news
Brutalne pobicie w “Warsaw Shore”! Dwie osoby wyrzucone z programu. MTV wydało oświadczenie!
SZOK! Uczestnicy programu “Warsaw Shore” pobili się na wizji!
Program “Warsaw Shore: Ekipa z Warszawy” zawitał na antenę stacji MTV Polska już 5 lat temu. Kontrowersyjne show pokazuje imprezowe życie grupki młodych bohaterów. Jak wiadomo, uczestnicy “Warsaw Shore” nie stronią od dużej ilości alkoholu, co czasami pociąga za sobą tragiczne skutki. Tak też stało się w ostatnim odcinku. Sprawdźcie, co dokładnie się wydarzyło.
HOT NEWS – Esmeralda Godlewska pochwaliła się zdjęciem ze swojej ciążowej sesji!
Gdy uczestnicy chcieli wracać już do domu po jednej z kolejnych imprez, nagle Jacek postanowił wypchnąć Wiktorię z busa, nazywając ją przy tym TRANSEM! To zachowanie mocno nie spodobało się grupie, jednak prawdziwa wojna wybuchła tuż po powrocie do domu.
Otóż, już od kilku odcinków w ekipie wyczuwalny był dość spory konflikt pomiędzy uczestnikami, w szczególności na linii mała Ania, a pozostałe dziewczyny, czyli Jola, Ewelina oraz Wiktoria. Wszystko za sprawą miłości, jaka narodziła się między Anią i Brzydalem, który to w poprzedniej edycji show miał bliskie relacje z Jolą.
Mocno pijana Jola w pewnym momencie, tuż po powrocie do domu, postanowiła dać upust swoim emocjom. Dziewczyna zaczęła bić Brzydala, co więcej – użyła do tego swoich butów na wysokiej szpilce. Chłopak z zakrawioną głową natychmiast został przetransportowany do szpitala.
POLECAMY – Zuzanna Bijoch spełniła kolejne marzenie! To wielki sukces!
Zarówno Jacek, jak i Jola zostali wyrzuceni z programu, o czym całą grupę poinformował Boss. Stacja MTV Polska wydała także oficjalne oświadczenie w tej sprawie.
“Stacja MTV zawsze była, jest i będzie przeciwnikiem wszelkiego rodzaju agresji. W jej DNA zapisana jest walka z brakiem tolerancji i przemocą. Niestety nie byliśmy w stanie przewidzieć, że sytuacje, które zostały pokazane w dzisiejszym odcinku mogą mieć miejsce. Jednak stanowcza i natychmiastowa reakcja produkcji udowadnia, że potępiamy podobne zachowania. Jola i Jacek zostali natychmiastowo usunięci z programu, a współpraca z nimi została bezpowrotnie zakończona. Poszanowanie godności każdego człowieka oraz bezpieczeństwo uczestników programu jest dla MTV sprawą nadrzędną, a wszelkie przejawy agresji i barku szacunku są niedopuszczalne” – czytamy.
OSTRO! Oglądacie “Warsaw Shore”? Co sądzicie o całej sytuacji?
BĄDŹ NA BIEŻĄCO – POLUB NAS NA FACEBOOKU!
fot. screen Instagram/Warsaw Shore – Ekipa z Warszawy
news
Ten kadr podbił sieć i stał się symbolem akcji Łatwoganga. Kim jest jego autor?
Dziewięć dni emocji, chaosu i ogromnej mobilizacji zamknięte w jednym ujęciu. Fotografia z kawalerki Łatwoganga już teraz wywołuje ogromne poruszenie i może stać się jednym z najważniejszych symboli tej akcji. Co tak naprawdę kryje się za tym obrazem i dlaczego mówi o nim cała Polska? Dowiedz się więcej!
Pierwsze reakcje na fotografię są jednoznaczne – to coś więcej niż zwykły kadr. Zdjęcie wykonane podczas dziewięciodniowego streama błyskawicznie zaczęło krążyć w sieci, wzbudzając emocje zarówno wśród internautów, jak i osób związanych z mediami. Wiele wskazuje na to, że może ono przejść do historii jako symbol jednej z największych akcji charytatywnych ostatnich lat.
Autorem fotografii jest Filip Naumienko, który uchwycił moment wyjątkowy w swojej prostocie. Na zdjęciu widzimy Łatwoganga, siedzącego samotnie przed komputerem, w otoczeniu śladów intensywnej transmisji. To kontrast pomiędzy ciszą chwili a skalą całego przedsięwzięcia sprawia, że obraz działa tak silnie na odbiorców.
Na pierwszy plan wysuwa się sam bohater kadru, jednak równie istotne są detale. Rozrzucone konfetti, sprzęt nagraniowy, światła oraz prowizorycznie zabezpieczone okno tworzą atmosferę zmęczenia, ale i spełnienia. To przestrzeń, która przez dziewięć dni była centrum wydarzeń śledzonych przez setki tysięcy ludzi.
Szczególną uwagę zwraca także odręczna kartka z napisem “CISZA NOCNA!”, wisząca na ścianie. Ten drobny element nabiera symbolicznego znaczenia, pokazując zderzenie codzienności z czymś absolutnie niezwykłym. To właśnie takie szczegóły budują siłę całej fotografii.
POLECAMY: TYLKO U NAS: Michał Danilczuk w „Azji Express”. Kto jeszcze wystąpi w nowej edycji?
Filip Naumienko wyznał, co działo się u Łatwoganga
Sam Filip Naumienko przyznał, że dotarcie do mieszkania influencera nie było łatwe. Media już wcześniej pojawiały się na miejscu, jednak dostęp był ograniczany. Fotograf musiał wykazać się determinacją i refleksem, aby znaleźć się we właściwym miejscu i czasie.
“Wcześniej innym mediom udało się oczywiście wejść kamerą i w ten sposób w ogóle wyhaczyłem, że jakieś media tam wchodzą. Stwierdziłem, że to jest prawdopodobnie okazja, żeby tam się dostać. Kiedy przyjechałem ok. godz. 14.00, to już był ten moment, kiedy mówiono: Raczej mediów nie wpuszczamy” – wyznał Filip Naumienko na łamach Plejady.pl.
Fotograf opisał również kulisy panujące na miejscu. Mieszkanie oraz korytarz były wypełnione ludźmi – celebrytami, influencerami i dziennikarzami. Chaos, który tam panował, był bezpośrednim efektem ogromnego zainteresowania akcją.
“Kiedy Łatwogang miał wywiad na kamerach na korytarzu, udało mi się tam przejść pod drzwi i zapytać się, czy mogę po prostu wejść. Przedstawiłem się, powiedziałem, z jakiej agencji jestem, pokazałem jakieś swoje media” – dodał autor zdjęcia.
Zdjęcie już teraz uznawane jest za jedno z najbardziej wymownych ujęć całej akcji, jednak dla autora to dopiero początek. Filip Naumienko planuje zgłosić fotografię do prestiżowych konkursów, co może wynieść ją na międzynarodową scenę.
“Mam nadzieję, że to zdjęcie jakoś się przedostanie. Oczywiście, planuję zgłosić je zarówno na naszego Grand Pressa, jak i na World Press Photo – tylko na edycję przyszłoroczną, bo tegoroczna została już zakończona i rozwiązana. Natomiast planuję zgłosić zdjęcie bądź zdjęcia, bo jeszcze nie wiem, czy jako reportaż, czy jako pojedyncze – na konkursy” – wspomniał w wywiadzie dla Plejady.pl.
Nie bez znaczenia jest kontekst całej sytuacji. Stream Łatwoganga zakończył się rekordowym wynikiem – ponad 251 milionów złotych zebranych na rzecz Fundacji Cancer Fighters. To liczba, która sama w sobie robi ogromne wrażenie i pokazuje skalę mobilizacji społecznej.
Dziewięciodniowa transmisja przyciągała w szczytowym momencie nawet 1,5 miliona widzów. Tak ogromne zainteresowanie sprawiło, że wydarzenie wykroczyło daleko poza internet, stając się ogólnopolskim fenomenem społecznym.
Dziś fotografia autorstwa Filipa Naumienki zaczyna żyć własnym życiem. Dla jednych to symbol dobra i wspólnoty, dla innych obraz pokazujący kulisy intensywnego medialnego widowiska. Jedno jest pewne – ten kadr już zapisał się w historii, a jego dalsza droga może dopiero nabierać rozpędu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jak naprawdę głosowali widzowie? Oto wyniki 8. odcinka „Tańca z Gwiazdami”
Podobała Wam się akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku


Autor: Szymon Jedynak
news
TYLKO U NAS: Michał Danilczuk w „Azji Express”. Kto jeszcze wystąpi w nowej edycji?
Program, który od lat elektryzuje widzów, znów wraca i wszystko wskazuje na to, że szykuje się jedna z najmocniejszych edycji w historii. Choć stacja wciąż oficjalnie milczy, zza kulis zaczynają wypływać konkretne informacje, które mogą zaskoczyć fanów. Jedno nazwisko pojawia się coraz częściej i wiele wskazuje na to, że to już przesądzone. Dowiedz się więcej tylko u nas!
Program „Azja Express” od lat pozostaje jednym z najbardziej wymagających i jednocześnie najbardziej emocjonujących formatów rozrywkowych w polskiej telewizji. Od momentu debiutu w 2016 roku przyciąga przed ekrany widzów, którzy chcą oglądać nie tylko rywalizację, ale przede wszystkim prawdziwe reakcje uczestników wystawionych na ekstremalne warunki, presję czasu i konieczność radzenia sobie bez pieniędzy oraz zaplecza.
Na przestrzeni kolejnych sezonów zmieniali się zarówno uczestnicy, jak i prowadzący, co dodatkowo wpływało na odbiór programu. Pierwsze edycje prowadziła Agnieszka Woźniak-Starak, która nadała całości bardziej reporterski i surowy charakter, co wielu widzów wspomina do dziś jako najbardziej autentyczny etap programu. Później stery przejęła Daria Ładocha, a w najnowszej odsłonie, czyli „Afryka Express”, widzowie zobaczyli w tej roli Izabellę Krzan.
Ostatnia edycja zakończyła się 22 listopada i przyniosła zwycięstwo Edycie Zając oraz Michałowi Mikołajczakowi. Finał dostarczył ogromnych emocji, ale jednocześnie pozostawił widzów z dużym niedosytem i pytaniami o przyszłość formatu.
Po zakończeniu „Afryki Express” przez długi czas panowała cisza, która tylko podsycała spekulacje. W mediach branżowych pojawiały się sprzeczne informacje, a fani analizowali każdy ruch stacji TVN, próbując wyłapać jakiekolwiek sygnały dotyczące przyszłości programu. W końcu stało się jasne – format wraca i ponownie zabierze uczestników do Azji.
Jednak to nie kierunek podróży wzbudza dziś największe emocje, a lista uczestników, która – jak się okazuje – zaczyna powoli wyciekać do mediów. Oficjalnie potwierdzono jedynie udział Małgorzaty Sochy, co już wywołało spore poruszenie, biorąc pod uwagę jej popularność i doświadczenie przed kamerą.
Nieoficjalnie mówi się jednak o kolejnych nazwiskach i to właśnie tutaj robi się naprawdę gorąco. Co istotne – to nasz portal przeAmbitni.pl jako pierwszy informował o castingach i spotkaniach produkcyjnych, podczas których pojawiały się konkretne osoby. Wśród nich wymieniani byli m.in. tancerka i prezenterka Edyta Herbuś oraz tancerz Michał Danilczuk co od razu wywołało falę komentarzy i spekulacji wśród widzów śledzących program.
POLECAMY: Jak naprawdę głosowali widzowie? Oto wyniki 8. odcinka „Tańca z Gwiazdami”
TYLKO U NAS: Michał Danilczuk w “Azji Express”
Choć stacja do tej pory nie potwierdziła oficjalnie tych informacji, wszystko wskazuje na to, że przynajmniej jedno z tych nazwisk jest już przesądzone. Jak ustalił nasz reporter Szymon Jedynak, z nieoficjalnych, ale dobrze poinformowanych źródeł wynika, że udział jednego z kandydatów jest praktycznie pewny.
“Michał teraz wystąpi w “Azji Express” – usłyszał nasz reporter od osoby mocno związanej ze stacją.
Dla fanów Michała Danilczuka to wiadomość, która może okazać się jednym z najmocniejszych punktów tej edycji. Tancerz, którego widzowie pokochali w „Tańcu z Gwiazdami”, od dłuższego czasu coraz mocniej zaznacza swoją obecność w strukturach TVN. Warto przypomnieć, że do stacji dołączył rok temu, a wiosną 2025 roku pełnił rolę jurora w programie „You Can Dance”. To pokazuje, że jego pozycja w telewizji systematycznie rośnie, a udział w tak wymagającym formacie jak „Azja Express” może być dla niego kolejnym dużym krokiem i okazją do pokazania zupełnie nowej twarzy przed widzami.
Wciąż jednak pozostaje wiele znaków zapytania. Nie wiadomo, z kim stworzy duet, jak poradzi sobie w ekstremalnych warunkach i czy jego strategia okaże się skuteczna w starciu z innymi uczestnikami. Jedno jest pewne – presja, zmęczenie i brak komfortu wielokrotnie weryfikowały już nawet najbardziej pewnych siebie uczestników.
Prócz Małgorzaty Sochy oraz Michała Danilczuka widzowie zobaczą także wioślarkę Katarzynę Zillmann, która jesienią występowała w „Tańcu z Gwiazdami” w parze z Janją Lesar. Co ważne, sama zainteresowana potwierdziła swój udział w programie w jednym z wywiadów, rozwiewając tym samym wszelkie wątpliwości.
“Mam już podpisany kontrakt, wrócę w połowie czerwca. Wtedy będę mogła dołączyć do reprezentacji, ale to wszystko jest jeszcze do omówienia. Nie wiem, co będzie dalej, czy będę chciała wrócić już w tym sezonie”- przyznała w rozmowie z serwisem sp360.pl.
Nagrania do nowej edycji mają rozpocząć się już w przyszłym miesiącu, a widzowie zobaczą efekty jesienią na antenie TVN. Wszystko wskazuje na to, że „Azja Express” wraca w wielkim stylu, a lista uczestników może jeszcze nie raz zaskoczyć i rozgrzać emocje do granic możliwości.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Damian Michałowski zgolił włosy. Wszystko uchwyciły kamery
Kogo jeszcze widzielibyście w “Azji Express”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku








Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
moda
Damian Michałowski zgolił włosy. Wszystko uchwyciły kamery
To miała być internetowa akcja, a zamieniła się w jedno z największych wydarzeń charytatywnych w Polsce. Przez dziewięć dni oczy całego kraju były skierowane na jedną kawalerkę, w której działo się więcej niż w niejednym studiu telewizyjnym. Emocje rosły z godziny na godzinę, a to, co wydarzyło się na końcu, zaskoczyło wszystkich. Dowiedz się więcej!
Pierwsze sygnały, że dzieje się coś wyjątkowego, pojawiły się już 17 kwietnia, kiedy Łatwogang rozpoczął swoją nietypową transmisję na YouTube. Niewielka przestrzeń jego mieszkania szybko zamieniła się w centrum jednej z największych akcji charytatywnych w kraju. Przez dziewięć dni streamer nie wyłączał kamery ani na moment, a do jego drzwi pukali kolejni goście.
Wśród nich znaleźli się nie tylko influencerzy, ale także znane postacie ze świata muzyki, telewizji i sportu. W akcję zaangażowali się m.in. Borys Szyc, Bedoes, Lexy Chaplin, Blowek, Young Leosia, Friz, Wersow, Andziaks, Luka, Krzysztof Skórzyński, Żabson, Julia Wieniawa, Adam Zdrójkowski, Mateusz Pawłowski, Grubson czy Sanah, którzy swoją obecnością przyciągali kolejnych widzów i darczyńców. Każdy z nich dokładał cegiełkę do rosnącej kwoty zbiórki.
Z czasem transmisja zaczęła żyć własnym życiem. Widzowie nie tylko obserwowali wydarzenia, ale aktywnie uczestniczyli w zbiórce, wpłacając kolejne środki. Licznik wpłat rósł w zawrotnym tempie, a atmosfera wokół akcji stawała się coraz bardziej intensywna i emocjonalna.
Jednym z najbardziej poruszających momentów były wizyty dzieci chorujących na nowotwory. Ich obecność przypominała wszystkim, jaki jest prawdziwy cel całego przedsięwzięcia. To właśnie dla nich organizowana była ta akcja – by dać im realną szansę na leczenie i lepsze jutro.
POLECAMY: Kto odpadł z „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
Prowadzący “Dzień dobry TVN” zgolił głowę
Z czasem pojawił się również symboliczny gest, który szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów całej inicjatywy. Kolejne osoby decydowały się na ogolenie głowy na łyso w geście solidarności z dziećmi, które straciły włosy w wyniku chemioterapii.
Wśród nich znalazły się m.in. Maffashion, Aleksandra Domańska, Katarzyna Nosowska oraz Edyta Pazura, które bez wahania zdecydowały się na radykalną zmianę wizerunku. Ich decyzje odbiły się szerokim echem w mediach i jeszcze bardziej napędziły zainteresowanie zbiórką.
Do tego grona dołączył także prowadzący “Dzień dobry TVN” – Damian Michałowski, który również postanowił pożegnać się ze swoimi włosami. Jego gest spotkał się z ogromnym uznaniem wśród internautów, którzy docenili zarówno odwagę, jak i zaangażowanie dziennikarza.
- “Jest łyso i dobrze mi z tym. Dzieciaki – jesteśmy z Wami” – podpisał nagranie Damian Michałowski.
Pod jego wpisem natychmiast pojawiła się lawina komentarzy. Internauci nie kryli emocji i wsparcia, pisząc: “Brawo”, “Wyglądasz jeszcze lepiej”, “Mega”, “Damian, wielkie brawa”, “Kocham Cię!”, “Szacunek stary”, “Dobrze, że brodę zostawiłeś”, “Piękny gest, a włosy? Odrosną”, “Jesteś wielki”, “Wspaniała metamorfoza”, “Super, że się dołączyłeś do tej akcji”, “Pięknie”.
Kulminacja całej akcji nastąpiła 26 kwietnia, kiedy zakończono transmisję. Ostateczna kwota zbiórki przeszła najśmielsze oczekiwania – ponad 251 milionów złotych. To wynik, który na długo zapisze się w historii polskiego internetu i działań charytatywnych.
Każda złotówka z tej ogromnej sumy trafi na konto Fundacji Cancer Fighters, która wspiera dzieci zmagające się z chorobami onkologicznymi. To pokazuje, że siła internetu, zaangażowanie społeczności i determinacja jednej osoby mogą przerodzić się w realną pomoc na niespotykaną dotąd skalę.
Historia Łatwoganga to dowód na to, że granice możliwości w sieci są znacznie dalej, niż wielu mogło przypuszczać. To także przykład, jak ogromną moc ma wspólne działanie – szczególnie wtedy, gdy stawką jest zdrowie i życie najmłodszych.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maciej Kurzajewski ogolił się w „Halo tu Polsat”. Wybuchła lawina komentarzy
Jak Wam się podoba Damian Michałowski bez włosów? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Nie ma jeszcze 18 lat, a gra na największych stadionach w Polsce. WonerS rozbujał publiczność Galacticos Show Polska
W miniony weekend Stadion Śląski w Chorzowie stał się areną wyjątkowego wydarzenia – Galacticos Show 2026, które przyciągnęło tłumy fanów sportu i muzyki. Emocji nie brakowało ani na murawie, ani na scenie. Zanim na boisku pojawiły się piłkarskie legendy, publiczność rozgrzał występ młodego artysty, o którym robi się coraz głośniej. WonerS dał z siebie wszystko!
Za nami jedno z najgłośniejszych wydarzeń sportowo-rozrywkowych tej wiosny. 25 kwietnia Stadion Śląski w Chorzowie znów wypełnił się kibicami, którzy przyszli zobaczyć Galacticos Show: Mecz Legend XXI Wieku. Nim piłkarskie gwiazdy wybiegły na boisko, publiczność rozgrzał WonerS. 17-letni artysta, który w błyskawicznym tempie zdobywa popularność i kolejne stadiony. Dla wielu muzyków występ na takiej scenie to ukoronowanie kariery, a dla innych wciąż niespełnione marzenie. Dla niego to dopiero początek i rzeczywistość. Nastolatek ma już na koncie występy na największych scenach w kraju, a koncert na Stadionie Śląskim tylko potwierdził, że jego kariera nabiera imponującego rozpędu. Artysta zdobył popularność dzięki energetycznym numerom, które szybko podbiły platformy streamingowe i media społecznościowe. Wśród jego najbardziej rozpoznawalnych utworów wymienia się takie hity jak: „Choć, dam Ci znak”, „Perfekcyjna”, „Góralski weekend”, „Zanim odejdziesz”, „Baby” czy „Daj mi serce”. Jego styl trafia szczególnie do młodszej publiczności, a koncerty przyciągają coraz większe tłumy.
WonerS jeszcze nie ma osiemnastu lat, a już dwukrotnie wystąpił na Stadionie Narodowym w Warszawie. Teraz podbił słynny Stadion Śląski w Chorzowie. Wystąpił na żywo, a przygrywali mu cenieni muzycy, gitarzysta Tomasz Lubert i pianista Christian Mora. – W obecnym momencie spełniam marzenia małego Szymka i są to niesamowite emocje. Razem z Tomkiem Lubertem i Christanem Mora zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, żeby widzowie zapamiętali nasz występ – mówi podekscytowany WonerS, który wykonał, m.in. przejmujący popowy utwór „Choć dam Ci znak”.
Jak sam przyznaje, scena stadionowa, która stanowi swego rodzaju wyróżnienie dla artystów muzycznych, nie jest mu już obca. Na koncie ma już występy na PGE Narodowym, a apetyt na więcej tylko rośnie. – Grałem już dwa razy na Roztańczonym Narodowym i z chęcią zagram tam ponownie, bo zawsze są to inne i niezapomniane emocje – dodaje artysta.
Po muzycznym wstępie przyszedł czas na główne widowisko. Na murawie Stadionu Śląskiego pojawiły się prawdziwe legendy futbolu. Wśród nich byli m.in.: Ronaldinho, Francesco Totti, Javier Zanetti, Nelson Dida, a także polscy reprezentanci: Jakub Błaszczykowski, Jacek Krzynówek, Radosław Majdan czy Grzegorz Mielcarski.
Zawodnicy zostali podzieleni na dwie drużyny, Samurajów, którym przewodził Ronaldinho, oraz Gladiatorów pod wodzą Francesco Tottiego. Spotkanie od początku dostarczyło kibicom wielu emocji. Do przerwy Samurajowie prowadzili 4:1, a jedną z bramek zdobył sam Ronaldinho. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 9:4 dla drużyny Brazylijczyka.
Co ciekawe, nad prawidłowym przebiegiem spotkania czuwał jeden z najlepszych sędziów na świecie Szymon Marciniak.
CZYTAJ TAKŻE: Młody artysta, wielkie serce. WonerS na gali Boxing Challenge w szczytnym celu
Galacticos Show to nie tylko piłka nożna. Na scenie pojawiły się także inne gwiazdy, w tym Oceana, która wykonała „Endless Summer” – hymn Euro 2012 oraz Skolim, zapewniając dodatkową dawkę rozrywki. Całe wydarzenie pokazało, jak doskonale można połączyć sport z muzyką i widowiskiem na najwyższym poziomie. A WonerS? Udowodnił, że nawet przed osiemnastką można stanąć na stadionowej scenie i porwać tysiące ludzi. Jeśli utrzyma to tempo, jego kariera może być jedną z najbardziej spektakularnych w najbliższych latach.
Tymczasem gwiazdor wciąż promuje swój najnowszy teledysk do piosenki „Młode serce, szybkie życie”.




Fot. archiwum prywatne WonerS
Tekst: SM
-
news5 dni temuOstatni wpis Łukasza Litewki łamie serca. Te słowa poruszają do łez
-
moda3 dni temuEdyta Pazura i Maffashion ogoliły głowy na oczach milionów [WIDEO]
-
news5 dni temuKonrad Kuźmiński z DIOZ żegna Łukasza Litewkę. O tym rozmawiali przed śmiercią
-
news4 dni temuTak wygląda miejsce wypadku Łukasza Litewki. Na to zwrócono uwagę [WIDEO]
-
news5 dni temuNie żyje poseł Łukasz Litewka. Zginął w tragicznym wypadku
-
news3 dni temuHenryk poza „Farmą”. Ujawnił rzeczy, o których widzowie nie mieli pojęcia
-
news3 dni temuGłośny apel po śmierci Łukasza Litewki. Nawrocki został wezwany do działania
-
news4 dni temuŁukasz Litewka nie żyje. W sieci krążą teorie spiskowe

Dodaj komentarz