Śledź nas

news

Nadchodzi wielki finał „MasterChefa” – sprawdź, kto powalczy o wygraną. Kiedy i gdzie oglądać?

Opublikowano

w dniu

14. edycja „MasterChefa” dobiega końca, a jej wielki finał zapowiada się jak prawdziwy kulinarny thriller. Uczestnicy zmierzą się z najbardziej wymagającymi zadaniami w historii formatu, a wszystko to w słonecznej Hiszpanii pod okiem gwiazd światowej gastronomii. Emocje będą ogromne, a werdykt ma ponoć zaskoczyć wszystkich. Dowiedz się więcej już teraz!

Długo wyczekiwany finał 14. edycji „MasterChefa” zbliża się wielkimi krokami, a format, który od lat wyławia kulinarne perełki, ponownie udowodnił, że potrafi zmieniać życia. Przez ostatnie 12 tygodni widzowie obserwowali zmagania kucharzy-amatorów, którzy na ich oczach przechodzili spektakularne przemiany. Na przestrzeni lat program wykreował wiele gwiazd, a zwycięzcy poprzednich sezonów nigdy nie znikali z radarów. Basia Ritz, Grzegorz Zawierucha, Beata Śniechowska czy Damian Kordas to tylko kilka dowodów na to, że jedno wygrane show może otworzyć drzwi do zupełnie nowego świata.

W tym gronie nie brakuje również nowych, wyróżniających się postaci. W ubiegłym roku tytuł zdobyła Julia Cichocka, a jej zwycięstwo odbiło się szerokim echem zarówno w świecie gastronomii, jak i w mediach. Tegoroczny sezon przyniósł kolejny symboliczny moment – była triumfatorka po raz pierwszy współprowadziła program, wspierając uczestników, doradzając im i towarzysząc w najtrudniejszych kulinarnych potyczkach. Jej obecność nadała edycji świeżości i po raz kolejny udowodniła, że „MasterChef” naprawdę potrafi otworzyć drogę do dużej kariery.

Jurorskie trio pozostało niezmienne, a ich energia i charyzma ponownie pchnęły uczestników na wyżyny możliwości. Michel Moran, Magda Gessler i Przemysław Klima, który dołączył do formatu rok temu, stworzyli mieszankę surowej oceny, pasji do gotowania i humoru. Każdy z nich uważnie obserwował rozwój kucharzy, niejednokrotnie stawiając ich przed wyzwaniami, które wymagały odwagi, kreatywności i perfekcji.

14. edycja wyróżniała się wyjątkowym rozmachem i ogromem emocji. Goście zapraszani do odcinków nadawali jej niemal gwiazdorskiego blasku, pojawiali się bowiem m.in. Mikołaj Roznerski, Maria Dębska, Kuba Błaszczykowski, Piotr Żyła, Patrycja Markowska, Maffashion, Michał Danilczuk, a także cenieni kucharze z Polski i świata – w tym Martin Gimenez Castro oraz słynna Ana Roš. Każdy z nich wnosił do studia swoje doświadczenie, a uczestnicy kilkakrotnie przyznawali, że obecność takich osobistości napełniała ich dodatkową adrenaliną.

Szczególnym momentem sezonu była wizyta Anastazji Jakubiak, wdowy po nieodżałowanym Tomaszu Jakubiaku, który przez lata pełnił rolę jurora „MasterChefa” i „MasterChefa Juniora”. Jej pojawienie się wywołało poruszenie zarówno wśród widzów, jak i uczestników – to był emocjonalny hołd dla jednego z najważniejszych kucharzy w historii programu. Wielu uczestników nie kryło wzruszenia, a odcinek ten jeszcze długo był komentowany w sieci.

POLECAMY: Maciej Pela wreszcie skomentował romans i czułości Kaczorowskiej z Rogacewiczem. Te słowa szokują

Czym zaskoczy widzów wielki finał programu?

Największe emocje dopiero przed widzami. Wielki finał 14. edycji przeniesie uczestników do słonecznej Hiszpanii, gdzie rozpoczną walkę o tytuł MasterChefa 2025. W tym roku na kulinarny szczyt zmierzają trzy wyjątkowe zawodniczki: Wiktoria Nawara, Sylwia Skłodowska i Ania Jaworska – to one powalczą o tytuł następnego „MasterChefa”. Trzy kobiety, trzy zupełnie różne style gotowania, jedno wielkie marzenie.

Puerto de Santa María stanie się areną pierwszego kulinarnego starcia, a finalistki staną pod czujnym okiem cenionego chefa Juana Luisa Fernándeza. Już samo to budzi ogromne oczekiwania – to bowiem pierwszy raz, gdy finałowe zadanie wymaga odtworzenia dania tej klasy i tej trudności.

Na placu pod zamkiem św. Marka uczestnicy zmierzą się z jednym z najbardziej wymagających zadań w historii programu. Ich misją będzie odtworzenie dania Fernándeza w każdym detalu – od smaku i struktury po prezentację na talerzu. W tym wyzwaniu liczy się każdy ruch, każdy gram i każda sekunda. Presja będzie ogromna, bo to właśnie po tej konkurencji poznamy dwójkę finalistów, którzy przejdą do absolutnie kluczowego etapu.

Kiedy kurz po pierwszym wyzwaniu opadnie, nadejdzie czas na wielkie starcie: przygotowanie autorskiego menu degustacyjnego. To najważniejszy moment każdej edycji – chwila, w której uczestnicy pokazują, kim naprawdę są jako kucharze. Ich zadaniem będzie zachwycić jurorów smakami, kreatywnością i osobowością na talerzu. A wszystko to w malowniczym Sotogrande, tuż przy plaży, gdzie widok na morze dodaje ostatniej potrawie niemal symbolicznego znaczenia.

Finał zapowiada się jako kulminacja pasji, potu, wzruszeń i walki o marzenia. Uczestnicy już wielokrotnie udowodnili, że potrafią radzić sobie z presją, ale teraz będą musieli pokazać wszystko: technikę, smak, charakter i zdolność tworzenia kulinarnej opowieści. Jurorzy zapowiadają, że to właśnie w tym odcinku zapadną najbardziej emocjonalne decyzje w historii programu.

Kto zdobędzie serca jurorów? Kto udowodni, że zasługuje na tytuł MasterChefa i 250 tysięcy złotych? Na te pytania widzowie poznają odpowiedź już w tę niedzielę o 19:45 w TVN, a w Playerze pojawi się wersja Extra programu. Jedno jest pewne – tak spektakularnej, pełnej smaku i napięcia edycji „MasterChefa” nie było od lat, a jej finał z pewnością przejdzie do historii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie uwierzysz, co Małgorzata Tomaszewska znalazła po latach w torebce swojej Babci. Ten wpis poruszył fanów do łez

Komu kibicujecie w wielkim finale “MasterChefa”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Michel Moran, Magda Gessler, Przemysław Klima (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Przemysław Klima (fot. zdjęcie prasowe TVN)
(fot. zdjęcie prasowe TVN)
(fot. zdjęcie prasowe TVN)
Magda Gessler z uczestniczką Sylwią (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Wika, Ania i Sylwia (fot. zdjęcie prasowe TVN)
(fot. zdjęcie prasowe TVN)
Sylwia, Ania i Wika (fot. zdjęcie prasowe TVN)
(fot. zdjęcie prasowe TVN)
Wika, Sylwia i Ania (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Sylwia, Wika i Ania (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Przemysław Klima (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Przemysław Klima (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Julia Cichocka (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Michel Moran

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Katarzyna Zielińska z nową FUCHĄ w TVP. Poprowadzi kultowy program

Opublikowano

w dniu

przez

Telewizja Polska odsłania kolejne karty jesiennej ramówki i nie zwalnia tempa. Wśród wielu premier i powrotów znalazł się format, na który widzowie czekali od lat. Dowiedz się więcej już teraz!

Jesienna ramówka Telewizji Polskiej zapowiada się wyjątkowo imponująco. Oprócz premierowych odcinków serialu „Słoneczna. Poza ciszą”, widzowie ponownie zobaczą kolejne epizody takich produkcji jak „Barwy szczęścia”, „Na sygnale”, „Na dobre i na złe”, „M jak miłość” oraz „Klan”. Stacja przygotowała również premierę nowego serialu „Feliczita”, a także długo wyczekiwany powrót kultowego „Rancza”.

Nie zabraknie także dobrze znanych formatów rozrywkowych. Na antenę wrócą między innymi „Gabi Drzewiecka zaprasza”, „Omnibus. Szybcy i mądrzy”, „The Voice of Poland”, „Kocham Cię, Polsko!” oraz „Rolnik szuka żony”. To jednak nie koniec niespodzianek przygotowanych przez Telewizję Polską.

Teraz okazało się, że jesienią na antenie TVP2 zadebiutuje „Europa da się lubić – nowe pokolenie”. Będzie to nowa odsłona jednego z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych programów w historii Telewizji Polskiej. Tym razem widzowie zobaczą format w odświeżonej wersji, dostosowanej do współczesnych realiów.

Nową gospodynią programu została Katarzyna Zielińska. Aktorka i prezenterka zabierze widzów w podróż po współczesnej Europie, podczas której nie zabraknie humoru, inspirujących historii oraz spotkań z ludźmi reprezentującymi różne kultury i narodowości.

POLECAMY: Karolina Korwin Piotrowska ostro o „Girls of Warsaw”. Padły mocne słowa

„Europa da się lubić” w zupełnie nowym wydaniu?

Twórcy podkreślają, że „Europa da się lubić – nowe pokolenie” czerpie z idei, którą przed laty pokochali widzowie, ale jednocześnie pokazuje Europę z zupełnie nowej perspektywy. Program odda głos kolejnemu pokoleniu Europejczyków, którzy zdecydowali się związać swoje życie z Polską. To właśnie ich historie, doświadczenia i codzienność staną się osią każdego odcinka.

Jak zapowiada produkcja, widzowie zobaczą, jak przez ostatnie dwie dekady zmieniła się Europa. Swoboda podróżowania, praca w różnych krajach oraz rozwój nowych technologii sprawiły, że mieszkańcy kontynentu są dziś bliżej siebie niż kiedykolwiek wcześniej. Program ma pokazać, że mimo różnic kulturowych, językowych czy kulinarnych Europejczyków łączy znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.

O swojej nowej roli opowiedziała również Katarzyna Zielińska.

“Od zawsze fascynowały mnie podróże. To nie tylko odkrywanie nowych miejsc, ale przede wszystkim poznawanie historii, zwyczajów i tego, co sprawia, że każda kultura jest wyjątkowa. Ogromnie cieszę się, że jako prowadząca program „Europa da się lubić – nowe pokolenie” będę mogła spotykać niezwykłe osoby z różnych zakątków Europy, poznawać ich kulturę, słuchać ich opowieści i podróżować razem z widzami. Wierzę, że to właśnie takie spotkania pokazują, jak wiele nas łączy i jak wiele możemy się od siebie nawzajem nauczyć” – mówi prowadząca Katarzyna Zielińska.

Każdy odcinek programu będzie miał własny motyw przewodni. W studiu pojawi się sześcioro uczestników pochodzących z różnych krajów Europy, którzy na co dzień mieszkają w Polsce. Rywalizując w kolejnych konkurencjach, sprawdzą swoją wiedzę i refleks, a dwoje najlepszych uczestników awansuje do wielkiego finału odcinka.

Nie zabraknie również materiałów reporterskich realizowanych w różnych państwach Unii Europejskiej, muzyki wykonywanej na żywo oraz spotkań z gośćmi specjalnymi. Dzięki temu nowa odsłona programu ma być nie tylko rozrywką, ale również okazją do poznania współczesnej Europy i ludzi, którzy tworzą jej różnorodność.

Zdjęcia do „Europy da się lubić – nowe pokolenie” rozpoczną się już w sierpniu 2026 roku, a premiera została zaplanowana na jesień na antenie TVP2. Wszystko wskazuje na to, że Telewizja Polska liczy na to, iż reaktywacja kultowego formatu stanie się jednym z największych wydarzeń nadchodzącego sezonu i przyciągnie przed telewizory zarówno wiernych fanów oryginału, jak i zupełnie nowe pokolenie widzów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat odsłonił kolejną gwiazdę „Tańca z Gwiazdami”. To znane nazwisko

Cieszycie się z tego powrotu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Katarzyna Zielińska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Katarzyna Zielińska (fot. screen Instagram Katarzyna Zielińska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Karolina Korwin Piotrowska ostro o „Girls of Warsaw”. Padły mocne słowa

Opublikowano

w dniu

przez

Nowa produkcja Prime Video nie miała jeszcze swojej premiery, a już wywołała ogromne emocje. Gdy tylko zapowiedziano dokument o życiu najpopularniejszych polskich influencerek, w sieci rozpętała się burza. Dowiedz się więcej, co napisała Karolina Korwin-Piotrowska!

Premiera serialu dokumentalnego „Girls of Warsaw” została zaplanowana dopiero na wrzesień, jednak już teraz produkcja budzi ogromne zainteresowanie. Nowy projekt platformy Prime Video ma pokazać kulisy życia czterech znanych influencerek, które od lat należą do najbardziej rozpoznawalnych twórczyń internetowych w Polsce. Nie wszyscy jednak z entuzjazmem przyjęli ten pomysł.

Bohaterkami serialu będą Andziaks, Ola Nowak, Jessica Mercedes oraz Klaudia Sadownik. Kamery mają towarzyszyć im nie tylko podczas pracy i realizacji zawodowych projektów, ale również w codziennym życiu. Twórcy zapowiadają, że widzowie zobaczą znacznie więcej niż starannie przygotowane treści publikowane w mediach społecznościowych.

Jeszcze przed premierą produkcja doczekała się jednak ostrej krytyki. Głos w sprawie zabrała Karolina Korwin Piotrowska, która w mediach społecznościowych nie kryła swojego rozczarowania zapowiedzią serialu. Dziennikarka udostępniła grafikę promującą projekt i w wyjątkowo dosadnych słowach odniosła się do całego przedsięwzięcia.

We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych Karolina Korwin Piotrowska napisała:

“Biedne to moje miasto, wojny, powstania, betonoza, hulajnogi, szczury wszędzie, najem krótkoterminowy, a teraz to, kolejna plaga egipska” – zaczęła swój wpis.

Na tym jednak nie poprzestała. W dalszej części wpisu zwróciła się do twórców produkcji serią retorycznych pytań, dając jasno do zrozumienia, że nie podziela ich pomysłu na nowy serial.

“W kolejnej części zapytała retorycznie: “Co wam złego to miasto biedne i poorane zrobiło? No co? Że robicie mu coś takiego? Za jakie grzechy?” – wtrąciła.

POLECAMY: Polsat odsłonił kolejną gwiazdę „Tańca z Gwiazdami”. To znane nazwisko

„Girls of Warsaw” już budzi kontrowersje

Po opublikowaniu swojej opinii Karolina Korwin Piotrowska przytoczyła również oficjalny opis serialu, który – jak zaznaczyła – otrzymała od działu PR. Zgodnie z zapowiedzią „Girls of Warsaw” ma być pierwszym w Polsce serialem dokumentalnym poświęconym kulisom życia najpopularniejszych influencerek. Widzowie mają zobaczyć zarówno ich zawodowe obowiązki, jak i prywatność oraz codzienne wyzwania.

Twórcy produkcji podkreślają, że kamery pokażą momenty, „w których kończy się kreacja, a zaczyna codzienność”. To właśnie ten element ma odróżniać serial od treści publikowanych przez bohaterki w mediach społecznościowych. W założeniu projekt ma przybliżyć widzom prawdziwe życie influencerek poza internetowym wizerunkiem.

Serial „Girls of Warsaw” zadebiutuje na Prime Video już 18 września. Wystąpią w nim Andziaks, Ola Nowak, Jessica Mercedes oraz Klaudia Sadownik, które od lat należą do grona najbardziej rozpoznawalnych twórczyń internetowych w Polsce. Już sam dobór bohaterek sprawił, że o produkcji zrobiło się bardzo głośno.

Choć do premiery pozostało jeszcze trochę czasu, jedno jest pewne – „Girls of Warsaw” już teraz skutecznie podzielił opinię publiczną. Jedni z niecierpliwością czekają na możliwość zajrzenia za kulisy życia influencerek, inni – podobnie jak Karolina Korwin Piotrowska – nie kryją swojego sceptycyzmu wobec całego projektu. O tym, kto będzie miał rację, widzowie przekonają się już po wrześniowej premierze.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Daniel Martyniuk zniknął bez śladu. Co robił przez ostatnie tygodnie?

Będziecie oglądać nowy serial Prime Video? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Karolina Korwin-Piotrowska (fot. screen YouTube Polskie Radio)
(fot. zdjęcie prasowe Prime Video)
(fot. zdjęcie prasowe Prime Video)
(fot. zdjęcie prasowe Prime Video)
(fot. zdjęcie prasowe Prime Video)
(fot. zdjęcie prasowe Prime Video)
(fot. zdjęcie prasowe Prime Video)
(fot. zdjęcie prasowe Prime Video)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Bursztynowicz i Kassin znowu stworzą duet. Polsat właśnie to ogłosił

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno wspólnie walczyli o Kryształową Kulę, a teraz ponownie połączą siły na antenie Polsatu. Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin wracają w zupełnie nowej odsłonie, która może zaskoczyć nawet ich największych fanów. Dowiedz się więcej już teraz!

Historia Barbary Bursztynowicz i Michała Kassina rozpoczęła się we wrześniu 2025 roku na planie 17. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Aktorka i tancerz stworzyli duet, który od pierwszych odcinków zwracał na siebie uwagę nie tylko tanecznymi występami, ale również wyjątkową atmosferą współpracy. Mimo dzielącej ich 38-letniej różnicy wieku szybko nawiązali bliską, przyjacielską relację.

Przez kolejne tygodnie programu para konsekwentnie udowadniała, że potrafi świetnie odnaleźć się na parkiecie. Barbara Bursztynowicz z odcinka na odcinek robiła postępy, a Michał Kassin wspierał ją zarówno podczas treningów, jak i na żywo przed milionami widzów. Ich przygoda zakończyła się dopiero w ósmym odcinku, co oznaczało awans do ćwierćfinału i ostatecznie szóste miejsce w klasyfikacji końcowej.

Choć od zakończenia programu minęło już kilka miesięcy, sympatia między nimi nie wygasła. Fani wielokrotnie pytali w mediach społecznościowych, czy jeszcze kiedyś zobaczą ich razem na ekranie. Teraz wiadomo już, że takie plany rzeczywiście się zmaterializowały.

POLECAMY: Daniel Martyniuk zniknął bez śladu. Co robił przez ostatnie tygodnie?

Bursztynowicz i Kassin w zupełnie nowej roli

Jesienią Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin ponownie pojawią się na antenie Polsatu. Tym razem nie będą jednak walczyć o taneczne noty jurorów. Oboje przyjęli zaproszenie do zupełnie nowego programu „Hitster. Muzyczna gra przebojów”, który zadebiutuje jesienią 2026 roku.

Informację o wspólnym powrocie przekazał sam Michał Kassin, publikując w mediach społecznościowych wpis, który błyskawicznie przyciągnął uwagę fanów.

“BIG NEWS! Nasz duet powraca! Poznaliście nas w Taniec z Gwiazdami gdzie wspólnie przeżyliśmy niesamowitą przygodę. Myślicie, że to już koniec? Nic bardziej mylnego! Już tej jesieni ponownie zobaczycie nas razem na antenie Telewizja Polsat tym razem w zupełnie nowym programie- „Hitster”! Przed nami mnóstwo śmiechu, muzycznych wyzwań, zaskoczeń i wspomnień, które na pewno obudzą niejedną nutę nostalgii. A my… zrobimy wszystko, żeby udowodnić, że dobry duet sprawdza się nie tylko na parkiecie” – czytamy na Instagramie tancerza.

Nowy format będzie znacząco różnił się od tanecznego widowiska. Zamiast choreografii, ocen jurorów i wielogodzinnych treningów uczestnicy zmierzą się z muzycznymi zagadkami. Liczyć będą się refleks, dobra pamięć oraz znajomość największych przebojów z różnych dekad.

W „Hitster. Muzyczna gra przebojów” w każdym odcinku rywalizować będą dwa duety złożone ze znanych osób. Zadaniem uczestników będzie odgadywanie roku premiery odtwarzanych utworów lub poprawne ułożenie piosenek na osi czasu. Stawką będzie nagroda w wysokości nawet 30 tysięcy złotych, która zostanie przekazana na wybrany cel charytatywny.

Gospodarzami nowego programu zostaną Ida Nowakowska oraz Piotr Kędzierski. Polsat liczy, że muzyczna rywalizacja, znani uczestnicy i sentymentalna podróż przez największe przeboje przyciągną przed telewizory szeroką publiczność. Wszystko wskazuje na to, że stacja wiąże z tym formatem duże nadzieje.

Powrót Barbary Bursztynowicz i Michała Kassina z pewnością ucieszy widzów, którzy kibicowali im podczas „Tańca z gwiazdami”. Ich relacja już raz zdobyła sympatię publiczności, dlatego wielu fanów z niecierpliwością czeka, aby ponownie zobaczyć ich razem na antenie. Czy tym razem równie skutecznie podbiją serca widzów? Odpowiedź poznamy już październiku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej? Oto nasze typy [OKIEM REDAKCJI]

Będziecie oglądać nowy program Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem 

Michał Kassin, Barbara Bursztynowicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Michał Kassin i Barbara Bursztynowicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odc.6)
Ida Nowakowska i Piotr Kędzierski (fot. screen Instagram Ida Nowakowska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Daniel Martyniuk zniknął bez śladu. Co robił przez ostatnie tygodnie?

Opublikowano

w dniu

przez

Przez ostatnie tygodnie wokół Daniela Martyniuka panowała cisza, która tylko podsycała kolejne spekulacje. Po serii głośnych internetowych afer wielu zastanawiało się, co dzieje się z synem króla disco polo. Teraz wszystko stało się jasne. Dowiedz się więcej!

Nazwisko Martyniuk od lat budzi ogromne emocje i niezmiennie dzieli opinię publiczną. Dla jednych Zenon Martyniuk jest ikoną disco polo i symbolem spektakularnego sukcesu, dla innych pozostaje twarzą muzyki, która od lat wywołuje skrajne opinie. Niezależnie od ocen, trudno podważyć fakt, że wokalista zbudował jedną z najmocniejszych marek w polskim show-biznesie, a jego kariera opiera się na konsekwencji, cierpliwości i wizerunku rodzinnego człowieka.

Od dłuższego czasu ten obraz burzy jednak Daniel Martyniuk. Syn artysty wielokrotnie trafiał na pierwsze strony portali plotkarskich za sprawą kontrowersyjnych zachowań i publikacji w mediach społecznościowych. Zamiast muzycznej kariery wybrał aktywność w internecie, gdzie regularnie zamieszczał nagrania wywołujące lawinę komentarzy i dyskusji.

W ostatnich miesiącach Daniel Martyniuk był wyjątkowo aktywny w mediach społecznościowych, szczególnie w godzinach nocnych. Publikował chaotyczne relacje, mamrotał pod nosem, pokazywał obraźliwe gesty, wyzywał internautów, a nawet publicznie krytykował swojego ojca – Zenona Martyniuka. Twierdził również, że jego rodzice chcą umieścić go w zamkniętym ośrodku, gdzie miałby wrócić do zdrowia. Jednocześnie przekonywał, że wszystko miało być jedynie grą pod publiczkę.

Z czasem aktywność Daniela Martyniuka niespodziewanie ustała. Internauci szybko zauważyli jego zniknięcie z mediów społecznościowych i zaczęli zastanawiać się, co mogło być tego przyczyną. W sieci pojawiało się wiele teorii, jednak przez długi czas nikt nie znał prawdziwego powodu jego nieobecności.

POLECAMY: Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej? Oto nasze typy [OKIEM REDAKCJI]

Daniel Martyniuk wystąpi w uwielbianym show TTV

Jak ustalił „Super Express”, zagadka została rozwiązana. Daniel Martyniuk wziął udział w nowym sezonie programu „Nasi w mundurach”, który jesienią trafi na antenę TTV. Zdjęcia do programu trwały kilkanaście dni, a uczestnicy na czas realizacji zostali całkowicie odcięci od świata zewnętrznego. Produkcja odebrała im smartfony, dlatego nie mogli korzystać z internetu ani kontaktować się z bliskimi.

Program „Nasi w mundurach” od lat przyciąga uwagę widzów. W poprzednich edycjach udział brali między innymi Sylwia Bomba, która właśnie na planie poznała swojego przyszłego partnera Greka Collinsa, a także Joanna Opozda. W programie pojawiali się również uczestnicy znani z produkcji TVN i TTV m.in. Mateusz Leśniak, Big Boy, Krzysztof Ufnal, Jan Pirowski oraz synowie Justyny Steczkowskiej. Tym razem to właśnie udział Daniela Martyniuka zapowiada się jako jeden z najgłośniejszych punktów nowego sezonu.

Nie ma wątpliwości, że wielu widzów będzie chciało przekonać się, jak syn Zenona Martyniuka poradził sobie w wymagających wojskowych warunkach. Uczestnicy poprzednich edycji wielokrotnie podkreślali, że program jest ogromnym wyzwaniem zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. To właśnie dlatego udział Daniela Martyniuka budzi tak duże zainteresowanie jeszcze przed premierą.

Osoba związana z produkcją przekonuje, że zachowanie Daniela Martyniuka na planie mogło zaskoczyć wiele osób. Jak usłyszał „Super Express”, uczestnik miał pokazać zupełnie inne oblicze niż to, do którego przyzwyczaił internautów.

“Daniel radził sobie bardzo dobrze, a w dodatku był naprawdę bardzo sympatyczny. Długo wytrwał w programie” – mówi na łamach SE osoba z produkcji TTV. 

Nowy sezon programu ma pokazać uczestników nie tylko podczas wymagających zadań, ale również odpowiedzieć na pytanie o współczesną męskość. Jak zapowiedziała Joanna Sołdra, szefowa TTV, twórcy chcą spojrzeć na ten temat z zupełnie nowej perspektywy.

“Chcielibyśmy pójść o krok dalej i poszukać odpowiedzi na pytanie: czy w dzisiejszych czasach istnieje model “prawdziwego mężczyzny” i co on tak naprawdę oznacza?” – wyznała.

Czy udział Daniela Martyniuka okaże się dla niego szansą na zmianę wizerunku? O tym widzowie przekonają się już w nadchodzących miesiącach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka

Będziecie oglądać nowy sezon “Nasi w mundurach”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Daniel Martyniuk (fot. screen Instagram @danielmartyniuk89)
Daniel Martyniuk (fot. screen Instagram @danielmartyniuk89)
Daniel i Zenon Martyniuk (fot. screen Instagram @danielmartyniuk89)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością