Śledź nas

news

Rodzice Soni Szklanowskiej przerwali milczenie. Dłużej nie mogli już milczeć

Opublikowano

w dniu

Jej historia poruszyła tysiące ludzi, a tragiczne odejście wstrząsnęło całą Polską. Teraz, kilka miesięcy po dramatycznych wydarzeniach, pojawił się nowy, bolesny wątek, o którym mówi się coraz głośniej. Sprawa pamięci po Sonii Szklanowskiej wywołała ogromne emocje i podzieliła internautów. Dowiedz się więcej, co przekazali jej rodzice!

Kiedy Sonia Szklanowska pojawiła się w drugiej edycji „Hotelu Paradise”, niemal natychmiast skradła sympatię widzów. W świecie telewizyjnych formatów opartych na rywalizacji i emocjonalnych konfliktach wyróżniała się czymś wyjątkowym – autentycznością. Nie kreowała się na kogoś innego, nie grała pod kamery. Jej szczerość, empatia i naturalny uśmiech sprawiały, że wiele osób widziało w niej kogoś bliskiego, niemal „swojego”. Dla fanów była dowodem na to, że w reality show wciąż jest miejsce na prawdziwe emocje, a nie tylko na strategię i skandal.

Po zakończeniu programu Sonia Szklanowska nie zniknęła z przestrzeni medialnej, jak bywa w przypadku wielu uczestników podobnych formatów. Wręcz przeciwnie – konsekwentnie budowała swoją markę i próbowała różnych dróg zawodowych. Najpierw postawiła na muzykę, nagrywając kilka singli, które spotkały się z ciepłym odbiorem internautów. Jeden z jej utworów stał się nawet oficjalną piosenką otwierającą kolejną edycję „Hotelu Paradise”, co miało dla niej ogromne znaczenie symboliczne. W oczach fanów była to historia dziewczyny, która wraca do programu już nie jako uczestniczka, lecz artystka.

Muzyka okazała się jednak tylko jednym z etapów jej rozwoju. Sonia Szklanowska dostała także szansę w telewizji, współprowadząc program podróżniczy „Jedziemy na wakacje” w stacji WP u boku Rafała Cieszyńskiego. Widzowie mogli zobaczyć ją w zupełnie nowej roli – jako prowadzącą, która z łatwością nawiązuje kontakt z rozmówcami i zaraża energią. Jej spontaniczność i ciekawość świata sprawiały, że program zyskiwał lekkość i naturalność. Wiele osób zaczęło postrzegać ją jako osobowość telewizyjną z dużym potencjałem.

Dlatego informacja, która pojawiła się 17 maja 2025 roku, była dla fanów ciosem nie do udźwignięcia. Media podały, że Sonia Szklanowska nie żyje. Miała zaledwie 25 lat. W sieci natychmiast pojawiła się fala niedowierzania, bólu i pytań bez odpowiedzi. Internauci przypominali jej uśmiech, nagrania sprzed kilku dni, plany i marzenia, które zdawały się dopiero nabierać realnych kształtów. Trudno było pogodzić się z myślą, że osoba tak pełna życia mogła odejść w tak dramatycznych okolicznościach.

Przez pierwsze dni po tragedii panowała cisza. Rodzina nie zabierała głosu, a media ograniczały się do krótkich komunikatów. Dopiero po pewnym czasie ujawniono ustalenia śledczych. Z przekazanych informacji wynikało, że „bezpośrednią przyczyną śmierci było uduszenie poprzez zadzierzgnięcie, czyli samobójcze powieszenie się”. Te słowa wstrząsnęły opinią publiczną i wywołały ogromną dyskusję o presji, samotności oraz pozorach szczęścia w świecie mediów społecznościowych. Wiele osób zaczęło zadawać pytania o to, jak niewidoczne bywają problemy osób publicznych.

POLECAMY: Urszula przekazała dramatyczne wieści. Pilnie odwołała koncert – co się stało?

Rodzina Sonii ma dość – nie mogli już milczeć

Po śmierci Soni Szklanowskiej w internecie powstał profil „Sonia w naszych sercach”, który miał być miejscem pamięci i hołdu dla jej życia. Konto szybko zgromadziło niemal 30 tysięcy obserwujących, a internauci dzielili się wspomnieniami, zdjęciami i słowami wsparcia. Z czasem jednak treści publikowane na profilu zaczęły budzić sprzeciw rodziny. Bliscy uznali, że granica została przekroczona, a forma upamiętnienia przestała być zgodna z ich wolą.

W tej sprawie publicznie głos zabrała mama Julia Szklanowska, która zaapelowała do internautów o pomoc w zablokowaniu konta.

Proszę Was o pomoc! Pani która założyła konto “Sonia w naszych sercach” nie pozostawiła mi wyboru, dla którego muszę tak postąpić. Wszystko co wstawia od 01.01.2026 nie ma naszej zgody! Dlatego Proszę Was o interwencję i przestanie obserwowanie tego konta i zgłoszenie zablokowania go – czytamy.

Do apelu dołączył również ojciec Soni Szklanowskiej, który wprost poprosił o uszanowanie żałoby i prywatności bliskich.

Nie wyrażam już zgody na prowadzenie ani publikowanie treści na koncie poświęconym mojej córce – to, co miało być spokojnym miejscem pamięci o Soni, poszło w inną stronę i jest dla nas zbyt bolesne. Proszę o uszanowanie naszej żałoby, ciszy i granic, które są nam teraz bardzo potrzebne. Wszystkie treści pojawiające się od tej chwili nie są tworzone ani akceptowane przez naszą rodzinę – czytamy.

Najnowsze informacje wskazują, że profil „Sonia w naszych sercach” został usunięty. Dla wielu fanów była to trudna, ale zrozumiała decyzja. Historia Soni Szklanowskiej stała się bolesnym przypomnieniem, że za medialnym wizerunkiem kryją się prawdziwi ludzie, ich rodziny i emocje, których nie da się zamknąć w internetowym poście. Ta sprawa pozostawia po sobie wiele pytań o granice pamięci, empatii i odpowiedzialności w sieci.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gwiazdor serialu „Rodzinka.pl” w „Tańcu z Gwiazdami”? To może być największe zaskoczenie sezonu

Sonia Szklanowska (fot. screen Instagram Sonia Szklanowska)
Sonia Szklanowska (fot. screen Instagram Sonia Szklanowska)
Julia Szklanowska i Sonia Szklanowska (fot. screen Instagram Julka Szklanowska)
Sonia Szklanowska (fot. screen Instagram Julka Szklanowska)
Sonia Szklanowska (fot. screen Instagram Julka Szklanowska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Natalia Kukulska poruszajaco o hołdzie dla Mamy, czyli Anny Jantar i jubileuszu podczas KFPP w Opolu

Opublikowano

w dniu

przez

Natalia Kukulska o hołdzie dla Mamy, czyli Anny Jantar i jubileuszu podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu.

POLECAMY: Opole 2026: Doda skradła show? Widzowie zwrócili uwagę na jedno

Kontynuuj czytanie

news

TYLKO U NAS! Doda GRZMI: 30% ludzi z ZAKAZEM posiadania DZIECI!?

Opublikowano

w dniu

przez

Doda GRZMI na okrucieństwo ludzi! 30% z ZAKAZEM posiadania DZIECI!?

Za nami już przegłosowana ustawa dot. zwierząt – czy przed nami walka o nową ustawę dotyczącą posiadania dzieci?

POLECAMY: Opole 2026: Doda skradła show? Widzowie zwrócili uwagę na jedno

Kontynuuj czytanie

news

Barbara Bursztynowicz pogrążona w żałobie. Właśnie przekazała smutną wiadomość

Opublikowano

w dniu

przez

Ostatnie miesiące przyniosły Barbarze Bursztynowicz wiele zawodowych zmian i nowych wyzwań. Tym razem jednak aktorka zwróciła się do swoich fanów z niezwykle osobistym i poruszającym przekazem. Krótki wpis opublikowany w mediach społecznościowych wystarczył, by wywołać falę emocji i słów wsparcia. Dowiedz się więcej!

Barbara Bursztynowicz od wielu lat należy do grona najbardziej cenionych i rozpoznawalnych polskich aktorek. Dla milionów widzów na zawsze pozostanie przede wszystkim Elżbietą Chojnicką z serialu „Klan”, w którym występowała od pierwszego odcinka. Przez dekady stała się jedną z najbardziej lubianych twarzy Telewizji Polskiej, a jej zawodowe wybory regularnie budziły zainteresowanie mediów i fanów.

W ostatnim czasie o aktorce było szczególnie głośno za sprawą decyzji o odejściu z kultowej produkcji. Informacja o rozstaniu z serialem „Klan” wywołała ogromne poruszenie wśród widzów, którzy przez lata przyzwyczaili się do jej obecności na ekranie. Sama gwiazda podkreślała jednak, że chciała otworzyć nowy rozdział w swoim życiu zawodowym i spróbować sił w zupełnie nowych projektach.

Po zakończeniu wieloletniej przygody z telenowelą Barbara Bursztynowicz nie zamierzała odpoczywać. Wręcz przeciwnie – szybko zaczęła realizować kolejne zawodowe plany. Aktorka dołączyła do obsady serialu „Szpital św. Anny”, a także przyjęła propozycję udziału w programie „Taniec z Gwiazdami”, pokazując, że mimo wielu lat kariery nadal chętnie podejmuje nowe wyzwania.

W tanecznym show stworzyła duet z Michałem Kassinem, a ich występy przez wiele tygodni były szeroko komentowane przez widzów. Para dotarła aż do ćwierćfinału programu, a sama aktorka udowodniła, że nie boi się opuszczać swojej strefy komfortu. Wielu fanów podkreślało, że udział w programie pozwolił im zobaczyć ją w zupełnie nowym świetle.

POLECAMY: Maryla Rodowicz wbija szpilę gwiazdom? „Dla mnie to jest słabe”

Bursztynowicz przekazała smutną wiadomość

Niestety tym razem powodem medialnego zainteresowania nie są sukcesy zawodowe ani nowe projekty aktorki. W nocy z środy na czwartek Barbara Bursztynowicz opublikowała w mediach społecznościowych wpis, który natychmiast zaniepokoił jej obserwatorów. Już po kilku chwilach stało się jasne, że gwiazda przeżywa niezwykle trudny moment w swoim życiu prywatnym.

Aktorka zdecydowała się przekazać smutną wiadomość w bardzo oszczędny sposób. Na swoim profilu zamieściła archiwalne zdjęcie brata, nie dodając żadnych szczegółowych wyjaśnień. Do fotografii dołączyła jedynie krótki podpis, który jednak powiedział więcej niż długie oświadczenie.

“Braciszku kochany♥️🦋🥀” – czytamy.

Ten prosty wpis wystarczył, by internauci zrozumieli, że aktorka pożegnała bardzo bliską sobie osobę. W komentarzach niemal natychmiast pojawiły się setki reakcji. Fani, przyjaciele i osoby śledzące jej działalność zaczęli przesyłać słowa wsparcia, współczucia i otuchy, starając się choć w ten sposób okazać solidarność w trudnym czasie.

Pod postem szybko zaroiło się od poruszających wiadomości. Internauci nie kryli smutku i podkreślali, że doskonale rozumieją ból związany z utratą rodzeństwa. Wielu z nich dziękowało również aktorce za szczerość i odwagę w dzieleniu się tak osobistymi chwilami z obserwatorami.

“Pani Basiu przytulamy i prosimy przyjąć wyrazy współczucia; Wyrazy współczucia; Łączę się w bólu; Bardzo mi przykro” – komentowali fani aktorki.

Choć Barbara Bursztynowicz nie ujawniła żadnych dodatkowych informacji na temat śmierci brata, reakcje internautów pokazują, jak wielką sympatią cieszy się od lat. W czasach, gdy media społecznościowe często są miejscem sporów i krytyki, pod wpisem aktorki pojawiły się przede wszystkim słowa wsparcia, szacunku i empatii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magdalena Tarnowska przekazała radosną nowinę. Posypały się gratulacje

Oglądacie “Szpital św. Anny” z udziałem Barbary Bursztynowicz? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Michał Kassin, Barbara Bursztynowicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 8)
Janja Lesar, Katarzyna Zillmann, Barbara Bursztynowicz, Michał Kassin (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 8)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Maryla Rodowicz wbija szpilę gwiazdom? „Dla mnie to jest słabe”

Opublikowano

w dniu

przez

Nieobecność Maryli Rodowicz w tegorocznym Opolu wywołała falę komentarzy i spekulacji. Teraz legenda polskiej sceny muzycznej zdradziła, dlaczego zrezygnowała z występu na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej. Jej słowa o festiwalach i konkurencyjnych stacjach z pewnością wywołają dyskusję. Dowiedz się więcej już teraz!

Maryla Rodowicz od dekad pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiej muzyki rozrywkowej. Jej przeboje, takie jak „Małgośka”, „Niech żyje bal” czy „Ale to już było”, zna kilka pokoleń słuchaczy, a koncerty artystki niezmiennie przyciągają tłumy fanów. Trudno wyobrazić sobie historię polskiej sceny bez jej charakterystycznego głosu, energii i scenicznej charyzmy.

W ostatnich latach wokalistka nie zwalnia tempa. W maju ubiegłego roku premierę miał album „Niech żyje bal”, na którym klasyczne utwory zostały odświeżone we współpracy z młodszym pokoleniem artystów. Na płycie znalazły się m.in. duet z Mrozem w utworze „Sing Sing”, „Damą być” nagrana z Roksaną Węgiel oraz „Wielka woda” z Dawidem Kwiatkowskim.

Album spotkał się z dużym zainteresowaniem i przyniósł nowe życie wielu kultowym piosenkom. Dzięki współpracy z młodszymi wykonawcami twórczość Maryli Rodowicz dotarła także do słuchaczy, którzy wcześniej kojarzyli ją głównie z największymi przebojami sprzed lat.

Niedawno wokalistka znalazła się również w centrum uwagi za sprawą nominacji do Fryderyków. Płyta „Niech żyje bal” została wyróżniona w kategorii Album Roku Pop, co dla samej artystki było dużym zaskoczeniem. Wśród nominowanych znaleźli się także Igo, Kuba Badach, Wiktor Dyduła oraz Zalia, która ostatecznie zdobyła statuetkę.

Maryla Rodowicz przyznała później w rozmowie z Plejadą, że bardzo przeżyła moment ogłoszenia wyników.

„Było mi bardzo przykro, bo wiadomo, że każdy nominowany liczy na to, że dostanie tego Fryderyka. Byłam na koncercie w Poznaniu i miałam odpaloną transmisję z Fryderyków. Widziałam na żywo, że nie dostałam statuetki, więc przykro było” – powiedziała.

Artystka nie ukrywała również rozczarowania sposobem oceniania płyt przez głosujących.

„To ogromne uznanie. Byłam nominowana pierwszy raz, więc było to dla mnie ogromne wydarzenie. Wcześniej byłam bardzo rozczarowana, bo nagrywałam dobre płyty produkowane przez najlepszych: Smolika, Bogdana Dąbrowskiego. Niestety te płyty były niezauważone. Mam taką teorię, zresztą potwierdza to wielu moich znajomych z branży, że tych płyt w ogóle nie słuchają ci, co głosują. Dlatego często powtarzają się te same nazwiska i co roku dostają statuetki. Może to wynika z lenistwa, że nie chce im się słuchać tych płyt?” – wyznała rozczarowana.

POLECAMY: Magdalena Tarnowska przekazała radosną nowinę. Posypały się gratulacje

Opole bez Maryli. Gdzie teraz wystąpi Rodowicz?

Teraz jednak najwięcej emocji budzi nie Fryderyk, lecz nadchodzący festiwal w Opolu. Od 4 do 7 czerwca miasto ponownie stanie się muzycznym sercem Polski, a Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej ma przyciągnąć największe gwiazdy rodzimej sceny. W programie znalazły się jubileusze, koncerty premier i występy artystów reprezentujących różne pokolenia.

Internauci szybko zauważyli jednak, że na liście wykonawców zabrakło Maryli Rodowicz, która przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy opolskiej imprezy. Pojawiły się pytania, czy to efekt konfliktu ze stacją, zmian programowych, czy może świadoma decyzja samej artystki.

W rozmowie z Plejadą wokalistka rozwiała wszelkie wątpliwości.

„Nie pojawię się na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, ponieważ zgodziłam się wystąpić na festiwalu TVN-u w Sopocie pod koniec sierpnia” – wyjaśniła krótko.

Zapytana, czy udział w wydarzeniu organizowanym przez konkurencyjną stację był przeszkodą, odpowiedziała jeszcze bardziej zdecydowanie:

„Nie chcę się powtarzać. Chcę być atrakcją na jednym festiwalu, a nie na wszystkich. Są artyści, którzy przyjmują wszystkie propozycje, festiwale. Dla mnie to jest słabe” – dodała.

Jednocześnie Maryla Rodowicz podkreśliła, że do Sopotu ma wyjątkowy sentyment.

„Sopot nazywało się kiedyś oknem na świat. Jak się pojechało do Sopotu na festiwal, to wtedy mówili, że zrobi się karierę światową. Wszyscy na to liczyli. W moim wypadku tak się stało, bo jak pojechałam na pierwszy festiwal do Sopotu w 1969 r., to dostałam kontrakt w Anglii. Kariera stała otworem, ale z niej zrezygnowałam, bo mnie ówczesny narzeczony namówił. Była straszna afera, Anglicy chcieli odszkodowanie. Tym bardziej z wielkim sentymentem wrócę do Sopotu” – wspominała.

W praktyce oznacza to, że legenda polskiej estrady pojawi się w tym roku na Top Of The Top Sopot Festival organizowanym przez TVN. Wydarzenie odbędzie się w ostatnim tygodniu sierpnia w Operze Leśnej i zapowiada się jako jeden z największych muzycznych festiwali końcówki lata. Co ciekawe, będzie to pierwszy występ Maryli Rodowicz na sopockim festiwalu TVN od 2019 roku. Po kilkuletniej przerwie artystka ponownie zaśpiewa przed publicznością Top Of The Top, co z pewnością ucieszy jej fanów i będzie jednym z najmocniejszych punktów tegorocznej imprezy.

Choć dla wielu fanów brak Maryli Rodowicz w Opolu będzie dużym zaskoczeniem, sama artystka jasno daje do zrozumienia, że świadomie wybiera projekty, w których chce uczestniczyć. Jej decyzja pokazuje, że nawet po dekadach na scenie potrafi wywoływać emocje i wciąż pozostaje jedną z najbardziej komentowanych postaci polskiej muzyki.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Monika Richardson w nowym show TVP? Nagle usłyszała decyzję

Planujecie wybrać się do Sopotu na festiwal TVN-u? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Maryla Rodowicz (fot. screen YouTube PrzeAmbitni.pl)
Maryla Rodowicz (fot. screen YouTube Bliskoznaczni)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością