showbiz
Bez filtrów, bez pozowania. Klaudia El Dursi dzieli się ciążową codziennością tuż przed porodem
Klaudia El Dursi, znana z „Hotelu Paradise”, przeżywa właśnie jeden z najbardziej wyjątkowych momentów w swoim życiu. Zbliżający się poród i wielkie zmiany nie powstrzymują jej przed dzieleniem się z fanami szczerymi kadrami oraz emocjami. Dowiedz się więcej o kulisach ciąży prezenterki i tym, jak zmienia się jej życie!
Klaudia El Dursi, która przez ostatnie lata stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN-u, w tym sezonie musiała zrezygnować z prowadzenia nowej edycji „Hotelu Paradise”. Powód? Ciąża, która zmieniła nie tylko jej zawodowe plany, ale też całą codzienność. Teraz, będąc już na finiszu tego wyjątkowego okresu, postanowiła pokazać kulisy ostatnich chwil „w dwupaku”.
W najnowszym poście na Instagramie El Dursi opublikowała zdjęcia ze sporym już brzuchem i podpisała je krótko, ale dosadnie:
To moje ostatnie dni w dwupaku (mam taką nadzieję) w najlepszym wydaniu – czytamy.
Internauci zareagowali natychmiast — jedni pełni zachwytu, inni w szoku, że można wyglądać tak świeżo i promiennie tuż przed porodem.
Nie jest tajemnicą, że to już trzecia ciąża Klaudii El Dursi. Mimo to prezenterka nie traci energii ani chęci, by aktywnie dzielić się ze swoimi obserwatorami przebiegiem całego procesu. W przeciwieństwie do wielu celebrytek, nie ucieka od szczerości – pokazuje wzloty, zmęczenie, ale i wzruszenie towarzyszące oczekiwaniu na dziecko.
POLECAMY: Małgorzata Opczowska publicznie ocenia kebaba Filipa Chajzera – opinia, która zmienia spojrzenie
Klaudia El Dursi wcale nie zniknęła z mediów!
Choć od miesięcy wiadomo było, że nie zobaczymy jej w nowej edycji „Hotelu Paradise”, nie oznacza to, że El Dursi zniknęła z mediów. Wręcz przeciwnie – zyskała stałą przestrzeń w „Dzień Dobry TVN”, gdzie regularnie opowiada o tym, jak wygląda jej życie poza kamerami. Wielu widzów doceniło tę bardziej osobistą i naturalną wersję Klaudii.
Dla niektórych jej ostatnie zdjęcia to po prostu inspiracja, dla innych – temat do dyskusji. Czy naprawdę powinno się pokazywać tak intymny moment? Zdania są podzielone, ale jedno jest pewne – Klaudia El Dursi znowu udowadnia, że nie boi się być sobą i iść pod prąd.
Odejście z planu „Hotelu Paradise” nie było dla Klaudii El Dursi łatwe – przez kilka sezonów program był jej znakiem rozpoznawczym. Ale tym razem wszystko podporządkowała rodzinie i nadchodzącemu porodowi. W przeciwieństwie do wielu innych celebrytek, nie próbowała robić z ciąży medialnego spektaklu – po prostu zniknęła z ekranu i zajęła się tym, co naprawdę ważne.
Widzowie nie mają wątpliwości – „Hotel Paradise” bez Klaudii El Dursi to już nie ten sam klimat. Choć produkcja stara się utrzymać tempo i błysk nowymi twarzami, wiele osób podkreśla, że to właśnie ona wniosła do programu elegancję i charyzmę, której brakuje jej następczyniom. Edyta Zając, która przejęła stery w edycji wiosennej i poprowadzi też jesienną, już nagraną serię, z miejsca została porównana do El Dursi. Mimo to – żadnej wojny między nimi nie ma. Obie panie podobno szanują się prywatnie i nie wchodzą sobie w drogę.
