showbiz
Agnieszka Kaczorowska ma problemy finansowe? Sprawdź, jak idą prace nad jej nowym domem
Minął niespełna rok od burzliwego rozstania Agnieszki Kaczorowskiej z Maciejem Pelą, a jej życie zmieniło się diametralnie. Tancerka, którą Polacy znają i obserwują od najmłodszych lat, nie tylko podjęła decyzję o rozwodzie, ale też rozpoczęła trudny proces budowania swojego świata od nowa. Jedni podziwiają jej odwagę, inni krytykują za medialne zamieszanie i kolejne plotki o romansach. Jak naprawdę wygląda dziś codzienność gwiazdy? Dowiedz się więcej z naszego artykułu!
Kiedy Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela ogłosili rozstanie, dla wielu ich sympatyków był to prawdziwy szok. Para przez lata prezentowała się w mediach jako przykład udanego małżeństwa. Tym większe było zdziwienie, gdy wyszło na jaw, że relacja nie przetrwała próby czasu. Tancerka zdecydowała się nie tylko na separację, ale też na złożenie pozwu rozwodowego, co pokazało, że jej decyzja jest ostateczna. W efekcie wyprowadziła się z domu, który dzieliła z mężem i córkami, zaczynając zupełnie nowy rozdział.
Po kilku miesiącach przerwy Agnieszka Kaczorowska pojawiła się w mediach w zupełnie nowym kontekście – jej rozstanie z mężem zbiegło się w czasie z udziałem w kontrowersyjnym show „Królowa przetrwania”, w którym mierzyła się z ekstremalnymi warunkami i własnymi słabościami. Program wywołał burzę komentarzy, a widzowie zastanawiali się, czy tancerka, znana dotąd głównie z parkietu, odnajdzie się w tak nietypowym formacie.
Dopiero później zdecydowała się wrócić do tego, co od zawsze było jej największą pasją – do tańca. Jej udział w kolejnej edycji „Tańca z gwiazdami” wzbudził niemałe emocje. Partnerowała aktorowi Filipem Gurłaczowi, a ich występy uznawano za jedne z najbardziej energetycznych i pełnych ekspresji w całym programie. Nie brakowało także komentarzy, że między nimi iskrzy nie tylko na scenie, co szybko podchwyciły media. Choć oboje konsekwentnie zaprzeczali, że łączy ich coś więcej niż taniec, spekulacje trwały aż do finału, w którym para zajęła drugie miejsce.
Jesienią Agnieszka Kaczorowska ma ponownie pojawić się na parkiecie „Tańca z gwiazdami”. Tym razem jej partnerem będzie aktor Marcin Rogacewicz, a już przed startem programu mówi się o nich wyjątkowo dużo. Produkcja nie zdążyła jeszcze wyemitować pierwszego odcinka, a w mediach krążą plotki o możliwej chemii między nimi. Widzowie zastanawiają się, czy ta para nie stanie się najgorętszym duetem nadchodzącej edycji. Paparazzi tylko podgrzewają atmosferę, publikując zdjęcia z prób i zza kulis, na których tancerka i aktor wyglądają na zaskakująco bliskich. Czy tym razem granica między zawodowym partnerstwem a uczuciem znów się zatrze, a może już się zatarła?
POLECAMY: Córka Nataszy Urbańskiej i Janusza Józefowicza pokazała chłopaka – to młody gwiazdor TVN!
Marzenie o nowym domu KONTRA rzeczywistość
Równolegle z zawodowymi wyzwaniami, gwiazda zaczęła realizować projekt, który dla wielu był dowodem jej determinacji i niezależności – zakup własnej nieruchomości. W czerwcu Kaczorowska ogłosiła, że stała się właścicielką domu w stanie surowym, a informację ubarwiła emocjonalnym wpisem w mediach społecznościowych. Pisała wówczas o „odrastających skrzydłach” i o tym, że od miesięcy buduje siebie i swoje życie od nowa. Jej słowa wzruszyły fanów i miały pokazać, że po trudnym rozstaniu wychodzi na prostą.
Szybko jednak okazało się, że entuzjazm związany z nowym domem był tylko połowiczny. Koszty budowy zaczęły rosnąć w zastraszającym tempie, a tancerka otwarcie przyznała, że jej budżet nie jest w stanie nadążyć za wymaganiami wykonawców i cenami materiałów. W rozmowie z reporterem portalu Pomponik nie kryła frustracji, mówiąc, że wszystko kosztuje o wiele więcej, niż zakładała. To sprawiło, że na nowo musiała zmierzyć się z presją finansową, a jednocześnie nie chciała rezygnować z marzenia o własnym miejscu na ziemi.
No i też budżet się nie spina. Mówię zupełnie szczerze, to wszystko tak bardzo dużo kosztuje i ja pracuję na bieżąco, pracuję dużo, żeby to wszystko ogarnąć – wyznała.
W szczerym wyznaniu dla Pomponika, Agnieszka Kaczorowska powiedziała bez ogródek, że jeśli trzeba będzie, to na początku zamieszka z córkami w domu pozbawionym pełnego wyposażenia.
Najwyżej będziemy z dziewczynami spały na materacach na początku, ale wierzę w to, że tuż po edycji będę mogła się tam przeprowadzić – dodała.
Wbrew oczekiwaniom, nowy dom tancerki nie będzie luksusową willą, jakiej można by się spodziewać po osobie z pierwszych stron gazet. To raczej kameralne gniazdko, w którym Agnieszka i jej córki będą mogły odnaleźć spokój.
Ja nie potrzebuję za dużo. Ja potrzebuję, żeby było ciepło, żeby było miło, żeby była miłość i żeby była cisza i spokój […] Dom jest od tego, żeby odpoczywać, i ja, jak chcę tańczyć, trenować, to lubię pojechać na salę treningową. To jest takie “wyjście z domu” […] Bardzo dużo robię rzeczy z domu i uwielbiam z niego wyjść: że jadę potrenować, jadę coś nagrać, jadę gdzieś na spotkanie, jadę na plan zdjęciowy – opowiedziała w podcaście Pomponika.
Historia Agnieszki Kaczorowskiej z ostatnich miesięcy to opowieść o determinacji, odwadze i nieustannym mierzeniu się z codziennymi wyzwaniami – zarówno tymi zawodowymi, jak i prywatnymi. Choć media i widzowie chętnie doszukują się sensacji w jej relacjach z partnerami z parkietu, ona konsekwentnie skupia się na budowaniu swojego nowego życia. Dom w budowie, opieka nad córkami i kolejne projekty artystyczne sprawiają, że jej dni są intensywne, ale pełne energii. Jej historia pokazuje, że nawet po trudnych doświadczeniach można rozpocząć nowy rozdział i wierzyć, że to, co najlepsze, dopiero przed nami.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ola Filipek i Olek Sikora podbili “Halo tu Polsat”? Widzowie nie mają wątpliwości i od razu wydali wyrok
Śledzicie karierę Agnieszki Kaczorowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


Autor: SJ
moda
Opole 2026: zjawiskowa Woźniak-Starak, elegancki Kaminski, błyszcząca Drzewiecka
Tegoroczny Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu tradycyjnie przyciągnął nie tylko największe gwiazdy polskiej muzyki, ale również miłośników mody. Czerwony dywan i scena amfiteatru zamieniły się w prawdziwy pokaz spektakularnych stylizacji, które już od pierwszych minut wydarzenia wywołały lawinę komentarzy w sieci. Kto zachwycił najbardziej, a kto postawił na odważne modowe eksperymenty? Zobacz relację prosto z amfiteatru opolskiego!
Tegoroczny 63. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu po raz kolejny udowodnił, że jest nie tylko najważniejszym świętem polskiej muzyki, ale także jednym z największych wydarzeń modowych w kraju. Zanim na scenie wybrzmiały pierwsze dźwięki, wszystkie oczy skierowane były na gwiazdy pojawiające się na czerwonym dywanie. Artyści, prezenterzy i celebryci zadbali o to, by ich stylizacje zostały zapamiętane na długo.
Najwięcej emocji wzbudziła bez wątpienia Doda, która już od pierwszych minut festiwalu przyciągała uwagę fotoreporterów. Wokalistka pojawiła się w spektakularnej koronkowej kreacji przypominającej nowoczesną suknię ślubną. Rozbudowana konstrukcja, bogate zdobienia oraz długi tren sprawiły, że trudno było oderwać od niej wzrok. Internauci błyskawicznie zaczęli komentować jej stylizację, określając ją jedną z najbardziej widowiskowych kreacji wieczoru.
Sporo mówiło się również o Ralphie Kaminskim, który tym razem zadebiutował w roli prowadzącego festiwal. Artysta postawił na elegancki, dwurzędowy garnitur w odcieniu brązu, jednak największe zainteresowanie wzbudziło jego nietypowe obuwie. Charakterystyczne loafersy z wyraźnym rozdzieleniem palców błyskawicznie stały się tematem dyskusji w mediach społecznościowych i podzieliły internautów.
Elegancją zachwyciła także Agnieszka Woźniak-Starak. Dziennikarka pojawiła się w klasycznej, ale bardzo efektownej kreacji w intensywnym różowym kolorze. Suknia z wysokim rozcięciem podkreśliła jej sylwetkę i doskonale wpisała się w klimat jednej z najważniejszych muzycznych imprez roku. Wielu fanów uznało jej stylizację za jedną z najbardziej szykownych podczas pierwszego dnia festiwalu.
POLECAMY: Opole 2026: Doda skradła show? Widzowie zwrócili uwagę na jedno
Co jeszcze czeka widzów pierwszego dnia Opola?
Czwartkowy wieczór upłynie pod znakiem koncertu „Debiuty”, który rozpoczął się o godzinie 20:00. O zwycięstwo walczy dziesięciu młodych wykonawców: Martyna Baranowska, Jacko Brango, Sara Girgis, Michał Grobelny, Ola Kędra, Karolina Charko, Julia Wasielewska, zespół 21 Gram, Małgorzata Boć oraz Maja Oleśków.
Podczas obrad jury na scenie pojawi się również Ania Wyszkoni, która świętować będzie jubileusz 30-lecia pracy artystycznej. Nie zabraknie także występów największych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Przed opolską publicznością zaprezentują się między innymi Doda, Stasiek Kukulski, Daniel Godson, Natalia Szroeder, Anna Maria Jopek, Kamil Bednarek, Sławek Uniatowski, Natalia Przybysz, Antek i Kuba Sojka oraz Dawid Kwiatkowski.
Z kolei o godzinie 22:35 rozpocznie się koncert „SuperJedynki”, podczas którego na scenie wystąpią m.in. Ralph Kaminski, Natalia Kukulska, Afromental, Renata Przemyk, Dżem, Kombii, Luxtorpeda, Nocny Kochanek oraz Majka Jeżowska. Organizatorzy zapowiadają wieczór pełen największych przebojów, muzycznych emocji i wyjątkowych spotkań pokoleń.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Barbara Bursztynowicz pogrążona w żałobie. Właśnie przekazała smutną wiadomość
Jak Wam się podoba tegoroczny festiwal? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


















Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
moda
Opole 2026: Doda skradła show? Widzowie zwrócili uwagę na jedno
63. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu rozpoczął się z wielkim rozmachem, ale to właśnie jedna gwiazda już od pierwszych minut przyciągnęła wszystkie spojrzenia. Nie chodziło wyłącznie o muzykę, lecz także o spektakularną stylizację, obok której trudno było przejść obojętnie. Internauci przecierali oczy ze zdumienia. Dowiedz się więcej!
Tegoroczny, 63. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu rozpoczął się od mocnego akcentu. Organizatorzy zadbali o wyjątkowe otwarcie wydarzenia, a jedną z najważniejszych postaci pierwszego wieczoru okazała się Doda, która pojawiła się na scenie w niezwykle widowiskowej stylizacji i od razu skupiła na sobie uwagę publiczności zgromadzonej przed telewizorami.
Artystka została wybrana do wykonania utworu „Czas nas uczy pogody”, który od lat uznawany jest za jeden z najważniejszych hymnów polskiej muzyki rozrywkowej. Już sam wybór piosenki wzbudził emocje, ale równie dużo mówiło się o tym, jak prezentowała się wokalistka podczas swojego występu.
Doda postawiła na kreację, którą trudno porównać do klasycznej festiwalowej sukni. Gwiazda pojawiła się w imponującej, gorsetowej stylizacji utrzymanej w odcieniach bieli, écru i delikatnego błękitu. Konstrukcja sukni przypominała połączenie teatralnego kostiumu z artystyczną instalacją, co doskonale wpisało się w podniosły charakter otwarcia festiwalu.
Największą uwagę przykuwał bogato zdobiony gorset. Jego powierzchnię pokrywały koronkowe aplikacje, przestrzenne elementy oraz efektowne detale przypominające ręcznie formowane ornamenty. Całość sprawiała wrażenie niemal rzeźbiarskiego dzieła, które bardziej przypominało eksponat z pokazu mody haute couture niż sceniczną stylizację.
Nie mniej spektakularnie prezentowała się dolna część kreacji. Suknia składała się z wielu warstw lekkich tkanin, koronek i transparentnych materiałów, które tworzyły efekt płynącej, niemal eterycznej sylwetki. Długie fragmenty materiału ciągnęły się za wokalistką, nadając jej wejściu wyjątkowo widowiskowy charakter.
POLECAMY: Barbara Bursztynowicz pogrążona w żałobie. Właśnie przekazała smutną wiadomość
Doda zachwyciła fanów w Opolu [ZDJĘCIA]
Dopełnieniem całości była minimalistyczna fryzura. Doda zdecydowała się na gładko zaczesane włosy, które podkreślały rysy twarzy i pozwalały w pełni wyeksponować samą kreację. Wokalistka postawiła również na wyrazisty makijaż oczu, dzięki któremu jej sceniczny wizerunek nabrał jeszcze większej siły.
Sam występ również nie przeszedł bez echa. Wykonanie utworu „Czas nas uczy pogody” zostało przyjęte bardzo ciepło przez publiczność. Wielu widzów zwracało uwagę na emocjonalną interpretację piosenki oraz wyjątkową atmosferę, jaką udało się stworzyć już na początku jednego z najważniejszych muzycznych wydarzeń w kraju.
Nie jest tajemnicą, że Doda od lat należy do grona artystek, które doskonale rozumieją znaczenie scenicznego wizerunku. Każdy jej występ jest starannie dopracowany nie tylko pod względem muzycznym, ale również wizualnym. Tym razem ponownie udowodniła, że potrafi zamienić kilka minut na scenie w wydarzenie, o którym mówi się jeszcze długo po zakończeniu koncertu.
W mediach społecznościowych niemal natychmiast pojawiły się pierwsze komentarze dotyczące zarówno występu, jak i samej stylizacji. Jedni zachwycali się odwagą i oryginalnością gwiazdy, inni przyznawali, że była to jedna z najbardziej nietypowych kreacji, jakie pojawiły się na opolskiej scenie w ostatnich latach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maryla Rodowicz wbija szpilę gwiazdom? „Dla mnie to jest słabe”
Podobał Wam się występ Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!









Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Barbara Bursztynowicz pogrążona w żałobie. Właśnie przekazała smutną wiadomość
Ostatnie miesiące przyniosły Barbarze Bursztynowicz wiele zawodowych zmian i nowych wyzwań. Tym razem jednak aktorka zwróciła się do swoich fanów z niezwykle osobistym i poruszającym przekazem. Krótki wpis opublikowany w mediach społecznościowych wystarczył, by wywołać falę emocji i słów wsparcia. Dowiedz się więcej!
Barbara Bursztynowicz od wielu lat należy do grona najbardziej cenionych i rozpoznawalnych polskich aktorek. Dla milionów widzów na zawsze pozostanie przede wszystkim Elżbietą Chojnicką z serialu „Klan”, w którym występowała od pierwszego odcinka. Przez dekady stała się jedną z najbardziej lubianych twarzy Telewizji Polskiej, a jej zawodowe wybory regularnie budziły zainteresowanie mediów i fanów.
W ostatnim czasie o aktorce było szczególnie głośno za sprawą decyzji o odejściu z kultowej produkcji. Informacja o rozstaniu z serialem „Klan” wywołała ogromne poruszenie wśród widzów, którzy przez lata przyzwyczaili się do jej obecności na ekranie. Sama gwiazda podkreślała jednak, że chciała otworzyć nowy rozdział w swoim życiu zawodowym i spróbować sił w zupełnie nowych projektach.
Po zakończeniu wieloletniej przygody z telenowelą Barbara Bursztynowicz nie zamierzała odpoczywać. Wręcz przeciwnie – szybko zaczęła realizować kolejne zawodowe plany. Aktorka dołączyła do obsady serialu „Szpital św. Anny”, a także przyjęła propozycję udziału w programie „Taniec z Gwiazdami”, pokazując, że mimo wielu lat kariery nadal chętnie podejmuje nowe wyzwania.
W tanecznym show stworzyła duet z Michałem Kassinem, a ich występy przez wiele tygodni były szeroko komentowane przez widzów. Para dotarła aż do ćwierćfinału programu, a sama aktorka udowodniła, że nie boi się opuszczać swojej strefy komfortu. Wielu fanów podkreślało, że udział w programie pozwolił im zobaczyć ją w zupełnie nowym świetle.
POLECAMY: Maryla Rodowicz wbija szpilę gwiazdom? „Dla mnie to jest słabe”
Bursztynowicz przekazała smutną wiadomość
Niestety tym razem powodem medialnego zainteresowania nie są sukcesy zawodowe ani nowe projekty aktorki. W nocy z środy na czwartek Barbara Bursztynowicz opublikowała w mediach społecznościowych wpis, który natychmiast zaniepokoił jej obserwatorów. Już po kilku chwilach stało się jasne, że gwiazda przeżywa niezwykle trudny moment w swoim życiu prywatnym.
Aktorka zdecydowała się przekazać smutną wiadomość w bardzo oszczędny sposób. Na swoim profilu zamieściła archiwalne zdjęcie brata, nie dodając żadnych szczegółowych wyjaśnień. Do fotografii dołączyła jedynie krótki podpis, który jednak powiedział więcej niż długie oświadczenie.
“Braciszku kochany♥️🦋🥀” – czytamy.
Ten prosty wpis wystarczył, by internauci zrozumieli, że aktorka pożegnała bardzo bliską sobie osobę. W komentarzach niemal natychmiast pojawiły się setki reakcji. Fani, przyjaciele i osoby śledzące jej działalność zaczęli przesyłać słowa wsparcia, współczucia i otuchy, starając się choć w ten sposób okazać solidarność w trudnym czasie.
Pod postem szybko zaroiło się od poruszających wiadomości. Internauci nie kryli smutku i podkreślali, że doskonale rozumieją ból związany z utratą rodzeństwa. Wielu z nich dziękowało również aktorce za szczerość i odwagę w dzieleniu się tak osobistymi chwilami z obserwatorami.
“Pani Basiu przytulamy i prosimy przyjąć wyrazy współczucia; Wyrazy współczucia; Łączę się w bólu; Bardzo mi przykro” – komentowali fani aktorki.
Choć Barbara Bursztynowicz nie ujawniła żadnych dodatkowych informacji na temat śmierci brata, reakcje internautów pokazują, jak wielką sympatią cieszy się od lat. W czasach, gdy media społecznościowe często są miejscem sporów i krytyki, pod wpisem aktorki pojawiły się przede wszystkim słowa wsparcia, szacunku i empatii.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magdalena Tarnowska przekazała radosną nowinę. Posypały się gratulacje
Oglądacie “Szpital św. Anny” z udziałem Barbary Bursztynowicz? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Maryla Rodowicz wbija szpilę gwiazdom? „Dla mnie to jest słabe”
Nieobecność Maryli Rodowicz w tegorocznym Opolu wywołała falę komentarzy i spekulacji. Teraz legenda polskiej sceny muzycznej zdradziła, dlaczego zrezygnowała z występu na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej. Jej słowa o festiwalach i konkurencyjnych stacjach z pewnością wywołają dyskusję. Dowiedz się więcej już teraz!
Maryla Rodowicz od dekad pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiej muzyki rozrywkowej. Jej przeboje, takie jak „Małgośka”, „Niech żyje bal” czy „Ale to już było”, zna kilka pokoleń słuchaczy, a koncerty artystki niezmiennie przyciągają tłumy fanów. Trudno wyobrazić sobie historię polskiej sceny bez jej charakterystycznego głosu, energii i scenicznej charyzmy.
W ostatnich latach wokalistka nie zwalnia tempa. W maju ubiegłego roku premierę miał album „Niech żyje bal”, na którym klasyczne utwory zostały odświeżone we współpracy z młodszym pokoleniem artystów. Na płycie znalazły się m.in. duet z Mrozem w utworze „Sing Sing”, „Damą być” nagrana z Roksaną Węgiel oraz „Wielka woda” z Dawidem Kwiatkowskim.
Album spotkał się z dużym zainteresowaniem i przyniósł nowe życie wielu kultowym piosenkom. Dzięki współpracy z młodszymi wykonawcami twórczość Maryli Rodowicz dotarła także do słuchaczy, którzy wcześniej kojarzyli ją głównie z największymi przebojami sprzed lat.
Niedawno wokalistka znalazła się również w centrum uwagi za sprawą nominacji do Fryderyków. Płyta „Niech żyje bal” została wyróżniona w kategorii Album Roku Pop, co dla samej artystki było dużym zaskoczeniem. Wśród nominowanych znaleźli się także Igo, Kuba Badach, Wiktor Dyduła oraz Zalia, która ostatecznie zdobyła statuetkę.
Maryla Rodowicz przyznała później w rozmowie z Plejadą, że bardzo przeżyła moment ogłoszenia wyników.
„Było mi bardzo przykro, bo wiadomo, że każdy nominowany liczy na to, że dostanie tego Fryderyka. Byłam na koncercie w Poznaniu i miałam odpaloną transmisję z Fryderyków. Widziałam na żywo, że nie dostałam statuetki, więc przykro było” – powiedziała.
Artystka nie ukrywała również rozczarowania sposobem oceniania płyt przez głosujących.
„To ogromne uznanie. Byłam nominowana pierwszy raz, więc było to dla mnie ogromne wydarzenie. Wcześniej byłam bardzo rozczarowana, bo nagrywałam dobre płyty produkowane przez najlepszych: Smolika, Bogdana Dąbrowskiego. Niestety te płyty były niezauważone. Mam taką teorię, zresztą potwierdza to wielu moich znajomych z branży, że tych płyt w ogóle nie słuchają ci, co głosują. Dlatego często powtarzają się te same nazwiska i co roku dostają statuetki. Może to wynika z lenistwa, że nie chce im się słuchać tych płyt?” – wyznała rozczarowana.
POLECAMY: Magdalena Tarnowska przekazała radosną nowinę. Posypały się gratulacje
Opole bez Maryli. Gdzie teraz wystąpi Rodowicz?
Teraz jednak najwięcej emocji budzi nie Fryderyk, lecz nadchodzący festiwal w Opolu. Od 4 do 7 czerwca miasto ponownie stanie się muzycznym sercem Polski, a Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej ma przyciągnąć największe gwiazdy rodzimej sceny. W programie znalazły się jubileusze, koncerty premier i występy artystów reprezentujących różne pokolenia.
Internauci szybko zauważyli jednak, że na liście wykonawców zabrakło Maryli Rodowicz, która przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy opolskiej imprezy. Pojawiły się pytania, czy to efekt konfliktu ze stacją, zmian programowych, czy może świadoma decyzja samej artystki.
W rozmowie z Plejadą wokalistka rozwiała wszelkie wątpliwości.
„Nie pojawię się na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, ponieważ zgodziłam się wystąpić na festiwalu TVN-u w Sopocie pod koniec sierpnia” – wyjaśniła krótko.
Zapytana, czy udział w wydarzeniu organizowanym przez konkurencyjną stację był przeszkodą, odpowiedziała jeszcze bardziej zdecydowanie:
„Nie chcę się powtarzać. Chcę być atrakcją na jednym festiwalu, a nie na wszystkich. Są artyści, którzy przyjmują wszystkie propozycje, festiwale. Dla mnie to jest słabe” – dodała.
Jednocześnie Maryla Rodowicz podkreśliła, że do Sopotu ma wyjątkowy sentyment.
„Sopot nazywało się kiedyś oknem na świat. Jak się pojechało do Sopotu na festiwal, to wtedy mówili, że zrobi się karierę światową. Wszyscy na to liczyli. W moim wypadku tak się stało, bo jak pojechałam na pierwszy festiwal do Sopotu w 1969 r., to dostałam kontrakt w Anglii. Kariera stała otworem, ale z niej zrezygnowałam, bo mnie ówczesny narzeczony namówił. Była straszna afera, Anglicy chcieli odszkodowanie. Tym bardziej z wielkim sentymentem wrócę do Sopotu” – wspominała.
W praktyce oznacza to, że legenda polskiej estrady pojawi się w tym roku na Top Of The Top Sopot Festival organizowanym przez TVN. Wydarzenie odbędzie się w ostatnim tygodniu sierpnia w Operze Leśnej i zapowiada się jako jeden z największych muzycznych festiwali końcówki lata. Co ciekawe, będzie to pierwszy występ Maryli Rodowicz na sopockim festiwalu TVN od 2019 roku. Po kilkuletniej przerwie artystka ponownie zaśpiewa przed publicznością Top Of The Top, co z pewnością ucieszy jej fanów i będzie jednym z najmocniejszych punktów tegorocznej imprezy.
Choć dla wielu fanów brak Maryli Rodowicz w Opolu będzie dużym zaskoczeniem, sama artystka jasno daje do zrozumienia, że świadomie wybiera projekty, w których chce uczestniczyć. Jej decyzja pokazuje, że nawet po dekadach na scenie potrafi wywoływać emocje i wciąż pozostaje jedną z najbardziej komentowanych postaci polskiej muzyki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Monika Richardson w nowym show TVP? Nagle usłyszała decyzję
Planujecie wybrać się do Sopotu na festiwal TVN-u? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuSkolim szaleje z cenami paliw. Kierowcy nie wierzą własnym oczom
-
news4 dni temuDoda MIAŻDŻY Skolima: „Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy”
-
news3 dni temuRoxie Węgiel przekazała radosną nowinę. Gratulacji nie ma końca
-
news3 dni temuMacudzińska ODPOWIADA Pajączkowskiej po „Królowej Przetrwania”. Ostro?
-
news5 dni temuJulia Wieniawa zaśpiewała hit Grechuty. Widzowie TVP wydali werdykt
-
news3 dni temuAnna Mucha zabrała głos ws. Cichopek. Padły nieoczekiwane słowa
-
news8 godzin temuBarbara Bursztynowicz pogrążona w żałobie. Właśnie przekazała smutną wiadomość
-
news1 dzień temuMajka Jeżowska UDERZA w Skolima: „To prostak”. Ma rację?

Dodaj komentarz