Śledź nas

news

„Twoja Twarz Brzmi Znajomo”: Natalia Kukulska jurorką – sprawdź, jak oceniła uczestników i kto zwyciężył w 7. odcinku

Opublikowano

w dniu

W najnowszym odcinku jesiennej serii „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” jurorzy i widzowie przeżyli prawdziwą lawinę emocji. Jednorazową jurorką została Natalia Kukulska, zastępując Justynę Steczkowską, a otwierający hit „W biegu” wywołał burzę zachwytów. Jednak to dopiero początek, zobacz jak poradzili sobie uczestnicy i kto wygrał siódmy odcinek!

Tydzień temu w 6. odcinku jesiennej serii „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” triumfował Modest Ruciński, zachwycając widzów i jurorów swoim niezwykłym wcieleniem w Wandę Kwietniewską. Za swój występ otrzymał czek na 10 tysięcy złotych, który z radością przekazał na rzecz Fundacji – Przemek Dzieciom. Drugie miejsce z kolei zajęła Julia Żugaj, wspierając swoją nagrodą w wysokości 5 tysięcy złotych Fundację Kosmos dla Dziewczynek.

Wielką niespodzianką dzisiejszego 7. odcinka było pojawienie się Natalii Kukulskiej, która w roli jurorki zastąpiła Justynę Steczkowską. Artystka od razu postawiła poprzeczkę niezwykle wysoko – otwierający wielki hit „W biegu” zaśpiewała sama, zachwycając zarówno uczestników, jak i publiczność w studio. Jej obecność w jury wniosła świeżość i nową perspektywę, a uczestnicy zdawali się czuć dodatkową presję, chcąc w pełni sprostać wymaganiom jednej z najbardziej cenionych polskich wokalistek.

Jako pierwsza na scenie pojawiła się wokalistka Marta Bijan, wcielając się w legendę zespołu A-HA, Mortena Harketa, i wykonując kultowy utwór „Take on me”. To ogromne wyzwanie, zwłaszcza dla młodej artystki, która musiała przeistoczyć się w uwodzicielskiego frontmana, zachowując jednocześnie własną ekspresję sceniczną. Marta pokazała nie tylko swoje umiejętności wokalne, ale i odwagę, mierząc się z ikoną muzyki lat 80-tych, co wymagało odwagi i precyzji. Piotr Gąsowski skomentował:

Jak zawsze twój występ jest bardzo taktowny, bardzo miło się go ogląda, ale czegoś mi tu zabrakło, takiego zęba, takiej bezczelności, jak to nazywam – scenicznej. W każdym razie bardzo ci dziękuję za twój występ – ocenił.

Ogromnym wyzwaniem dla Kamila Studnickiego było wcielenie się w Eminema i wykonanie „Houdini”. Delikatny z natury aktor teatralny musiał stać się pewnym siebie, bezkompromisowym raperem. Jak sam przyznał, utwór był najtrudniejszy w jego dotychczasowej karierze. Małgorzata Walewska oceniła:

Byłeś bezczelnie pewny siebie. Bardzo skomplikowane libretto w tempie allegretto molto. Nie jedna opera by się nie powstydziła. Wykonanie takie, że warga odpada – skwitowała.

Prezenterka Edyta Herbuś od tygodni przyzwyczaja widzów do perfekcyjnych metamorfoz, jednak w tym odcinku musiała zmierzyć się z rolą Jane Birkin w duecie z Antkiem Smykiewiczem wcielającym się w Serge’a Gainsbourga. Romantyczny utwór „Je t’aime” wymagał subtelności i kontrolowanej ekspresji, ponieważ ruch sceniczny był mocno ograniczony. Natalia Kukulska pochwaliła duet:

Edytko, przede wszystkim gratuluję tobie tego, jak zaśpiewałaś, bo do tej piosenki użyłaś takiego powietrza, jak trzeba. Te dźwięki były wszystkie trafione, one są bardzo wysoko, tam się wszystko zwierało, stykało, jak trzeba. Gratuluję wam tego waszego duetu, wspólnego występu. Było to naprawdę bardzo smaczne – skomentowała.

POLECAMY: Anna Dec pożegnała się z TVN24, ale marzy o prowadzeniu śniadaniówki. Czy dołączy do “Dzień dobry TVN”?

Jak poradzili sobie pozostali uczestnicy w 7. odcinku?

Po triumfie w poprzednim odcinku jako Wanda Kwietniewska, aktor Modest Ruciński zmienił koncepcję i wcielił się w artystę VIX.N, wykonując utwór, który był hitem zeszłego lata – „Nie rozumiju”. Transformacja wymagała nie tylko zmian wokalnych, ale i całkowitego wczucia się w osobowość sceniczną artysty. Stefano Terrazzino skomentował:

 Twój ruch był naturalny, to nie było wyuczone. Ty się ruszałeś jak on. To było niesamowite. Ja też mam wrażenie, że ta piosenka miała twoją prawdę, która do mnie dotarła. I dodałeś do tego przyprawę, która była bardzo dobra – zauważył juror.

Aktor Andrzej Nejman, znany z poczucia humoru i aktorskiej lekkości, podjął się wykonania „Baby Jane” Roda Stewarta. Choć zawsze wkłada wiele wysiłku w przygotowania, jego charakterystyczny żart i energia były nieodłącznym elementem występu. Piotr Gąsowski ocenił:

Ty, jako aktor umiesz swoja grą, aktorstwem, siłą przekazu, przykryć wszystko inne. I ja uważam to za mistrzostwo. Powiem ci, że to wszystko było tak, jak powinno to wyglądać. Ja bym lepiej tego nie zrobił. Dziękuję ci za ten występ, który powoduje, że mam banana od ucha do ucha – mówił Gąsowski.

Młody artysta Krystian Ochman podjął się jednego z najtrudniejszych zadań – wcielenia się w legendarną Violettę Villas w utworze „Przyjdzie na to czas”. Połączenie jej niewinności z wyuzdaniem wymagało ogromnej kontroli wokalnej i emocjonalnej. Natalia Kukulska zachwycała się mówiąc:

Powiem ci, że w głosie pani Violetty był ten męski pierwiastek. Te doły, które były takie męskie w brzmieniu, mogłeś je zachować, ale ta cudowna łezka, którą przechodziłeś na te falsety i góry i ta płynność, była wspaniała. A co jest w pani Violetcie najbardziej urocze, to ta egzaltacja, której nie brakowało. Tak że macham rzęsami i wzruszam się. Bardzo dziękuję – oceniała długo wokalistka.

Natalia Muianga musiała porzucić swoją kobiecość i przemienić się w Ushera w energetycznym utworze „Yeah”. Zadanie wymagało pełnej ekspresji ruchowej i pewności siebie. Według komentarzy widzów w czasie występu Natalia udowodniła, że potrafi odnaleźć się w każdym gatunku muzycznym. Małgorzata Walewska oceniła:

Chciałam powiedzieć, że jestem zachwycona wszystkim, co się tutaj wydarzyło, Po prostu super. Ty się tak znakomicie wpisałaś w ten cały obrazek. Jedyne, o co mogę się doczepić to, że ta barwa Ushera jest nie do przeskoczenia. Ale to w jaki sposób organiczny była dla ciebie ten ruch, to jest talent. Po prostu jesteś znakomita zawsze – pochwaliła Małgorzata Walewska.

Uwielbiana i popularna influencerka Julia Żugaj wylosowała dyskotekowy hit lat 90-tych „Freed from desire”, wcielając się w postać Gali. Jej występ łączył energię sceniczną z interakcją z publicznością, co podkreślił Piotr Gąsowski:

Juleczko, mi ten występ bardzo się podobał, bo on był taki twój – pełen takiej wiary w dobro. Cudowna była też interakcja między publicznością a tobą – ocenił.

POLECAMY: Kuba Wojewódzki w tajemnicy wziął ślub. Pogodynka z “Dzień Dobry TVN” została jego żoną?

Kto wygrał i kiedy emisja kolejnego odcinka?

Zwycięzcą 7. odcinka został Kamil Studnicki, który zachwycił wszystkich swoją rolą Eminema. Czek na 10 tysięcy złotych przekazał na Centrum Sztuki Włączającej Tatr 21. Drugie miejsce zajęła Edyta Herbuś, która swoją nagrodę w wysokości 5 tysięcy złotych przeznaczyła na Fundację Feminoteka, wspierającą kobiety dotknięte przemocą.

Oceny jurorów i reakcje publiczności potwierdziły, że poziom uczestników był wyjątkowo wysoki. Każda metamorfoza, od Marty Bijan po Julię Żugaj, budziła zachwyt i podziw, a komentarze Piotra Gąsowskiego, Stefano Terrazzino, Małgorzaty Walewskiej i Natalii Kukulskiej były nie tylko konstruktywne, ale też pełne emocji. Wielu uczestników pokazało, że potrafi przekraczać własne granice, co sprawia, że program wciąż pozostaje jednym z najbardziej widowiskowych w polskiej telewizji i gromadzących rzeszę widzów przed telewizorami w każdy piątek.

Widzowie, którzy przegapili telewizyjną premierę, mogą już obejrzeć cały odcinek w serwisie Polsat Box Go. Kolejny odcinek programu pojawi się w piątek o godzinie 19:55. Fani mogą liczyć na jeszcze większą dawkę emocji, spektakularne metamorfozy uczestników oraz nieoczekiwane zwroty akcji, które ponownie wprowadzą widzów w zachwyt i rozgrzeją scenę do czerwoności.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Katarzyna Wajda i Mateusz Wajda rozwodzą się po 16 latach – na jaw wychodzą nowe szczegóły

Który występ podobał Wam się najbardziej w minionym odcinku? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Małgorzata Walewska (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Edyta Herbuś, Antek Smykiewicz (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Piotr Gąsowski, Małgorzata Walewska, Stefano Terrazzino, Natalia Kukulska (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Piotr Gąsowski, Małgorzata Walewska, Stefano Terrazzino, Natalia Kukulska (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Piotr Gąsowski (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Małgorzata Walewska (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Natalia Kukulska (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Natalia Kukulska (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Stefano Terrazzino (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Modest Ruciński jako VIX.N (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Maciej Zakliczyński (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Krystian Ochman jako Violetta Villas (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Krystian Ochman jako Violetta Villas (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Agnieszka Hyży (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Agnieszka Hyży (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Agnieszka Hyży (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Natalia Kukulska (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Maciej Rock i Agnieszka Hyży (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Edyta Herbuś i Antek Smykiewicz (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Edyta Herbuś i Antek Smykiewicz (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Edyta Herbuś i Antek Smykiewicz oraz Maciej Rock (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Modest Ruciński jako VIX.N (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Modest Ruciński jako VIX.N (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Krystian Ochman jako Violetta Villas (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Agnieszka Hyży, Maciej Rock (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Agnieszka Hyży, Kamil Studnicki, Maciej Rock (zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

„Farma”: Aksel Rumenov zdradził kulisy. Widzowie tego nie widzieli

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze kilka tygodni temu mało kto stawiał na jego zwycięstwo, a dziś mówi o nim cały internet. Po emocjonującym finale „Farmy” Aksel nie tylko zgarnął główną nagrodę, ale także zdradził, co zamierza zrobić po zakończeniu programu. Jego słowa i reakcja rodziny wywołały ogromne poruszenie. Dowiedz się więcej!

Finał 5. sezonu „Farmy” okazał się jednym z najbardziej emocjonujących momentów tej edycji. Po miesiącach rywalizacji, trudnych zadań i napiętych relacji to właśnie Aksel został zwycięzcą programu i zdobył sympatię ogromnej części widzów. Dla wielu osób jego wygrana była ogromnym zaskoczeniem, bo początek jego przygody w show wcale nie zapowiadał tak spektakularnego sukcesu.

Uczestnik od samego początku budził skrajne emocje. Jedni zarzucali mu niedojrzałość i impulsywność, inni widzieli w nim ogromny potencjał oraz autentyczność, której często brakuje w reality-show. Z czasem jednak Aksel zaczął przechodzić wyraźną przemianę, a widzowie coraz częściej stawali po jego stronie.

W wielkim finale farmer nie tylko zdobył „Złote Widły” i 160 tysięcy złotych, ale również otrzymał specjalne wyróżnienie od internautów. „Złoty Kłos”, przyznawany ulubieńcowi widzów, tylko potwierdził, że pod koniec programu stał się jedną z najpopularniejszych postaci całej edycji.

Tuż po zakończeniu finału Aksel pojawił się wraz z rodziną w studiu „Halo tu Polsat”. Emocji nie brakowało już od pierwszych minut rozmowy. Zwycięzca przyznał, że udział w programie był dla niego ogromnym przełomem i doświadczeniem, które zmieniło jego podejście do życia.

  • “Dla mnie to jest bardzo ważny moment w moim życiu” – przyznał.

W trakcie rozmowy wyszło na jaw, że wygrana to dla niego dopiero początek nowego etapu. Aksel zdradził, że część pieniędzy chce przeznaczyć na wsparcie rodziców, ale nie ukrywa również, że marzy o medialnej karierze i chce wykorzystać popularność zdobytą dzięki programowi.

  • “Na pewno pomogę rodzicom. Chciałbym też na swoją karierę odłożyć, coś tam zaplanowałem. Mam plany, żeby pociągnąć to dalej. Chciałbym pójść w telewizję, występować, może zostać aktorem, może zagrać w jakimś filmie fajnym” – ujawnił Aksel Rumenov.

POLECAMY: Filip Chajzer zakochany? Prezenter zdradził szczegóły nowej relacji z 20-latką

Aksel ujawnia kulisy udziału w “Farmie” Polsatu

Największe emocje wywołał jednak moment, gdy uczestnik zaczął wspominać swoje początki w programie. Jak przyznał, jeszcze przed wejściem na farmę był przekonany, że bardzo szybko odpadnie. Trudne warunki i ciężka praca wydawały mu się czymś kompletnie obcym.

  • “Radość, po prostu byłem tak z siebie dumny. Nigdy w życiu nie byłem z siebie tak dumny jak wtedy. Poczułem, że mogę, a nie sądziłem, że dojdę do finału. Chciałem wygrać, ale mówiłem, że nie dam rady. Tam trzeba pracować, sprzątać. Nigdy w życiu nie robiłem takich rzeczy. Mówiłem, że odpadnę po dwóch tygodniach” – dodał.

Sporo emocji wywołały także słowa dotyczące jego ojca. Zwycięzca ujawnił, że tata początkowo sceptycznie podchodził do jego udziału w programie i nie wierzył, że syn wytrzyma do końca rywalizacji.

  • “Tata nie wierzył do końca. Mówił, że pojadę, wrócę szybko. Ale ja dotrwałem” – wyznał.

Ojciec Aksela nie ukrywał jednak dumy po zwycięstwie syna i krótko podsumował jego sukces słowami:

  • “Tak. Dumny jestem z niego” – powiedział ojciec Aksla.

Rodzina zgodnie podkreślała, że udział w „Farmie” bardzo zmienił młodego zwycięzcę. Szczególnie mocno zauważyła to jego siostra, która przyznała, że wcześniej brat był znacznie bardziej impulsywny i szalony.

  • “Bardzo się zmienił. On był taki wariat, a tak się zmienił na spokojnego i to mnie szokuje. Bardzo się cieszę, tak wydoroślał” – wyznała siostra zwycięzcy.

Kobieta dodała również, że jej zdaniem Aksel świetnie odnalazłby się przed kamerami i ma wszystko, by zrobić karierę w show-biznesie.

  • “Brata widzę jako aktora. On umie też udawać, myślę że wszystko mu się uda, wierzę w niego” – stwierdziła siostra.

POLECAMY: Anna Lewandowska żali się fanom. Nie uwierzycie, co ją spotkało. Przykre?

Jak wyglądają relacja Aksla z Henrykiem?

W rozmowie wrócono także do głośnych spięć z Henrykiem, które w trakcie programu budziły ogromne emocje wśród widzów. Choć na ekranie dochodziło między nimi do ostrych wymian zdań, dziś sytuacja wygląda już zupełnie inaczej.

  • “Pogodziliśmy się. Henryk mi powiedział, że nie jest na co dzień takim gościem, jakim był na „Farmie” i rzeczywiście nie jest. Jest spokojniejszy i normalniejszy” – wyznał Aksel.

Aksel przyznał również, że pierwsze tygodnie były dla niego najtrudniejsze psychicznie. Nie potrafił odnaleźć się w nowej rzeczywistości, przez co często reagował emocjonalnie i wdawał się w konflikty z pozostałymi uczestnikami.

  • “Najtrudniejsze były pierwsze dwa tygodnie, bo nie byłem tym Akselem, którym się stałem. Nie mogłem się odnaleźć, kłóciłem się z każdym. Na początku drażniłem wszystkich, ale jak się rozkręciłem byłem dobry chłopak” – powiedział o poranku.

Choć 5. edycja „Farmy” dobiegła już końca, emocje wokół programu nadal są ogromne. Historia Aksela pokazała, że reality-show potrafi całkowicie odmienić życie uczestników. Tymczasem produkcja nie zwalnia tempa — wiadomo już, że kolejny sezon programu powróci na antenę Polsatu w lutym 2027 roku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Eurowizja 2026: Wyciekło NAGRANIE z prób Alicji Szemplińskiej. Polacy ocenili

Czy Aksel zasłużył na wygraną “Farmy”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Krzysztof Ibisz, Aksel z rodziną i Ewa Wachowicz (fot. Gałązka/AKPA)
Aksel (fot. Gałązka/AKPA)
Aksel (fot. Gałązka/AKPA)
Krzysztof Ibisz i Aksel (fot. Gałązka/AKPA)
Aksel (fot. Gałązka/AKPA)
Aksel z rodziną w “Halo tu Polsat” (fot. Gałązka/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Filip Chajzer zakochany? Prezenter zdradził szczegóły nowej relacji z 20-latką

Opublikowano

w dniu

przez

Wokół życia prywatnego Filipa Chajzera od tygodni narastały plotki, ale teraz wszystko stało się jasne. Prezenter po raz pierwszy tak otwarcie zabrał głos na temat nowej relacji i zdradził kulisy znajomości, o której mówi dziś cały internet. Nie zabrakło też zaskakujących wyznań i komentarzy dotyczących ogromnego zamieszania wokół jego życia uczuciowego. Dowiedz się więcej!

Od pewnego czasu media coraz częściej rozpisywały się o nowej relacji Filipa Chajzera. Prezenter konsekwentnie unikał jednak publicznego komentowania doniesień i nie pokazywał swojej partnerki w mediach społecznościowych. Mimo to plotki przybierały na sile, szczególnie po premierze jego książki „Szczęście na kreskę”, gdzie według medialnych doniesień – miał pojawić się w towarzystwie nowej sympatii.

Sporo emocji wywołały także informacje dotyczące samego spotkania autorskiego. Według relacji Pudelka podczas wydarzenia dojść miało do zaskakującej sytuacji z udziałem matki nowej partnerki prezentera. To właśnie wtedy internauci zaczęli jeszcze intensywniej spekulować na temat życia prywatnego gwiazdora i jego nowego związku.

Teraz sam Filip Chajzer postanowił przerwać milczenie i oficjalnie w rozmowie z Plotkiem potwierdził, że jest zakochany. Prezenter nie tylko odniósł się do relacji, ale też zdradził, w jakich okolicznościach poznał swoją obecną partnerkę. Jak się okazuje, wszystko zaczęło się całkiem spontanicznie.

  • “Poznałem w pracy dziewczynę. Poprosiłem o numer. Chodzimy na kolacje i do kina. Do kościoła też. Spędziliśmy razem święta. U cioci Stasi. To siostra taty Zygmunta. Byliśmy też razem na urodzinach mojego taty. Moja rodzina wspaniale przyjęła moją sympatię. Mama oraz tata są oczarowani, co chyba sami mogą potwierdzić” – wyznał Chajzer.

POLECAMY: Co za zaskoczenie! Wiemy, kto wygrał 5. edycję “Farmy”

Filip Chajzer ujawnia prawdę o nowej 20-letniej miłości

Prezenter przyznał również, że bardzo ceni sobie normalność tej relacji i nie zamierza ingerować w prywatne sprawy swojej partnerki bardziej, niż jest to konieczne. Podkreślił jednocześnie, że dziewczyna utrzymuje dobre relacje z rodziną i regularnie spotyka się ze swoimi najbliższymi.

  • “Nie znam szczegółów życia rodzinnego partnerki, bo zwyczajnie nie czuję się w obowiązku, żeby je znać. Wiem natomiast, że sympatia dość regularnie widzi się z mamą, babcią, czy tatą. Mają chyba zatem dobry kontakt” – dodał.

Największe poruszenie wywołały jednak jego słowa dotyczące reakcji internautów. Filip Chajzer nie ukrywa, że ogrom krytyki i komentarzy pod jego adresem jest dla niego trudny do zrozumienia. Szczególnie że jak podkreśla – nikomu nie zrobił krzywdy i po prostu chce być szczęśliwy.

  • “Nie wiem, dlaczego wylewa się na mnie wiadro pomyj. Nic nikomu nie zawiniłem. Jestem zwykłym gościem, który stara się żyć szczęśliwie. Dziewczyna ma 20 lat, precyzując. Jeśli to oburzające, to trudno” – stwierdził.

Prezenter zdradził także, że miał już okazję poznać mamę swojej partnerki, choć – jak sam przyznał – okoliczności tego spotkania były dość nietypowe. Nie chciał jednak zdradzać wszystkich szczegółów i jedynie tajemniczo zasugerował, że w jego życiu „nie ma nudy”.

  • “Świetnie spędza nam się czas. Faktycznie mamę dziewczyny poznałem w dość zaskakujących okolicznościach, ale przyzwyczaiłem się, że w moim życiu nie ma nudy. Odbyliśmy dobrą rozmowę” – wyznał prezenter.

Co ciekawe, mimo ogromnego zainteresowania mediów Filip Chajzer nadal nie publikuje wspólnych zdjęć z partnerką na Instagramie. Wielu fanów zastanawia się jednak, czy wkrótce to się zmieni. Tym bardziej że już w sobotę prezenter pojawi się w programie „Halo tu Polsat”, gdzie może zdecydować się na kolejne szczere wyznania dotyczące nowego etapu swojego życia.

Warto przypomnieć, że marzec tego roku był dla prezentera momentem ważnego zawodowego powrotu. Po przerwie Filip Chajzer ponownie pojawił się w telewizji i dołączył do ekipy programu „Halo tu Polsat” jako reporter. Wszystko wskazuje na to, że zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym rozpoczął właśnie zupełnie nowy rozdział.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Eurowizja 2026: Wyciekło NAGRANIE z prób Alicji Szemplińskiej. Polacy ocenili

Zaskoczeni jesteście tym wyznaniem Chajzera? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Filip Chajzer (fot. screen YouTube Filip Chajzer Podcast)
Filip Chajzer (fot. screen Instagram Filip Chajzer)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Skolim w objęciach pięknej brunetki. Dokąd razem odjechali pod osłoną nocy?

Opublikowano

w dniu

przez

Fanki będą załamane. Gwiazdor znany z hitów „Wyglądasz idealnie”, „Temperatura” czy „Kiss me Baby”, a także aktor „Barw szczęścia” prawdopodobnie już nie jest singlem. Konrad Skolimowski, czyli popularny Skolim spędził wieczór w towarzystwie uroczej dziewczyny. Widziano ich razem w Warszawie. Wyglądali na zakochanych.

Na ulicach Warszawy znów zrobiło się gorąco za sprawą Skolim. Artysta, który od miesięcy wzbudza ogromne emocje wśród fanek, został przyłapany późnym wieczorem w centrum miasta. Tym razem jednak nie był sam. U boku wokalisty pojawiła się tajemnicza brunetka, z którą wyglądał wyjątkowo blisko.

Para opuściła jeden z warszawskich hoteli w doskonałych humorach. Świadkowie nie mieli wątpliwości, że między nimi wyraźnie iskrzyło. Skolim i piękna kobieta niemal przez cały czas szli wtuleni w siebie, wymieniając znaczące spojrzenia i czułe gesty. Nie przeszkadzała im nawet walizka, którą prowadzili przez chodnik, jakby kompletnie nie zwracali uwagi na otoczenie.

POLECAMY: Skolim ma tego samego ochroniarza co Lewandowski i Szczęsny! Na „Roztańczonym Narodowym” nie odstępował go nawet na krok!

Artysta wyglądał na niezwykle zrelaksowanego i wyraźnie skupionego wyłącznie na swojej towarzyszce. W pewnym momencie oboje skierowali się w stronę charakterystycznego auta muzyka, które fani bez problemu rozpoznaliby z daleka. Kiedy spakowali bagaże, wsiedli do różowej fury i odjechali razem. – Byli bardzo skupieni na sobie, co chwilę patrzyli sobie w oczy. Nie brakowało czułych gestów – relacjonuje nam świadek, od którego redakcja otrzymała zdjęcia. – Ta dziewczyna towarzyszyła niedawno Skolimowi podczas nagrań do programu – zdradza osoba związana z produkcją w dużej stacji telewizyjnej.

Kim jest tajemnicza brunetka? Tego na razie nie wiadomo. Sam Skolim od dawna bardzo chroni swoje życie prywatne i rzadko komentuje sprawy sercowe. Jedno jest jednak pewne, ten nocny spacer po Warszawie z pewnością wywoła lawinę spekulacji wśród jego fanów.

Fot. MR Studio
Tekst: SM

Kontynuuj czytanie

news

Co za zaskoczenie! Wiemy, kto wygrał 5. edycję “Farmy”

Opublikowano

w dniu

przez

To był wieczór pełen emocji, napięcia i niespodziewanych zwrotów akcji. Po tygodniach ciężkiej pracy, konfliktów i walki o przetrwanie widzowie w końcu poznali zwycięzcę najgłośniejszego reality-show ostatnich miesięcy. Finał „Farmy” zaskoczył nie tylko atmosferą, ale też decyzją publiczności. Dowiedz się więcej, kto wygrał jubileuszową edycję!

„Farma” od lat utrzymuje pozycję jednego z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce. Widzowie pokochali format przede wszystkim za autentyczność i emocje, których próżno szukać w wielu innych reality-show. Surowe warunki życia, brak wygód oraz ciągła rywalizacja sprawiają, że uczestnicy bardzo szybko pokazują swoje prawdziwe charaktery.

Każda edycja programu przynosi ogromne emocje, jednak tegoroczny sezon był wyjątkowy nawet dla najbardziej wiernych fanów. Konflikty między uczestnikami, niespodziewane zwroty akcji i trudne zadania sprawiły, że media społecznościowe regularnie rozgrzewały się do czerwoności po kolejnych odcinkach. Widzowie bardzo mocno angażowali się w rywalizację i otwarcie wskazywali swoich faworytów.

Ogromne znaczenie miała również całkowita izolacja uczestników od świata zewnętrznego. Brak telefonów, internetu czy kontaktu z bliskimi powodował ogromną presję psychiczną. To właśnie przez takie warunki emocje często brały górę, a relacje między farmerami zmieniały się praktycznie z dnia na dzień.

Tegoroczna edycja przyniosła również sporą zmianę dla samej produkcji. Po raz pierwszy „Farma” została przeniesiona na wiosenną ramówkę, co dla wielu było ryzykownym eksperymentem. Jak się jednak okazało, decyzja okazała się sukcesem. Program przyciągnął przed telewizory ogromną publiczność i ponownie stał się jednym z najgłośniej komentowanych formatów w kraju.

POLECAMY: Eurowizja 2026: Wyciekło NAGRANIE z prób Alicji Szemplińskiej. Polacy ocenili

Kto wygrał piątą edycję programu “Farma”?

Dziś, po aż 58 odcinkach nadszedł moment, na który czekali wszyscy fani programu. Wielki finał „Farmy” został pokazany na żywo od godziny 20:30 w Polsacie. O tytuł najlepszego farmera, „złote widły” oraz nagrodę w wysokości 160 tysięcy złotych walczyli Karolina, Aksel oraz Wojtek. To właśnie ta trójka dotarła do samego końca niezwykle wymagającej rywalizacji.

Dodatkowe emocje wzbudziło głosowanie SMS-owe, które trwało podczas finału na żywo. Widzowie do ostatnich chwil wysyłali wiadomości, wspierając swoich ulubieńców. W sieci pojawiały się tysiące komentarzy, a internauci gorąco debatowali o tym, kto najbardziej zasłużył na zwycięstwo.

Ostatecznie zwycięzcą 5. edycji programu został 24-letni Aksel Rumenov. Uczestnik pochodzący z Kudowy-Zdroju od początku wzbudzał ogromne emocje i szybko zyskał sporą grupę fanów. Widzowie docenili jego charyzmę, opanowanie i sposób, w jaki radził sobie z presją podczas programu.

Aksel dał się poznać również jako osoba niezwykle wrażliwa i bardzo zaangażowana w życie gospodarstwa. Prywatnie jest pasjonatem sztuk walki i posiada bułgarskie korzenie. Wraz z rodzicami prowadzi rodzinny biznes, a udział w programie przyniósł mu ogromną rozpoznawalność. Wielu widzów zauważyło także jego sporą metamorfozę wizerunkową po zakończeniu nagrań.

Tuż za zwycięskim Akslem uplasował się niezwykle pracowity i konsekwentny Wojtek, który ostatecznie zajął drugie miejsce. Podium zamknęła charyzmatyczna Karolina, która przez cały sezon wzbudzała ogromne emocje i należała do najbardziej wyrazistych uczestniczek tej edycji „Farmy”.

Finał po raz pierwszy został zrealizowany bezpośrednio z farmy, a nie ze studia telewizyjnego. Produkcja postawiła na bardziej autentyczną atmosferę i jeszcze większe emocje. Taki ruch spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem widzów, którzy chwalili wyjątkowy klimat finałowego odcinka i bardziej naturalną oprawę wydarzenia.

Choć 5. edycja programu właśnie dobiegła końca, produkcja nie zwalnia tempa. Już teraz trwają castingi do kolejnego sezonu „Farmy”, który ma pojawić się na antenie w lutym przyszłego roku. Nagrania do nowej edycji ruszą lada moment, a wszystko wskazuje na to, że twórcy szykują kolejne niespodzianki, które ponownie mogą zaskoczyć widzów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Lewandowska żali się fanom. Nie uwierzycie, co ją spotkało. Przykre?

Cieszycie się z wygranej Aksela? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Aksel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Wojtek, Karolina i Aksel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Karolina, Aksel, Paulina, Wojtek (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Paulina i Aksel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Aksel (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością