showbiz
Nikt się tego nie spodziewał! Oto kto zgarnął najwięcej głosów od publiczności w „Tańcu z Gwiazdami”
Czwarty odcinek jubileuszowej edycji „Tańca z Gwiazdami” od pierwszych minut niósł ze sobą ogromne napięcie. Wszyscy wiedzieli, że tym razem ktoś na pewno opuści program, a dodatkowo zmiana w jury zwiastowała wieczór pełen niespodzianek. To, co wydarzyło się na parkiecie, jeszcze długo będzie komentowane przez fanów i krytyków. Dowiedz się więcej, jak głosowali widzowie w 4. odcinku!
Już na długo przed emisją czwartego odcinka widać było, że atmosfera gęstnieje. W trzeciej, jubileuszowej odsłonie nikt nie musiał opuszczać programu, co sprawiło, że uczestnicy mogli odetchnąć i skupić się wyłącznie na celebracji. Tym razem jednak świadomość nieuchronnych eliminacji towarzyszyła wszystkim od samego początku. Widzowie, którzy tłumnie zasiedli przed telewizorami, wiedzieli, że czeka ich wieczór pełen emocji, a każda pomyłka mogła kosztować gwiazdy dalszy udział w rywalizacji.
Do tego doszła wyjątkowa zmiana w jury. Zabrakło Ewy Kasprzyk, którą na tę jedną noc zastąpiła legenda polskiej sceny – Beata Kozidrak. Powodem była specjalna konwencja odcinka, nazwanego „Beata Night”. Wszyscy uczestnicy mieli zatańczyć do największych przebojów zespołu Bajm, a wokalistka nie tylko oceniała, ale i obserwowała, jak jej piosenki nabierają nowego życia na parkiecie. Dla publiczności było to wydarzenie bez precedensu – połączenie kultowej muzyki z tanecznymi emocjami, a dla uczestników ogromna presja, bo wiedzieli, że tańczą pod czujnym okiem samej artystki.
Jednym z najbardziej oczekiwanych momentów wieczoru był występ Olka Sikory i Darii Syty. Para zmierzyła się z quickstepem do utworu „Płynie w nas gorąca krew” i już po kilku sekundach było jasne, że na parkiecie dzieje się coś wyjątkowego. Dynamiczny, pełen energii taniec zachwycił jurorów. Rafał Maserak wykrzyknął: „To jest quickstep! Polecieliście po prostu na maxa, połączyliście tę nowoczesność, był naprawdę wulkan”. Iwona Pavlović nie kryła zaskoczenia: „Byłam tak zaskoczona poprawnością, lekkością […] Idealnie tworzyliście lekkość”. Publiczność nagrodziła występ owacjami, a jury – maksymalną liczbą punktów.
Jeszcze większe poruszenie wywołał jednak taniec Katarzyny Zillmann i Janjy Lesar. Ich tango do legendarnego utworu „Co mi Panie dasz?” oczarowało nie tylko widzów, ale i jurorów, którzy po raz kolejny sięgnęli po komplet punktów. Iwona Pavlović była pełna entuzjazmu: „Ja się tak cieszę, że tu jesteś. Jestem ciekawa, cały czas chcę na Ciebie patrzeć, obserwować […] Jedyna moja prośba, chciałabym Cię raz zobaczyć w innej odsłonie, w takiej niewinnej, grzecznej”. Zillmann i Lesar udowodniły, że potrafią nie tylko technicznie zatańczyć każdy styl, ale także przekazać emocje, które docierają do milionów widzów przed telewizorami.
Nie wszyscy uczestnicy mogli jednak mówić o sukcesie. Tomasz Karolak zebrał zaledwie 27 punktów, a Barbara Bursztynowicz – jeszcze mniej, bo 24. Dla obu par to nie pierwszy raz, gdy znaleźli się na samym końcu tabeli punktowej, a ich występy wywołały mieszane reakcje zarówno wśród jurorów, jak i widzów obecnych w studiu. Wielu zastanawiało się, czy to właśnie oni zakończą swoją przygodę z programem. Ku zaskoczeniu wszystkich, to nie Karolak ani Bursztynowicz musieli pożegnać się z „Tańcem z Gwiazdami”. Decyzja, która zapadła później, zaskoczyła absolutnie wszystkich.
Wielki szok nastąpił, gdy okazało się, że z programem żegna się wokalistka Lanberry oraz jej taneczny partner Piotr Musiałkowski. Para, która nie była typowana na najsłabsze ogniwo, nagle musiała zejść z parkietu. Widzowie przecierali oczy ze zdumienia, a w internecie od razu pojawiła się fala komentarzy – od oburzenia, po współczucie i wsparcie dla odpadłej pary. Jurorzy również nie kryli zdziwienia. Wiele osób uznało, że to właśnie decyzje publiczności, a nie punkty, potrafią wywrócić tabelę do góry nogami i sprawić, że faworyci odpadają w najmniej spodziewanym momencie.
POLECAMY: Adrian Szymaniak ze „ŚOPW” walczy z glejakiem – poruszający apel żony i ogromne koszty leczenia
Jak głosowali widzowie w 4 odcinku?
Jak głosowali widzowie? Już następnego dnia pojawiły się przecieki, które zdradzały, kto cieszył się największą sympatią publiczności. Według doniesień portalu Pudelek, najwięcej głosów zdobyli Barbara Bursztynowicz oraz influencer Mikołaj „Bagi” Bagiński. To dowód, że sympatia fanów nie zawsze pokrywa się z ocenami jury – Bursztynowicz pozostaje na szczycie rankingu SMS-ów mimo bardzo niskich punktów od jurorów. W przypadku Bagińskiego nie jest to zaskoczeniem – jego ogromna popularność w sieci sprawia, że każdy jego występ wywołuje lawinę komentarzy i falę głosów od młodszej widowni.
Do pierwszej trójki głosowania widzów awansowali także Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska. Choć jurorzy doceniają ich technikę i przyznają im wysokie noty, to właśnie ta para najbardziej dzieli publiczność. Jedni uwielbiają ich za chemię i emocje na parkiecie, drudzy zarzucają im sztuczność i brak szczerości. Bez względu na opinie, nie można im odmówić popularności, a rosnące wsparcie widzów tylko potwierdza, że w jubileuszowej edycji to emocje i osobowość są równie ważne co technika.
Czwarty odcinek jubileuszowego „Tańca z Gwiazdami” pokazał jasno – to widzowie mają w rękach prawdziwą władzę. Jurorzy rozdają punkty, komentują i oceniają choreografie, ale ostateczne decyzje należą do publiczności, która decyduje, kto zostaje, a kto musi pakować walizki. Eliminacja Lanberry była bolesnym przypomnieniem, że w tym programie niczego nie można być pewnym. To właśnie ta nieprzewidywalność sprawia, że widzowie wracają co tydzień, a każdy kolejny odcinek staje się jeszcze bardziej elektryzujący.
Na koniec organizatorzy przygotowali zapowiedź kolejnego, jeszcze bardziej emocjonującego odcinka. Tym razem będzie to odcinek rodzinny, w którym gwiazdy zatańczą ze swoimi najbliższymi. Mikołaj Bagiński zapowiedział, że wystąpi z siostrą Matyldą, Maja Bohosiewicz zatańczy z córką, a zarówno Maurycy Popiel, jak i Marcin Rogacewicz zaprezentują się u boku swoich mam.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kaczorowska i Rogacewicz podzielili widzów swoją zmysłową rumbą – oberwało się też jurorom
Kto według Was powinien wygrać tę edycję? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!







Autor: Szymon Jedynak
showbiz
Steczkowska OCENIŁA Wieniawę w jury „Tańca z Gwiazdami”. Miło?
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a wokół programu nie brakuje spekulacji dotyczących uczestników i składu jury. W ostatnich tygodniach w mediach coraz częściej pojawiało się nazwisko Justyny Steczkowskiej, która postanowiła odnieść się do tych doniesień. Dowiedz się więcej!
Jesienna odsłona „Tańca z Gwiazdami” wystartuje już 6 września, a emocje wokół programu rosną z każdym kolejnym tygodniem. Produkcja sukcesywnie odsłania nazwiska uczestników oraz profesjonalnych tancerzy, którzy już wkrótce rozpoczną walkę o Kryształową Kulę. Choć pełna lista par wciąż pozostaje tajemnicą, wszystko wskazuje na to, że widzów czeka wyjątkowo interesujący sezon.
Do tej pory oficjalnie potwierdzono udział Mandaryny, Heleny Englert, Krzysztofa Kwiatkowskiego, Dominika Rupińskiego, Joanny Jędrzejczyk, Moniki Borzym oraz Matteo Brunettiego. Jeszcze przed rozpoczęciem treningów doszło jednak do pierwszej zmiany. Jak wcześniej informowano, w programie miał wystąpić również Andrzej Rosiewicz, jednak artysta zrezygnował z udziału ze względów zdrowotnych.
Równie gorącym tematem pozostają zmiany w składzie jury. Od kilku tygodni media spekulują, kto mógłby dołączyć do grona oceniających uczestników zamiast Ewy Kasprzyk, która pożegnała się z formatem. Wśród najczęściej wymienianych nazwisk pojawiała się Justyna Steczkowska, która sama ma za sobą udział w tanecznym show i doskonale zna jego kulisy.
W rozmowie z „Super Expressem” wokalistka została zapytana wprost, czy otrzymała propozycję dołączenia do jury programu i zajęcia miejsca Ewy Kasprzyk. Jej odpowiedź rozwiała wszelkie wątpliwości.
“Ale ja jestem przecież w “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Jestem tam jurorem i we wrześniu wchodzi teraz jesienią nowy sezon, polecam Państwu. Jest dużo wspaniałych głosów, ludzie śpiewają doskonale. To jest jeden… ja nie wiem, czy to nie jest najlepszy sezon, jaki mieliśmy, ale sami oceńcie. Więc nie mogę być w dwóch komisjach jednocześnie, bo to trochę już za dużo – wyznała w rozmowie z Julitą Buczek na łamach “Super Expressu”.
Tym samym Justyna Steczkowska jasno dała do zrozumienia, że obecnie skupia się na pracy przy programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, gdzie od kilku sezonów zasiada w fotelu jurorskim. Artystka nie ukrywa, że właśnie ten projekt jest dziś jej zawodowym priorytetem.
POLECAMY: Barbara Kurdej-Szatan poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Steczkowska OCENIŁA Julię Wieniawa w “TzG”
Jednocześnie piosenkarka nie zamknęła definitywnie drzwi do ewentualnej współpracy z tanecznym show. Zapytana o to, czy w przyszłości mogłaby zmienić decyzję, odpowiedziała krótko, ale bardzo wymownie.
„Na razie tak zostaje, a co będzie potem… zobaczymy” – wyznała z uśmiechem.
Podczas rozmowy pojawił się również temat Julii Wieniawy, której nazwisko od pewnego czasu przewija się w medialnych spekulacjach dotyczących nowego składu jury „Tańca z Gwiazdami”. Justyna Steczkowska nie kryła, że bardzo dobrze ocenia taką kandydaturę.
“Super, jak najbardziej pasuje. Julia Wieniawa pięknie tańczy. Myślę, że jako jurorka, która sama przeszła w tym programie swoją drogę, wie, o co chodzi. Rozumie uczestników i siedząc z drugiej strony, myślę, że będzie miała dużo empatii, bo wie, że to nie jest łatwe” – oceniła.
Jak widać, mimo licznych spekulacji Justyna Steczkowska na razie nie zamierza zamieniać fotela jurorki „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” na miejsce przy stole jurorskim „Tańca z Gwiazdami”. Czy w kolejnych edycjach sytuacja się zmieni? Tego dziś nie wiadomo. Jedno jest pewne – wraz ze zbliżającą się premierą nowego sezonu emocji wokół hitu Polsatu z pewnością nie zabraknie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sylwia Bomba wydała NOWE oświadczenie po rozstaniu z Collinsem. Zaskoczeni?
Czekacie na nową edycję “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Sylwia Bomba wydała NOWE oświadczenie po rozstaniu z Collinsem. Zaskoczeni?
Rozstanie Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa wywołało ogromne poruszenie w mediach i wśród fanów. Teraz celebrytka postanowiła ponownie zabrać głos i opublikowała szczery wpis, w którym opisała kulisy zakończenia ich związku. Dowiedz się więcej!
Przez wiele miesięcy Sylwia Bomba i Grzegorz Collins uchodzili za jedną z najbardziej zgodnych par polskiego show-biznesu. Wspólne wyjazdy, czułe zdjęcia oraz kolejne projekty sprawiały, że niewiele osób spodziewało się takiego obrotu spraw. Ich relacja wydawała się stabilna, a fani regularnie kibicowali zakochanym w mediach społecznościowych.
Za oficjalny początek ich związku uznaje się pierwsze wspólne wyjścia na branżowe wydarzenia jesienią 2023 roku. Jak później sami przyznawali, ich znajomość rozpoczęła się jednak znacznie wcześniej. Oboje przez długi czas chronili swoją prywatność i dopiero wtedy, gdy uznali, że ich relacja jest naprawdę poważna, zdecydowali się pokazać razem publicznie.
Ponad dwa i pół roku temu para oficjalnie zadebiutowała na czerwonym dywanie podczas Wieczoru Charytatywnego „Gwiazdy Dobroczynności”. Od tamtej chwili Sylwia Bomba i Grzegorz Collins coraz częściej pojawiali się razem na branżowych wydarzeniach, nie ukrywając swojego uczucia. Z każdą kolejną wspólną publikacją zdobywali coraz większą sympatię internautów.
Z czasem ich związek nabierał rozpędu. Grzegorz Collins pojawiał się u boku Sylwii Bomby w programie „Gogglebox. Przed telewizorem”, para wystąpiła również w „Orzeł czy reszka?”, a także zagrała w specjalnym odcinku serialu Stopklatki „Zajazd. Będzie się działo”. Wspólne podróże, zdjęcia i wywiady tylko utwierdzały fanów w przekonaniu, że tworzą szczęśliwy i zgodny związek.
Jeszcze do niedawna nic nie wskazywało na to, że w ich relacji dzieje się coś niepokojącego. Dlatego pierwsze doniesienia o rozstaniu wywołały prawdziwą lawinę komentarzy. W mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się pytania, czy to jedynie plotki, czy rzeczywiście doszło do zakończenia jednej z najgłośniejszych relacji ostatnich lat.
Niedługo później wszelkie spekulacje zostały ucięte. Sylwia Bomba opublikowała na InstaStories nagranie, w którym potwierdziła, że ona i Grzegorz Collins nie są już razem. Jednocześnie podkreśliła, że mimo rozstania pozostają w bardzo dobrych relacjach i zaapelowała do internautów, by nie doszukiwali się żadnych sensacji ani konfliktu między nimi.
W międzyczasie głos zabrał również brat Grzegorza Collinsa – Rafał Collins, który opublikował krótkie oświadczenie w mediach społecznościowych.
“Drodzy Dziennikarze, Szanuję prywatność Grega i Sylwii, dlatego nie czuję się właściwą osobą do komentowania ich życia prywatnego. Ludzie są w związkach, czasem się rozstają, a czasem po pewnym czasie ponownie do siebie wracają – takie jest życie. Oboje proszą obecnie o uszanowanie ich prywatności. Dlatego telefonowanie do mnie w tak delikatnym dla nich momencie i oczekiwanie komentarza uważam za mało eleganckie i po prostu nie fair” – napisał.
POLECAMY: Barbara Kurdej-Szatan poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Sylwia Bomba wydała obszerne oświadczenie po rozstaniu
Teraz Sylwia Bomba ponownie postanowiła zabrać głos. W sobotni poranek opublikowała na Instagramie obszerne oświadczenie, w którym opisała kulisy rozstania i podkreśliła, że wszystko odbyło się z wzajemnym szacunkiem oraz troską o dobro najbliższych.
“Kochani! Rodzina dla mnie zawsze była najważniejsza. Kto mnie obserwuje, ten bardzo dobrze wie. Wiele pytań i trochę czasu upłynęło zanim byliśmy gotowi aby Wam powiedzieć: niestety ktoś nas uprzedził. Tak, to prawda. Nie jesteśmy już w tercecie, tylko w duecie. Od jakiegoś czasu. Nie doszukujcie się dram, bo ich nie ma. Czasem drogi ludzi się po prostu rozchodzą. Moje małe życie które stworzyłam jest bezpieczne i zaopiekowane. Tosia ma wspaniały kontakt z Grzegorzem i wszystko u nas dobrze. Uwierzcie, można się rozstać w spokoju, z klasą i bez prania brudów. Na Grzesia nie pozwolę powiedzieć złego słowa. Przeżyliśmy wspaniałe lata razem. Dziękuję za każdy moment i każdą lekcję. Dziękuję za morze wsparcia. Za każdy telefon wczoraj i wszystkie wiadomości. Tymczasem w duecie: ŚCISKAMY” – czytamy.
Słowa Sylwii Bomby pokazują, że mimo zakończenia związku oboje starają się zachować wzajemny szacunek i dobre relacje. Celebrytka wyraźnie zaznaczyła, że nie zamierza publicznie rozliczać przeszłości ani wdawać się w medialne konflikty. Tym samym zakończyła wszelkie spekulacje i dała do zrozumienia, że dziś najważniejszy jest dla niej spokój, dobro córki oraz zachowanie dobrych relacji z Grzegorzem Collinsem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magda Gessler otworzyła NOWĄ restaurację. Tak wyglądało wielkie otwarcie
Jesteście zaskoczeni tym rozstaniem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Barbara Kurdej-Szatan poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Barbara Kurdej-Szatan po raz pierwszy poprowadziła wakacyjne wydanie „Dzień dobry TVN” i od razu wywołała lawinę komentarzy. Internauci są zachwyceni jej występem i już zaczęli apelować do stacji o jedną zmianę. Dowiedz się więcej, co piszą!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez lata w wakacje emitowane były jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”, jednak w tym sezonie stacja zdecydowała się na dużą zmianę. Program można oglądać codziennie przez całe lato, a redakcja przygotowała wiele nowych formatów oraz specjalnych projektów z udziałem znanych gwiazd.
Jednym z największych hitów wakacyjnej ramówki okazały się „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. W ramach tego cyklu znane osoby wracają do swoich rodzinnych miejscowości, odwiedzają miejsca związane z dzieciństwem i dzielą się wspomnieniami, które miały wpływ na ich dalsze życie.
Jako pierwsza w sentymentalną podróż zabrała widzów Tatiana Okupnik. Artystka opowiedziała o swoim dzieciństwie, a zwieńczeniem jej udziału w projekcie było poprowadzenie jednego z wydań programu u boku Ewy Drzyzgi i Krzysztofa Skórzyńskiego. Jej występ został bardzo ciepło przyjęty przez widzów.
Kolejnym bohaterem projektu został Norbi, który również wrócił do rodzinnych stron i podzielił się historiami ze swojej młodości. Na zakończenie swojej przygody z projektem zadebiutował jako prowadzący „Dzień dobry wakacje” w duecie z Dorotą Wellman. Jego występ mocno podzielił internautów – jedni chwalili jego swobodę przed kamerą, inni uważali, że nie odnalazł się w roli gospodarza śniadaniówki.
W kolejnych tygodniach w projekcie pojawił się także były reprezentant Polski Michał Pazdan, który zabrał widzów do rodzinnych stron. Piłkarz pokazał miejsca ważne dla swojej historii, a później odwiedził studio programu razem z synem. Wspólnie gotowali, pokazując widzom swoje rodzinne oblicze.
Ogromne zainteresowanie wzbudził również występ Ralpha Kaminskiego, który nie pojawił się w programie jedynie jako gość, ale współprowadził całe wydanie u boku Doroty Wellman. Ich duet od początku został bardzo dobrze oceniony przez widzów, którzy docenili naturalność, humor oraz swobodę artysty.
W mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki pozytywnych komentarzy. Internauci pisali między innymi: „Świetny duet z Dorotą Wellman, oglądało się z przyjemnością”, „Kocham luz Ralpha”, „Mega mi się podoba”, „Człowiek orkiestra”, „Jesteście wspaniali”, „Dla Ralpha mogę oglądać”, „Super dobrana para”, „Ciekawy, interesujący i bardzo zdolny człowiek”, „Chcemy więcej Ralpha”, „Radzi sobie bardzo dobrze”, „Uwielbiam Ralpha”, „Duet wyśmienity”.
POLECAMY: Magda Gessler otworzyła NOWĄ restaurację. Tak wyglądało wielkie otwarcie
Basia Kurdej-Szatan zadebiutowała w „Dzień dobry TVN”. Fani wydali jednoznaczny werdykt
Teraz przyszedł czas na kolejną gwiazdę wakacyjnego projektu. W tym tygodniu do swoich rodzinnych wspomnień wróciła Barbara Kurdej-Szatan, która zabrała widzów w sentymentalną podróż do miejsc związanych ze swoim dzieciństwem. Finałem jej udziału było sobotnie wydanie „Dzień dobry TVN”, realizowane z wyjątkowego miejsca – Pol’and’Rock Festival. Aktorka poprowadziła program u boku Krzysztofa Skórzyńskiego, z którym na co dzień duet tworzy Ewa Drzyzga.
Już od samego rana media społecznościowe programu zalała fala komentarzy. Widzowie nie kryli zachwytu występem Barbary Kurdej-Szatan i wielu z nich otwarcie przyznało, że chętnie widziałoby ją w roli stałej prowadzącej śniadaniówki. Oto niektóre z komentarzy:
- „Basia pasuje do Krzysztofa. Mam nadzieję, że na dłużej zostanie w ‘Dzień dobry TVN’”,
- „Miło Panią widzieć”,
- „Coś czuję, że Basia to jest odpowiednia osóbka na tym stanowisku”,
- „Basia zamiast Ewy to byłby sztos. Tylko trochę mniej śmiania się co zdanie i będzie genialna w roli prowadzącej”,
- „Genialny pomysł by realizować DDTVN z Pol’and’Rock, gołym okiem widać, że uroku programowi dodaje Basia Kurdej-Szatan”, „Noooo, a z Marcinem Sawickim – gotowa kolejna para prowadzących mogłaby być”,
- „Basia super babka. Mam nadzieję, że zabawi tu na dłużej. Powodzenia”.
Wszystko wskazuje na to, że wakacyjny projekt „Kolonie letnie Dzień dobry TVN” okazał się prawdziwym sukcesem. Każdy kolejny gość wnosi do programu nową energię, a występ Barbary Kurdej-Szatan tylko potwierdził, że widzowie chętnie oglądają znane twarze w roli prowadzących. Czy TVN zdecyduje się wykorzystać ten entuzjazm i zaprosi aktorkę do kolejnych wydań programu? O tym przekonamy się już w najbliższych miesiącach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Fanka Skolima przekroczyła wszelkie granice? Straszne sceny przed koncertem
Chcielibyście oglądać częściej Barbarę Kurdej-Szatan w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Magda Gessler otworzyła NOWĄ restaurację. Tak wyglądało wielkie otwarcie
Magda Gessler po raz kolejny zaskoczyła swoich fanów i otworzyła nowy lokal gastronomiczny. Na oficjalnym otwarciu pojawiło się wielu zaproszonych gości, a sama restauratorka nie ukrywała radości i porwała uczestników do wspólnej zabawy. Dowiedz się więcej!
Magda Gessler od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej gastronomii. Restauratorka nie tylko prowadzi własne lokale, ale również nieustannie rozwija kolejne projekty kulinarne. Tym razem postanowiła podbić południe Polski i otworzyć nową restaurację NATURA w malowniczych Kluszkowcach, położonych nad Jeziorem Czorsztyńskim.
Nowy lokal powstał przy ulicy Pięknej 3 i jest kolejnym miejscem sygnowanym nazwiskiem gwiazdy TVN. Oficjalne otwarcie restauracji odbyło się w piątek, 31 lipca 2026 roku, o godzinie 15:00. Na miejscu nie mogło oczywiście zabraknąć samej Magdy Gessler, która osobiście przywitała pierwszych gości i zaprezentowała swój autorski koncept kulinarny.
Wydarzenie przyciągnęło wielu miłośników dobrej kuchni oraz sympatyków restauratorki. Goście mieli okazję spróbować przygotowanych potraw, porozmawiać z Magdą Gessler oraz zobaczyć z bliska miejsce, które ma stać się nową kulinarną wizytówką regionu.
Na otwarciu nie zabrakło również wyjątkowej atmosfery. Magda Gessler chętnie pozowała do zdjęć z uczestnikami wydarzenia, rozmawiała z zaproszonymi gośćmi, a w pewnym momencie dała się także porwać muzyce. Restauratorka zatańczyła między innymi z projektantem Rafałem Michalakiem, czym wywołała uśmiechy i brawa zgromadzonych.
To jednak dopiero początek atrakcji przygotowanych dla odwiedzających. Już 1 sierpnia odbędzie się oficjalne otwarcie całego resortu, podczas którego również nie zabraknie znanych nazwisk. Na scenie wystąpi zespół Brathanki, a wśród zaproszonych gości pojawią się między innymi Rafał Sonik oraz Robert Korzeniowski.
POLECAMY: Fanka Skolima przekroczyła wszelkie granice? Straszne sceny przed koncertem
Magda Gessler nie zwalnia tempa. Kolejna restauracja już otwarta
Nowa restauracja Magdy Gessler stawia na kuchnię, która czerpie z lokalnych tradycji, jednocześnie nadając im bardziej współczesny charakter. Wśród propozycji przygotowanych dla gości znalazły się dania inspirowane Podhalem i Pieninami. W karcie można znaleźć między innymi podhalańskie szpecle (59 zł), studzieninę wieprzową (46 zł) oraz aromatyczny krupnik gotowany na cielęcinie, którego cena wynosi 49 zł.
Jednocześnie restauratorka nie ograniczyła się wyłącznie do regionalnych receptur. W menu pojawiły się także potrawy inspirowane kuchnią międzynarodową i nowoczesną gastronomią. Goście mogą zamówić między innymi mus z bobu za 45 zł, klasycznego strogonowa z wołowiny za 99 zł, szaszłyk z jagnięciny podawany z sosem tzatziki za 119 zł, czy tradycyjną francuską tartę tatin za 41 zł. Tak skomponowana karta ma łączyć góralskie smaki z kulinarnymi inspiracjami z różnych stron świata.
Wszystko wskazuje na to, że nowe miejsce ma szansę stać się jedną z największych atrakcji turystycznych regionu. Połączenie wyjątkowej lokalizacji nad Jeziorem Czorsztyńskim, autorskiej kuchni Magdy Gessler oraz licznych wydarzeń sprawia, że już od pierwszych dni restauracja wzbudza ogromne zainteresowanie.
Dla Magdy Gessler to kolejny ważny krok w zawodowej karierze. Restauratorka od lat z powodzeniem rozwija swoje kulinarne przedsięwzięcia, a jej warszawska restauracja U Fukiera niezmiennie cieszy się ogromną popularnością zarówno wśród Polaków, jak i zagranicznych turystów. Nic więc dziwnego, że gwiazda TVN decyduje się na kolejne inwestycje.
Najbliższe miesiące również zapowiadają się dla restauratorki niezwykle intensywnie. Już jesienią widzowie ponownie zobaczą Magdę Gessler na antenie TVN w nowych sezonach „MasterChefa” oraz „Kuchennych rewolucji”. Wygląda więc na to, że mimo kolejnych biznesowych wyzwań restauratorka nie zamierza zwalniać tempa i nadal będzie łączyć rozwój swoich lokali z pracą przed kamerami.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oskar Cyms doznał KONTUZJI podczas koncertu. Wszystko nagrały kamery
Planujecie wybrać się do nowej restauracji Magdy Gessler? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuMarcin Hakiel PRZESADZIŁ? Szokujące słowa w „Pytaniu na śniadanie”
-
news2 dni temuMarcin Prokop STRACIŁ posadę w TVN. Stacja wszystko potwierdziła
-
news4 dni temuTo one wystąpią w HICIE TVN-u. Tomaszewska i Zając to dopiero początek
-
news4 dni temuTiktoker zaczepił Karola Nawrockiego. Tego nikt się nie spodziewał
-
showbiz5 dni temuNowa twarz w „Tańcu z Gwiazdami”. Wiadomo, kto dołączył do ekipy
-
news2 dni temuTYLKO U NAS: Wielka rewolucja w „The Voice Kids 10”. Wiemy, co się zmieni
-
news4 dni temuNowe wieści ws. „Farmy”. Siostry Krawczyńskie potwierdziły to osobiście
-
news3 dni temuJolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Dodaj komentarz