news
Prokuratura oskarżyła Kurdej-Szatan o znieważenie Strażników Granicznych – wiemy, co dalej ze sprawą
Sąd podjął decyzję w sprawie wniosku prokuratury co do Barbary Kurdej-Szatan!
Barbara Kurdej-Szatan mierzyła się z bardzo poważnym kryzysem wizerunkowym, potym jak nagrała wideo, w który niepochlebnie wyrażała się o funkcjonariuszach Straży Granicznej w czasie kryzysu uchodźczego na polsko-białoruskiej granicy. Na domiar złego sprawą zainteresowała się prokuratura, która zarzuciła aktorce znieważenie Strażników. Barbarze groziła kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.
HOT NEWS- Kirstie Alley nie żyje – aktorka miała 71 lat
Dzisiaj adwokat Barbary, Jacek Dubois poinformował, że Sąd w Pruszkowie wydał decyzję o umorzenie sprawy. Na Twitterze napisał:
Dziś piękny poranek z mec. Zosią Gajewską w sądzie w Pruszkowie. Sąd umorzył sprawę Barbary Kurdej-Szatan w której prokuratura zarzucała jej, że znieważyła Straż Graniczną. Sąd uznał, że nikogo nie znieważyła. Miłego dnia
Portal Pudelek skontaktował się z mecenasem, który ujawnił:
Jeżeli akt oskarżenia w sposób ewidentny jest niesłuszny, czyli na pierwszy rzut oka widać, że ktoś nie popełnił czynu zabronionego, to wtedy sąd bez prowadzenia rozprawy może umorzyć sprawę na posiedzeniu- wyjaśnił mecenas. Każde spojrzenie prawnika na wpis pani Kurdej-Szatan prowadzi do takiego wniosku i sąd w pełni zgodził się z naszymi tezami. Powiedział, że pani Kurdej-Szatan działała w ramach usprawiedliwionego prawa do wyrażania opinii i krytyki oraz realizowała swoje prawa wynikające choćby z artykułu 54 Konstytucji. Sąd stwierdził, że jej wpis miał charakter metaforyczny.
Dodał, że cieszy się z decyzji, ale czuje pewną gorycz:
To jest tak, jakbyśmy każdego dnia świętowali, że wstaje dzień – stwierdził. Bardziej martwimy się tym, że w ogóle w czyimś umyśle powstał pomysł, żeby za tego rodzaju wpis kobiety i matki, będący wyrazem empatii i współodpowiedzialności za kraj, w ogóle formułować akt oskarżenia.
Według niego aktorka poniosła niezasłużone konsekwencje:
To, że prokuratura doprowadziła prawie że do tragedii osobistych, zawodowych mojej klientki, jest patologią. W tej sprawie sąd powinien być nad prokuraturą jako narzędzie państwa, a nie nad kobietą, która krzyczy w trosce o dzieci. Tutaj nastąpiło totalne pomieszanie pojęć i doszliśmy do sytuacji, gdzie to pani Kurdej-Szatan musiała tłumaczyć i przepraszać za to, że powiedziała, że nie można być niehumanitarnym, że nie można okazywać pomocy. Ja uważam, że pod takim pręgierzem powinna stać prokuratura, a nie człowiek, który gdzieś zachował się bohatersko
Co sądzicie?






Fot. Screen Instagram
AW
news
Wyszkoni, Mlynkova i Szemplińska pokazały swoje mamy. Podobne? [FOTO]
Już jutro Polsat wyemituje wyjątkowy koncert z okazji Dnia Matki, który ma poruszyć widzów do łez. Na scenie pojawią się największe gwiazdy polskiej muzyki, ale tym razem nie będą same – towarzyszyć im będą ich mamy, z którymi podzielą się osobistymi historiami i wspomnieniami. Emocji, rodzinnych wyznań i zaskakujących momentów ma nie zabraknąć. Dowiedz się więcej i sprawdź, kto wystąpi!
Już 26 maja widzowie Polsatu zobaczą niezwykłe muzyczne wydarzenie przygotowane specjalnie z okazji Dnia Matki. Tym razem twórcy koncertu postawili nie tylko na największe przeboje o mamach, ale przede wszystkim na emocje i rodzinne historie, które mają stworzyć wyjątkową atmosferę przed telewizorami. Organizatorzy zapowiadają wieczór pełen wzruszeń, wspomnień i momentów, które na długo zostaną w pamięci fanów.
Na scenie pojawią się największe gwiazdy polskiej estrady, jednak tym razem w zupełnie innej odsłonie niż zwykle. Artyści wystąpią razem ze swoimi mamami, pokazując widzom niezwykłą więź, jaka ich łączy. Widzowie będą mogli zobaczyć rodzinne rozmowy, wspomnienia z dzieciństwa oraz usłyszeć osobiste życzenia składane swoim mamom na oczach całej Polski.
W wydarzeniu udział wezmą między innymi Doda, Alicja Szemplińska, Anna Wyszkoni, Halina Mlynkova, Viki Gabor, Michał Wiśniewski, Piotr Kupicha, Rafał Brzozowski oraz zespół Pectus. Towarzyszyć będą im ich mamy, które po raz pierwszy tak otwarcie opowiedzą o swoich sławnych dzieciach i kulisach ich drogi do kariery.
Ogromne emocje mają wywołać rodzinne opowieści przygotowane specjalnie na ten wieczór. Widzowie dowiedzą się między innymi, jakim uczniem był Piotr Kupicha, na co Doda wydała swoje pierwsze honorarium z teatru Buffo czy też czy mama Michała Wiśniewskiego rzeczywiście załatwiała koleżankom autografy syna. Organizatorzy zapowiadają także niepublikowane wcześniej zdjęcia artystów z dzieciństwa.
Koncert poprowadzi Tomasz Wolny, któremu również będzie towarzyszyć jego mama Danuta. Już sam prowadzący zapowiadał, że będzie to jeden z najbardziej osobistych i rodzinnych koncertów w historii Polsatu. Wszystko wskazuje na to, że widzowie zobaczą gwiazdy od zupełnie prywatnej strony.
POLECAMY: Po miesiącach ciszy Ewelina Lisowska powiedziała TO wprost. Zaskoczeni?
Jakie piosenki wybrzmią podczas koncertu?
Wielu fanów szczególnie czeka na występ Dody, która wykona utwory „Pamiętnik” oraz „Cudownych rodziców mam”. W sieci już pojawiają się komentarze, że właśnie ten moment może być jednym z najbardziej wzruszających punktów całego koncertu. Artystka od lat podkreśla, jak ważną rolę w jej życiu odgrywa rodzina, dlatego jej występ budzi ogromne zainteresowanie.
Nie zabraknie również emocjonalnych wykonań w wykonaniu Alicji Szemplińskiej. Wokalistka zaśpiewa między innymi utwór „Mamo” z repertuaru Violetty Villas, a na scenie pojawi się razem ze swoją mamą Izabelą. Dla wielu widzów może być to jeden z najbardziej poruszających momentów całego wieczoru.
Podczas koncertu usłyszymy:
- Gromee & WAC TOJA – „Nie ma jak u mamy” ;
- Michał Wiśniewski – „A wszystko to bo Ciebie kocham” i „Dziecięce lata”;
- Alicja Szemplińska – „Pray” i „Mamo”;
- Halina Mlynkova – „Czerwone korale” i „Wielka miłość”;
- Doda – „Pamiętnik” i „Cudownych rodziców mam”;
- Pectus – „Barcelona” i „Kochać jak to łatwo powiedzieć”;
- Anna Wyszkoni – „Czy ten Pan i Pani” i „Prywatna Madonna”;
- Rafał Brzozowski – „Tak blisko” i „Sailing”;
- Piotr Kupicha – „Jak anioła głos” i „Nie jesteś sama”;
- Viki Gabor – „Superhero” i „Skyfall”
Wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z najbardziej emocjonalnych koncertów tej wiosny. Polsat po raz kolejny postawił nie tylko na muzykę, ale także na autentyczne emocje i rodzinne historie, które mogą poruszyć miliony widzów przed telewizorami. Emisja koncertu już we wtorek, 26 maja o godz. 20:35 w Polsacie, tuż po programie „Milionerzy”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Łatwogang zebrał 12 MILIONÓW dla 8-letniego Maksia. Tak wyglądały kulisy
Będziecie oglądać koncert w Polsacie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
news
Roxie Węgiel zdobyła się na wyznanie. Chodzi o Boga i wiarę
Roksana Węgiel po raz kolejny udowodniła, że nie zamierza dostosowywać się do zasad show-biznesu. Podczas swojego występu na Polsat Hit Festiwal artystka niespodziewanie zwróciła się do publiczności i otwarcie opowiedziała o wierze oraz o tym, komu tak naprawdę dedykowała jeden ze swoich największych utworów. Jej słowa natychmiast wywołały poruszenie w sieci. Dowiedz się więcej!
Roksana Węgiel od dawna pokazuje, że nie boi się mówić publicznie o sprawach, które dla wielu gwiazd pozostają tematem tabu. Młoda wokalistka wielokrotnie podkreślała w wywiadach, że ogromną rolę w jej życiu odgrywa wiara i duchowość. Choć podobne deklaracje często spotykają się z krytyką lub kontrowersjami, artystka konsekwentnie pozostaje wierna swoim przekonaniom i otwarcie mówi o wartościach, którymi kieruje się na co dzień.
Podczas piątkowego koncertu Polsat Hit Festiwal emocji zdecydowanie nie brakowało. Na scenie pojawiły się największe gwiazdy polskiej muzyki, jednak to właśnie występ Roksany Węgiel wywołał ogromne poruszenie wśród widzów i internautów. Wszystko za sprawą piosenki „Błękit”, którą wokalistka wykonała w wyjątkowo osobisty sposób.
Jeszcze przed rozpoczęciem utworu artystka zwróciła się bezpośrednio do publiczności. Jej słowa natychmiast przyciągnęły uwagę widzów zgromadzonych w Operze Leśnej oraz osób oglądających koncert przed telewizorami. Roksana Węgiel zdecydowała się wyjaśnić prawdziwe znaczenie utworu „Błękit”, które dla wielu fanów mogło okazać się zaskoczeniem.
“(…) Opowiada ona o sile wyższej, o Bogu. Wiem, że wiele osób interpretuje ją jako piosenkę o miłości, tak że cieszę się, że ona trafiła do waszych serc. Życzę wam udanego odbioru i mam nadzieję, że będziecie wszyscy razem śpiewać ze mną “Błękit” – wyznała Roxie Węgiel.
POLECAMY: Łatwogang zebrał 12 MILIONÓW dla 8-letniego Maksia. Tak wyglądały kulisy
Roxie Węgiel wprost o wierze w Boga
Wyznanie artystki szybko odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych. Widzowie zaczęli komentować nie tylko sam występ, ale także odwagę wokalistki, która zdecydowała się tak otwarcie mówić o wierze podczas jednego z największych muzycznych wydarzeń w Polsce. Dla części internautów było to niezwykle autentyczne i poruszające, inni przyznawali, że nie spodziewali się tak osobistego wyznania.
Sama Roksana Węgiel już wcześniej tłumaczyła w rozmowach z mediami, że utwór „Błękit” od początku miał dla niej wyjątkowe znaczenie. Jak podkreśliła w rozmowie z Plejadą, piosenka powstała właśnie z myślą o Bogu i była dla niej bardzo osobistym projektem, związanym z jej duchowością i życiowymi wartościami.
“Jest to zawsze bardzo miłe, bo to są moje wartości i nigdy tego nie ukrywałam. “Błękit” naprawdę powstał z taką myślą, że chcę napisać tę piosenkę dla Boga, o Bogu. Dostałam bardzo dużo feedbacku takiego, że ludzie sobie to dopisywali do różnych historii, ale faktycznie też wysyłają mi fani świadectwa wiary” – powiedziała.
Artystka przyznała również, że ogromnie poruszają ją wiadomości otrzymywane od fanów. Jak zdradziła, wiele osób dzieli się z nią własnymi historiami i doświadczeniami związanymi z wiarą. To właśnie takie reakcje mają utwierdzać ją w przekonaniu, że warto mówić głośno o swoich wartościach, nawet jeśli nie wszystkim się to spodoba.
“Ludzie piszą do mnie od siebie takie świadectwo i to też mnie umacnia w tym wszystkim, że są jeszcze młodzi ludzie, którzy naprawdę szczerze wierzą. Żyję tymi wartościami, chcę o tym mówić głośno” – stwierdziła.
Występ Roksany Węgiel podczas Polsat Hit Festiwal pokazał, że młoda gwiazda nie zamierza ograniczać się wyłącznie do muzyki i scenicznego wizerunku. Coraz częściej wykorzystuje swoją popularność także do mówienia o sprawach, które uważa za ważne i bliskie swojemu sercu. Dla jednych to odważne i inspirujące, dla innych kontrowersyjne – jednak trudno przejść obok jej słów obojętnie.
W sieci szybko pojawiły się setki komentarzy. Wielu fanów pisało, że ceni wokalistkę za autentyczność i brak obawy przed oceną innych. Internauci zwracali uwagę, że w świecie show-biznesu coraz rzadziej można spotkać artystów, którzy tak otwarcie mówią o wierze i duchowości, szczególnie wśród młodego pokolenia gwiazd.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Karwan nie wytrzymała na scenie. Nagle zalała się łzami [RELACJA]
Dobrze, że Roxie Węgiel mówi publicznie o duchowości? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!















Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Łatwogang zebrał 12 MILIONÓW dla 8-letniego Maksia. Tak wyglądały kulisy
To miała być kolejna internetowa akcja charytatywna, ale bardzo szybko zamieniła się w wydarzenie, którym żyły tysiące ludzi w całym kraju. Łatwogang ponownie udowodnił, jak ogromną siłę mają media społecznościowe i internetowa społeczność. Tym razem influencer postawił sobie cel, który wielu wydawał się wręcz nierealny. Dowiedz się więcej o efektach końcowych!
Łatwogang jeszcze kilka tygodni temu zapowiadał, że zamierza zniknąć z internetu i zrobić sobie dłuższą przerwę od mediów społecznościowych. Po gigantycznym sukcesie poprzedniej zbiórki wielu fanów wierzyło, że rzeczywiście na chwilę odetnie się od sieci i odpocznie po ogromnym emocjonalnym wysiłku. Stało się jednak zupełnie inaczej.
23-letni influencer bardzo szybko wrócił z nowym pomysłem, który od pierwszych godzin przyciągnął gigantyczne zainteresowanie internautów. Tym razem Piotr Hancke, bo tak naprawdę nazywa się Łatwogang, postanowił wsiąść na rower i przejechać niemal całą Polskę, by pomóc choremu chłopcu. Akcja błyskawicznie zaczęła rozchodzić się po internecie.
Celem zbiórki była pomoc dla 8-letniego Maksia Tockiego, który choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a. To niezwykle ciężka choroba genetyczna prowadząca do stopniowego zaniku mięśni i pogarszania się stanu zdrowia dziecka. Szansą dla chłopca jest bardzo kosztowna terapia genowa w Stanach Zjednoczonych, której koszt wynosi aż 12 milionów złotych.
Właśnie tę astronomiczną kwotę postanowił zebrać Łatwogang. Influencer wystartował z Zakopanego i ruszył rowerem w stronę Gdańska. Cała trasa liczyła około 700 kilometrów i od początku była ogromnym wyzwaniem fizycznym oraz psychicznym. Internauci niemal bez przerwy śledzili transmisję na żywo, dopingując influencera w mediach społecznościowych.
„W dużym skrócie postanowiłem, że chcę przejechać całą Polskę na raz rowerem i to wszystko odbędzie się na żywo. Ale to nie koniec, ponieważ podczas całej transmisji będziemy zbierać pieniądze dla Maksa. Maks jest to 8-letni chłopak, którego dotknęła choroba, która powoduje zanik mięśni w jego organizmie. Na leczenie Maksa jest potrzebne aż 12 mln zł” – zapowiadał kilka dni temu.
Z każdą kolejną godziną akcja robiła się coraz większa. Na trasie zaczęły pojawiać się tłumy kibiców, którzy wspierali influencera okrzykami, transparentami i wspólną jazdą na rowerach. W wielu miejscowościach ludzie wychodzili z domów tylko po to, by choć przez chwilę zobaczyć przejeżdżającego Łatwoganga i okazać wsparcie całej akcji.
W sieci pojawiały się dziesiątki nagrań pokazujących skalę zainteresowania zbiórką. Internauci publikowali filmy, zdjęcia i relacje z przejazdu influencera przez kolejne miasta. Wiele osób pisało, że dawno żadna akcja internetowa nie zjednoczyła ludzi w tak ogromnym stopniu. Dla wielu widzów był to kolejny dowód na to, że internet może mieć ogromną siłę także w pomaganiu.
Nie brakowało jednak bardzo trudnych momentów. Podczas nocnej jazdy stan zdrowia influencera zaczął budzić niepokój zarówno ekipy, jak i widzów oglądających transmisję. Łatwogang zaczął skarżyć się na problemy z oddychaniem, ogromne zmęczenie i złe samopoczucie. W pewnym momencie musiał nawet zejść z roweru.
“Chwile po 2:30 w nocy Łatwogangowi zrobiło się lekko niedobrze na rowerze. Jak mówi, ciężko brało mu się oddech, więc zsiadł z roweru i przez dłuższą chwilę go prowadził. W trakcie pieszej wędrówki zmierzył sobie tętno, które wyszło bardzo dobrze. Po godzinie 3:00 Łatwogang powiedział, że jest już w porządku, ale ludzie zarówno towarzyszący mu, jak i oglądający transmisję zaczęli się o niego martwić” – przekazał na Facebooku Jakub Charchalis.
POLECAMY: Anna Karwan nie wytrzymała na scenie. Nagle zalała się łzami [RELACJA]
Łatwogang zabrał 12 milionów dla 8-letniego Maksia!
Jeszcze wcześniej influencer zapowiadał, że jeśli przed dotarciem do celu uda się zebrać pełne 12 milionów złotych, podejmie się dodatkowego wyzwania i ruszy dalej w trasę. Ostatecznie jednak przyznał, że jego organizm jest już skrajnie wyczerpany i nie będzie w stanie kontynuować jazdy po zakończeniu podstawowej trasy.
Mimo ogromnego zmęczenia finał akcji zakończył się wielkim sukcesem. O godzinie 8:44 licznik zbiórki pokazał upragnione 12 milionów złotych. W sieci natychmiast wybuchła fala komentarzy, gratulacji i wzruszenia. Wielu internautów pisało, że to jedna z najbardziej poruszających internetowych akcji charytatywnych ostatnich lat.
Sam Łatwogang nie krył emocji po zakończeniu zbiórki. Influencer podziękował wszystkim osobom, które wsparły akcję i zaangażowały się w pomoc dla chorego chłopca. Jego słowa szybko zaczęły krążyć po mediach społecznościowych.
“Piękna rzecz, że udało się tyle uzbierać” – mówił influencer.
Po czym dodał:
“Piękne macie serducha. Maks na pewno to ogląda albo obejrzy. Masa miłości dla ciebie, jesteś niesamowitym chłopakiem. To piękny dzień. Jestem dumny z nas. Brawa dla wszystkich. Pamiętajcie, zrobiliśmy to wszyscy razem. Zjednoczyliśmy się” – wyznał Łatwogang.
Cała akcja ponownie pokazała, że internetowe społeczności potrafią jednoczyć się w ważnych sprawach i realnie zmieniać ludzkie życie. Historia Łatwoganga i Maksia Tockiego już teraz nazywana jest jedną z najbardziej niezwykłych charytatywnych inicjatyw ostatnich miesięcy w Polsce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Julia Wieniawa olśniła na festiwalu. Wyglądała niczym gwiazda Hollywood?
Podobała Wam się nowa akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Anna Karwan nie wytrzymała na scenie. Nagle zalała się łzami [RELACJA]
Koncert „Zostawili nam piosenki” od początku zapowiadał się jako jeden z najbardziej emocjonalnych momentów tegorocznego Polsat Hit Festiwal. W Operze Leśnej wybrzmiały największe przeboje legend polskiej muzyki, a publiczność od pierwszych minut reagowała niezwykle żywiołowo. Największe poruszenie wywołał jednak występ Anny Karwan, która po wykonaniu utworu Violetty Villas nie była w stanie ukryć wzruszenia. Dowiedz się więcej!
Koncert „Zostawili nam piosenki” był wyjątkowym muzycznym hołdem dla największych ikon polskiej sceny. Organizatorzy postawili na ponadczasowe przeboje artystów, których od lat nie ma już z nami, ale których twórczość nadal pozostaje niezwykle ważna dla kolejnych pokoleń słuchaczy. W Operze Leśnej ponownie zabrzmiały utwory takich legend jak Grzegorz Ciechowski, Marek Grechuta, Violetta Villas, Ryszard Riedel, Danuta Rinn czy Irena Jarocka.
Publiczność od początku koncertu reagowała bardzo emocjonalnie. Widzowie śpiewali razem z artystami, nagrywali występy telefonami i komentowali w mediach społecznościowych, że właśnie takie chwile tworzą prawdziwy klimat sopockiego festiwalu. Wielu internautów podkreślało, że połączenie klasycznych przebojów z nowoczesnymi aranżacjami potrafi wywołać ogromne wzruszenie.
Tegoroczna odsłona koncertu była również próbą połączenia różnych pokoleń artystów. Na scenie pojawili się młodzi wykonawcy, którzy zmierzyli się z repertuarem największych legend polskiej muzyki. Wśród nich znaleźli się między innymi Julia Wieniawa, Piotr Rogucki, Wiktor Waligóra, Andrzej Lampert oraz Ania Karwan.
Jednym z pierwszych występów wieczoru był utwór „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał”, który wykonał Wiktor Waligóra, oddając hołd Jackowi Zielińskiemu i zespołowi Skaldowie. Chwilę później na scenie pojawił się Piotr Rogucki, który zmierzył się z utworem „Szare miraże” z repertuaru Kory. Publiczność bardzo ciepło przyjęła nowe interpretacje znanych przebojów.
Duże zainteresowanie wzbudził również występ Julii Wieniawy, która zaśpiewała „Gdzie ci mężczyźni” z repertuaru Danuty Rinn. W dalszej części koncertu artystka wykonała także legendarny utwór Kaliny Jędrusik „Bo we mnie jest seks”. Internauci szybko zaczęli komentować jej sceniczną charyzmę oraz elegancką stylizację inspirowaną klimatem starego Hollywood.
POLECAMY: Julia Wieniawa olśniła na festiwalu. Wyglądała niczym gwiazda Hollywood?
Ania Karwan zalała się łzami na scenie [FOTO]
Najbardziej poruszającym momentem wieczoru okazał się jednak występ Ani Karwan. Artystka wykonała legendarny utwór Violetty Villas „Do ciebie, mamo”. Już od pierwszych dźwięków było widać, że emocje są ogromne. Wokalistka śpiewała niezwykle przejmująco, a publiczność w Operze Leśnej momentalnie zamilkła.


Po zakończeniu występu emocje całkowicie przejęły kontrolę nad artystką. Anna Karwan nie była w stanie powstrzymać łez i zalała się płaczem na oczach publiczności. Widzowie natychmiast zaczęli reagować owacjami, a w sieci pojawiły się setki komentarzy pełnych wsparcia i wzruszenia.
Internauci pisali między innymi: „Najpiękniejszy występ wieczoru”, „To było prawdziwe i szczere”, „Ciarki przez cały utwór”, „Ania zaśpiewała to sercem” czy „Takie momenty pokazują, czym jest muzyka”. Wielu widzów podkreślało, że właśnie występ Ani Karwan był najbardziej emocjonalnym punktem całego koncertu.
W dalszej części koncertu publiczność mogła usłyszeć również „Kawiarenki” w wykonaniu Wiktora Waligóry, „Wehikuł czasu”, który zaśpiewał EMO, a także dwa wyjątkowe wykonania Andrzeja Lamperta – „Ta ostatnia niedziela” oraz „Dni, których jeszcze nie znamy”. Każdy z występów wywoływał ogromne emocje i przypominał, jak wielkie znaczenie dla polskiej muzyki mają ponadczasowe przeboje dawnych legend.
Koncert „Zostawili nam piosenki” udowodnił, że muzyka potrafi łączyć pokolenia i wywoływać emocje, których nie da się podrobić. A wzruszenie Ani Karwan na scenie Opery Leśnej bez wątpienia zostanie jednym z najbardziej pamiętnych momentów tegorocznego Polsat Hit Festiwal.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dramatyczne słowa Łatwoganga. Nie ukończy całej trasy rowerowej?
Który występ podczas tegorocznego Polsat Hit Festiwalu podobał Wam się najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!













Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
moda3 dni temu“Polsat Hit Festiwal”: Roxie w błękicie, Hyży z ręcznikiem na głowie, elegancki Cyms [RELACJA]
-
news3 dni temuWidzowie ZMIAŻDZYLI występ Skolima i Steczkowskiej. Słusznie?
-
moda4 dni temuMaja Sablewska, Patrycja Markowska, Agnieszka Hyży i tłum gwiazd na premierze arabskich perfum Lattafa Khamrah Waha – kto się pojawił? [ZDJĘCIA]
-
news5 dni temuTVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali
-
news4 dni temuInternet znów oszaleje? Łatwogang rusza z nową zbiórką [SZCZEGÓŁY]
-
news3 dni temuEdyta Górniak zrobiła furorę na Polsat Hit Festiwal? Sieć zalała fala komentarzy
-
news5 dni temuDominika Tajner OSTRO o Karolinie Pajączkowskiej i sojuszu WIARY z Iloną Felicjańską: TO jej największy WRÓG!
-
news3 dni temuWidzowie psioczą na występ Macieja Maleńczuka: „Co to miało być?”

Dodaj komentarz