Śledź nas

news

Takim ojcem jest Maciej Zakościelny. Jakie zakazy obowiązują jego synów w domu?

Opublikowano

w dniu

Znany aktor, który od lat uchodzi za jednego z najspokojniejszych i najbardziej rodzinnych artystów w Polsce, pojawił się w programie „Halo tu Polsat”, gdzie miał opowiedzieć o swoim nowym projekcie filmowym. Jednak rozmowa z Ewą Wachowicz i Krzysztofem Ibiszem szybko zeszła na bardzo osobiste tory. Maciej Zakościelny po raz pierwszy tak szczerze opowiedział o ojcostwie, wychowaniu dzieci i zasadach, które wprowadził w swoim domu. Dlaczego jego synowie tak długo nie mogli oglądać telewizji i korzystać z telefonu? Dowiedz się więcej już teraz!

Po latach wytężonej pracy i licznych sukcesach na ekranie Maciej Zakościelny znów przypomniał o sobie w nieco innym wydaniu. Aktor wystąpił w porannym programie „Halo tu Polsat”, który prowadzili Ewa Wachowicz i Krzysztof Ibisz, gdzie miał promować nową animację zatytułowaną „Koszmarek”. W filmie użyczył głosu tytułowemu bohaterowi, a jak sam przyznał – był to dla niego wyjątkowo radosny i kreatywny projekt, dający chwilę wytchnienia od dramatycznych ról, z którymi najczęściej go kojarzymy. Produkcja trafiła do kin 17 października i już wzbudza duże zainteresowanie widzów.

Jednak rozmowa, która miała być typową promocją filmu familijnego, zaskoczyła wszystkich. W pewnym momencie prowadząca Ewa Wachowicz zapytała aktora o zupełnie prywatną sprawę: co jest dla niego trudniejsze – wcielanie się w bohaterów na ekranie, czy bycie bohaterem dla własnych dzieci? To pytanie wyraźnie poruszyło Macieja Zakościelnego, który postanowił odpowiedzieć szczerze i bez unikania tematów, o których zazwyczaj w mediach nie mówi.

Aktor przyznał, że ojcostwo jest dla niego jednym z największych i najtrudniejszych wyzwań w życiu.

Bycie dla moich synów takim wzorem, czy autorytetem wymaga ode mnie ciągłej pracy. Oczywiście, można powiedzieć, po prostu bądź. Ale nie wiem czy ja, Maciej Zakościelny, jestem fajny, jako ja, czy może chciałbym trochę coś zmienić w sobie. Dlatego pilnuję się, czy te moje rzeczy, do których mi jest blisko, to moje wychowanie, czy ono jest takie, jakie ja bym chciał przekazać moim synom. Nad tym bardzo się zastanawiam i o tym czytam. Ale przede wszystkim staram się z nimi być i ich szanować. Słuchać ich potrzeb. Oczywiście czasem się nie zgadzam z tym, ale sposób, w jaki staram się to robić, myślę, że zaprocentuje i już procentuje – tłumaczył aktor.

Wielu widzów nie kryło wzruszenia. Zakościelny, choć od lat obecny w show-biznesie, niezwykle rzadko pozwala sobie na tak osobiste wyznania. Prywatnie aktor jest ojcem dwóch synów – Borysa, który ma dziś 9 lat oraz Aleksandra, 7-letniego. Jak przyznał, chłopcy są dla niego największą dumą i inspiracją. Mimo ogromu obowiązków zawodowych stara się spędzać z nimi jak najwięcej czasu i pokazywać, że bliskość i rozmowa są w rodzinie najważniejsze.

Muszę się pochwalić, że zdali do szkoły muzycznej. Są teraz w szkole muzycznej, zaczęli w tym roku, chociaż nigdy nie myślałem, że będą. Jeden, który jest tak bardzo charakterologicznie do mnie podobny, mój syn starszy, wybrał sobie skrzypce, na których ja również gram – mówił z dumą.

POLECAMY: Agata Kulesza była ofiarą przemocy psychicznej. Po latach ujawnia, co działo się za zamkniętymi drzwiami

Takie zasady panują w domu Zakościelnego

W trakcie rozmowy aktor poruszył też temat współczesnego wychowania dzieci i wpływu technologii na najmłodszych. Okazuje się, że Zakościelny w tej kwestii ma bardzo wyraźne zdanie, które może zaskoczyć wielu rodziców. Jak sam przyznał, jego starszy syn nie ma jeszcze telefonu komórkowego, a kontakt z rodzicami utrzymuje jedynie przez specjalny zegarek z funkcją dzwonienia. To świadoma decyzja, za którą stoją konkretne wartości.

Ja bardzo długo z ich mamą staraliśmy się nie puszczać im telewizji i nie włączać i to bardzo zaprocentowało. Te bodźce, które teraz dostarczamy dzieciom, powinniśmy bardzo ograniczać. […] Ja jestem bardzo przeciwny temu, im później tym lepiej, dla mnie 12 lat to jest takie minimum – powiedział otwarcie.

Choć takie podejście może wydawać się dziś staroświeckie, Maciej Zakościelny podkreśla, że efekty widać gołym okiem. Chłopcy rozwijają wyobraźnię, potrafią zająć się zabawą, nauką i muzyką bez potrzeby ciągłego korzystania z telefonu czy tabletu. Aktor dodaje, że to była trudna decyzja, ale teraz z perspektywy czasu widzi, że „to naprawdę działa”.

Nie wszyscy wiedzą, że Maciej Zakościelny dopiero w ubiegłym roku po raz pierwszy spróbował swoich sił w programie „Taniec z Gwiazdami”. Aktor, który od lat unikał udziału w typowo rozrywkowych formatach, zaskoczył fanów decyzją o wejściu na parkiet. Jego partnerką była utalentowana tancerka Sara Janicka, z którą od początku stworzył niezwykle harmonijny duet. Ich występy przyciągały uwagę zarówno jurorów, jak i publiczności – pełne elegancji, klasy i emocji, które pokazywały zupełnie inne oblicze aktora.

Zakościelny i Janicka dotarli aż do finałowych odcinków, ostatecznie zajmując 3. miejsce. Tuż przed nimi uplasowała się Julia Żugaj, a zwyciężczynią edycji została Vanessa Aleksander. Dla Macieja był to ogromny sukces, tym bardziej że wcześniej nikt nie spodziewał się po nim takiej tanecznej charyzmy. Sam aktor przyznawał wówczas, że udział w programie był dla niego emocjonalnym wyzwaniem, ale też cennym doświadczeniem, które pozwoliło mu wyjść poza strefę komfortu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dominika Serowska i Marcin Hakiel pobierają 800 plus na swoje dziecko. „Nie jemy ze złotych talerzy”

Co uważacie o podejściu Zakościelnego do wychowania synów? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Krzysztof Ibisz, Ewa Wachowicz, Maciej Zakościelny (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Ewa Wachowicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Ibisz i Maciej Zakościelny (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Maciej Zakościelny (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz i Maciej Zakościelny (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Ewa Wachowicz i Maciej Zakościelny (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz i Krzysztof Ibisz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Maciej Zakościelny (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Maciej Zakościelny (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Ibisz i Maciej Zakościelny (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Maciej Zakościelny (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

„Farma”: Aksel Rumenov zdradził kulisy. Widzowie tego nie widzieli

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze kilka tygodni temu mało kto stawiał na jego zwycięstwo, a dziś mówi o nim cały internet. Po emocjonującym finale „Farmy” Aksel nie tylko zgarnął główną nagrodę, ale także zdradził, co zamierza zrobić po zakończeniu programu. Jego słowa i reakcja rodziny wywołały ogromne poruszenie. Dowiedz się więcej!

Finał 5. sezonu „Farmy” okazał się jednym z najbardziej emocjonujących momentów tej edycji. Po miesiącach rywalizacji, trudnych zadań i napiętych relacji to właśnie Aksel został zwycięzcą programu i zdobył sympatię ogromnej części widzów. Dla wielu osób jego wygrana była ogromnym zaskoczeniem, bo początek jego przygody w show wcale nie zapowiadał tak spektakularnego sukcesu.

Uczestnik od samego początku budził skrajne emocje. Jedni zarzucali mu niedojrzałość i impulsywność, inni widzieli w nim ogromny potencjał oraz autentyczność, której często brakuje w reality-show. Z czasem jednak Aksel zaczął przechodzić wyraźną przemianę, a widzowie coraz częściej stawali po jego stronie.

W wielkim finale farmer nie tylko zdobył „Złote Widły” i 160 tysięcy złotych, ale również otrzymał specjalne wyróżnienie od internautów. „Złoty Kłos”, przyznawany ulubieńcowi widzów, tylko potwierdził, że pod koniec programu stał się jedną z najpopularniejszych postaci całej edycji.

Tuż po zakończeniu finału Aksel pojawił się wraz z rodziną w studiu „Halo tu Polsat”. Emocji nie brakowało już od pierwszych minut rozmowy. Zwycięzca przyznał, że udział w programie był dla niego ogromnym przełomem i doświadczeniem, które zmieniło jego podejście do życia.

  • “Dla mnie to jest bardzo ważny moment w moim życiu” – przyznał.

W trakcie rozmowy wyszło na jaw, że wygrana to dla niego dopiero początek nowego etapu. Aksel zdradził, że część pieniędzy chce przeznaczyć na wsparcie rodziców, ale nie ukrywa również, że marzy o medialnej karierze i chce wykorzystać popularność zdobytą dzięki programowi.

  • “Na pewno pomogę rodzicom. Chciałbym też na swoją karierę odłożyć, coś tam zaplanowałem. Mam plany, żeby pociągnąć to dalej. Chciałbym pójść w telewizję, występować, może zostać aktorem, może zagrać w jakimś filmie fajnym” – ujawnił Aksel Rumenov.

POLECAMY: Filip Chajzer zakochany? Prezenter zdradził szczegóły nowej relacji z 20-latką

Aksel ujawnia kulisy udziału w “Farmie” Polsatu

Największe emocje wywołał jednak moment, gdy uczestnik zaczął wspominać swoje początki w programie. Jak przyznał, jeszcze przed wejściem na farmę był przekonany, że bardzo szybko odpadnie. Trudne warunki i ciężka praca wydawały mu się czymś kompletnie obcym.

  • “Radość, po prostu byłem tak z siebie dumny. Nigdy w życiu nie byłem z siebie tak dumny jak wtedy. Poczułem, że mogę, a nie sądziłem, że dojdę do finału. Chciałem wygrać, ale mówiłem, że nie dam rady. Tam trzeba pracować, sprzątać. Nigdy w życiu nie robiłem takich rzeczy. Mówiłem, że odpadnę po dwóch tygodniach” – dodał.

Sporo emocji wywołały także słowa dotyczące jego ojca. Zwycięzca ujawnił, że tata początkowo sceptycznie podchodził do jego udziału w programie i nie wierzył, że syn wytrzyma do końca rywalizacji.

  • “Tata nie wierzył do końca. Mówił, że pojadę, wrócę szybko. Ale ja dotrwałem” – wyznał.

Ojciec Aksela nie ukrywał jednak dumy po zwycięstwie syna i krótko podsumował jego sukces słowami:

  • “Tak. Dumny jestem z niego” – powiedział ojciec Aksla.

Rodzina zgodnie podkreślała, że udział w „Farmie” bardzo zmienił młodego zwycięzcę. Szczególnie mocno zauważyła to jego siostra, która przyznała, że wcześniej brat był znacznie bardziej impulsywny i szalony.

  • “Bardzo się zmienił. On był taki wariat, a tak się zmienił na spokojnego i to mnie szokuje. Bardzo się cieszę, tak wydoroślał” – wyznała siostra zwycięzcy.

Kobieta dodała również, że jej zdaniem Aksel świetnie odnalazłby się przed kamerami i ma wszystko, by zrobić karierę w show-biznesie.

  • “Brata widzę jako aktora. On umie też udawać, myślę że wszystko mu się uda, wierzę w niego” – stwierdziła siostra.

POLECAMY: Anna Lewandowska żali się fanom. Nie uwierzycie, co ją spotkało. Przykre?

Jak wyglądają relacja Aksla z Henrykiem?

W rozmowie wrócono także do głośnych spięć z Henrykiem, które w trakcie programu budziły ogromne emocje wśród widzów. Choć na ekranie dochodziło między nimi do ostrych wymian zdań, dziś sytuacja wygląda już zupełnie inaczej.

  • “Pogodziliśmy się. Henryk mi powiedział, że nie jest na co dzień takim gościem, jakim był na „Farmie” i rzeczywiście nie jest. Jest spokojniejszy i normalniejszy” – wyznał Aksel.

Aksel przyznał również, że pierwsze tygodnie były dla niego najtrudniejsze psychicznie. Nie potrafił odnaleźć się w nowej rzeczywistości, przez co często reagował emocjonalnie i wdawał się w konflikty z pozostałymi uczestnikami.

  • “Najtrudniejsze były pierwsze dwa tygodnie, bo nie byłem tym Akselem, którym się stałem. Nie mogłem się odnaleźć, kłóciłem się z każdym. Na początku drażniłem wszystkich, ale jak się rozkręciłem byłem dobry chłopak” – powiedział o poranku.

Choć 5. edycja „Farmy” dobiegła już końca, emocje wokół programu nadal są ogromne. Historia Aksela pokazała, że reality-show potrafi całkowicie odmienić życie uczestników. Tymczasem produkcja nie zwalnia tempa — wiadomo już, że kolejny sezon programu powróci na antenę Polsatu w lutym 2027 roku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Eurowizja 2026: Wyciekło NAGRANIE z prób Alicji Szemplińskiej. Polacy ocenili

Czy Aksel zasłużył na wygraną “Farmy”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Krzysztof Ibisz, Aksel z rodziną i Ewa Wachowicz (fot. Gałązka/AKPA)
Aksel (fot. Gałązka/AKPA)
Aksel (fot. Gałązka/AKPA)
Krzysztof Ibisz i Aksel (fot. Gałązka/AKPA)
Aksel (fot. Gałązka/AKPA)
Aksel z rodziną w “Halo tu Polsat” (fot. Gałązka/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Filip Chajzer zakochany? Prezenter zdradził szczegóły nowej relacji z 20-latką

Opublikowano

w dniu

przez

Wokół życia prywatnego Filipa Chajzera od tygodni narastały plotki, ale teraz wszystko stało się jasne. Prezenter po raz pierwszy tak otwarcie zabrał głos na temat nowej relacji i zdradził kulisy znajomości, o której mówi dziś cały internet. Nie zabrakło też zaskakujących wyznań i komentarzy dotyczących ogromnego zamieszania wokół jego życia uczuciowego. Dowiedz się więcej!

Od pewnego czasu media coraz częściej rozpisywały się o nowej relacji Filipa Chajzera. Prezenter konsekwentnie unikał jednak publicznego komentowania doniesień i nie pokazywał swojej partnerki w mediach społecznościowych. Mimo to plotki przybierały na sile, szczególnie po premierze jego książki „Szczęście na kreskę”, gdzie według medialnych doniesień – miał pojawić się w towarzystwie nowej sympatii.

Sporo emocji wywołały także informacje dotyczące samego spotkania autorskiego. Według relacji Pudelka podczas wydarzenia dojść miało do zaskakującej sytuacji z udziałem matki nowej partnerki prezentera. To właśnie wtedy internauci zaczęli jeszcze intensywniej spekulować na temat życia prywatnego gwiazdora i jego nowego związku.

Teraz sam Filip Chajzer postanowił przerwać milczenie i oficjalnie w rozmowie z Plotkiem potwierdził, że jest zakochany. Prezenter nie tylko odniósł się do relacji, ale też zdradził, w jakich okolicznościach poznał swoją obecną partnerkę. Jak się okazuje, wszystko zaczęło się całkiem spontanicznie.

  • “Poznałem w pracy dziewczynę. Poprosiłem o numer. Chodzimy na kolacje i do kina. Do kościoła też. Spędziliśmy razem święta. U cioci Stasi. To siostra taty Zygmunta. Byliśmy też razem na urodzinach mojego taty. Moja rodzina wspaniale przyjęła moją sympatię. Mama oraz tata są oczarowani, co chyba sami mogą potwierdzić” – wyznał Chajzer.

POLECAMY: Co za zaskoczenie! Wiemy, kto wygrał 5. edycję “Farmy”

Filip Chajzer ujawnia prawdę o nowej 20-letniej miłości

Prezenter przyznał również, że bardzo ceni sobie normalność tej relacji i nie zamierza ingerować w prywatne sprawy swojej partnerki bardziej, niż jest to konieczne. Podkreślił jednocześnie, że dziewczyna utrzymuje dobre relacje z rodziną i regularnie spotyka się ze swoimi najbliższymi.

  • “Nie znam szczegółów życia rodzinnego partnerki, bo zwyczajnie nie czuję się w obowiązku, żeby je znać. Wiem natomiast, że sympatia dość regularnie widzi się z mamą, babcią, czy tatą. Mają chyba zatem dobry kontakt” – dodał.

Największe poruszenie wywołały jednak jego słowa dotyczące reakcji internautów. Filip Chajzer nie ukrywa, że ogrom krytyki i komentarzy pod jego adresem jest dla niego trudny do zrozumienia. Szczególnie że jak podkreśla – nikomu nie zrobił krzywdy i po prostu chce być szczęśliwy.

  • “Nie wiem, dlaczego wylewa się na mnie wiadro pomyj. Nic nikomu nie zawiniłem. Jestem zwykłym gościem, który stara się żyć szczęśliwie. Dziewczyna ma 20 lat, precyzując. Jeśli to oburzające, to trudno” – stwierdził.

Prezenter zdradził także, że miał już okazję poznać mamę swojej partnerki, choć – jak sam przyznał – okoliczności tego spotkania były dość nietypowe. Nie chciał jednak zdradzać wszystkich szczegółów i jedynie tajemniczo zasugerował, że w jego życiu „nie ma nudy”.

  • “Świetnie spędza nam się czas. Faktycznie mamę dziewczyny poznałem w dość zaskakujących okolicznościach, ale przyzwyczaiłem się, że w moim życiu nie ma nudy. Odbyliśmy dobrą rozmowę” – wyznał prezenter.

Co ciekawe, mimo ogromnego zainteresowania mediów Filip Chajzer nadal nie publikuje wspólnych zdjęć z partnerką na Instagramie. Wielu fanów zastanawia się jednak, czy wkrótce to się zmieni. Tym bardziej że już w sobotę prezenter pojawi się w programie „Halo tu Polsat”, gdzie może zdecydować się na kolejne szczere wyznania dotyczące nowego etapu swojego życia.

Warto przypomnieć, że marzec tego roku był dla prezentera momentem ważnego zawodowego powrotu. Po przerwie Filip Chajzer ponownie pojawił się w telewizji i dołączył do ekipy programu „Halo tu Polsat” jako reporter. Wszystko wskazuje na to, że zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym rozpoczął właśnie zupełnie nowy rozdział.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Eurowizja 2026: Wyciekło NAGRANIE z prób Alicji Szemplińskiej. Polacy ocenili

Zaskoczeni jesteście tym wyznaniem Chajzera? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Filip Chajzer (fot. screen YouTube Filip Chajzer Podcast)
Filip Chajzer (fot. screen Instagram Filip Chajzer)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Skolim w objęciach pięknej brunetki. Dokąd razem odjechali pod osłoną nocy?

Opublikowano

w dniu

przez

Fanki będą załamane. Gwiazdor znany z hitów „Wyglądasz idealnie”, „Temperatura” czy „Kiss me Baby”, a także aktor „Barw szczęścia” prawdopodobnie już nie jest singlem. Konrad Skolimowski, czyli popularny Skolim spędził wieczór w towarzystwie uroczej dziewczyny. Widziano ich razem w Warszawie. Wyglądali na zakochanych.

Na ulicach Warszawy znów zrobiło się gorąco za sprawą Skolim. Artysta, który od miesięcy wzbudza ogromne emocje wśród fanek, został przyłapany późnym wieczorem w centrum miasta. Tym razem jednak nie był sam. U boku wokalisty pojawiła się tajemnicza brunetka, z którą wyglądał wyjątkowo blisko.

Para opuściła jeden z warszawskich hoteli w doskonałych humorach. Świadkowie nie mieli wątpliwości, że między nimi wyraźnie iskrzyło. Skolim i piękna kobieta niemal przez cały czas szli wtuleni w siebie, wymieniając znaczące spojrzenia i czułe gesty. Nie przeszkadzała im nawet walizka, którą prowadzili przez chodnik, jakby kompletnie nie zwracali uwagi na otoczenie.

POLECAMY: Skolim ma tego samego ochroniarza co Lewandowski i Szczęsny! Na „Roztańczonym Narodowym” nie odstępował go nawet na krok!

Artysta wyglądał na niezwykle zrelaksowanego i wyraźnie skupionego wyłącznie na swojej towarzyszce. W pewnym momencie oboje skierowali się w stronę charakterystycznego auta muzyka, które fani bez problemu rozpoznaliby z daleka. Kiedy spakowali bagaże, wsiedli do różowej fury i odjechali razem. – Byli bardzo skupieni na sobie, co chwilę patrzyli sobie w oczy. Nie brakowało czułych gestów – relacjonuje nam świadek, od którego redakcja otrzymała zdjęcia. – Ta dziewczyna towarzyszyła niedawno Skolimowi podczas nagrań do programu – zdradza osoba związana z produkcją w dużej stacji telewizyjnej.

Kim jest tajemnicza brunetka? Tego na razie nie wiadomo. Sam Skolim od dawna bardzo chroni swoje życie prywatne i rzadko komentuje sprawy sercowe. Jedno jest jednak pewne, ten nocny spacer po Warszawie z pewnością wywoła lawinę spekulacji wśród jego fanów.

Fot. MR Studio
Tekst: SM

Kontynuuj czytanie

news

Co za zaskoczenie! Wiemy, kto wygrał 5. edycję “Farmy”

Opublikowano

w dniu

przez

To był wieczór pełen emocji, napięcia i niespodziewanych zwrotów akcji. Po tygodniach ciężkiej pracy, konfliktów i walki o przetrwanie widzowie w końcu poznali zwycięzcę najgłośniejszego reality-show ostatnich miesięcy. Finał „Farmy” zaskoczył nie tylko atmosferą, ale też decyzją publiczności. Dowiedz się więcej, kto wygrał jubileuszową edycję!

„Farma” od lat utrzymuje pozycję jednego z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce. Widzowie pokochali format przede wszystkim za autentyczność i emocje, których próżno szukać w wielu innych reality-show. Surowe warunki życia, brak wygód oraz ciągła rywalizacja sprawiają, że uczestnicy bardzo szybko pokazują swoje prawdziwe charaktery.

Każda edycja programu przynosi ogromne emocje, jednak tegoroczny sezon był wyjątkowy nawet dla najbardziej wiernych fanów. Konflikty między uczestnikami, niespodziewane zwroty akcji i trudne zadania sprawiły, że media społecznościowe regularnie rozgrzewały się do czerwoności po kolejnych odcinkach. Widzowie bardzo mocno angażowali się w rywalizację i otwarcie wskazywali swoich faworytów.

Ogromne znaczenie miała również całkowita izolacja uczestników od świata zewnętrznego. Brak telefonów, internetu czy kontaktu z bliskimi powodował ogromną presję psychiczną. To właśnie przez takie warunki emocje często brały górę, a relacje między farmerami zmieniały się praktycznie z dnia na dzień.

Tegoroczna edycja przyniosła również sporą zmianę dla samej produkcji. Po raz pierwszy „Farma” została przeniesiona na wiosenną ramówkę, co dla wielu było ryzykownym eksperymentem. Jak się jednak okazało, decyzja okazała się sukcesem. Program przyciągnął przed telewizory ogromną publiczność i ponownie stał się jednym z najgłośniej komentowanych formatów w kraju.

POLECAMY: Eurowizja 2026: Wyciekło NAGRANIE z prób Alicji Szemplińskiej. Polacy ocenili

Kto wygrał piątą edycję programu “Farma”?

Dziś, po aż 58 odcinkach nadszedł moment, na który czekali wszyscy fani programu. Wielki finał „Farmy” został pokazany na żywo od godziny 20:30 w Polsacie. O tytuł najlepszego farmera, „złote widły” oraz nagrodę w wysokości 160 tysięcy złotych walczyli Karolina, Aksel oraz Wojtek. To właśnie ta trójka dotarła do samego końca niezwykle wymagającej rywalizacji.

Dodatkowe emocje wzbudziło głosowanie SMS-owe, które trwało podczas finału na żywo. Widzowie do ostatnich chwil wysyłali wiadomości, wspierając swoich ulubieńców. W sieci pojawiały się tysiące komentarzy, a internauci gorąco debatowali o tym, kto najbardziej zasłużył na zwycięstwo.

Ostatecznie zwycięzcą 5. edycji programu został 24-letni Aksel Rumenov. Uczestnik pochodzący z Kudowy-Zdroju od początku wzbudzał ogromne emocje i szybko zyskał sporą grupę fanów. Widzowie docenili jego charyzmę, opanowanie i sposób, w jaki radził sobie z presją podczas programu.

Aksel dał się poznać również jako osoba niezwykle wrażliwa i bardzo zaangażowana w życie gospodarstwa. Prywatnie jest pasjonatem sztuk walki i posiada bułgarskie korzenie. Wraz z rodzicami prowadzi rodzinny biznes, a udział w programie przyniósł mu ogromną rozpoznawalność. Wielu widzów zauważyło także jego sporą metamorfozę wizerunkową po zakończeniu nagrań.

Tuż za zwycięskim Akslem uplasował się niezwykle pracowity i konsekwentny Wojtek, który ostatecznie zajął drugie miejsce. Podium zamknęła charyzmatyczna Karolina, która przez cały sezon wzbudzała ogromne emocje i należała do najbardziej wyrazistych uczestniczek tej edycji „Farmy”.

Finał po raz pierwszy został zrealizowany bezpośrednio z farmy, a nie ze studia telewizyjnego. Produkcja postawiła na bardziej autentyczną atmosferę i jeszcze większe emocje. Taki ruch spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem widzów, którzy chwalili wyjątkowy klimat finałowego odcinka i bardziej naturalną oprawę wydarzenia.

Choć 5. edycja programu właśnie dobiegła końca, produkcja nie zwalnia tempa. Już teraz trwają castingi do kolejnego sezonu „Farmy”, który ma pojawić się na antenie w lutym przyszłego roku. Nagrania do nowej edycji ruszą lada moment, a wszystko wskazuje na to, że twórcy szykują kolejne niespodzianki, które ponownie mogą zaskoczyć widzów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Lewandowska żali się fanom. Nie uwierzycie, co ją spotkało. Przykre?

Cieszycie się z wygranej Aksela? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Aksel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Wojtek, Karolina i Aksel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Karolina, Aksel, Paulina, Wojtek (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Paulina i Aksel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Aksel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością