showbiz
“Sylwester z Dwójką”: Wersow, Lanberry, Jeżowska, Ostrowska, Bednarek to kolejne gwiazdy – znamy prawie cały skład!
W tym roku Telewizja Polska przenosi sylwestrowe świętowanie do Chorzowa, gdzie na Stadionie Śląskim wystąpi plejada polskich i zagranicznych gwiazd. Muzyczne emocje, imponujące efekty specjalne i darmowy wstęp – to wszystko czeka na widzów podczas tego wyjątkowego wydarzenia – poznaj listę artystów i gwiazd!
31 grudnia Stadion Śląski w Chorzowie stanie się miejscem wielkiego muzycznego widowiska. Po latach, gdy Sylwestry Telewizji Polskiej odbywały się niemal wyłącznie w Zakopanem, w tym roku TVP zdecydowała się zorganizować wydarzenie na Górnym Śląsku. Impreza, transmitowana na żywo na antenie TVP2 oraz platformie TVP VOD, zapowiada się jako jedna z najbardziej spektakularnych w historii, a wstęp na wydarzenie będzie darmowy.
Na scenie zobaczymy międzynarodowe gwiazdy, które już wcześniej ogłoszono. The Kolors, włoska grupa, której przebój “Italodisco” zdobył serca słuchaczy w całej Europie, pojawi się, by rozgrzać publiczność swoimi tanecznymi hitami. Fani z Polski szczególnie pokochali ich za duet z Blanką w utworze “Un ragazzo, Una ragazza”. Kolejną gwiazdą będzie DJ BoBo, legenda muzyki dance lat 90. i 2000. Jego przeboje, takie jak “There Is a Party” czy “Chihuahua”, są dobrze znane i wciąż rozkręcają imprezy na całym świecie. Ponadto TVP podkreśla, że to nie koniec zagranicznych gwiazd podczas koncertu.
Wśród polskich artystów zapowiedzianych już wcześniej znaleźli się: Blanka, której piosenka “Solo” reprezentowała Polskę na Eurowizji, Natasza Urbańska, niezmiennie zachwycająca swoją wszechstronnością, ponadto jest jurorką w “The Voice Kids” oraz Afromental, świętujący 20-lecie swojej obecności na scenie. Dołącza do nich również Michał Szpak, który cieszy się niesłabnącą popularnością jako wokalista oraz trener w programie “The Voice of Poland“. Na scenie zobaczymy też legendy polskiej muzyki, takie jak zespoły Feel, Wilki, Piersi, Stachurskiego oraz nowe jurorki “The Voice Senior”, który startuje 4 stycznia – Małgorzatę Ostrowską i Tatianę Okupnik.
POLECAMY: Polsat zaskakuje! Krzysztof Ibisz jako “Kevin sam w domu” – zobacz wyjątkowy film!
Poznaliśmy kolejne gwiazdy koncertu!
Dziś poznaliśmy kolejne nazwiska, które dopełnią sylwestrową obsadę. Na scenie wystąpią młodsze pokolenia gwiazd, jak Lanberry, której przeboje podbijają polskie listy przebojów, Sara James, zwyciężczyni “The Voice Kids“ i uczestniczka amerykańskiego “Mam Talent!“, oraz popularny artysta Kamil Bednarek. Dołączą do nich również Staszek Karpiel-Bułecka, Sarsa, Filip Lato i Kuba Szmajkowski. Niespodzianką będzie występ Kaeyry, wokalistki, która miała okazję supportować takie gwiazdy jak Katy Perry czy Lionel Richie. Publiczność rozgrzeją również młodzi artyści, jak Carla Fernandes, finalistka “The Voice Kids“, oraz zespół Emo, który zachwycił publiczność podczas festiwalu w Sopocie.
Nie zabraknie również ikon polskiej muzyki rozrywkowej – Michała Wiśniewskiego i Majki Jeżowskiej. Lider zespołu Ich Troje, znany z niezapomnianych przebojów, takich jak “Powiedz” czy “Zawsze z Tobą chciałbym być”, od lat rozgrzewa publiczność swoimi występami. Majka Jeżowska, której piosenki wychowały całe pokolenia, zaprezentuje swoje największe hity w wyjątkowych, sylwestrowych aranżacjach.
Tegoroczny Sylwester nie obejdzie się również bez nowego pokolenia gwiazd, które zdobywają popularność w sieci. Na scenie zobaczymy Wersow, jedną z najpopularniejszych influencerek młodego pokolenia, która od jakiegoś czasu rozwija również swoją karierę muzyczną. Wersow ma zagwarantować energiczny występ, który na pewno porwie publiczność do tańca. Na scenie pojawi się także Tribbs, kompozytor i autor tekstów, który coraz śmielej podbija polską scenę muzyczną, prezentując nowoczesne brzmienia i wyjątkowe aranżacje.
POLECAMY: Marianna Schreiber ma sposób na Freak Fightowy po ZAKAZIE? Donald TUSK jej obiecał!
Czy to koniec listy gwiazd?
Organizatorzy obiecują, że tegoroczny koncert sylwestrowy to połączenie pokoleń i gatunków muzycznych. Od największych hitów lat 70., przez kultowe przeboje lat 90., aż po współczesne rytmy, Sylwester z Dwójką na Stadionie Śląskim ma być wydarzeniem, które na długo zapadnie w pamięć widzów. Jak zapowiadają, możemy spodziewać się jeszcze kolejnych ogłoszeń dotyczących polskich i zagraniczny artystów oraz prowadzących.
Nie zabraknie też imponujących efektów specjalnych – od świateł i laserów, po niespodzianki przygotowane na tę wyjątkową noc. Sylwester z Dwójką startuje o godzinie 20:00 w telewizyjnej Dwójce, a widzowie, zarówno na miejscu, jak i przed telewizorami, będą mogli powitać Nowy Rok w rytmach największych przebojów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: To oficjalny koniec “Totalnych remontów”, ale to nie koniec Szelągowskiej w TVN! [TYLKO U NAS]
















fot. Mieszko Piętka/AKPA, informacja prasowa – Telewizja Polska
SJ
showbiz
Tyle ma zarabiać Żurnalista za odcinek „TzG”. Inni mogą pozazdrościć?
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze się nie rozpoczęła, a wokół jednego z potencjalnych uczestników już zrobiło się wyjątkowo gorąco. Mowa o człowieku, który przez lata ukrywał swoją tożsamość, a dziś ma być jednym z największych magnesów nowego sezonu. Kulisy negocjacji i finansowe warunki jego udziału budzą ogromne emocje. Dowiedz się więcej!
Jesienna odsłona „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się jako jedna z najmocniejszych od lat. Produkcja stopniowo ujawnia kolejne nazwiska, a każda nowa informacja wywołuje lawinę komentarzy w mediach społecznościowych. Wśród osób, które mają pojawić się na parkiecie, wymienia się już między innymi Martę „Mandarynę” Wiśniewską, Helenę Englert, Izabelę Kunę, Andrzeja Rosiewicza czy Kaeyrę.
Największym zaskoczeniem ma być jednak udział Dawida Swakowskiego, znanego szerokiej publiczności jako Żurnalista. Twórca popularnych podcastów przez lata konsekwentnie budował swoją markę w sieci, unikając rozgłosu wokół życia prywatnego. Teraz wszystko wskazuje na to, że po raz pierwszy pokaże się widzom w zupełnie nowej roli.
Według medialnych doniesień rozmowy pomiędzy Żurnalistą a produkcją programu trwały od dłuższego czasu. Podcaster miał od początku doskonale wiedzieć, jak dużą wartość marketingową wnosi do programu i nie zamierzał godzić się na standardowe warunki proponowane większości uczestników.
Jak informuje Pudelek, początkowo Żurnalista oczekiwał wynagrodzenia w wysokości aż 30 tysięcy złotych za każdy odcinek programu. Taka kwota miała jednak spotkać się ze stanowczą reakcją władz stacji, które nie zaakceptowały pierwszej propozycji finansowej.
Ostatecznie obie strony miały dojść do porozumienia po intensywnych negocjacjach. Według ustaleń medialnych finalna stawka ma wynosić od 20 do 25 tysięcy złotych za odcinek, co i tak stawia go w gronie najlepiej opłacanych uczestników nowej edycji.
“Spotkał się z Polsatem w negocjacjach mniej więcej w połowie drogi. Finalnie udało się ustalić, że będzie zarabiał między 20 a 25 tysięcy złotych za odcinek, co i tak jest bardzo dużo, bo większość uczestników zarobi mniej” – twierdzi informator Pudelka.
POLECAMY: Margaret nie wytrzymała po słowach Skolima. Ostro?
To z nią zatańczy Żurnalista jesienią w “TzG”
To jednak nie koniec sensacyjnych doniesień. Jak wynika z przecieków zza kulis, Żurnalista miał postawić produkcji jeszcze jeden bardzo ważny warunek dotyczący udziału w programie. Chodzi o wybór partnerki tanecznej.
Według informacji Pudelka twórca od początku miał jasno wskazać, że chce występować wyłącznie z Izabelą Skierską. Produkcja rozważała podobno inne rozwiązania, jednak podcaster miał nie być zainteresowany współpracą z żadną inną tancerką.
“Wymarzył sobie, że chce tańczyć z Izabelą Skierską i nie ma zmiłuj. Polsat początkowo chciał go sparować z Darią Sytą, ale on nie chce słyszeć o nikim innym niż o Izie. I wygląda na to, że się nie przekona do innej tancerki i to właśnie z Izą stworzy taneczny duet” – dodał informator.
Dla wielu widzów sam udział Żurnalisty byłby wydarzeniem bez precedensu. Przez lata twórca konsekwentnie unikał błysków fleszy i skupiał się na prowadzeniu rozmów z najgłośniejszymi nazwiskami polskiego show-biznesu. Jego podcast „Żurnalista – Rozmowy bez kompromisów” należy dziś do najpopularniejszych formatów tego typu w kraju.
To właśnie dzięki swoim wywiadom Dawid Swakowski zdobył ogromną rozpoznawalność. Rozmowy z artystami, sportowcami, politykami i celebrytami wielokrotnie odbijały się szerokim echem w mediach, a sam prowadzący zyskał opinię osoby potrafiącej wydobyć od rozmówców najbardziej osobiste historie.
Jeśli wszystkie doniesienia się potwierdzą, udział Żurnalisty może okazać się jednym z najgłośniejszych transferów tej edycji programu. Widzowie z pewnością będą śledzić nie tylko jego taneczne postępy, ale również atmosferę wokół kulisowych negocjacji i wysokiego kontraktu. Na oficjalne potwierdzenie ze strony Polsatu trzeba jednak jeszcze poczekać. Jedno jest pewne – jeśli podcaster faktycznie pojawi się na parkiecie, emocji w nowym sezonie z pewnością nie zabraknie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Historyczny ruch w „Tańcu z Gwiazdami”? Tego nie było od lat
Będziecie kibicować Żurnaliście w “TzG”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Margaret nie wytrzymała po słowach Skolima. Ostro?
Burza wokół wypowiedzi Skolima na temat emerytur dla artystów nie cichnie. Po Dodzie, Ani Rusowicz i Krzysztofie Skibie głos zabrała kolejna gwiazda polskiej sceny muzycznej. Tym razem padły słowa, które mogą szczególnie zaboleć wokalistę. Dowiedz się więcej!
Temat wsparcia socjalnego dla artystów od kilku dni nie schodzi z czołówek portali internetowych i mediów społecznościowych. Wszystko zaczęło się od głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego ze swoich wystąpień postanowił odnieść się do pomysłu współfinansowania składek emerytalnych dla twórców. Nagranie błyskawicznie rozprzestrzeniło się w sieci i wywołało prawdziwą lawinę komentarzy.
Wokalista nie przebierał w słowach, a jego wypowiedź natychmiast podzieliła opinię publiczną. Część internautów zgodziła się z jego stanowiskiem, inni natomiast uznali, że uderzył nie tylko w znanych artystów, ale również w tysiące osób związanych z kulturą, które od lat funkcjonują poza blaskiem fleszy.
Największe emocje wywołał jednak sposób, w jaki Skolim odniósł się do całej sprawy. Jego słowa szybko stały się jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich dni.
“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.
Na odpowiedź innych przedstawicieli show-biznesu nie trzeba było długo czekać. Jedną z pierwszych osób, które publicznie odniosły się do tej wypowiedzi, była Doda. Wokalistka nie szczędziła uszczypliwości i w mocnych słowach skomentowała zarówno stanowisko Skolima, jak i sposób, w jaki buduje swoją karierę.
“Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy Skolim, a w międzyczasie zapraszamy cię do teatru, musicalu, do miejsc, gdzie są artyści, którzy nie mieli jak prze****ć swoich finansów, bo po prostu ich nie mieli” – powiedziała.
Do dyskusji włączyła się również Ania Rusowicz, która zwróciła uwagę, że pojęcie „artysta” obejmuje znacznie więcej zawodów niż tylko gwiazdy największych scen. W swoim wpisie przypomniała o twórcach, którzy przez całe życie pracują na rzecz kultury, często nie osiągając spektakularnych dochodów.
“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.
Do dyskusji włączył się również Krzysztof Skiba, który zwrócił uwagę na sytuację wielu osób pracujących w kulturze. Lider zespołu Big Cyc przypomniał, że tylko niewielki procent artystów osiąga wysokie dochody, podczas gdy ogromna część środowiska przez lata funkcjonuje na niestabilnych umowach i nie może liczyć na finansowe bezpieczeństwo.
“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał lider Big Cyc.
POLECAMY: Historyczny ruch w „Tańcu z Gwiazdami”? Tego nie było od lat
Margaret nie gryzła się w język ws. Skolima. Ostro?
Teraz do całego zamieszania odniosła się również Margaret, która w rozmowie z Michałem Misiorkiem dla Plejady przyznała, że jeszcze niedawno miała zupełnie inne zdanie o Skolimie.
“To zabawne, bo ostatnio jechałam busem z moim zespołem i rozmawialiśmy na temat Skolima. To było jeszcze przed aferą z artystami. Pamiętam, że powiedziałam wtedy, że co prawda robi on muzykę, której nie słucham, ale fajnie, że jest taki kulturalny i szarmancki” – powiedziała.
Wokalistka nie ukrywała, że po ostatnich wydarzeniach jej opinia diametralnie się zmieniła. Jak sama przyznała, była zaskoczona tym, co usłyszała.
“Wydawało mi się, że to spoko koleś, taki słodziak. No ale po tym, co powiedział o artystach, zmieniłam zdanie. Już wiele osób z artystycznego świata wypowiadało się na ten temat. Padło wiele słusznych słów, pod którymi się podpisuję” – dodała.
Jeszcze mocniej wybrzmiały jej słowa dotyczące samej ustawy i sposobu, w jaki temat został przedstawiony opinii publicznej. Trenerka “The Voice of Poland” podkreśliła, że w całej dyskusji pojawiło się wiele przekłamań.
“Zrobiło mi się bardzo przykro. W tym, co on powiedział i co potem podchwycili ludzie, jest mnóstwo manipulacji. Przecież w tej ustawie chodziło o coś zupełnie innego. Mam wrażenie, że dziś już nawet nie jesteśmy w stanie dojść do sedna tej sprawy. Ktoś się na to wy***ł i teraz wszystko śmierdzi. Szkoda. Uważam, że warto byłoby pochylić się nad tą kwestią. Kultura jest naprawdę ważna. Musimy o nią dbać. Dyskusja na jej temat jest potrzebna, ale prowadzona w merytoryczny sposób, bez tych emocji, które ostatnio się pojawiły” – kontynuowała.
Jedno jest pewne – sprawa wypowiedzi Skolima wciąż budzi ogromne emocje, a kolejne gwiazdy show-biznesu nie zamierzają milczeć. Wszystko wskazuje na to, że dyskusja o sytuacji artystów i ich przyszłości jeszcze długo nie zniknie z pierwszych stron portali.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dramat w domu Laluny. Gwiazda opublikowała poruszające pożegnanie
Zgadzacie się ze słowami Margaret? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Woners przyłapany przy butelkomacie: „Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać”!
Szymon Woner, znany fanom jako WonerS, po raz kolejny pokazał, że popularność nie przeszkadza w codziennych obowiązkach i dbaniu o środowisko. Wokalista młodego pokolenia opublikował w sieci zabawne nagranie, na którym można zobaczyć jego zmagania z butelkomatem w jednym z dyskontów.
WonerS, który wylansował takie hity jak: „Szalony weekend”, „Choć dam Ci znak” czy „Góralski weekend” to bardzo poukładany nastolatek. Wokalista jest aktywny w mediach społecznościowych, gdzie chętnie dzieli się swoją codziennością. W sieci nie brakuje jego spontanicznych filmików. Ostatnio pokazał, że recykling nie jest mu obcy, mimo że nie wszystkie oddawane do butelkomatu butelki chciały współpracować. Artysta z właściwym sobie dystansem skomentował całą sytuację. – Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać… Jeszcze nie wchodzi – rzucił ironicznie podczas oddawania opakowań do maszyny.
Choć słowa piosenkarza miały żartobliwy charakter, sam WonerS od lat samodzielnie pracuje na swój sukces i nie musi martwić się o dodatkowy zarobek. Tym bardziej godne pochwały jest to, że aktywnie wspiera recykling i stosuje się do nowych przepisów dotyczących systemu kaucyjnego, które niedawno weszły w życie w Polsce. Jak podkreśla, segregacja odpadów jest dla niego czymś naturalnym, zwłaszcza że podczas koncertowych wyjazdów zużywa się sporo opakowań po napojach. Denerwują go jednak kolejki do urządzeń. – Staram się dbać o środowisko. W trasach koncertowych pijemy dużo napojów. Szkoda wyrzucać opakowania byle gdzie. Każdy, niezależnie od statusu majątkowego ma prawo odzyskać swoją kaucję. Denerwujące są jedynie kolejki do butelkomatów, bo niektórzy uczynili sobie z tego biznes i blokują do nich dostęp. Kiedyś stałem za panem, który miał kilka worków. Na koniec maszyna wygenerowała mu voucher na ponad 200 złotych. W sumie fajny sposób, żeby sobie dorobić, jak komuś nie starcza do pierwszego, ale warto mieć na uwadze, że w kolejce czekają ludzie, którzy mają zaledwie kilka sztuk i gdzieś się spieszą – zauważa WonerS.
Fani nie kryją uznania dla postawy swojego idola. W czasach, gdy coraz więcej mówi się o ekologii i odpowiedzialnym podejściu do odpadów, takie gesty mogą stanowić inspirację dla młodych ludzi. Sam WonerS udowadnia, że niezależnie od statusu czy popularności warto pamiętać o prostych nawykach, które mają realny wpływ na środowisko.


Fot. WonerS – archiwum prywatne
Tekst – SM
news
Historyczny ruch w „Tańcu z Gwiazdami”? Tego nie było od lat
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a już wzbudza ogromne emocje. W kuluarach mówi się o kolejnym głośnym nazwisku, które może dołączyć do obsady hitu Polsatu. Tym razem chodzi jednak nie tylko o samego uczestnika, ale także o wyjątkowy pomysł produkcji. Dowiedz się więcej!
Kuba Szmajkowski od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej. Widzowie po raz pierwszy poznali go szerzej dzięki udziałowi w pierwszej edycji programu „The Voice Kids”, gdzie dotarł aż do finału. Już wtedy zwracano uwagę nie tylko na jego talent wokalny, ale także naturalną swobodę przed kamerami i sceniczny charakter.
Kolejnym ważnym etapem w jego karierze była działalność w boysbandzie 4Dreamers. Zespół błyskawicznie zdobył popularność wśród młodzieży, a wydane albumy przyniosły grupie nominacje do prestiżowych nagród muzycznych. To właśnie wtedy młody wokalista zdobywał doświadczenie, które później pomogło mu rozwinąć skrzydła jako artyście solowemu.
Po zakończeniu działalności zespołu Kuba Szmajkowski postawił na własną karierę. Utwory takie jak „Lovesick”, „Do the Dance”, „You Do Me” czy „Pray” pozwoliły mu dotrzeć do jeszcze szerszego grona odbiorców. Szczególnie głośno było o nim podczas preselekcji do Eurowizji, gdzie ponownie udowodnił, że nie boi się podejmować ambitnych wyzwań.
Ogromnym sukcesem okazał się również udział wokalisty w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. W 2023 roku Szmajkowski wygrał cały program, zachwycając jurorów i widzów swoimi muzycznymi metamorfozami. Wielu fanów do dziś uważa, że był to jeden z najbardziej wszechstronnych zwycięzców w historii formatu.
Nie bez znaczenia pozostaje także jego popularność w mediach społecznościowych. Na TikToku obserwuje go ponad pół miliona użytkowników, a jego profile regularnie generują setki tysięcy wyświetleń. Dzięki temu jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli młodego pokolenia artystów.
POLECAMY: TYLKO U NAS: Ewa Kasprzyk odchodzi z “Tańca z Gwiazdami”. Kto ją zastąpi?
Męsko-męski duet w „Tańca z Gwiazdami”?
Teraz nazwisko Kuby Szmajkowskiego pojawiło się w kontekście kolejnej dużej telewizyjnej produkcji. Według informacji podawanych przez media plotkarskie wokalista znajduje się na liście potencjalnych uczestników nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. To jednak nie sam jego udział wzbudza największe emocje.
Jak donosi Plotek.pl, produkcja miałaby rozważać stworzenie kolejnej męsko-męskiej pary tanecznej. Taki scenariusz byłby jednym z najgłośniejszych tematów nadchodzącej edycji i z pewnością wywołałby ogromne zainteresowanie zarówno widzów, jak i mediów.
“Kuba jest na liście i rozmawiał już o swoim udziale w programie z samym Edwardem Miszczakiem. Produkcji zależy na tym, żeby w show tańczył z mężczyzną. Ma za sobą coming out, więc to dobra okazja, żeby w “Tańcu z Gwiazdami” była kolejna męsko-męska para. Wszystkim bardzo zależy, żeby o udziale Kuby rozpisywały się portale show biznesowe i było wokół tego dużo emocji” – donosi “Plotek”.
Jeśli te doniesienia się potwierdzą, byłby to drugi męski duet jednopłciowy w historii polskiej wersji programu. Pierwszym byli Jacek Jelonek i Michał Danilczuk, którzy w 2021 roku dotarli aż do finału i zajęli drugie miejsce. W ubiegłym roku widzowie oglądali natomiast kobiecą parę stworzoną przez Katarzynę Zillmann i Janję Lesar.
Na razie Polsat nie potwierdził oficjalnie udziału Kuby Szmajkowskiego w programie. Warto jednak przypomnieć, że jego kandydatura miała być rozważana już podczas jednej z wcześniejszych edycji. Czy tym razem rozmowy zakończą się podpisaniem kontraktu? Odpowiedź poznamy najprawdopodobniej w najbliższych tygodniach, gdy stacja odsłoni pełny skład uczestników jesiennej odsłony „Tańca z Gwiazdami”. Jedno jest pewne – jeśli wokalista pojawi się na parkiecie, będzie jednym z najgłośniejszych nazwisk całego sezonu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dramat w domu Laluny. Gwiazda opublikowała poruszające pożegnanie
Cieszycie się z pary męsko-męskiej w nowej serii? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!







Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news2 dni temuOto NOWA jurorka „Tańca z Gwiazdami”? Miszczak podjął decyzję
-
news3 dni temuDoda przerwała milczenie ws. wypadku Łukasza Litewki. Zaskoczeni?
-
showbiz2 dni temuTo on dołączy do „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie pokochali go dzięki hitowi TVP
-
news4 dni temuDoda przyćmiła wszystkich? Po występie w TVP ruszyła lawina komentarzy
-
news4 dni temuGruchnęły nowe wieści o Skolimie. Fani nie będą zachwyceni
-
showbiz2 dni temuWspominała o emeryturze. Teraz wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”?
-
news4 dni temuMaryla Rodowicz pomyliła znaną tenisistkę. Nagranie krąży po sieci
-
news4 dni temuOskar Cyms stracił ząb? Fani nie mogli uwierzyć [WIDEO]

Dodaj komentarz