news
Lamia poza „Farmą” zdradza sekrety programu, które widzowie muszą poznać
Jeszcze niedawno widzowie chcieli jej usunięcia z programu, a dziś sama ujawnia kulisy swojego zachowania. Agnieszka „Lamia” Grochowska po odpadnięciu z „Farmy” postanowiła powiedzieć wszystko – bez filtrów i bez udawania. Jej słowa mogą całkowicie zmienić sposób, w jaki była postrzegana przez widzów. Dowiedz się więcej!
Agnieszka „Lamia” Grochowska od pierwszych odcinków „Farmy” wzbudzała skrajne emocje i nie pozwalała przejść obok siebie obojętnie. Jej bezpośredni styl, cięte riposty i gotowość do wchodzenia w konflikty sprawiły, że szybko została uznana za jedną z najbardziej kontrowersyjnych uczestniczek w historii programu. Widzowie albo ją uwielbiali za autentyczność, albo nie mogli znieść jej dominującej postawy, ale jedno było pewne: nikt nie pozostawał wobec niej obojętny.
Od samego początku Lamia budowała swój wizerunek jako osoby silnej, pewnej siebie i nieustępliwej. Nie unikała konfrontacji, a wręcz zdawała się czerpać z nich energię, co tylko podkręcało atmosferę w programie. Jej obecność wywoływała napięcia i prowokowała kolejne spięcia, które stawały się jednym z głównych motorów napędowych show.
Mimo ogromnej pewności siebie i wyraźnie zarysowanej strategii, droga Agnieszki Grochowskiej w programie zakończyła się kilka tygodni przed finałem. W ostatnim odcinku została wyeliminowana w „pojedynku nagłej śmierci” przez Ewę, co dla wielu widzów było zarówno zaskoczeniem, jak i momentem długo wyczekiwanym. Jej odpadnięcie zamknęło jeden z najbardziej burzliwych rozdziałów tej edycji.
POLECAMY: Niezręczna sytuacja w „Halo tu Polsat”. Wiśniewski nie odpuścił prowadzącym
Lamia szczerze o udziale w “Farmie”
Zaledwie dzień po emisji odcinka Lamia pojawiła się w „Halo tu Polsat”, gdzie zdecydowała się na szczere podsumowanie swojego udziału w programie. Już na początku rozmowy jasno dała do zrozumienia, że jej charakter nie jest przypadkowy i to właśnie on doprowadził ją do miejsca, w którym dziś się znajduje.
“Do spokojnych osób nigdy nie należałam, myślę, że nie osiągnęłabym tego w życiu, co osiągnęłam […] Swoją charyzmą, swoim nastawieniem, swoją bojowością” – stwierdziła.
Choć na ekranie sprawiała wrażenie osoby bezkompromisowej i twardej, po programie postanowiła pokazać swoją zupełnie inną stronę. Przyznała, że od lat jest postrzegana jako ktoś „bez serca”, jednak rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, niż mogłoby się wydawać widzom śledzącym jej zachowanie w show.
“Jestem bardzo wrażliwą osobą, ale tak mi się zrobiło, kiedy urodziłam dzieci, bo przedtem to nie uroniłam chyba łzy. Zawsze mówiono, że ja chyba nie mam serca, bo nie płaczę. Mam serce i po porodach jestem bardzo wrażliwa, ale nadal silna i niestety z jakiegoś tam powodu zaczynam popłakiwać, np. bardziej płacze, jak ludzie mówią o mnie dobrze niż jest hejt, bo jak jest hejt to staję się bardziej silna” – dodała.
W rozmowie podkreśliła również, że „Farma” to przede wszystkim program rozrywkowy, w którym rywalizacja odgrywa kluczową rolę. Jej zachowanie nie było przypadkowe – było świadomą strategią, która miała doprowadzić ją jak najdalej w grze, nawet jeśli oznaczało to wywoływanie kontrowersji i silnych reakcji u innych uczestników.
“Do wyboru miałam dwa wyjścia, albo wygram ten program, albo robię wszystko, by mnie zapamiętano ”albo grubo albo wcale”. Bardzo trudno jest mi przekonać ludzi do tego, co tam pokazałam. Ja mogę wyprzeć się tych wszystkich rzeczy, które tam wypowiadałam, mówiłam, jak się stawiałam. Z zasady mam taki charakter, że lubię postawić na swoim, jestem spod znaku lwa. To ja muszę błyszczeć, to ja muszę rządzić, to mnie trzeba słuchać i najlepiej żeby za mną wszyscy poszli. Nie udało mi się to, nie przekonałam tych ludzi do siebie, dlatego że to jest gra i tam jest rywalizacja. […] Musiałam zmienić swoje nastawienie i trochę zagrać. Zagrałam bardzo dobrze, bo wszyscy się na to dali nabrać” – mówiła.
Na zakończenie swojej wypowiedzi Lamia zdobyła się na refleksję, która może rzucić nowe światło na jej zachowanie – zarówno w programie, jak i poza nim.
“W grze, jak i w życiu czasami ten pancerz trzeba założyć i trzeba go mieć przygotowanego, bo różnie w życiu bywa” – dodała.
Jej udział w „Farmie” dobiegł końca, ale emocje wokół tej edycji wciąż nie opadają. Kolejne dni pokażą, kto naprawdę potrafi odnaleźć się w trudnych warunkach i wytrzymać presję. Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie, a widzowie mogą spodziewać się jeszcze większych zwrotów akcji w nadchodzących odcinkach. Program można oglądać od poniedziałku do czwartku o 20:30, a w piątki w ramach „Finałów tygodnia” o 19:55.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kulisy „Kuchennych rewolucji” ujawnione. Kto finansuje metamorfozy Gessler?
Będzie Wam brakować Lamii na “Farmie”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!










Autor: Szymon Jedynak
news
Roxie Węgiel świętowała z Andziaks i Luką. Tak wyglądał chrzest małego Franco [FOTO]
To miał być rodzinny dzień, ale szybko stał się jednym z najgłośniejszych wydarzeń w świecie influencerów. Andziaks i Luka zadbali o każdy detal uroczystości, a zdjęcia z przyjęcia błyskawicznie obiegły internet. Wśród gości nie zabrakło znanych nazwisk. Dowiedz się więcej!
Luka oraz Andziaks od lat należą do grona najpopularniejszych influencerów w Polsce. Para regularnie pokazuje swoim obserwatorom fragmenty codziennego życia, a ich profile w mediach społecznościowych śledzą setki tysięcy internautów. Każde ważniejsze wydarzenie z ich życia wzbudza ogromne zainteresowanie, dlatego również chrzest ich syna stał się szeroko komentowanym tematem.
Za influencerami kolejny wyjątkowy rodzinny dzień. Andziaks i Luka ochrzcili swojego syna Franco, a po uroczystości kościelnej zaprosili najbliższych na eleganckie przyjęcie. Nie zabrakło znanych gości, efektownych stylizacji, profesjonalnego fotografa oraz starannie przygotowanej oprawy całego wydarzenia.
Pierwsze zdjęcia z uroczystości zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych już w środę, 13 sierpnia. Internauci mogli zobaczyć rodzinne kadry oraz wyjątkową atmosferę wydarzenia. Publikacje błyskawicznie zdobyły tysiące polubień i komentarzy, a fani nie kryli zachwytu nad organizacją przyjęcia.
Na miejsce rodzinnego świętowania para wybrała Pałac Mała Wieś, który od lat cieszy się ogromną popularnością wśród celebrytów. To miejsce ma dla Andziaks i Luki szczególne znaczenie, ponieważ właśnie tam powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. Nic więc dziwnego, że zdecydowali się wrócić tam przy okazji kolejnego ważnego wydarzenia w swoim życiu.
POLECAMY: Koroniewska i Dowbor pokazali 17-letnią córkę. Tak dziś wygląda Janina
Andziaks i Luka ochrzcili syna. Roxie Węgiel pokazała kadry z uroczystości [FOTO]
Wśród zaproszonych gości pojawiła się między innymi Magdalena Pieczonka, która jeszcze przed rozpoczęciem imprezy zdradziła swoim obserwatorom, że wybiera się na wyjątkowe przyjęcie. Makijażystka nie ukrywała, że szykuje się na ważne rodzinne wydarzenie.
„Mam dzisiaj gości. Czeka nas dzisiaj impreza tego małego panicza, więc jest szykowanie” — pisała w mediach społecznościowych.
Na tę okazję Luka postawił na jasne spodnie i elegancką marynarkę, natomiast Andziaks wybrała stylową jasną sukienkę. Pierwszymi profesjonalnymi zdjęciami z uroczystości podzielił się fotograf Krzysztof Adamek, który uwiecznił całą rodzinę Trochowiczów oraz najpiękniejsze momenty tego wyjątkowego dnia.
Rodzice Franco zadbali również o efektowną oprawę przyjęcia. Na miejscu przygotowano specjalną ściankę z imieniem chłopca, przy której goście mogli wykonywać pamiątkowe fotografie. Całość uzupełniały jasne dekoracje oraz eleganckie kompozycje kwiatowe, które podkreślały uroczysty charakter wydarzenia.
Zdjęciami z chrztu podzieliła się również influencerka Ola Nowak, pokazując swoim obserwatorom kulisy rodzinnego spotkania. Na przyjęciu obecna była także Roksana Węgiel z mężem Kevinem Mglejem, która opublikowała wspólne zdjęcie z uroczystości i krótko podpisała je słowami: „Franco i jego ciocie”. Fotografia szybko zwróciła uwagę internautów.
Chrzest Franco okazał się nie tylko ważnym wydarzeniem dla Andziaks i Luki, ale także okazją do spotkania licznego grona rodziny, przyjaciół oraz znanych osób ze świata internetu. Zdjęcia z uroczystości błyskawicznie obiegły media społecznościowe, a fani zgodnie podkreślają, że influencerzy po raz kolejny zadbali o każdy szczegół i stworzyli wyjątkową oprawę jednego z najważniejszych dni w życiu swojego syna.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Prokop ma NOWĄ miłość? Tabloid ujawnia zaskakujące szczegóły
Śledzicie vlogi Andziaks i Luki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Koroniewska i Dowbor pokazali 17-letnią córkę. Tak dziś wygląda Janina
Przez lata konsekwentnie chronili prywatność swojej najstarszej córki i unikali pokazywania jej twarzy w mediach społecznościowych. Teraz wszystko się zmieniło. Z okazji wyjątkowego dnia Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor zrobili coś, na co fani czekali od dawna. Dowiedz się więcej!
Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor od lat należą do grona najbardziej lubianych par polskiego show-biznesu. Mimo ogromnej popularności zawsze starali się oddzielać życie zawodowe od rodzinnego i bardzo konsekwentnie chronili prywatność swoich dzieci. Małżonkowie wychowują dwie córki – Janinę oraz młodszą Helenę, a przez długi czas unikali publikowania zdjęć, na których można było zobaczyć twarze dziewczynek.
Z biegiem lat sytuacja zaczęła się jednak zmieniać. Najstarsza córka pary coraz śmielej zaznacza swoją obecność w przestrzeni publicznej i sama decyduje o swoim wizerunku. To właśnie dlatego z okazji jej 17. urodzin rodzice postanowili zrobić wyjątek i opublikowali wyjątkową fotografię z jubilatką.
Na instagramowym profilu Joanny Koroniewskiej i Macieja Dowbora pojawiło się rodzinne zdjęcie z eleganckim tortem urodzinowym. Był to pierwszy raz, gdy para pokazała twarz swojej córki w tak otwarty sposób. Do fotografii dołączyli poruszający wpis, w którym wyjaśnili, dlaczego zdecydowali się na ten krok.
POLECAMY: Marcin Prokop ma NOWĄ miłość? Tabloid ujawnia zaskakujące szczegóły
Janina Dowbor skończyła 17 lat. Rodzice pokazali jej najnowsze zdjęcia
Jak podkreślili, decyzja o zaprzestaniu zasłaniania twarzy nie była ich pomysłem. To sama Janina uznała, że jest gotowa decydować o swojej obecności w mediach społecznościowych. Rodzice nie mieli wątpliwości, że powinni uszanować jej zdanie, jednocześnie zapewniając, że nadal będą troszczyć się o jej bezpieczeństwo i prywatność.
Nie jest tajemnicą, że Janina Dowbor od kilku lat rozwija swoje artystyczne pasje. Gra na flecie, intensywnie szkoli warsztat aktorski i ma już za sobą debiut musicalowy w spektaklu „Error” wystawianym w Teatrze Capitol. Niedawno wystąpiła także u boku swojej mamy w kampanii reklamowej, a rodzice z dumą wspierają ją w realizowaniu kolejnych marzeń.
Pod urodzinowym zdjęciem pojawił się niezwykle osobisty wpis, który poruszył fanów pary.
“17 lat minęło… Janka! Kiedy to zleciało?! Jesteśmy rodzicami prawie dorosłego dziecka! Wrzucamy tego posta z Twoich urodzin po raz pierwszy z Twoją twarzą przodem. Od kilku miesięcy już Cię nie “ukrywamy”. To była Twoja decyzja Janka. Zawsze Cię chroniliśmy. Co się teraz zmieniło? Jesteś już niemal dorosła, ukształtowana, nie wyobrażamy sobie tego, że nie będziemy Cię w tej kwestii słuchać. Zawsze będziemy Cię chronić. Ale też wiemy doskonale jakim człowiekiem jesteś. Masz w sobie dużo pokory, szanujesz innych. To tak ważne i tak rzadkie w dzisiejszych czasach. Wierzymy, że wszystko co najlepsze jest przed Tobą! Dlaczego? Bo jesteś pracowitym dzieckiem z milionem marzeń! I pamiętaj, że dobrych ludzi jest więcej!’ – napisali.
Pod publikacją błyskawicznie pojawiły się setki komentarzy od fanów oraz osób ze świata mediów. Internauci zasypali jubilatkę życzeniami, a wielu z nich zwracało uwagę na to, jak szybko dorosła córka znanej pary. Nie zabrakło również wpisów od przyjaciół rodziny i znanych osobistości.
Wśród komentujących znalazła się między innymi Sandra Hajduk, była ekranowa partnerka Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN”, która napisała: „Ciocia dumna”. Życzenia złożył również Olivier Janiak, pisząc: „Najlepszego dziewczyno”, a Aleksandra Rogowska dodała krótko: „Sto lat zdolna dziewczyno”. Ciepłe słowa od razu zwróciły uwagę obserwatorów.
Urodzinowy wpis Joanny Koroniewskiej i Macieja Dowbora wywołał wiele pozytywnych emocji i został bardzo ciepło przyjęty przez internautów. Dla wielu fanów był to symboliczny moment pokazujący, że ich córka wkracza w dorosłość i sama podejmuje decyzje dotyczące swojego życia. Wszystko wskazuje na to, że przed Janiną Dowbor jeszcze wiele ważnych zawodowych i artystycznych wyzwań, a rodzice niezmiennie będą jej największymi kibicami.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dominik Rupiński poznał partnerkę w „Tańcu z Gwiazdami”. Fani zachwyceni
Lubicie duet Dowborów? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Marcin Prokop ma NOWĄ miłość? Tabloid ujawnia zaskakujące szczegóły
Kilka miesięcy po ogłoszeniu rozstania z żoną wokół Marcina Prokopa znów zrobiło się bardzo głośno. Najnowsze doniesienia mówią o nowym uczuciu i tajemniczej kobiecie związanej z telewizją. Jeśli te informacje się potwierdzą, mogą wywołać prawdziwe poruszenie. Dowiedz się więcej!
W kwietniu Marcin Prokop poinformował o zakończeniu swojego wieloletniego związku z Marią Prażuch-Prokop. Informacja była ogromnym zaskoczeniem dla fanów prezentera, który przez ponad dwadzieścia lat tworzył z żoną zgodne małżeństwo. Para doczekała się córki, Zofii, a w opublikowanym oświadczeniu podkreśliła, że mimo rozstania nadal darzy się szacunkiem i nie ma między nimi konfliktu.
““Tak wyglądają ludzie, którzy bardzo się lubią, szanują i wspierają, którzy przeżyli ze sobą ponad 20 lat i mimo, że jakiś czas temu rozstali się jako małżeństwo, to jako przyjaciele i rodzice Zosi nadal pozostają razem. Dla niektórych rozwód to koniec wspólnego świata. Dla nas – był początkiem nowego, innego, ale bardziej dopasowanego do tego, kim dzisiaj jesteśmy i dokąd osobno szczęśliwie zmierzamy” – napisał wówczas dziennikarz.
Po rozstaniu szybko okazało się, że Maria Prażuch-Prokop ponownie odnalazła szczęście u boku nowego partnera. Na jej profilach w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się pierwsze wzmianki dotyczące ukochanego, co wywołało spore zainteresowanie internautów. Teraz wszystko wskazuje na to, że również Marcin Prokop miał otworzyć nowy rozdział w swoim życiu uczuciowym.
POLECAMY: Dominik Rupiński poznał partnerkę w „Tańcu z Gwiazdami”. Fani zachwyceni
Z kim spotyka się Marcin Prokop? Nie uwierzycie!
Prezenter znalazł się na okładce magazynu „Życie na gorąco”, który przekonuje, że dziennikarz od kilku miesięcy nie jest już singlem. Według informacji przekazanych przez anonimowego informatora, gospodarz „Dzień Dobry TVN” spotyka się z kobietą doskonale znaną w świecie mediów.
„Marcin od kilku miesięcy z kimś się spotyka. Są rówieśnikami, choć partnerka Marcina wygląda na dużo młodszą. Świetnie się rozumieją, bo oboje są ludźmi mediów. Oboje też kochają podróże, historię i dobre kino” – przekazał ich informator.
To jednak nie koniec rewelacji. Jak twierdzi magazyn, powołując się na źródło związane z TVN, nowa wybranka Marcina Prokopa ma być „jedną z najbardziej wpływowych kobiet w polskich mediach”. Taka informacja natychmiast wywołała falę spekulacji, a internauci zaczęli zastanawiać się, o kogo może chodzić.
Według tych samych doniesień zakochani nie zamierzają na razie ujawniać swojego związku. Oboje mają cenić prywatność i chcą uniknąć zainteresowania paparazzich oraz medialnego szumu, który niewątpliwie pojawiłby się po oficjalnym potwierdzeniu relacji.
„Marcin i jego ukochana chcą jak najdłużej utrzymać swój związek w tajemnicy. Cenią sobie prywatność i normalne życie, bez paparazzich na karku” – cytuje ich informator.
Magazyn „Życie na gorąco” przekonuje również, że kiedy relacja ujrzy światło dzienne, może wywołać prawdziwą sensację. Według informatora para doskonale zdaje sobie sprawę z ogromnego zainteresowania mediów, dlatego na razie nie zamierza komentować pojawiających się doniesień.
Swoje ustalenia opublikował także Pudelek. Portal podaje, że nową partnerką Marcina Prokopa ma być osoba związana z TVN. Według tych informacji prezenter zna swoją wybrankę od wielu lat, a ich znajomość rozpoczęła się podczas wspólnej pracy. To właśnie zawodowe relacje miały z czasem przerodzić się w coś więcej.
Na razie żadna ze stron nie odniosła się publicznie do pojawiających się doniesień. Wszystkie informacje opierają się na relacjach anonimowych źródeł cytowanych przez media. Jeśli jednak okażą się prawdziwe, życie prywatne Marcina Prokopa ponownie znajdzie się w centrum zainteresowania opinii publicznej. Na oficjalne potwierdzenie lub zaprzeczenie tych rewelacji trzeba będzie jeszcze poczekać.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tak Maria Prokop trafiła do Polsatu. Edward Miszczak rozwiał wszelkie wątpliwości
Zaskoczeni tą wiadomością? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Tak Maria Prokop trafiła do Polsatu. Edward Miszczak rozwiał wszelkie wątpliwości
Ogłoszenie nazwiska prowadzącej nowy randkowy hit Polsatu wywołało lawinę komentarzy i pytań. Wielu widzów zastanawiało się, czy o angażu zdecydowało znane nazwisko i dawne małżeństwo z popularnym prezenterem. Głos w tej sprawie zabrał sam Edward Miszczak, który rozwiał wszelkie wątpliwości. Dowiedz się więcej!
Polsat już w połowie lipca ogłosił casting do nowego programu randkowego „Wielka Miłość w Małym Mieście”, który od razu wzbudził ogromne zainteresowanie widzów. Format ma opowiadać o mieszkańcach mniejszych miejscowości, którzy są gotowi otworzyć się na miłość i zawalczyć o swoje szczęście. Jeszcze przed premierą produkcja zaczęła być porównywana do „Rolnik szuka żony”, co tylko podsyciło oczekiwania wobec jednej z najgłośniejszych nowości wiosennego sezonu.
Kilka tygodni później stacja przedstawiła pierwszych uczestników programu, a następnie ujawniła kolejną ważną informację. Gospodynią „Wielkiej Miłości w Małym Mieście” została Maria Prokop, dla której będzie to pierwszy telewizyjny program w roli prowadzącej. Decyzja Polsatu szybko stała się jednym z najgorętszych tematów w mediach.
Nazwisko nowej prowadzącej od razu przyciągnęło uwagę internautów. Maria Prokop jest byłą żoną Marcina Prokopa, dlatego wielu widzów zaczęło zastanawiać się, czy właśnie ten fakt nie miał wpływu na decyzję stacji. W sieci pojawiło się wiele pytań o to, w jaki sposób zdobyła tak prestiżową posadę i czy za jej angażem nie stały znajomości.
Sama Maria Prokop rozpoczyna jednak zupełnie nowy etap swojej zawodowej drogi. Jak podkreśla Polsat, od lat pracuje z ludźmi i ich historiami. Po kilkunastu latach spędzonych w korporacji postanowiła całkowicie zmienić swoje życie. Obecnie dzieli czas między Polskę i Teneryfę, prowadzi zajęcia jogi, organizuje spotkania oraz wyjazdy dla kobiet, a także aktywnie rozwija swoją działalność w mediach społecznościowych.
Nowa prowadząca nie ukrywa, że propozycja poprowadzenia programu była dla niej ogromnym wyróżnieniem. Podkreśla, że od zawsze fascynowały ją prawdziwe historie ludzi oraz emocje, które im towarzyszą. To właśnie dlatego z wielkim entuzjazmem przyjęła możliwość dołączenia do nowego projektu Polsatu.
“Najbardziej poruszają mnie ludzie i ich historie. Wierzę w prawdziwą miłość, a ten program daje uczestnikom odwagę, by otworzyć nowy rozdział w swoim życiu. Jestem szczęśliwa, że mogę być częścią tej historii. To dla mnie wielka radość i nowe wyzwanie. Nie mogę doczekać się spotkań z uczestnikami. Chcę być dla nich wsparciem, dodawać im odwagi i razem z nimi przeżyć tę wyjątkową przygodę” – mówi Maria Prokop.
POLECAMY: Mandaryna długo zwlekała z decyzją ws. “TzG”? Syn zdradził nieznane kulisy
W jaki sposób Maria Prokop dostała fuchę w Polsacie?
Po ogłoszeniu nazwiska prowadzącej spekulacje jednak nie ucichły. Wielu fanów zaczęło zastanawiać się, czy były związek z Marcinem Prokopem nie pomógł jej zdobyć pracy w Polsacie. Tego typu komentarze szybko pojawiły się w mediach społecznościowych, a temat zainteresował również branżowe media.
Sprawę postanowiła wyjaśnić reporterka Telemagazynu, która zapytała o kulisy wyboru samego dyrektora programowego Polsatu. Edward Miszczak stanowczo zaprzeczył, jakoby o wszystkim zdecydowało znane nazwisko. Jak podkreślił, nowa prowadząca została wybrana wyłącznie na podstawie swoich umiejętności i najlepiej poradziła sobie podczas castingu.
„Zrobiliśmy duży casting i ona go wygrała. Ja jej nie znałem, myśmy się nie poznali do tej pory, nie spotkali. Po prostu zobaczyłem 15 propozycji. Dopiero po wybraniu i pokazaniu ktoś mnie poinformował, że to jest była żona Marcina” – stwierdził.
Edward Miszczak dodał również, że na jego decyzję nie miały wpływu publikacje pojawiające się wcześniej w kolorowych portalach. Jak zapewnił, liczyły się wyłącznie predyspozycje kandydatki i efekt castingu. Tym samym dyrektor programowy jednoznacznie odciął się od spekulacji dotyczących rzekomych znajomości i podkreślił, że wybór był w pełni merytoryczny.
Premiera programu „Wielka Miłość w Małym Mieście” została zaplanowana na wiosnę 2027 roku. Bohaterami nowego formatu będą mężczyźni z niewielkich miejscowości, którzy osiągnęli życiową stabilizację, są spełnieni zawodowo i wiedzą, czego oczekują od życia, jednak wciąż czekają na tę jedyną osobę. Polsat liczy, że autentyczne historie uczestników oraz świeże spojrzenie Marii Prokop sprawią, że produkcja stanie się jednym z największych telewizyjnych wydarzeń przyszłego sezonu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Historyczne zmiany w „MasterChefie”. Tego jeszcze nie było [KULISY]
Będziecie oglądać nowy program Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuDramatyczne sceny na koncercie Roxie Węgiel: „Dostałam zawału”. Co się stało?
-
news5 dni temuJeden telefon odmienił życie Dawida Kwiatkowskiego. W tle Justin Bieber
-
news4 dni temuKarolina Gilon ZALAŁA SIĘ łzami. Nagle zwróciła się do Mateusza [WIDEO]
-
lifestyle2 dni temuEwa Farna schudła 10 kg. Te produkty wyeliminowała ze swojej diety
-
showbiz4 dni temuTo z nim zatańczy Sara Janicka. Polsat odkrył pierwszą parę „Tańca z Gwiazdami”
-
news3 dni temuRewolucja w „Hotelu Paradise”. Widzowie będą zaskoczeni. Kiedy premiera?
-
showbiz5 dni temuŻurnalista w „Tańcu z Gwiazdami”? Miszczak przerwał milczenie
-
news3 dni temuCo dalej z Ewą Wachowicz w Polsacie? Prezenterka odsłoniła nowe kulisy

Dodaj komentarz