lifestyle
„Boli mnie to, że przez te plotki najbardziej cierpi mój Piotr” – wywiad z Anną Głogowską
Nie od dzisiaj wiadomo, że polskie media potrafią nieźle narozrabiać w życiach naszych rodzimych celebrytów. Jak się okazało, „ciemnej strony showbiznesu” zasmakowała także Anna Głogowska.
Od jakiegoś czasu media huczą o tym, że prezentarka Polsatu zdradza swojego partnera, Piotra Gąsowskiego, a ich związek jest nie do uratowania.
Przeczytajcie naszą szczerą rozmowę z tancerką, która opowiada jak kłamstwa mediów wpłynęły na jej życie.
Anna w rozmowie z nami skomentowała także wypadek Joanny Liszowskiej oraz zdradziła kilka sekretów dotyczących najnowszej edycji Tańca z gwiazdami.
Jak Pani emocje przed pierwszym odcinkiem, drugiej edycji Tańca z Gwiazdami?
Na razie wszyscy się śmiejemy, że jeśli będę w piątek tak wyluzowana, jak teraz podczas prób, to będzie super (śmiech). Póki co, strasznie na nich szaleję i wariuję (śmiech). Mamy w tej edycji wspaniałą ekipę, więc naprawdę nie mogę się już doczekać, kiedy wszyscy pokażą pazura i zatańczą.
Jak wyglądają Pani przygotowania do tej edycji?
Przygotowuję się w taki sposób, że dużo myślę z Krzysiem o tekstach i też zmieniamy je co chwilę. Staram się robić wszystko według hasła „do brzegu”, czyli jak najmniej głupiego ględzenia i jak najwięcej pięknego tańca. To będzie coś, na co telewidzowie teraz czekają.
Czym będzie się różnić ta edycja od poprzedniej?
Pojawi się w niej cała masa fajnych niespodzianek, które myślę, że będą atrakcyjne zarówno dla młodego widza, urwisa, ale też dla widza, który jest w innej estetyce i zwraca uwagę na subtelność. Mam nadzieję, że to się tym razem uda. Myślę, że po doświadczeniach z pierwszej edycji uda się to wszystko jakoś zgrabnie połączyć.
Będzie się Pani teraz mniej stresować niż w poprzedniej edycji?
Mam taką nadzieję, ale wszystko okaże się w piątek.
Może zdradziłaby Pani coś więcej na temat niespodzianek, o których wcześniej Pani wspomniała?
Nie wiem, czy to jest akurat medialne, ale na pewno powstały inne pomysły na lokowanie produktów. Mam na myśli to, że to wszystko nie będzie takie oczywiste. Nie będzie to typowe „gęganie”, „bleblanie” i powtarzanie formułki, tylko to będzie coś, co mam nadzieję będzie dowcipne, a czasem nawet zaskoczy i poruszy. Oczywiście będziemy też bardzo na czasie. Duży plus, że jest to program na żywo. Dzieje się teraz tak wiele fajnych rzeczy, że mam nadzieję, że będziemy się do tego w kulturalny, piękny sposób odnosić, co spowoduje, że nie będziemy tylko „jakimś tam programikiem rozrywkowym”, tylko, że będzie się jeszcze działo coś takiego, nad czym trzeba będzie się troszkę zastanowić. Poza tym mamy też cały czas misję, żeby promować młodych ludzi, gwiazdy, które się w tym programie pojawiają w zupełnie nowych technikach. W tej edycji zobaczymy nie tylko taniec towarzyski, ale pojawią się też tańce współczesne, bachaty, zumby i inne tańce latynoskie, które do tej pory nie gościły na salonach i na pewno nie w tym programie. Szczerze mówiąc… już zazdroszczę wszystkim uczestnikom.
Skoro Pani zazdrości, to czy nie wolałaby Pani być jednak po tej drugiej stronie – jako tancerka?
Czasem bym wolała…
Zawsze można wrócić.
Ja już mam 36 lat i nie za bardzo mam na to siłę… Patrząc na wysiłek, na to, ile wkładają w to wszystko, dużo młodsi ode mnie koledzy, myślę, że nie dałabym rady. Poza tym to bezpieczeństwo, które mam, że do końca edycji nie odpadnę, bardzo dużo dla mnie znaczy. Emocje związane z tym, że w każdej chwili publiczność, albo jurorzy mogą powiedzieć „stop, dziękujemy już państwu”, zawsze były dla mnie tak bolesne, że nie wiem, czy dałabym radę jeszcze raz to przeżyć. Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się z Kacprem Kuszewskim zajść do samego finału i osiągnąć to, o czym marzy każdy uczestnik. Myślę, że to jest idealny moment, żeby na tym parkiecie jeszcze się pojawić, ale już jako zawodowiec z zawodowcem, a nie uczestnik konkursu.
Jak Pani się odnosi do plotek o romansach i Pani związku, które pojawiają się w mediach?
Boli mnie to, że najbardziej cierpi na tym mój Piotr. Jest mi strasznie wstyd za te media, które wysysają wszystko z palca. Wstydzę się za tych wszystkich pseudo dziennikarzy, którzy tworzą takie historie i podają nieprawdziwe informacje dalej. Nie rozumiem w jakim celu obywatelom naszego kraju wciska się tego typu głupoty. Niepotrzebnie się tym wszyscy emocjonują, łącznie z nami, ponieważ jest nam później ogromnie przykro. Najbardziej poszkodowany w tych wszystkich rewelacjach, które mogę o sobie przeczytać, jest zawsze Piotr.
Nawet jeśli teoretycznie, to Pani by gdzieś zawiniła…
Nawet gdybym teoretycznie, to ja narozrabiała, to i tak on będzie pokazany w tym złym świetle. Jest mu z tego powodu najzwyczajniej na świecie przykro, po prostu… On pracuje dla ludzi nie po to, by spotykać się z ich niechęcią, tylko poświęca dla nich każdy utwór, który śpiewa, czy każdy program, który prowadzi. Wszyscy, którzy mają z nim do czynienia, nie mogą zrozumieć, że ktoś może wymyślać takie bzdury. Zastanawiam się, jaki jest w tym interes, kto za tym stoi… Chociaż nawet nie, już się nie zastanawiam, bo to jest jak kula śniegowa – ciągle się to nakręca. Nam jest po prostu przykro.
Może warto gdzieś szerzej o tym opowiedzieć?
To by nie miało żadnego znaczenia… Już niejeden wywiad powstał, ale nikogo to nie interesowało. Media chcą tylko rzeczy ostrych, mocnych i brudnych.
Niestety świat show biznesu nakręcany jest przez wszelkiego rodzaju afery…
Ja strasznie nad tym ubolewam. Wy, dziennikarze strasznie ogłupiacie te społeczeństwo i nie wiem, czemu to ma służyć. Jest przecież tyle różnych ciekawych tematów, o których można cudownie na głos mówić…
Czy Pani śledzi to wszystko, co media wypisują?
Ja się jeszcze do tego wszystkiego nie przyzwyczaiłam i wolę o sobie nie czytać i nie uczestniczyć w tym. Ale jeśli zadzwonił do mnie w tej sprawie sam zainteresowany, czyli Piotr Koncki, informując mnie, że podobno od paru miesięcy już nie jesteśmy parą, to szczerze mówiąc jest to dla mnie dziwne. Później były nieśmiałe telefony od najbliższych… To jest jak lawina, która powoduje, że człowiek się strasznie dziwnie czuje.
Nie da się pewnie do tego w żaden sposób zdystansować…
Nie da się. Nikt normalny, przy zdrowych zmysłach i z jakąkolwiek dojrzałością emocjonalną, nie jest w stanie nie zareagować na to.
Nie chciałaby Pani zatem zniknąć z mediów?
Za bardzo kocham taniec… Nie sądziłam tylko, że trzeba za to płacić tak głupią cenę. To jest durne, bo myślałam, że ceną, którą się płaci za taniec, są żylaki na nogach i bolący kręgosłup. Tymczasem okazuje się, że są to takie głupoty… Mam nadzieję, że ludzie, którzy się takimi rzeczami emocjonują, przyjdą kiedyś po rozum do głowy i swoją energię spożytkują na coś dobrego.
Kiedyś aż tak bardzo media nie żyły plotkami…
Kiedyś tak nie było. Jak zaczynał się TGZ jeszcze nie było żadnych tabloidów, nawet Superexpress był fajnym i rzetelnym dziennikiem. A później się coś zmieniło. Niestety jest to moda z zachodu. Kiedyś się szanowało artystów, wręcz ich odczłowieczało i pokazywano, jakby posągowo. Teraz nie ma już żadnego tabu. Uważam, że nie można popadać ze skrajności w skrajność, ale mogłaby też się czasem pojawiać jakaś rzetelna informacja, a nie tylko bzdura.
Co Pani sądzi na temat wypadku, który spowodowała ostatnio Pani telewizyjna koleżanka, Joanna Liszowska, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu?
Przysięgam, że nie mam na ten temat żadnego pojęcia. Jest mi jej żal, jest traktowana w tej chwili jak prawdziwa kryminalistka i jest mi przykro słuchać o niej „Joanna L.”. Nie wiem czy zasłużyła sobie na coś takiego, nie mam pojęcia, niech się tym zajmą inne służby. Przepraszam, po prostu nie mam tak naprawdę pojęcia, co się wydarzyło i wiem tylko to, co przekazują media. Nie miałam jeszcze okazji porozmawiać o tym osobiście z Joasią, zatem nie zamierzam się do tego ustosunkowywać, bo po prostu boję się, że media jak zwykle przekłamują, albo w ogóle wysysają informacje z palca po to, żeby rzeczywiście nakład sprzedał się lepiej. Jeśli rzeczywiście ucierpią na tym najbliżsi Joasi, jej dzieci i mąż, to będzie ona naprawdę długo przez te wydarzenie cierpieć.

lifestyle
Jak wybrać maszynkę do strzyżenia, która starczy na lata? Poznaj 3 cechy profesjonalnego sprzętu
Samodzielne dbanie o fryzurę lub praca w salonie wymagają narzędzi, na których możesz polegać w każdej sytuacji. Wybór odpowiedniego sprzętu to często spore wyzwanie, zwłaszcza gdy rynek zalewają tanie, plastikowe zamienniki. Jeśli szukasz urządzenia, które nie zawiedzie Cię po kilku miesiącach, musisz zwrócić uwagę na konkretne detale techniczne. Profesjonalne rozwiązania różnią się od tych marketowych przede wszystkim jakością zastosowanych materiałów oraz zaawansowaną technologią. Dzięki temu Twoje strzyżenie zawsze będzie wyglądać nienagannie, a Ty unikniesz niepotrzebnych wydatków na kolejne naprawy.
Jakie ostrze gwarantuje precyzję i trwałość?
Wybór ostrza wykonanego z wysokiej jakości stali nierdzewnej lub powłoki tytanowej zapewnia najwyższą odporność na tępienie oraz korozję. Solidne elementy tnące to fundament, dlatego warto sprawdzić, czy wybrany model posiada system zapobiegający przegrzewaniu się metalu. Przykładowo, profesjonalna maszynka JRL wykorzystuje technologię Cool Blade, która utrzymuje niską temperaturę głowicy nawet przy intensywnym użytkowaniu. Dzięki temu Twoja skóra pozostaje bezpieczna, a komfort pracy wzrasta znacząco. Pamiętaj, że ostre i sprawne noże to nie tylko estetyka cięcia, ale też ochrona włosów przed ich szarpaniem czy rozdwajaniem końcówek. Regularna konserwacja tak zaawansowanych podzespołów sprawi, że urządzenie pozostanie sprawne przez wiele długich sezonów, zachowując swoją pierwotną ostrość.
Dlaczego moc silnika ma znaczenie dla twojego komfortu?
Wydajny silnik bezszczotkowy o wysokiej prędkości obrotowej pozwala na płynne cięcie nawet bardzo gęstych i twardych włosów bez efektu szarpania. Gdy wybierasz sprzęt, sprawdź, czy posiada on inteligentne systemy regulacji mocy, które reagują na opór stawiany przez Twoje pasma. Taka funkcja skutecznie chroni mechanizm przed przeciążeniem i gwarantuje jednostajną pracę niezależnie od stopnia naładowania akumulatora. Cichy bieg urządzenia, generujący hałas poniżej 60 decybeli, uprzyjemnia cały proces i pozwala na swobodną rozmowę w trakcie stylizacji. Zwróć uwagę, aby Twoje nowe narzędzie oferowało przynajmniej dwie prędkości pracy, co umożliwi Ci dopasowanie tempa do konkretnej techniki. Stabilna praca silnika to gwarancja, że unikniesz nieestetycznych schodków i niedociągnięć na głowie podczas samodzielnego strzyżenia.
Na co zwrócić uwagę w konstrukcji urządzenia?
Podczas zakupu sprawdź przede wszystkim wagę oraz wyważenie obudowy, ponieważ ergonomiczny kształt odciąża Twoje nadgarstki podczas trwającego dłuższą chwilę cieniowania. Renomowana hurtownia fryzjerska oferuje modele, które łączą lekkość z wytrzymałością, co jest niezbędne przy częstym użytkowaniu sprzętu. Ważnym aspektem jest również rodzaj zastosowanego akumulatora, gdzie ogniwa litowo-jonowe oferują najdłuższy czas działania bez konieczności ciągłego podpinania kabla. Zwróć uwagę na wyświetlacz LED, informujący Cię o stanie baterii oraz konieczności naoliwienia ostrzy. Solidna konstrukcja powinna charakteryzować się również kilkoma istotnymi cechami:
- Antypoślizgową powłoką ułatwiającą pewny chwyt dłonią.
- Systemem łatwej wymiany nasadek magnetycznych lub zatrzaskowych.
- Długim czasem pracy, sięgającym często pięciu godzin na jednym ładowaniu.
Wszystkie te elementy składają się na produkt, który wytrzyma próbę czasu i spełni Twoje wygórowane oczekiwania. Taka dbałość o detale sprawia, że praca staje się czystą przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem.
lifestyle
Czego nie nosić z kurtką jeansową? Najczęstsze błędy
Katana jeansowa to ponadczasowy element garderoby, jednak jej odpowiednie stylizowanie bywa wyzwaniem. Chociaż uwielbiamy jej wszechstronność, łatwo o modowe faux pas, które mogą obciążyć sylwetkę lub zepsuć całą stylizację. Dowiedz się, jakich fasonów spodni, butów czy dodatków unikać, aby zawsze wyglądać stylowo – od casualowych zestawień po biurowe looki. Odkryj sekrety perfekcyjnego dopasowania i balansu proporcji.
Jakich fasonów spodni nie należy nosić do katany jeansowej?
Kurtki jeansowe damskie w zestawieniu z dzwonami lub luźnymi bojówkami to ryzykowne połączenie, które może niepotrzebnie obciążyć sylwetkę i optycznie ją poszerzyć. Wybór dwóch szerokich elementów sprawia, że stylizacja traci formę i wygląda mało estetycznie. Sekretem doskonałego wyglądu jest umiejętne balansowanie proporcjami. Skoro góra przyciąga uwagę swoją objętością, dół powinien pozostawać blisko ciała. Wybierając klasyczne rurki, legginsy lub cygaretki typu slim, zyskujesz:
- natychmiastowe przywrócenie harmonii sylwetki,
- skuteczne optyczne wydłużenie nóg,
- nadanie całej stylizacji pożądanej lekkości,
- wprowadzenie nowoczesnego sznytu do outfitu,
- wyeksponowanie atutów figury mimo luźnej góry.
Czy kurtka jeansowa pasuje do spodni dresowych i sportowego stylu?
Połączenie jeansowej kurtki z dresami to kwintesencja miejskiego szyku, która w mistrzowski sposób łączy swobodę z modowym pazurem. Wybierając ciemną katanę narzuconą na minimalistyczną bluzę z kapturem, natychmiast nadajesz stylizacji wyrazistego charakteru. Taki zestaw nie tylko świetnie wygląda, ale gwarantuje maksymalny komfort podczas intensywnego dnia, a do skompletowania idealnego zestawu potrzebujesz:
- ciemna katana o klasycznym kroju,
- gładka bluza z kapturem bez zbędnych nadruków,
- dopasowane joggery ze ściągaczami,
- ulubione sneakersy lub klasyczne trampki,
- bawełniana czapka z daszkiem jako stylowe akcesorium.
Kluczem do sukcesu w tym zestawieniu jest zachowanie odpowiednich proporcji. Zastosowanie dopasowanego dołu pozwala skutecznie przełamać obszerniejszą górę, co zapobiega optycznemu przytłoczeniu sylwetki. Dzięki temu prostemu zabiegowi całość prezentuje się lekko, nowocześnie i niezwykle przemyślanie, pozwalając Ci uzyskać modny wygląd bez zbędnego wysiłku.
Czy denim można łączyć z sukienką wieczorową i garniturem?
Łączenie denimu z wieczorową suknią to ryzykowne wyzwanie, które często prowadzi do modowego faux pas. Podczas gdy kreacje balowe emanują luksusem, jeans symbolizuje codzienną swobodę, co sprawia, że te dwa style rzadko tworzą spójną całość. Na oficjalnych wydarzeniach warto przestrzegać dress code’u, ponieważ jeansowa kurtka narzucona na smoking zawsze będzie sygnałem braku wyczucia stylu. Podobny problem pojawia się przy zestawianiu katany z garniturem – klasyczny kołnierzyk koszuli kent rzadko akceptuje taką dozę luzu. Zamiast ryzykować wizerunkową niespójność, lepiej postawić na estetykę smart casual, w której jeans prezentuje się najkorzystniej. Oto sprawdzone połączenia, które gwarantują stylowy wygląd:
- mała czarna z dopasowaną kataną,
- ołówkowa spódnica w parze z białą koszulą,
- zwiewna sukienka w kwiaty pod krótką kurtką,
- ciemne jeansy zestawione z taliowaną marynarką,
- klasyczne szpilki w połączeniu z denimowymi rurkami.
Choć jeansowa spódnica doskonale sprawdza się w biurowych korytarzach, w blasku wieczorowych świateł traci swój urok. Kluczem do sukcesu jest dbałość o jednolity stopień formalności tkanin. Zachowanie estetycznej harmonii pozwoli Ci uniknąć przypadkowych kontrastów i zapewni nienaganny wygląd w każdej sytuacji.
Jak zachować równowagę sylwetki przy kurtce jeansowej oversize?
Oversize’owa kurtka jeansowa to ponadczasowy element garderoby, który wymaga umiejętnego zestawienia, aby zachować właściwe proporcje sylwetki. Kluczowym aspektem jest balans – obszerna góra najlepiej prezentuje się w towarzystwie elementów subtelnie podkreślających figurę. Aby uniknąć efektu przytłoczenia i optycznego skrócenia sylwetki, warto kierować się kilkoma sprawdzonymi zasadami:
- zamiast szerokich spodni wybierz dopasowane rurki lub elegancką spódnicę ołówkową,
- pod katanę załóż cienki golf lub dopasowaną bluzkę zamiast grubych, nieestetycznych dzianin,
- zrezygnuj całkowicie z masywnych szali, szczególnie gdy kurtka posiada ciepłe wykończenie z kożuszka,
- wybieraj minimalistyczne dodatki, które nadadzą całości pożądanej lekkości i nowoczesnego sznytu,
- dbaj o to, by to właśnie okrycie wierzchnie pozostało głównym punktem Twojej stylizacji.
Dzięki zastosowaniu tych prostych kroków, luźny fason przestanie być przytłaczający, a stanie się synonimem swobodnej elegancji. Pamiętaj, że w przypadku ubrań typu oversize mniej znaczy więcej – oszczędność w doborze akcesoriów pozwoli Ci zachować naturalne kształty i nowoczesny charakter zestawu.
Jakie buty kłócą się z charakterem kurtki jeansowej?
Dobierając buty do jeansowej kurtki, warto postawić na balans i spójność faktur. Nieodpowiedni model może łatwo zaburzyć charakter całej stylizacji, dlatego w zestawieniach z denimem najlepiej unikać:
- lakierowanego obuwia o wysokim połysku,
- gumowych klapek oraz japonek,
- masywnych sandałów turystycznych,
- bardzo formalnych butów wizytowych,
- elementów o zbyt mocno kontrastującym blasku.
Zdecydowanie lepszym wyborem będą matowe wykończenia. Denim idealnie współgra z zamszem oraz gładką skórą, dlatego skórzane sztyblety lub loafersy to zazwyczaj strzał w dziesiątkę. Jeśli preferujesz luźniejszy styl, postaw na klasyczne sneakersy. Szlachetne materiały i naturalna bawełna kurtki tworzą razem nowoczesny, przemyślany look, który zapewnia stylowy wygląd bez zbędnego wysiłku.
Jakich dodatków i zdobień unikać w stylizacjach z jeansem?
Samo znalezienie idealnych butów to dopiero połowa sukcesu. Prawdziwym wyzwaniem jest zachowanie umiaru, ponieważ przesyt ozdób może zepsuć nawet najbardziej przemyślany zestaw. Ciężkie, metalowe detale często odbierają sylwetce lekkość, sprawiając, że całość wygląda na przytłoczoną. Choć estetyka vintage ceni surowość, łatwo przekroczyć cienką granicę, za którą stylowy ubiór staje się zwykłym przebraniem. Aby uniknąć modowego chaosu, warto zrezygnować z elementów dominujących nad krojem ubrania, takich jak:
- wielkie naszywki,
- gęste hafty kwiatowe,
- nadmiar ostrych ćwieków lub nitów,
- długie frędzle,
- kowbojskie kapelusze,
- tradycyjne chusty paisley.
Pamiętaj również, że mocne przetarcia mają zbyt swobodny charakter na formalne okazje. Zamiast nich postaw na zabawę teksturami materiałów – to sprawdzony sposób na dodanie stylizacji głębi i elegancji bez wprowadzania wizualnego nieładu.
lifestyle
Jak dbać o włosy i skórę głowy, gdy używasz pudru do włosów?
Marzysz o spektakularnej objętości i matowym wykończeniu, które utrzymuje się przez cały dzień bez konieczności wprowadzania ciągłych poprawek przed lustrem? Najprostszym sposobem jest sięgnięcie po nowoczesne kosmetyki stylizacyjne, które natychmiastowo unoszą fryzurę u nasady i nadają jej pożądaną strukturę. Pamiętaj jednak, że każda substancja pozostająca na pasmach przez wiele godzin wpływa bezpośrednio na ogólną kondycję delikatnej skóry.
Dlaczego puder do włosów wymaga dodatkowej uwagi?
Produkt ten działa na zasadzie efektywnej absorpcji nadmiaru sebum oraz zwiększania tarcia między poszczególnymi włosami, co daje efekt natychmiastowego wizualnego pogrubienia. Wybierając puder do włosów, zyskujesz profesjonalny środek do błyskawicznej stylizacji, która jest wyjątkowo odporna na trudną wilgoć oraz silny wiatr. Drobinki preparatu mogą jednak gromadzić się przy samych ujściach mieszków włosowych – przy braku odpowiedniej higieny prowadzi do uporczywego swędzenia. Najlepiej aplikować puder wyłącznie na całkowicie suche pasma, unikając przy tym wcierania proszku bezpośrednio w skórę głowy, by zminimalizować ryzyko jej przypadkowego zatkania. Wieczorem zawsze postaraj się dokładnie wyczesać resztki kosmetyku gęstą szczotką, co pozwoli włosom nieco odpocząć i dotlenić się przed snem. Umiar w nakładaniu produktu jest tutaj priorytetowy, ponieważ zbyt duża ilość może spowodować nieestetyczne zmatowienie oraz nienaturalną sztywność całej fryzury. Warto zacząć od porcji wielkości ziarnka grochu, którą najpierw rozcierasz w dłoniach, a dopiero później przenosisz na konkretne partie włosów wymagające uniesienia.
Jak oczyszczać skórę głowy i unikać podrażnień przy częstej stylizacji?
Regularne mycie głowy to podstawa, o której pod żadnym pozorem nie możesz zapominać, jeśli chcesz zachować zdrowy i świeży wygląd swojej fryzury. Zaleca się, abyś mył włosy co jeden lub dwa dni, stosując przy tym odpowiednio dobrany szampon oczyszczający, który skutecznie usuwa wszelkie resztki produktów do układania. Podczas kąpieli używaj wyłącznie letniej wody, ponieważ zbyt gorący strumień może dodatkowo podrażnić Twoją skórę, która i tak jest już obciążona codzienną stylizacją. Masuj skurę opuszkami palców bardzo ostrożnie, wykonując powolne, okrężne ruchy, które poprawią mikrokrążenie i ułatwią całkowite pozbycie się uporczywych osadów. Staraj się nie używać produktów matujących codziennie, lecz ograniczaj ich stosowanie do dwóch lub trzech razy w tygodniu, dając ciału niezbędny czas na naturalną regenerację. Dzięki temu pory pozostaną czyste, a Ty skutecznie unikniesz problemów z łupieżem czy nadmierną produkcją sebum wywołaną przez podrażnienie mechaniczne. Dobrym nawykiem jest również wykonywanie raz w miesiącu peelingu skóry głowy, który pomoże usunąć zrogowaciały naskórek i pozostałości chemicznych substancji.
Czy włosy potrzebują dodatkowej regeneracji po użyciu produktów matujących?
Składniki pochłaniające wilgoć mogą sprawić, że końcówki włosów staną się z czasem szorstkie i matowe, dlatego regularnie stosuj wysokiej jakości nawilżające odżywki lub lekkie sera. Warto wybierać preparaty oparte na naturalnych komponentach, takich jak skrobia ryżowa, które są znacznie łagodniejsze dla Twojego organizmu niż ciężkie, syntetyczne silikony. Przynajmniej raz w tygodniu zafunduj sobie sesję głębokiej regeneracji, nakładając na pasma maskę bogatą w cenne emolienty, które skutecznie domkną łuski każdego włosa. Obserwuj uważnie każdą reakcję swojego ciała na nowe produkty, a w przypadku zauważenia jakiegokolwiek zaczerwienienia, natychmiast zrób dłuższą przerwę od mocnych kosmetyków. Jeśli problemy nie ustąpią po kilku dniach powrotu do naturalnej pielęgnacji, dobrym pomysłem będzie krótka konsultacja z doświadczonym dermatologiem lub wykwalifikowanym trychologiem. Dbając o odpowiednie nawilżenie, sprawisz, że Twoja stylizacja będzie wyglądać na świeżą i pełną życia, a nie na zmęczoną i przesuszoną licznymi zabiegami. Pamiętaj też, by chronić włosy przed słońcem, które w połączeniu z produktami pylistymi może dodatkowo osłabiać strukturę włókien.
lifestyle
SENSUM MARE wprowadza ALGOPRO – linię z egzosomami, która przenosi pielęgnację anti-aging na zupełnie nowy poziom
Przełom w codziennej pielęgnacji od SENSUM MARE
Marka SENSUM MARE właśnie zaprezentowała jedną z najbardziej innowacyjnych premier w swojej historii – linię ALGOPRO opartą na zaawansowanej technologii egzosomów. To trio produktów: stymulująco-przeciwzmarszczkowe serum, kojąco-regenerujący krem oraz antyglikacyjny krem-maska pod oczy. Wszystkie działają na poziomie komórkowym, wspierając naturalne procesy regeneracji skóry i poprawiając komunikację między jej komórkami.
Formuły łączą osiągnięcia biotechnologii z mocą składników pochodzenia naturalnego, dając kobietom skuteczną, świadomą pielęgnację longevity – czyli taką, która nie tylko poprawia wygląd, ale przede wszystkim dba o długoterminowe zdrowie skóry.
Zaawansowana pielęgnacja przyszłości
W skład linii ALGOPRO wchodzą trzy komplementarne produkty:
Stymulująco-przeciwzmarszczkowe serum z egzosomami, peptydami i adenozyną Lekka, wodno-żelowa formuła z 24 składnikami aktywnymi intensywnie nawilża, wygładza zmarszczki i przywraca skórze elastyczność. Idealne na zmęczoną cerę z widocznymi oznakami starzenia – regularne stosowanie sprawia, że skóra wygląda zdrowo i wypoczęto.
Kojąco-regenerujący krem z egzosomami i kompleksem łagodzącym Bogaty, otulający krem wzmacnia barierę hydrolipidową, redukuje podrażnienia i zaczerwienienia, a jednocześnie głęboko nawilża. Dzięki pre- i postbiotykom wspiera mikrobiom skóry, przywracając jej równowagę i komfort nawet najbardziej wymagającym cerom.
Antyglikacyjny krem-maska pod oczy z egzosomami i peptydem Specjalistyczny produkt do delikatnej strefy wokół oczu. Redukuje cienie, wygładza drobne linie, rozjaśnia i odżywia skórę, przywracając spojrzeniu wypoczęty, świeży wygląd.
Egzosomy – biologiczni kurierzy nowej generacji
Kluczowym bohaterem całej linii są egzosomy – mikroskopijne pęcherzyki, które przenoszą między komórkami informacje w postaci białek, lipidów i RNA. Dzięki nim:
- stymulują naturalne procesy regeneracyjne,
- wspierają produkcję kolagenu i elastyny,
- działają przeciwzapalnie,
- poprawiają komunikację międzykomórkową,
- wyrównują koloryt i rewitalizują skórę.
To właśnie egzosomy pozwalają przenieść zaawansowane zabiegi gabinetowe do codziennej domowej rutyny. Jak podkreśla kosmetolog marki SENSUM MARE, Ewelina Socha: „Włączenie nowości z egzosomami do pielęgnacji to krok w kierunku bardziej świadomego dbania o skórę – ukierunkowanego na regenerację, jędrność i redukcję oznak starzenia”.
Siła natury, nauki i doświadczenia
SENSUM MARE od 2017 roku konsekwentnie łączy składniki morskiego pochodzenia z najnowszymi osiągnięciami biotechnologii. Wszystkie produkty marki są wegańskie, przebadane dermatologicznie i stworzone zgodnie z zasadami clean beauty. Formuły zawierają nawet ponad 30 składników aktywnych, co czyni je jednymi z najbogatszych na rynku.
LONGEVITY FOR YOUR SKIN
Pielęgnacja przyszłości zaczyna się już dziś. Nowa linia ALGOPRO od SENSUM MARE to odpowiedź na potrzeby kobiet, które szukają nie tylko efektów „tu i teraz”, ale przede wszystkim długoterminowego zdrowia i młodości skóry.
Trzy nowości są już dostępne na sensummare.pl.







-
news4 dni temuJan Pirowski zabrał głos ws. 10-latka. Co działo się po półfinale „Mam Talent”?
-
news4 dni temuDawid Kwiatkowski stracił cierpliwość na planie „Must Be The Music”
-
news5 dni temuJacek Magiera nie żyje. Bliscy zabrali głos przed pogrzebem
-
news5 dni temuTVN zapowiada program „Taskmaster”. Kiedy emisja i kto poprowadzi?
-
showbiz3 dni temuPolsat wydał komunikat ws. „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie podzieleni
-
showbiz4 dni temuPiotr Mróz wypalił o Janachowskiej. Tak skomentował jej rolę w „TzG”
-
news5 dni temuMarcin Prokop rozstał się z żoną po 20 latach. Oficjalny komunikat już jest
-
news4 dni temuMichał Piróg dołącza do gwiazd Polsatu? Właśnie dostał nową fuchę
