Śledź nas

showbiz

Tomasz Karolak zgarnie FORTUNĘ za udział w „Tańcu z Gwiazdami”? Do sieci wypłynęły jego gwiazdorskie stawki

Opublikowano

w dniu

Już we wrześniu na parkiecie „Tańca z Gwiazdami” zobaczymy zaskakującą mieszankę osobowości. Wśród uczestników znalazł się Tomasz Karolak, którego udział budzi ogromne emocje – zarówno przez jego medialny powrót, jak i… rekordowe wynagrodzenie, jakie wynegocjował. Czy zaskoczy widzów nie tylko aktorstwem, ale też umiejętnościami tanecznymi? Dowiedz się więcej!

To będzie wyjątkowa edycja – zarówno dla widzów, jak i dla samego Polsatu. Już 14 września o 19:55 na antenie stacji ruszy jubileuszowy sezon „Tańca z Gwiazdami”. To 30. edycja tanecznego show w Polsce i 17. realizowana przez Polsat, a jednocześnie symboliczne 20-lecie obecności formatu na polskim rynku. Stacja postanowiła uczcić ten moment z rozmachem: czeka nas sporo niespodzianek oraz wyjątkowy skład uczestników.

Na parkiecie nie zabraknie różnorodności. Do programu zaproszono zarówno osoby z wieloletnim doświadczeniem w show-biznesie, jak i internetowych debiutantów. Widzowie zobaczą m.in. Aleksandra Sikorę, znanego z reportera z “Halo tu Polsat”, Mikołaja Bagińskiego, młodego twórcę z TikToka, Barbarę Bursztynowicz, uwielbianą aktorkę z „Klanu”, czy wokalistkę Lanberry, która już zapowiada, że chce pokazać się z zupełnie nowej strony.

Największym zaskoczeniem tej edycji jest jednak debiut Tomasza Karolaka. Aktor do tej pory skutecznie unikał propozycji udziału w tanecznych programach, ale jak się okazuje tym razem zmienił zdanie. Jak twierdzi osoba związana z produkcją, Karolak traktuje swój udział bardzo poważnie, a przygotowania rozpoczął jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem składu.

Tomek ćwiczy już od kilku tygodni i naprawdę się przykłada. Od początku mówił, że chce wypaść jak najlepiej i absolutnie nie chce wyjść na błazna przed całą Polską. Traktuje ten udział bardzo poważnie – widać to po jego podejściu, a nawet po efektach: już schudł, a zapowiada, że to jeszcze nie koniec – mówi informator serwisu Pudelek.

Tomasz Karolak ma być jedną z największych gwiazd sezonu – i to nie tylko na parkiecie. Jak ujawniają osoby związane z produkcją w rozmowie z portalem Pudelek, negocjacje z aktorem trwały długo i nie należały do najłatwiejszych. Od samego początku stawiał jasne warunki, szczególnie dotyczące ochrony życia prywatnego. Już podczas konferencji ramówkowej Polsatu wyraźnie unikał udzielania wywiadów, co tylko potwierdziło jego stanowisko: chce być oceniany za taniec, a nie prywatne sprawy. Gdy jednak rozmowy zeszły na kwestie finansowe – Karolak udowodnił, że doskonale wie, jak negocjować stawkę godną gwiazdy pierwszego formatu.

POLECAMY: Filip Chajzer w ogniu krytyki. Anna Wendzikowska i Dorota Naruszewicz kontra jego wpis o prezydencie Nawrockim

Ile Tomasz Karolak zarobi dzięki udziałowi w “TzG”?

Jak donosi Pudelek, Karolak wynegocjował najwyższą stawkę spośród wszystkich uczestników 30. edycji. Za każdy odcinek programu ma otrzymać około 20 tysięcy złotych. Jeśli uda mu się dojść do finału, jego portfel może solidnie się wzbogacić – nagroda za zwycięstwo to nie tylko Kryształowa Kula, ale także 100 tysięcy złotych premii.

Prosta matematyka robi wrażenie: jeśli Karolak wystąpi we wszystkich dziesięciu odcinkach i zgarnie główną nagrodę, jego łączne wynagrodzenie może wynieść nawet 300 tysięcy złotych. To absolutny rekord w historii polskiego „Tańca z Gwiazdami”, przynajmniej według doniesień medialnych. Produkcja zainwestowała w niego spore środki – teraz wszystko w jego rękach… a raczej nogach.

Negocjacje były trudne, ale zakończyły się sukcesem. Tomek wynegocjował najwyższą stawkę spośród wszystkich uczestników – za odcinek otrzyma około 20 tysięcy złotych. Jeśli dotrze do finału i wygra program, otrzyma Kryształową Kulę i 100 tys. złotych. Do tego dochodzi 200 tys. złotych za dziesięć odcinków. Łącznie może więc wzbogacić się o 300 tys. zł – dodaje informator Pudelka.

Warto też przypomnieć, że tej jesieni widzowie zobaczą Tomasza Karolaka nie tylko w tanecznej odsłonie. Wróci on również do serialu „Rodzinka.pl”, który po przerwie zostanie wznowiony przez TVP2. Dla aktora to będzie więc bardzo intensywny sezon, w którym ponownie znajdzie się na świeczniku – zarówno w ramówkach telewizyjnych, jak i w komentarzach internautów.

Polsat z pewnością liczy, że obecność tak rozpoznawalnej postaci, jak Tomasz Karolak, przyciągnie przed telewizory rzesze widzów. Stacja przygotowuje się na wysoką oglądalność i nie ukrywa, że jubileuszowa edycja „Tańca z Gwiazdami” ma być jedną z najgłośniejszych i najbardziej medialnych w historii programu. To zresztą nie pierwszy raz, gdy format sięga po głośne nazwiska, by przyciągnąć uwagę, ale tym razem stawka jest wyjątkowo wysoka, a konkurencja o uwagę widza ogromna.

Czy Tomasz Karolak rzeczywiście zaskoczy widzów swoją taneczną metamorfozą? Czy udowodni, że nie tylko zna się na aktorstwie, ale potrafi też błyszczeć w rytmach samby i walca? Odpowiedzi poznamy już we wrześniu. Jedno jest pewne – emocji i medialnego szumu na pewno nie zabraknie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Wiemy, kiedy wystartuje nowy sezon „The Floor” w TVN – nie zabraknie zmian i niespodzianek

Kibicujecie Karolakowi w programie? Dajcie znać w komentarzach na Facebooku!

Tomasz Karolak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – ramówka Polsatu 31 lipca 2025 rok

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Doda wykonała hymn Polski w Krakowie. Fani wydali werdykt

Opublikowano

w dniu

przez

Tego nikt się nie spodziewał – wielkie święto zamieniło się w emocjonalne widowisko, o którym mówi dziś cała Polska. Tysiące flag, tłumy ludzi i jeden występ, który przyćmił wszystko inne. Internauci nie mają wątpliwości, a nagranie już żyje własnym życiem. Dowiedz się więcej o wyjątkowym występie Dody!

Krakowskie Błonia na jeden dzień stały się miejscem wyjątkowego spotkania, które przyciągnęło tysiące uczestników. Przestrzeń zamieniła się w imponujące Morze Flag – biało-czerwone barwy ułożyły się w kształt mapy Polski, tworząc spektakularną instalację widoczną nawet z lotu ptaka. Wydarzenie zorganizowane przez RMF FM oraz Miasto Kraków miało nie tylko charakter celebracji, ale również wspólnego przeżywania ważnego symbolu narodowego.

Centralnym punktem całego wydarzenia był występ Dody, który od początku budził ogromne emocje. Artystka pojawiła się na miejscu w charakterystycznym kamperze RMF FM, przyciągając uwagę uczestników jeszcze przed wejściem na scenę. Już wtedy było jasne, że to właśnie jej występ stanie się jednym z najważniejszych momentów dnia.

Gdy Doda stanęła przed publicznością, atmosfera momentalnie się zmieniła. Wraz z uczestnikami wydarzenia wykonała „Mazurka Dąbrowskiego” w specjalnej aranżacji przygotowanej przez Stokłosa Collective Orchestra. To nie było zwykłe odśpiewanie hymnu – to był moment pełen skupienia, emocji i wspólnego przeżywania.

Tuż po występie artystka podzieliła się bardzo osobistą refleksją, podkreślając, jak ważny był dla niej ten moment. Nie kryła wzruszenia, mówiąc o swoich wartościach i rodzinnych emocjach związanych z patriotyzmem.

“Każdy chce wydziwiać, a w hymnie ważny jest mocny postawiony głos, nie interpretacja, ale tak, żeby wzruszyć innych. Mój tata teraz na pewno mocno płacze” – mówiła Doda po występie.

W trakcie rozmowy Doda wróciła także wspomnieniami do sytuacji sprzed lat, kiedy została zaproszona do wykonania hymnu w zupełnie innym kontekście. Jej odpowiedź wtedy jasno pokazała, jak rozumie patriotyzm i jaką wagę przywiązuje do symboli narodowych.

“Chyba żartujesz, ja jestem taką patriotką, że mogę śpiewać tylko nasz Polski hymn” – odpowiedziała wtedy artystka.

Po wykonaniu hymnu Doda nie zakończyła swojego występu. Artystka zaprezentowała także utwór „Pamiętnik”, który – jak podkreśliła – ma dla niej szczególne znaczenie. Tym razem jednak nadała mu jeszcze głębszy wymiar, dedykując go tragicznie zmarłemu Łukaszowi Litewce i jego partnerce.

POLECAMY: Pola Wiśniewska opuściła dom Michała? Nagle wypaliła o sąsiadach

Internauci ocenili występ Dody. Czy mają rację?

Największe poruszenie wywołała jednak reakcja internetu. Nagranie z występu Dody błyskawicznie trafiło do sieci i zaczęło zdobywać ogromną popularność. W komentarzach pojawiła się prawdziwa fala pozytywnych opinii. Oto niektóre z nich:

  • “Przyznam szczerze, że ciary”;
  • Przepiękny wystep”;
  • “Wspaniałe wykonanie!”;
  • “Ona naprawdę potrafi śpiewać”;
  • “Królowa jest tylko jedna”;
  • “Jestem zachwycona tym wykonaniem”;
  • “Oby więcej takich występów”.

To tylko część komentarzy, które pokazują, jak mocno występ Dody trafił do odbiorców. Widzowie docenili nie tylko jej głos, ale przede wszystkim autentyczność i emocje, które przekazała ze sceny.

Jedno jest pewne – to wydarzenie na krakowskich Błoniach na długo pozostanie w pamięci uczestników i widzów. A występ Dody stał się jego najmocniejszym, najbardziej komentowanym punktem, który jeszcze długo będzie żył w sieci i wywoływał emocje.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Padły zarobki Łatwoganga ze streamu. Kwota wbija w fotel

Jak Wam się podoba wykonanie hymnu w wersji Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku

Doda (fot. screen Instagram RMF FM)
Doda (fot. screen Instagram Doda) – 2 maja 2026
Doda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Gala Osobowości i Sukcesy” (19 kwietnia 2026)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Pola Wiśniewska opuściła dom Michała? Nagle wypaliła o sąsiadach

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno próbowali zatrzymać prywatność i uciszyć medialne spekulacje, dziś kolejne fakty zaczynają układać się w spójną całość. Jeden wpis wystarczył, by rozwiać wszelkie wątpliwości. To, co dzieje się teraz, pokazuje, że nie ma już odwrotu. Dowiedz się więcej!

W marcu Michał Wiśniewski zdecydował się na krok, który ostatecznie potwierdził krążące od dawna plotki o kryzysie w jego małżeństwie. Lider Ich Troje opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym jasno zakomunikował, że jego relacja z Polą Wiśniewską dobiegła końca. Tym samym przeciął spekulacje, które narastały w przestrzeni publicznej i coraz częściej były komentowane przez fanów oraz media.

W swoim oświadczeniu Michał Wiśniewski postawił na szczerość i spokój, unikając sensacyjnego tonu. Wyraźnie zaznaczył, że nie chce budować wokół tej sytuacji dodatkowych emocji ani wskazywać winnych. Jego przekaz miał przede wszystkim uporządkować sytuację i ograniczyć falę domysłów, które niemal zawsze towarzyszą rozstaniom znanych osób.

