Śledź nas

news

Maja Chwalińska PRZERWAŁA wywiad. Tego nikt się nie spodziewał

Opublikowano

w dniu

Po wielkim sukcesie na Roland Garros oczy kibiców znów zwrócone są na Maję Chwalińską. Tuż przed rozpoczęciem Wimbledonu tenisistka przeżyła jednak zabawną sytuację na antenie, która błyskawicznie przyciągnęła uwagę fanów. Dowiedz się więcej!

Maja Chwalińska w ostatnich tygodniach stała się jedną z największych bohaterek polskiego sportu. 24-letnia tenisistka zachwyciła kibiców podczas wielkoszlemowego Roland Garros, gdzie po udanych kwalifikacjach dotarła aż do finału turnieju. Jej fantastyczna postawa sprawiła, że zaczęto o niej mówić nie tylko w Polsce, ale również na całym świecie.

Droga do tego sukcesu nie była jednak łatwa. Maja Chwalińska musiała pokonać wiele wymagających rywalek, a każda kolejna wygrana tylko zwiększała zainteresowanie jej osobą. W decydującym meczu lepsza okazała się Mirra Andriejewa, jednak Polka i tak zebrała ogromne uznanie ekspertów oraz kibiców.

Świetny występ we Francji otworzył przed tenisistką nowe możliwości. O jej grze rozpisywały się zagraniczne media, a eksperci zgodnie podkreślali, że Maja Chwalińska udowodniła, iż może skutecznie rywalizować z najlepszymi zawodniczkami świata.

Szczególnym wyróżnieniem okazały się słowa Venus Williams. Legendarna tenisistka bardzo ciepło wypowiedziała się o Polce, podkreślając jej potencjał i świetną postawę na korcie. Dla wielu kibiców był to sygnał, że Maja Chwalińska naprawdę należy już do grona zawodniczek, które mogą namieszać w światowym tenisie.

Nie wszyscy pamiętają jednak, że droga do obecnych sukcesów była wyjątkowo trudna. Maja Chwalińska otwarcie mówiła o walce z depresją, która przed laty zmusiła ją nawet do zawieszenia kariery. Zamiast walczyć o kolejne zwycięstwa, musiała skupić się przede wszystkim na swoim zdrowiu psychicznym i odzyskaniu równowagi.

POLECAMY: Tak wypoczywa Sara James. Nowe zdjęcia błyskawicznie obiegły internet

Maja Chwalińska NIE WYTRZYMAŁA podczas wywiadu

Dziś tenisistka jest już w zupełnie innym miejscu. Przebywa w Londynie, gdzie dzięki otrzymanej dzikiej karcie rozpocznie rywalizację na Wimbledonie. Po znakomitym występie w Paryżu oczekiwania wobec Polki są bardzo duże. Swój pierwszy mecz rozegra już w poniedziałek, a jej rywalką będzie Mananchaya Sawangkaew z Tajlandii.

Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju Maja Chwalińska udzieliła kilku wywiadów. Jeden z nich przeprowadził Mateusz Lorek z Polsatu Sport. To właśnie podczas tej rozmowy doszło do nieoczekiwanej i wyjątkowo zabawnej sytuacji.

Dziennikarz postanowił przywitać tenisistkę w nietypowy sposób, zdradzając publicznie jej drugie imię.

„Maja Ewa Chwalińska” – powiedział Mateusz Lorek z Polsatu Sport.

Reakcja tenisistki była natychmiastowa. Maja Chwalińska zakryła twarz dłonią i wybuchła śmiechem.

„O nie…” – odpowiedziała wyraźnie rozbawiona.

Na tym jednak żarty się nie skończyły. Dziennikarz szybko wyjaśnił, dlaczego zdecydował się ujawnić drugie imię zawodniczki.

„Celowo! Iga Natalia Świątek i Ewa Maja Chwalińska” – dodał Mateusz Lorek.

Choć Maja Chwalińska nie wyjaśniła, dlaczego sytuacja aż tak ją rozbawiła, nagranie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych. Teraz przed Polką najważniejsze wyzwanie – Wimbledon. Kibice mają nadzieję, że dobra atmosfera sprzed pierwszego meczu przełoży się również na znakomitą formę na londyńskich kortach, a tenisistka po raz kolejny sprawi miłą niespodziankę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Duże zmiany w „Kocham Cię Polsko”. TVP stawia na nową gwiazdę [SZCZEGÓŁY]

Polubiliście Maję Chwalińską? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Maja Chwalińska (fot. screen Polsat Sport)
Maja Chwalińska (fot. screen YouTube Bleacher Report)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Sebastian Fabijański długo TO ukrywał. W końcu wyznał prawdę o synu

Opublikowano

w dniu

przez

Choć Sebastian Fabijański otwarcie mówi o swojej wierze, w przypadku własnego syna podjął decyzję, która dla wielu może okazać się zaskakująca. Aktor po raz pierwszy tak szczerze wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się na chrzest dziecka. Dowiedz się więcej!

Sebastian Fabijański od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Ostatnie lata przyniosły mu nie tylko kolejne zawodowe wyzwania, ale także liczne medialne kontrowersje. Wiele emocji wzbudzało zwłaszcza jego rozstanie z Maffashion, z którą doczekał się syna Bastiana. Choć ich związek nie przetrwał, oboje starają się wspólnie wychowywać chłopca.

Mimo burzliwej przeszłości Sebastian Fabijański wielokrotnie podkreślał, że syn jest dla niego najważniejszą osobą w życiu. Aktor chętnie opowiada o ojcostwie i nie ukrywa, że każdą wolną chwilę stara się poświęcać właśnie Bastianowi.

W ostatnim czasie aktor udzielił szczerego wywiadu reporterce Party.pl, w którym poruszył temat wiary oraz wychowania syna. Okazuje się, że choć sam jest osobą głęboko wierzącą, świadomie nie zdecydował się na ochrzczenie chłopca.

POLECAMY: Maja Chwalińska PRZERWAŁA wywiad. Tego nikt się nie spodziewał

Dlaczego Sebastian Fabijański nie ochrzcił syna?

Sebastian Fabijański przyznał, że nie chciał narzucać dziecku własnych przekonań. Jego zdaniem każdy człowiek powinien mieć możliwość samodzielnego wyboru swojej drogi i światopoglądu, także w kwestiach religijnych.

“Nie chciałem zmuszać nikogo do niczego, więc tak się okazało i tak się podziało. Natomiast jeżeli mój syn wybierze drogę taką, jaką ja staram się gdzieś tam podążać, czyli chrześcijańską, ze zdrowym podejściem, żeby była jasność, nie radykalnym, po prostu uważam, że to jest wiara o miłości. I gdyby ją odrzeć… Ze wszystkich ludzkich interesów, które, wiadomo, przyklejają się do każdej szlachetnej, najbardziej nawet czystej idei, to to jest naprawdę wiara o miłości, o wybaczaniu, o byciu dobrym człowiekiem, posiadaniu kręgosłupa moralnego i życia według jakichś konkretnych zasad, głównie moralnych. To jeżeli mój syn wybierze tą drogę, no to się ochrzci. Jeżeli nie, to uszanuje oczywiście” – wyznał szczerze.

Słowa aktora pokazują, że jego decyzja nie wynika z odejścia od religii. Wręcz przeciwnie – Sebastian Fabijański podkreśla, że chrześcijaństwo postrzega przede wszystkim jako religię opartą na miłości, przebaczeniu i szacunku wobec drugiego człowieka.

Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza wpływać na przyszłe decyzje syna w tej sprawie. Jeśli Bastian w dorosłym życiu uzna, że chce przyjąć chrzest i podążać drogą chrześcijańską, będzie to wyłącznie jego świadomy wybór.

Tak szczere wyznanie aktora z pewnością wywoła dyskusję. Temat chrztu dzieci od lat budzi w Polsce wiele emocji, a coraz więcej znanych osób otwarcie mówi o tym, że nie chce podejmować tej decyzji za swoje dzieci, pozostawiając im pełną wolność wyboru.

O Sebastianie Fabijańskim w ostatnich miesiącach zrobiło się głośno również za sprawą udziału w wiosennej edycji programu „Taniec z Gwiazdami”. Aktor dotarł aż do finału tanecznego show, zdobywając ogromną sympatię widzów. Wielu fanów podkreślało, że właśnie dzięki programowi mogli poznać jego spokojniejszą i bardziej prywatną stronę, a kolejne szczere wywiady tylko umacniają ten wizerunek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oto NOWY uczestnik „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie Polsatu doskonale go znają

Co uważacie o takiej decyzji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Sebastian Fabijański (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Festiwal w Opolu”
Sebastian Fabijański i Darya (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Festiwal w Opolu”

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Wojtek Gola ocenił Roxie Węgiel. Padły zaskakujące słowa

Opublikowano

w dniu

przez

Pojawienie się Wojtka Goli na premierze nowej płyty Roksany Węgiel wywołało niemałe poruszenie. Teraz influencer postanowił przerwać milczenie i zdradził, jakie relacje naprawdę łączą go z młodą gwiazdą. Dowiedz się więcej już teraz!

Wojtek Gola od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego internetu. Popularność zdobył dzięki udziałowi w kontrowersyjnym reality show „Warsaw Shore”, a następnie zbudował potężną markę jako współzałożyciel federacji Fame MMA. Po sprzedaży swoich udziałów postanowił jednak otworzyć nowy rozdział zawodowej kariery.

Obecnie influencer skupia się na realizacji kolejnych projektów medialnych. Jednym z nich jest nowy format „Polska Shore”, którego formuła nawiązuje do dobrze znanego widzom „Warsaw Shore”. Mimo napiętego grafiku znalazł jednak czas, by pojawić się na wyjątkowym wydarzeniu organizowanym przez Roksanę Węgiel.

Młoda wokalistka świętowała premierę swojego najnowszego albumu „Błękit”. Impreza zgromadziła wiele znanych twarzy ze świata muzyki, internetu i telewizji. Wśród zaproszonych gości znalazł się również Wojtek Gola, którego obecność dla wielu okazała się sporym zaskoczeniem.

Podczas rozmowy z reporterką magazynu Party influencer nie ukrywał, że jest pod ogromnym wrażeniem talentu wokalnego Roksany Węgiel. Jak przyznał, jej występ zrobił na nim ogromne wrażenie.

“No muszę powiedzieć, że naprawdę świetny klimat, masa znajomych i przede wszystkim, co jest najważniejsze, no kawałki Roksany, no dużo energii. Wszyscy to mówią, że no piękny głos, małe ciało, piękny głos, bardzo silny, także podobało nam się bardzo” – wyznał.

POLECAMY: Lawina komentarzy po występie Viki Gabor. Nie wszyscy byli zachwyceni

Skąd Wojtek Gola i Roxie Węgiel się znają?

Po tych słowach wielu internautów zaczęło zastanawiać się, czy między Wojtkiem Golą a Roksaną Węgiel istnieje bliższa znajomość. Ich wspólne pojawienie się na imprezie wywołało falę spekulacji i pytań o kulisy tej relacji.

Influencer postanowił jednak rozwiać wszelkie wątpliwości. Jak zdradził, choć od dłuższego czasu mieli okazję rozmawiać, głównie przy okazji różnych projektów i spraw biznesowych, to właśnie podczas premiery albumu spotkali się twarzą w twarz po raz pierwszy.

“Gdzieś tam mieliśmy okazję wiele razy rozmawiać, tak bardziej gdzieś tam powiedzmy czy biznesowo, czy przez okazję różnych rzeczy i pierwszy raz się widzieliśmy dzisiaj właściwie. Więc to była tylko okazja poznać się, porozmawiać, poznać Kevina, poznać Roksanę. Bardzo świetni ludzie po prostu” – dodał Gola.

Choć obecność influencera na wydarzeniu wywołała wiele pytań, jego słowa rozwiały większość spekulacji. Okazuje się, że między nim a Roksaną Węgiel nie ma żadnej tajemnicy – do tej pory łączyły ich głównie zawodowe kontakty, a premiera albumu była pierwszą okazją do osobistego spotkania.

Nie da się jednak ukryć, że dla Roksany Węgiel to wyjątkowy moment w karierze. Artystka intensywnie promuje album „Błękit”, rozwija kolejne muzyczne projekty i konsekwentnie umacnia swoją pozycję jako jedna z największych gwiazd młodego pokolenia. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe miesiące będą dla niej wyjątkowo intensywne, a fani mogą spodziewać się kolejnych niespodzianek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Donald Tusk ostrzegł Polaków. Jego słowa błyskawicznie obiegły internet

Lubicie Roxie Węgiel? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Roxie Węgiel (fot. screen YouTube Telewizja Polska)
Wojciech Gola (fot. screen YouTube TVN.pl)
Roxie Węgiel (fot. screen YouTube TVN.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Lawina komentarzy po występie Viki Gabor. Nie wszyscy byli zachwyceni

Opublikowano

w dniu

przez

Występ Viki Gabor podczas koncertu TVP wywołał prawdziwą lawinę komentarzy. Jedni bili brawo za śpiew na żywo, inni nie kryli rozczarowania i porównywali artystkę do czasów jej największego sukcesu. Dowiedz się więcej!

Viki Gabor pojawiła się na scenie koncertu „Lato z Radiem i Telewizją Polską” w Radomiu, który zgromadził tysiące widzów przed sceną oraz przed telewizorami. Młoda wokalistka wykonała na żywo utwór „Superhero”, z którym kilka lat temu triumfowała w Konkursie Piosenki Eurowizji Junior i zdobyła serca fanów w całej Europie.

Koncert w Radomiu był kolejnym przystankiem wakacyjnej trasy TVP. Na scenie pojawili się między innymi Varius Manx i Kasia Stankiewicz, Halina Mlynkova, Kasia Moś, Kuba i Kuba, a także Liber i Doniu. Wśród gwiazd nie zabrakło również Viki Gabor, której występ od początku wzbudzał duże zainteresowanie.

Artystka zdecydowała się zaśpiewać właśnie „Superhero” – utwór, który do dziś pozostaje jej największym przebojem i jest najmocniej kojarzony z historycznym zwycięstwem w Eurowizji Junior. Widzowie mieli więc bardzo wysokie oczekiwania wobec tego wykonania.

Krótko po publikacji nagrań z próby oraz samego koncertu internet dosłownie zalała fala komentarzy. Okazało się, że występ Viki Gabor mocno podzielił odbiorców. Jedni byli zachwyceni, inni otwarcie przyznawali, że spodziewali się znacznie więcej.

Wśród krytycznych opinii pojawiały się przede wszystkim porównania do występu sprzed kilku lat. Część internautów twierdziła, że obecna interpretacja utworu odbiega od tej, którą pamiętają z Eurowizji Junior. Nie zabrakło także uwag dotyczących brzmienia, odsłuchu czy jakości nagłośnienia.

“Słaby występ; Znowu jest coś nie tak; Przekombinowała; Odnoszę wrażenie, że Viki z Eurowizji już nie wróci” – czytamy.

POLECAMY: Donald Tusk ostrzegł Polaków. Jego słowa błyskawicznie obiegły internet

Występ Viki Gabor podzielił widzów [OPINIE]

Niektórzy internauci zwracali uwagę nie tylko na sam śpiew, ale również na zachowanie sceniczne młodej artystki. Ich zdaniem podczas występu zabrakło większej energii, uśmiechu oraz kontaktu z publicznością.

“Za każdym razem, jak śpiewa na byle jakiej scenie, to nie ma żadnego uśmiechu. Nie widać, że czerpie radość ze swojego zawodu i nawet nie próbuje nawiązać żadnego kontaktu z publicznością” – brzmi jeden z komentarzy.

Nie oznacza to jednak, że wszyscy ocenili koncert negatywnie. Wśród licznych wpisów pojawiło się również wiele słów wsparcia. Fani podkreślali, że Viki Gabor śpiewała na żywo, co w dzisiejszych czasach nie jest już oczywistością. Inni zwracali uwagę, że młoda wokalistka konsekwentnie rozwija własny styl i nie chce kopiować występu sprzed kilku lat.

W komentarzach można było znaleźć również opinie w rodzaju: „Brawo za śpiew na żywo”, „Dla mnie nadal ma świetny głos”, „Nie każdy występ musi być identyczny jak na Eurowizji” czy „Trzymam za nią kciuki, bo cały czas się rozwija”.

Jedno jest pewne – występ Viki Gabor podczas koncertu TVP nie przeszedł bez echa. Młoda artystka po raz kolejny udowodniła, że wzbudza ogromne emocje i wciąż znajduje się pod baczną obserwacją fanów oraz internautów. A to, czy krytyczne komentarze okażą się jedynie chwilową burzą, czy zapowiedzią kolejnych dyskusji wokół jej kariery, pokażą dopiero następne występy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Baron właśnie zasugerował powrót do „The Voice Kids”? [KULISY]

Jak Wam się podobał występ Viki Gabor? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Viki Gabor (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Donald Tusk ostrzegł Polaków. Jego słowa błyskawicznie obiegły internet

Opublikowano

w dniu

przez

Fala ekstremalnych upałów nie powstrzymała Donalda Tuska przed porannym treningiem. Premier pokazał nagranie tuż po biegu i zwrócił się z ważnym apelem do wszystkich Polaków. Jego słowa błyskawicznie obiegły internet i wywołały lawinę komentarzy. Dowiedz się więcej już teraz!

Donald Tusk od lat pokazuje, że aktywność fizyczna jest nieodłącznym elementem jego codzienności. Premier regularnie biega, jeździ na rowerze i nie ukrywa, że sport pomaga mu zachować dobrą kondycję oraz odreagować intensywną pracę związaną z pełnieniem najważniejszej funkcji w państwie.

Tym razem polityk postanowił wyjść na trening mimo wyjątkowo trudnych warunków atmosferycznych. W sobotę, 27 czerwca, w wielu regionach Polski temperatury przekraczały 30 stopni Celsjusza, a synoptycy ostrzegali przed niebezpieczną falą upałów, która w niektórych miejscach kraju mogła zbliżyć się nawet do 40 stopni.

Po zakończonym biegu Donald Tusk opublikował w mediach społecznościowych krótkie nagranie. Na filmie widać wyraźnie zmęczonego premiera, z zaczerwienioną twarzą i czapką chroniącą przed słońcem. Mimo wysiłku postanowił wykorzystać ten moment, by zwrócić się do obserwujących.

Nagranie zostało opublikowane około godziny 11.00 i szybko zaczęło zdobywać kolejne wyświetlenia. Premier nie ograniczył się jedynie do pokazania swojej aktywności, ale postanowił przekazać ważny apel związany z bezpieczeństwem podczas upałów.

“Dzisiejsza poranna dziesiątka okazała się bardzo poważnym wyzwaniem. Moja dobra rada. Jeśli musicie wychodzić na słońce, szczególnie po południu, to nie wychodźcie. Dbajcie przede wszystkim o najmłodszych i najstarszych. Pamiętajcie, w ten weekend słońce nie żartuje” – powiedział.

POLECAMY: Baron właśnie zasugerował powrót do „The Voice Kids”? [KULISY]

Donald Tusk przemówił w upalny weekend

Słowa Donalda Tuska szybko odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowych. Wielu internautów zwróciło uwagę, że premier sam zdecydował się na intensywny wysiłek w trudnych warunkach, jednocześnie apelując do innych o ostrożność.

Pod nagraniem pojawiły się setki komentarzy. Część użytkowników dziękowała premierowi za przypomnienie o zasadach bezpieczeństwa podczas wysokich temperatur, inni zwracali uwagę, by również on sam uważał na swoje zdrowie.

W komentarzach można było przeczytać między innymi: „Dziękujemy za przypomnienie. W takie dni naprawdę trzeba uważać”, „Panie Premierze, proszę również zadbać o siebie. Takie temperatury są bardzo niebezpieczne”, „Szacunek za formę, ale zdrowie jest najważniejsze”, „To ważny apel, szczególnie dla seniorów i dzieci” czy „Oby wszyscy zastosowali się do tych wskazówek”.

Meteorolodzy od kilku dni ostrzegają, że obecny weekend może należeć do najgorętszych w tym roku. W wielu regionach obowiązują alerty przed upałami, a eksperci apelują o ograniczenie przebywania na słońcu, odpowiednie nawodnienie organizmu oraz szczególną troskę o osoby starsze i najmłodszych.

Nagranie Donalda Tuska po raz kolejny pokazało, że premier chętnie dzieli się z internautami fragmentami swojej codzienności. Tym razem sportowa aktywność stała się również okazją do przypomnienia o zagrożeniach związanych z rekordowymi temperaturami, które w najbliższych dniach mogą dać się Polakom mocno we znaki.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przełom ws. Dody? Jest stanowisko sądu po akcie oskarżenia

Jak spędzacie ten upalny weekend? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Donald Tusk (fot. screen Instagram Donald Tusk)
Donald Tusk (fot. screen Instagram Donald Tusk)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością