showbiz
Hi Hania z Genzie przerwała milczenie. Otworzyła się na temat odrzucenia propozycji z „Tańca z Gwiazdami”
Widzowie nie zdążyli jeszcze ochłonąć po jej wejściu do „The Voice of Poland”, a już pojawiły się kolejne sensacyjne doniesienia. Hi Hania, jedna z największych gwiazd polskiego internetu, w finale muzycznego show ujawniła kulisy ofert z Polsatu, o których nikt wcześniej nie wiedział. Jej decyzja zaskoczyła fanów. Dowiedz się więcej!
W minionej edycji „The Voice of Poland” doszło do małej rewolucji, gdyż na scenę wkroczyła osoba, której dotychczasowy świat kończył się na TikToku, Instagramie i YouTubie. Hi Hania, a właściwie Hanna Puchalska, po raz pierwszy spróbowała swoich sił jako współprowadząca odcinki na żywo jednego z największych talent-show w kraju. To ruch, którego mało kto się spodziewał – zarówno telewizja, jak i sama influencerka wkroczyły na zupełnie nowy teren.
Jej pojawienie się obok Pauliny Chylewskiej i Macieja Musiała to nie tylko „świeża twarz w show”. To sygnał, że TVP również zaczyna polować na twórców internetu, którzy mają… realną władzę nad młodymi widzami. Bo Hi Hania nie jest przypadkową influencerką — to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci młodego pokolenia. Na TikToku śledzi ją ponad 2,2 mln osób, na Instagramie 1,3 mln, a jej YouTube przekroczył 730 tys. subskrypcji. Taki zasięg w telewizji nie pojawia się codziennie.
Jak przyznała kilka tygodni temu sama Hanna Puchalska, propozycja udziału w programie była dla niej spełnieniem wieloletniego marzenia.
Pamiętam, jak jeszcze kilka lat temu oglądałam „The Voice of Poland”, czułam emocje uczestników – ten stres, ekscytacje. Nigdy nie pomyślałabym, że pewnego dnia znajdę się w tym programie jako współprowadząca. Cieszę się bardzo, bo „The Voice of Poland” jest o odwadze, by pokazać swój głos i serce. To dla mnie coś naprawdę wyjątkowego – powiedziała Hi Hania.
Kariera Hi Hani rozwija się z prędkością światła. Oprócz internetowej twórczości tworzy muzykę, występuje na scenie z ekipą Genzie, a nawet zadebiutowała w kinie – w filmie „100 dni do matury”, gdzie zagrała jedną z głównych ról. Jej marka osobista rośnie z każdym miesiącem, a telewizja jawi się jako kolejny naturalny etap. Co ważne – telewizja potrzebuje jej bardziej, niż ona telewizji. Stąd obecność Hi Hani w „The Voice” była w branży komentowana jako jeden z „najodważniejszych castingów TVP ostatnich lat”.
POLECAMY: Monika Goździalska wystąpi w nowej edycji “Tańca z Gwiazdami”? Nagle ostro oceniła rezygnację Kaczorowskiej
Hi Hania nie wystąpi w “Tańcu z Gwiazdami”?
Jednak prawdziwa bomba wybuchła dopiero podczas finału programu, kiedy Hi Hania pojawiła się w strefie wywiadów i stanęła przed mikrofonem reportera Eska.pl, Maksa Kluziewicza. To właśnie wtedy influencerka po raz pierwszy publicznie potwierdziła plotki o zaproszeniach z Polsatu do „Tańca z Gwiazdami”. Jej odpowiedź była zaskakująco szczera i z pewnością wywołała burzliwą dyskusję wśród internautów.
Choć wielu myślało, że marzeniem młodej gwiazdy będzie udział w tanecznym hicie Polsatu – prawda okazała się inna. Hania wprost wyznała, że musiała odmówić, i zrobiła to nie raz. Powód? Prozaiczny, ale całkowicie zrozumiały: nie mieszka w Warszawie i nie może sobie pozwolić na kilka miesięcy codziennych treningów.
