news
Produkcja „The Voice of Poland” w żałobie. Nie żyje 21-letni członek ekipy
Wiadomość o śmierci młodego członka ekipy „The Voice of Poland” poruszyła fanów programu i ludzi związanych z telewizją. Nikt nie spodziewał się, że życie 21-letniego Olafa zakończy się tak nagle. Produkcja opublikowała przejmujące oświadczenie, a pod wpisem pojawiły się setki komentarzy pełnych bólu i niedowierzania. Dowiedz się więcej!
Media społecznościowe programu „The Voice of Poland” pogrążyły się w żałobie po opublikowaniu dramatycznej wiadomości o śmierci Olafa Kwiatkowskiego. Młody mężczyzna miał zaledwie 21 lat i był doskonale znany osobom pracującym przy produkcji show TVP. Informacja pojawiła się późnym wieczorem i błyskawicznie wywołała ogromne poruszenie wśród internautów.
Jak przekazano w oficjalnym komunikacie, Olaf Kwiatkowski od lat był związany z ekipą programu. Pracował jako runner oraz asystent produkcji, pomagając przy realizacji jednego z najpopularniejszych muzycznych formatów w Polsce. Prywatnie był również synem kobiety od lat pracującej za kulisami produkcji, dlatego dla wielu członków ekipy był kimś więcej niż tylko współpracownikiem.
“19 maja 2026 roku, w wieku zaledwie 21 lat, odszedł nasz przyjaciel i członek rodziny The Voice Olaf Kwiatkowski. Runner, asystent produkcji i najszczerszy uśmiech naszej ekipy. Syn naszej drogiej przyjaciółki Ewy. Chłopak, którego większość z nas znała od dziecka” – czytamy.
Słowa opublikowane przez produkcję pokazują, jak wielkim ciosem dla całego zespołu okazała się śmierć młodego współpracownika. Ekipa programu nie ukrywała, że trudno im pogodzić się z tą stratą. W komentarzach pojawiły się dziesiątki wpisów od osób związanych z telewizją, które podkreślały, że Olaf Kwiatkowski był osobą niezwykle życzliwą, uśmiechniętą i zawsze gotową do pomocy.
Produkcja „The Voice of Poland” opublikowała również wyjątkowo poruszające słowa skierowane do rodziny zmarłego. W komunikacie nie zabrakło emocji i poczucia bezradności wobec tragedii, która spotkała bliskich młodego mężczyzny.
“Nie znajdujemy słów, aby wyrazić ogrom żalu i poczucia niesprawiedliwości. W imieniu Rochstara i Telewizji Polskiej pragniemy złożyć Ewie, całej rodzinie i wszystkim bliskim wyrazy głębokiego współczucia. Pozostajemy zdezorientowani i bezbronni wobec rozmiaru tej tragedii” – czytamy na Instagramie.
W komunikacie przekazano również szczegóły ostatniego pożegnania Olafa Kwiatkowskiego. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 29 maja o godzinie 12:00 w Kościele pw. Chrystusa Króla przy ul. J. Tuwima w Szczytnie. Bliscy, przyjaciele oraz osoby związane z produkcją programu będą mogli wspólnie oddać hołd zmarłemu 21-latkowi.
POLECAMY: Grób Łukasza Litewki stanął w ogniu. Nagranie obiegło internet
Celebryci i gwiazdy żegnają młodego Olafa
Informacja o śmierci młodego członka ekipy programu poruszyła także znane osoby ze świata show-biznesu. Pod wpisem opublikowanym przez produkcję pojawiły się komentarze gwiazd, które postanowiły przekazać rodzinie słowa wsparcia i współczucia.
- “Oh, wyrazy współczucia dla rodziny” – napisała Margaret.
- “Najszczersze wyrazy współczucia dla Rodziny Olafa” – napisał Baron.
Na wpis zareagowali również między innymi Natalia Nykiel, Paulina Chylewska, Miłosz Skierski, Michalina Sosna, Tribbs, Maffashion, Cleo, Maciej Musiał oraz Jan Dąbrowski, którzy zostawili pod postem emotikony wyrażające smutek i żal. Fani programu podkreślają, że śmierć tak młodej osoby jest ogromną tragedią i trudno pogodzić się z tak niespodziewanym odejściem.
Odejście Olafa Kwiatkowskiego po raz kolejny przypomniało, jak kruche i nieprzewidywalne potrafi być życie. Dla wielu osób związanych z „The Voice of Poland” był nie tylko członkiem ekipy, ale przede wszystkim przyjacielem i częścią telewizyjnej rodziny. W sieci wciąż pojawiają się kolejne wpisy pełne wspomnień, wdzięczności i bólu po stracie 21-latka.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Opole 2026: zjawiskowa Doda, stylowa Kukulska, elegancka Mlynkova i odmieniona Wyszkoni [FOTO]

Autor: Szymon Jedynak
-
Coś strasznego, wyrazy wspólczucia dla całej rodziny ): 🙁
news
Grób Łukasza Litewki stanął w ogniu. Nagranie obiegło internet
Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła całą Polską i wywołała ogromne emocje wśród osób, które przez lata śledziły jego działalność charytatywną. Teraz wokół grobu tragicznie zmarłego posła znów zrobiło się głośno. Media obiegły niepokojące informacje o pożarze, do którego doszło na cmentarzu w Sosnowcu. Dowiedz się więcej!
Tragiczna śmierć Łukasza Litewki do dziś budzi ogromne emocje. Poseł i społecznik zginął 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej po tym, jak jadąc rowerem został potrącony przez samochód marki Mitsubishi. Informacja o jego śmierci błyskawicznie obiegła media społecznościowe, a tysiące osób publikowały poruszające wpisy i wspomnienia związane z jego działalnością pomocową.
Przez lata Łukasz Litewka stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej działalności charytatywnej. To właśnie on stworzył fundację #TeamLitewka, która pomagała chorym dzieciom, osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej oraz angażowała się w ratowanie zwierząt. Wokół jego inicjatyw powstała ogromna społeczność ludzi gotowych nieść pomoc potrzebującym.
Działalność społecznika wykraczała daleko poza internetowe zbiórki. Łukasz Litewka regularnie angażował się w akcje pomocowe, wspierał rodziny w kryzysie i nagłaśniał historie osób, które bez rozgłosu zmagały się z dramatami życia codziennego. Wielu obserwatorów podkreślało, że jego autentyczność i zaangażowanie były czymś wyjątkowym w polskim życiu publicznym.
Pogrzeb posła odbył się 29 kwietnia i miał charakter państwowy. Na ostatnim pożegnaniu pojawiły się tłumy mieszkańców, przyjaciół oraz polityków. W uroczystościach uczestniczył między innymi prezydent Karol Nawrocki wraz z żoną, a także Doda, która również chciała oddać hołd zmarłemu społecznikowi. Ceremonia była niezwykle emocjonalna i dla wielu osób stała się symbolicznym pożegnaniem człowieka, który przez lata pomagał innym.
Łukasz Litewka został pochowany na Cmentarzu Parafialnym w Sosnowcu. Od dnia pogrzebu jego grób nieustannie odwiedzają żałobnicy. Pojawiają się tam znicze, kwiaty i osobiste listy pozostawiane przez osoby, które chciały podziękować mu za okazane wsparcie lub po prostu oddać mu ostatni hołd.
POLECAMY: Gwiazdy na premierze kosmetyków Gojdzia: Figura, Potocka, Maślak, Gardias, Senyszyn, Schreiber [FOTO]
Spłonął grób Łukasza Litewki [NAGRANIE]
W środę media obiegła jednak kolejna niepokojąca wiadomość związana z miejscem pochówku polityka. Na grobie Łukasza Litewki wybuchł pożar. Informację potwierdził rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Sosnowcu w rozmowie z dziennikarzami „Faktu”.
Jak przekazano, prawdopodobną przyczyną pojawienia się ognia był znicz ustawiony zbyt blisko łatwopalnych wiązanek. Strażacy zostali wezwani na miejsce po otrzymaniu zgłoszenia od osób odwiedzających cmentarz. Na szczęście sytuację udało się szybko opanować i nie doszło do większego zagrożenia.
„O godz. 11.34 było zgłoszenie. Uległy zapaleniu wiązanki zlokalizowane przy grobie oraz znicze. Prawdopodobnie ktoś z odwiedzających za blisko znicza położył wiązankę, doszło do zapalenia. Zniczy przy grobie jest bardzo dużo. To była szybka akcja gaszenia pożaru, nie wymagała większej interwencji strażaków ” – wyjaśnił „Faktowi” mł. bryg. Tomasz Dejnak.
Informacja o pożarze wywołała ogromne poruszenie w sieci. W komentarzach internauci zwracają uwagę na to, jak wielką skalę osiągnęło upamiętnianie zmarłego posła. Wielu ludzi codziennie odwiedza jego miejsce spoczynku, przynosząc kolejne znicze i kwiaty. Niektórzy apelują jednak o większą ostrożność, aby nie dochodziło do podobnych sytuacji.
Śmierć Łukasza Litewki pozostawiła ogromną pustkę wśród osób zaangażowanych w działalność społeczną i charytatywną. Dla wielu był symbolem bezinteresownej pomocy oraz człowiekiem, który potrafił realnie zmieniać życie innych ludzi.
Na zakończenie wielu bliskich i sympatyków podkreśla jedno – Łukasz Litewka pozostawił po sobie coś więcej niż działalność polityczną. Zostawił społeczność ludzi, których inspirował do pomagania innym. I właśnie to, zdaniem wielu, będzie jego najtrwalszym dziedzictwem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mama Viki Gabor opowiedziała o diagnozie córki. Publiczność zamarła
Śledziliście działalność Łukasza Litewki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!
@infostarrr #team #litewka #lukasz #pozar ♬ Epic Music(830640) – Pavel



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Mama Viki Gabor opowiedziała o diagnozie córki. Publiczność zamarła
Podczas wyjątkowego koncertu z okazji Dnia Mamy w Polsacie nie brakowało emocji, ale tego wyznania nikt się nie spodziewał. W pewnym momencie mama Viki Gabor opowiedziała o dramatycznej diagnozie, którą usłyszała po narodzinach córki. Widzowie zamarli, a sama wokalistka nie kryła wzruszenia. Dowiedz się więcej!
Viki Gabor od kilku lat pozostaje jedną z największych gwiazd młodego pokolenia w Polsce. Ogólnopolską popularność zdobyła dzięki udziałowi w programie „The Voice Kids”, a prawdziwy przełom w jej karierze nastąpił po zwycięstwie w Eurowizji Junior 2019 z utworem „Superhero”. Od tamtego momentu kariera młodej wokalistki nabrała ogromnego tempa, a jej kolejne single i występy cieszą się ogromnym zainteresowaniem fanów.
Artystka pojawiła się także podczas wyjątkowego koncertu Polsatu z okazji Dnia Mamy. Wydarzenie miało bardzo rodzinny i emocjonalny charakter, ponieważ gwiazdy występowały razem ze swoimi mamami, dzieląc się osobistymi historiami i wspomnieniami. Wśród zaproszonych artystów znalazła się właśnie Viki Gabor, której występ wywołał ogromne poruszenie.
Największe emocje pojawiły się jednak w chwili, gdy głos zabrała mama wokalistki – Ewelina Gabor. Kobieta zdecydowała się opowiedzieć o trudnym momencie z życia swojej córki, o którym wcześniej niewiele osób wiedziało. Jej słowa wywołały ogromne wzruszenie zarówno wśród publiczności, jak i widzów przed telewizorami.
“Kiedy Viki przyszła na świat, dostaliśmy diagnozę, że nie będzie słyszeć” – wyznała mama młodej wokalistki.
POLECAMY: Michał Wiśniewski nową gwiazdą „Tańca z Gwiazdami”? Artysta przerwał milczenie
Szokujące wyznanie mamy Viki Gabor w Polsacie
Po tych słowach w studiu zapanowała cisza. Mama wokalistki zdradziła, że był to jeden z najtrudniejszych momentów dla całej rodziny. Jak podkreśliła, wtedy ogromną rolę odegrała wiara oraz pomoc ludzi, których spotkali na swojej drodze.
“Pan Bóg postawił na naszej drodze pewnego profesora, który nam pomógł i podjął walkę o słuch Viki. Dziś stoi, śpiewa i słyszy” – dodała Ewelina Gabor.
Te słowa poruszyły publiczność do łez. Wielu widzów podkreślało później w mediach społecznościowych, że nie mieli pojęcia, przez co musiała przejść rodzina młodej gwiazdy. Internauci zwracali uwagę, że historia Viki Gabor pokazuje, jak ogromną siłę może mieć determinacja i wsparcie najbliższych.
Mama wokalistki nie ukrywała również dumy z córki. W dalszej części swojej wypowiedzi zwróciła się bezpośrednio do Viki Gabor, przekazując jej niezwykle osobiste i pełne miłości słowa. Emocji nie brakowało także na twarzy samej artystki.
“Chciałabym jej powiedzieć, żeby nigdy się nie zmieniała, była sobą, pamiętała, że zawsze będę z nią, przy niej. Zawsze będę ją wspierała, ile mi starczy sił i zdrowia” – powiedziała Ewelina Gabor.
W pewnym momencie kamery uchwyciły wyraźnie wzruszoną Viki Gabor. Wokalistka nie kryła emocji po słowach swojej mamy i z ogromnym przejęciem wyszła później na scenę, by wykonać utwór „Skyfall” z repertuaru Adele. Publiczność nagrodziła ją gromkimi brawami.
Po zakończeniu występu młoda gwiazda zdecydowała się jeszcze na krótki, ale niezwykle wymowny gest wobec swojej mamy. Zwracając się do niej ze sceny, powiedziała tylko kilka słów, które wywołały kolejne emocje wśród widzów.
“Dziękuję ci, że jesteś” – wyznała ze sceny Viki Gabor.
Fani szybko zaczęli komentować całe wydarzenie w sieci. Wielu internautów pisało, że był to jeden z najbardziej poruszających momentów całego koncertu. Widzowie podkreślali także, że za scenicznym sukcesem Viki Gabor stoi ogromne wsparcie rodziny i wyjątkowa więź z mamą, którą było widać niemal w każdej sekundzie tego występu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda wzruszyła się na scenie. Wszystko przez słowa o rodzicach [FOTO]
Lubicie słuchać muzyki Viki Gabor? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!









Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
WonerS prywatnie: karierę muzyczną zawdzięcza pewnemu wypadkowi. Co się stało przed laty?
Zaczynał jako dziewięciolatek. Swego czasu był najmłodszym wokalistą na rynku muzyki tanecznej. WonerS, bo o nim mowa dziś jest jednym z najbardziej gorących artystów polskiej sceny. Nastolatek konsekwentnie wspina się po szczeblach kariery. Przyznaje jednak, że muzyką na poważnie zainteresował się w dość nietypowych okolicznościach.
WonerS, czyli Szymon Woner dziś współpracuje z najlepszymi kompozytorami w Polsce, m.in. z Tomaszem Lubertem – założycielem kultowych zespołów Virgin, Video, czy Volver, grywa własne koncerty jako gwiazda wieczoru, a także często suporty przed Skolimem, ma własny sklep i dwie solowe płyty na koncie. Okazuje się, że młody muzyk o tym, by rozwijać się wokalnie pomyślał w momencie, kiedy w ogóle by się tego nie spodziewał. Choć muzyka, rozbrzmiewała w jego domu odkąd tylko pamięta, na poważnie zainteresował się nią dopiero, gdy złamał rękę! Gdyby nie ten wypadek, być może zostałby piłkarzem? Wokalista podzielił się z nami swoją historią, kiedy zapytaliśmy go, o moment, który odmienił jego życie. – Moment, który odmienił moje życie to złamanie ręki któryś raz z rzędu, podczas grania w piłkę nożną, ponieważ gdyby nie to, prawdopodobnie nigdy bym nie pomyślał o tym, żeby nagrać piosenkę, a jeśli bym pomyślał, to na pewno nie w wieku 9 lat – zdradził siedemnastoletni dziś WonerS, który ma na swoim koncie wielkie hity, takie jak „Szalony weekend”, „Choć, dam Ci znak”, „Perfekcyjna”, „Góralski weekend”, „Zanim odejdziesz”, „Baby” czy „Daj mi serce”. Ten przełomowy moment był początkiem trudnej, ale i pięknej drogi Szymona na szczyt. Nie spoczął on jednak na laurach i nieustannie się rozwija. Mimo że słynie głównie z autorskich numerów, w tym roku wziął się również za odświeżenie sprawdzonego hitu sprzed lat. Ponieważ w sezonie letnim sporo koncertuje nad morzem, wziął na tapetę numer „Idę na plażę”, swego czasu wylansowany przez zespół Video. Piosenka urozmaici repertuar koncertowy wokalisty w trwającym właśnie gorącym sezonie.
POLECAMY: Kolejny wielki sukces WonerSa! Po Stadionie Śląskim czas na Tarczyński Arena Wrocław
WonerS podbija stadiony
Jak sam przyznaje, scena stadionowa, która stanowi swego rodzaju wyróżnienie dla artystów muzycznych, nie jest mu już obca. Na koncie ma już występy na PGE Narodowym, a apetyt na więcej tylko rośnie. – Każdy występ na tak ogromnym obiekcie to niesamowite emocje i wielka radość. Grałem już dwa razy na Roztańczonym Narodowym i z chęcią zagram tam ponownie, bo zawsze są to inne i niezapomniane emocje – wspomina artysta. WonerS co prawda nie zrobił piłkarskiej kariery, ale za to zamiast kopać piłkę na murawie, grywa na płytach boisk, na największych stadionach w Polsce.
Niedawno miał okazję śpiewać na Stadionie Śląskim w Chorzowie podczas wyjątkowego wydarzenia – Galacticos Show 2026, a dziś wieczorem ma być częścią Tarczyński Arena Wrocław podczas Ultimate Legends Night: Polska – Reszta Świata. Dwukrotnie również zaśpiewał na Roztańczonym Narodowym. Niedawno zaznaczył swoją obecność na Boxing Challenge, charytatywnej gali boksu we Wrocławiu, zorganizowanej przez Fundację Cancer Fighters. Jego zapałał do pracy i konsekwencja w działaniu budzi prawdziwy podziw. Szymon chętnie włącza się w różne akcje charytatywne. Nie jest obojętny na pomoc słabszym. Zagrał mnóstwo charytatywnych koncertów. Cechuje go empatia i wrodzona skromność. Poza działalnością estradową Szymon stara się żyć jak typowy nastolatek. Chodzi do kina – jest fanem „Gwiezdnych Wojen”, czyta książki, gra w gry, spotyka się z rówieśnikami i jest wzorowym bratem dla młodszej siostry.



Fot. screeny z IG
Tekst: SM
news
Doda wzruszyła się na scenie. Wszystko przez słowa o rodzicach [FOTO]
To miał być wyjątkowy koncert pełen rodzinnych wspomnień i wzruszeń. Nikt jednak nie spodziewał się, że podczas występu emocje aż tak mocno przejmą Dodę. W pewnym momencie artystka nie była w stanie dalej śpiewać, a wszystko wydarzyło się na oczach widzów. Dowiedz się więcej i zobacz galerię zdjęć!
Polsat w tym roku postawił na niezwykle emocjonalne świętowanie Dnia Matki. Stacja przygotowała specjalny koncert „Nie ma jak u mamy”, podczas którego gwiazdy pojawiały się na scenie razem ze swoimi mamami lub dzieliły się osobistymi historiami związanymi z rodziną. Widzowie od pierwszych minut mogli zobaczyć, że będzie to jeden z najbardziej wzruszających muzycznych wieczorów tego roku.
Wśród zaproszonych artystów nie zabrakło także Dody, która od lat podkreśla, jak ważną rolę w jej życiu odgrywają rodzice. Wokalistka pojawiła się na scenie z wyjątkowym repertuarem, idealnie wpisującym się w klimat wydarzenia. Już od początku było widać, że ten występ ma dla niej szczególne znaczenie.
Dorota Rabczewska wykonała podczas koncertu dwa bardzo osobiste utwory – „Pamiętnik” oraz legendarną piosenkę „Cudownych rodziców mam”. Publiczność w toruńskiej arenie od razu zareagowała ogromnymi brawami, a atmosfera zrobiła się niezwykle emocjonalna. Wielu widzów podkreślało później w sieci, że był to jeden z najbardziej poruszających momentów całego koncertu.
Wyjątkowym elementem występu były również słowa mamy artystki – Wandy Rabczewskiej. Choć nie pojawiła się osobiście na scenie, Polsat wyemitował specjalne nagranie, w którym opowiadała o swojej córce. Jej wypowiedź wywołała ogromne poruszenie zarówno wśród publiczności, jak i samej wokalistki.
Mama Dody nie kryła dumy z osiągnięć swojej córki i otwarcie mówiła o tym, czego życzy jej na przyszłość. W swoich słowach podkreślała przede wszystkim spokój, szczęście i spełnienie w życiu osobistym, które jak przyznała – są dla niej najważniejsze.
“Życzę jej tego, żeby cały czas się rozwijała i była zadowolona z tego, co robi. I żeby osiągnęła szczęście w życiu osobistym. Żeby jej serduszko się uspokoiło. Żeby mogła kolejne lata spędzić w spokoju, bez nerwów. Żeby ona się czuła usatysfakcjonowana zarówno z osiągnięć w życiu zawodowym, jak i osobistym. Wtedy ja będę szczęśliwa w dwójnasób, bo matka każda cieszy się dwa razy tyle, jak się dziecko cieszy, i dwa razy tyle przeżywa, jak się dziecko smuci. Cały czas ją uważam za takiego dzieciaka ze smarkatym noskiem, wesołą, małą Dorotkę. Kocham ją” – powiedziała Wanda Rabczewska.
POLECAMY: Potwierdziły się doniesienia ws. Iwony Pavlović. Jaką dostaje emeryturę?
Doda zalała się łzami na scenie Polsatu
Słowa mamy wyraźnie poruszyły samą artystkę. Podczas wykonywania utworu „Cudownych rodziców mam” emocje zaczęły brać górę nad Dodą. W pewnym momencie jej głos wyraźnie się załamał, a wokalistka nie była w stanie ukryć łez. Kamery uchwyciły moment, w którym artystka na chwilę przerwała śpiew.
Publiczność zareagowała natychmiast. Widzowie zaczęli bić brawo i wspierać wokalistkę, a w mediach społecznościowych zaroiło się od komentarzy pełnych wsparcia i wzruszenia. Internauci podkreślali, że dawno nie widzieli Dody w tak emocjonalnym wydaniu i docenili jej autentyczność.
Koncert „Nie ma jak u mamy” pokazał zupełnie inne oblicze gwiazd polskiej sceny muzycznej. Tym razem najważniejsze nie były widowiskowe efekty czy sceniczne show, ale rodzinne historie i emocje, które towarzyszyły artystom podczas występów. Właśnie dlatego wieczór tak mocno zapadł widzom w pamięć.
Nie jest tajemnicą, że Doda od lat pozostaje bardzo związana ze swoimi rodzicami. W wielu wywiadach podkreślała, że rodzina jest dla niej ogromnym wsparciem, szczególnie w najtrudniejszych momentach życia. Wokalistka wielokrotnie mówiła także o tym, jak wiele zawdzięcza swojej mamie i tacie.
Tym razem widzowie mogli zobaczyć te emocje na żywo. Wzruszenie, które pojawiło się na scenie podczas występu Dody, pokazało, że mimo ogromnej kariery i lat spędzonych w show-biznesie artystka nadal pozostaje bardzo wrażliwa i niezwykle mocno przeżywa rodzinne chwile.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rodzina Łukasza Litewki przerwała milczenie. Padły gorzkie słowa
Podobał Wam się koncert Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!












Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuDramatyczne słowa Łatwoganga. Nie ukończy całej trasy rowerowej?
-
news4 dni temuAnna Karwan nie wytrzymała na scenie. Nagle zalała się łzami [RELACJA]
-
news2 dni temuTYLKO U NAS: Skolim wchodzi do świata wędlin. Gwiazdor przejął Instagram znanej firmy i część jej udziałów
-
news5 dni temuBurza po występie Michała Wiśniewskiego. Widzowie nie gryzą się w język
-
moda4 dni temuPolsat Hit Festiwal 2026: Kto przyciągnął największą uwagę? [FOTO]
-
news3 dni temuRoxie Węgiel zdobyła się na wyznanie. Chodzi o Boga i wiarę
-
news2 dni temuRodzina Łukasza Litewki przerwała milczenie. Padły gorzkie słowa
-
news21 godzin temuMama Viki Gabor opowiedziała o diagnozie córki. Publiczność zamarła

Dodaj komentarz