news
Dwie pary odpadły z programu, Gąsowski ponownie na parkiecie – zobacz co wydarzyło się w najnowszym odcinku “Tańca z Gwiazdami”!
Odcinek pełen emocji i zaskoczeń! Półmetek XV edycji „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” przyniósł niespodziewane rozstania z dwiema parami. Sprawdź, kto dominował na parkiecie, a kto musiał się pożegnać!
W szóstym odcinku „Tańca z Gwiazdami” pary stanęły przed nie lada wyzwaniem, wykonując aż dwie choreografie. Dla niektórych okazało się to zbyt trudne, co skutkowało eliminacją Filipa Lato z Julią Suryś oraz Anny-Marii Siekluckiej z Michałem Kassinem. Z kolei Vanessa Aleksander i Michał Bartkiewicz olśnili jurorów swoją rumbą do „One” U2, zdobywając maksymalne 40 punktów. Ich występ był tak poruszający, że Rafał Maserak spontanicznie dołączył do tańca, chwaląc niesamowity poziom Vanessy. Warto też wspomnieć o Filipie Bobku, który w walcu wiedeńskim, zdaniem jurorów, „płynął jak ekskluzywny katamaran”, zgarniając 40 punktów i pozostając w czołówce rywalizacji.
POLECAMY: TYLKO U NAS! Julia ŻUGAJ po rozstaniu: MI jest WSTYD. Zdradzamy, czy nadal spotyka się z BYŁYM Sheo
Maciej Zakościelny, mimo kontuzji, nie odpuścił i zatańczył paso doble z Sarą Janicką do utworu „By the Way” Red Hot Chili Peppers. Pomimo bólu uda i wymagającej choreografii, aktor zdobył solidne 32 punkty, a jurorzy docenili jego determinację. Iwona Pavlović była pod wrażeniem, choć przyznała, że muzyka odbiegała od klasycznego charakteru paso, co sprawiło, że taniec wymagał dostosowania.
Rafał Zawierucha i Daria Syta porwali publiczność dynamicznym jive’em do „Sex on Fire” Kings of Leon, zdobywając solidne 34 punkty. Ich żywiołowy występ, pełen autentycznych emocji, został wysoko oceniony przez jurorów, choć Iwona Pavlović nie omieszkała wspomnieć o braku swojego ulubionego elementu – pumpingu. Mimo drobnych uwag, Zawierucha zaprezentował się jako jeden z najjaśniejszych punktów wieczoru, zyskując uznanie nie tylko wśród jurorów, ale i widzów.
Na koniec, Majka Jeżowska poruszyła publiczność nie tylko swoim tańcem, ale także osobistą historią. Jej foxtrot do utworu „Mniej niż zero” Lady Pank zadedykowany był wszystkim kobietom, które walczą o swoją wolność. Poruszający występ przyniósł jej 33 punkty, a jurorzy byli zgodni – ten odcinek na długo pozostanie w pamięci nie tylko przez emocje taneczne, ale także te życiowe.
POLECAMY: Julia Żugaj i Wojciech Kucina RAZEM? Filip LATO zdradza, co mówią za kulisami “Tańca z Gwiazdami”
Poza solowymi występami, emocje sięgnęły zenitu podczas dogrywek, w których pary rywalizowały w rock’n’rollu. W pierwszym pojedynku Anna-Maria Sieklucka i Wojciech Kucina pokonali Filipa Lato i Hannę Żudziewicz, zdobywając 3 punkty. Następnie Julia Żugaj i Michał Kassin zmierzyli się z Majką Jeżowską i Michałem Danilczukiem – Julia i Michał okazali się lepsi, również zdobywając 3 punkty. Maciej Zakościelny i Daria Syta zremisowali z Filipem Bobkiem i Sarą Janicką, podobnie jak Vanessa Aleksander i Michał Bartkiewicz, którzy rywalizowali z Rafałem Zawieruchą i Julią Suryś.
Podczas dzisiejszego odcinka na widowni zasiadły takie gwiazdy jak Piotr Gąsowski (obecnie juror “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”), Marcin Miller i Magda Narożna (jurorzy nowej edycji “Disco Star”), Julia Kuczyńska (finalistka poprzedniej edycji “Tańca z Gwiazdami”), Magdalena Lamparska (aktorka; uczestniczka czwartej edycji “Tańca z Gwiazdami” w Polsacie) i Ilona Krawczyńska (prowadząca program “Farma”). Z pełnym zaangażowaniem wspierali uczestników, a ich żywiołowe reakcje nie umknęły uwadze kamer.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Majka Jeżowska przeżywa trudne chwile SYNA: Bardzo stara się, aby wnuczka nie była …














źródło / fot. – informacja prasowa Telewizja Polsat
fot. Mieszko Piętka, Paweł Wrzecion/AKPA
SJ
news
Tak wygląda miejsce wypadku Łukasza Litewki. Na to zwrócono uwagę [WIDEO]
Tragiczna śmierć młodego posła wstrząsnęła całą Polską i wywołała falę emocji, które nie opadają do dziś. Gdy wydawało się, że pierwsze informacje zamykają temat, pojawiły się nowe ustalenia prokuratury i relacje świadków, które tylko zwiększyły zainteresowanie sprawą. Coraz większą uwagę przyciąga również samo miejsce zdarzenia, gdzie wciąż pojawiają się ślady pamięci i symbole zostawiane przez mieszkańców oraz przejeżdżających. Przeczytaj do końca!
Wczorajszy dzień przyniósł niezwykle smutne informacje – nie żyje Łukasz Litewka, poseł Lewicy, który miał zaledwie 36 lat. Wiadomość o jego śmierci pojawiła się nagle i błyskawicznie obiegła media w całym kraju, wywołując ogromne poruszenie zarówno wśród polityków, jak i opinii publicznej. Dla wielu osób była to informacja trudna do przyjęcia, szczególnie że polityk był aktywny zawodowo jeszcze tuż przed tragedią.
Pierwsze doniesienia przekazał „Dziennik Zachodni”, a następnie zostały one potwierdzone przez rzecznika Nowej Lewicy, Łukasza Michnika. To właśnie on poinformował o dramatycznych okolicznościach zdarzenia, które zakończyło życie młodego parlamentarzysty w sposób nagły i tragiczny, pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi.
“Potwierdzam”. Po czym dodał: “Poseł zginął w wypadku. Jechał na rowerze” – dodał.
Do tragedii doszło po godzinie 13 na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według wstępnych ustaleń policji samochód osobowy zderzył się tam z rowerzystą. Mimo natychmiastowej reakcji służb ratunkowych życia posła nie udało się uratować – zginął na miejscu, co jeszcze bardziej podkreśla dramat całego zdarzenia.
Śmierć Łukasza Litewki wywołała ogromny smutek wśród jego współpracowników, przyjaciół i osób, które śledziły jego działalność społeczną i polityczną. Lewica w oficjalnym komunikacie pożegnała go jako człowieka wyjątkowego, podkreślając jego zaangażowanie, empatię i konsekwencję w działaniu na rzecz innych.
“Nie ma słów, które wyrażą żal i ból, z jakim przyjmujemy dziś wiadomość o tragicznej śmierci naszego Przyjaciela, posła Łukasza Litewki” – czytamy na Instagramie Lewicy.
W dalszej części oświadczenia podkreślono, jak ważną postacią był dla środowiska politycznego i społecznego, w którym działał. Jego działalność była skoncentrowana na pomocy słabszym i walce o ich prawa, co czyniło go wyjątkowym na tle wielu innych polityków.
“Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny” – czytamy.
W emocjonalnym pożegnaniu nie zabrakło także osobistych słów wdzięczności i refleksji nad stratą, jaką poniosło otoczenie polityka.
“Łukaszu, dziękujemy Ci za Twoją pracę, energię, za Twoją ogromną wrażliwość i za to, że pokazywałeś nam, jak być lepszymi ludźmi. Twoja nieobecność pozostawi pustkę, której nic nie wypełni. Będziemy walczyć o Twoje dziedzictwo. Łączymy się w ogromnym bólu z Twoją rodziną oraz wszystkimi Bliskimi. Jesteśmy z Wami w tym niewyobrażalnie trudnym czasie” – dodała Lewica na Instagramie.
POLECAMY: Łukasz Litewka nie żyje. W sieci krążą teorie spiskowe
Na Śląsku oddano hołd Łukaszowi Litewce
Jak przekazali śledczy, za kierownicą auta znajdował się 57-letni mężczyzna. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Kierowca w rozmowie z funkcjonariuszami miał przyznać, że nie pamięta momentu samego zdarzenia i nie potrafi odtworzyć, jak dokładnie doszło do zderzenia. Na miejscu wciąż pracują policjanci oraz biegli z zakresu rekonstrukcji wypadków, którzy analizują każdy szczegół i zabezpieczają materiał dowodowy.
Wczoraj w godzinach popołudniowych w rejonie tragedii pojawili się również reporterzy lokalnego portalu tarnogorski.info. W sieci udostępnili nagranie, na którym widać intensywne działania służb – radiowozy, ustawione wzdłuż drogi samochody oraz lawetę odholowującą pojazd uczestniczący w wypadku. Obraz ten dobrze pokazuje skalę interwencji i zaangażowanie służb na miejscu.
Tutaj zginął poseł Łukasz Litewka. Jesteśmy na miejscu pic.twitter.com/yP81EZ4xYP
— tarnogorski.info (@TGtarnogorski) April 23, 2026
Nad ranem w tym samym miejscu pojawił się przedstawiciel fundacji Warto Wierzyć, który postanowił symbolicznie uczcić pamięć zmarłego polityka. Przy drodze zapalił znicz, zwracając przy tym uwagę na jej stan techniczny, który – jak podkreślano – pozostawia wiele do życzenia. Ten gest szybko został zauważony i szeroko komentowany w sieci oraz wśród mieszkańców.
Cała sprawa nabiera coraz większego rozgłosu, a emocje wokół niej nie słabną. Z jednej strony trwają intensywne działania śledczych, z drugiej – w przestrzeni publicznej pojawia się wiele komentarzy i pytań. Społeczeństwo czeka na dalsze, oficjalne ustalenia, które pozwolą dokładnie wyjaśnić przebieg wydarzeń i rozwiać wszelkie wątpliwości.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda szuka nowej żony Wiśniewskiemu? Do sieci trafiło nagranie



Autor: Szymon Jedynak
news
Zniknął z kliniki z „hollywoodzkim uśmiechem” i rachunkiem na 30 tys. zł! Szokująca historia dentysty gwiazd. Dr Trafidło oszukany!
To brzmi jak scenariusz komedii kryminalnej, ale wydarzyło się naprawdę. Dr Piotr Trafidło – stomatolog znany w świecie show-biznesu, z którego usług skorzystali, m.in. Luxon z ekipy Skolima czy Dawid Narożny, padł ofiarą wyjątkowo sprytnego oszustwa. Pacjent, który pojawił się w jego klinice, wyszedł z niej z perfekcyjnym uśmiechem, za który nie zamierza zapłacić
Lekarz, którego klientami są m.in. Maja Rutkowski, Michał Wiśniewski, Dawid Narożny czy Luxon, od lat buduje renomę „dentysty gwiazd”. W jego gabinecie w Stalowej Woli powstają uśmiechy, które śmiało można nazwać „hollywoodzkimi”. Tym razem jednak zamiast kolejnej metamorfozy celebryty, wydarzyło się coś, czego, jak sam przyznaje – „przez 20 lat pracy jeszcze nie widział”.
„Po zabiegu był zachwycony…”
Do kliniki zgłosił się mężczyzna z Warszawy, który przedstawiał się jako projektant zegarków. Od początku sprawiał wrażenie konkretnego i zdecydowanego. Przyszedł z jasno określonym celem: bonding zębów górnych i dolnych. Zabieg przebiegł bez najmniejszych problemów. Jak relacjonuje lekarz: „Po zabiegu był bardzo zadowolony, chwalił klinikę i personel”. I właśnie wtedy zaczęły się kłopoty. „Idę po gotówkę”… i ślad po nim zaginął.
Gdy przyszło do zapłaty, pacjent oznajmił, że musi iść do samochodu po pieniądze. Personel nie miał powodów do podejrzeń. Sytuacja wydawała się zupełnie normalna. Problem w tym, że mężczyzna… już nie wrócił. Trwają jego poszukiwania. – „Zniknął wraz z nowym uśmiechem” – podsumowuje krótko dr Trafidło. Kwota? Bagatela – 30 tysięcy złotych.
POLECAMY: Skolim otworzył stację benzynową i liczy fortunę? Kuba Wojewódzki nie gryzł się w język
Wszystko zaplanowane w najmniejszych szczegółach!
Jak się okazuje, to nie był przypadek ani spontaniczna decyzja. Wszystko wskazuje na to, że oszust dokładnie przygotował się do wizyty.
Z relacji lekarza wynika, że zaliczkę wpłacił przez platformę zapewniającą anonimowość, zaparkował samochód poza zasięgiem kamer, wybrał jednodniową wersję zabiegu, by uniknąć podawania danych przy noclegu. Krótko mówiąc – nie zostawił po sobie praktycznie żadnych śladów.
Dentysta gwiazd w szoku
Dla doktora Trafidło, który od dwóch dekad pracuje w zawodzie i obsługuje znane nazwiska ze świata rozrywki, sytuacja jest absolutnie bezprecedensowa. – „Jestem dentystą od dwudziestu lat i jeszcze z czymś takim się nie spotkałem” – przyznaje.
Na co dzień jego pacjentami są m.in. Dawid Narożny, Joanna Narożna, Krzysztof Rutkowski z żoną Mają czy Michał Wiśniewski. Tym razem jednak zamiast celebrytów pojawił się ktoś, kto postanowił wykorzystać zaufanie i renomę kliniki.
Sprawa trafi do odpowiednich służb Lekarz zapowiada, że sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan. O wszystkim zostały poinformowane odpowiednie służby. Na szczęście już udało się ustalić prawdziwą tożsamość mężczyzny. Jedno jest pewne – ktoś w Warszawie cieszy się dziś idealnym uśmiechem… który kosztował go dokładnie zero złotych. Tak nie powinno być!




news
Łukasz Litewka nie żyje. W sieci krążą teorie spiskowe
Wiadomość o śmierci młodego polityka wstrząsnęła opinią publiczną i natychmiast stała się jednym z najgłośniejszych tematów w kraju. Oprócz ogromnego żalu pojawiły się także pytania i emocje, które zaczęły żyć własnym życiem w sieci. Nie wszystkie głosy są jednak zgodne z oficjalnymi ustaleniami. Przeczytaj artykuł do końca!
Wczorajszy dzień przyniósł niezwykle smutne informacje – nie żyje Łukasz Litewka, poseł Lewicy, który miał zaledwie 36 lat. Wiadomość o jego śmierci pojawiła się nagle i błyskawicznie obiegła media w całym kraju, wywołując ogromne poruszenie zarówno wśród polityków, jak i opinii publicznej. Dla wielu osób była to informacja trudna do przyjęcia, szczególnie że polityk był aktywny zawodowo jeszcze tuż przed tragedią.
Pierwsze doniesienia przekazał „Dziennik Zachodni”, a następnie zostały one potwierdzone przez rzecznika Nowej Lewicy, Łukasza Michnika. To właśnie on poinformował o dramatycznych okolicznościach zdarzenia, które zakończyło życie młodego parlamentarzysty w sposób nagły i tragiczny, pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi.
“Potwierdzam”. Po czym dodał: “Poseł zginął w wypadku. Jechał na rowerze” – dodał.
Do tragedii doszło po godzinie 13 na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według wstępnych ustaleń policji samochód osobowy zderzył się tam z rowerzystą. Mimo natychmiastowej reakcji służb ratunkowych życia posła nie udało się uratować – zginął na miejscu, co jeszcze bardziej podkreśla dramat całego zdarzenia.
Śmierć Łukasza Litewki wywołała ogromny smutek wśród jego współpracowników, przyjaciół i osób, które śledziły jego działalność społeczną i polityczną. Lewica w oficjalnym komunikacie pożegnała go jako człowieka wyjątkowego, podkreślając jego zaangażowanie, empatię i konsekwencję w działaniu na rzecz innych.
“Nie ma słów, które wyrażą żal i ból, z jakim przyjmujemy dziś wiadomość o tragicznej śmierci naszego Przyjaciela, posła Łukasza Litewki” – czytamy na Instagramie Lewicy.
W dalszej części oświadczenia podkreślono, jak ważną postacią był dla środowiska politycznego i społecznego, w którym działał. Jego działalność była skoncentrowana na pomocy słabszym i walce o ich prawa, co czyniło go wyjątkowym na tle wielu innych polityków.
“Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny” – czytamy.
Podkreślono również dramatyzm samego zdarzenia, które było dla wszystkich ogromnym szokiem i czymś, z czym trudno się pogodzić.
“Odszedł w sposób, z którym nie potrafimy się pogodzić. Zginął w tragicznym wypadku, jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód”.
W emocjonalnym pożegnaniu nie zabrakło także osobistych słów wdzięczności i refleksji nad tym, jak wielką pustkę pozostawił po sobie zmarły polityk.
“Łukaszu, dziękujemy Ci za Twoją pracę, energię, za Twoją ogromną wrażliwość i za to, że pokazywałeś nam, jak być lepszymi ludźmi. Twoja nieobecność pozostawi pustkę, której nic nie wypełni. Będziemy walczyć o Twoje dziedzictwo. Łączymy się w ogromnym bólu z Twoją rodziną oraz wszystkimi Bliskimi. Jesteśmy z Wami w tym niewyobrażalnie trudnym czasie” – dodała Lewica na Instagramie.
POLECAMY: Konrad Kuźmiński z DIOZ żegna Łukasza Litewkę. O tym rozmawiali przed śmiercią
Internauci spekulują ws. okoliczności wypadku
Po tej informacji media zalała fala wspomnień i reakcji ze strony znanych osób, ale równie szybko pojawiły się komentarze w mediach społecznościowych, które zaczęły budzić dodatkowe emocje. Internauci nie kryli niedowierzania i zaczęli dzielić się własnymi przemyśleniami na temat okoliczności tragedii.
- „Po akcji z patoschroniskami, które są przecież biznesem wartym setki milionów, ludzie mu pisali, by rozglądał się przechodząc przez ulicę. Nie by straszyć ale by uświadomić, ze wywraca pewnie zakonserwowany system gdzie rączka rączkę myje. Nie wierzę w żaden wypadek”
- „Według mnie to nie był wypadek”
- „Przedziwna sytuacja. Bardzo, bardzo ciężko uwierzyć w aż tak tragiczne zrządzenie losu. Mam nadzieję, że sprawa zostanie wyjaśniona do samego dna. Coś okropnego”
- „Nie wierzę w takie wypadki”
Takie komentarze pokazują skalę emocji i niepokoju, jakie wywołała ta tragedia wśród opinii publicznej. Warto jednak podkreślić, że na ten moment żadne ustalenia policji ani innych służb nie potwierdzają teorii pojawiających się w sieci.
Śledztwo w sprawie wypadku z pewnością będzie dokładnie prowadzone, a jego wyniki powinny rozwiać wszelkie wątpliwości. W obliczu tak dramatycznych wydarzeń szczególnie ważne jest opieranie się na sprawdzonych informacjach i ustaleniach odpowiednich organów.
Jedno jest pewne – śmierć Łukasza Litewki pozostawiła ogromną pustkę i wywołała falę emocji, które jeszcze długo nie opadną. To wydarzenie poruszyło tysiące ludzi i stało się początkiem wielu pytań, na które odpowiedzi dopiero nadejdą.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Poszedłem na koncert Julii Wieniawy. Tego się nie spodziewałem


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Konrad Kuźmiński z DIOZ żegna Łukasza Litewkę. O tym rozmawiali przed śmiercią
Dzisiejsze wydarzenia wywołały falę szoku w całym kraju i natychmiast stały się jednym z najgłośniejszych tematów w przestrzeni publicznej. Informacja o nagłej śmierci młodego polityka poruszyła nie tylko środowisko polityczne, ale także tysiące osób, które śledziły jego działalność. Szczególnie mocno wybrzmiały słowa i wspomnienia pojawiające się tuż po tragedii, które nadały tej historii jeszcze bardziej emocjonalny wymiar. Przeczytaj całość już teraz!
Dzisiejszy dzień przyniósł niezwykle smutne informacje – nie żyje Łukasz Litewka, poseł Lewicy, który miał zaledwie 36 lat. Wiadomość o jego śmierci pojawiła się nagle i błyskawicznie obiegła media w całym kraju, wywołując ogromne poruszenie zarówno wśród polityków, jak i opinii publicznej. Dla wielu osób była to informacja trudna do przyjęcia, szczególnie że polityk był aktywny zawodowo jeszcze tuż przed tragedią.
Pierwsze doniesienia przekazał „Dziennik Zachodni”, a następnie zostały one potwierdzone przez rzecznika Nowej Lewicy, Łukasza Michnika. To właśnie on poinformował o dramatycznych okolicznościach zdarzenia, które zakończyło życie młodego parlamentarzysty w sposób nagły i tragiczny, pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi.
“Potwierdzam”. Po czym dodał: “Poseł zginął w wypadku. Jechał na rowerze” – dodał.
Do tragedii doszło po godzinie 13 na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według wstępnych ustaleń policji samochód osobowy zderzył się tam z rowerzystą. Mimo natychmiastowej reakcji służb ratunkowych życia posła nie udało się uratować – zginął na miejscu, co jeszcze bardziej podkreśla dramat całego zdarzenia.
Śmierć Łukasza Litewki wywołała ogromny smutek wśród jego współpracowników, przyjaciół i osób, które śledziły jego działalność społeczną i polityczną. Lewica w oficjalnym komunikacie pożegnała go jako człowieka wyjątkowego, podkreślając jego zaangażowanie, empatię i konsekwencję w działaniu na rzecz innych.
“Nie ma słów, które wyrażą żal i ból, z jakim przyjmujemy dziś wiadomość o tragicznej śmierci naszego Przyjaciela, posła Łukasza Litewki” – czytamy na Instagramie Lewicy.
W dalszej części oświadczenia podkreślono, jak ważną postacią był dla środowiska politycznego i społecznego, w którym działał. Jego działalność była skoncentrowana na pomocy słabszym i walce o ich prawa, co czyniło go wyjątkowym na tle wielu innych polityków.
“Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny” – czytamy.
Podkreślono również dramatyzm samego zdarzenia, które było dla wszystkich ogromnym szokiem i czymś, z czym trudno się pogodzić.
“Odszedł w sposób, z którym nie potrafimy się pogodzić. Zginął w tragicznym wypadku, jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód”.
W emocjonalnym pożegnaniu nie zabrakło także osobistych słów wdzięczności i refleksji nad tym, jak wielką pustkę pozostawił po sobie zmarły polityk.
“Łukaszu, dziękujemy Ci za Twoją pracę, energię, za Twoją ogromną wrażliwość i za to, że pokazywałeś nam, jak być lepszymi ludźmi. Twoja nieobecność pozostawi pustkę, której nic nie wypełni. Będziemy walczyć o Twoje dziedzictwo. Łączymy się w ogromnym bólu z Twoją rodziną oraz wszystkimi Bliskimi. Jesteśmy z Wami w tym niewyobrażalnie trudnym czasie” – dodała Lewica na Instagramie.
POLECAMY: Poszedłem na koncert Julii Wieniawy. Tego się nie spodziewałem
Konrad Kuźmiński z DIOZ żegna Łukasza Litewkę
Po tej informacji media zalała fala wspomnień i reakcji ze strony znanych osób. Głos zabrali m.in. Doda, Robert Biedroń, Małgorzata Rozenek-Majdan oraz Joanna Jabłczyńska, dzieląc się swoimi refleksjami i wyrazami współczucia. Szczególnie poruszający okazał się jednak wpis Konrada Kuźmińskiego, który współpracował z Litewką w działaniach na rzecz zwierząt.
Konrad Kuźmiński, założyciel i wieloletni prezes Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ), opisał swoją relację z posłem jako wyjątkowo bliską i opartą na wzajemnym zaufaniu. Jego słowa pokazują nie tylko skalę straty, ale także osobisty wymiar tej tragedii.
“Jeszcze niedawno napisałeś mi, żebym zadbał o siebie i o swoje zdrowie. Posłuchałem Cię i zrobiłem to, o czym rozmawialiśmy. Leżąc w szpitalu, próbując w końcu zadbać o siebie, usłyszałem z korytarza informację, że zginąłeś dziś tragicznie w wypadku…” – zaczął.
W dalszej części Kuźmiński wspominał ich wspólne działania i relację, która wykraczała poza formalną współpracę. Podkreślał, że łączyło ich zaangażowanie w pomoc zwierzętom oraz gotowość do podejmowania trudnych interwencji.
“Łukasz Litewka był posłem na Sejm X Kadencji, społecznikiem, człowiekiem oddanym pomaganiu. Choć nie wszyscy wiedzieli, jak dobre relacje nas łączyły, były one szczere, oparte na zaufaniu i wzajemnym szacunku. Wracam dziś do naszych wiadomości i do rozmów, które prowadziliśmy. Do momentów, w których potrafiliśmy się spierać, nie zgadzać, a mimo to żartować i iść dalej razem w kwestii zwierząt, rozumiejąc ciężar tego, co robimy” – dodał.
Opisując wspólne akcje, Kuźmiński przypomniał także dramatyczne interwencje, które razem przeprowadzali, podkreślając ich znaczenie i emocjonalny ciężar.
“Pamiętam, jak rozmawialiśmy o pomaganiu, o odpowiedzialności za ludzi i zwierzęta, o prowadzeniu organizacji i o tym, jak bardzo to wszystko potrafi przytłoczyć. I pamiętam też moment, kiedy weszliśmy do Sobolewa, do miejsca, które trudno nazwać inaczej niż piekłem. To z tego dnia pochodzi to zdjęcie. Byliśmy szczęśliwi, że udało się zakończyć horror, z którym wspólnie staraliśmy się walczyć. To była koleżeńska więź, w której zawsze mogliśmy na siebie liczyć, szczególnie wtedy, gdy sytuacja była poważna i wymagała działania” – czytamy.
Na koniec swojego poruszającego wpisu Kuźmiński podkreślił, że śmierć Litewki pozostawia ogromną pustkę, ale jego działania i wartości pozostaną żywe w pamięci wielu osób.
“Zrobiłem to, o co mnie prosiłeś. Zatrzymałem się na chwilę. Ty nie zdążyłeś już dowieźć tego, o czym rozmawialiśmy tyle razy. Wiosną miałeś przyjechać do DIOZ…” – dodał.
Śmierć Łukasza Litewki poruszyła nie tylko świat polityki, ale także środowiska społeczne i aktywistyczne, z którymi był związany. Jego nagłe odejście pozostawia ogromny żal, ale również refleksję nad tym, jak wiele udało mu się zrobić w tak krótkim życiu. Jego działalność i zaangażowanie na rzecz innych pozostaną ważnym punktem odniesienia dla wielu osób, które go znały i z nim współpracowały.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda szuka nowej żony Wiśniewskiemu? Do sieci trafiło nagranie


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
showbiz5 dni temuKto odpadł w 7. odcinku “Tańca z Gwiazdami”? Widzowie już komentują
-
showbiz4 dni temuWyciekły wyniki głosowania widzów „Tańca z Gwiazdami” z 7. odcinka. Zaskoczeni?
-
news3 dni temuMonika Jarosińska UJAWNIA: Czy Doda miała RACJĘ!? Kulisy udziału Dariusza PACHUTA w “Królowej Przetrwania”
-
showbiz4 dni temuMusiałkowski ujawnił kulisy „Tańca z Gwiazdami” i zaskoczył wyznaniem o ślubie
-
news3 dni temuMagda Narożna ujawniła kulisy disco polo. Nagle wypaliła o Marcinie Millerze
-
showbiz3 dni temu„Taniec z Gwiazdami” z nową jurorką? Sprawdź, kto dołączy do składu
-
news4 dni temuGwiazdy i sekrety nowoczesnego liftingu. Zobacz, co działo się na evencie Aesthetic Concept & Aptos: Jarosińska, Madeńska, Maluba, Biernat, …
-
news2 dni temuProwadzące „Farmy” przerywają milczenie. Są nowe wieści ws. programu

Dodaj komentarz