news
Doda napisała do Kwaśniewskiej. Miała konkretną prośbę
Nowy rozdział w karierze Dody przyniósł nie tylko kolejne muzyczne projekty, ale też zaskakujące nazwiska w jej najbliższym zawodowym otoczeniu. Współpraca przy singlu „Pamiętnik” ujawniła kulisy, które błyskawicznie przyciągnęły uwagę mediów i fanów. Okazuje się, że za częścią sukcesu stoi osoba, której mało kto spodziewałby się w świecie popu. Przeczytaj całość już teraz!
Doda od początku 2026 roku konsekwentnie utrzymuje się w centrum zainteresowania polskiego show-biznesu i trudno mówić o jakimkolwiek spadku tempa w jej działaniach. Najpierw głośny dokument poświęcony jej życiu, później zapowiedź dużego koncertu w Warszawie planowanego na 2027 rok, a następnie premiera nowego singla „Pamiętnik” sprawiły, że artystka ponownie zdominowała nagłówki portali rozrywkowych.
Szczególne zainteresowanie wzbudził jednak nie sam utwór, ale jego zaplecze twórcze, które okazało się zaskakująco nietypowe. Jak się ujawniło, przy pracy nad tekstem piosenki udział miała Aleksandra Kwaśniewska, znana dotąd przede wszystkim z działalności medialnej i dziennikarskiej, a nie stricte muzycznej. To właśnie ten element wywołał największe poruszenie wśród fanów.
W rozmowie z mediami Doda przyznała, że współpraca nie była efektem żadnych oficjalnych castingów czy kontaktów branżowych, lecz wynikała z prywatnej relacji i wzajemnej sympatii. Artystka podkreśliła, że od dawna obserwowała styl pisania Kwaśniewskiej i uznała, że może on wnieść do jej utworu coś świeżego i nieoczywistego, czego wcześniej jej brakowało.
Wokalistka zdradziła również, że sama zaproponowała temat utworu, a dalsza praca nad tekstem była już wspólnym procesem. W jej ocenie kluczowe było to, że Aleksandra Kwaśniewska potrafi w nietypowy sposób opisywać emocje i codzienne sytuacje, nadając im bardziej literacki, a jednocześnie bardzo współczesny charakter:
“Mi się podobają teksty, które ona pisze. Poza tym jest Wodnikiem, a Wodniki umieją typowe sytuacje ujmować w sposób nietypowy, więc opowiedziałam jej, o czym bym chciała, żeby była ta piosenka, no i potrafiła mi pomóc” – zdradziła Doda w rozmowie z Eską.
Jak zaznacza Doda, cała współpraca miała bardzo naturalny przebieg i nie była efektem żadnych negocjacji czy poszukiwań w branży muzycznej. Kluczowe okazało się zaufanie i wcześniejsza znajomość, która pozwoliła im wejść w ten projekt bez zbędnego dystansu i formalności.
“My się znamy od dłuższego czasu, po prostu napisałam do niej” – dodała Doda.
POLECAMY: Kasia Cichopek przekazała radosną nowinę. Fani oszaleli z radości
Kuba Badach o twórczości Kwaśniewskiej
Co ciekawe, Aleksandra Kwaśniewska od lat rozwija się również jako autorka tekstów, choć jej nazwisko nie zawsze jest z tym obszarem kojarzone przez szeroką publiczność. W środowisku muzycznym coraz częściej podkreśla się jednak, że ma wyczucie słowa i potrafi budować narracje, które dobrze współgrają z muzyką popularną.
Jej twórczość była już wcześniej wykorzystywana przez Kubę Badacha, który wielokrotnie w wywiadach podkreślał, że żona ma wyjątkową intuicję językową. Zwracał uwagę, że jej doświadczenie dziennikarskie przekłada się na umiejętność precyzyjnego i emocjonalnego formułowania treści piosenek, co w praktyce okazywało się dużym wsparciem przy jego projektach muzycznych.
“Wiedziałem, że Ola świetnie włada słowem. Najlepszym przykładem były wszystkie wywiady, bo przez wiele lat pracowała jako dziennikarka. I ciągle pracuje. Ale jeśli chodzi o stronę muzyczną, to pierwszy taki błysk mieliśmy przy płycie ‘Oldschool’, gdzie Ola uratowała mi skórę, bo brakowało mi kilku tekstów” – mówił jakiś czas temu Badach w “Pytaniu na Śniadanie”.
Współpraca Dody i Aleksandry Kwaśniewskiej pokazuje, że współczesna scena muzyczna coraz częściej otwiera się na nieoczywiste połączenia twórcze, w których granice między mediami, literaturą i muzyką zaczynają się zacierać. To również sygnał, że w przypadku „Pamiętnika” mamy do czynienia z projektem, który może wykraczać poza typowy popowy schemat.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda ma dość Edyty Górniak? Ten komentarz może zaskoczyć
Jak Wam się podoba nowa piosenka Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!



Autor: Szymon Jedynak
-
Bardzo podoba mi się nowa piosenka “Pamietnik”. Słowa, aranżacja no i wykonanie
Gratuluję i może kolejny wspólny projekt.
Pozdrawiam
news
Kawalec u Wojewódzkiego ujawnił prawdę o odejściu z Budki Suflera. Zaskoczeni?
Afera wokół Jacka Kawalca i jego parodii Zenka Martyniuka odbiła się szerokim echem w polskim show-biznesie. Po latach aktor i wokalista zdecydował się wrócić do tamtych wydarzeń i zdradzić, co naprawdę doprowadziło do jego odejścia z Budki Suflera. Jego wersja wydarzeń różni się od tego, co mogło wcześniej sądzić wielu fanów. Dowiedz się więcej!
Jacek Kawalec w rozmowie z Kubą Wojewódzkim wrócił do jednej z głośniejszych sytuacji, które towarzyszyły jego przygodzie z Budką Suflera. W 2. odcinku nowego sezonu programu prowadzący poruszył temat afery, jaka wybuchła po tym, jak artysta sparodiował Zenka Martyniuka. Sprawa była szeroko komentowana, ponieważ koledzy Kawalca z zespołu wystosowali wówczas oficjalne przeprosiny wobec gwiazdora disco polo.
Wydawać by się mogło, że cała sytuacja mogła zakończyć się dla Jacka Kawalca wyrzuceniem z zespołu. W programie Kuba Wojewódzki postanowił więc zapytać swojego gościa wprost, czy po medialnej burzy został usunięty z Budki Suflera. Odpowiedź artysty była jednak jednoznaczna i pokazała, że historia wyglądała zupełnie inaczej.
“Po tej aferze wyrzucono z Budki Suflera? Kazano Ci odejść?” – zapytał Kuba Wojewódzki.
Jacek Kawalec wyjaśnił, że nikt go z zespołu nie wyrzucił. Jak relacjonował, kluczowe znaczenie miało dla niego to, że w internecie zobaczył oficjalne przeprosiny wystosowane przez Tomka Zeliszewskiego w imieniu całego zespołu. Artysta podkreślił przy tym, że jego żart nie był wymierzony bezpośrednio w Zenka Martyniuka, lecz miał odnosić się do szerszego zjawiska, jakim jest disco polo.
“Nie. 10 minut po tym, jak przeczytałem w internecie przeprosiny kolegi z zespołu Budka Suflera, Tomka Zeliszewskiego, który napisał w imieniu całego zespołu, że przeprasza za Jacka Kawalca, że ośmielił się obrazić pana Zenka Martyniuka. Przy czym, jeszcze raz mówię, nie chodziło mi o konkretną osobę, tylko o całe zjawisko disco polo. I on, że przeprasza w imieniu całego zespołu, nie pytając w ogóle zespołu o to. Mało tego, wielokrotnie, kiedy w garderobie cytowałem ten żart, też się bawił. I nie powiedział mi, słuchaj, to jest nie dla miejscu” – wyjaśnił Kawalec w programie Wojewódzkiego.
POLECAMY: Ważne wieści ws. „Tańca z Gwiazdami”. Tego nikt się nie spodziewał
Jacek Kawalec ujawnił kulisy odejścia z Budki Suflera. Wszystko przez aferę z Zenkiem
Szczególnie mocno Jacek Kawalec zwrócił uwagę na sposób, w jaki cała sprawa została rozwiązana. Z jego relacji wynika, że problemem nie był wyłącznie sam żart dotyczący disco polo, ale przede wszystkim fakt, że przeprosiny zostały wystosowane w jego imieniu, a także w imieniu całego zespołu, bez wcześniejszego zapytania pozostałych członków. Dla artysty był to moment, który wpłynął na jego decyzję dotyczącą dalszej współpracy.
Kawalcowi szczególnie nie spodobało się również to, że jak twierdził — wcześniej jego kolega miał reagować na ten sam żart zupełnie inaczej. Artysta wspomniał, że Tomek Zeliszewski miał bawić się, gdy w garderobie cytował ten dowcip. Według relacji Kawalca nikt nie powiedział mu wówczas, że granica została przekroczona lub że żart jest niewłaściwy.
Artysta zdecydował się więc na bardzo konkretny krok. Zamiast czekać na dalszy rozwój sytuacji, sam postanowił odejść z Budki Suflera. Jak wyjaśnił, decyzja była konsekwencją jego poczucia, że w relacjach zespołowych doszło do przekroczenia ważnej dla niego granicy.
“W momencie, kiedy przeczytałem przeprosiny w moim imieniu, których ja nie składałem i w imieniu całego zespołu, poczułem się w ten sposób, że takich rzeczy nie robi się, że mówi się coś za kogoś. Na drugi dzień na swoich mediach społecznościowych napisałem, że odchodzę z zespołu” – dodał Kawalec.
W ten sposób Jacek Kawalec przedstawił swoją wersję wydarzeń i jasno podkreślił, że jego odejście nie było efektem wyrzucenia go przez Budkę Suflera. Decyzję miał podjąć sam, a bezpośrednim impulsem miały być właśnie przeprosiny opublikowane bez jego zgody. Cała historia pokazuje również, jak szybko żart może przerodzić się w poważny konflikt, szczególnie gdy dotyczy osoby bardzo rozpoznawalnej i budzącej emocje.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat może mieć problemy przez Izabelę Kunę? W tle interwencja KRRiT
Co uważacie o tej sprawie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
40 zł za JAGODZIANKĘ u GESSLER!? Kinga Wierzbicka z RADOMIA zdradza, czy WARTA tej CENY!
40 zł za JAGODZIANKĘ u GESSLER!? Kinga Wierzbicka z RADOMIA zdradza, czy WARTA tej CENY!
Okazją do wywiadu był wyjątkowy jubileusz 15. edycji MasterChefa, zorganizowany przez stację TVN.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Helena Englert przejdzie z Polsatu do TVN? Aktorka dostała konkretną propozycję
news
Michel Moran i Pascal PRZECHODZĄ NA FRANCUSKI! Uczestnicy “MasterChefa” w SZOKU?
Michel Moran i Pascal PRZECHODZĄ NA FRANCUSKI! Uczestnicy “MasterChefa” w SZOKU?
POLECAMY: Polsat kontra TVP? Edward Miszczak uderzył, Tomasz Sygut odpowiedział
news
Polsat może mieć problemy przez Izabelę Kunę? W tle interwencja KRRiT
Pierwszy odcinek 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” przyniósł nie tylko taneczne emocje, ale również moment, o którym szybko zrobiło się głośno. Izabela Kuna podczas rozmowy na żywo odpowiedziała prowadzącej w sposób, którego z pewnością nie spodziewali się widzowie. Teraz okazuje się, że sprawa może mieć dalszy ciąg. Dowiedz się więcej!
W pierwszą niedzielę września uczestnicy 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” po raz pierwszy zaprezentowali swoje umiejętności na parkiecie. Wśród gwiazd, które stanęły do rywalizacji o Kryształową Kulę, znalazła się Izabela Kuna, której tanecznym partnerem został Michał Bartkiewicz. Para jako jedna z pierwszych musiała zmierzyć się z presją debiutu przed jurorami oraz publicznością zgromadzoną w studiu.
Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz wykonali cha-chę, za którą otrzymali od jurorów łącznie 23 punkty. Aktorka jeszcze przed wejściem na parkiet nie ukrywała, że udział w programie jest dla niej dużym przeżyciem. Choć cieszyła się z nowego wyzwania, jednocześnie przyznawała, że towarzyszy jej sporo stresu. Jak zwykle postanowiła jednak podejść do sytuacji z dużą dawką humoru.
„Jestem totalnie zajarana. Ale poza żartami, które lubię też się bardzo boję. Jestem osoba lękliwą. Nadrabiam mina i nadrabiam poczuciem humoru” – mówiła przed swoim występem.
Po tańcu przyszedł czas na oceny jurorów. Tomasz Wygoda zwrócił uwagę na element, nad którym aktorka powinna jeszcze popracować, ale jednocześnie docenił jej energię, swobodę i radość z występu. Juror zauważył, że Izabela Kuna potrafiła czerpać przyjemność z tego, co dzieje się na parkiecie, a jej charakterystyczna osobowość była jednym z największych atutów występu.
„Powiem co jest najwięcej do popracowania to jest łapanie centrum, ale poza tym twoja energia twoja zabawa jak szłaś pomyślałem, że się świetnie bawisz. Przypomniało mi się jak zapytano kelnera czy ma wrzątek, a on powiedział – tak, ale ostygł. Tu nie stygnie” – mówił Wygoda.
Chwilę później Izabela Kuna zeszła z parkietu i dołączyła do prowadzącej Pauliny Sykut-Jeżyny. Rozmowa miała być krótkim podsumowaniem pierwszego występu aktorki, jednak prowadząca postanowiła nawiązać do jednej z najbardziej charakterystycznych ról Kuny. Chodziło o Wandzię, bohaterkę popularnej serii filmów „Teściowie”. Paulina Sykut-Jeżyna zapytała, co powiedziałaby jej kultowa bohaterka, gdyby dowiedziała się, że aktorka bierze udział w „Tańcu z Gwiazdami”.
Paulina Sykut-Jeżyna zapytała: „o twoja kultowa bohaterka Wandzia powiedziałaby, gdyby dowiedziała się, że bierzesz udział w “Tańcu z gwiazdami”?” Nikt chyba nie spodziewał się jednak, że odpowiedź Izabeli Kuny będzie aż tak bezpośrednia. Aktorka nie próbowała długo zastanawiać się nad odpowiedzią i z uśmiechem rzuciła krótkie, dosadne słowo.
„K*a” – powiedziała z uśmiechem.**
Reakcja na ten moment była natychmiastowa. Zgromadzona w studiu publiczność wiwatowała, a w mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy widzów, którzy zachwycili się spontanicznością aktorki. Część odbiorców doceniła to, że Izabela Kuna nie próbowała na siłę kreować swojego wizerunku i zachowała się dokładnie tak, jak można było się po niej spodziewać. Jej wypowiedź błyskawicznie stała się jednym z najbardziej charakterystycznych momentów premierowego odcinka.
POLECAMY: Polsat kontra TVP? Edward Miszczak uderzył, Tomasz Sygut odpowiedział
Polsat może mieć problemy przez Izę Kunę?
Okazuje się jednak, że nie wszyscy podeszli do tego z takim samym dystansem. Jak ustalił Pudelek, przekleństwo wypowiedziane w paśmie najwyższej oglądalności miało zniesmaczyć część widzów. Sprawa nie zakończyła się więc wyłącznie na komentarzach w internecie. Urażeni odbiorcy zdecydowali się interweniować i skierowali skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
To oznacza, że sytuacja może mieć dla nadawcy znacznie poważniejszy ciąg dalszy. Przedstawiciele KRRiT potwierdzili, że do organu wpłynęły skargi dotyczące audycji „Taniec z Gwiazdami”. W rozmowie z Pudelkiem głos w tej sprawie zabrała rzeczniczka KRRiT Anna Ostrowska, która poinformowała, jakie będą kolejne kroki.
“Potwierdzam, że otrzymaliśmy skargi dotyczące audycji “Taniec z Gwiazdami”. KRRiT podejmie w tej sprawie działania wyjaśniające” – wyznała.
Anna Ostrowska potwierdziła więc, że sprawa została zauważona przez regulatora i będzie analizowana. Na tym etapie nie oznacza to jeszcze, że Polsat zostanie ukarany. Konieczne jest przeprowadzenie działań wyjaśniających, po których dopiero będzie można ocenić, czy doszło do naruszenia przepisów i czy wobec nadawcy powinny zostać wyciągnięte konsekwencje. Sam fakt wpłynięcia skarg sprawia jednak, że niewinna z pozoru odpowiedź Izabeli Kuny przestała być wyłącznie zabawnym momentem programu.
W przypadku emisji wulgaryzmów nadawcy mogą liczyć się z konsekwencjami przewidzianymi w przepisach. W zależności od ustaleń i oceny sytuacji może pojawić się między innymi oficjalne upomnienie, a w najpoważniejszym przypadku również kara pieniężna. Na razie nie wiadomo, jak zakończy się postępowanie dotyczące pierwszego odcinka „Tańca z Gwiazdami”. Polsat będzie musiał jednak zmierzyć się z pytaniami dotyczącymi tego, co wydarzyło się na antenie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Helena Englert przejdzie z Polsatu do TVN? Aktorka dostała konkretną propozycję
Lubicie Izę Kunę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!










Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuDawid Kwiatkowski przekazał radosną nowinę. Fani pospieszyli z gratulacjami
-
news4 dni temuJest decyzja ws. pogrzebu Adriana Szymaniaka. Rodzina wystosowała ważny apel
-
news3 dni temuRoxie Węgiel trafiła do WIĘZIENIA? Te wieści zaskoczyły jej fanów
-
news4 dni temuNie żyje Adrian Szymaniak ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Żona przekazała oświadczenie
-
news4 dni temuTYLKO U NAS: 20-letnia narzeczona Chajzera w „Królowej Przetrwania”? Padły zaskakujące słowa
-
showbiz5 dni temuTYLKO U NAS: Gamou Fall komentuje angaż Wieniawy do „TzG” Padły mocne słowa
-
news4 dni temuLawina komentarzy po 1. odcinku „TTBZ”. Miller jako Rodowicz podbił internet?
-
news2 dni temuAnita przemówiła po pożegnaniu Adriana w TVN. Padły poruszające słowa

Dodaj komentarz