Artur Gotz: Każdy ma swój czas!
Artur Gotz – aktor teatralny, filmowy, wokalista – debiutował w Piwnicy pod Baranami, a obecnie współpracuje z Teatrem 6. piętro w Warszawie oraz z Teatrem Nowym im. K. Dejmka w Łodzi. Nam opowiada o warsztatach z młodzieżą, współpracy z Dariuszem Rzontkowskim z kabaretu Mumio, a także o tournée po USA. Z artystą rozmawiała Ilona Adamska, redaktor naczelna “Imperium Kobiet”. My uznaliśmy, że warto przedstawić tego utalentowanego człowieka, zatem zapraszmy do przeczytania wywiadu z nim.
„Ta nasza młodość ten szczęsny czas, ta para skrzydeł zwiniętych w nas”–to fragment jednej z najbardziej znanych pieśni śpiewanych przez Piwnicę pod Baranami, gdzie debiutował Pan jako wokalista. Jakie wspomnienia przywodzą chwile, w których rozwijał Pan skrzydła na scenie muzycznej? Jak wspomina Pan współpracę z Zygmuntem Koniecznym?
Byłem tam krótko, ale wspominam wspaniale te chwile, a szczególnie właśnie Zygmunta Koniecznego. To wspaniały kompozytor. Słuchałem piosenek z jego muzyką w wykonaniu Ewy Demarczyk od dziecka, byłem tym przesiąknięty i cieszę się, że podarował mi ich kilka, a później również napisał piosenki specjalnie dla mnie. To w zasadzie pierwszy mój mistrz, a studiując w szkole teatralnej, nie spotkałem takich osobowości. Miałem szczęście poznać również Halinę Wyrodek, która śpiewała „Tę naszą młodość”. Była genialna, każde jej wykonanie było wstrząsające. Chodziłem ją obserwować zza kulis.
Współpracuje Pan z Teatrem 6. piętro w Warszawie oraz z Teatrem Nowym im. K. Dejmka w Łodzi. Al Pacino porównał aktorstwo do emocjonalnych zapasów. Czy bycie artystą przymierzającym ludzkie wzruszenia i namiętności na deskach teatralnych oraz planach filmowych pomaga w interpretacji utworów muzycznych?
Z jednej strony myślę, że pomaga, bo łatwiej interpretować piosenki, ale z drugiej strony estrada nie jest teatrem i nie powinna być. Piosenka jest krótką formą, trzeba w ciągu kilku minut opowiedzieć całą historię. Tu trzeba używać skrótu. Bardzo lubię tę formę przekazu.
Warsztaty teatralne z młodzieżą to autorski program, który stworzył Pan, opierając się na metodach poznanych w PWST oraz Ośrodku Grotowskiego we Wrocławiu, a także w Szkole Teatralnej w Petersburgu. Czy dzięki takim warsztatom można zwalczyć tremę i wypracować pewną postawę na scenie?
Tak naprawdę nie ma złotej recepty na tremę. Ja skupiam się raczej na budowaniu grupy, próbuję również otwierać ludzi, ale delikatnie. Każdy ma swój czas i widzę to podczas zajęć. Efekty są fenomenalne. Często osoby skryte i ciche potrafią po kilku dniach mówić głośno i krzyknąć. To wielki krok do przodu. Druga sprawa to słuchanie siebie i kolegów na scenie. To przekłada się później na życie.
Recital „Tango d’amore” oraz płyta pt. „Obiekt seksualny”, na której znalazły się piosenki autorstwa współtwórcy kabaretu Mumio Dariusza Rzontkowskiego, łączą w sobie elementy komizmu oraz nostalgii. Co takiego tkwi w relacjach damsko-męskich, że życie nieustannie funduje nam karuzelę emocji?
Myślę, że różnice, które biorą się z naszej przeszłości. Przeczytałem książkę „Dlaczego mężczyźni nie słuchają, a kobiety nie umieją czytać map” i jest to w pewnym sensie przewodnik, aby zbudować zrozumienie w związku. Mężczyźni nie potrafią się skupić na kilku rzeczach, bo nie potrafimy używać dwóch półkul mózgu jednocześnie, kobiety nie mają z tym problemu, dlatego podczas jazdy samochodem potrafią jednocześnie słuchać radia, rozmawiać przez telefon i robić makijaż. Z kolei kobiety mają problem z widzeniem przestrzennym, dlatego przewracają mapy do góry nogami, aby znaleźć właściwą drogę. To oczywiście stereotypy, ale coś w tym jest.
Søren Kierkegaard stwierdził: „Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu”. Czy powinniśmy częściej podchodzić do różnych spraw z przymrużeniem oka?
Tylko z przymrużeniem oka trzeba żyć. Ja kiedyś starałem się być na siłę poważny, taka była presja społeczeństwa, męczyło mnie to. Dopiero później zobaczyłem, że nie warto się hamować, trzeba się śmiać. Śmiech to zdrowie – banalne, ale prawdziwe. Dystans do siebie to podstawa. Trzeba umieć śmiać się z samego siebie. Łatwiej jest przejść przez problemy.
W walentynki ukazała się płyta „Mężczyzna prawie idealny” z piosenkami autorstwa Agnieszki Chrzanowskiej. Jaka jest kondycja psychofizyczna współczesnych mężczyzn?
Kondycja jest chyba niezła, po prostu o mężczyznach się nie mówi. Generalnie nie mówi się o emocjach mężczyzn. To bierze się z naszego dzieciństwa, dziewczynki mogą płakać, a chłopcy są za to karceni. Razem z autorką tekstów i muzyki Agnieszką Chrzanowską staramy się to przełamać. To chyba pierwsza taka płyta o mężczyznach i emocjach mężczyzn z przymrużeniem oka.
Na swoim koncie ma Pan ponad 150 solowych recitali w Polsce, Amsterdamie, Berlinie, Brukseli, Pradze, Wiedniu oraz Cyprze. Wyruszył Pan także w tournée po USA (Kalifornia i Ohio) i występował na festiwalach teatralnych w Czechach, Francji, Słowacji, Wielkiej Brytanii, Łotwie. Jest Pan również laureatem Międzynarodowej Nagrody Konsula Generalnego Republiki Czeskiej. Jakie są kolejne plany na mapie muzycznych wyzwań?
Przede wszystkim promocja teledysku i płyty, a także duża trasa koncertowa w całej Polsce, w tej chwili ponad 25 koncertów m.in. w Warszawie, Poznaniu, Jeleniej Górze, Chorzowie, Głogowie, Łodzi, Ełku, Mysłowicach, Aleksandrowie Łódzkim, Olsztynie, Przemyślu, Imielinie, Kostrzynie nad Odrą, a także w USA. Co później? Zobaczymy. Na razie muszę się maksymalnie skupić na „Mężczyźnie prawie idealnym”.
fot. Krzysztof Piątek
showbiz
Kto odpadł w 7. odcinku “Tańca z Gwiazdami”? Widzowie już komentują
Siódmy odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniósł sporo emocji i zupełnie nowe taneczne wyzwania. Tym razem produkcja zdecydowała się na mieszanie par, dzięki czemu uczestnicy występowali z innymi partnerami niż dotychczas, co wprowadziło dodatkową dawkę niepewności. Jurorzy z uwagą oceniali każdy występ, a rywalizacja stała się coraz bardziej zacięta, bo w grze pozostali już tylko najlepsi. Sprawdź, komu tym razem nie udało się przekonać do siebie jurorów i widzów!
W zeszłym tygodniu na parkiecie nie brakowało emocji. Szósty odcinek rozpoczął się od ekscytującej dogrywki między Izabelą Miko i Albertem Kosińskim a Kamilem Nożyńskim i Izą Skierską. Oba duety musiały zatańczyć foxtrota, a o tym, kto przejdzie dalej, zdecydowali jurorzy. Głosy rozłożyły się po równo – 2:2 – dlatego decydujący głos należał do Iwony Pavlović, która podziękowała za udział Kamilowi i jego tanecznej partnerce.
Najlepsze występy należały wówczas do Gamou Falla oraz Sebastiana Fabijańskiego, którzy zdobyli komplet punktów. Z kolei na dole tabeli znaleźli się Kacper „Jasper” Porębski oraz Piotr Kędzierski. Ostatecznie, po zsumowaniu punktów jury i głosów widzów, z programem musiała pożegnać się Izabela Miko wraz z Albertem Kosińskim. Decyzja ta wywołała w sieci falę komentarzy.
„Ja nie wierzę w to; Chyba przestaję oglądać już, bo to są jaja; Cyrk na kółkach; Iza odpada, a nieumiejący Kędzior jest dalej, hit; A drewno nadal zostało w grze; Żenada; Wielkie show, w którym nie chodzi o taniec.; Bardzo niesprawiedliwe; Nie widzę już sensu w dalszym oglądaniu; Ostatni raz to oglądałam” – pisali widzowie w social mediach stacji.
Z kolei dzisiejszy odcinek już od samego początku wzbudzał emocje, ponieważ produkcja zdecydowała się na spore urozmaicenie – przemieszanie par. Gwiazdy tańczyły z innymi partnerami niż dotychczas, co miało wprowadzić powiew świeżości, nowe wyzwania oraz sprawdzić, jak uczestnicy poradzą sobie w zupełnie zmienionych warunkach na parkiecie. Taka zmiana nie tylko dodała rywalizacji pikanterii, ale też pozwoliła zobaczyć uczestników w zupełnie nowym świetle, często poza ich dotychczasową strefą komfortu.
Jeszcze przed rozpoczęciem programu na ściance pojawiło się wiele gwiazd, celebrytów oraz influencerów niezwiązanych z tegoroczną edycją show. Przyszli oni jednak, aby kibicować swoim znajomym i wspierać ich w tanecznych zmaganiach. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. Dominika Tajner, Dariusz Michalczewski, Aneta Zając, Ilona Krawczyńska, Jacek Jelonek i Allan Krupa.
POLECAMY: Widownia „Tańca z Gwiazdami” wypełniona gwiazdami. Kto zwrócił uwagę?
Poznaj punktację i opinie jurorów za pierwsze występy
- Kacper “Jasper” Porębski i Julia Suryś
- Taniec: Quickstep
- Punkty: 36
- Komentarz jurora:“Zabijmy tancerzom brawo. Natomiast Kacper wiesz nowa kobieta, nowe wyzwanie […] Absolutnie piękna praca nóg […] Oczy mi wychodzą” – skomentowała Iwona Pavlović.
W mediach społecznościowych szybko zaroiło się od reakcji widzów.
Jasperowi służy zamiana tancerki. To był jego zdecydowanie najlepszy taniec; Za wysokie noty; Był ogień; Najpiękniejszy jive tej edycji; Zbyt wysokie noty; Był ogień – pisali widzowie.
2. Piotr Kędzierski i Hania Żudziewicz
- Taniec: Charleston
- Punkty: 25
- Komentarz jurora:“Jak dobrze Wam robią te zmiany […] Piotrze Ty nas bawisz, w tym charlestonie miałeś dużo, krzyżujących się ruchów” – zauważył Tomasz Wygoda. Z kolei Ewa Kasprzyk wtrąciła: “To było absolutnie wstrząsające”.
W sieci błyskawicznie wybuchła dyskusja na temat tego występu.
Pani Iwona jest trochę bezczelna w stosunku do Piotra; Czego, jak czego, ale Piotrowi nie można odmówić zaangażowania; Piotr zdecydowanie jest mistrzem komedii, ale mistrzem tańca nie będzie; Pani Iwona znowu za ostra – czytamy na Instagramie stacji.
3. Sebastian Fabijański i Daria Syta
- Taniec: Jive
- Punkty: 37
- Komentarz jurora:“Wszyscy widzą Twoją zmianę […] Techniczna sprawa, było dynamicznie, wesoło, było szybko, zwinnie” – ocenił Rafał Maserak.
W mediach społecznościowych rozpętała się gorąca debata po występie.
Jak dobrze widzieć ten luz i pełną swobodę u Sebastiana; Najlepsza para zdecydowanie; Sztos jak zawsze! Seba po wygraną; Sebastian zaskakuje z tygodnia na tydzień; Znowu bardzo wymagająca choreografia – Sebastian musi być w finale – pisali widzowie programu w czasie emisji.
4. Magdalena Boczarska i Michał Bartkiewicz
- Taniec: Broadway Jazz
- Punkty: 40
- Komentarz jurora:“O mój Boże […] Dzięki Wam ja zobaczyłam też muzykę, a to jest bardzo duży komplement” – wyznała Pavlović.
Internauci licznie dzielili się swoimi opiniami w komentarzach.
A dla mnie to było niesmaczne; Pani Magda to klasa sama w sobie; Hipnotyzujący występ; No, takiego tańca to tu chyba jeszcze nie było; Seksualny, mocny taniec. Piękny spektakl – komentowali widzowie.
5. Gamou Fall i Magdalena Tarnowska
- Taniec: Pasodoble
- Punkty: 40
- Komentarz jurora:“Madziu bardzo się cieszę, że mogłaś zatańczyć w tej edycji z Gamou […] Gamou musiałabym mówić 30 minut […] To był najpiękniejszy pasadoblowy spektakl tańca” – wyznała Pavlović.
Zaraz po występie internet dosłownie eksplodował komentarzami widzów:
Jaki on jest przystojny; Dawno nie było tak dobrego występu; To był spektakl; Szczęka opada. A Magda? Rewelacja!; Najlepszy występ od początku programu; Zbieram szczękę z podłogi; Magda się marnuje przy Kędzierskim – pisali fani.
6. Paulina Gałązka i Jacek Jeschke
- Taniec: Foxtrot
- Punkty: 38
- Komentarz jurora:“Wielkie brawa Paulino dla Ciebie […] Idealnie trafiłaś, tańczysz z mistrzem tańców standardowych […] Te zmiany są fenomenalne, wspaniale, że produkcja to wymyśliła. Nabieracie nowej jakości” – stwierdził Maserak.
W sieci w krótkim czasie pojawiło się mnóstwo reakcji i ocen.
Było bosko; Jak zwykle wspaniale; Ależ to było wybitne; Oni są cudowni; To było takie sensualne, miękkie, płynne – zauważyli widzowie.
POLECAMY: Paulina Gałązka wyznała TO tuż przed nowym odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”
Poznaj punktację i opinie jurorów za występy w trio
- Sebastian Fabijański i Julia Suryś + Daria Syta
- Taniec: Tango
- Punkty: 40
- Komentarz jurora:“Wy tańczycie naprawdę coraz lepiej. Ja zamiast się wypowiadać to wstanę i złożę Ci pokłon” – wyznała Pavlović.
Tuż po występie fani od razu ruszyli do komentowania w sieci:
Sebastian musi być w finale; Tango samo w sobie jest widowiskowe, ale Wy wynieśliście je na zupełnie inny poziom; Chciałoby się więcej, bo zdecydowanie za krótki był ten rewelacyjny taniec – czytamy na Instagramie stacji.
2. Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska + Hania Żudziewicz
- Taniec: Walc angielski
- Punkty: 32
- Komentarz jurora:“Bardzo mi było przykro, że powiedziałeś, że nie będziesz podążać tą samą drogą co ja. Podążaj chociaż tą taneczną […] Może w życiu tego nie rób, ale w tańcu zmieniaj partnerki” – powiedziała z uśmiechem Pavlović.
Widzowie nie mogli powstrzymać emocji i od razu zaczęli dzielić się swoimi opiniami tuż po występie:
Piotr wygra tę edycję, zobaczycie, Szacun dla Piotrka, Mnie się nie podobał ten walc; To był jak na razie pierwszy taniec Piotra, który mi się podobał; Bez szału jak zwykle; Czas się pożegnać z programem – pisali fani programu.
3. Kasper “Jasper” Porębski i Daria Syta + Julia Suryś
- Taniec: Jive
- Punkty: 33
- Komentarz jurora:“Ale przemiana, dziewczyny Cię wzięły w dwa ognie […] Jak się chce, jak się poświęci uwagę i Ty rośniesz. Energia podążą za uwagą” – powiedział Wygoda.
Komentarze od fanów zaczęły spływać tuż po zejściu gwiazd z parkietu:
Jasperina do finału; Świetny taniec, choć uważam, że Jasper tańczy znacznie słabiej od pozostałych uczestników; Powinno być 40 punktów; Ciężko się napatrzeć na Julkę; Głosujemy na nich – pisali fani.
4. Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke + Michał Bartkiewicz
- Taniec: Walc angielski
- Punkty: 40
- Komentarz jurora:“Pozamiataliście nam całkowicie w głowie” – zauważył Tomasz Wygoda.
Tuż po występie sieć zalała fala opinii i komentarzy od widzów:
200% tańca w tańcu; Przepięknie; Czysta i prawdziwa magia; Bajecznie się Was oglądało; Nie rozumiem zachwytów; Przepięknie zatańczyliście – czytamy pod fragmentem występu.
5. Gamou Fall i Hanna Żudziewicz + Magda Tarnowska
- Taniec: Cha-cha
- Punkty: 38
- Komentarz jurora:“Bardzo dobrze się czułeś w tym tańcu. Nawet w pewnym momencie wyrwało Ci się śpiewanie” – stwierdził Maserak.
Po emisji występu w sieci natychmiast pojawiła się fala komentarzy i opinii.
Gamou do finału, to co facet robi w tym programie to jest kosmos; Gamou potrafi w taniec; Gamou to hit dzisiejszego programu; Przerzućcie już tą parę do finału – pisali fani.
6. Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz + Jacek Jeschke
- Taniec: Cha-cha
- Punkty: 36
- Komentarz jurora:“Uważam, że Michał tutaj dużo pracował nad wszystkim, nie Ty, ale wyglądało to przyjemnie” – stwierdziła Pavlović.
Po emisji występu w sieci pojawiła się lawina reakcji:
Piękna cha-cha u boku dwóch przystojniaków; Jakoś ja do tej pani nie jestem przekonana; Kocham jej śmiech; Paulina, to jest klasa i styl – czytamy w social-mediach.
POLECAMY: Burza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów
Kto pożegnał się z walką o Kryształową Kulę?
W siódmym odcinku emocje sięgnęły zenitu, ponieważ rywalizacja stała się jeszcze bardziej zacięta, a każdy występ miał realny wpływ na dalszy los uczestników. Choć na parkiecie nie brakowało energii i widowiskowych choreografii, zawodnicy doskonale wiedzieli, że ten wieczór przyniesie poważne rozstrzygnięcia i może całkowicie zmienić układ sił w programie.
Pod koniec odcinka napięcie sięgnęło zenitu – światła przybrały tradycyjnie niebieską barwę, a dramatyczna muzyka potęgowała atmosferę oczekiwania na werdykt. Najmniej punktów od jurorów zdobyli Piotr Kędzierski (57) oraz Kacper Porębski (69).
Ostatecznie, ze względu na wyjątkowy charakter odcinka i występy w mieszanych parach, produkcja zdecydowała się na niestandardowe rozwiązanie. Decyzją Telewizji Polsat tym razem żadna para nie musiała pożegnać się z programem. Prowadzący ogłosili, że zarówno punkty przyznane przez jurorów, jak i głosy widzów zostają przeniesione na kolejny odcinek. Wiadomość ta zdenerwowała wielu widzów:
“Po co było oglądać; Straciłem prawie 3 godziny; Jak ja nie lubię takich odcinków; Zamieszaliście i wyszła totalna nuda; Powinna odpaść jedna para, przecież za tydzień ćwierćfinał” – czytamy w social mediach stacji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Blanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”
Oglądaliście dzisiejszy odcinek programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


































Autor: Szymon Jedynak
moda
Widownia „Tańca z Gwiazdami” wypełniona gwiazdami. Kto zwrócił uwagę?
Za nami już sześć odcinków nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”, które dostarczyły widzom sporej dawki emocji i kilku naprawdę zaskakujących zwrotów akcji. Z programem pożegnało się już sześć par, co wywołało żywe reakcje i gorące dyskusje w mediach społecznościowych. Wszystko wskazuje na to, że dzisiejszy odcinek również nie pozwoli widzom na chwilę wytchnienia i może przynieść kolejne niespodzianki. Zobacz, kto tym razem pojawił się w studiu i przyciągnął uwagę fotoreporterów!
Zeszłotygodniowy odcinek programu dostarczył widzom prawdziwego emocjonalnego rollercoastera już od pierwszych minut. Produkcja postawiła na mocne otwarcie, organizując dogrywkę między Izabelą Miko a Kamilem Nożyńskim, co natychmiast podniosło poziom napięcia. Oboje stanęli przed trudnym zadaniem, prezentując foxtrota, który miał zadecydować o ich dalszym losie w programie.
Choć obie pary dały z siebie wszystko, ostateczna decyzja należała do jurorów. Ku zaskoczeniu części widzów, z programem na tym etapie pożegnał się Kamil Nożyński, co oznaczało, że Izabela Miko i jej partner Albert Kosiński otrzymali jeszcze jedną szansę.
Po dogrywce para wróciła na parkiet, by zaprezentować tango do utworu „Training Season” Dua Lipy. Był to występ pełen emocji i napięcia, który – zdaniem wielu widzów – wyróżniał się na tle innych. Widać było ogromne zaangażowanie i determinację, zwłaszcza biorąc pod uwagę presję, jaka ciążyła na uczestnikach po wcześniejszej dogrywce.
Po występie jurorzy nie szczędzili komentarzy, choć nie wszystkie były jednoznacznie pozytywne. Tomasz Wygoda podkreślił ogrom wysiłku, jaki para włożyła w oba tańce: „Pomyślałem ile cię to kosztuje energetycznie. Ta para dziś psychicznie przeszła K2 i Mount Everest. Jak szliście razem odrobinę zabrakło ci siły w nogach”.
Jednak prawdziwa eksplozja emocji nastąpiła dopiero pod koniec odcinka, gdy ogłoszono, kto ostatecznie żegna się z programem. Ku ogromnemu zaskoczeniu widzów, padło na Izabelę Miko i Alberta Kosińskiego, co wywołało jeszcze większą falę oburzenia niż sama punktacja.
W sieci natychmiast pojawiły się kolejne komentarze:
„Ja nie wierzę w to; Chyba przestaję oglądać już, bo to są jaja; Cyrk na kółkach; Iza odpada, a nieumiejący Kędzior jest dalej, hit; A drewno nadal zostało w grze; Żenada; Wielkie show, w którym nie chodzi o taniec.; Bardzo niesprawiedliwe; Nie widzę już sensu w dalszym oglądaniu; Ostatni raz to oglądałam” – pisali fani wsocial mediach.
POLECAMY: Paulina Gałązka wyznała TO tuż przed nowym odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”
Plejada gwiazd w studiu “Tańca z Gwiazdami” [FOTO]
Dzisiejszy odcinek zapowiada się jeszcze bardziej intensywnie niż dotychczasowe, a produkcja przygotowała dla widzów dodatkowe emocje. Gwiazdy staną dziś przed wyjątkowo wymagającym wyzwaniem, ponieważ każda z par zaprezentuje aż dwa występy.
Pierwszy z nich odbędzie się w zupełnie nowym zestawieniu – uczestnicy zatańczą z innymi tancerzami niż dotychczas, co oznacza konieczność szybkiego odnalezienia się w nowej dynamice i stylu pracy. Drugi występ będzie natomiast formą tercetu, w którym do oryginalnej pary dołączy dodatkowy tancerz lub tancerka, co jeszcze bardziej podniesie poziom trudności i może znacząco wpłynąć na ocenę jurorów.
Jeszcze przed rozpoczęciem odcinka na żywo studio zaczęło zapełniać się znanymi osobami ze świata show-biznesu. Jak co tydzień nie zabrakło gwiazd, które przyszły kibicować swoim bliskim i znajomym walczącym o pozostanie w programie. Zanim zajęli miejsca na widowni, chętnie pozowali fotoreporterom na ściance.
Dominika Tajner postawiła dziś na odważną i bardzo kobiecą stylizację w czerni. Wybrała koronkowy komplet składający się z dopasowanych spodni z wysokim stanem oraz krótkiego topu, który subtelnie odsłania brzuch. Na wierzch zarzuciła lekką, transparentną narzutkę z bufiastymi rękawami, co dodaje całości lekkości i zmysłowego charakteru. Koronka wprowadza nutę elegancji, a jednocześnie podkreśla nowoczesny, nieco drapieżny styl. Długie, proste włosy i delikatny makijaż równoważą wyrazistość stylizacji, tworząc spójny i efektowny look.

Ilona Krawczyńska, która wygrała program w 2023 roku, postawiła dziś na dopasowaną, czarną, elegancką suknię bez ramiączek. Minimalistyczny krój podkreśla sylwetkę, a całość uzupełnia naturalny, bardzo świeży look oraz delikatna biżuteria, dzięki czemu stylizacja jest kobieca i nowoczesna.
Z kolei Jacek Jelonek, z którym rywalizowała w programie, postawił na elegancki, klasyczny garnitur w odcieniu szarości. Dwurzędowa marynarka zestawiona z czarną koszulą i muszką nadaje całości wieczorowy, bardzo dopracowany charakter, łącząc szyk z lekkim, eventowym luzem.

Aneta Zając postawiła dziś na efektowną, wieczorową stylizację w odcieniach ognistej czerwieni. Ma na sobie dopasowaną, błyszczącą spódnicę z cekinami, która pięknie podkreśla sylwetkę i przyciąga światło. Górę kreacji stanowi asymetryczna, drapowana bluzka bez ramiączek w nieco bardziej stonowanym, matowym odcieniu czerwieni, z dekoracyjnymi falbanami dodającymi lekkości i elegancji. Całość uzupełniają subtelne dodatki – delikatna biżuteria i klasyczne kolczyki – które nie przytłaczają stylizacji, lecz ją harmonijnie dopełniają.

Allan Krupa postawił dziś na ponadczasową klasykę w eleganckim wydaniu. Wybrał idealnie skrojony, czarny garnitur zestawiony z czarną koszulą i dopasowanym krawatem w tym samym kolorze, tworząc spójny, monochromatyczny look. Minimalizm stylizacji przełamują subtelne detale, takie jak cienkie okulary oraz starannie ułożona fryzura, które dodają całości nowoczesnego charakteru.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Burza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów
Komu najbardziej kibicujecie w dzisiejszym odcinku? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!








Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Paulina Gałązka wyznała TO tuż przed nowym odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”
Widzowie przyzwyczaili się, że „Taniec z Gwiazdami” to głównie spektakularne choreografie i walka o punkty jurorów. Tym razem jednak emocje zeszły z parkietu i przeniosły się w zupełnie inną stronę. Jedna z uczestniczek opowiedziała o zmianach, które wywołały spore poruszenie wśród fanów programu. Dowiedz się więcej!
Paulina Gałązka w obecnej edycji „Tańca z Gwiazdami” występuje w parze z tancerzem Michałem Bartkiewiczem i od początku przyciąga uwagę zarówno jurorów, jak i widzów. Ich występy są regularnie komentowane w sieci, a aktorka konsekwentnie pokazuje, że taniec nie jest dla niej jedynie telewizyjną przygodą, ale intensywnym procesem, w który angażuje się w pełni.
W ubiegłym odcinku para zaprezentowała sambę, za którą zdobyła 33 punkty. Występ spotkał się z mieszanymi reakcjami publiczności – część widzów była zachwycona, inni wskazywali na brak energii lub nierówny poziom choreografii. Internet szybko wypełnił się komentarzami.
Super Wam wyszło; Paulina świetnie tańczy; Zero energii według mnie; Słabe to było; Bywały lepsze tańce; Mnie się bardzo podobało; Paula do finału; Nadrobiła uśmiechem – komentowali widzowie tydzień temu na Instagramie stacji.
Równolegle do tanecznej rywalizacji Paulina Gałązka zaskoczyła jednak zupełnie innym wyznaniem. Okazało się, że w trakcie udziału w programie nie schudła – jak wielu innych uczestników – ale wręcz przeciwnie, przybrała na wadze. Sama aktorka podkreśla, że ta zmiana ma dla niej wyjątkowe znaczenie.
POLECAMY: Burza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów
Paulina Gałązka wprost o swojej fizyczności
W materiale przygotowanym przez Polsat Paulina Gałązka opowiedziała o swoim podejściu do ciała i presji, z jaką mierzyła się przez lata. Jak przyznała, od dzieciństwa była bardzo szczupła, co nie zawsze było dla niej powodem do dumy, a często wręcz przeciwnie – źródłem nieprzyjemnych komentarzy.
“Zaskakujące jest dla mnie to, że mogę wyglądać na pewną siebie. W procesie dorastania nauczyłam się dużo wstydu. Za siebie, za swoje naturalne odruchy. Dziewczynka nie może krzyczeć, nie może głośno mówić, powinna ładnie się ruszać, nie powinna buzi trzymać otwartej” – powiedziała otwarcie.
Aktorka dodała również, że udział w programie przyniósł jej nie tylko fizyczne zmiany, ale też większy komfort psychiczny. Jak sama podkreśliła, cieszy ją fakt, że wreszcie przestała słyszeć komentarze dotyczące jej szczupłej sylwetki, które przez lata były dla niej obciążające.
“Bardzo się cieszę, że w tym programie troszeczkę przybrałam na wadze, bo w końcu przynajmniej nie słyszę uwag o tym, jaka jestem chuda. Ja nie wiem — tak źle i tak niedobrze, zawsze jest się niewystarczającym. Musiałam walczyć o pewność siebie. W środku czuję się oczywiście wciąż tym patyczakiem małym, ale jestem dumna z tego patyczaka” – dodała.
W najbliższym odcinku „Tańca z Gwiazdami” dojdzie do kolejnej zmiany – uczestnicy zatańczą z innymi partnerami. Paulina Gałązka wystąpi tym razem z Jackiem Jeschke, który na co dzień tańczy w parze z Magdaleną Boczarską. Emisja programu już dziś o 19:55 w Polsacie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Blanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”
Kibicujecie Paulinie Gałązce w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Burza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów
To miał być wieczór pełen zachwytów i wielkich emocji, jednak po ogłoszeniu wyników w sieci rozpętała się prawdziwa dyskusja. Widzowie nie tylko ocenili decyzje jury, ale też zaczęli zadawać niewygodne pytania o granice programu. Jedno jest pewne – ten półfinał wywołał znacznie więcej niż tylko chwilowe emocje. Przeczytaj całośc już teraz!
Półfinały „Mam Talent!” od lat stanowią najbardziej wymagający etap całego show, w którym nie ma już miejsca na przypadek. Uczestnicy wychodzą na scenę z dopracowanymi występami, często będącymi efektem wielu miesięcy pracy, a każda sekunda ich prezentacji może przesądzić o dalszym losie w programie. To właśnie tutaj napięcie osiąga najwyższy poziom.
Wraz z kolejnymi występami na żywo rośnie również zaangażowanie widzów, którzy coraz uważniej przyglądają się nie tylko talentom uczestników, ale także decyzjom podejmowanym przez jury. W tym sezonie nie jest inaczej – każda werdykt wzbudza ogromne emocje i natychmiast trafia pod ocenę internautów.
W ostatnim półfinale do finału awansowały duet Liza i Dina oraz Milena Tesarska, co dla części publiczności było zaskakującym rozstrzygnięciem. Szczególnie dużo uwagi skupił występ z udziałem psa, który stał się jednym z najgłośniej komentowanych momentów wieczoru.
W rywalizacji o miejsce w finale udział brali także Maciej Pałatyński, prezentujący swoje umiejętności z jojo oraz Milena Tesarska, specjalizująca się w akrobatyce powietrznej. Ostateczna decyzja należała do jury w składzie: Julia Wieniawa, Agustin Egurrola, Marcin Prokop oraz Agnieszka Chylińska, którzy po naradzie wskazali, kto powinien przejść dalej.
Wybór Mileny Tesarskiej został przyjęty stosunkowo spokojnie, jednak to nie on stał się głównym tematem dyskusji. Najwięcej emocji wzbudził drugi finałowy występ, który błyskawicznie podzielił widzów na dwa obozy.
POLECAMY: Blanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”
Widzowie podzieleni występem psa w “Mam Talent”
Część internautów otwarcie skrytykowała udział zwierząt w programie, podnosząc argumenty dotyczące ich komfortu i etyczności takich występów. W komentarzach nie brakowało ostrych opinii, które szybko zaczęły dominować w sieci.
“Serio ludzie? Już nie było na kogo głosować? Myślałam, że to program dla ludzi, a nie dla skaczącego pieska. Rozumiem gdyby jeszcze wykonał coś niesamowitego, ale takie rzeczy były od dawna w tym programie. Nigdy nie zrozumiem dlaczego oceniacie słodkie zwierzęta i to że właścicielka go kocha i trenuje zamiast skupić się na prawdziwych talentach i umiejętnościach” – napisała jedna z internautek.
“Żaden talent tylko tresura; Porażka. Kto tu ma talent. Pies czy człowiek?; Beznadziejne i coś przekombinowane; Nie zasługiwali na finał” – pisali inni widzowie.
Z drugiej strony pojawiło się również bardzo dużo głosów broniących występu. Widzowie zwracali uwagę, że pokaz był dopracowany, a relacja między właścicielką a psem opierała się na zaufaniu i dobrej komunikacji, co było widoczne na scenie.
“To było cudowne; Oby dziewczyny wygrały; Cudowna relacja jest między nimi; Ten piesek jest przeszczęśliwy; Nie rozumiem hejtu na zwierzęta; Ten występ był lepszy niż te wszystkie dzieciaki; Popłakałam się; Też bym chciała tak nauczyć mojego psiaka; Cudowny pies i niezwykła jego Pani; Obyście wygrały” – czytamy na Facebooku.
Cały półfinał „Mam Talent!” stał się jednym z najgłośniej komentowanych odcinków tej edycji, pokazując, jak bardzo program potrafi dzielić opinię publiczną. Granica między rozrywką a kontrowersją znów okazała się niezwykle cienka. Przed widzami kolejne emocjonujące odcinki, ponieważ półfinały emitowane są w każdą sobotę o 19:45 w TVN. Wielki finał zbliża się wielkimi krokami i wszystko wskazuje na to, że emocje będą tylko rosły.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Zapłakana Julia Wieniawa na Instagramie. Co się stało?
A Wam jak się podobał występ Lizy i Diny? Zasługiwały na finał? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!










Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuJan Pirowski zabrał głos ws. 10-latka. Co działo się po półfinale „Mam Talent”?
-
news4 dni temuDawid Kwiatkowski stracił cierpliwość na planie „Must Be The Music”
-
showbiz3 dni temuPolsat wydał komunikat ws. „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie podzieleni
-
showbiz5 dni temuPiotr Mróz wypalił o Janachowskiej. Tak skomentował jej rolę w „TzG”
-
news4 dni temuMichał Piróg dołącza do gwiazd Polsatu? Właśnie dostał nową fuchę
-
news4 dni temuPola Wiśniewska opublikowała wymowny wpis. To aluzja do Michała?
-
news2 dni temuMarcelina Zawadzka przerwała milczenie po „Farmie”. Wystosowała apel do widzów
-
news3 dni temuPiotr Rubik na wózku inwalidzkim. Co się stało? [FOTO]


Dodaj komentarz