Śledź nas

showbiz

Bez filtrów, bez pozowania. Klaudia El Dursi dzieli się ciążową codziennością tuż przed porodem

Opublikowano

w dniu

Klaudia El Dursi, znana z „Hotelu Paradise”, przeżywa właśnie jeden z najbardziej wyjątkowych momentów w swoim życiu. Zbliżający się poród i wielkie zmiany nie powstrzymują jej przed dzieleniem się z fanami szczerymi kadrami oraz emocjami. Dowiedz się więcej o kulisach ciąży prezenterki i tym, jak zmienia się jej życie!

Klaudia El Dursi, która przez ostatnie lata stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN-u, w tym sezonie musiała zrezygnować z prowadzenia nowej edycji „Hotelu Paradise”. Powód? Ciąża, która zmieniła nie tylko jej zawodowe plany, ale też całą codzienność. Teraz, będąc już na finiszu tego wyjątkowego okresu, postanowiła pokazać kulisy ostatnich chwil „w dwupaku”.

W najnowszym poście na Instagramie El Dursi opublikowała zdjęcia ze sporym już brzuchem i podpisała je krótko, ale dosadnie:

To moje ostatnie dni w dwupaku (mam taką nadzieję) w najlepszym wydaniu – czytamy.

Internauci zareagowali natychmiast — jedni pełni zachwytu, inni w szoku, że można wyglądać tak świeżo i promiennie tuż przed porodem.

Nie jest tajemnicą, że to już trzecia ciąża Klaudii El Dursi. Mimo to prezenterka nie traci energii ani chęci, by aktywnie dzielić się ze swoimi obserwatorami przebiegiem całego procesu. W przeciwieństwie do wielu celebrytek, nie ucieka od szczerości – pokazuje wzloty, zmęczenie, ale i wzruszenie towarzyszące oczekiwaniu na dziecko.

POLECAMY: Małgorzata Opczowska publicznie ocenia kebaba Filipa Chajzera – opinia, która zmienia spojrzenie

Klaudia El Dursi wcale nie zniknęła z mediów!

Choć od miesięcy wiadomo było, że nie zobaczymy jej w nowej edycji „Hotelu Paradise”, nie oznacza to, że El Dursi zniknęła z mediów. Wręcz przeciwnie – zyskała stałą przestrzeń w „Dzień Dobry TVN”, gdzie regularnie opowiada o tym, jak wygląda jej życie poza kamerami. Wielu widzów doceniło tę bardziej osobistą i naturalną wersję Klaudii.

Dla niektórych jej ostatnie zdjęcia to po prostu inspiracja, dla innych – temat do dyskusji. Czy naprawdę powinno się pokazywać tak intymny moment? Zdania są podzielone, ale jedno jest pewne – Klaudia El Dursi znowu udowadnia, że nie boi się być sobą i iść pod prąd.

Odejście z planu „Hotelu Paradise” nie było dla Klaudii El Dursi łatwe – przez kilka sezonów program był jej znakiem rozpoznawczym. Ale tym razem wszystko podporządkowała rodzinie i nadchodzącemu porodowi. W przeciwieństwie do wielu innych celebrytek, nie próbowała robić z ciąży medialnego spektaklu – po prostu zniknęła z ekranu i zajęła się tym, co naprawdę ważne.

Widzowie nie mają wątpliwości – „Hotel Paradise” bez Klaudii El Dursi to już nie ten sam klimat. Choć produkcja stara się utrzymać tempo i błysk nowymi twarzami, wiele osób podkreśla, że to właśnie ona wniosła do programu elegancję i charyzmę, której brakuje jej następczyniom. Edyta Zając, która przejęła stery w edycji wiosennej i poprowadzi też jesienną, już nagraną serię, z miejsca została porównana do El Dursi. Mimo to – żadnej wojny między nimi nie ma. Obie panie podobno szanują się prywatnie i nie wchodzą sobie w drogę.

Nie da się ukryć, że mimo zaawansowanej ciąży El Dursi nadal trzyma formę i dba o swój wizerunek. Jednak w jej ostatnich publikacjach widać, że nie chodzi już o perfekcyjne kadry czy wymuskany styl. Tym razem pokazuje więcej luzu, autentyczności i zwyczajnego życia – takiego, z którym łatwiej się utożsamić niż z idealnymi zdjęciami z planów zdjęciowych czy wybiegów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wielka niespodzianka Polsatu ogłoszona! Maja Bohosiewicz w „Tańcu z Gwiazdami”. Kto będzie jej partnerem?

Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Klaudia El Dursi (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

„W moje buty wejdź” – Motyle uderzają w czuły punkt. Ten przekaz nie jest przypadkowy

Opublikowano

w dniu

przez

O zespole Motyle znów zrobiło się głośno, a wszystko za sprawą nowego teledysku do piosenki „W moje buty wejdź”, który właśnie trafił do sieci. To propozycja pełna energii, emocji i empatii. Tym razem na pierwszym planie zachwyca Nikola Warda – charyzmatyczna i piękna wokalistka grupy, której trudno oderwać wzrok i ucho.

Nowy singiel to nowoczesny, popowy numer z wyraźnym przesłaniem. „W moje buty wejdź” opowiada o tym, jak często oceniamy innych zbyt szybko, nie znając ich historii, emocji i wewnętrznych zmagań. Tekst dotyka tematu chaosu, który nosimy w sobie, oraz niewypowiedzianych doświadczeń, których nie widać na pierwszy rzut oka – dopóki nie spróbujemy spojrzeć na świat oczami drugiej osoby.

Nie zabrakło też wątku relacji i rozstań. Co ciekawe, Motyle unikają dramatyzmu i taniego smutku. Zamiast tego proponują dojrzałą opowieść o końcach, które nie muszą oznaczać gniewu czy żalu. To historia o akceptacji i świadomości, że „bez ciebie też może być dobrze”, a po trudnych momentach zawsze można odnaleźć równowagę i nadzieję na nowy początek.

Sami artyści tak definiują swój najnowszy kawałek: „W MOJE BUTY WEJDŹ” to emocjonalny, nowoczesny POP o empatii, zrozumieniu i niewidocznych historiach, które każdy z nas nosi w sobie. To piosenka o tym, jak łatwo oceniamy – i jak rzadko naprawdę próbujemy spojrzeć na świat oczami drugiego człowieka. Utwór opowiada o wewnętrznym chaosie, niewypowiedzianych emocjach i uczuciach, których nie widać na zewnątrz. Dopiero, gdy spróbujemy „wejść w czyjeś buty”, zaczynamy rozumieć więcej – o innych i o sobie. Jeśli lubisz emocjonalny polski pop, autentyczny przekaz i muzykę, która zostaje w głowie – ten numer jest dla Ciebie” – napisali pod klipem w serwisie YouTube.
POLECAMY: Ten refren chodzi po głowie non stop! „Góralski weekend” już uzależnia

Muzycznie utwór łączy chwytliwą melodię, nowoczesną aranżację i emocjonalny tekst. Kompozycja i aranżacja to efekt współpracy trójki przyjaciół, którzy wspólnie skomponowali muzykę i napisali do niej słowa.  Zespół Motyle tworzą: Hubert Radoszko, Maciej Parobczak i Nikola Warda. Całość brzmi lekko, świeżo i bardzo radiowo, a jednocześnie zostawia przestrzeń na refleksję. To właśnie ta równowaga między energią a emocją sprawia, że „W moje buty wejdź” ma szansę stać się jednym z najmocniejszych numerów zespołu Motyle.

Teledysk idealnie dopełnia przekaz piosenki i pokazuje, że grupa nie boi się mówić o ważnych sprawach w przystępny, popowy sposób. Jedno jest pewne, że Motyle znów trafiają w punkt, a Nikola Warda tylko umacnia swoją pozycję jednej z najbardziej wyrazistych wokalistek młodego pokolenia polskiej sceny muzycznej.

Fot. archiwum prywatne zespołu Motyle
Tekst: SM

Kontynuuj czytanie

news

Ten refren chodzi po głowie non stop! „Góralski weekend” już uzależnia

Opublikowano

w dniu

przez

WonerS, Kordian i Dance 2 Disco połączyli siły i… dokładnie wiedzieli, co robią. Ich wspólny numer „Góralski weekend” to propozycja, która od pierwszych sekund wciąga w beztroski, imprezowy klimat rodem z polskich gór. Jest głośno, jest radośnie i przede wszystkim nogi same rwą się do tańca.

Nie ma wątpliwości, że „Góralski weekend” od WonerSa, Kordiana i Dance 2 Disco to gotowy hit na imprezę! Już sam teledysk działa jak zaproszenie na weekendowy wypad w góry. Klimatyczna karczma, regionalne akcenty i luźna, autentyczna atmosfera sprawiają, że oglądając klip, trudno usiedzieć w miejscu. Twórcy postawili na naturalność i dobrą zabawę, co widać w każdym ujęciu. Zero sztuczności, maksimum energii. Ten utwór i teledysk udowadnia również, że muzyka łączy pokolenia i style muzyczne.

POLECAMY: Nastoletni gwiazdor latino disco i gwiazda programu „Projekt Lady” razem! Co wykombinowali WonerS i Maluba?

Muzycznie „Góralski weekend” to udane połączenie nowoczesnego disco dance z góralskim charakterem. Chwytliwy refren szybko wpada w ucho i zostaje tam na długo, a rytm aż prosi się o to, by ruszyć na parkiet. Kordian, pochodzący z Żeleźnikowej Wielkiej koło Nowego Sącza wnosi folkowy pazur i góralski charakter, WonerS świeżą energię, a Dance 2 Disco dokłada swoje sprawdzone, taneczne brzmienie. Razem tworzą mieszankę, która idealnie sprawdzi się na imprezach, festynach i domówkach.

Ten numer nie udaje niczego więcej, ma po prostu dawać frajdę. I dokładnie to robi. „Góralski weekend” to muzyczna ucieczka od codzienności, kilka minut czystej radości i letniego luzu, niezależnie od pory roku. Jeśli szukacie piosenki, która poprawi humor, rozkręci imprezę i sprawi, że choć na chwilę poczujecie klimat góralskiej zabawy. Ten klip zdecydowanie warto odpalić. Warto dodać, że od pierwszych minut zbiera same pozytywne opinie od internautów.

ZOBACZ TAKŻE: Wielkie serce młodego artysty! WonerS przekaże 10 tysięcy złotych na WOŚP. Fani jednak muszą spełnić pewien warunek!

Wciąż można dograć się do dźwięku na TikToku!

Kilka dni temu WonerS na swoim Instagramie i TikToku ogłosił, że przekaże aż 10 tysięcy złotych na WOŚP, jeśli internauci spełnią jeden, jasno określony warunek, którym jest dogranie się do utworu „Góralski weekend”. Numer już stał się viralem, który przyczyni się do uratowania zdrowia wielu osób. – Przekażemy 10 tysięcy na WOŚP! Za każdy filmik nagrany do wskazanego dźwięku na TikToku przekazujemy złotówkę. Nasz cel to 10 tysięcy złotych, czyli 10 tysięcy TikToków. To od was zależy, czy wpłacimy złotówkę, pięć złotych, pięćdziesiąt złotych, czy 10 tysięcy. Jedyna zasada – na jedno konto przypada 1 TikTok, czyli jedno konto równa się jedna złotówka – i to tyle. Do dzieła! – zachęca WonerS, znany, m.in. z takich utworów jak: „Atlanta”, „Szalony weekend”, „Milion monet”, „Baby” czy „Daj mi serce”. Szczegóły znajdziecie na profilach artystów w ich social mediach.

Fot. archiwum prywatne
Tekst: SM

Kontynuuj czytanie

news

Poranek bez „Dzień Dobry TVN”? Znamy kulisy zmian w ramówce

Opublikowano

w dniu

przez

„Dzień dobry TVN” od lat budzi poranne emocje i przyciąga miliony widzów, ale ostatnie zmiany w ramówce wywołały niepokój. Program, który uchodzi za symbol stabilności, nagle zniknie z porannego pasma. Co stoi za tą decyzją i czego mogą się spodziewać widzowie? Dowiedz się więcej już teraz!

Programy śniadaniowe od lat przyciągają widzów jak magnes, a ich prowadzący stają się niemal domownikami, towarzysząc Polakom podczas porannej kawy i pierwszych obowiązków dnia. Wśród nich niekwestionowanym liderem pozostaje „Dzień dobry TVN”, który zeszłej jesieni świętował imponujące 20-lecie istnienia. Przez dwie dekady format zbudował silną więź z widzami, a jego sukces opiera się nie tylko na doborze tematów, ale przede wszystkim na osobowościach prowadzących i ich autentycznej relacji na ekranie. To właśnie ta bliskość sprawia, że każdy ruch stacji wywołuje ogromne emocje i natychmiastową reakcję odbiorców.

„Dzień dobry TVN” od dawna stawia na stabilność duetów, co odróżnia format od konkurencji. Brak ciągłych rotacji i zmian prowadzących sprawia, że widzowie mają poczucie ciągłości i bezpieczeństwa, wiedząc, że codziennie o poranku zobaczą znane i lubiane twarze. To strategia, która przez lata przynosiła znakomite efekty i budowała silne przywiązanie publiczności. Każda ingerencja w ten schemat natychmiast staje się tematem numer jeden w mediach branżowych i wśród fanów programu.

W ostatnich dniach program przeszedł jednak kilka istotnych zmian personalnych, które już wzbudziły zainteresowanie widzów. Nową pogodynką została Ola Kot, która zaliczyła transfer z Eska TV, a do zespołu dołączył także nowy kucharz – Sławomir Saguła. Te ruchy pokazują, że mimo stabilnej formuły, redakcja nie boi się świeżych twarzy i stopniowego odświeżania formatu. Jednak nawet te zmiany nie przygotowały widzów na to, co wydarzyło się w ostatnich godzinach.

POLECAMY: Michał Kassin NIE WYSTĄPI wiosną w „Tańcu z Gwiazdami”. Widzowie nie kryją rozczarowania [KULISY]

Zmiana godziny emisji “Dzień dobry TVN”

Największe poruszenie wywołała bowiem nagła zmiana godzin emisji jutrzejszego wydania programu. Zamiast tradycyjnego startu o 7:45, „Dzień dobry TVN” rozpocznie się dopiero o 9:40 i potrwa nie do 11:20, lecz aż do 12:10. Dla wielu widzów będzie to prawdziwy szok, bo poranna rutyna zostanie całkowicie zaburzona. W sieci natychmiast pojawiły się pytania: czy to zapowiedź większych zmian w ramówce, czy jednorazowy wyjątek?

Powodem przesunięcia emisji są Zawody Pucharu Świata w Sapporo. O godz. 6:50 na antenie TVN rozpocznie się studio zawodów, a pierwszą serię widzowie będą mogli zobaczyć już o 7:15. Stacja zdecydowała się więc ustąpić miejsca transmisji sportowej, co wywołało lawinę reakcji wśród fanów śniadaniówki. Choć sportowe emocje są ważne, dla wielu odbiorców poranna kawa bez „Dzień dobry TVN” okazała się trudna do wyobrażenia.

Szkoda, że tak późno; Tak czy siak będę z Wami; Nawet dobrze, to się wyśpię trochę; Nie ma to znaczenie, bo i tak włączę Was – pisali widzowie w social mediach.

Widzowie mogą jednak odetchnąć z ulgą – to jednorazowa sytuacja, która nie zdarza się zbyt często. Stacja nie planuje stałych zmian godzin emisji programu, a przesunięcie ma charakter wyjątkowy i związany wyłącznie z ważnym wydarzeniem sportowym. Mimo to sytuacja ta pokazała, jak silnie widzowie są przywiązani do swojej porannej rutyny i jak bardzo reagują na każdą ingerencję w znany im porządek dnia.

W jutrzejszym wydaniu programu, prowadzonym przez Ewę Drzyzgę i Krzysztofa Skórzyńskiego, nie zabraknie znanych nazwisk. Wśród gości znajdą się m.in. Maciej Stuhr oraz Dorota Kolak. W ten weekend widzowie mogą spodziewać się również obecności takich gwiazd jak Marcin Dorociński, Marek Kondrat, a także będą mogli zobaczyć poruszającą rozmowę Doroty Wellman z Adamem Michnikiem.

Co ciekawe, jedną z tegorocznych nowości będzie emisja „Dzień dobry TVN” non-stop nawet w wakacje. Do tej pory stacja stawiała na „Dzień dobry wakacje”, emitowane wyłącznie w soboty i niedziele. Teraz widzowie będą mogli liczyć na poranną dawkę informacji i rozrywki przez całe lato, co stanowi istotną zmianę w strategii programowej. To wyraźny sygnał, że TVN chce jeszcze mocniej związać widzów z formatem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dominika Ostałowska ujawnia przykre kulisy „M jak miłość”. Tak naprawdę traktowano aktorkę za kulisami

Którą parę w “Dzień dobry TVN” lubicie oglądać najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Ewa Drzyzga i Krzysztof Skórzyński (zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Paulina Krupińska-Karpiel i Damian Michałowski (zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Paulina Krupińska-Karpiel i Damian Michałowski (zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Wszyscy obecni prowadzący “Dzień dobry TVN” (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Wszyscy obecni prowadzący “Dzień dobry TVN” (fot. zdjęcie prasowe TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Michał Kassin NIE WYSTĄPI wiosną w „Tańcu z Gwiazdami”. Widzowie nie kryją rozczarowania [KULISY]

Opublikowano

w dniu

przez

Michał Kassin był jednym z największych odkryć ostatnich edycji „Tańca z Gwiazdami”, a jego taneczna droga poruszyła tysiące widzów. Tym większym zaskoczeniem jest decyzja, która właśnie ujrzała światło dzienne. Co naprawdę wydarzyło się za kulisami i dlaczego tej wiosny nie zobaczymy go na parkiecie? Dowiedz się więcej!

Michał Kassin zdobył sympatię widzów „Tańca z Gwiazdami” już wiosną 2024 roku, kiedy to dołączył do obsady programu. Jego partnerką była wówczas Roxie Węgiel, a ich taneczna chemia od pierwszych odcinków przyciągała uwagę zarówno publiczności, jak i jurorów. Para krok po kroku budowała swoją pozycję w programie, aż dotarła do wielkiego finału, gdzie na dobre zapisała się w pamięci fanów formatu. Ten sezon okazał się dla Kassina prawdziwym przełomem i otworzył mu drzwi do grona najbardziej rozpoznawalnych tancerzy show.

Jesienią 2024 roku Michał Kassin powrócił na parkiet, tym razem u boku Anny Marii Siekluckiej. Choć duet nie powtórzył sukcesu z poprzedniej edycji i odpadł w połowie rywalizacji, ich występy były regularnie doceniane za zaangażowanie, emocjonalność i wyraźny postęp. Wielu widzów podkreślało, że mimo mniejszej liczby punktów, ich taniec niósł ze sobą coś więcej niż tylko technikę – prawdziwą historię i autentyczność.

Kolejny sezon przyniósł jednak dla Michała Kassina niespodziewaną zmianę. Produkcja nie zaproponowała mu roli pełnoprawnego partnera gwiazdy, a jedynie miejsce w grupie choreograficznej. Choć dla wielu był to już sygnał, że coś się zmienia, tancerz zdecydował się przyjąć tę propozycję i pozostać częścią programu. Niestety, los zadecydował inaczej – krótko po rozpoczęciu sezonu doznał poważnej kontuzji, która całkowicie wykluczyła go z udziału w tanecznych występach.

Kontuzja okazała się dla Michała Kassina ogromnym ciosem, zarówno zawodowym, jak i emocjonalnym. Nie mógł występować ani na głównym parkiecie, ani jako wsparcie dla innych par, co dla aktywnego, ambitnego tancerza było szczególnie trudne do zaakceptowania. Fani z niecierpliwością wyczekiwali jego powrotu do pełnej sprawności, licząc, że już w kolejnym sezonie znów zobaczą go w jednej z głównych ról.

Jesienią 2025 roku Michał Kassin rzeczywiście wrócił do programu – tym razem u boku Barbary Bursztynowicz. Choć para nie zdobywała najwyższych not, ich przygoda trwała stosunkowo długo, a duet ostatecznie zajął szóste miejsce. Dla wielu widzów był to dowód, że tancerz nadal potrafi budować relację z partnerką i tworzyć występy, które zapadają w pamięć, nawet jeśli nie kończą się miejscem na podium.

POLECAMY: Dominika Ostałowska ujawnia przykre kulisy „M jak miłość”. Tak naprawdę traktowano aktorkę za kulisami

Dlaczego Kassin nie wystąpi w “Tańcu z Gwiazdami”?

Nic więc dziwnego, że fani zaczęli zastanawiać się, czy Michał Kassin pojawi się również w wiosennej edycji programu. Oczekiwania były duże, tym bardziej że jego nazwisko zdążyło na stałe wpisać się w krajobraz „Tańca z Gwiazdami”. Tym większe było zaskoczenie, gdy tancerz sam rozwiał wszelkie wątpliwości, publikując szczery wpis w mediach społecznościowych.

Na swoim Instagramie Michał Kassin napisał:

Kochani, bardzo intensywnie dopytujecie, czy zobaczycie mnie wiosną w “Tańcu z Gwiazdami”. Taki już urok pracy tancerza, że raz się ma robotę, a raz nie. Tak, czy siak trzymam kciuki za koleżanki i kolegów, którzy wystąpią w 18 edycji TzG! Jest mocny skład tancerzy i wspaniałe gwiazdy… będzie się działo, koniecznie oglądajcie – napisał Michał Kassin.

Wpis ten wywołał lawinę reakcji ze strony fanów, którzy nie kryli rozczarowania decyzją produkcji. Pod postem pojawiły się setki komentarzy pełnych wsparcia i żalu. Widzowie pisali m.in.: “Jesteś niesamowitym tancerzem. Oprócz techniki masz energię, która przyciąga; Mam nadzieję, że wrócisz jesienią; Bardzo duża strata; Bez ciebie to nie to samo; Będziemy czekać”. Te słowa pokazują, jak silną więź Michał Kassin zbudował z publicznością w zaledwie kilku edycjach.

Jak widać, co sezon stacja dokonuje rotacji w składzie tancerzy, a tej wiosny zabrakło miejsca nie tylko dla Michała Kassina, ale także dla Sary Janickiej i Piotra Musiałkowskiego. Dla wielu widzów jest to bolesna zmiana, zwłaszcza że mowa o nazwiskach, które zdążyły zyskać ogromną sympatię i rozpoznawalność. Produkcja wyraźnie stawia jednak na nowe rozdanie i inne nazwiska.

W nadchodzącej edycji gwiazdy szkolić będą m.in. powracający po latach Stefano Terrazzino, a także Jacek Jeschke, Daria Syta, Klaudia Rąba, Wojciech Kucina oraz Julia Suryś. To skład, który bez wątpienia gwarantuje wysoki poziom taneczny, jednak dla części widzów brak Michała Kassina będzie trudny do zaakceptowania.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: SZOK! Daniel Martyniuk publikuje PÓŁNAGIE zdjęcia kobiety. Internauci nie mogą uwierzyć [FOTO]

Będzie Wam brakować Michała Kassina w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Agnieszka Kaczorowska, Marcin Rogacewicz, Barbara Bursztynowicz, Michał Kassin (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek 8/jesień 2025
Barbara Bursztynowicz, Michał Kassin (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek 8/jesień 2025
Janja Lesar, Katarzyna Zillmann, Barbara Bursztynowicz, Michał Kassin (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 8)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością