news
Mikołaj Roznerski nie szczędzi słów na temat zaangażowania Dody w pomoc zwierzętom
Na początku była energia i determinacja, potem dramatyczne odkrycia i szokujące kulisy schronisk. Dziś Doda robi krok w tył, a głos w sprawie zabrał Mikołaj Roznerski, komentując jej działania wprost i bez ogródek. Co kryje się za decyzją artystki i jakie konsekwencje niosła jej walka z patoschroniskami? Dowiedz się więcej!
Na początku tego roku, gdy Polskę sparaliżowały silne mrozy oraz wielkie śnieżyce, Doda postanowiła działać natychmiast i bez oglądania się na innych. Piosenkarka nie ograniczyła się do apeli w mediach społecznościowych, ale realnie finansowała zakup bud dla psów, organizowała ich docieplanie oraz nagłaśniała potrzebę adopcji. Jej działania szybko przyciągnęły uwagę opinii publicznej, a media zaczęły regularnie informować o kolejnych inicjatywach podejmowanych przez artystkę. W krótkim czasie stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy walki o poprawę losu zwierząt w Polsce.
Z czasem jednak okazało się, że doraźna pomoc to zaledwie kropla w morzu potrzeb, a skala problemu jest znacznie większa, niż mogło się wydawać. Na jaw zaczęły wychodzić dramatyczne informacje o poważnych zaniedbaniach w niektórych placówkach, gdzie zwierzęta miały być przetrzymywane w warunkach skrajnie niehumanitarnych, często zagrażających ich zdrowiu i życiu. Dla Dody był to moment przełomowy – zamiast wyłącznie pomagać, postanowiła nagłaśniać patologie i walczyć z systemowymi nieprawidłowościami, co szybko uczyniło ją jedną z najbardziej wyrazistych postaci tej społecznej batalii.
Jednym z pierwszych miejsc, które znalazły się w centrum jej uwagi, było schronisko w Bytomiu. Artystka publicznie mówiła o nieprawidłowościach, domagając się kontroli i realnych zmian. Jej głos szybko podchwyciły media, a sprawa zaczęła żyć własnym życiem, stając się symbolem szerszego problemu zaniedbań w systemie opieki nad bezdomnymi zwierzętami w Polsce. Dzięki presji opinii publicznej temat trafił na najwyższe szczeble debaty społecznej.
Niedługo później Doda pojechała do ośrodka „Happy Dog” w Sobolewie, gdzie sytuacja okazała się jeszcze bardziej niepokojąca. Właściciel placówki, Marian D., usłyszał zarzuty dotyczące znęcania się nad zwierzętami, choć sprawa wciąż nie doczekała się prawomocnego rozstrzygnięcia. Mimo to, dzięki presji medialnej i zaangażowaniu aktywistów, udało się doprowadzić do zamknięcia placówki, co wielu uznało za ogromny sukces i dowód na to, że nagłośnienie problemu ma realną moc sprawczą.
Choć interwencje przyniosły konkretne efekty, dla samej artystki były one ogromnym obciążeniem psychicznym. Codzienny kontakt z dramatycznymi historiami zwierząt, oglądanie zdjęć i nagrań z miejsc, gdzie panowały skrajnie złe warunki, a także konieczność mierzenia się z nieustanną krytyką i hejtem, zaczęły poważnie odbijać się na jej zdrowiu. W najnowszym nagraniu Doda przyznała wprost, że musi się zatrzymać i zadbać o siebie.
Dzisiaj spałam trzy godziny. To jest już tydzień, odkąd prawie w ogóle nie śpię. Sytuacje związane z patoschroniskami, z wszystkimi informacjami i obrazami, jakie mnie uderzyły przez ostatnie dni, bardzo mnie psychicznie poturbowały i najnormalniej w świecie nie daje sobie już z tym rady […] To jest dla mnie psychicznie nie do zniesienia, jestem zbyt emocjonalna. Dlatego ja się nie nadaję do polityki, bo ja bym każdemu po mordzie dała. Ja się trzęsę. Dlatego nie mogę dalej w tym zostać, bo mnie to spala od środka i zrobiłam wszystko, co umiałam. Oddałam całe swoje serce, ruszyłam kamień milowy i niech to idzie teraz lawiną, ale nie chcę dalej wgłębiać się, bo dostrzeganie coraz gorszych rzeczy doprowadzi mnie do katastrofy – powiedziała na nagraniu.
POLECAMY: Ulubienica widzów wraca do „Tańca z Gwiazdami”. To z nim zawalczy o Kryształową Kulę
Mikołaj Roznerski komentuje aktywność Dody
Wczoraj podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Mikołaj Roznerski został zapytany przez reportera serwisu Kozaczek.pl o działania Dody na rzecz zwierząt. Aktor zaznaczył, że nie zna szczegółów jej sprawy, ale jedno jest dla niego oczywiste – pomoc psom powinna wykraczać poza pojedyncze przypadki i obejmować wszystkie miejsca, w których zwierzęta cierpią. Podkreślił również, że największym problemem są ludzie, którzy ignorują dobro zwierząt, i jasno dał do zrozumienia, że ceni fakt, iż Doda nagłośniła ten temat, bo tylko w ten sposób można realnie coś zmienić.
Nie znam szczegółowo sprawy z Dodą, więc ciężko mi się wypowiedzieć. Mogę powiedzieć ogólnie, że trzeba pomagać psom. Nie tylko w jednym schronisku, ale też w innych. […] Szkoda, że czasami pojawiają się tacy ludzie, którzy nie myślą o dobru innych i dobru zwierząt. Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka i tak powinno zostać. Wspaniale, że Doda poruszyła ten temat – powiedział Mikołaj Roznerski, prowadzący program “The Floor”.
Choć Doda zdecydowała się zrobić krok w tył, jej wkład w nagłośnienie problemu patoschronisk pozostaje niepodważalny. Dzięki jej determinacji wiele spraw ujrzało światło dzienne, a zamknięcie kilku placówek stało się faktem. Artystka pokazała, że głos osoby publicznej może realnie wpłynąć na los najbardziej bezbronnych, nawet jeśli cena, jaką trzeba za to zapłacić, okazuje się niezwykle wysoka.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Andrzej Wajda upamiętniony. Ten kalendarz robi furorę na WOŚP. Ile trzeba zapłacić za taką perełkę?
Zgadzacie się z wypowiedzią Mikołaja Roznerskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


Autor: Szymon Jedynak
-
Jestem niezmiernie wdzięczna Pani Dorocie za to wszystko co zrobiła! Nie miałam pojęcia o dramacie tych biednych zwierząt (jak zapewne mnóstwo innych ludzi w Polsce).
Teraz nie da się już tego “odwiedzieć” 😥
Nie można tego tak zostawić… Konieczne jest zaangażowanie decydentów i ludzi ze świata mediów.
Bardzo współczuję Dodzie, wyobrażam sobie co ta dziewczyna przeżywa i jak jest psychicznie wykończona. Nie dziwię się jej decyzji..
Podziwiam i wspieram mocno, choć wirtualnie. Pani Doroto, życzę dużo siły ♥️ -
Mamy wiele tragedii w Polsce , które zamiatane są pod dywan.Co robi rząd w tych sprawach.Czy wyznaczane są komórki państwowe zajmujące się tragicznymi sytuacjami w Polsce.Dlaczego Doda podjęła się ciężkim tematem.Dezdusznosc ludzka to wychowanie naszych dzieci rodząca się w domach w szkołach i na ulicach.Glebsza sprawa psychologiczna mająca wydźwięk w naszym społeczeństwie nie tylko w sferze zwierząt .Uczulajmy nasze dzieci na krzywdę i biede ludzka .Nie przechodź obojętnie obok bezdomnego czy trzęsącego się psa z zimna.
-
To wszyscy wiedzą teraz trzeba to doprowadzić do końca a włodarze miast mają to w dupie a Tacy jak Mikołaj powinni to pociągnąć dalej drogą
Otwartą Dziekujemy cudowna dziewczyna ❤️❤️❤️❤️musi odpocząć
news
Oto NOWA prowadząca „Dzień dobry TVN”. Wygryzie Ewę Drzyzgę?
Widzowie „Dzień dobry TVN” nie mogą narzekać na brak zmian. Po głośnym odejściu jednej z największych gwiazd programu stacja właśnie ogłosiła kolejną niespodziankę, która może wywołać spore emocje. Dowiedz się więcej!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez większość roku emitowany jest codziennie, natomiast w wakacje przez lata widzowie oglądali jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”. W tym roku stacja postanowiła jednak zrezygnować z letniej przerwy.
Dzięki temu także podczas wakacji widzowie każdego ranka mogą śledzić swoich ulubionych prowadzących oraz kolejne niespodzianki przygotowane przez redakcję. TVN zapowiada, że tegoroczne lato będzie wyjątkowo bogate w nowe pomysły i specjalne cykle.
Jednym z nich są „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. Jak poinformowała stacja, przez osiem kolejnych tygodni znane gwiazdy będą wracały do miejsc, które odegrały ważną rolę w ich dzieciństwie. Widzowie poznają ich wspomnienia, rodzinne historie oraz mniej znane zakątki Polski. W gronie bohaterów nowego cyklu znaleźli się między innymi Tatiana Okupnik oraz Norbi. To właśnie ich podróże jako pierwsze zobaczą widzowie programu.
POLECAMY: Sebastian Fabijański długo TO ukrywał. W końcu wyznał prawdę o synu
Tatiana Okupnik POPROWADZI „Dzień dobry TVN”!
Podczas poniedziałkowego wydania „Dzień dobry TVN”, które prowadzili Ewa Drzyzga i Krzysztof Skórzyński, doszło do wyjątkowego połączenia z Tatianą Okupnik. Wokalistka opowiedziała o swoim udziale w nowym projekcie i zdradziła, że w tym tygodniu widzowie będą mogli śledzić jej podróż przez Polskę.
Największa niespodzianka padła jednak chwilę później. Ogłoszono bowiem, że już w piątek, 3 lipca Tatiana Okupnik zadebiutuje w roli współprowadzącej „Dzień dobry TVN”. Na antenie stworzy duet z Krzysztofem Skórzyńskim, a dla wielu fanów będzie to pierwsza okazja, by zobaczyć wokalistkę w takiej roli.
To niewątpliwie jedna z największych atrakcji przygotowanych przez TVN na tegoroczne wakacje. Widzowie od dawna podkreślali, że lubią odcinki z udziałem gości specjalnych, a tym razem Tatiana Okupnik będzie miała okazję poprowadzić cały program.
W ostatnich tygodniach wokół „Dzień dobry TVN” dzieje się zresztą wyjątkowo dużo. Niedawno oficjalnie ogłoszono, że od 1 lipca do grona prowadzących dołączy piąta para gospodarzy. Będą nią Izabella Krzan oraz Jan Pirowski, którzy po raz pierwszy wspólnie poprowadzą poranny program.
Z kolei zaledwie kilka dni temu ogromnym zaskoczeniem dla widzów okazała się decyzja Macieja Dowbora, który poinformował o swoim odejściu z programu. Tym samym Sandra Hajduk-Popińska została bez ekranowego partnera, a stacja wciąż nie ujawniła, kto zajmie jego miejsce.
Na razie TVN nie zdradza dalszych planów dotyczących zmian w składzie prowadzących. Pewne jest jednak jedno – najbliższe tygodnie zapowiadają się wyjątkowo ciekawie, a widzowie mogą spodziewać się kolejnych zaskoczeń i nowych twarzy na antenie „Dzień dobry TVN”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maja Chwalińska PRZERWAŁA wywiad. Tego nikt się nie spodziewał
Jesteście ciekawi, jak poradzi sobie Tatiana Okupnik w nowej roli? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Sebastian Fabijański długo TO ukrywał. W końcu wyznał prawdę o synu
Choć Sebastian Fabijański otwarcie mówi o swojej wierze, w przypadku własnego syna podjął decyzję, która dla wielu może okazać się zaskakująca. Aktor po raz pierwszy tak szczerze wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się na chrzest dziecka. Dowiedz się więcej!
Sebastian Fabijański od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Ostatnie lata przyniosły mu nie tylko kolejne zawodowe wyzwania, ale także liczne medialne kontrowersje. Wiele emocji wzbudzało zwłaszcza jego rozstanie z Maffashion, z którą doczekał się syna Bastiana. Choć ich związek nie przetrwał, oboje starają się wspólnie wychowywać chłopca.
Mimo burzliwej przeszłości Sebastian Fabijański wielokrotnie podkreślał, że syn jest dla niego najważniejszą osobą w życiu. Aktor chętnie opowiada o ojcostwie i nie ukrywa, że każdą wolną chwilę stara się poświęcać właśnie Bastianowi.
W ostatnim czasie aktor udzielił szczerego wywiadu reporterce Party.pl, w którym poruszył temat wiary oraz wychowania syna. Okazuje się, że choć sam jest osobą głęboko wierzącą, świadomie nie zdecydował się na ochrzczenie chłopca.
POLECAMY: Maja Chwalińska PRZERWAŁA wywiad. Tego nikt się nie spodziewał
Dlaczego Sebastian Fabijański nie ochrzcił syna?
Sebastian Fabijański przyznał, że nie chciał narzucać dziecku własnych przekonań. Jego zdaniem każdy człowiek powinien mieć możliwość samodzielnego wyboru swojej drogi i światopoglądu, także w kwestiach religijnych.
“Nie chciałem zmuszać nikogo do niczego, więc tak się okazało i tak się podziało. Natomiast jeżeli mój syn wybierze drogę taką, jaką ja staram się gdzieś tam podążać, czyli chrześcijańską, ze zdrowym podejściem, żeby była jasność, nie radykalnym, po prostu uważam, że to jest wiara o miłości. I gdyby ją odrzeć… Ze wszystkich ludzkich interesów, które, wiadomo, przyklejają się do każdej szlachetnej, najbardziej nawet czystej idei, to to jest naprawdę wiara o miłości, o wybaczaniu, o byciu dobrym człowiekiem, posiadaniu kręgosłupa moralnego i życia według jakichś konkretnych zasad, głównie moralnych. To jeżeli mój syn wybierze tą drogę, no to się ochrzci. Jeżeli nie, to uszanuje oczywiście” – wyznał szczerze.
Słowa aktora pokazują, że jego decyzja nie wynika z odejścia od religii. Wręcz przeciwnie – Sebastian Fabijański podkreśla, że chrześcijaństwo postrzega przede wszystkim jako religię opartą na miłości, przebaczeniu i szacunku wobec drugiego człowieka.
Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza wpływać na przyszłe decyzje syna w tej sprawie. Jeśli Bastian w dorosłym życiu uzna, że chce przyjąć chrzest i podążać drogą chrześcijańską, będzie to wyłącznie jego świadomy wybór.
Tak szczere wyznanie aktora z pewnością wywoła dyskusję. Temat chrztu dzieci od lat budzi w Polsce wiele emocji, a coraz więcej znanych osób otwarcie mówi o tym, że nie chce podejmować tej decyzji za swoje dzieci, pozostawiając im pełną wolność wyboru.
O Sebastianie Fabijańskim w ostatnich miesiącach zrobiło się głośno również za sprawą udziału w wiosennej edycji programu „Taniec z Gwiazdami”. Aktor dotarł aż do finału tanecznego show, zdobywając ogromną sympatię widzów. Wielu fanów podkreślało, że właśnie dzięki programowi mogli poznać jego spokojniejszą i bardziej prywatną stronę, a kolejne szczere wywiady tylko umacniają ten wizerunek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oto NOWY uczestnik „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie Polsatu doskonale go znają
Co uważacie o takiej decyzji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Maja Chwalińska PRZERWAŁA wywiad. Tego nikt się nie spodziewał
Po wielkim sukcesie na Roland Garros oczy kibiców znów zwrócone są na Maję Chwalińską. Tuż przed rozpoczęciem Wimbledonu tenisistka przeżyła jednak zabawną sytuację na antenie, która błyskawicznie przyciągnęła uwagę fanów. Dowiedz się więcej!
Maja Chwalińska w ostatnich tygodniach stała się jedną z największych bohaterek polskiego sportu. 24-letnia tenisistka zachwyciła kibiców podczas wielkoszlemowego Roland Garros, gdzie po udanych kwalifikacjach dotarła aż do finału turnieju. Jej fantastyczna postawa sprawiła, że zaczęto o niej mówić nie tylko w Polsce, ale również na całym świecie.
Droga do tego sukcesu nie była jednak łatwa. Maja Chwalińska musiała pokonać wiele wymagających rywalek, a każda kolejna wygrana tylko zwiększała zainteresowanie jej osobą. W decydującym meczu lepsza okazała się Mirra Andriejewa, jednak Polka i tak zebrała ogromne uznanie ekspertów oraz kibiców.
Świetny występ we Francji otworzył przed tenisistką nowe możliwości. O jej grze rozpisywały się zagraniczne media, a eksperci zgodnie podkreślali, że Maja Chwalińska udowodniła, iż może skutecznie rywalizować z najlepszymi zawodniczkami świata.
Szczególnym wyróżnieniem okazały się słowa Venus Williams. Legendarna tenisistka bardzo ciepło wypowiedziała się o Polce, podkreślając jej potencjał i świetną postawę na korcie. Dla wielu kibiców był to sygnał, że Maja Chwalińska naprawdę należy już do grona zawodniczek, które mogą namieszać w światowym tenisie.
Nie wszyscy pamiętają jednak, że droga do obecnych sukcesów była wyjątkowo trudna. Maja Chwalińska otwarcie mówiła o walce z depresją, która przed laty zmusiła ją nawet do zawieszenia kariery. Zamiast walczyć o kolejne zwycięstwa, musiała skupić się przede wszystkim na swoim zdrowiu psychicznym i odzyskaniu równowagi.
POLECAMY: Tak wypoczywa Sara James. Nowe zdjęcia błyskawicznie obiegły internet
Maja Chwalińska NIE WYTRZYMAŁA podczas wywiadu
Dziś tenisistka jest już w zupełnie innym miejscu. Przebywa w Londynie, gdzie dzięki otrzymanej dzikiej karcie rozpocznie rywalizację na Wimbledonie. Po znakomitym występie w Paryżu oczekiwania wobec Polki są bardzo duże. Swój pierwszy mecz rozegra już w poniedziałek, a jej rywalką będzie Mananchaya Sawangkaew z Tajlandii.
Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju Maja Chwalińska udzieliła kilku wywiadów. Jeden z nich przeprowadził Mateusz Lorek z Polsatu Sport. To właśnie podczas tej rozmowy doszło do nieoczekiwanej i wyjątkowo zabawnej sytuacji.
Dziennikarz postanowił przywitać tenisistkę w nietypowy sposób, zdradzając publicznie jej drugie imię.
„Maja Ewa Chwalińska” – powiedział Mateusz Lorek z Polsatu Sport.
Reakcja tenisistki była natychmiastowa. Maja Chwalińska zakryła twarz dłonią i wybuchła śmiechem.
„O nie…” – odpowiedziała wyraźnie rozbawiona.
Na tym jednak żarty się nie skończyły. Dziennikarz szybko wyjaśnił, dlaczego zdecydował się ujawnić drugie imię zawodniczki.
„Celowo! Iga Natalia Świątek i Ewa Maja Chwalińska” – dodał Mateusz Lorek.
Choć Maja Chwalińska nie wyjaśniła, dlaczego sytuacja aż tak ją rozbawiła, nagranie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych. Teraz przed Polką najważniejsze wyzwanie – Wimbledon. Kibice mają nadzieję, że dobra atmosfera sprzed pierwszego meczu przełoży się również na znakomitą formę na londyńskich kortach, a tenisistka po raz kolejny sprawi miłą niespodziankę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Duże zmiany w „Kocham Cię Polsko”. TVP stawia na nową gwiazdę [SZCZEGÓŁY]
Polubiliście Maję Chwalińską? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Wojtek Gola ocenił Roxie Węgiel. Padły zaskakujące słowa
Pojawienie się Wojtka Goli na premierze nowej płyty Roksany Węgiel wywołało niemałe poruszenie. Teraz influencer postanowił przerwać milczenie i zdradził, jakie relacje naprawdę łączą go z młodą gwiazdą. Dowiedz się więcej już teraz!
Wojtek Gola od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego internetu. Popularność zdobył dzięki udziałowi w kontrowersyjnym reality show „Warsaw Shore”, a następnie zbudował potężną markę jako współzałożyciel federacji Fame MMA. Po sprzedaży swoich udziałów postanowił jednak otworzyć nowy rozdział zawodowej kariery.
Obecnie influencer skupia się na realizacji kolejnych projektów medialnych. Jednym z nich jest nowy format „Polska Shore”, którego formuła nawiązuje do dobrze znanego widzom „Warsaw Shore”. Mimo napiętego grafiku znalazł jednak czas, by pojawić się na wyjątkowym wydarzeniu organizowanym przez Roksanę Węgiel.
Młoda wokalistka świętowała premierę swojego najnowszego albumu „Błękit”. Impreza zgromadziła wiele znanych twarzy ze świata muzyki, internetu i telewizji. Wśród zaproszonych gości znalazł się również Wojtek Gola, którego obecność dla wielu okazała się sporym zaskoczeniem.
Podczas rozmowy z reporterką magazynu Party influencer nie ukrywał, że jest pod ogromnym wrażeniem talentu wokalnego Roksany Węgiel. Jak przyznał, jej występ zrobił na nim ogromne wrażenie.
“No muszę powiedzieć, że naprawdę świetny klimat, masa znajomych i przede wszystkim, co jest najważniejsze, no kawałki Roksany, no dużo energii. Wszyscy to mówią, że no piękny głos, małe ciało, piękny głos, bardzo silny, także podobało nam się bardzo” – wyznał.
POLECAMY: Lawina komentarzy po występie Viki Gabor. Nie wszyscy byli zachwyceni
Skąd Wojtek Gola i Roxie Węgiel się znają?
Po tych słowach wielu internautów zaczęło zastanawiać się, czy między Wojtkiem Golą a Roksaną Węgiel istnieje bliższa znajomość. Ich wspólne pojawienie się na imprezie wywołało falę spekulacji i pytań o kulisy tej relacji.
Influencer postanowił jednak rozwiać wszelkie wątpliwości. Jak zdradził, choć od dłuższego czasu mieli okazję rozmawiać, głównie przy okazji różnych projektów i spraw biznesowych, to właśnie podczas premiery albumu spotkali się twarzą w twarz po raz pierwszy.
“Gdzieś tam mieliśmy okazję wiele razy rozmawiać, tak bardziej gdzieś tam powiedzmy czy biznesowo, czy przez okazję różnych rzeczy i pierwszy raz się widzieliśmy dzisiaj właściwie. Więc to była tylko okazja poznać się, porozmawiać, poznać Kevina, poznać Roksanę. Bardzo świetni ludzie po prostu” – dodał Gola.
Choć obecność influencera na wydarzeniu wywołała wiele pytań, jego słowa rozwiały większość spekulacji. Okazuje się, że między nim a Roksaną Węgiel nie ma żadnej tajemnicy – do tej pory łączyły ich głównie zawodowe kontakty, a premiera albumu była pierwszą okazją do osobistego spotkania.
Nie da się jednak ukryć, że dla Roksany Węgiel to wyjątkowy moment w karierze. Artystka intensywnie promuje album „Błękit”, rozwija kolejne muzyczne projekty i konsekwentnie umacnia swoją pozycję jako jedna z największych gwiazd młodego pokolenia. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe miesiące będą dla niej wyjątkowo intensywne, a fani mogą spodziewać się kolejnych niespodzianek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Donald Tusk ostrzegł Polaków. Jego słowa błyskawicznie obiegły internet
Lubicie Roxie Węgiel? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuDlaczego Maciej Dowbor ODCHODZI z „Dzień dobry TVN”? [KULISY]
-
showbiz3 dni temuOlga Frycz WYŚMIAWA udział Rosiewicza w „Tańcu z Gwiazdami”? W sieci zawrzało
-
showbiz5 dni temuJest akt oskarżenia przeciwko Dodzie. Gwieździe grozi nawet 5 lat więzienia?
-
news4 dni temuSandra Hajduk skomentowała odejście Dowbora z „DDTVN”. Fani mają wiele pytań
-
news3 dni temuPrzełom ws. Dody? Jest stanowisko sądu po akcie oskarżenia
-
news23 godziny temuOto NOWA prowadząca „Dzień dobry TVN”. Wygryzie Ewę Drzyzgę?
-
showbiz4 dni temuEwa Kasprzyk ujawniła prawdę o “Tańcu z Gwiazdami”. Zaskoczeni?
-
showbiz4 dni temuTYLKO U NAS: Polsat chce ją w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani TikToka będą zachwyceni

Dodaj komentarz