Śledź nas

showbiz

Filip Chajzer ogolił głowę – fani DRŻĄ o jego zdrowie! Co się naprawdę dzieje z prezenterem?

Opublikowano

w dniu

Jeszcze kilka lat temu był jednym z najjaśniejszych punktów telewizji śniadaniowej. Dziś Filip Chajzer zaskakuje nie tylko nową drogą zawodową, ale i odważnymi decyzjami, które wprawiają fanów w konsternację. Najnowsza fotografia dziennikarza sprawiła, że internauci zaczęli snuć niepokojące teorie. Dowiedz się więcej już teraz!

Jeszcze kilka lat temu był jednym z najbardziej rozpoznawalnych prezenterów w Polsce. Filip Chajzer uchodził za ulubieńca publiczności, a jego energia i bezpośredniość sprawiały, że program „Dzień Dobry TVN” oglądały codziennie setki tysięcy widzów. Jego udział w innych formatach, takich jak „Hipnoza” czy „Mali Giganci”, jedynie potwierdził, że jest osobą stworzoną do telewizji. Nie brakowało również sukcesów poza śniadaniówką – występ w „Ameryka Express” u boku ojca, legendarnego Zygmunta Chajzera, pokazał, że potrafi odnaleźć się w zupełnie innych realiach i zdobyć jeszcze większą sympatię odbiorców. Nikt jednak nie spodziewał się, że w pewnym momencie jego kariera zostanie tak gwałtownie przerwana, a on sam postanowi przewrócić swoje życie do góry nogami.

Decyzja stacji o zakończeniu współpracy z prezenterem była dla wielu ogromnym zaskoczeniem. Widzowie, którzy przyzwyczaili się do jego obecności o poranku, nie mogli pogodzić się z tym, że nagle zabrakło go na antenie. W sytuacjach kryzysowych celebryci zazwyczaj uciekają do internetu, gdzie próbują sił jako influencerzy i zarabiają na reklamach. Jednak Filip Chajzer wybrał drogę, której nikt się nie spodziewał. Po krótkim, niezbyt udanym epizodzie w „Tańcu z Gwiazdami” praktycznie zniknął z telewizji i zaczął rozwijać biznes gastronomiczny. To było coś, co całkowicie zmieniło jego wizerunek w oczach opinii publicznej.

Nowy etap w życiu postanowił związać z foodtruckami. Tak narodziła się sieć pod nazwą „Kreuzberg”, nawiązująca do berlińskiej dzielnicy, która od lat kojarzona jest z wolnością, różnorodnością i kulturą uliczną. Tym, co najbardziej zaskoczyło fanów, była jednak nie sama nazwa, a sposób, w jaki Chajzer podszedł do biznesu. Nie ograniczył się jedynie do bycia twarzą marki, ale aktywnie uczestniczył w codziennej pracy. Sam serwował burgery i kebaby, rozmawiał z klientami, a nawet dokumentował swoje działania w social mediach. Dzięki temu wielu jego obserwatorów uwierzyło, że nie jest to chwilowa fanaberia, a prawdziwa zmiana życiowej ścieżki.

POLECAMY: Doda we wstrząsającej rozmowie ujawnia prawdę o walce z nowotworem: „Zdążyłam w ostatniej chwili”

Fani DRŻĄ o zdrowie Filipa Chajzera

Później nadszedł czas na kolejną decyzję, której nikt się nie spodziewał. Filip Chajzer opuścił Warszawę i przeniósł się do Krakowa, gdzie zaczął rozwijać swoją sieć gastronomiczną. Stolica Małopolski stała się dla niego nowym miejscem do życia, a jednocześnie przestrzenią, w której mógł odciąć się od dawnej medialnej rutyny. Jednak to, co wydarzyło się niedawno, całkowicie zdominowało dyskusję wokół jego osoby. Na Instagramie opublikował bowiem refleksyjny wpis, któremu towarzyszyło zdjęcie ukazujące jego niemal zupełnie ogoloną głowę.

Życie jest przewrotne. Byłbym lekko zdziwiony gdyby 3 lata temu ktoś powiedział mi, że będę sprzedawać Kebap. Rok temu gdyby ktoś powiedział mi że będę dumnym mieszkańcem Krakowa. Pół roku temu gdyby ktoś powiedział, że pilnie i bynajmniej nie dla „fun” będę musiał ogolić głowę na „zapałę”. Wszystko jest po coś. Oby tylko zmierzało w dobrym kierunku, dziś jest pełnia, podobno razem z nią zmiany. Wspaniałego nowego tygodnia dla Was dobrzy ludzie – napisał Chajzer.

Zdjęcie, które dołączył do tego wpisu, zrobiło prawdziwą furorę w sieci. Były prezenter pokazał się w zupełnie nowej odsłonie, z fryzurą, która wzbudziła mieszane uczucia i spowodowała falę pytań. To nie była bowiem zwykła zmiana stylu – obserwatorzy natychmiast zaczęli zastanawiać się, czy nie kryje się za tym coś więcej. Wyglądało to bardziej jak symboliczny gest lub konieczność wynikająca z sytuacji, o której sam Filip nie chciał mówić wprost.

Pod jego postem błyskawicznie pojawiły się dziesiątki komentarzy, w których fani wyrażali zarówno podziw, jak i niepokój. Niektórzy gratulowali mu odwagi i dystansu do siebie, inni jednak pytali wprost, czy powód tak drastycznej zmiany nie jest związany ze zdrowiem.

Filip nie strasz nas; Powód medyczny?; Mam nadzieję, że to nie ta paskudna choroba – pisali obserwatorzy.

Choć Chajzer nie udzielił jeszcze żadnej jednoznacznej odpowiedzi, ton jego wypowiedzi sugerował, że zmiana fryzury nie była podyktowana wyłącznie chęcią metamorfozy. Zamiast typowych żartów, które często pojawiały się w jego social mediach, tym razem wybrał poważny i refleksyjny przekaz. To wystarczyło, by zaniepokoić część obserwatorów, którzy zaczęli snuć własne teorie na temat możliwych przyczyn ogolenia głowy.

Historia Filipa Chajzera w ostatnich latach to opowieść o radykalnych decyzjach i nieoczekiwanych zwrotach akcji. Z człowieka, który codziennie gościł w milionach domów o poranku, stał się przedsiębiorcą działającym na zupełnie innym rynku. Dziś jego życie wygląda zupełnie inaczej, ale jedno pozostało bez zmian – wzbudza zainteresowanie, budzi emocje i wciąż jest osobą, o której ludzie chcą dyskutować.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Widzowie ocenili powrót „Idź na całość” – w sieci aż się gotuje od komentarzy [RECENZJA]

Śledzicie karierę Filipa Chajzera? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Filip Chajzer (fot. screen Instagram Filip Chajzer)
Filip Chajzer (fot. screen Instagram Story Filip Chajzer) – 3 września 2025r
Filip Chajzer (fot. screen Instagram Filip Chajzer)
Filip Chajzer (fot. screen Instagram Filip Chajzer)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Tak dziś wygląda zwyciężczyni „MasterChef Junior”. Trudno ją rozpoznać

Opublikowano

w dniu

przez

Kiedy miała zaledwie 11 lat, wygrała jedną z najpopularniejszych kulinarnych produkcji w Polsce. Dziś, po kilku latach od triumfu, zdecydowała się wrócić do tamtych chwil i opowiedzieć o tym, czego widzowie nigdy nie zobaczyli na ekranie. Jedno wyznanie szczególnie pokazuje, z jak trudną sytuacją musiała się mierzyć. Dowiedz się więcej!

Program „MasterChef Junior” przez lata cieszył się ogromną popularnością wśród widzów. Kulinarne zmagania najmłodszych uczestników pokazywały nie tylko ich talent i kreatywność, ale też ogromną determinację. Właśnie w takim programie w czwartej edycji zwyciężyła Paulina Foremny, która jako 11-latka zachwyciła jurorów swoimi umiejętnościami w kuchni.

Triumf w popularnym show otworzył jej wiele drzwi. Po zwycięstwie Paulina Foremny wydała również własną książkę kulinarną, która ukazała się w 2019 roku. Dla młodej uczestniczki był to ogromny krok – niewiele osób w tak młodym wieku może pochwalić się własną publikacją kulinarną.

Od tamtego momentu minęło już prawie siedem lat. Z małej dziewczynki, która walczyła o tytuł najlepszego młodego kucharza w Polsce, Paulina Foremny stała się młodą kobietą. Niedawno pojawiła się w podcaście Mysite Polska, gdzie postanowiła wrócić wspomnieniami do czasu udziału w programie i zdradzić kulisy, o których wcześniej nie mówiła.

Jednym z najtrudniejszych momentów – jak przyznała – wcale nie był sam udział w programie ani gotowanie pod presją kamer. Największym wyzwaniem okazało się utrzymanie w tajemnicy wyniku programu przez długie miesiące po zakończeniu nagrań.

W rozmowie opowiedziała, że zwycięstwo przez długi czas musiało pozostać sekretem, o którym nie mogła powiedzieć nawet najbliższym znajomym ze szkoły.

Oczywiście, też nie mogłam nikomu powiedzieć przez jakiś czas. To było mniej więcej 4 miesiące […] Musiałam wrócić do szkoły z myślą, że nie mogę nikomu powiedzieć – wyznała.

Jak zdradziła, przez pewien czas nagroda była nawet w jej pokoju, jednak szybko zdała sobie sprawę, że to może być zbyt ryzykowne. Wystarczyłaby jedna wizyta koleżanki czy znajomego, by sekret wyszedł na jaw.

No właśnie, też w pokoju sobie postawiłam [czyt. statuetkę] na kilka dni i potem musiałam schować, bo jak ktoś do mnie przyjdzie, to on nie może zobaczyć. No, więc to chyba, to było najtrudniejsze w tym wszystkim, mi się wydaje – wspomniała.

POLECAMY: Syn Dagmary Kaźmierskiej przekazał radosną nowinę. “Królowa życia” komentuje

Dodatkową trudnością były pytania, które pojawiały się niemal każdego dnia. Paulina Foremny wspomina, że znajomi nieustannie próbowali dowiedzieć się, jak poszło jej w programie i czy to właśnie ona została zwyciężczynią.

Jak przyznała, sytuacja stała się jeszcze bardziej intensywna, kiedy rozpoczęła się emisja programu w telewizji. Wtedy zainteresowanie wokół niej znacząco wzrosło, a pytania o wynik pojawiały się praktycznie wszędzie – w szkole, wśród znajomych rodziców czy wśród koleżanek.

To było pierwsze pytanie, jakie ja słyszałam codziennie. Czy Ty wygrałaś? Jak ci poszło w “MasterChefie”? I jeszcze o tyle, jak aż nie było emisji, to aż tak nie pytali, a jak zaczęła się emisja, to przecież wszyscy znajomi moich rodziców i wszystkie moje koleżanki jakieś. To było standardowe pytanie codzienne – wspomniała.

Dziś od tamtych wydarzeń minęło już kilka lat, a życie Pauliny Foremny wygląda zupełnie inaczej. Z dziewczynki, którą poznali widzowie „MasterChef Junior”, wyrosła młoda kobieta rozwijająca swoją pasję do gotowania i mediów społecznościowych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulina Smaszcz przy jednym stole z Cichopek i Kurzajewskim? Postawiła jeden warunek

Brakuje Wam “Masterchefa Juniora” w TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@mysitepolska Czy pamiętasz wieczór po wygranej w MasterChef? W tym odcinku mysite talks Patryk Pijanowski rozmawia z Pauliną Foremny o mglistych wspomnieniach z dnia finału i presji utrzymania tajemnicy. Paulina zdradza, jak trudne było ukrywanie wyników przez kilka miesięcy. • Paulina wspomina wieczór po wygranej jako „mglisty”. • Utrzymanie tajemnicy wyników trwało kilka miesięcy. • Ludzie aktywnie dopytywali o finał podczas emisji. Ten fragment pokazuje, jak intensywne mogą być emocje po wielkim sukcesie. Obejrzyj całość, aby poznać szczegóły! #mysitetalks #podcast #MasterChef #PaulinaForemny #mysitetalks #podcast #MasterChef #PaulinaForemny ♬ original sound – Mysite Polska
Paulina Foremny (fot. screen YouTube TVN.pl)
Paulina Foremny (fot. screen Instagram Paulina Foremny)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Syn Dagmary Kaźmierskiej przekazał radosną nowinę. “Królowa życia” komentuje

Opublikowano

w dniu

przez

Przez lata kojarzono go przede wszystkim z występami u boku słynnej mamy. Dziś Conan Kaźmierski udowadnia, że obrał własną drogę i właśnie osiągnął sukces, który wywołał lawinę gratulacji w sieci. Dowiedz się więcej!

Conan Kaźmierski po raz pierwszy zyskał rozpoznawalność dzięki programowi „Królowe życia”, w którym pojawiał się u boku swojej mamy – Dagmary Kaźmierskiej. Choć od najmłodszych lat miał styczność z kamerami i światem show-biznesu, szybko okazało się, że jego życiowe plany wyglądają zupełnie inaczej niż mogłoby się wydawać.

Zamiast rozwijać telewizyjną karierę czy regularnie pojawiać się na branżowych imprezach, Conan Kaźmierski postawił na edukację. Wybrał wymagające studia medyczne na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, jednej z najlepiej ocenianych uczelni medycznych w Polsce. Droga do zdobycia dyplomu wymagała wielu lat ciężkiej pracy, wyrzeczeń i ogromnej determinacji.

Znany z udziału w telewizyjnym show „Królowe życia” Conan Kaźmierski konsekwentnie realizował swój cel, nie rezygnując z nauki mimo zainteresowania mediów. Przez lata skupiał się przede wszystkim na studiach, a swoje sukcesy pokazywał fanom jedynie od czasu do czasu w mediach społecznościowych.

POLECAMY: Paulina Smaszcz przy jednym stole z Kasią Cichopek i Maciejem Kurzajewskim? Postawiła jeden warunek

Conan Kaźmierski został lekarzem. Lawina gratulacji

Teraz nadszedł moment, na który czekał od dawna. Conan Kaźmierski opublikował zdjęcia, na których z dumą prezentuje dyplom ukończenia studiów medycznych. Tym samym oficjalnie poinformował swoich obserwatorów o zakończeniu jednego z najważniejszych etapów w swoim życiu.

Pod fotografiami pojawił się krótki, ale wymowny wpis:

„Mamy pierwszego lekarza w rodzinie” – napisał Conan.

Na jednym ze zdjęć Conan Kaźmierski pozuje razem z Dagmarą Kaźmierską, która nie kryła wzruszenia i dumy z osiągnięcia syna. Uśmiechy na twarzach obojga wyraźnie pokazują, jak ważny był to dla nich moment. Gwiazda „Królowych życia” z radością towarzyszyła synowi podczas tego wyjątkowego wydarzenia.

Publikacja błyskawicznie przyciągnęła uwagę internautów. Pod postem zaczęły pojawiać się dziesiątki komentarzy, w których obserwatorzy gratulowali Conanowi Kaźmierskiemu ukończenia studiów i życzyli mu powodzenia w nowym etapie zawodowego życia.

„Gratulacje; Brawo; Jestem dumna; Kiedy można się umówić na wizytę; Wspaniała wiadomość” – pisali internauci.

Z kolei sama mama napisała pod wpisem syna:

“W końcu” – czytamy.

Komentujący zgodnie podkreślali, że decyzja Conana Kaźmierskiego o wyborze medycyny zasługuje na ogromny szacunek. Wielu zwracało uwagę, że syn Dagmary Kaźmierskiej nie poszedł najłatwiejszą drogą i zamiast korzystać z popularności zdobytej w telewizji, postawił na wymagający zawód, który wiąże się z wielką odpowiedzialnością.

Wygląda na to, że Conan Kaźmierski właśnie otworzył zupełnie nowy rozdział swojego życia. Choć widzowie poznali go jako syna jednej z najbardziej rozpoznawalnych bohaterek „Królowych życia”, dziś coraz częściej mówi się o nim przede wszystkim jako o młodym lekarzu. Sądząc po reakcjach internautów, jego sukces spotkał się z wyjątkowo ciepłym przyjęciem, a wielu trzyma kciuki za jego dalszą zawodową drogę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Chcielibyście trafić do gabinetu Conana? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Conan Kaźmierski i Dagmara Kaźmierska (fot. screen Instagram Conan Kaźmierski)
Conan Kaźmierski (fot. screen Instagram Conan Kaźmierski)
Conan Kaźmierski i Dagmara Kaźmierska (fot. screen Instagram Conan Kaźmierski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

moda

D’mash Boutique podbija Kielce. Nie uwierzycie, jakie gwiazdy tu zaglądają [TYLKO U NAS]

Opublikowano

w dniu

przez

Moda z charakterem, nietuzinkowe stylizacje, kameralna atmosfera i znane twarze polskiego kina – D’mash Boutique w Kielcach to butik, który w ciągu zaledwie dwóch lat zdążył zaznaczyć swoją obecność na modowej mapie miasta. Co sprawia, że klientki chętnie tu wracają, a jego progi przekraczają również cenione polskie aktorki? Poznaj wyjątkowe miejsce już teraz!

Na modowej mapie Kielc pojawia się coraz więcej interesujących miejsc, jednak niektóre z nich już od pierwszej wizyty potrafią zapaść w pamięć. Jednym z takich miejsc jest D’mash Boutique – butik dla kobiet zlokalizowany przy Placu Wolności 12 w Kielcach. Choć D’mash Boutique działa od nieco ponad dwóch lat i wciąż należy do stosunkowo nowych punktów na modowej mapie miasta, zdążył już przyciągnąć klientki poszukujące mody z charakterem, niebanalnych propozycji i stylizacji, które pozwalają wyróżnić się z tłumu.

Za D’mash Boutique stoi jego właścicielka, Iwona Litwin, która stworzyła to miejsce z myślą o kobietach pragnących poprzez ubiór podkreślać swoją osobowość i indywidualny styl. Butik prowadzi z pomocą córki, dzięki czemu od samego progu panuje tu ciepła, rodzinna i kameralna atmosfera. Nie ma tu jednego obowiązującego kanonu piękna ani jednego typu sylwetki. Kobieta młodsza i starsza, drobna i o pełniejszych kształtach, miłośniczka klasyki oraz zwolenniczka bardziej odważnych zestawień – każda może znaleźć tu coś dla siebie.

POLECAMY: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Gwiazdy polskiego kina odwiedzają D’mash Boutique!

Choć D’mash Boutique działa od nieco ponad dwóch lat, jego progi zdążyły już przekroczyć znane twarze polskiego kina i telewizji. Butik miały okazję odwiedzić cenione polskie aktorki – Kinga Preis, Katarzyna Kwiatkowska, Justyna Ducka oraz Katarzyna Żak. Wśród gości nie brakowało również znanych osób odwiedzających Kielce przy okazji OFF Fashion – jednego z najważniejszych wydarzeń modowych odbywających się w mieście. Wszystko to sprawia, że w stosunkowo krótkiej historii D’mash Boutique nie brakuje wyjątkowych spotkań z osobami związanymi ze światem filmu, kultury i mody.

W ofercie D’mash Boutique można znaleźć ubrania pozwalające tworzyć stylizacje na wiele okazji – od codziennych spotkań i wyjść do pracy po ważne uroczystości czy wieczorne wydarzenia. Asortyment jest starannie wybierany, a wiele modeli dostępnych jest w niewielkiej liczbie sztuk. Dzięki temu klientki mogą znaleźć tu rzeczy nietuzinkowe, których nie spotyka się na każdym kroku. Zróżnicowane ceny sprawiają natomiast, że interesujące propozycje można znaleźć na różną kieszeń.

Zakupy w D’mash Boutique to nie tylko poszukiwanie nowych stylizacji, ale również okazja, by zatrzymać się na chwilę i spędzić czas w przyjemnej, kameralnej atmosferze. Kawa, świece, piękne zapachy i starannie zaaranżowane wnętrze tworzą klimat sprzyjający spokojnemu odkrywaniu mody. Każda klientka może liczyć na indywidualne podejście, poradę, pomoc w doborze odpowiedniego fasonu czy stworzeniu całego zestawu. Butik organizuje również specjalne dni ze stylistką, podczas których można skorzystać z profesjonalnych wskazówek i spojrzeć na swój styl z zupełnie nowej perspektywy. Na komfort mogą liczyć także osoby towarzyszące – partner czy dziecko mogą wygodnie poczekać, częstując się wodą, kawą, ciasteczkami lub krówkami. Dzięki takim drobnym gestom czas spędzony w D’mash Boutique może być czymś więcej niż tylko wizytą w sklepie.

Nie bez znaczenia pozostaje również lokalizacja. Plac Wolności to jedno z charakterystycznych miejsc w centrum Kielc, a D’mash Boutique, znajdujący się przy Placu Wolności 12 w Kielcach, wpisuje się w miejskie życie tej części miasta. W pobliżu znajduje się także Teatr im. Stefana Żeromskiego, dzięki czemu okolica przyciąga ludzi związanych z kulturą, sztuką i sceną.

Jeśli więc szukasz miejsca, w którym moda nie oznacza kopiowania gotowych schematów, D’mash Boutique przy Placu Wolności 12 w Kielcach może być adresem wartym zapamiętania. To butik dla kobiet w różnym wieku, o różnych sylwetkach, potrzebach i modowych upodobaniach. Wyjątkowy styl nie polega przecież na noszeniu tego, co mają wszyscy. Powinien być osobisty, niepowtarzalny i dopasowany do kobiety, która go tworzy – a właśnie takich modowych odkryć warto szukać w D’mash Boutique.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda broni Roksany Węgiel? Tak podsumowała jej życiowe wybory

Lubicie odwiedzać takie butiki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Iwona Litwin i Róża Litwin – właścicielka z córką (zdjęcie prywatne)
Iwona Litwin – właścicielka (zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Smaszcz przy jednym stole z Cichopek i Kurzajewskim? Postawiła jeden warunek

Opublikowano

w dniu

przez

Paulina Smaszcz po raz kolejny otworzyła się na temat swojej relacji z rodziną byłego męża. Tym razem opowiedziała o kontaktach swoich synów z Katarzyną Cichopek i nie wykluczyła wspólnego spotkania przy jednym stole. Postawiła jednak jeden, bardzo konkretny warunek. Dowiedz się więcej już teraz!

Relacje pomiędzy Pauliną Smaszcz, Maciejem Kurzajewskim i Katarzyną Cichopek od lat wzbudzają ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Choć byli małżonkowie ułożyli sobie życie na nowo, ich historia wciąż jest szeroko komentowana, a każde kolejne publiczne wystąpienie tylko podsyca dyskusję w mediach i wśród internautów.

Mimo zakończenia małżeństwa Paulinę Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego nadal łączą dwaj dorośli synowie – Franciszek i Julian. To właśnie oni pozostają najważniejszym ogniwem łączącym byłych partnerów, dlatego wiele osób od dawna zastanawia się, jak wyglądają ich relacje z nową partnerką ojca, czyli Katarzyną Cichopek.

Temat ten powrócił podczas rozmowy Pauliny Smaszcz z Mariolą Bojarską-Ferenc w podcaście „VIVA! Bez tabu”. Dziennikarka została zapytana o to, jak jej synowie odnajdują się w nowej rodzinnej rzeczywistości i czy utrzymują kontakt z Katarzyną Cichopek.

Jak przyznała, relacje obu synów z partnerką byłego męża nie wyglądają identycznie. Jeden z nich utrzymuje z nią bardzo dobry kontakt, podczas gdy drugi nie jest aż tak blisko związany z obecną partnerką ojca. Mimo to Paulina Smaszcz zapewnia, że nie ma z tym żadnego problemu.

“Ja wcale nie mam nic przeciwko, że na przykład moi synowie, akurat Franek nie, ale Julek tak, ma bardzo dobry kontakt z panią nową żoną mojego byłego męża. Nie będę wymieniać imienia i nazwiska, ale wszyscy wiedzą. Natomiast ja się z tego bardzo cieszę” – stwierdziła Smaszcz.

POLECAMY: D’mash Boutique podbija Kielce. Nie uwierzycie, jakie gwiazdy tu zaglądają [TYLKO U NAS]

Smaszcz przy jednym stole z Cichopek i Kurzajewskim?

W dalszej części rozmowy padło pytanie, które od dawna nurtuje wielu obserwatorów tej historii. Czy istnieje szansa, że wszyscy kiedyś usiądą przy jednym stole i zakończą trwający od lat konflikt? Paulina Smaszcz nie zamknęła definitywnie drzwi przed takim scenariuszem, ale jasno zaznaczyła, że musi zostać spełniony jeden warunek.

“Jak on się ze mną rozliczy, godnie, już prawie 7 lat od rozwodu, a jeszcze się nie rozliczył. Więc jak się godnie rozliczy – to tak” – postawiła warunek.

Podczas podcastu Paulina Smaszcz opowiedziała również o relacji z synem swojego obecnego partnera. Jak podkreśliła, od początku zależało jej na wzajemnym szacunku i budowaniu dobrej komunikacji, bez wchodzenia w role, które należą do biologicznych rodziców.

“Mam bardzo dobrą komunikację z jego synem, bo on też ma syna z pierwszego małżeństwa, znaczy z jedynego, które miał. Natomiast najważniejsze jest to: ja nie udaję matki jego syna, a on nie udaje ojca mojego” – dodała Smaszcz.

Słowa Pauliny Smaszcz ponownie wywołały spore zainteresowanie i z pewnością będą szeroko komentowane. Jednocześnie pokazują, że mimo trudnej przeszłości nie zamyka ona całkowicie drogi do porozumienia z Maciejem Kurzajewskim. Czy do rodzinnego spotkania przy jednym stole rzeczywiście kiedyś dojdzie? Na razie wszystko zależy od spełnienia warunku, o którym sama wyraźnie wspomniała.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Myślicie, że kiedyś dojdzie do wielkiego spotkania przy jednym stole? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Paulina Smaszcz (fot. screen YouTube Magazyn Viva)
Maciej Kurzajewski i Kasia Cichopek (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – 5 lipca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością