Beata Tadla cała w siniakach. Co się stało?

Beata Tadla po ostatnich wydarzeniach udowodniła, że jest niewątpliwie super silną kobietą. Dziś nie mówimy tu już o szybkim otarciu łez po rozstaniu z Jarosławem Kretem, ale o treningach tanecznych do Tańca z Gwiazdami, które wymagają od niej sporego wysiłku.

POLECAMY – LESZEK STANEK SZCZERZE O PRESELEKCJACH DO EUROWIZJI! “MOŻE SIĘ NIE ZNAJĄ”

Udział w Tańcu z Gwiazdami jest dla niej dość dużym wyzwaniem, bo Beata przez większość swojej dziennikarskiej kariery siedzi za stołem, a my mamy możliwość oglądania jej tylko od pasa w górę. W przypadku pracy siedzącej, nagle regularne treningi są dla niej ogromnym wysiłkiem i niosą za sobą ryzyko kontuzji. 

W rozmowie z Super Expressem wyznała, że jej programowy partner Jan Kliment, dość mocno poobijał ją podczas przygotowań do kolejnego odcinka.

 

“Janek mnie uprzedzał, że mniej więcej po 4. lub 5. odcinku mogą pojawić się kryzys i zmęczenie. Samba z ostatniego odcinka była bardzo ciężkim tańcem. Wymagała ogromnego wysiłku i zaangażowania mięśni. Jak człowiek jest zmęczony, nie jest w stanie spiąć wszystkich mięśni, które chronią kości – kręgosłup czy żebra. Uprzedzał mnie, że kontuzja chwyta najczęściej wtedy, kiedy człowiek jest zmęczony i nie jest w stanie zmobilizować się do wysiłku. I tak się stało… Dzisiaj niestety żebra nie działają, nie mogę nawet oddychać głębiej”  – wyznała

Beata jakiś czas temu pokazywała siniaki jakie ma na rękach, a co na to jej partner? Okazuje się, że dziennikarka się nie poddaje i kontynuuje treningi mimo ogromnego bólu.

“Próbowaliśmy nowych podnoszeń. Przy takim zmęczeniu zawsze może się coś naciągnąć” – wyjaśnił tancerz

ZOBACZ TEŻ – ROZENEK – MAJDAN TEŻ ZABRAŁA GŁOS! POCISNĘŁA DODZIE? FANKI ZNIESMACZONE…

Myślicie, że te obrażenia przeszkodzą jej w zdobyciu Kryształowej Kuli?

BĄDŹ NA BIEŻĄCO – POLUB NAS NA FACEBOOKU!

fot.Instagram/Beata Tadla


Nie ma więcej wpisów