Śledź nas

muzyka

Gałuszewska nie kibicowała Sójce w “The Voice of Poland”?

Marta Gałuszewska nie kibicowała Sójce w “The Voice of Poland”? Piosenkarka zdradza dlaczego!

Marta Gałuszewska, zwyciężczyni zeszłej edycji “The Voice of Poland”, była podopieczna Michała Szpaka zdradza czy była na bieżąco z programem i komu tak naprawdę kibicowała – jak powiedziała nam w wywiadzie podczas finału programu:

Ja ci nie mogę mówić faworyta, bo po pierwsze Michał miał swoją drużynę, po drugie znałam osoby z innych drużyn nie od dzisiaj, więc ja nie potrafiłam w ogóle wybrać!

Gałuszewska wybroniła się profesjonalnie!

Polecamy – Markowska odchodzi z “The Voice” – jest zmęczona?

Marta stwierdziła, że w “jej edycji” było mniej odcinków i największą różnicą było oglądanie programu “zza ekranu”. Dodała, że tutaj – w studiu Voice’a jest niesamowita energia, a przy oglądaniu odcinków na żywo wróciły wspomnienia! Co jeszcze powiedziała Gałuszewska? Zobacz wideo!

Zobacz również – Dlaczego Doda odmówiła udziału w “The Story of My life”?

 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

I kolejny The Voice za nami! Korona przekazana @marcin_sojka_voice 👑 Marcin, Twój głos hipnotyzuje serca, a serce hipnotyzuje ludzi. Czekam niecierpliwie na te wszystkie emocje, które jeszcze od Ciebie dostaniemy 🔥 Gratuluję 💛 . A Wy ogladaliście finał? Kto był Waszym faworytem? . No a przede wszystkim.. Jak wrażenia po Givin You Up na żywo? 😈 Kto jeszcze nie widział nie przyznawać się tylko leciec na YouTube 😇 Czekam na opinie! 🙈 __________ And another edition of The Voice has come to an end! The crown goes to @marcin_sojka_voice 👑 Marcin, your voice is hypnotizing hearts, and your heart is hypnotizing people. I cannot wait for all the emotions you’re about to give us 🔥 Congratulations! 💛 . Have you followed the competition? Who was your favorite? . And most of all.. Have you seen Givin You Up live? 😈 If you haven’t, don’t say a word, just go to YouTube 😇 I’m waiting for your opinions! 🙈 . #pinkthebeat #marthsia #voiceofpoland #takemeback

Post udostępniony przez Marta Gałuszewska (@mgaluszewska)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

[ENG] So it’s been a year already! Exactly one year ago the 8th edition of The Voice of Poland has come to an end, and I started my music life for real. Exactly one year ago, thanks to YOU (!) I became the voice of Poland. You gave me a chance, your trust, possibilities. From that day on, my first single Nie Mów Mi Nie got over 19M views on YouTube, and I got to perform it on the biggest polish music festivals, as well as to sing it’s English version on the Eurovision preselections. Ever since I did the remix of the song, collaborated with a German duo Kush Kush and released my second single, Jeden Dzień. Throughout that year I’ve been working with music producers and songwriters from all around the world, discovering all the studio work and writing my own story in sounds (still can’t wait for you guys to hear it all). I visited 11 polish cities, giving 14 concerts there, and I played my first ever abroad concert in Hamburg. And that’s still not all there is to play this calendar year! I’ve been receiving so much support from you guys for over a year. I can’t count all the fanclubs that still keep being founded and follow me every step of the way, not to mention the number of fans vouching for me from their private accounts (yes I do see all your comments guys <3). Maybe my Voice squad that supported me on every episode of the show has literally spread around the world, but they’re all still my right hand, advising me on everything I do, for which I am grateful. On top of it, we just hit 85k followers on Instagram, as if specifically for this occasion. Wow. . Guys, You’ve been here with me for a year. But I’m only getting started and soon enough you’ll all see that the best is yet ahead of us. Thank you for all your patience and understanding. In a short while you’ll get an even deeper look into my soul, which is eternally grateful for and to you. I am for you, and theres no me without you. This is why on this very anniversary it is me who gives you a standing ovation and applaudes you, bowing and thanking you for being here. I can’t wait for the next years to come. And it will be my honor if you wanna join me for that ride. . Your M. . #pinkthebeat

Post udostępniony przez Marta Gałuszewska (@mgaluszewska)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Długi dzień za nami, ale efekty zwala nas z nóg bardziej niż dzisiejsze zmęczenie. Dziękuję ❤️ Praca z Wami to bajka, jesteście cudowni. Jaram się okrutnie 🔥 __________ It was a long day but totally worth the exhaustion – the effects will blow us all away. Thank you ❤️ Working with you guys is an honor. You’re the very best. I’m superexcited 🔥 . #newthingscoming #readyforit #pinkthebeat #marthsia . PS. Kochani, skrytka pocztowa na Strzeleckiego będzie działać tylko do końca października. Jeżeli ktoś chciałby dosłać kopertę po autograf po tym czasie, wszystkie listy proszę kierować na Universal Music Polska Włodarzewska 69 02-384 Warszawa dopisujac moje imię i nazwisko 🙂

Post udostępniony przez Marta Gałuszewska (@mgaluszewska)

Fot. Screen z Instagram

muzyka

White Noise prezentuję debiutancki klip – musisz go zobaczyć!

Klip na youtubie ma ponad 100 tysięcy wyświetleń!

Grupa White Noise powstała 1 kwietnia 2018 r. Wówczas to w zaprzyjaźnionym białostockim studiu muzycznym odbył się casting zorganizowany przez pomysłodawcę projektu, kompozytora Łukasza Poliszkiewicza (Lukas Gunner). Buntowniczy styl śpiewania i nietypowa uroda sprawiły, że na dalszą muzyczną przygodę muzyk zaprosił 18-letnią wówczas Aleksandrę Janczarek (Lex). Współpraca okazała się daleka od prima aprilisowego żartu. Dwie odmienne białostockie osobowości połączyła miłość… do koreańskiego popu. To właśnie azjatycka muzyka mainstremowa stanowi główną inspirację duetu.

HOT NEWS – Agnieszka Hyży zazdrosna o męża?!

White Noise umiejętnie żongluje takimi stylami jak pop, trap pop i house, dostarczając słuchaczom produkt, którego polski rynek wydawniczy jeszcze nie widział. Poważną tematykę przeplata z pozytywnym przekazem, dzięki czemu każdy słuchacz odnajdzie coś dla siebie. Grupa dużą uwagę przywiązuję do videoklipów, w których to stawia na fabułę, nieraz szokującą. Jak mówi Łukasz Poliszkiewicz:

Muzyka musi dostarczać emocje dla każdego ze zmysłów. Powinna hipnoztyzować i stanowić formę terapii. Aktualnie zespół pracuje nad materiałem na pierwszy album.

Utwór I find myself opowiada o zatartej granicy między miłością a obsesją. Tekst ma osobisty wymiar, gdyż powstał na bazie zbliżonych doświadczeń duetu.

Pisząc kolejne wersy, zastanawialiśmy się, dlaczego w związkach nic nie rozkłada się po równo. Czy ktoś zawsze musi kochać bardziej? Młodzieńcze uczucia nieraz wykazują destrukcyjne działanie. Z dnia na dzień stajemy się uzależnieni od ukochanej osoby, chcąc ją na wyłączność. Choć drugiej stronie początkowo to nie przeszkadza, z biegiem czasu staje się ona niewolnikiem uczuć. Zaufanie partnera przeradza się w zazdrość, czuły szept w obłędny krzyk. Miłość staje się licytacją. Ucieczka z toksycznego związku nie jest łatwa. Wymaga cierpliwości i radykalnych kroków. Należy spakować łzy i podjąć kolejną próbę znalezienia szczęścia.

PRZECZYTAJ – Justyna Żyła komentuje związek Rozenek i Majdana!

Singiel to umiejętne połączenie komercyjnego popu i trapu. Zarówno na etapie kompozycji, jak i produkcji, zadbano o najmniejszy detal. Autorem aranżacji jest wizjonerski team producencki Kacprazak Sound. Do utworu powstał wstrząsający teledysk, do którego scenariusz napisał założyciel zespołu, Łukasz Poliszkiewicz. Realizacji obrazu podjęła się firma Be Logic, mająca za sobą współpracę ze śmietanką polskiej sceny pop. Debiutancki klip powstał w opuszczonej fabryce papieru w Konstanicinie Jeziornej. Zdjęciom trwającym 12 godzin akompaniowało kilka gwałtownych burz przechodzących nad miejscowością. Wszystko to potęgowało mroczny klimat produkcji.

Grupa zaprasza na swoje profile społecznościowe FBInstagrama, gdzie znaleźć można kulisy powstawania produkcji, ale również memy o tematyce muzycznej.

ZOBACZ – TYLKO U NAS – Doda ocenia udział Górniak w Agencie!

Zobaczcie klip do “I find myself”!

Kontynuuj czytanie

muzyka

Drapieżna Cleo leży na …- będzie nowy teledysk? Wiemy kiedy!

Od opublikowania słynnego teledysku do utworu “Łowcy gwiazd” o Cleo nie było zbyt głośno. Na szczęście gwiazda przerywa milczenie i wraca z nowym teledyskiem.

Piękną Cleo kojarzymy przede wszystkim z oryginalnych i barwnych teledysków, a ostatnio także z programem “The Voice of Poland”, w którym zgodziła się zastąpić byłą jurorkę Edytę Górniak. Okazuje się, że Cleo wcale nie próżnowała. Artystka pracowała bowiem nad kolejnym projektem, jakim jest nowy teledysk. 

ZOBACZ – Pełna seksapilu Cleo niczym nieokiełznana tygrysica

Informacją tą podzieliła się na swoim Instagramie, pod zdjęciem, na którym pozuje na tle luksusowego sportowego samochodu ubrana w czarną obcisłą sukienkę. Jak zdradza Cleo premiera nowego teledysku została przewidziana na 23 stycznia, zatem już niedługo. 

POLECAMY – Ciekawe połączenie – Cleo i Lewandowski wystąpią razem w teledysku?

Jak dotąd Cleo nie zdradziła, do jakiego utworu zdecydowała się nakręcić teledysk, niemniej jednak informacja ta zdecydowanie ucieszyła jej fanów. Do premiery zostało niewiele czasu, całkiem możliwe więc, że artystka zdradzi niedługo więcej szczegółów. Ciekawe czy nowy projekt będzie równie oryginalny jak poprzednie, bo jak zapowiada artystka – zapowiada się naprawdę “grubo”. 

Foto. Screen Instagram Cleo

Kontynuuj czytanie

muzyka

Zamaskowany Szpak, kolorowa Rodowicz, Farna … na Sylwestrowej Mocy Przebojów w Polsacie

Maryla Rodowicz, Enej, Ewa Farna, The Show A Tribute To Abba, Michał Szpak, Sławomir i wielu innych artystów wystąpiło podczas Sylwestrowej Mocy Przebojów 2018.

Sylwester na Stadionie Śląskim porwał do zabawy ponad 40 tysięcy ludzi zebranych na stadionie i niemal 2,4 mln osób przed telewizorami Polsatu. Wielka, multimedialna scena została przygotowana specjalnie na tę okazję przez Telewizję Polsat, Miasto Katowice i Województwo Śląskie. Sylwestrowa impreza rozpoczęła się od występu energetycznej Liz Mitchell, założycielki (wraz z Bobby’m Farrellem), legendarnego zespołu BONEY M. I razem z nią cała publiczność śpiewała “Daddy cool” czy “Rasputin”. Zaraz po nich, kolejne hity zaśpiewał The Gypsy Band “Volare” i “Bamboleo”. Zagraniczne gwiazdy zachwyciły wszystkich, ale przecież i tak wiemy, że niekwestionowaną królową sceny jest… Maryla Rodowicz! Artystka pojawiała się na scenie aż trzykrotnie. Poza swoimi największymi przebojami, które zna cała Polska, entuzjazm publiczności wywołały tez latynoskie “Conga” i szalony “Kałasznikow” z zespołem Enej . Słynąca z niezwykłych kostiumów scenicznych gwiazda, nie zawiodła i tym razem. Jedna z jej kreacji, zaprojektowana przez Annę Zeman, została stworzona specjalne na sylwestrową noc z 400 kwiatów! Temperatura na stadionie rosła z minuty na minutę, ale nie nic w tym dziwnego, bo po królowej na scenę zawitało Ich Troje z Michałem Wiśniewskim, Feel i Cleo, której wykonanie “I Will Survive” jeszcze długo zostanie w naszych sercach. A jeśli już o niezwykłych głosach mowa, to nie sposób nie wspomnieć o Ewie Farnej. Ta dziewczyna to istny wulkan! Tym razem, poza swoimi przebojami Ewa zachwyciła nas także własną aranżacją wielkiego hitu Rihanny “We found love”. Tuż po zejściu ze sceny, do Ewy podeszła legendarna Liz Mitchell z Boney M., by pogratulować jej niezwykłego talentu i cudownego występu. Do historii przejdzie tez występ Michała Szpaka, którego fani nie mogli się doczekać jego przebojów, a także brawurowego wykonania hitu “I am so excited”! Na naszej scenie gościliśmy również najlepszy na świecie cover band zespołu ABBA – The Show A Tribute To Abba, w którym gitarzystą jest Ulf Anderson, muzyk z oryginalnego składu Abby. Przy “Mamma Mia” i “Waterloo” śpiewał i tańczył cały stadion.

POLECAMY – Zobacz gwiazdy w szampańskich kreacjach z Sylwestra w Warszawie z TVN!

Tuż przed północą impreza nabrała jeszcze większego tempa, bo oto “spod samiuśkich Tater”, helikopterem doleciał mistrz zabawy, czyli Sławomir Zapała i jego piękna żona Kajra. Chyba nie ma osoby, która nie znała i nie śpiewała razem z nimi przeboju “Miłość w Zakopanem”. Polsat zawsze miał oko do gwiazd. Sławomir dał się poznać szerszej publiczności właśnie dzięki udziałowi w naszych dwóch show: “Twoja Twarz Brzmi Znajomo” i “Taniec z Gwiazdami”. Również dzięki polsatowskiemu programowi “Must Be The Music” Polska poznała zespół Enej, który jak się okazało królował na tegorocznej Sylwestrowej Mocy Przebojów. Ich występ oglądało niemal 3,3 mln widzów! 

Przed północą wraz z publicznością wielkie odliczanie ostatnich sekund starego roku przeprowadzili prowadzący: Krzysztof Ibisz, Paulina Sykut – Jeżyna, Agnieszka Hyży, Maciej Dowbor, Maciej Rock, Ela Romanowska i Rafał Maserak.

ZOBACZ RÓWNIEŻ – Discopolowy sylwester z TVP! Sławomir podbił serca, skromna Margaret

fot./źródło – informacja prasowa.

Kontynuuj czytanie

muzyka

Rogowiecki wyśmiewa Podsiadło – wystarczyła wizyta na koncercie

Koncert Dawida Podsiadło nie spodobał się Romanowi Rogowieckiemu – dlaczego?

Dawid Podsiadło zakończył swoją trasę koncertową “Małomiasteczkowy”. Ostatni koncert miał miejsce w Warszawie na hali Torwar. Wiele osób chciało usłyszeć Dawida i koncert cieszył się ogromną popularnością. Jednak nie zawsze jest tak kolorowo i nie wszystkim mogło się podobać tak jak, np. Romanowi Rogowieckiemu. Dziennikarz muzyczny na swoim Facebooku opublikował szczery wpis dotyczący koncertu Podsiadło:

Wybrałem sie na koncert Dawida Podsiadło by zobaczyć co oferuje najwieksza gwiazda polskiej muzyki pop. Kolejny pełny Torwar to dowód jego ogromnej popularności. Produkcja OK choć daleka od tego co potrafiła zrobić Doda czy Ich Troje. Brzmienie OK, ale skrzypce doszły do głosu dopiero w finalowym Nie ma fal. Gość Muniek – dobry ruch choć numer Bóg zamordowany muzycznie. Sam DP nawet się nie spocił co mówi wszysto o tym show. Ma dużo atutow min gitare i fortepian ale by dać show jak przystało na prawdziwą gwiazdę droga jeszcze daleka. A rozmowy z publicznością na poziomie zahukanego krasnoludka. No i Rod Stewart kłania sie z Young Turks przy Małomiasteczkowym. Od prawdziwych gwiazd wymaga się porywającej magii, a tego napewno zabrakło. Gram w RDC w środę o 17tej za chorego Piotrka Klatta!

Polecamy – To będą wspaniałe święta dla Oli Żuraw! Właśnie urodziła!

Roman Rogowiecki porównuje Podsiadło do Dody i Ich Troje, ale czy słusznie? Dziennikarz nie odpuszcza i ponownie publikuje wpis dotyczący kolejnego koncertu Dawida, tym razem “tajnego”:

To jest prawdziwy show DP. sponsorowany przez Red Bull Jednak można i to w mniejszej sali Teatru Wielkiego w Wawie 20.12.18. Wniosek? DP – mimo sporych zarobków – nie włożył dosyć pieniędzy w produkcje koncertów na wielkim Torwarze. Powinien to zrobić, przez szacunek dla fanów, jako największa gwiazda muzyki w Polsce! Tak kiedyś robili Ci których wymieniłem poniżej. Mam nadzieję, że teraz moja recenzja poniżej jest jasna ale oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii.

Przypominamy, że bilety na jego koncert wyprzedają się w kilka minut, a artysta ogłosił kolejną trasę tym razem w mniejszych miastach, zatytułowaną “Wielkomiejski”. Mimo wysokich cen biletów, na najnowszą trasę wszystkie miejsca bardzo szybko się wyprzedały. Może jego muzyka nie przypadła po prostu do gustu Rogowieckiemu

Zobacz również – Wow! Wiemy, do kogo trafi fortuna Avicii!

 

 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

rozmowa międzymiasteczkowa. łączę

Post udostępniony przez Dawid Podsiadło (@dylanwishop)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Tym razem wielkomiejsko. Bilety od piątku na goodtaste.pl/dawidpodsiadlo

Post udostępniony przez Dawid Podsiadło (@dylanwishop)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Małomiasteczowa Trasa. Jutro.

Post udostępniony przez Dawid Podsiadło (@dylanwishop)

Fot. Screen z Instagram/ Facebook

Kontynuuj czytanie

HITY