news
Doda ma jeszcze szansę wystąpić na Eurowizji w tym roku! Wiemy, co musi się stać
Marzycie o występie Dody na Eurowizji? Jeszcze nic straconego!
Eurowizja 2022 odbędzie się w Turynie w dniach 10, 12 i 14 maja po spektakularnym zwycięstwie włoskiego zespołu Måneskin. Czas nagli, a Polska nadal nie wybrała swojego reprezentanta. Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że w tym roku również widzowie TVP, razem z jury będą wybierać kandydata podczas specjalnego koncertu, który odbędzie się w połowie lutego.
HOT NEWS- Adriana Kalska i Mikołaj Roznerski rozstali się – aktorka wydała oświadczenie
Tuż przed ogłoszeniem tych rewelacji, Doda ogłosiła na swoim Instagramie, że też zgłosiła się do preselekcji! Duży wpływ na jej decyzję miały prośby fanów, którzy chcieli, by właśnie ona reprezentowała Polskę. Niestety szybko okazało się, że wokalistka zbyt późno zgłosiła swoją kandydaturę. Czas na nadsyłanie zgłoszeń minął 20 listopada 2021 r. W międzyczasie opublikowano listę kandydatów:
- Ania Byrcyn – “Dokąd?”
- Daria – “Paranoia”
- Emilia Dębska (Mila) – “All I Need”
- Lidia Kopania – “Why Does It Hurt”
- Karolina Lizer – “Czysta woda”
- Ochman – “River”
- Karolina Stanisławczyk & Chika Toro – “Move”
- Siostry Szlachta – “Drogowskazy”
- Kuba Szmajkowski – “Lovesick”
- Unmute – “Głośniej niż decybele”
Niepocieszeni fani Dody rozpoczęli w internecie akcję, która zapewniłaby wokalistce “dziką kartę”, dzięki której nadal mogłaby wystąpić w preselekcjach. Regulamin konkursu nie zawiera takiej opcji, ale warto przyjrzeć się punktowi 13., który mówi”
Każdy z członków Komisji Konkursowej może zgłosić do drugiego etapu jednego wykonawcę spoza nadesłanych zgłoszeń wedle własnego uznania
Teoretycznie, któryś z członków Komisji mógłby zgłosić Dodę i jej “Fake Love” przed lutowym koncertem.
Myślicie, że się uda?
Fot. Screen Instagram
AW
news
Tak odpoczywa Maja Chwalińska. Wakacyjne kadry zachwyciły internautów
Po tygodniach pełnych emocji i sportowej walki Maja Chwalińska postanowiła na chwilę odciąć się od kortów. Tenisistka opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia z tajemniczego wyjazdu, a fani od razu zwrócili uwagę na jeden szczegół. Dowiedz się więcej!
Maja Chwalińska w ostatnich tygodniach nie schodziła z nagłówków mediów. Reprezentantka Polski zachwyciła kibiców znakomitą grą podczas wielkoszlemowego Rolanda Garrosa, docierając aż do finału i zapisując się w pamięci fanów jako jedna z największych niespodzianek turnieju.
Ogromny sukces sprawił, że młoda tenisistka zyskała jeszcze większą sympatię kibiców. Jej talent, pracowitość i skromność sprawiły, że wielu Polaków zaczęło mocno trzymać za nią kciuki. Sama zawodniczka nie ukrywała, że ostatnie tygodnie były dla niej niezwykle intensywne i pełne emocji.
Kilka dni temu Maja Chwalińska opublikowała specjalne oświadczenie, w którym podziękowała wszystkim za wsparcie i ciepłe przyjęcie po powrocie do kraju. Jednocześnie zapowiedziała, że nadszedł czas na zasłużony odpoczynek i regenerację sił.
“Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim kibicom za ogromne wsparcie, które otrzymywałam przez ostatnie tygodnie, oraz za tak ciepłe przyjęcie mnie w Polsce. Jestem niezwykle wdzięczna za każdą wiadomość i każde dobre słowo. Teraz czas na odpoczynek i regenerację. Do zobaczenia niebawem!” – napisała na Instagramie.
POLECAMY: Michał Bajor nie wytrzymał. Tak skomentował zamieszanie wokół artystów
Tak odpoczywa Maja Chwalińska [FOTO]
Jak zapowiedziała, tak też zrobiła. W sobotę na jej instagramowym profilu pojawiła się seria zdjęć z zagranicznego wyjazdu. Choć tenisistka nie zdradziła, dokąd się udała, fotografie wywołały prawdziwą lawinę komentarzy.
Największą uwagę internautów przykuło pierwsze zdjęcie z galerii. Maja Chwalińska zaprezentowała się na nim w lekkiej, białej sukience i sandałach, pokazując się fanom w zupełnie innym wydaniu niż to, do którego przyzwyczaiła ich na tenisowych kortach.
Z kolejnych fotografii wynika, że sportsmenka nie wybrała się na wakacje sama. Na zdjęciach można dostrzec nie tylko piękne krajobrazy i lokalne przysmaki, ale także chwile pełnego relaksu. Jedno z ujęć pokazuje, jak tenisistka odpoczywa przy… rozwiązywaniu krzyżówek.
Choć lokalizacja wyjazdu pozostaje tajemnicą, wielu obserwatorów jest przekonanych, że Maja Chwalińska postawiła na słoneczną Grecję. Sama zawodniczka nie zdradziła szczegółów, ale internauci chętnie dzielą się swoimi przypuszczeniami, analizując kadry z wakacyjnej galerii.
Pod postem błyskawicznie pojawiły się setki komentarzy pełnych ciepłych słów i gratulacji. Fani zgodnie podkreślają, że po tak wymagających tygodniach tenisistce należy się chwila oddechu i regeneracji.
Wspaniałych wakacji i odpoczynku; Zasłużony urlop; Odpoczywaj kochana; Tak trzeba żyć; Ależ piękna; Wygląda na Grecję; Najsympatyczniejsza tenisistka; Udanego wypoczynku i ładowania baterii” – pisali fani Mai Chwalińskiej.
Ogromna sympatia kibiców znajduje odzwierciedlenie również w liczbach. Zaledwie dziesięć godzin po publikacji wakacyjny wpis Mai Chwalińskiej zebrał ponad 146 tysięcy polubień, a wśród komentujących nie zabrakło także znanych osobistości i ludzi ze świata sportu.
Wygląda na to, że po intensywnych tygodniach pełnych treningów, meczów i medialnego zainteresowania Maja Chwalińska postawiła na chwilę wytchnienia. Kibice nie mają jednak wątpliwości, że to tylko krótka przerwa przed kolejnymi wielkimi wyzwaniami. Jedno jest pewne – po sukcesie na Rolandzie Garrosie apetyt na następne triumfy jest jeszcze większy, a fani już nie mogą doczekać się jej powrotu na kort.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Cezary Pazura pokazał się bez koszulki. Fani przecierają oczy
Jakie macie plany wakacyjne? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
news
Michał Bajor nie wytrzymał. Tak skomentował zamieszanie wokół artystów
Wokół projektu dotyczącego zabezpieczenia socjalnego artystów od tygodni nie cichną emocje. Po głośnych wypowiedziach gwiazd i burzliwej dyskusji w sieci swoje stanowisko postanowił przedstawić również Michał Bajor. Artysta nie ukrywa, że wokół całej sprawy narosło wiele nieporozumień. Dowiedz się więcej, co powiedział!
Michał Bajor od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich artystów. Wokalista i aktor właśnie skończył 69 lat, jednak ani przez chwilę nie myśli o zakończeniu kariery. Wręcz przeciwnie – jego zawodowy kalendarz wciąż jest wypełniony po brzegi, a on sam nie zwalnia tempa.
W najnowszym wywiadzie dla Plejady artysta zdradził, że każdego sezonu daje od 80 do nawet 90 koncertów. Oprócz występów na własnych trasach regularnie pojawia się także na największych telewizyjnych festiwalach muzycznych. Jak przyznaje, aktywność zawodowa wciąż sprawia mu ogromną satysfakcję.
Michał Bajor ujawnił również, że najbliższe miesiące będą dla niego wyjątkowo intensywne. Choć planuje krótki wakacyjny wyjazd, z tyłu głowy cały czas ma kolejne obowiązki. Jednym z nich jest przygotowanie nowego albumu, nad którym zamierza rozpocząć pracę.
“Pewnie pojadę gdzieś na wakacje, bo trzeba odpocząć, ale z tyłu głowy mam myśl, że jest sporo nauki nowych tekstów i przede wszystkim nagranie płyty” – wyznał w rozmowie.
POLECAMY: Cezary Pazura pokazał się bez koszulki. Fani przecierają oczy
Michał Bajor komentuje aferę ws. „ustawy dla artystów”
W trakcie rozmowy nie zabrakło również tematu, który od kilku tygodni wywołuje ogromne emocje w całym kraju. Chodzi o projekt tzw. „ustawy dla artystów”, mającej zapewnić wsparcie socjalne twórcom znajdującym się w trudniejszej sytuacji finansowej. Wokół pomysłu rozgorzała gorąca debata, a głos zabrało już wiele znanych osób.
Michał Bajor przyznał, że z dużym zaskoczeniem obserwuje skalę całego zamieszania. Jego zdaniem wokół projektu narosło wiele nieporozumień, a część opinii opiera się na niepełnych informacjach i błędnych założeniach.
“Zrobiła się z tego niepotrzebna awantura i nie jest mi łatwo wypowiadać się na ten temat, szczególnie że nigdy nie byłem w podobnej, losowej sytuacji” – wyznał Michał Bajor.
Artysta zwrócił uwagę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy, do kogo w rzeczywistości skierowany jest projekt ustawy. Jak podkreślił, nie chodzi o wsparcie dla największych gwiazd, ale przede wszystkim o młodych twórców i osoby, które mimo talentu oraz wykształcenia artystycznego nie są w stanie zapewnić sobie stabilnego utrzymania.
“Na jedną sprawę jednak trzeba zwrócić uwagę, ponieważ nie wszyscy dokładnie wiedzą, o co chodzi. Z tego, co zrozumiałem, tyczy się to przede wszystkim młodych artystów, a także tych, którzy zarabiają najmniej i często nie mogą sobie pozwolić nawet na rzeczy niezbędne do tego, żeby móc normalnie żyć i tworzyć. Mam wrażenie, że w powszechnym odbiorze tego tematu pojawił się błąd, że ktoś tutaj chce dać komuś coś za darmo. A to nie jest tak” – powiedział.
W dalszej części rozmowy Michał Bajor przypomniał, że zawód artysty nie zawsze oznacza wielkie pieniądze i rozpoznawalność. Wielu absolwentów uczelni artystycznych pracuje w teatrach, filharmoniach czy mniejszych instytucjach kultury, często na niestabilnych umowach i za stosunkowo niewielkie wynagrodzenie.
“To nie są łatwe zawody i nie każdy osiąga wymarzony sukces, nie wspominając oczywiście o gwiazdach czy celebrytach…” – dodał Bajor.
Piosenkarz zaznaczył również, że projekt nie jest skierowany do wszystkich osób określających się mianem artystów. Według niego warto podkreślać, że dotyczy on wyłącznie twórców posiadających odpowiednie wykształcenie i spełniających określone warunki.
“To nie jest profesja, w której każdy może zagrać przysłowiowego »Hamleta«. Chodzi o to, by dać szansę tym, którzy tego »Hamleta« być może nigdy nie zagrają lub nie zagrali, ale mimo to muszą z czegoś żyć, opłacić mieszkanie i utrzymać się po studiach, tak jak wszyscy inni. Bo i trzeba to jasno podkreślić – ta propozycja dotyczy wyłącznie osób, które ukończyły uczelnie artystyczne! Nie jest to oferta dla każdego, kto określa się mianem artysty. I to jest bardzo ważna informacja, która zdaje się, wciąż nie trafia do wszystkich” – wyjaśnił.
Na zakończenie Michał Bajor podkreślił, że sam miał w życiu dużo szczęścia i dzięki temu od lat pozostaje artystą niezależnym. Jednocześnie nie zapomina o tych, którym nie udało się osiągnąć podobnej pozycji. Jego zdaniem cała dyskusja nie powinna sprowadzać się do oskarżeń o „wyciąganie pieniędzy”, ale do realnej rozmowy o wsparciu osób, które poświęciły życie kulturze i sztuce.
“To jest bardzo trudny temat, wywołujący wiele “za” i “przeciw”, a przy tym niepotrzebnie nagłośniony w sposób, który szkodzi środowisku, potrzebującym i samym młodym ludziom. Powstaje wrażenie, jakby chcieli oni komuś coś zabrać, a to absolutnie nie o to chodzi […] “Od początków mojej drogi artystycznej miałem wiele szczęścia i dzięki temu stałem się artystą niezależnym. […] Nie każdemu artyście się to udaje i cała ta zaistniała sytuacja jest podwójnie przykra. Na pewno nie chodzi tu o żadne wyciąganie kasy od państwa, tylko o pomoc tym, którzy naprawdę jej potrzebują” – podsumował w rozmowie z Plejadą.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Partnerka Krzysztofa Bosaka z „TzG” przerwała milczenie. Tak wspomina współpracę
Zgadzacie się ze słowami Michała Bajora? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Michał Bajor (fot. screen YouTube TVN Talent Show)
Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Cezary Pazura pokazał się bez koszulki. Fani przecierają oczy
Takiego zdjęcia chyba nikt się nie spodziewał. Cezary Pazura postanowił uczcić swoje urodziny w nietypowy sposób i błyskawicznie wywołał lawinę komentarzy w sieci. Internauci nie mogą uwierzyć, że aktor skończył właśnie 64 lata. Dowiedz się więcej!
Cezary Pazura od lat należy do ścisłej czołówki najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Dla jednych na zawsze pozostanie Jurkiem Kilerem z kultowej komedii „Kiler”, dla innych niezapomnianym posterunkowym Cezarym z serialu „13. posterunek”. W swojej bogatej filmografii ma jednak znacznie więcej ikonicznych ról. Widzowie pokochali go także za kreacje w „Chłopaki nie płaczą”, „Sztosie”, „Karierze Nikosia Dyzmy” czy „Psach”, a młodsze pokolenie doskonale kojarzy jego charakterystyczny głos z postacią leniwca Sida w serii „Epoka lodowcowa”.
Aktor od dekad nie schodzi z czołówek i nie zwalnia zawodowego tempa. Na swoim koncie ma ponad sto produkcji filmowych i serialowych, liczne role dubbingowe oraz występy teatralne. Od kilku lat z powodzeniem rozwija także własny kanał na YouTubie, gdzie pokazuje widzom kulisy swojej pracy i codziennego życia.
Kariera Cezarego Pazury rozpoczęła się w drugiej połowie lat 80. Debiutował w filmie „Czarne Stopy”, jednak prawdziwy przełom przyniosła mu rola Edwarda Wiadernego w „Krollu” w reżyserii Władysława Pasikowskiego. To właśnie wtedy zwrócił na siebie uwagę całej branży, a kolejne lata ugruntowały jego pozycję jako jednej z największych gwiazd polskiego kina.
POLECAMY: Partnerka Krzysztofa Bosaka z „TzG” przerwała milczenie. Tak wspomina współpracę
Cezary Pazura IMPONUJE formą. Zazdrościcie?
13 czerwca aktor świętował swoje 64. urodziny. Z tej okazji postanowił sprawić swoim fanom niespodziankę i opublikował na Instagramie zdjęcie, które w kilka chwil obiegło internet. Fotografia została wykonana w łazience, a sam jubilat zapozował na niej bez koszulki.
Na opublikowanym kadrze Cezary Pazura prezentuje się w sportowych spodenkach, napinając ramiona oraz umięśnioną klatkę piersiową. Patrząc na jego sylwetkę, trudno uwierzyć, że właśnie przekroczył 64. rok życia. Wielu internautów zgodnie przyznaje, że aktor mógłby zawstydzić niejednego trzydziestolatka.
Do zdjęcia dołączył również żartobliwy opis, z którego słynie od lat. Aktor z typowym dla siebie dystansem skomentował swój wiek, czym dodatkowo rozbawił obserwatorów.
„Z okazji urodzin strzeliłem sobie mały trening… Niestety nie da się już ukryć, że jestem po czterdziestce” – napisał aktor, dodając hashtag #64urodziny.
Pod postem niemal natychmiast pojawiły się setki komentarzy. Fani nie kryli zachwytu nad formą swojego idola i zgodnie twierdzili, że czas wydaje się dla niego wyjątkowo łaskawy. Nie brakowało komplementów i żartobliwych wpisów odnoszących się do wieku aktora.
Wśród komentarzy można przeczytać między innymi:
„Żeby każdy tak wyglądał po 40-stce; Chyba żartujesz; Ale Ci zazdroszczę takie formy; Klasa sama w sobie; 30-latkowie by tak chcieli wyglądać” – pisali będący pod wrażeniem internauci.
To nie pierwszy raz, gdy Cezary Pazura udowadnia, że aktywny styl życia i poczucie humoru są jego receptą na świetną formę. Aktor wielokrotnie podkreślał, że stara się dbać o kondycję i nie zamierza rezygnować z aktywności tylko dlatego, że metryka pokazuje kolejne lata.
Najnowsze zdjęcie jubilata błyskawicznie stało się hitem mediów społecznościowych i ponownie przypomniało, dlaczego Cezary Pazura od lat cieszy się tak ogromną sympatią widzów. Jedno jest pewne – patrząc na jego najnowszą fotografię, niejeden młodszy kolega po fachu mógłby pozazdrościć mu nie tylko imponującej kariery, ale i formy, której trudno się nie zachwycić.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sylwia Bomba UPOKORZONA na wakacjach? Tak miała potraktować ją obsługa
Chcielibyście mieć taką sylwetkę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Sylwia Bomba UPOKORZONA na wakacjach? Tak miała potraktować ją obsługa
Miały być bajeczne wakacje i chwile pełne relaksu w jednym z najbardziej luksusowych miejsc we Włoszech. Zamiast tego pojawiły się ogromne emocje i gorzkie słowa pod adresem obsługi ekskluzywnej restauracji. Sylwia Bomba postanowiła nie milczeć i publicznie opowiedziała o sytuacji, która mocno ją poruszyła. Dowiedz się więcej!
Sylwia Bomba od lat cieszy się niesłabnącą popularnością w polskim show-biznesie. Szerokiej publiczności dała się poznać dzięki programowi „Gogglebox. Przed telewizorem”, a z czasem z powodzeniem rozwinęła także działalność w mediach społecznościowych. Dziś jej instagramowy profil śledzą setki tysięcy osób, które chętnie zaglądają do codzienności celebrytki.
Gwiazda TTV słynie z dużego dystansu do siebie i poczucia humoru. Chętnie publikuje zabawne nagrania, pokazuje kulisy życia prywatnego oraz relacjonuje podróże. Jej obserwatorzy przyzwyczaili się do tego, że Sylwia Bomba otwarcie mówi zarówno o sukcesach, jak i o mniej przyjemnych doświadczeniach.
Obecnie celebrytka wypoczywa we włoskim Positano, które uchodzi za jedno z najbardziej malowniczych i luksusowych miejsc na wybrzeżu Amalfi. Na swoich profilach regularnie publikuje zdjęcia z rajskich plaż, klimatycznych uliczek i eleganckich restauracji, pokazując fanom uroki włoskich wakacji.
POLECAMY: Gamou Fall pokazał córeczkę. Internauci zwrócili uwagę na jeden szczegół
Sylwia Bomba WŚCIEKŁA po wizycie w restauracji. Nie gryzła się w język
Jak się jednak okazuje, nawet w tak wyjątkowym miejscu nie wszystko poszło zgodnie z planem. Podczas wizyty w prestiżowym lokalu La Scoglia doszło do sytuacji, która wywołała u influencerki ogromne oburzenie. Gwiazda postanowiła szczegółowo opowiedzieć o wszystkim na InstaStories.
Jak relacjonowała, tego dnia miała szczególny powód do świętowania. Chciała spędzić wieczór w wyjątkowej atmosferze i uczcić ważne wydarzenie przy lampce szampana. Niestety już od początku zachowanie obsługującego ją kelnera wzbudziło jej wątpliwości.
„Obsługuje nas taki pan, który w ogóle nie jest za bardzo dla mnie miły, ale mi to w ogóle nie przeszkadza. Miejsce jest rzeczywiście wyjątkowo ekskluzywne (…). No i przyszliśmy tu, ja dziś dostałam wspaniałą wiadomość, więc miałam ochotę celebrować, zamówić jakąś drogą butelkę szampana” – opowiadała Sylwia Bomba.
Według jej relacji problemem był nie tylko chłodny stosunek pracownika restauracji, ale również długie oczekiwanie na możliwość złożenia zamówienia. Celebrytka twierdzi, że przez około 20 minut nikt z obsługi nie zainteresował się jej stolikiem, mimo że wyraźnie czekała na kelnera.
Kulminacyjny moment nastąpił, gdy influencerka na chwilę odeszła od stolika, by zawołać swoich bliskich. Wtedy miała usłyszeć od pracownika restauracji, że znajduje się w zbyt ekskluzywnej strefie i nie powinna tam przebywać. To właśnie ten komentarz najbardziej ją zabolał.
„Poszłam pod barierki, żeby zawołać Grega i Tosię, żeby przyszli już. Po czym pan do mnie podszedł, po raz kolejny był dla mnie wyjątkowo niemiły i mówi do mnie, żebym poszła stąd, bo to jest droższa “area”. Żeby tam leżeć trzeba zapłacić 550 euro, a u nas wystarczyło kupić butelkę alkoholu. I on do mnie podszedł, mimo że nie przychodził przez 20 minut, gdy siedziałam i czekałam, żeby zamówić” – relacjonowała wyraźnie wzburzona celebrytka.
Sylwia Bomba nie zamierzała jednak zostawić całej sprawy bez komentarza. Opublikowała w sieci wpis w języku angielskim, w którym ostrzegła innych turystów przed wizytą w tym miejscu. W swojej recenzji zarzuciła obsłudze ocenianie gości wyłącznie przez pryzmat zasobności portfela i brak elementarnego szacunku.
„Zostawiam tę recenzję, aby ostrzec innych przed tym doświadczeniem. Prawdopodobnie najgorsze traktowanie, z jakim kiedykolwiek się spotkałam. Kelner ewidentnie uważał, że ludzi powinno się oceniać wyłącznie na podstawie tego, ile mają pieniędzy. Mieliśmy wynajętą łódź, więc chcieliśmy tylko posiedzieć przez chwilę i nie mogliśmy zostać dłużej. Sposób, w jaki zostaliśmy potraktowani, był po prostu okropny” – skomentowała.
Cała historia błyskawicznie odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych. Wygląda na to, że włoskie wakacje Sylwii Bomby na długo pozostaną w jej pamięci – niestety nie tylko ze względu na piękne widoki. Sama celebrytka nie ukrywa, że chciała jedynie celebrować ważny moment w swoim życiu, a zamiast tego wróciła z przykrą historią, która wywołała w sieci prawdziwą burzę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kasia Zillmann i Janja Lesar zakończyły przygodę z „Azja Express”. Jak sobie poradziły?
Lubicie oglądać Sylwię Bombę w “Gogglebox. Przed telewizorem”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuNiespodzianka w „DDTVN”: Chwalińska kompletnie się tego nie spodziewała
-
news4 dni temuWojewódzki zakpił z Mai Chwalińskiej? Jego słowa wywołały poruszenie
-
news4 dni temuTak wypoczywa Sara James. Nowe zdjęcia błyskawicznie obiegły internet
-
news4 dni temuDuże zmiany w „Kocham Cię Polsko”. TVP stawia na nową gwiazdę [SZCZEGÓŁY]
-
showbiz1 dzień temuJulia Suryś z „Tańca z Gwiazdami” wzięła ślub. Kim jest jej mąż?
-
news3 dni temuMaja Chwalińska przerwała milczenie. Opublikowała poruszające oświadczenie
-
news4 dni temuSkolim postawił na odważną zmianę. Efekt zaskoczył nawet fanów
-
showbiz5 dni temuAndrzej Grabowski wyrzucony z „TzG”? Opowiedział, jak to wyglądało

Dodaj komentarz