To pytanie dosyć często się pojawia i nie zaprzeczę, że nie dostawałam takich ofert. Tak jak mówię, na wszystko przyjdzie czas. W moim życiu dzieje się na tyle dużo, że ciężko byłoby mi przeprowadzić się na kilka miesięcy do Warszawy w celu treningów, a jak już się angażować, to na 100% – wyznała.
To jednak nie wszystko. Największą uwagę widzów przykuła jej sugestia, że taniec nie jest jej obcym światem, a wręcz przeciwnie – stanowi część jej historii.
Zdradzę, że taniec towarzyski jest mi bliski od dziecka, jest w moim sercu głęboko zakorzeniony, kocham taniec i tak też nauczyłam się bardzo wielu życiowych kwestii, jak pokora i dyscyplina – dodała Hi Hania w rozmowie z reporterem.
W ostatnich latach, odkąd „Taniec z Gwiazdami” przeszedł rewolucją, pojawiają się głośne nazwiska z TikToka i Instagrama: Mikołaj Bagiński, Maria Jeleniewska, Julia Żugaj, Maffashion. Polsat mocno inwestuje w internetowych twórców i niemal zawsze robi z nich gwiazdy sezonu. Gdyby Hi Hania zgodziła się na udział, produkcja miałaby potencjalnie największy transfer influencerki w historii programu.
Mimo wszystko jej słowa pozostawiają jedną wyraźną furtkę: „na wszystko przyjdzie czas”. To oznacza jedno – temat udziału Hi Hani w „Tańcu z Gwiazdami” wcale nie jest zamknięty. Polsat z pewnością będzie próbował ją „złowić” ponownie. A jeśli kiedyś zdecyduje się wejść na parkiet, stanie się jednym z najgłośniejszych wydarzeń w historii programu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Bartłomiej Kasprzykowski komentuje decyzję o zakończeniu serialu „Przyjaciółki” – padły zaskakujące słowa o ekipie
Chcielibyście zobaczyć Hi Hanię w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!






Autor: Szymon Jedynak
-
jest mi szkoda,
news
Sebastian Fabijański powiedział TO publicznie. W sieci natychmiast zawrzało
Jeszcze niedawno był bohaterem licznych kontrowersji i medialnych afer, dziś coraz częściej mówi o nowym początku i życiowych lekcjach. Sebastian Fabijański zdobył się na wyjątkowo osobiste wyznanie, które natychmiast wywołało poruszenie. Czy naprawdę powstanie film opowiadający o jego burzliwej historii? Dowiedz się więcej już teraz!
Sebastian Fabijański od kilku lat należy do grona najbardziej komentowanych postaci polskiego show-biznesu. Aktor, raper i osobowość medialna wielokrotnie trafiał na pierwsze strony portali plotkarskich, a jego życie prywatne oraz zawodowe budziło ogromne emocje. W ostatnim czasie coraz częściej można jednak zauważyć, że artysta stara się zostawić za sobą trudny okres i skoncentrować na nowych wyzwaniach.
Nie jest tajemnicą, że za Sebastianem Fabijańskim stoi wyjątkowo burzliwy rozdział życia. Aktor otwarcie przyznawał, że mierzył się z problemami, które odbiły się nie tylko na jego karierze, ale również na wizerunku. Wiele osób zastanawiało się, czy uda mu się wrócić na właściwe tory i odzyskać sympatię publiczności.
Przełomowym momentem okazał się jego udział w ostatniej edycji programu „Taniec z Gwiazdami”. Widzowie mogli zobaczyć go z zupełnie innej strony – bardziej otwartego, spokojnego i skupionego na pracy. Dla wielu fanów był to dowód na to, że aktor rzeczywiście przeszedł dużą przemianę i chce budować swoją przyszłość na nowych zasadach.
Równolegle Sebastian Fabijański rozwija także swoją muzyczną działalność. Artysta coraz śmielej realizuje projekty związane ze sceną muzyczną i nie ukrywa, że właśnie w tej przestrzeni chce obecnie spełniać się najbardziej. Jego kolejne działania pokazują, że nie zamierza ograniczać się wyłącznie do aktorstwa.
W najbliższym czasie widzowie zobaczą go również podczas 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. W konkursie „Premier” wystąpi razem z Daryą Frączek, prezentując utwór „Nieidealna”. Już sam udział w jednym z najważniejszych wydarzeń muzycznych w kraju jest dla niego kolejnym ważnym krokiem na drodze zawodowej odbudowy.
POLECAMY: Skolim przegiął? Anna Rusowicz nie zostawiła na nim suchej nitki
Powstanie filmu o życiu Sebastiana Fabijańskiego?
To właśnie podczas konferencji prasowej poprzedzającej festiwal pojawiło się pytanie, które zaskoczyło samego artystę. Reporterka serwisu Jastrząb Post zapytała Sebastiana Fabijańskiego, czy wyobraża sobie film opowiadający historię jego życia. Odpowiedź aktora okazała się znacznie bardziej refleksyjna, niż wielu mogło się spodziewać.
“Chyba nie mam na tyle rozdmuchanego ego, żeby sądzić, że film o mnie mógłby być czymś hitowym w kinach, natomiast mam przekonanie, że historia mojego “powrotu do żywych” mogłaby być inspirująca dla niejednego człowieka, który znajduje się aktualnie w jakimś ciężkim położeniu w życiu” – wyznał przed kamerą.
Te słowa natychmiast przyciągnęły uwagę internautów. Wielu odebrało je jako szczere podsumowanie trudnych doświadczeń, przez które przeszedł aktor. Samo określenie „powrót do żywych” wywołało lawinę komentarzy i dyskusji na temat tego, jak ogromną zmianę przeszedł na przestrzeni ostatnich lat.
Sebastian Fabijański podkreślił również, że ewentualny film nie miałby służyć budowaniu jego własnej legendy. Wręcz przeciwnie – według niego taka produkcja miałaby sens wyłącznie wtedy, gdy mogłaby dawać innym ludziom nadzieję i motywację do walki o lepsze życie mimo przeciwności losu.
“Funkcją sztuki jest dawanie nadziei światu. Więc jeżeli to przedsięwzięcie miałoby nieść światło, to jestem za, ale na pewno nie będę sam tego nikomu proponował” – dodał.
Choć na razie nic nie wskazuje na to, by film o Sebastianie Fabijańskim rzeczywiście miał powstać, jego słowa pokazują, jak bardzo zmieniło się jego podejście do życia i kariery. Dziś artysta skupia się przede wszystkim na rozwoju, muzyce i nowych projektach, a swoją historię traktuje jako dowód na to, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można spróbować zacząć wszystko od nowa.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kolejna nowa twarz w „Top Model”. Jaką rolę odegra w programie?
Polubiliście Sebastiana Fabijańskiego po udziale w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Skolim przegiął? Anna Rusowicz nie zostawiła na nim suchej nitki
Słowa Skolima na temat artystów i ich emerytur wywołały prawdziwą burzę w polskim show-biznesie. Po fali komentarzy ze strony internautów i gwiazd głos zabrała kolejna znana wokalistka. Jej reakcja nie pozostawia wątpliwości, co sądzi o głośnej wypowiedzi muzyka. Dowiedz się więcej, co powiedziała Anna Rusowicz!
Dyskusja wokół planowanych zmian dotyczących wsparcia dla artystów nabiera coraz większych rozmiarów. Wszystko za sprawą wypowiedzi Skolima, który podczas jednego z występów postanowił skomentować pomysł współfinansowania emerytur dla twórców. Jego słowa bardzo szybko obiegły internet i wywołały ogromne emocje.
“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.
Muzyk nie przebierał w słowach, odnosząc się do osób związanych ze środowiskiem artystycznym. Jego wypowiedź wywołała lawinę komentarzy zarówno wśród fanów, jak i przedstawicieli branży. Wielu uznało ją za zbyt ostrą i krzywdzącą wobec ludzi kultury oraz sztuki.
W gronie osób, które zdecydowały się publicznie odpowiedzieć na słowa wokalisty, znalazła się również Ania Rusowicz. Artystka opublikowała w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym jasno dała do zrozumienia, że nie zgadza się z taką oceną środowiska twórców.
Na swoim profilu przypomniała, jak szerokie jest pojęcie artysty i jak wiele zawodów obejmuje. W swoim wpisie napisała:
“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.
POLECAMY: Kolejna nowa twarz w „Top Model”. Jaką rolę odegra w programie?
Ania Rusowicz nie kryje oburzenia. Padły ostre słowa
W dalszej części wpisu Ania Rusowicz zwróciła uwagę na popularne przekonanie, że trudna sytuacja finansowa ma rzekomo mobilizować twórców do jeszcze cięższej pracy. Wokalistka zauważyła jednak, że takie podejście może prowadzić do rezygnacji z ambitnej sztuki na rzecz tworzenia wyłącznie tego, co przynosi szybki zysk.
“Wiadomo. Zwolennicy tego podejścia uważają, że trudna sytuacja życiowa i brak dostatku zmuszą twórcę do rezygnacji ze swej roboty (w której jest dobry, ma dorobek, wykształcenie) albo do tworzenia tego, co kocha masa. Czyli pójścia na tzw. łatwiznę. Hej! A może ludzie chcą zwyczajnie nas zmobilizować do tworzenia jeszcze lepszych dzieł? A więc ‘Róbmy swoje’ nic nam nie pozostaje” – czytamy.
Artystka podkreśliła również, że sama prowadzi działalność i regularnie odprowadza składki, dlatego nie postrzega całej sprawy przez pryzmat własnych korzyści. Jej zdaniem wiele osób błędnie interpretuje założenia proponowanych rozwiązań, które mają być skierowane przede wszystkim do najuboższych przedstawicieli środowiska artystycznego.
“Nie liczę na nikogo. Pragnę uświadomić, że ustawa dotyczy tych najbiedniejszych, podkreślam ‘artystów’, którzy nie mają za co żyć, bo ludzie wolą napychać kieszenie tych, którzy mają już je pełne. To popyt tworzy podaż” – dodała Ania Rusowicz.
Najmocniejsza część wpisu pojawiła się jednak na samym końcu. To właśnie wtedy Ania Rusowicz zdecydowała się zwrócić bezpośrednio do Skolima, zadając mu kilka pytań dotyczących wspierania kultury i mniej komercyjnych twórców.
“A Ty człowieku, kiedy ostatnio byłeś na jakimś koncercie jazzowym, kupiłeś płytę albo kupiłeś jakąś rzeźbę, albo obraz od jakiegoś malarza, aby on mógł uczciwie odłożyć sobie na swą emeryturę? Jednak niezależnie od ustawy czy przejdzie, czy nie to szacunek do drugiego człowieka jest najważniejszy i tego właśnie wymaga owa kultura” – wtrąciła.
Cała sprawa pokazuje, jak podzielone jest dziś środowisko artystyczne w kwestii finansowego wsparcia twórców. Jedni uważają, że państwo nie powinno angażować się w tego typu rozwiązania, inni zwracają uwagę na sytuację artystów, którzy mimo wieloletniego dorobku często zmagają się z problemami finansowymi.
Jedno jest pewne – wypowiedź Skolima uruchomiła debatę, która prawdopodobnie jeszcze długo będzie rozgrzewać media społecznościowe i środowisko muzyczne. Coraz więcej znanych osób zabiera głos w tej sprawie, a emocje wokół tematu wciąż nie opadają.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Mucha zabrała głos ws. Katarzyny Cichopek. Padły nieoczekiwane słowa
Kto ma rację w tym konflikcie: Ania Rusowicz czy Skolim? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Kolejna nowa twarz w „Top Model”. Jaką rolę odegra w programie?
Nowy sezon „Top Model” zapowiada się zupełnie inaczej niż wszystkie poprzednie. Po miesiącach spekulacji stacja ujawnia kolejne nazwiska i zmiany, które mogą całkowicie odmienić oblicze kultowego formatu. A to, jak się okazuje, dopiero początek niespodzianek. Dowiedz się więcej już teraz!
„Top Model” od lat należy do grona najważniejszych programów rozrywkowych w polskiej telewizji. To właśnie tam swoje pierwsze kroki stawiały przyszłe gwiazdy modelingu, a widzowie z zapartym tchem śledzili ich drogę od castingu aż po wielki finał. Przez lata format wypracował sobie wierną publiczność, dlatego każda zmiana w programie wywołuje ogromne emocje.
Tym razem jednak produkcja postanowiła pójść o krok dalej. Ostatnie tygodnie przyniosły prawdziwe trzęsienie ziemi wokół show. Najpierw widzowie dowiedzieli się, że po wielu latach z programem żegna się Michał Piróg, który był jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy „Top Model”. Jego miejsce zajęła Klaudia El Dursi, co od razu wywołało gorącą dyskusję wśród fanów.
To jednak nie koniec zmian. TVN oficjalnie ogłosił, że jubileuszowa, piętnasta edycja programu przyniesie również rewolucję w składzie jurorskim. Do dobrze znanej czwórki ekspertów: Joanny Krupy, Katarzyny Sokołowskiej, Marcina Tyszki i Dawida Wolińskiego dołączy piąta osoba, która ma wnieść do programu zupełnie nową perspektywę i świeże spojrzenie na świat mody.
Nową jurorką została Ewelina Gralak, stylistka od lat związana zarówno z polskim, jak i zagranicznym rynkiem fashion. Produkcja nie ukrywa, że liczy na jej doświadczenie oraz znajomość światowych trendów. To nazwisko doskonale znane w branży modowej, choć dla części telewizyjnej publiczności może być jeszcze pewnym zaskoczeniem.
“To będzie wyjątkowy sezon. Ewelina Gralak pracowała przy pokazach Givenchy, tworzyła sesje dla “Elle”, “Vogue Polska”, “Harper’s Bazaar” i “GQ”, współtworzyła wizerunek marek takich jak MISBHV, local heroes czy La Mania. Ewelina od lat porusza się między światem high fashion, muzyki i współczesnej kultury wizualnej. Ma na koncie dziesiątki kampanii i lookbooków dla marek modowych” – przekazał TVN w miniony piątek.
POLECAMY: Gitarzysta Skolima uderza w Dodę: „Odezwała się pseudoartystka”. Przesadził?
Nowa twarz w “Top Model”. Kim jest Miłosz Kulesza?
Jeszcze większe zainteresowanie wzbudziła jednak informacja o kolejnym nowym nazwisku. Do ekipy programu dołącza bowiem Miłosz Kulesza, przedsiębiorca, influencer i twórca marki modowej, który od lat z powodzeniem rozwija swoją działalność na styku mody, biznesu i mediów społecznościowych. Widzowie mogą kojarzyć go również z kolektywu DRE$$CODE.
Rola Miłosza Kuleszy ma być wyjątkowa. Nie będzie on klasycznym jurorem, lecz mentorem pomagającym uczestnikom odnaleźć się w rzeczywistości współczesnego modelingu. Dziś sukces w branży nie zależy już wyłącznie od wybiegów i sesji zdjęciowych. Coraz większe znaczenie mają media społecznościowe, umiejętność budowania własnej marki oraz tworzenia angażujących treści.
Nowy ekspert będzie wspierał uczestników właśnie w tym obszarze. Pokaże im, jak rozwijać swoją obecność w sieci, budować relacje z obserwatorami i wykorzystywać internet jako narzędzie do rozwijania kariery. To zupełnie nowy element programu, który jeszcze kilka lat temu byłby trudny do wyobrażenia.
Co więcej, Miłosz Kulesza pojawi się nie tylko w samym programie. Będzie również współtworzył treści publikowane w kanałach społecznościowych „Top Model”, pokazując kulisy produkcji, codzienność uczestników oraz materiały, których widzowie nie zobaczą podczas telewizyjnej emisji. Tym samym internet stanie się jeszcze ważniejszą częścią całego projektu.
Produkcja przygotowała także dodatkową niespodziankę dla osób marzących o udziale w programie. Z okazji jubileuszowej edycji uruchomiono dodatkowy casting. Spośród wszystkich zgłoszeń Klaudia El Dursi i Miłosz Kulesza wybiorą dziesięciu kandydatów, którzy następnie zostaną poddani ocenie internautów. Osoba z największym poparciem otrzyma miejsce w gronie uczestników nowego sezonu.
Jak widać, jubileuszowa edycja „Top Model” będzie jedną z najbardziej przełomowych w historii programu. Nowa jurorka, nowi prowadzący, odświeżona formuła, większy nacisk na media społecznościowe oraz zupełnie nowe zasady mają sprawić, że widzowie zobaczą format w zupełnie nowej odsłonie. Wszystko wskazuje na to, że jesienna premiera może być jedną z najgłośniejszych telewizyjnych premier tego roku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Mucha zabrała głos ws. Cichopek. Padły nieoczekiwane słowa
Podobają Wam się te zmiany w “Top Model”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!














Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Gitarzysta Skolima uderza w Dodę: „Odezwała się pseudoartystka”. Przesadził?
Konflikt, który rozpoczął się od gorącej dyskusji o emeryturach dla artystów, przybiera coraz ostrzejszy obrót. Po mocnych słowach Dody do sprawy postanowiła odnieść się kolejna osoba z otoczenia Skolima. Padły oskarżenia, uszczypliwości i bardzo kontrowersyjne komentarze. Poznaj kulisy nowej afery!
Dyskusja wokół współfinansowania emerytur dla artystów z budżetu państwa od kilku dni nie schodzi z nagłówków portali. Wszystko zaczęło się od głośnej wypowiedzi Skolima, który w bardzo emocjonalny sposób skrytykował pomysł dodatkowego wsparcia dla przedstawicieli branży artystycznej.
“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.
Jego słowa wywołały ogromne poruszenie zarówno wśród internautów, jak i osób związanych ze światem muzyki. Jedną z gwiazd, która zdecydowała się publicznie odpowiedzieć na wypowiedzi „króla latino”, była Doda. Artystka nie ukrywała oburzenia i zarzuciła mu brak empatii oraz niezrozumienie realiów panujących w wielu środowiskach artystycznych.
“Nie spodziewałam się po nim tego, wydawało mi się, że ma trochę więcej empatii, nie wiem, może był pod wpływem czegoś. (…) Skolim jest dosyć młodym artystą, nieznającym najwidoczniej całej branży i sugerującym się środowiskiem, z którego się wywodzi, niemającym najwidoczniej pojęcia, co dzieje się w środowisku artystycznym, sztuki wyższej – teatru, filmu, musicalu, innych form sztuki, z którymi obcowałam jako młoda dziewczyna, z których się wywodzę i z których miałam szczęście i niestety nieszczęście poznać, bo przykro się na to patrzyło, kiedy artyści nie mieli co do garnka włożyć” – odpowiedziała Skolimowi, Doda.
POLECAMY: Anna Mucha zabrała głos ws. Cichopek. Padły nieoczekiwane słowa
Gitarzysta Skolima odpowiada Dodzie. Padły ostre słowa
Wydawało się, że na tym wymiana zdań może się zakończyć. Tymczasem do sprawy postanowił włączyć się gitarzysta współpracujący ze Skolimem, znany fanom pod pseudonimem Luxon. Podczas transmisji prowadzonej na TikToku muzyk odniósł się do całego zamieszania i nie szczędził przy tym mocnych słów.
Już na początku swojego wystąpienia Luxon stanął w obronie kolegi z zespołu. Podkreślał, że Skolim od lat funkcjonuje w branży muzycznej i doskonale zna mechanizmy związane z prawami autorskimi, świadczeniami oraz finansowaniem artystów.
“Wielka burza, bo odezwała się pseudoartystka. Słuchajcie, Skolim pięknie powiedział o prawach autorskich, emeryturach, innych świadczeniach i dofinansowaniach od państwa. Gość, który ma bardzo duże doświadczenie w branży. Jest nie tylko wokalistą, kompozytorem piosenek, producentem, ale również od wielu lat jest aktorem. On wie, co mówi ” – stwierdził.
W trakcie transmisji gitarzysta odniósł się również do wcześniejszych sugestii dotyczących używek. Stanowczo zaprzeczył, by on sam, Skolim lub osoby z ich najbliższego otoczenia miały jakikolwiek związek z narkotykami. Jak podkreślał, tego typu oskarżenia są całkowicie bezpodstawne i łatwe do zweryfikowania.
Największe emocje wywołał jednak fragment, w którym Luxon opowiedział o rzekomym telefonie od znanej artystki. Według jego relacji kobieta miała skontaktować się ze Skolimem po jego wypowiedziach dotyczących emerytur dla artystów i wyrazić swoje niezadowolenie.
“Droga pani, jeżeli chce się pani odnosić do wypowiedzi Skolima, to niech pani zacznie od siebie. Wczoraj jedziemy autem na koncert. Dzwoni jakaś niespełniona artystka i mówi: “Słuchaj, misiu kolorowy, nie wypowiadaj się na temat mojej emerytury, mojego dofinansowania, bo mi się to należy”. Droga koleżanko, a dlaczego ci się to należy? Nie potrafisz zrobić piosenki, której ktoś będzie chciał posłuchać, którą ktoś zagra w radiu, na YouTube albo czy ktoś na twój koncert przyjdzie” – mówił.
Pod koniec transmisji Luxon poruszył także temat działalności charytatywnej. Muzyk stwierdził, że on i jego współpracownicy od lat pomagają potrzebującym, ale robią to bez obecności mediów i kamer. W tym fragmencie ponownie pojawiła się wyraźna szpila skierowana w stronę znanej gwiazdy telewizyjnej.
“Droga pani z telewizji, jakkolwiek się pani nazywa. Weźmie się pani za robotę, zakasa rękawy, przestanie skomleć i przyklejać do innych akcji charytatywnych, tylko żeby się pokazać. Bo my na co dzień pomagamy, gramy na oddziałach onkologicznych, ale nie zapraszamy mediów na to wydarzenie, bo dzieci, które tam są, nie potrzebują błysków fleszy, obiektywów. Jeżeli pomagamy w schroniskach, nie robimy tego dla mediów. Nie zapraszamy telewizji, kanałów internetowych, bo po co? Jeżeli zwierzak potrzebuje pomocy, to mu pomóż. Musisz to wszystko pokazywać?” – powiedział.
Wszystko wskazuje na to, że spór wokół słów Skolima daleki jest od zakończenia. Kolejne wypowiedzi tylko podgrzewają atmosferę, a internauci coraz uważniej śledzą rozwój wydarzeń. Czy Doda zdecyduje się odpowiedzieć także na słowa gitarzysty? Na razie żadna ze stron nie zamierza odpuszczać, a konflikt stał się jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich dni w polskim show-biznesie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Roxie Węgiel przekazała radosną nowinę. Gratulacji nie ma końca
Kto ma rację w tym konflikcie: Doda czy Skolim? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuMichał Szpak zatrzymany przez policję? „Ktoś zgłosił, że …”
-
news3 dni temuZalany łzami Łatwogang wrócił do bolesnych wspomnień [WIDEO]
-
showbiz4 dni temuGłośne nazwisko w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani są zachwyceni
-
moda5 dni temuZmiany wokół Warsaw Fashion Week 2026. Szykuje się najbardziej luksusowa edycja?
-
news3 dni temuSkolim szaleje z cenami paliw. Kierowcy nie wierzą własnym oczom
-
news3 dni temuŁatwogang ZNIKA z Internetu? Influencer wydał OŚWIADCZENIE
-
news4 dni temuNowa jurorka w „Top Model 15”. Kogo wygryzła?
-
news4 dni temuMaciej Pela w „Love is Blind”? Jego słowa wywołały lawinę komentarzy

Dodaj komentarz