“Oświadczenia są po to, by uciąć spekulacje na przyszłość. To nie jest żadne tłumaczenie. To jest stwierdzenie po prostu faktu. Nie udało mi się uratować mojego małżeństwa, więc zanim wszyscy napiszą o tym, mówię o tym sam” – powiedział lider Ich Troje.

W swoim wystąpieniu Wiśniewski nie zapomniał również o najważniejszym aspekcie całej sytuacji, czyli o swoich dzieciach.

“To jest jedyny komentarz. Zdaję sobie sprawę, że to jest państwa praca i z tego żyjecie, żeby to komentować, ale bardzo serdecznie, gorąco państwa proszę ze względu na dwójkę moich małoletnich dzieci o wstrzemięźliwość w opiniach do czasu zakończenia postępowania. Z całego serca dziękuję i co mogę powiedzieć? Trzymam za moją jeszcze żonę i za siebie kciuki, żebyśmy przez to przeszli jak najmniej poranieni. Dziękuję bardzo” – zakończył wypowiedź.

POLECAMY: Padły zarobki Łatwoganga ze streamu. Kwota wbija w fotel

Pola Wiśniewska wyprowadziła się z domu. Co dalej?

Choć od tamtej chwili minęło już trochę czasu, temat wciąż pozostaje żywy. Szczególnie że Pola Wiśniewska nie odnosi się bezpośrednio do rozstania, jednak jej aktywność w mediach społecznościowych zaczęła przyciągać coraz większą uwagę. Każdy wpis jest analizowany przez internautów, którzy próbują odczytać między wierszami, co naprawdę dzieje się w jej życiu.

W ostatnich dniach pojawił się jednak wpis, który dla wielu stał się przełomowy. Pola Wiśniewska poinformowała, że spędza majówkę na rozpakowywaniu kartonów, jednocześnie zdradzając, że przeprowadziła się z dziećmi do nowego miejsca. To wyznanie zostało odebrane jako wyraźny sygnał rozpoczęcia zupełnie nowego etapu.

“Nowy rozdział unlocked. Od wczoraj mieszkamy sobie sami. Dużo zmian, ale w końcu da się oddychać” – napisała na InstaStories.

W kolejnych relacjach Pola Wiśniewska podzieliła się także kulisami przeprowadzki, pokazując, że w tym trudnym czasie nie została sama. Podkreśliła, jak duże znaczenie miało dla niej wsparcie ze strony otoczenia, które pomogło jej odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

“Okazało się, ze mogę liczyć na wsparcie starych i nowych sąsiadów. Bez nich nie dałabym rady. Jestem ogromnie wdzięczna” – zakomunikowała Wiśniewska.

Cała sytuacja pokazuje, jak wiele zmieniło się w życiu Wiśniewskich w bardzo krótkim czasie. Choć obie strony starają się zachować klasę i nie eskalować emocji w przestrzeni publicznej, kolejne wydarzenia jasno wskazują, że każdy z nich idzie już własną drogą.

Jedno jest pewne – to rozstanie jeszcze długo będzie budzić zainteresowanie opinii publicznej. Dla jednych to prywatna historia dwojga ludzi, dla innych jedno z najgłośniejszych wydarzeń w polskim show-biznesie ostatnich miesięcy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Must Be The Music”: To działo się za kulisami pierwszego półfinału [FOTO]

Śledzicie Polę Wiśniewską w mediach społecznościowych? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Stories Pola Wiśniewska) – 2 maja 2026
Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Stories Pola Wiśniewska) – 2 maja 2026
Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Stories Pola Wiśniewska) – 2 maja 2026
Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Pola Wiśniewska)
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube przeAmbitni.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Padły zarobki Łatwoganga ze streamu. Kwota wbija w fotel

Opublikowano

w dniu

przez

To miała być akcja charytatywna, która poruszy internet – i tak właśnie się stało. Teraz jednak pojawiają się pytania, o których wcześniej mało kto mówił. Czy za sukcesem stoi coś więcej niż tylko bezinteresowna pomoc? Dowiedz się więcej!

Dziewięciodniowy stream Łatwoganga przejdzie do historii polskiego internetu jako jedno z największych wydarzeń charytatywnych. Początkowo wszystko wyglądało skromnie – młody twórca zapowiedział, że przez dziewięć dni będzie słuchał utworu Bedoesa „Diss na raka”, jednocześnie zbierając środki dla dzieci walczących z chorobami nowotworowymi.

Start był niepozorny, bo cel wynosił zaledwie 500 tysięcy złotych. Jednak z każdym kolejnym dniem skala przedsięwzięcia rosła w tempie, którego nikt się nie spodziewał. W krótkim czasie transmisja zaczęła przyciągać setki tysięcy widzów, a licznik wpłat rósł niemal w czasie rzeczywistym.

Ogromną rolę w rozwoju akcji odegrały znane nazwiska. W mieszkaniu Łatwoganga pojawiali się kolejni goście – od influencerów po gwiazdy show-biznesu. Wśród nich znaleźli się m.in. Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, Sanah czy Natalia Szroeder oraz Krzysztof Stanowski, którzy wspólnie zachęcali widzów do wsparcia zbiórki.

Dla wielu internautów transmisja szybko stała się czymś więcej niż tylko akcją charytatywną. W sieci pojawiały się komentarze, że to „najlepszy polski serial”, a momentami stream oglądało jednocześnie ponad milion osób. Emocje rosły z każdą godziną, a zainteresowanie nie słabło ani na chwilę.

Po zakończeniu dziewięciodniowego maratonu liczby mówiły same za siebie. Na koncie zbiórki widniała kwota 251 885 518 złotych, która już wtedy robiła ogromne wrażenie. Organizatorzy podkreślali jednak, że to nie koniec, bo wpłaty nadal napływały.

Kilka dni później padł kolejny rekord. Według danych z 27 kwietnia udało się zebrać aż 282 741 778.76 złotych. Tym samym akcja przebiła nawet wyniki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, zapisując się na stałe w historii największych zbiórek w Polsce.

POLECAMY: „Must Be The Music”: To działo się za kulisami pierwszego półfinału [FOTO]

Ile Łatwogang zarobił podczas transmisji? Padły kwoty

Wraz z opadaniem emocji zaczęły pojawiać się jednak nowe pytania. Media i internauci zaczęli dokładniej przyglądać się samemu Łatwogangowi oraz mechanizmom działania transmisji. Analizie poddano nie tylko skalę zbiórki, ale także potencjalne zyski samego twórcy.

Temat podjął m.in. Dominik Bos, twórca kanału Awizo TV, który zwrócił uwagę na fakt, że stream był monetyzowany. Oznacza to, że oprócz wpłat od widzów, pojawiały się również przychody z reklam wyświetlanych w trakcie transmisji.

“To jest najpopularniejszy polski film na YouTubie, nie licząc teledysków. 97 milionów wyświetleń. […] To znaczy, że te sto milionów wyświetleń to są wyświetlenia nabite na zmonetyzowanym materiale. Sto milionów wyświetleń to jest, kurde, ja nie wiem, wydaje mi się, że to jest kasa idąca w miliony już z AdSense” – wyznał.

Na podstawie własnych doświadczeń Dominik Bos pokusił się nawet o konkretne wyliczenia, które dodatkowo rozgrzały dyskusję w sieci.

“Na podstawie stawki, jaką ja z YouTube kojarzę z długich form streamowych, wychodzi mi, że ten stream powinien zarobić równy milion z AdSense” – stwierdził.

Sam Łatwogang od początku podkreśla, że wszystkie środki zebrane w ramach zbiórki trafiają do fundacji Cancer Fighters. Organizacja zapowiedziała również uruchomienie specjalnej platformy, na której będą publikowane szczegółowe informacje dotyczące wydatkowania pieniędzy.

Jedno jest pewne – akcja Łatwoganga stała się symbolem solidarności i dowodem na to, że wspólnymi siłami można osiągnąć coś naprawdę wielkiego. To historia, która pokazuje, że nawet z pozoru prosta inicjatywa może przerodzić się w wydarzenie o ogromnym znaczeniu społecznym.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Bagi z kolejną FUCHĄ w Polsacie? Znamy szczegóły

Podobała Wam się akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku

Łatwogang (fot. Instagram)
Łatwogang (fot. screen Instagram Łatwogang)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

moda

„Must Be The Music”: To działo się za kulisami pierwszego półfinału [FOTO]

Opublikowano

w dniu

przez

Pierwszy półfinał „Must Be The Music” przyniósł nie tylko muzyczne emocje, ale też sporo zamieszania wokół tego, co działo się poza sceną. W centrum uwagi znaleźli się nie tylko uczestnicy, ale również jurorzy, którzy tym razem postawili na odważne stylizacje i wyraziste wejścia na antenę. Sprawdź, co działo się za kulisami i zobacz galerię zdjęć!

Najlepsi z najlepszych stanęli dziś do walki o upragniony finał „Must Be The Music”. Punktualnie o 21:00 na antenie Polsatu wystartował pierwszy półfinał na żywo, który dostarczył widzom ogromnych emocji i muzycznych wrażeń. To właśnie ten etap programu często okazuje się najbardziej wymagający – tutaj nie ma już miejsca na przypadek, liczy się charyzma, talent i umiejętność porwania publiczności.

Na scenie zaprezentowało się ośmiu wyjątkowych artystów, którzy wcześniej zachwycili zarówno jury, jak i widzów. Każdy z nich miał jeden cel – zdobyć miejsce w wielkim finale i zrobić kolejny krok w stronę głównej nagrody. Występy pełne pasji, różnorodnych stylów i emocji sprawiły, że rywalizacja była niezwykle zacięta, a decyzja o tym, kto przejdzie dalej, wcale nie należała do łatwych.

POLECAMY: TYLKO U NAS: Bagi z kolejną FUCHĄ w Polsacie? Znamy szczegóły

Tak zaprezentowały się gwiazdy na ściance [FOTO]

Dziś Dawid Kwiatkowski postawił na elegancję z nutą retro. Artysta zaprezentował się w stylowym, dwurzędowym garniturze w odcieniu przygaszonego błękitu, ozdobionym subtelnymi prążkami. Klasyczny krój został przełamany nowoczesnym podejściem do stylizacji – marynarka o lekko oversize’owym fasonie nadała całości swobodnego, ale wciąż bardzo szykownego charakteru.

Do garnituru dobrał białą koszulę oraz wzorzysty krawat w ciepłych, brązowych tonach, który dodał stylizacji wyrazistości. Całość uzupełnił starannie ułożoną fryzurą i delikatnym zarostem, co podkreśliło jego dojrzały, sceniczny wizerunek.

POLECAMY: Rafał Maserak powiedział to wprost. Tego tematu długo unikał

Edyta Górniak była dziś gościnią muzyczną i na scenie zaprezentowała się w energetycznej, młodzieżowej stylizacji z nutą scenicznego pazura. Artystka postawiła na krótką, plisowaną spódnicę w jasnym odcieniu oraz dopasowany top w kolorze różu z wyraźnym, sportowym nadrukiem „96”, który nadał całości nowoczesnego, nieco streetwearowego charakteru.

Całość uzupełniła jasna, jeansowa kurtka oraz szeroki, czerwony pasek z ozdobnymi detalami, który podkreślił talię i dodał stylizacji wyrazistości. Najmocniejszym akcentem były jednak błyszczące, srebrne botki na obcasie, które idealnie wpisały się w sceniczny klimat i przyciągały wzrok przy każdym ruchu.

Natalia Szroeder na pierwszy półfinał wybrała nowoczesną, mocno sceniczną stylizację łączącą prostotę z błyskiem i wyrazistym przekazem. Artystka miała na sobie dopasowany, biały top bez rękawów z czarnym napisem „ROCK ROYALTY” ułożonym w dekoracyjny, niemal biżuteryjny sposób. Góra stylizacji była minimalistyczna w kroju, ale przyciągała uwagę detalem i scenicznym charakterem.

Całość przełamywała srebrna, mocno połyskująca oversize’owa marynarka oraz szerokie, luźne spodnie w tym samym materiale. Tkanina odbijała światła sceniczne, nadając stylizacji futurystyczny, koncertowy efekt.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulina Gałązka wycofa się z „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj niepokojące kulisy

Lubicie oglądać “Must Be The Music”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Mioush, Natalia Szroeder, Dawid Kwiatkowski, Sebastian Karpiel-Bułecka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Sebastian Karpiel-Bułecka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Mioush (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Allan Enso (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Maciej Rock (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Adam Zdrójkowski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością