojawiają się tam znicze, kwiaty i osobiste listy pozostawiane przez osoby, które chciały podziękować mu za okazane wsparcie lub po prostu oddać mu ostatni hołd.

POLECAMY: Gwiazdy na premierze kosmetyków Gojdzia: Figura, Potocka, Maślak, Gardias, Senyszyn, Schreiber [FOTO]

Spłonął grób Łukasza Litewki [NAGRANIE]

W środę media obiegła jednak kolejna niepokojąca wiadomość związana z miejscem pochówku polityka. Na grobie Łukasza Litewki wybuchł pożar. Informację potwierdził rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Sosnowcu w rozmowie z dziennikarzami „Faktu”.

Jak przekazano, prawdopodobną przyczyną pojawienia się ognia był znicz ustawiony zbyt blisko łatwopalnych wiązanek. Strażacy zostali wezwani na miejsce po otrzymaniu zgłoszenia od osób odwiedzających cmentarz. Na szczęście sytuację udało się szybko opanować i nie doszło do większego zagrożenia.

„O godz. 11.34 było zgłoszenie. Uległy zapaleniu wiązanki zlokalizowane przy grobie oraz znicze. Prawdopodobnie ktoś z odwiedzających za blisko znicza położył wiązankę, doszło do zapalenia. Zniczy przy grobie jest bardzo dużo. To była szybka akcja gaszenia pożaru, nie wymagała większej interwencji strażaków ” – wyjaśnił „Faktowi” mł. bryg. Tomasz Dejnak.

Informacja o pożarze wywołała ogromne poruszenie w sieci. W komentarzach internauci zwracają uwagę na to, jak wielką skalę osiągnęło upamiętnianie zmarłego posła. Wielu ludzi codziennie odwiedza jego miejsce spoczynku, przynosząc kolejne znicze i kwiaty. Niektórzy apelują jednak o większą ostrożność, aby nie dochodziło do podobnych sytuacji.

Śmierć Łukasza Litewki pozostawiła ogromną pustkę wśród osób zaangażowanych w działalność społeczną i charytatywną. Dla wielu był symbolem bezinteresownej pomocy oraz człowiekiem, który potrafił realnie zmieniać życie innych ludzi.

Na zakończenie wielu bliskich i sympatyków podkreśla jedno – Łukasz Litewka pozostawił po sobie coś więcej niż działalność polityczną. Zostawił społeczność ludzi, których inspirował do pomagania innym. I właśnie to, zdaniem wielu, będzie jego najtrwalszym dziedzictwem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mama Viki Gabor opowiedziała o diagnozie córki. Publiczność zamarła

Śledziliście działalność Łukasza Litewki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@infostarrr #team #litewka #lukasz #pozar ♬ Epic Music(830640) – Pavel
Grób Łukasza Litewki (fot. screen TikTok @infostarrr)
Łukasz Litewka (fot. screen YouTube Żurnalista)
Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością