showbiz
Tomasz Karolak ujawnia kulisy burzliwego związku z Violą Kołakowską: „Prowadziła dosyć bujne życie”
Wywiad, który właśnie trafił do sieci, wstrząsnął fanami polskiego show-biznesu. Tomasz Karolak po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o swojej wieloletniej, pełnej zwrotów relacji z Violą Kołakowską. Słowa aktora zaskoczyły nawet prowadzącego i natychmiast wywołały burzę w komentarzach. Dowiedz się więcej!
Historia związku Tomasza Karolaka i Violi Kołakowskiej od lat elektryzuje opinię publiczną. Ich relacja rozpoczęła się w 2007 roku w atmosferze skandalu – aktor poznał Violę na planie „Kryminalnych” i to właśnie wtedy doszło do głośnego rozstania z jego ówczesną narzeczoną, Magdaleną Boczarską. Choć w świecie show-biznesu nikogo już niewiele dziwi, ten początek położył się cieniem na całej ich wspólnej historii.
W tym samym roku na świecie pojawiła się ich córka Lena, co sprawiło, że para zaczęła próbować wspólnego życia, mimo że jak dziś przyznaje aktor – nie zawsze było to formalnie „bycie razem”. W 2013 roku urodziło się ich drugie dziecko, Leon. Choć nigdy nie zdecydowali się na ślub, wielokrotnie próbowali tworzyć rodzinę. Dziś wiemy, że ostatecznie ta droga dobiegła końca.
Nowy wywiad u Żurnalisty stał się dla Karolaka przestrzenią do szczerych wyznań. Aktor już na początku zaskoczył stwierdzeniem, że medialna narracja była nieprawdziwa.
Pamiętaj, że jesteśmy w takiej narracji, o której w mediach niektórych czytam, że to ja właściwie się rozstawałem. I wracałem. Otóż nie – podkreślił, wywołując natychmiastową reakcję zdziwienia u prowadzącego.
W dalszej części rozmowy aktor odniósł się do tematu domniemanych zdrad – wątku, który przez lata pojawiał się w plotkach i spekulacjach. Karolak wyjaśnił, że na początku ich relacja wcale nie wyglądała tak, jak mogło się wydawać z zewnątrz.
Nie wiem, jak to nazwać, bo przez pierwszych parę lat, mimo że mieliśmy dzieci, nie byliśmy i nie mieszkaliśmy razem i każdy miał swoje życie – wyznał aktor.
POLECAMY: Gwiazdy internetu brylują na gali Vibez: Bagi w dresach, Skarbek cała w diamentach [FOTO]
Karolak ujawnia całą prawdę o relacji z Kołaczkowską
W pewnym momencie rozmowy padły słowa, które całkowicie odmieniły kontekst wcześniejszych lat.
I druga strona uważa, że [czyt. po mojej stronie] to są wtedy jakieś zdrady. Ale gdy druga strona prowadziła dosyć bujne życie towarzyskie, to to już jest w porządku, nie? – dodał, sugerując, że odpowiedzialność nie leżała jedynie po jego stronie.
Najmocniejszym elementem wywiadu okazało się jednak wyznanie o tak zwanym „układzie”. Karolak wyznał, że dopiero podczas terapii dowiedział się, w jakiej rzeczywistości żył przez lata.
Tylko ja się na takie coś [czyt. związek otwarty] nie umawiałem, przynajmniej przez ostatnie lata. Na terapii się dowiedziałem, że ja nie jestem w związku, tylko jestem w jakimś układzie. Ja mówię: “Tak? To ja nic o tym nie wiem” – wyznał.
Aktor przyznał, że to Viola Kołakowska miała określić między nimi zasady, których on sam nie rozumiał lub nie akceptował.
Rozumiesz? Układ. Co to jest ten układ? Więc postanowiłem nie być w tym układzie już – powiedział.
Te słowa odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowych i wywołały gorącą dyskusję o granicach szczerości w mówieniu o prywatnym życiu.
Szybko po publikacji wywiadu w sieci zaroiło się od komentarzy internautów. Część krytykowała aktora za publiczne opowiadanie o intymnych sprawach.
Myślałam, że to kanał Pudelka… serio? Miałam nadzieję posłuchać ciekawego wywiadu, a nie publicznego prania brudów; Straszny niesmak; Faceta poznaje się po tym jak kończy; Niefajne jest takie publiczne rozliczanie prywatnych spraw – pisali widzowie podcastu, sugerując, że powinien zachować więcej dyskrecji.
Inni bronili Karolaka, podkreślając, że ma prawo opowiadać swoją historię i „odzyskać narrację”, którą przez lata kreowały media. Wskazywali też, że znani ludzie często muszą tłumaczyć się z relacji, które w rzeczywistości są dużo bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać.
Jedno jest pewne – ten wywiad ponownie otworzył wieloletni temat ich burzliwego związku i pokazał, że prawda o relacjach gwiazd nie zawsze jest taka, jak widzi ją publiczność. A słowa aktora, wypowiedziane bez cenzury, na długo pozostaną w pamięci jego fanów, sceptyków i tych, którzy z zaciekawieniem śledzą życie celebrytów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Czemu Sandra Kubicka nie pokazuje swojego syna? Celebrytka nagle uderza w influencerów
Co uważacie o słowach Tomasza Karolaka u Żurnalisty? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


Autor: Szymon Jedynak
casting
CASTING: Każdy może wystąpić w „Tańcu z Gwiazdami”? Produkcja zabrała głos
Wielki finał „Tańca z Gwiazdami” trwa w najlepsze, ale to nie tylko walka o Kryształową Kulę elektryzuje widzów. W trakcie transmisji produkcja Polsatu niespodziewanie ogłosiła casting, który może całkowicie odmienić życie jednego z tancerzy. Jesienią w programie pojawi się nowy debiutant. Dowiedz się więcej i poznaj szczegóły!
Dziś nadszedł ten wyjątkowy moment – wielki finał „Tańca z Gwiazdami”. O Kryształową Kulę walczą Gamou Fall, Sebastian Fabijański, Magdalena Boczarska oraz Paulina Gałązka. To historyczny finał programu, ponieważ po raz pierwszy w historii show o zwycięstwo rywalizują aż cztery pary.
Taką decyzję podjęli jurorzy po półfinale, uznając, że wszyscy uczestnicy zasłużyli na miejsce w decydującym starciu. Widzowie od tygodni podkreślali, że poziom tej edycji jest wyjątkowo wysoki, a różnice pomiędzy parami momentami praktycznie niewidoczne.
W finałowym odcinku każda para prezentuje po dwie choreografie. W pierwszej rundzie uczestnicy zatańczyli walce – wiedeńskie oraz angielskie. Druga część wieczoru należy natomiast do wyczekiwanych freestyle’ów, które od lat uznawane są za najbardziej widowiskowy i emocjonalny moment programu.
Za nami już pierwsza runda finałowych występów, a emocje w studiu z każdą minutą rosną. Produkcja przygotowała również muzyczne niespodzianki dla widzów. Na scenie pojawiła się już między innymi Kayah, a jeszcze dziś podczas finału wystąpi także Julia Wieniawa.
POLECAMY: Tak oceniono Boczarską w finale „Tańca z Gwiazdami”. Padły maksymalne noty?
Trwa casting do “Tańca z Gwiazdami”. Jak sie zgłosić?
Największe poruszenie wywołało jednak niespodziewane ogłoszenie prowadzących. Paulina Sykut-Jeżyna oraz Krzysztof Ibisz oficjalnie poinformowali podczas transmisji, że rusza casting do „Tańca z Gwiazdami”. Produkcja szuka nowego tancerza, który jesienią 2026 roku pojawi się na parkiecie 19. edycji programu.
To ogromna szansa dla profesjonalnych tancerzy tańca towarzyskiego marzących o występach w jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce. Twórcy show potwierdzili, że przynajmniej jeden z partnerów tanecznych gwiazd zostanie wyłoniony właśnie w otwartym castingu.
„Może to będziesz właśnie Ty?” – usłyszeli widzowie podczas finałowego odcinka. Produkcja podkreśla, że „Taniec z Gwiazdami” od lat spełnia marzenia i daje możliwość pokazania się przed milionową publicznością. Dla wielu tancerzy może to być życiowa szansa na wielką karierę w telewizji.
Warunki udziału w castingu są jasno określone. Kandydaci muszą mieć ukończone 18 lat oraz posiadać klasę taneczną „S” w stylach standardowych lub latynoamerykańskich. Aby zgłosić się do programu, należy wypełnić formularz i wysłać go do 25 maja 2026 roku na adres mailowy casting.tzg@polsat.pl.
Osoby zakwalifikowane otrzymają następnie szczegółowe informacje dotyczące kolejnego etapu. Sam casting odbędzie się 30 maja 2026 roku w Warszawie. Organizatorzy poinformują zwycięzcę o decyzji do 25 czerwca 2026 roku.
Widzowie bardzo pozytywnie zareagowali na ogłoszenie produkcji. Wielu internautów podkreśla, że to świetny pomysł i szansa na świeżą energię w programie. Już teraz wiadomo więc, że jesienią na parkiecie „Tańca z Gwiazdami” zobaczymy nowego debiutanta, który będzie miał okazję zatańczyć u boku jednej z gwiazd show.
Tymczasem emocje związane z finałem wciąż trwają. Przed uczestnikami jeszcze freestyle’e i ostateczna walka o Kryształową Kulę. Kto zwycięży 17. edycję „Tańca z Gwiazdami”? O tym widzowie przekonają się już po godzinie 22:00.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Kto wystąpi w „Azja Express”? Wyciekły kolejne nazwiska
Czy to dobra decyzja Telewizji Polsat? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Tak oceniono Boczarską w finale „Tańca z Gwiazdami”. Padły maksymalne noty?
Wielki finał 17. edycji „Tańca z Gwiazdami” właśnie trwa i już od pierwszych minut nie brakuje ogromnych emocji. Historyczny odcinek, w którym o Kryształową Kulę walczą aż cztery pary, dostarczył widzom wzruszeń, perfekcyjnych choreografii i ocen, które mogą przesądzić o zwycięstwie. Jeden występ szczególnie poruszył jurorów. Dowiedz się więcej o występie Boczarskiej i Jeschke!
Dziś nadszedł ten wyjątkowy moment – wielki finał „Tańca z Gwiazdami”. O Kryształową Kulę walczą Gamou Fall, Sebastian Fabijański, Magdalena Boczarska oraz Paulina Gałązka. To historyczny finał programu, ponieważ po raz pierwszy w historii show o zwycięstwo rywalizują aż cztery pary.
Taką decyzję podjęli jurorzy po półfinale, uznając, że cała czwórka zasłużyła na miejsce w decydującym starciu. Widzowie od tygodni podkreślali, że poziom tej edycji był wyjątkowo wysoki, a różnice pomiędzy uczestnikami momentami wręcz minimalne.
W finałowym odcinku każda z par prezentuje po dwie choreografie. W pierwszej rundzie uczestnicy tańczą walce – wiedeńskie oraz angielskie. Druga część wieczoru należy natomiast do wyczekiwanych freestyle’ów, które od lat uznawane są za najbardziej widowiskowy i emocjonalny element programu.
Jeszcze przed występem jurorzy podkreślali, że finałowa konkurencja będzie wyjątkowo wymagająca. Iwona Pavlović zwróciła uwagę, że jest to „finał marzeń nie tylko sędziów, ale i całej publiczności w Polsce i za granicą”. Jurorka przypomniała również, że uczestnicy będą musieli dzisiaj zmierzyć się z 50-sekundowym tańcem stricte turniejowym, bez efektownych podnoszeń i akrobacji.
POLECAMY: Kto wygra „Taniec z Gwiazdami”? Według bukmacherów wszystko jest już jasne
Jak poradziła sobie Boczarska i Jeschke w finale?
Na dobre rozpoczęcie finału na parkiecie pojawili się Magdalena Boczarska oraz Jacek Jeschke, którzy zaprezentowali walca angielskiego do wielkiego przeboju Johna Lennona „Imagine”. Już od pierwszych sekund występu było jasne, że para numer 12 postawiła sobie poprzeczkę niezwykle wysoko.
Po zakończeniu występu z ust jurorów niemal natychmiast popłynęły zachwyty. Największe emocje wyraźnie przeżywała właśnie Iwona Pavlović, która nie kryła wzruszenia po prezentacji aktorki i tancerza.
“Dawno się tak nie rozdygotałam na takim prostym turniejowym tańcu. Moim zdaniem przekroczyliście wszelkie granice i zdobyliście Mount Everest. Byłaś pięknie ustawiona, tańczyłaś tak stopami… no myślałam sobie, że to jest niemożliwe” – mówiła Pavlović.
Również pozostali członkowie jury nie szczędzili komplementów pod adresem pary. Widzowie w studiu nagrodzili ich gromkimi brawami, a w mediach społecznościowych niemal natychmiast pojawiły się komentarze sugerujące, że właśnie oglądamy występ godny zwycięstwa.
Sama Magdalena Boczarska po zakończeniu choreografii podkreśliła, że ogromną rolę odegrał dla niej partner taneczny. Aktorka przyznała, że miała „doskonałego nauczyciela”, dzięki któremu mogła tak pewnie zaprezentować się na parkiecie podczas finału.
Zgodnie z przewidywaniami jurorzy byli jednogłośni i przyznali parze komplet punktów. Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke zdobyli maksymalne 40 punktów, tym samym bardzo mocno zaznaczając swoją pozycję w walce o Kryształową Kulę.
Przed widzami jednak jeszcze wiele emocji, ponieważ finał dopiero się rozkręca. Na parkiecie pojawią się kolejne pary oraz wyczekiwane freestyle’e, które często decydują o końcowym triumfie. Kto ostatecznie wygra 17. edycję „Tańca z Gwiazdami”? O tym przekonamy się już po godzinie 22:00.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Kto wystąpi w „Azja Express”? Wyciekły kolejne nazwiska
Czy Magdalena Boczarska powinna wygrać tę edycję “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!







Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Kto wygra „Taniec z Gwiazdami”? Według bukmacherów wszystko jest już jasne
Już dziś wieczorem widzowie poznają zwycięzców 17. edycji „Tańca z Gwiazdami”, a emocje wokół finału sięgają zenitu. Po raz pierwszy w historii programu o Kryształową Kulę zawalczą aż cztery pary, jednak według bukmacherów jedna z nich wyraźnie wyróżnia się na tle konkurencji. Czy ich przewidywania okażą się trafne? Dowiedz się więcej!
17. edycja „Tańca z Gwiazdami” od tygodni budzi ogromne emocje i przyciąga przed telewizory tysiące widzów. W tym sezonie nie brakowało niespodziewanych zwrotów akcji, wzruszających występów oraz gorących komentarzy internautów, którzy regularnie oceniali taneczne postępy swoich faworytów.
Wielki finał programu odbędzie się już dziś, 10 maja, a po raz pierwszy w historii show o Kryształową Kulę powalczą aż cztery pary. Wszystko przez sytuację z półfinału, kiedy z dalszego udziału w programie zrezygnował Piotr Kędzierski, otwierając tym samym drogę do finału wszystkim pozostałym uczestnikom.
“Szanowni państwo, mam oczy i widzę, jaki prezentuję poziom taneczny. Nie mógłbym sobie wyobrazić lepszej nauczycielki niż Magda Tarnowska. Pani Magda zmierzyła się z bardzo trudnym wyzwaniem. Dziękuję za pokazanie mi, że niemożliwe nie istnieje. Ten program służy rozrywce, dla mnie każdy odcinek był małym finałem. Myślę, że półfinał to dobry moment, by powiedzieć: dziękuję. Za moimi plecami stoją ludzie, którzy zasługują za finał. Bardzo dziękuję za każdy głos, każdego sms-a, żebyście się państwo na nas nie złościli. Zapytaj się Krzysiek szefów, czy możemy przekazać zyski z dzisiejszych sms-ów na szczytny cel? Róbmy dobre rzeczy, szanujmy się, bawmy się dobrze, do zobaczenia wkrótce” – wyznał Kędzierski w półfinale.
W finałowym odcinku widzowie zobaczą na parkiecie pary: Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, Gamou Fall i Hanna Żudziewicz oraz Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke. Każda z tych par od początku sezonu była wymieniana w gronie mocnych kandydatów do zwycięstwa.
Produkcja przygotowała dla finalistów wyjątkowo wymagające zadania. W pierwszej części odcinka uczestnicy zaprezentują walca – angielskiego lub wiedeńskiego. Każda para będzie musiała zatańczyć klasyczny układ turniejowy bez podnoszeń i widowiskowych akrobacji, co dla wielu może okazać się największym wyzwaniem całego sezonu.
Druga część finału tradycyjnie należeć będzie do freestyle’u, czyli najbardziej widowiskowej konkurencji programu. To właśnie wtedy uczestnicy będą mogli pokazać pełnię swoich możliwości, kreatywność i emocje, które często przesądzają o końcowym sukcesie.
POLECAMY: TYLKO U NAS: Kto wystąpi w „Azja Express”? Wyciekły kolejne nazwiska
Kto ma szansę wygrać? Oto typy bukmacherów
Choć ostateczny werdykt należeć będzie do widzów i jurorów, bukmacherzy już teraz wskazali swoich faworytów do zdobycia Kryształowej Kuli. Według analiz największe szanse na zwycięstwo mają Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, którzy od kilku tygodni utrzymują się w ścisłej czołówce rankingów.
Tuż za nimi znajdują się Sebastian Fabijański i Julia Suryś, którzy również mogą liczyć na ogromne wsparcie fanów programu. Ich występy wielokrotnie wywoływały poruszenie w mediach społecznościowych, a wielu widzów uważa, że to właśnie oni mogą sprawić największą niespodziankę podczas finału.
Na trzecim miejscu w przewidywaniach ekspertów znaleźli się Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke. Para od początku programu była chwalona za elegancję, technikę i emocjonalne występy, jednak według bukmacherów ich szanse na triumf są nieco niższe niż w przypadku głównych faworytów.
Najmniejsze szanse na zwycięstwo bukmacherzy dają natomiast Paulinie Gałązce i Michałowi Bartkiewiczowi. Widzowie programu wielokrotnie udowadniali jednak, że potrafią zaskakiwać swoimi decyzjami, dlatego wszystko może zmienić się dosłownie w ostatniej chwili.
Ostatecznie to właśnie głosy publiczności oraz oceny jurorów zdecydują, kto sięgnie po upragnioną Kryształową Kulę i zapisze się w historii programu. Czy przewidywania ekspertów okażą się trafne, czy może widzowie postawią na zupełnie innego zwycięzcę? Odpowiedź poznamy już dziś wieczorem podczas wielkiego finału 17. edycji „Tańca z Gwiazdami”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto wygrał „The Voice Kids”? Widzowie ostro komentują werdykt
Kto według Was powinien wygrać tę edycję programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
TYLKO U NAS: Kto wystąpi w „Azja Express”? Wyciekły kolejne nazwiska
„Azja Express” wraca po miesiącach spekulacji i wszystko wskazuje na to, że nowa edycja może wywołać prawdziwą burzę jeszcze przed premierą. W mediach zaczynają pojawiać się kolejne przecieki dotyczące uczestników, a jedno z nazwisk szczególnie zaskoczyło fanów reality-show. Czy TVN rzeczywiście postawi na gwiazdy programu konkurencyjnej stacji? Dowiedz się więcej!
Program „Azja Express” od lat uchodzi za jeden z najbardziej wymagających formatów rozrywkowych w polskiej telewizji. Od samego początku widzowie pokochali go nie tylko za egzotyczne krajobrazy i dynamiczną rywalizację, ale przede wszystkim za autentyczne emocje uczestników, którzy muszą radzić sobie bez pieniędzy, telefonów i codziennych wygód.
To właśnie ekstremalne warunki sprawiają, że program regularnie dostarcza scen, których nie da się wyreżyserować. Presja czasu, zmęczenie i konieczność współpracy często prowadzą do konfliktów, wzruszeń i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Dzięki temu „Azja Express” od lat utrzymuje status jednego z najgłośniejszych formatów TVN.
Na przestrzeni kolejnych edycji zmieniali się zarówno uczestnicy, jak i prowadzący programu. Pierwsze sezony prowadziła Agnieszka Woźniak-Starak, która według wielu widzów nadała formatowi bardziej surowy i reporterski charakter. Później w roli gospodyni pojawiła się Daria Ładocha, a ostatnio widzowie oglądali Izabellę Krzan w „Afryka Express”.
Ostatnia odsłona programu zakończyła się 22 listopada i przyniosła zwycięstwo Edycie Zając oraz Michałowi Mikołajczakowi. Finał wzbudził ogromne emocje, ale jednocześnie pozostawił fanów z wieloma pytaniami dotyczącymi przyszłości formatu. Przez długi czas wokół programu panowała cisza, co tylko podsycało kolejne spekulacje.
W końcu stało się jasne, że produkcja wraca i ponownie zabierze uczestników do Azji. Informacja błyskawicznie zelektryzowała widzów, którzy od razu zaczęli analizować potencjalne nazwiska nowych uczestników. Jak się okazuje, lista gwiazd może być wyjątkowo mocna.
Oficjalnie mówi się już o udziale takich osób jak Małgorzata Socha, Edyta Herbuś, Naruciak, Michał Danilczuk, Mateusz Banasiuk czy Katarzyna Zillmann. Już sama ta lista wywołała ogromne poruszenie wśród internautów, którzy zaczęli zastanawiać się, jakie duety zobaczą tym razem na ekranie.
POLECAMY: Kto wygrał „The Voice Kids”? Widzowie ostro komentują werdykt
TYLKO U NAS: Oto kolejne gwiazdy nowej edycji?
Największe emocje wzbudzają jednak nazwiska, które nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone. Jak udało się ustalić naszemu reporterowi Szymonowi Jedynakowi, w kręgu zainteresowań produkcji mają znajdować się także uczestnicy ostatniej edycji programu „Farma”.
Chodzi o Karolinę Urę oraz Rafała Urę, którzy po zakończeniu show Polsatu wciąż wzbudzają duże zainteresowanie widzów. Szczególnie zaskakujące wydaje się to, że Karolina Ura dopiero co zakończyła swoją przygodę z konkurencyjną stacją, docierając aż do wielkiego finału programu i zajmując trzecie miejsce.
Spekulacje dodatkowo podsycił fakt, że oboje zaczęli obserwować profil „Azja Express” w mediach społecznościowych. Internauci błyskawicznie wychwycili ten szczegół i od razu zaczęli łączyć fakty. Czy to przypadek, czy może subtelna zapowiedź udziału w nowym sezonie? Na razie produkcja milczy, a sama zainteresowana w sobotnie południe na swoich mediach społecznościowych powiedziała:
“Słuchajcie zamieszanie mam lekkie, muszę się spakować, muszę się ogarnąć. W środę muszę być w Warszawie, a w czwartek lecę na inny kontynent, więc kurczę jest grubo […] Jutro ogarniam jeszcze sprawy merytoryczne […] Jestem pochłonięta tym wszystkim” – mówiła tajemniczo Karolina Ura.
To jednak nie koniec niespodzianek. W ostatnich dniach uwagę fanów zwrócił również profil programu, który zaczął obserwować Błażej Król. Muzyk i autor tekstów natychmiast znalazł się w centrum spekulacji dotyczących potencjalnego udziału w show.

Widzowie doskonale wiedzą, że twórcy „Azja Express” uwielbiają zaskakiwać nietypowymi duetami i nazwiskami, których nikt wcześniej nie brał pod uwagę. Dlatego każda aktywność w mediach społecznościowych jest dziś analizowana niemal jak oficjalny komunikat stacji.
Nagrania do nowej edycji mają rozpocząć się jeszcze w tym miesiącu, a efekty widzowie zobaczą jesienią na antenie TVN. Wszystko wskazuje na to, że produkcja szykuje jeden z najmocniejszych sezonów od lat, a lista uczestników może jeszcze wielokrotnie zaskoczyć fanów programu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto wygrał 17. edycję „Mam Talent!”? Finał zaskoczył wszystkich widzów
Myślicie, że małżeństwo z “Farmy” i Błażej Król wystąpią w nowej edycji “Azji Express”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuWiadomo, kto wpłacił kaucję za kierowcę, który potrącił Łukasza Litewkę
-
news2 dni temu„Farma”: Aksel Rumenov zdradził kulisy. Widzowie tego nie widzieli
-
showbiz2 dni temuKto zatańczy w nowym sezonie „Tańca z Gwiazdami”? Lista robi wrażenie
-
news3 dni temuCo za zaskoczenie! Wiemy, kto wygrał 5. edycję “Farmy”
-
news3 dni temuEurowizja 2026: Wyciekło NAGRANIE z prób Alicji Szemplińskiej. Polacy ocenili
-
showbiz4 dni temuPolsat szykuje „Farmę” z gwiazdami? Widzowie odliczają dni
-
news1 dzień temuKto wygrał 17. edycję „Mam Talent!”? Finał zaskoczył wszystkich widzów
-
showbiz4 dni temuSebastian Fabijański wyznał to Suryś przed finałem „TzG”. Miło?

Dodaj komentarz