Nie da się ukryć, że mimo zaawansowanej ciąży El Dursi nadal trzyma formę i dba o swój wizerunek. Jednak w jej ostatnich publikacjach widać, że nie chodzi już o perfekcyjne kadry czy wymuskany styl. Tym razem pokazuje więcej luzu, autentyczności i zwyczajnego życia – takiego, z którym łatwiej się utożsamić niż z idealnymi zdjęciami z planów zdjęciowych czy wybiegów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wielka niespodzianka Polsatu ogłoszona! Maja Bohosiewicz w „Tańcu z Gwiazdami”. Kto będzie jej partnerem?




Autor: SJ
news
Ralph Kaminski w „Dzień dobry TVN”. Widzowie jednogłośnie ocenili jego debiut
Tegoroczne wakacje w „Dzień dobry TVN” przyniosły widzom wiele niespodzianek, ale tego ruchu mało kto się spodziewał. Po sentymentalnej podróży do rodzinnych stron Ralph Kaminski pojawił się w zupełnie nowej roli i od samego rana zrobiło się o nim głośno. Dowiedz się więcej, jak ocenili go widzowie!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez lata w wakacje widzowie mogli oglądać jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”, jednak w tym sezonie stacja zdecydowała się na dużą zmianę. Program jest emitowany codziennie przez całe lato, a redakcja przygotowała nowe formaty oraz specjalne projekty z udziałem znanych gwiazd.
Jednym z największych hitów wakacyjnej ramówki okazały się „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. W ramach tego cyklu znane osoby wracają do swoich rodzinnych miejscowości, pokazują miejsca związane z dzieciństwem i opowiadają historie, które miały wpływ na ich dalsze życie. Nowy format bardzo szybko zdobył sympatię widzów i stał się jedną z najczęściej komentowanych propozycji tego lata.
Jako pierwsza w sentymentalną podróż zabrała widzów Tatiana Okupnik. Artystka odwiedziła miejsca związane z dzieciństwem i opowiedziała o najważniejszych wspomnieniach ze swoich młodych lat. Zwieńczeniem jej udziału w projekcie było poprowadzenie jednego z wydań programu u boku Ewy Drzyzgi i Krzysztofa Skórzyńskiego, co spotkało się z bardzo ciepłym przyjęciem.
Następnie bohaterem został Norbi. Wokalista również wrócił do rodzinnych stron i podzielił się wspomnieniami ze swojej młodości. Na zakończenie swojej przygody z projektem zadebiutował jako prowadzący „Dzień dobry wakacje”, tworząc duet z Dorotą Wellman. Jego występ od razu wywołał burzliwą dyskusję wśród internautów. Część widzów chwaliła go za swobodę i naturalność przed kamerą, inni z kolei uważali, że nie odnalazł się w roli gospodarza śniadaniówki. Jedno jest pewne – debiut Norbiego mocno podzielił widzów i stał się jednym z najgłośniej komentowanych momentów wakacyjnej odsłony programu.
W kolejnym tygodniu swoją historię opowiedział były reprezentant Polski Michał Pazdan. Piłkarz pokazał miejsca, które odegrały ważną rolę w jego życiu, a choć nie poprowadził całego wydania programu, pojawił się na antenie razem z synem. Wspólnie gotowali w studiu, pokazując widzom swoje mniej znane, rodzinne oblicze.
POLECAMY: Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej w “Dzień dobry TVN”? Oto nasze typy [OKIEM REDAKCJI]
Ralph Kaminski w „Dzień dobry TVN”. Widzowie błyskawicznie go podsumowali
Od poniedziałku bohaterem wakacyjnego cyklu został Ralph Kaminski, który zabrał widzów do rodzinnego Jasła. Artysta opowiada o swoim dzieciństwie, pokazuje miejsca, do których wraca z sentymentem, oraz zdradza historie, których wielu jego fanów wcześniej nie miało okazji poznać. Odcinki z jego udziałem od początku wzbudzały ogromne zainteresowanie.
Prawdziwą niespodziankę przygotowano jednak na środę. Ralph Kaminski pojawił się w studiu nie jako gość, lecz jako współprowadzący całe wydanie „Dzień dobry TVN”. U boku Doroty Wellman od samego rana zarażał widzów energią, humorem i spontanicznością. Między prowadzącymi nie brakowało żartów, a ich swobodna atmosfera sprawiła, że wielu widzów z zainteresowaniem śledziło program do samego końca.
W mediach społecznościowych szybko pojawiły się liczne komentarze. Internauci chwalili Ralpha Kaminskiego za naturalność i poczucie humoru, pisząc między innymi:
„Świetny duet z Dorotą Wellman, oglądało się z przyjemnością”, „Kocham luza Ralpha”, „Mega mi się podoba”, „Człowiek orkiestra”, „Jesteście wspaniali”, „Dla Ralpha mogę oglądać”, „Super dobrana para”, „Ciekawy, interesujący i bardzo zdolny człowiek”, „Chcemy więcej Ralpha”, „Radzi sobie bardzo dobrze”, „Uwielbiam Ralpha”, „Duet wyśmienity” – komentowali widzowie w social mediach TVN.
Wszystko wskazuje na to, że „Kolonie letnie Dzień dobry TVN” jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa. Redakcja zapowiedziała już kolejnych bohaterów projektu. W najbliższym czasie widzowie będą mogli wybrać się w sentymentalną podróż razem z braćmi Golec, którzy pokażą swoje rodzinne strony, podzielą się wspomnieniami z dzieciństwa i również pojawią się w specjalnych odsłonach programu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka
Ralph Kaminski mógłby zastąpić Marcina Prokopa na stałe w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej? Oto nasze typy
Odejście Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” wywołało prawdziwe poruszenie wśród widzów. Choć stacja nie ogłosiła jeszcze, kto na stałe stanie u boku Sandry Hajduk-Popińskiej, postanowiliśmy przyjrzeć się najbardziej prawdopodobnym scenariuszom. To wyłącznie nasza redakcyjna analiza i medioznawcze spojrzenie na możliwe zmiany. Dowiedz się więcej!
Informacja o odejściu Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” błyskawicznie obiegła media i media społecznościowe. Dla wielu widzów była to jedna z największych telewizyjnych niespodzianek ostatnich miesięcy. Przez dwa lata prezenter tworzył z Sandrą Hajduk-Popińską jeden z najbardziej lubianych duetów śniadaniówki TVN, dlatego jego decyzja wywołała lawinę komentarzy.
Już podczas wydania programu z 25 czerwca poinformowano o nadchodzących zmianach w gronie prowadzących. Niedługo później sam Maciej Dowbor opublikował emocjonalny wpis, w którym podsumował swoją przygodę z programem i podziękował wszystkim współpracownikom oraz widzom.
Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – zaczął.
Szczególne słowa skierował również do swojej ekranowej partnerki. Nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk-Popińską była jednym z najważniejszych zawodowych doświadczeń w jego karierze.
“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – czytamy.
Prezenter nie zapomniał również o szefowej stacji. W swoim wpisie podziękował Lidii Kazen za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce.
“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.
Na razie nie wiadomo, kto ostatecznie zajmie miejsce Macieja Dowbora w porannym paśmie TVN. Pewne jest natomiast, że Sandra Hajduk-Popińska nie znika z programu. W zeszły czwartek dziennikarka poprowadziła wydanie razem z Krzysztofem Skórzyńskim, a w sobotę z Marcinem Sawickim. Jednak sama przyznała wcześniej, że podczas wakacji będzie pojawiać się u boku różnych prowadzących. Ma to związek z sezonem urlopowym i rotacjami w zespole.
Jak ustaliły Wirtualne Media, w wakacje w roli prowadzących epizodycznie pojawią się również reporterzy programu – Mateusz Hładki, Małgorzata Tomaszewska oraz wcześniej wspominany Marcin Sawicki. I właśnie tutaj pojawia się niezwykle interesujący wątek. Czy to wyłącznie wakacyjne zastępstwa, czy może okazja do sprawdzenia różnych konfiguracji prowadzących? Tego oczywiście nie wiadomo, ale trudno nie zauważyć, że stacja będzie miała okazję zobaczyć, jak poszczególne duety wypadają na antenie.
Przypomnijmy również, że od wielu miesięcy TVN zapowiadał pojawienie się piątej pary prowadzących. Ostatecznie zostali nią Izabella Krzan i Jan Pirowski, którzy oficjalnie dołączyli do grona gospodarzy programu. Nic więc nie wskazuje na to, aby stacja chciała zrezygnować z modelu pięciu duetów. Odejście Macieja Dowbora sprawia jedynie, że konieczne będzie znalezienie nowego partnera dla Sandry Hajduk-Popińskiej.
POLECAMY: Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka
Kto MÓGŁBY poprowadzić „Dzień dobry TVN” u boku Sandry Hajduk-Popińskiej? [OKIEM REDAKCJI]
Gdybyśmy mieli wskazać redakcyjne typy, ciekawą kandydaturą wydaje się wspomniany wyżej Marcin Sawicki. Od lat związany jest z redakcją „Dzień dobry TVN”, doskonale odnajduje się przed kamerą i zna specyfikę programu od podszewki. Nie bez powodu właśnie on znalazł się w gronie reporterów, którzy tego lata sprawdzą się także w roli prowadzących.
Interesującą opcją pozostaje również Mateusz Hładki. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych reporterów show-biznesowych w Polsce, cieszący się dużą sympatią widzów. Z drugiej strony prowadzi już autorski program „Mówię Wam” w TVN7, dlatego pojawia się pytanie, czy znalazłby przestrzeń na regularne prowadzenie śniadaniówki.
Jednym z kandydatów do roli prowadzącego mógłby być Bartek Jędrzejak. Od lat jest jednym z najbardziej lubianych pogodynków „Dzień dobry TVN”, a widzowie cenią go za poczucie humoru, błyskotliwość i ogromną swobodę przed kamerą. Jego charyzma oraz doświadczenie sprawiają, że bez problemu mógłby odnaleźć się również w roli gospodarza programu.
A może TVN postawi na nazwisko spoza obecnej ekipy? Naszym zdaniem ciekawie mógłby wypaść Mikołaj Roznerski. Popularny aktor od lat świetnie odnajduje się przed kamerą, prowadzi hitowy program „The Floor”, ma ogromną swobodę wypowiedzi i naturalny kontakt z ludźmi. To kandydatura, o której na razie mówi się niewiele, ale trudno odmówić jej potencjału.
Drugim zaskakującym pomysłem jest Robert Motyka. Kabareciarz, prezenter radiowy i telewizyjny oraz gospodarz reaktywowanego „Idź na całość” od dawna pokazuje, że doskonale odnajduje się w formatach rozrywkowych. Być może właśnie ktoś z takim doświadczeniem i poczuciem humoru byłby ciekawym uzupełnieniem porannego programu?
Oczywiście wszystkie te nazwiska to wyłącznie nasze redakcyjne typy i medioznawcze rozważania, a nie informacje pochodzące od TVN. Jedno wydaje się jednak pewne – znalezienie następcy Macieja Dowbora nie będzie łatwe. Historia „Dzień dobry TVN” wielokrotnie pokazywała jednak, że stacja potrafi zaskakiwać personalnymi decyzjami. Niewykluczone więc, że ostatecznie u boku Sandry Hajduk-Popińskiej stanie osoba, której dziś nie typuje niemal nikt. A jeśli coś można powiedzieć o twórcach śniadaniówki TVN, to jedno – lubią zaskakiwać swoich widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Ibisz zakpił z Michała Wiśniewskiego. Wszystko przez Mandarynę
Kto według Was mógłby poprowadzić “Dzień dobry TVN” u boku Sandry Hajduk-Popińskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
casting
Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka
Skolim przygotowuje kolejny muzyczny projekt i ponownie zrobiło się o nim głośno. Tym razem emocje wywołało nie tyle nowe nagranie, co treść castingu do teledysku, w którym pojawiło się kilka zaskakujących wymagań. Dowiedz się więcej!
Skolim, czyli Konrad Skolimowski, od kilku lat należy do grona najpopularniejszych wykonawców muzyki tanecznej w Polsce. Artysta, nazywany przez fanów „królem latino”, regularnie podbija listy przebojów, a jego teledyski i koncerty cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Mimo licznych biznesowych projektów nie zwalnia tempa i właśnie pracuje nad kolejną muzyczną premierą.
Wokalista zapowiedział nowy utwór zatytułowany „96”, który już wkrótce doczeka się teledysku. Z tej okazji Skolim opublikował w mediach społecznościowych ogłoszenie castingowe, informując, że poszukuje dwunastu kobiet do udziału w nagraniach.
Jak można było się spodziewać, informacja błyskawicznie obiegła internet. Fanki artysty od razu zaczęły dopytywać o szczegóły, a samo ogłoszenie wywołało wiele komentarzy. Nie jest tajemnicą, że w swoich klipach Skolim od lat stawia na energetyczny klimat, wakacyjne scenerie oraz efektowne układy taneczne z udziałem modelek.
Tym razem wokalista zaznaczył jednak, że zależy mu na różnorodności. Kandydatki powinny wyróżniać się uśmiechem, dobrą prezencją oraz swobodą przed kamerą. Jednocześnie w treści ogłoszenia znalazł się zapis, który szczególnie zwrócił uwagę internautów.
Artysta napisał wprost:
“kształty latino mile widziane” – czytamy w ogłoszeniu.
POLECAMY: Krzysztof Ibisz zakpił z Michała Wiśniewskiego. Wszystko przez Mandarynę
Skolim szuka kobiet do nowego klipu. Ile płaci?
W ogłoszeniu pojawiła się także informacja, że szczególnie mile widziane są kandydatki z województwa zachodniopomorskiego. Osoby zainteresowane udziałem w castingu powinny przesłać zdjęcie twarzy oraz całej sylwetki, które pozwolą ekipie produkcyjnej wybrać uczestniczki nagrań.
Dodatkową zachętą dla wielu kobiet może okazać się proponowane wynagrodzenie. Za jeden dzień pracy na planie teledysku można otrzymać 900 zł. To kwota wyraźnie wyższa od stawek, jakie zazwyczaj oferowane są statystom przy produkcjach filmowych czy serialowych, gdzie wynagrodzenie często wynosi około 200 zł za dzień zdjęciowy.
W ogłoszeniu znalazło się jeszcze jedno kryterium dotyczące uczestniczek castingu. Skolim poinformował, że poszukuje kobiet w wieku od 17 do 38 lat. Właśnie ten zapis, obok wzmianki o „kształtach latino”, stał się jednym z najczęściej komentowanych elementów całego ogłoszenia.
Nowy teledysk do utworu „96” zapowiada się jako kolejna produkcja utrzymana w charakterystycznym dla Skolima stylu. Biorąc pod uwagę popularność jego wcześniejszych klipów oraz ogromne zainteresowanie fanów, można spodziewać się, że również tym razem premiera odbije się szerokim echem w mediach społecznościowych. Jedno jest pewne – ogłoszenie castingu już teraz skutecznie podgrzało atmosferę wokół nowego projektu artysty.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Stacja paliw Skolima pod lupą? Rzecznik rządu zabrał głos
Chcielibyście wystąpić w teledysku Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Krzysztof Ibisz zakpił z Michała Wiśniewskiego. Wszystko przez Mandarynę
Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny wywołał lawinę komentarzy w mediach i wśród fanów. Tym razem na sprawę z przymrużeniem oka zareagował Krzysztof Ibisz, a jego nagranie błyskawicznie obiegło sieć. Dowiedz się więcej i zobacz wideo!
Od kilku dni Michał Wiśniewski ponownie znajduje się w centrum zainteresowania mediów. Lider zespołu Ich Troje jest obecnie w trakcie rozwodu ze swoją piątą żoną, Polą Wiśniewską, a jego życie uczuciowe ponownie stało się jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu. Wszystko za sprawą niespodziewanego powrotu do Mandaryny, czyli jego drugiej żony i matki dwojga jego dzieci.
W ubiegły weekend Michał Wiśniewski postanowił zakończyć spekulacje i opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie. Wokalista potwierdził, że ponownie związał się z Mandaryną, rozwiewając tym samym krążące od dłuższego czasu plotki na temat ich relacji.
“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.
Na zakończenie Michał Wiśniewski odniósł się do historii swojej relacji z Mandaryną i zasugerował, że wieloletnia przerwa mogła pozwolić im spojrzeć na wspólną przyszłość z zupełnie innej perspektywy.
“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – mówił w niedzielę.
POLECAMY: Doda znów na celowniku prokuratury? Chodzi o głośną sprawę
Krzysztof Ibisz ZAŻARTOWAŁ z Michała Wiśniewskiego
Wyznanie muzyka nie umknęło również innym gwiazdom. Do całej sytuacji z dużym dystansem postanowił podejść Krzysztof Ibisz, który opublikował w mediach społecznościowych humorystyczne nagranie nawiązujące do najgłośniejszego tematu ostatnich dni.
Na filmie widać prowadzącego „Taniec z gwiazdami”, który podczas rozmowy telefonicznej robi zaskoczone miny. W tle słychać fragmenty wypowiedzi Michała Wiśniewskiego dotyczące powrotu do Mandaryny oraz zarzutów związanych ze zdradą. Całość została utrzymana w żartobliwym tonie.
Na nagraniu pojawił się również wymowny podpis:
“Pov: dawno nie widziałeś się z Michałem i dzwoni zrobić ci life update [z ang. — aktualizację życia]” – czytamy.
Krzysztof Ibisz nie poprzestał jednak na samym filmiku. W opisie nagrania dodał krótki komentarz, który szybko zwrócił uwagę internautów.
“Michał Wiśniewski to zawsze potrafi zaskoczyć… i dobrze!” – wtrącił gospodarz “Halo tu Polsat”.
Nagranie błyskawicznie zdobyło popularność w mediach społecznościowych i wywołało lawinę reakcji fanów. Wielu internautów doceniło poczucie humoru Krzysztofa Ibisza, podkreślając, że cała sytuacja została przedstawiona z dużym dystansem.
Jedno jest pewne – historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny wciąż budzi ogromne emocje, a każda kolejna informacja dotycząca ich relacji natychmiast staje się jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maria Prokop NOWĄ gwiazdą Polsatu. Wiadomo, jaką rolę dostała
Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuDoda broni Roksany Węgiel. Tak podsumowała jej życiowe wybory
-
news2 dni temuDorota Wellman z NOWYM partnerem w „Dzień dobry TVN”. Kim jest?
-
news4 dni temu“Lato z Radiem i TVP”: Michał Szpak skradł show? Widzowie nie mieli wątpliwości
-
moda3 dni temuD’mash Boutique podbija Kielce. Nie uwierzycie, jakie gwiazdy tu zaglądają [TYLKO U NAS]
-
news3 dni temuTo, co zrobiła Shakira podczas finału MŚ, obiegło cały świat. Internauci są zgodni
-
news5 dni temuTyle pieniędzy zebrali Bedoes i Łatwogang dla Fundacji Cancer Fighters. Dużo?
-
news3 dni temuSyn Dagmary Kaźmierskiej przekazał radosną nowinę. “Królowa życia” komentuje
-
news4 dni temuMarcin Hakiel już tak nie wygląda. Zaszalał u fryzjera? [FOTO]

Dodaj komentarz