Śledź nas

showbiz

Zdobył złoty przycisk w „Mam Talent!”. Teraz ujawnia kulisy programu

Opublikowano

w dniu

W najnowszej edycji „Mam Talent!” Maksymilian Rąpel zachwycił jurorów i widzów, zdobywając upragniony złoty przycisk, który otworzył mu drzwi do półfinałów programu. Teraz tylko nam zdradza kulisy swojego nieoczekiwanego występu w show oraz uchyla rąbka tajemnicy na temat swoich planów na przyszłość. Przeczytaj całość już teraz!

Maksymilian Rąpel to młody wokalista pochodzący z Gołdapi, który swoje pierwsze muzyczne doświadczenia zdobywał już jako dziecko. Urodzony w Grecji, od najmłodszych lat miał kontakt z międzynarodowym środowiskiem artystycznym – jako sześciolatek występował w chórze związanym z Filharmonią Narodową w Atenach. To właśnie tam kształtowała się jego muzyczna wrażliwość i sceniczna pewność siebie, które dziś robią ogromne wrażenie na publiczności.

W obecnej edycji programu „Mam Talent!” Maksymilian Rąpel stał się jednym z największych zaskoczeń castingów. Jego wykonanie utworu „Voilà” Barbary Pravi poruszyło zarówno jurorów, jak i widownię, a w efekcie doprowadziło do przyznania mu „złotego przycisku”, który zapewnił mu awans do półfinałów. Jednak droga do tego momentu była zupełnie nieplanowana i wydarzyła się w sposób, którego nikt nie był w stanie przewidzieć.

Początkowo wszystko kręciło się wokół jego brata, Sebastiana, który tego samego wieczoru próbował swoich sił na scenie. Publiczność obserwowała jego występ, który zakończył się pełnym sukcesem i jednogłośnym poparciem jurorów. Dla Maksymiliana Rąpla miała to być tylko rola wspierającego widza, jednak emocje związane z występem brata stały się impulsem do podjęcia nagłej decyzji.

W pewnym momencie Maksymilian Rąpel niespodziewanie zwrócił się do prowadzących i jurorów z prośbą o możliwość zaprezentowania się na scenie. Jego spontaniczne pytanie kompletnie zaskoczyło wszystkich obecnych, ale spotkało się z natychmiastową zgodą. Gdy tylko rozpoczął śpiew, atmosfera w studiu diametralnie się zmieniła – rozmowy ucichły, a cała uwaga skupiła się wyłącznie na jego głosie.

Agnieszka Chylińska nie kryła emocji i w krótkich słowach podsumowała występ, podkreślając jego siłę i autentyczność.

“To było fenomenalne! Gratuluję, gratuluję!” – mówiła.

Julia Wieniawa zwróciła uwagę przede wszystkim na wyjątkową relację między braćmi:

“To jest wasze spoiwo z bratem, że jesteście starymi duszami. I jesteście tacy właśnie bardzo inteligentni emocjonalnie i to było też czuć w twoim występie. Dziękuję za twój występ, byłeś wspaniały” – skomentowała.

Kulminacja nastąpiła w chwili, gdy Jan Pirowski wszedł na scenę i uruchomił złoty przycisk, automatycznie przenosząc Maksymiliana Rąpla do półfinału programu. Decyzja wywołała falę emocji i niedowierzania, a sam moment został uznany za jeden z najbardziej spektakularnych zwrotów tej edycji show.

POLECAMY: Doda napisała do Aleksandry Kwaśniewskiej. Miała konkretną prośbę

TYLKO U NAS: Maksymilian Rąpel ujawnia kulisy udziału w programie „Mam Talent!”

Ze względu na rosnące zainteresowanie historią Maksymiliana Rąpla oraz start półfinałów na żywo programu „Mam Talent!”, nasz reporter Szymon Jedynak postanowił skontaktować się z młodym artystą i zapytał go o emocje po castingowym występie, kulisy tego niespodziewanego debiutu oraz o to, jak przygotowuje się do jednego z najważniejszych momentów w jego dotychczasowej muzycznej drodze.

1. Co czułeś w momencie, gdy zdecydowałeś się spontanicznie wyjść na scenę?

“Po zaprezentowaniu się na scenie przez mojego młodszego brata, w czasie gdy otrzymał werdykt i jego występ dobiegł końca, do głowy naszła mnie myśl, czy też mógłbym zaprezentować swoje umiejętności wokalne przed całą Polską. Nie spodziewałem się, że jury wyrazi na to zgodę, co bardzo mnie zaskoczyło” – wyznał.

2. Czy długo wahałeś się, zanim poprosiłeś o możliwość występu?

“Pomysł wpadł mi do głowy, gdy brat skończył wykonywać utwór” – dodał.

3. Czy był ktoś z jury, przed kim najbardziej się stresowałeś?

“Wszystko działo się tak szybko, że nie myślałem o tym, którego z jurorów boję się najbardziej. Wszyscy z jury są bardzo mili i zabawni” – zdradził.

4. Co poczułeś, gdy Janek Pirowski postanowił wcisnąć „złoty przycisk” wysyłając Cię do półfinału?

“Nie zwróciłem uwagi na to, że Janek zmierzał na scenę w stronę jury. W tamtym momencie usłyszałem oklaski widzów i myślałem, że to już ten moment, w którym muszę zejść ze sceny i udać się w stronę backstage’u. Ku mojemu zaskoczeniu nagle usłyszałem, że Janek mówi coś do jury. Nie widziałem, co się dzieje. W momencie otrzymania złotego przycisku popłakałem się, bo nie sądziłem, że jest to osiągalne i że naprawdę komuś spodobało się moje wykonanie. Zawsze byłem bardzo krytyczny wobec siebie, ale w tamtym momencie poczułem, że chyba jednak jestem dobry w tym, co robię” – opowiedział Maksymilian naszemu reporterowi.

5. Jaki prywatnie, za kulisami jest Jan Pirowski?

“Jest bardzo miłym i kulturalnym człowiekiem. Jestem bardzo wdzięczny mu za tę całą sytuację” – wspomniał Maks.

6. Jak reagujesz na komentarze, że sytuacja mogła być ustawiona?

“Nie czytam komentarzy na swój temat. Wiadomo, każdy ma różne zdanie, a niektórzy zawsze będą doszukiwać się ustawek lub zaczynać tworzyć swoje teorie spiskowe. Bardzo mnie to bawi, gdyż ja sam wiem najlepiej, jak to wszystko wyglądało” – stwierdził.

7. Dlaczego wybrałeś akurat Eurowizyjny utwór „Voilà”?

“Utwór „Voilà” pamiętam jeszcze z czasów, gdy miał swoją premierę w francuskich preselekcjach na Eurowizję. Utwór wzbudza we mnie wiele emocji i jest bardzo piękny. Wielokrotnie śpiewałem go w domu, z czego podkład miałem zapisany w telefonie na wszelki wypadek, jakby ktoś kiedyś poprosił mnie o zaśpiewanie czegoś” – powiedział z uśmiechem.

8. Planujesz rozwijać karierę muzyczną po programie?

“Moim największym marzeniem jest podpisać kontrakt fonograficzny z wytwórnią, która dobrze mnie poprowadzi i otworzy mi drzwi do świata muzyki. Bardzo zależy mi na dzieleniu się swoimi emocjami podczas wykonywania utworów i bardzo chciałbym wydać w niedalekiej przyszłości swoje single oraz album. Program „Mam Talent!” traktuję jako solidną podstawę w mojej karierze i mam nadzieję, że ktoś w tym świecie zauważy mój potencjał” – ujawnił swoje plany.

9. Jakie emocje towarzyszą Ci teraz przed odcinkami na żywo?

“Bardzo się cieszę, że obaj możemy zaprezentować się w półfinałach. Oboje jesteśmy podekscytowani i traktujemy to jako dobrą zabawę oraz szanse na dalszy rozwój. Muzyka jest dla nas całym życiem, dlatego jesteśmy bardzo wdzięczni za tę ogromną szansę” – powiedział.

10. Czy po złotym przycisku czujesz większą presję?

“Wiem, że po moim wystąpieniu oraz otrzymaniu złotego przycisku jestem na językach wielu Polaków, gdyż po odcinku castingowym wielokrotnie widziałem swoją twarz w artykułach oraz nagłówki, jakie im towarzyszą. Tak jak wcześniej wspomniałem, program traktuję jako przygodę oraz dobrą zabawę. Poznawanie ludzi, którzy również biorą udział w tym programie, jest czymś wyjątkowym i nie sądziłem, że kiedyś będę częścią historii tego niesamowitego programu” – dodał Maksymilian.

Jak potoczą się dalsze losy Maksymiliana i jego młodszego brata Sebastiana? Czy wspólnie zdołają dotrzeć aż do wielkiego finału? Odpowiedź poznamy już w trakcie półfinałów na żywo, emitowanych w każdą sobotę o 19:45 w TVN.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Rozenek pokazała się w bieliźnie. Fani przecierają oczy

Kibicujecie Maksymilianowi „Mam Talent”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Jan Pirowski, Maksymilian Rąpel (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Paulina Krupińska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Maksymilian Rąpel (fot. screen Instagram Maksymilian Rąpel)
Maksymilian Rąpel (fot. screen “Dzień dobry TVN”)
Maksymilian Rąpel (fot. screen YouTube TVN Talent Show)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Izabella Krzan niczym nimfa wyłania się z wody. Fani już komentują

Opublikowano

w dniu

przez

Izabella Krzan po raz kolejny przyciągnęła uwagę internautów. Gwiazda, która od kilku miesięcy rozwija swoją karierę w TVN, tym razem zachwyciła obserwatorów kadrami z wypoczynku w malowniczej, morskiej scenerii. Fani szybko zwrócili uwagę na jej sylwetkę. Dowiedz się więcej!

Izabella Krzan od kilku miesięcy jest jedną z twarzy programu „Dzień Dobry TVN”. Od około trzech miesięcy współprowadzi poranny format razem z Janem Pirowskim, a jej telewizyjna kariera nabrała w ostatnim czasie tempa. Prezenterka nie ogranicza się jednak wyłącznie do śniadaniówki i pojawia się także przy innych projektach stacji.

Jednym z nich jest „Azja Express”, który również prowadzi Izabella Krzan. Gwiazda doskonale odnalazła się w formacie wymagającym od prowadzącego energii, swobody i kontaktu z uczestnikami. Jej aktywność zawodowa sprawia, że widzowie coraz częściej mogą oglądać ją na antenie w różnych rolach.

Poza pracą przed kamerami Izabella Krzan chętnie pokazuje również fragmenty swojego życia w mediach społecznościowych. Prezenterka regularnie publikuje zdjęcia i nagrania, dzięki którym jej obserwatorzy mogą zobaczyć nie tylko telewizyjne kulisy, ale także bardziej prywatne momenty.

POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]

Izabella Krzan niczym bogini wyłania się z wody. Zachwycające kadry

Tym razem uwagę przyciągnęły kadry wykonane podczas wypoczynku. Izabella Krzan zaprezentowała się w wyjątkowo malowniczej, morskiej scenerii. Na opublikowanych ujęciach gwiazda spaceruje w przejrzystej, turkusowej wodzie, a w tle widać jasne skały oraz zakotwiczone łodzie.

Prezenterka postawiła na wakacyjny, naturalny look. Izabella Krzan miała na sobie dwuczęściowy, mieniący się srebrzyście strój kąpielowy o kroju bikini, który podkreślał jej smukłą sylwetkę. Całość uzupełniła eleganckimi okularami przeciwsłonecznymi oraz efektownym naszyjnikiem z krzyżykiem.

Nie zabrakło również naturalnych elementów stylizacji. Rozwiane przez wiatr włosy i słoneczna, morska sceneria stworzyły bardzo wakacyjny klimat. Na zdjęciach Izabella Krzan prezentuje się swobodnie i z dużym luzem, co szybko zostało zauważone przez jej obserwatorów.

Pod publikacją niemal od razu mogły pojawić się komentarze dotyczące wyglądu prezenterki. Fani chętnie komplementują jej formę i wakacyjny styl.

Wśród komentarzy można znaleźć między innymi: „Piękna i zmysłowa”, „Cudownie wyglądasz”, „Modeleczka”, „Słodki jeżu w malinach….. ten poziom zajebistości jest jeszcze legalny?”, „Figura marzenie” czy „Zazdroszczę”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ida Nowakowska jako Cher w „TTBZ ”. Reakcja Gąsowskiego może zaskoczyć [WIDEO]

Lubicie Izę Krzan? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Izabella Krzan (fot. screen Instagram Izabella Krzan)
Izabella Krzan (fot. screen Instagram Izabella Krzan)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Andziaks zarobiła fortunę na YouTubie. Luka zdradził, ile dokładnie

Opublikowano

w dniu

przez

Andziaks od lat pokazuje w internecie luksusowe życie, podróże i zakupy z najdroższych butików. Teraz wyszło na jaw, ile influencerka zarobiła w 2024 roku z samych wyświetleń na YouTubie. Wszystko ujawnił jej mąż Luka, czym wyraźnie zaskoczył celebrytkę.

Angelika Trochonowicz, znana w sieci jako Andziaks, od dawna należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek. Jej kanał wypełniają materiały dotyczące codziennego życia, rodzinnych chwil, luksusowych wyjazdów i zakupów. Popularność w internecie przełożyła się nie tylko na rozpoznawalność, lecz także na bardzo konkretne wpływy finansowe.

O zarobkach youtuberki zrobiło się głośno przy okazji premiery dokumentalnego serialu „Girls of Warsaw” platformy Amazon Prime. Produkcja pokazuje kulisy życia popularnych influencerek, a jedną z jej bohaterek jest właśnie Andziaks. Widzowie mogli zobaczyć między innymi scenę, w której Luka bez większego zastanowienia mówi o dochodach swojej żony.

POLECAMY: Andziaks i Luka przekazali radosne wieści. Posypały się gratulacje

Luka zdradził, ile Andziaks zarobiła na YouTubie

W jednym z fragmentów programu mąż Andziaks ujawnił, że w 2024 roku influencerka zarobiła z samych wyświetleń na YouTubie aż dwa miliony złotych. Kwota nie obejmuje innych źródeł dochodu, takich jak współprace reklamowe, kontrakty sponsorskie czy działalność związana z własną marką.
Informacja szybko stała się jednym z najgłośniej komentowanych momentów przedpremierowych pokazów.
Nic więc dziwnego, że podczas premiery serialu reporterzy zapytali Andziaks, co sądzi o tak szczerym podejściu męża do kwestii jej finansów. Influencerka przyznała, że początkowo nie była zachwycona tym, że Luka tak otwarcie opowiedział o jej zarobkach. Jak tłumaczyła, sama nie planowała dzielić się z widzami tak szczegółowymi informacjami.

Na początku nie rozumiałam, po co on w ogóle o tym powiedział. A on mówi: „A co to ci za różnica, przecież to i tak nie są wszystkie twoje zarobki, więc możesz powiedzieć. To fajnie, żeby widz wiedział” — wyznała Andziaks.

Dodała również, że nie jest przekonana, czy publiczność rzeczywiście powinna znać wysokość części jej dochodów. Ostatecznie jednak informacja trafiła do szerszej grupy odbiorców, a sama influencerka musiała zmierzyć się z zainteresowaniem dotyczącym jej finansów.

POLECAMY: Roxie Węgiel świętowała z Andziaks i Luką. Tak wyglądał chrzest małego Franco [FOTO]

Andziaks zarabia jeszcze więcej

Dwa miliony złotych z wyświetleń robią wrażenie, ale nie jest to maksymalny poziom jej zarobków. Influencerka podkreśliła, że wskazana kwota dotyczy wyłącznie jednego źródła dochodu i nie uwzględnia pozostałych aktywności zawodowych. Zapytana o swoje finanse, zareagowała dość swobodnie. Określiła je jako „miłe i przyjemne”, a następnie zasugerowała, że w kolejnych latach jej sytuacja jeszcze się poprawiła.

Andziaks przyznała, że obecnie obserwuje u siebie „tendencję bardzo wzrostową”. Oznacza to, że jej dochody nie zatrzymały się na poziomie z 2024 roku, lecz nadal rosną.

Tendencja bardzo wzrostowa — podsumowała, odnosząc się do swoich aktualnych zarobków.
Influencerka nie zdradziła jednak dokładnej kwoty, którą obecnie osiąga.

Zaznaczyła za to, że dwa miliony złotych z samego YouTube’a nie stanowią całości jej przychodów. Do tego dochodzą między innymi współprace komercyjne oraz inne projekty realizowane poza platformą. Mimo rozmowy o dużych pieniądzach Andziaks starała się zachować umiarkowany ton. Zamiast skupiać się wyłącznie na kwotach, podkreśliła, że docenia swoją obecną sytuację i możliwości, które udało jej się wypracować dzięki działalności w internecie.

Kim jest Andziaks?

Andziaks, a właściwie Angelika Trochonowicz, z domu Zając, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek. Urodziła się 10 listopada 1996 roku. Popularność zdobyła dzięki działalności w internecie, przede wszystkim na YouTubie i Instagramie, gdzie od lat pokazuje swoje życie prywatne, rodzinę, podróże, zakupy oraz codzienność w luksusowym wydaniu.
Swoją przygodę z internetem rozpoczęła jeszcze jako nastolatka. Początkowo publikowała materiały związane z modą, urodą i codziennym życiem. Z czasem jej kanały zaczęły przyciągać coraz większą liczbę odbiorców, a Andziaks stała się pełnoprawną celebrytką. Jej widzowie śledzą nie tylko przygotowywane przez nią filmy, lecz także relacje z wakacji, rodzinnych wydarzeń i zakupów. Influencerka zbudowała swoją markę na pokazywaniu życia w bardzo osobisty sposób. W jej materiałach pojawiają się zarówno momenty związane z macierzyństwem, jak i kosztowne podróże, designerskie dodatki czy zakupy w luksusowych butikach. Dzięki dużej popularności Andziaks współpracuje z markami i rozwija własne projekty biznesowe.

Andziaks od lat jest związana z Luką, którego widzowie znają jako jej męża i częstego bohatera publikowanych materiałów. Para chętnie pokazuje wspólne życie w mediach społecznościowych. W ich nagraniach pojawiają się rozmowy o codzienności, wychowywaniu dzieci, podróżach oraz prowadzeniu wspólnego biznesu. Andziaks i Luka są rodzicami dwojga dzieci. Ich starszą córką jest Charlotte, która przyszła na świat w 2020 roku. Dziewczynka ma obecnie około czterech lat i często pojawia się w rodzinnych publikacjach influencerki. Para doczekała się również syna, urodzonego 7 stycznia 2026 roku, który nosi imię Franco.

Kontynuuj czytanie

showbiz

To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]

Opublikowano

w dniu

przez

Dopiero co widzowie martwili się o zdrowie Julii Suryś, a teraz pojawiły się kolejne niepokojące informacje dotyczące uczestników „Tańca z Gwiazdami”. Tym razem problemy dotknęły jedną z najbardziej lubianych par tej edycji. Czy w niedzielę zobaczymy ich na parkiecie? Dowiedz się więcej!

Drugi odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniósł sporo emocji. Uczestnicy ponownie walczyli o uznanie jurorów oraz głosy widzów, jednak tym razem dla jednej z par przygoda z programem dobiegła końca. Z tanecznym show pożegnali się Monika Borzym i Michał Kassin, którzy nie pojawią się już w kolejnej odsłonie programu.

Decyzja o ich odejściu spotkała się z reakcjami widzów w mediach społecznościowych. Część internautów uważała, że werdykt nie powinien być dla nikogo zaskoczeniem. “Zero zaskoczenia; W ogóle to było słabe nazwisko; Dzisiaj poradziła sobie najsłabiej; Szkoda Michała w tym wszystkim; Sprawiedliwy werdykt” – pisali widzowie po drugim odcinku. Teraz jednak uwagę fanów przyciąga zupełnie inna para.

Dopiero co w niedzielę widzowie z niepokojem śledzili informacje dotyczące zdrowia Julii Suryś, a już pojawiły się kolejne doniesienia dotyczące problemów zdrowotnych w programie. Tym razem chodzi o Dominika Rupińskiego i jego taneczną partnerkę Estelle Francois. We wtorkowy wieczór tancerka opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie, które szybko wzbudziło zainteresowanie fanów.

Na fotografii widać Estelle Francois w towarzystwie Dominika Rupińskiego. Para miała znajdować się w okolicach gabinetu lekarskiego, a jeszcze większy niepokój wzbudził opis zamieszczony przez tancerkę.

“Dzisiaj bez treningu dla pary nr 7. Ale jutro wracamy z nadzieję, że będzie lepiej” — czytamy na Instagramie.

POLECAMY: Ida Nowakowska jako Cher w „TTBZ ”. Reakcja Gąsowskiego może zaskoczyć [WIDEO]

Estelle Francois WYCOFA SIĘ z z udziału w programie?

Wszystko wskazuje na to, że sytuacja nie jest jedynie chwilową niedyspozycją. Dominik Rupiński zwrócił się do swoich obserwatorów z prośbą o trzymanie kciuków za jego partnerkę.

“Niestety, w tym tygodniu będzie ciężko — moja ukochana trenerka musi zrobić sobie małą przerwę i dać odpocząć swojemu organizmowi. Trzymajcie za nas kciuki. Mam nadzieję, że w niedzielę zatańczymy razem” – wyznał Rupiński.

Dla Dominika Rupińskiego sytuacja jest szczególnie ważna, ponieważ influencer od początku wzbudza ogromne zainteresowanie publiczności. Jego konto na TikToku obserwuje ponad 4 mln osób, a informacja o jego udziale w „Tańcu z Gwiazdami” spotkała się z dużym entuzjazmem fanów. Teraz to właśnie oni z niepokojem czekają na informacje dotyczące jego dalszej rywalizacji.

Jeszcze więcej szczegółów na temat stanu Estelle Francois przekazał informator „Faktu”. Z jego relacji wynika, że tancerka doznała poważnej kontuzji, która może uniemożliwić jej udział w najbliższym odcinku.

“Sytuacja jest na tyle poważna, że nie wiadomo, czy będzie mogła zatańczyć w niedzielę. Na razie na treningach zastępuje ją inna tancerka “- przekazał informator na łamach Faktu.

Niepokojące informacje potwierdziła następnie sama Estelle Francois. W środę opublikowała kolejne zdjęcie z sali treningowej. Choć tancerka jest obecna podczas przygotowań, tym razem nie może aktywnie uczestniczyć w treningu.

“Fizycznie dziś nie dam rady tańczyć” — przyznała.

To oznacza, że udział pary numer 7 w trzecim odcinku „Tańca z Gwiazdami” stoi obecnie pod znakiem zapytania. Dominik Rupiński chciałby oczywiście pojawić się na parkiecie wspólnie ze swoją partnerką, jednak ostateczna decyzja będzie zależała przede wszystkim od stanu zdrowia Estelle Francois. Na razie podczas treningów zastępuje ją inna tancerka, co pozwala przygotowywać się również na bardziej nieprzewidziany scenariusz.

Fani Dominika Rupińskiego i Estelle Francois muszą więc uzbroić się w cierpliwość. Para, która wzbudza spore zainteresowanie w tej edycji programu, może stanąć przed trudną sytuacją tuż przed kolejnym występem. Czy Estelle Francois zdąży wrócić do pełnej sprawności i razem z Dominikiem Rupińskim pojawi się na parkiecie? Odpowiedź poznamy już przed niedzielnym odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Taniec z Gwiazdami” bez Sykut-Jeżyny i Ibisza? Te wieści mogą zaskoczyć

Polubiliście ten duet? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dominik Rupiński, Estelle Francois (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Dominik Rupiński, Estelle Francois (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Dominik Rupiński, Estelle Francois (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Dominik Rupiński, Estelle Francois (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak, Dominik Rupiński, Estelle Francois (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Dominik Rupiński, Estelle Francois (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Marta Nawrocka powiedziała, na co przeznacza pieniądze Karola Nawrockiego

Opublikowano

w dniu

przez

Marta Nawrocka w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim uchyliła rąbka tajemnicy na temat codziennego życia swojej rodziny. Pierwsza dama opowiedziała, jak wygląda zarządzanie pieniędzmi w jej małżeństwie z Karolem Nawrockim. Zdradziła również, co daje jej poczucie finansowego bezpieczeństwa po przejściu na emeryturę.

Marta Nawrocka wzięła udział w obszernym wywiadzie, w którym nie zabrakło pytań dotyczących zarówno życia publicznego, jak i prywatnej sfery jej codzienności. Bogdan Rymanowski poruszył między innymi temat funkcjonowania rodziny prezydenckiej, domowych obowiązków oraz pieniędzy. Jedno z pytań dotyczyło tego, kto w domu Nawrockich zajmuje się finansami. Choć małżonkowie mają wspólny budżet i nie wydzielają sobie pieniędzy, to właśnie ona odpowiada za opłacanie rachunków i bieżące gospodarowanie środkami.

Rozmowa zeszła również na temat zawodowej przeszłości Marty Nawrockiej. Zanim jej mąż objął urząd prezydenta, przez 18 lat pracowała w służbach celno-skarbowych. Na emeryturę przeszła w związku ze zmianą sytuacji rodzinnej i nowymi obowiązkami wynikającymi z pełnienia przez Karola Nawrockiego funkcji głowy państwa.

POLECAMY: Marta Nawrocka komentuje aferę ze Skolimem. Jej słowa mogą zaskoczyć

Marta Nawrocka zdradziła, kto zarządza pieniędzmi w domu

Bogdan Rymanowski zapytał Martę Nawrocką wprost, kto w jej małżeństwie odpowiada za domowy budżet. Pierwsza dama nie próbowała unikać odpowiedzi. Z jej słów wynika, że w rodzinie obowiązuje wspólnota finansowa, jednak za codzienną organizację wydatków odpowiada przede wszystkim ona.

Ja trzymam kasę. Mamy wspólne pieniądze, nikt nikomu nie wydziela, ale rachunki ja płacę, ja obracam tymi pieniążkami / powiedziała.

Nie oznacza to jednak, że oboje zajmują się dokładnie tymi samymi obowiązkami. To pierwsza dama pilnuje rachunków, kontroluje wydatki i decyduje o tym, na co w danym momencie przeznaczane są pieniądze.
Prowadzący postanowił dopytać, czy zdarza się, że Karol Nawrocki prosi żonę o pieniądze. Marta Nawrocka przyznała, że takie sytuacje rzeczywiście miały miejsce.

Tak się zdarzało. (…) Rachunki ja płacę, ja obracam tymi pieniążkami — dodała.

Jej odpowiedź sugeruje, że w domu Nawrockich funkcjonuje dość tradycyjny podział obowiązków związanych z finansami. Wspólne środki pozostają do dyspozycji obojga małżonków, ale jedna osoba zajmuje się ich praktycznym rozplanowaniem. W tym przypadku jest nią Marta Nawrocka.

POLECAMY: Blanka Lipińska MIAŻDŻY pomysł Karola Nawrockiego o darmowym prawie jazdy. „W życiu nic nie ma za darmo”

Pierwsza dama o emeryturze

W dalszej części rozmowy pojawił się temat wynagrodzenia dla pierwszej damy. Małżonka prezydenta nie otrzymuje pensji za sam fakt pełnienia funkcji reprezentacyjnej. W przeszłości pierwsze damy nie miały również zagwarantowanego ubezpieczenia zdrowotnego związanego z wykonywaniem tej roli. Marta Nawrocka zaznaczyła, że pytanie o ewentualne wynagrodzenie dla pierwszej damy nie jest bezpośrednio skierowane do niej. Jednocześnie wyjaśniła, że jej sytuacja różni się od sytuacji kobiet, które wcześniej pełniły tę funkcję.

To nie jest pytanie do mnie. Nigdy pierwsza dama nie miała pensji, wcześniej nie miały też ubezpieczenia. Ja mam. Jestem w tak komfortowej sytuacji, że jestem emerytką, więc mam wynagrodzenie — stwierdziła.

Marta Nawrocka przez wiele lat była aktywna zawodowo. Przez 18 lat pracowała w Służbie Celnej oraz Krajowej Administracji Skarbowej. Dzięki temu po zakończeniu pracy zawodowej uzyskała prawo do świadczenia emerytalnego.
W rozmowie podkreśliła więc, że jej poczucie bezpieczeństwa finansowego nie wynika z wynagrodzenia za pełnienie funkcji pierwszej damy. Jest ono związane przede wszystkim z wcześniejszą pracą i emeryturą, którą obecnie otrzymuje.

Temat pieniędzy w rodzinie prezydenckiej może budzić zainteresowanie, ponieważ życie Marty i Karola Nawrockich od momentu objęcia urzędu przez prezydenta znajduje się w centrum uwagi opinii publicznej. Tym razem pierwsza dama opowiedziała jednak nie o wielkich decyzjach czy oficjalnych obowiązkach, lecz o zwyczajnych sprawach — płaceniu rachunków, zarządzaniu domowym budżetem i finansowym zapleczu rodziny.

Autorka:Klaudia Smyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

POLECAMY: Piotr Mróz o Nawrockim: „To dobry prezydent”. Podzielacie jego zdanie?

Marta Nawrocka Instagram
Marta Nawrocka Instagram
Marta Nawrocka Instagram
Marta Nawrocka Instagram
Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością