lifestyle
„Boli mnie to, że przez te plotki najbardziej cierpi mój Piotr” – wywiad z Anną Głogowską
Nie od dzisiaj wiadomo, że polskie media potrafią nieźle narozrabiać w życiach naszych rodzimych celebrytów. Jak się okazało, „ciemnej strony showbiznesu” zasmakowała także Anna Głogowska.
Od jakiegoś czasu media huczą o tym, że prezentarka Polsatu zdradza swojego partnera, Piotra Gąsowskiego, a ich związek jest nie do uratowania.
Przeczytajcie naszą szczerą rozmowę z tancerką, która opowiada jak kłamstwa mediów wpłynęły na jej życie.
Anna w rozmowie z nami skomentowała także wypadek Joanny Liszowskiej oraz zdradziła kilka sekretów dotyczących najnowszej edycji Tańca z gwiazdami.
Jak Pani emocje przed pierwszym odcinkiem, drugiej edycji Tańca z Gwiazdami?
Na razie wszyscy się śmiejemy, że jeśli będę w piątek tak wyluzowana, jak teraz podczas prób, to będzie super (śmiech). Póki co, strasznie na nich szaleję i wariuję (śmiech). Mamy w tej edycji wspaniałą ekipę, więc naprawdę nie mogę się już doczekać, kiedy wszyscy pokażą pazura i zatańczą.
Jak wyglądają Pani przygotowania do tej edycji?
Przygotowuję się w taki sposób, że dużo myślę z Krzysiem o tekstach i też zmieniamy je co chwilę. Staram się robić wszystko według hasła „do brzegu”, czyli jak najmniej głupiego ględzenia i jak najwięcej pięknego tańca. To będzie coś, na co telewidzowie teraz czekają.
Czym będzie się różnić ta edycja od poprzedniej?
Pojawi się w niej cała masa fajnych niespodzianek, które myślę, że będą atrakcyjne zarówno dla młodego widza, urwisa, ale też dla widza, który jest w innej estetyce i zwraca uwagę na subtelność. Mam nadzieję, że to się tym razem uda. Myślę, że po doświadczeniach z pierwszej edycji uda się to wszystko jakoś zgrabnie połączyć.
Będzie się Pani teraz mniej stresować niż w poprzedniej edycji?
Mam taką nadzieję, ale wszystko okaże się w piątek.
Może zdradziłaby Pani coś więcej na temat niespodzianek, o których wcześniej Pani wspomniała?
Nie wiem, czy to jest akurat medialne, ale na pewno powstały inne pomysły na lokowanie produktów. Mam na myśli to, że to wszystko nie będzie takie oczywiste. Nie będzie to typowe „gęganie”, „bleblanie” i powtarzanie formułki, tylko to będzie coś, co mam nadzieję będzie dowcipne, a czasem nawet zaskoczy i poruszy. Oczywiście będziemy też bardzo na czasie. Duży plus, że jest to program na żywo. Dzieje się teraz tak wiele fajnych rzeczy, że mam nadzieję, że będziemy się do tego w kulturalny, piękny sposób odnosić, co spowoduje, że nie będziemy tylko „jakimś tam programikiem rozrywkowym”, tylko, że będzie się jeszcze działo coś takiego, nad czym trzeba będzie się troszkę zastanowić. Poza tym mamy też cały czas misję, żeby promować młodych ludzi, gwiazdy, które się w tym programie pojawiają w zupełnie nowych technikach. W tej edycji zobaczymy nie tylko taniec towarzyski, ale pojawią się też tańce współczesne, bachaty, zumby i inne tańce latynoskie, które do tej pory nie gościły na salonach i na pewno nie w tym programie. Szczerze mówiąc… już zazdroszczę wszystkim uczestnikom.
Skoro Pani zazdrości, to czy nie wolałaby Pani być jednak po tej drugiej stronie – jako tancerka?
Czasem bym wolała…
Zawsze można wrócić.
Ja już mam 36 lat i nie za bardzo mam na to siłę… Patrząc na wysiłek, na to, ile wkładają w to wszystko, dużo młodsi ode mnie koledzy, myślę, że nie dałabym rady. Poza tym to bezpieczeństwo, które mam, że do końca edycji nie odpadnę, bardzo dużo dla mnie znaczy. Emocje związane z tym, że w każdej chwili publiczność, albo jurorzy mogą powiedzieć „stop, dziękujemy już państwu”, zawsze były dla mnie tak bolesne, że nie wiem, czy dałabym radę jeszcze raz to przeżyć. Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się z Kacprem Kuszewskim zajść do samego finału i osiągnąć to, o czym marzy każdy uczestnik. Myślę, że to jest idealny moment, żeby na tym parkiecie jeszcze się pojawić, ale już jako zawodowiec z zawodowcem, a nie uczestnik konkursu.
Jak Pani się odnosi do plotek o romansach i Pani związku, które pojawiają się w mediach?
Boli mnie to, że najbardziej cierpi na tym mój Piotr. Jest mi strasznie wstyd za te media, które wysysają wszystko z palca. Wstydzę się za tych wszystkich pseudo dziennikarzy, którzy tworzą takie historie i podają nieprawdziwe informacje dalej. Nie rozumiem w jakim celu obywatelom naszego kraju wciska się tego typu głupoty. Niepotrzebnie się tym wszyscy emocjonują, łącznie z nami, ponieważ jest nam później ogromnie przykro. Najbardziej poszkodowany w tych wszystkich rewelacjach, które mogę o sobie przeczytać, jest zawsze Piotr.
Nawet jeśli teoretycznie, to Pani by gdzieś zawiniła…
Nawet gdybym teoretycznie, to ja narozrabiała, to i tak on będzie pokazany w tym złym świetle. Jest mu z tego powodu najzwyczajniej na świecie przykro, po prostu… On pracuje dla ludzi nie po to, by spotykać się z ich niechęcią, tylko poświęca dla nich każdy utwór, który śpiewa, czy każdy program, który prowadzi. Wszyscy, którzy mają z nim do czynienia, nie mogą zrozumieć, że ktoś może wymyślać takie bzdury. Zastanawiam się, jaki jest w tym interes, kto za tym stoi… Chociaż nawet nie, już się nie zastanawiam, bo to jest jak kula śniegowa – ciągle się to nakręca. Nam jest po prostu przykro.
Może warto gdzieś szerzej o tym opowiedzieć?
To by nie miało żadnego znaczenia… Już niejeden wywiad powstał, ale nikogo to nie interesowało. Media chcą tylko rzeczy ostrych, mocnych i brudnych.
Niestety świat show biznesu nakręcany jest przez wszelkiego rodzaju afery…
Ja strasznie nad tym ubolewam. Wy, dziennikarze strasznie ogłupiacie te społeczeństwo i nie wiem, czemu to ma służyć. Jest przecież tyle różnych ciekawych tematów, o których można cudownie na głos mówić…
Czy Pani śledzi to wszystko, co media wypisują?
Ja się jeszcze do tego wszystkiego nie przyzwyczaiłam i wolę o sobie nie czytać i nie uczestniczyć w tym. Ale jeśli zadzwonił do mnie w tej sprawie sam zainteresowany, czyli Piotr Koncki, informując mnie, że podobno od paru miesięcy już nie jesteśmy parą, to szczerze mówiąc jest to dla mnie dziwne. Później były nieśmiałe telefony od najbliższych… To jest jak lawina, która powoduje, że człowiek się strasznie dziwnie czuje.
Nie da się pewnie do tego w żaden sposób zdystansować…
Nie da się. Nikt normalny, przy zdrowych zmysłach i z jakąkolwiek dojrzałością emocjonalną, nie jest w stanie nie zareagować na to.
Nie chciałaby Pani zatem zniknąć z mediów?
Za bardzo kocham taniec… Nie sądziłam tylko, że trzeba za to płacić tak głupią cenę. To jest durne, bo myślałam, że ceną, którą się płaci za taniec, są żylaki na nogach i bolący kręgosłup. Tymczasem okazuje się, że są to takie głupoty… Mam nadzieję, że ludzie, którzy się takimi rzeczami emocjonują, przyjdą kiedyś po rozum do głowy i swoją energię spożytkują na coś dobrego.
Kiedyś aż tak bardzo media nie żyły plotkami…
Kiedyś tak nie było. Jak zaczynał się TGZ jeszcze nie było żadnych tabloidów, nawet Superexpress był fajnym i rzetelnym dziennikiem. A później się coś zmieniło. Niestety jest to moda z zachodu. Kiedyś się szanowało artystów, wręcz ich odczłowieczało i pokazywano, jakby posągowo. Teraz nie ma już żadnego tabu. Uważam, że nie można popadać ze skrajności w skrajność, ale mogłaby też się czasem pojawiać jakaś rzetelna informacja, a nie tylko bzdura.
Co Pani sądzi na temat wypadku, który spowodowała ostatnio Pani telewizyjna koleżanka, Joanna Liszowska, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu?
Przysięgam, że nie mam na ten temat żadnego pojęcia. Jest mi jej żal, jest traktowana w tej chwili jak prawdziwa kryminalistka i jest mi przykro słuchać o niej „Joanna L.”. Nie wiem czy zasłużyła sobie na coś takiego, nie mam pojęcia, niech się tym zajmą inne służby. Przepraszam, po prostu nie mam tak naprawdę pojęcia, co się wydarzyło i wiem tylko to, co przekazują media. Nie miałam jeszcze okazji porozmawiać o tym osobiście z Joasią, zatem nie zamierzam się do tego ustosunkowywać, bo po prostu boję się, że media jak zwykle przekłamują, albo w ogóle wysysają informacje z palca po to, żeby rzeczywiście nakład sprzedał się lepiej. Jeśli rzeczywiście ucierpią na tym najbliżsi Joasi, jej dzieci i mąż, to będzie ona naprawdę długo przez te wydarzenie cierpieć.

lifestyle
Najczęstsze błędy podczas golenia i jak ich unikać
Codzienne usuwanie niechcianych włosków wydaje się prostym zabiegiem, jednak brak odpowiedniej techniki szybko prowadzi do podrażnień. Czerwone krostki, pieczenie oraz nieprzyjemne wrastanie włosków to sygnały, że warto przyjrzeć się swoim nawykom w łazience. Większość z tych problemów wynika z prostych pomyłek, które można łatwo wyeliminować podczas codziennej pielęgnacji. Poznaj podstawowe zasady prawidłowego golenia i zobacz, jak przywrócić swojej skórze gładkość oraz komfort.
Czy golenie na sucho naprawdę niszczy twoją skórę?
Rozpoczynanie zabiegu bez uprzedniego zwilżenia ciała to jeden z najczęstszych błędów. Twarde owłosienie stawia opór, przez co ostrze maszynki szarpie cebulki i podrażnia naskórek. Brak poślizgu prowadzi bezpośrednio do uszkodzeń skóry, pieczenia oraz utrzymującego się zaczerwienienia. Jeśli szukasz łagodniejszej alternatywy dla tradycyjnego ostrza na wrażliwych partiach ciała, warto przetestować krem do depilacji, który rozpuszcza strukturę włosa bez mechanicznego tarcia. Pamiętaj jednak, że przy klasycznym goleniu podstawą zawsze powinna być obfita pianka lub gęsty żel do golenia.
Ciepła woda odgrywa zasadniczą rolę w zmiękczaniu zarostu oraz włosków na ciele, ułatwiając płynny ruch maszynki. Najlepsze efekty uzyskasz, przesuwając ostrze tuż po ciepłej kąpieli lub prysznicu, gdy pory są delikatnie rozszerzone. Po nałożeniu kosmetyku odczekaj około minuty, aby składniki nawilżające zdążyły zmiękczyć włókna przed pierwszym pociągnięciem. Osoby ze skłonnością do alergii powinny wybierać preparaty pozbawione intensywnych substancji zapachowych oraz alkoholu. Prawidłowe przygotowanie skóry sprawi, że cały proces przebiegnie sprawnie i bez niepotrzebnego pieczenia.
Jakie błędy popełniasz podczas przygotowania zarostu i ciała?
Nakładanie kosmetyków do golenia na nieumytą wcześniej twarz lub ciało powoduje mieszanie się pianki z zebranym łojem i brudem. Podczas ruchu ostrza zanieczyszczenia łatwo wnikają do otwartych mieszków włosowych, powodując stany zapalne. Przed przystąpieniem do zabiegu zawsze przemyj wybrane miejsce łagodnym żelem myjącym o fizjologicznym pH. Unikaj jednak wykonywania mocnych peelingów gruboziarnistych bezpośrednio przed użyciem maszynki, ponieważ podwójne złuszczanie osłabi barierę ochronną. Odpowiednia higiena wstępna skutecznie chroni ciało przed powstawaniem czerwonych grudek.
Częstym niedopatrzeniem jest również ignorowanie naturalnego układu, w jakim rosną twoje włosy. W wielu miejscach, zwłaszcza na szyi czy w okolicach bikini, pasma układają się w różnych kierunkach. Przyjrzenie się układowi owłosienia pozwala lepiej zaplanować ruchy maszynki i uniknąć bolesnego szarpania. Jeśli zastanawiasz się, jaki wosk do depilacji sprawdzi się w warunkach domowych, pamiętaj, że każda metoda wymaga dokładnej znajomości kierunku wzrostu włosa. Świadome prowadzenie ostrza znacząco ogranicza ryzyko powstawania późniejszych podrażnień.
Dlaczego tępym ostrzem i zbyt mocnym dociskiem robisz sobie krzywdę?
Używanie pojedynczej maszynki jednorazowej przez wiele tygodni niesie ze sobą spore ryzyko podrażnień. Tępe ostrze nie ścina włosków sprawnie, lecz je ciągnie, co zmusza do wielokrotnego poprawiania tego samego miejsca. Dodatkowo na zużytym wkładzie gromadzą się bakterie, które z łatwością wnikają w drobne uszkodzenia skóry. Maszynkę jednorazową lub wkład należy wymienić po około pięciu do dziesięciu użyciach bądź wcześniej, gdy poczujesz opór. Po zakończonym goleniu dokładnie opłucz maszynkę pod gorącą wodą i przechowuj ją w suchym miejscu.
Zbyt silne przyciskanie maszynki do ciała to kolejny zły nawyk, który usuwa wierzchnią warstwę naskórka. Wbrew powszechnemu przekonaniu mocniejszy nacisk wcale nie sprawia, że efekt gładkości utrzymuje się dłużej. Prowadzi to jedynie do zacięć, krwawienia oraz zaczerwienienia delikatniejszych obszarów. Prowadź maszynkę lekkimi ruchami, dając ostrzu możliwość swobodnego ścinania włosa. Zamiast mocno napinać skórę dłonią, postaw na małe, staranne pociągnięcia na dobrze nawilżonym obszarze.
W którym kierunku prowadzić maszynkę bez ryzyka podrażnień?
Rozpoczynanie pielęgnacji od golenia pod włos to najkrótsza droga do powstawania bolesnych, czerwonych krostek. Chociaż ta technika daje początkowo wrażenie idealnej gładkości, ścina włos poniżej poziomu skóry i sprzyja jego wrastaniu. Pierwsze pociągnięcie maszynki powinno zawsze odbywać się ściśle z kierunkiem wzrostu owłosienia. Dopiero przy drugim podejściu możesz poprowadzić ostrze w poprzek, zachowując przy tym ostrożność. Osoby o skórze ze skłonnością do stanów zapalnych powinny całkowicie zrezygnować z ruchu pod włos.
Kolejnym błędem jest ponowne golenie tego samego fragmentu ciała bez nałożenia nowej warstwy kosmetyku poślizgowego. Suche ostrze przesuwane po podrażnionym miejscu natychmiast wywołuje pieczenie oraz czerwone plamy. Jeśli po pierwszym ruchu dostrzeżesz pominięte włoski, ponownie nałóż żel lub piankę na wybrany obszar. Pamiętaj również o regularnym wypłukiwaniu ściętych włosów z przestrzeni między ostrzami, co zapobiega zapychaniu głowicy. Wykonuj wyłącznie krótkie i kontrolowane ruchy dłoni, aby wyeliminować niepotrzebne tarcie.
Jak właściwie pielęgnować wrażliwą skórę po zabiegu?
Samo usunięcie owłosienia nie kończy całego procesu, ponieważ skóra po kontakcie z ostrzem wymaga uspokojenia. Częstym błędem jest stosowanie bezpośrednio po goleniu kosmetyków zawierających dużo alkoholu lub mentolu. Takie składniki mocno podrażniają naruszoną barierę naskórkową, wywołując pieczenie i nieprzyjemne ściągnięcie. Zamiast nich wybierz łagodne nawilżenie bezwonnymi preparatami z dodatkiem d-pantenolu, alantoiny lub aloesu. Tuż po goleniu spłucz ciało chłodną wodą, co pomoże delikatnie zamknąć pory i przynieść ulgę.
Unikaj też wyciskania czy usuwania pęsetą nowo powstałych krostek oraz wrastających włosków. Agresywne naruszanie zmian przenosi bakterie w głąb skóry i zostawia po sobie trudne do usunięcia ślady lub blizny. Jeśli na ciele pojawią się bolesne zaczerwienienia, zastosuj krem łagodzący i daj skórze czas na naturalną regenerację. Gdy podrażnienia nawracają regularnie mimo poprawy techniki, warto rozważyć maszynkę elektryczną lub zmianę metody usuwania owłosienia. Dbając o regularne nawilżanie oraz higienę sprzętu, szybko zauważysz poprawę wyglądu i kondycji swojej skóry.
lifestyle
Ewa Farna schudła 10 kg. Te produkty wyeliminowała ze swojej diety
Ewa Farna od lat zachwyca fanów nie tylko kolejnymi muzycznymi sukcesami, ale również sceniczną charyzmą. W ostatnich miesiącach internauci zwrócili jednak uwagę na coś jeszcze – wyraźną metamorfozę wokalistki. Z okazji jej 33. urodzin przypominamy, co pomogło artystce zrzucić kilogramy. Dowiedz się więcej!
Ewa Farna to jedna z najpopularniejszych polsko-czeskich wokalistek, która od kilkunastu lat z powodzeniem rozwija karierę po obu stronach granicy. Jej koncerty przyciągają tysiące fanów, a kolejne albumy regularnie osiągają wysokie miejsca na listach sprzedaży. Ostatnio artystka podbija także największe stadiony w Czechach, a w miniony weekend wystąpiła przed warszawską publicznością podczas festiwalu Erste Letnie Brzmienia.
12 sierpnia 2026 roku Ewa Farna świętuje swoje 33. urodziny. Choć od lat zachwyca talentem i sceniczną energią, w ostatnim czasie równie dużo mówi się o jej imponującej metamorfozie. Internauci nie kryją zachwytu nad zmianą wyglądu wokalistki.
Na początku 2024 roku fani zaczęli zauważać, że artystka wyraźnie schudła. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze, że ma nawet 10 kilogramów mniej, a przy okazji wygląda zdecydowanie młodziej. Wielu internautów podkreślało, że promienieje i emanuje jeszcze większą pewnością siebie.
POLECAMY: TVP podjęła decyzję ws. „The Voice Senior”. Będą ZMIANY wśród trenerów?
W jaki sposób Ewa Farna dba o swoją sylwetkę?
Sama Ewa Farna od początku podkreślała jednak, że nie korzystała z żadnych cudownych diet ani ekspresowych sposobów na odchudzanie. Jak wielokrotnie zaznaczała, zależało jej przede wszystkim na lepszym samopoczuciu i zdrowszym stylu życia.
W rozmowie z „Dzień Dobry TVN” wokalistka zdradziła, jakie zmiany wprowadziła do swojej codzienności.
“Unikam cukru. Alkoholu też nie piję często. Lubię dobre wino, ale bardzo rzadko piję. Miałam taki okres, że albo byłam w ciąży, albo karmiłam piersią i nie piłam wcale. Jakoś mi tego nie brakowało. (…) Więc to prawda, że w sumie alkohol i cukier staram się eliminować” – stwierdziła.
Jak sama tłumaczyła, najważniejsze było dla niej poprawienie jakości życia i codziennego funkcjonowania. Spadek wagi okazał się jedynie efektem ubocznym zdrowych nawyków, które konsekwentnie wprowadzała do swojego życia.
Artystka nie ukrywa również, że ogromne znaczenie ma dla niej aktywny tryb życia. Intensywne koncerty, próby i liczne występy sprawiają, że niemal nieustannie pozostaje w ruchu, co również pomaga jej utrzymać dobrą formę.
Fani od razu zauważyli metamorfozę swojej idolki. W sieci nie brakowało komplementów dotyczących jej wyglądu, a wielu internautów podkreślało, że wokalistka wygląda zdrowo, naturalnie i emanuje pozytywną energią.
Mimo licznych obowiązków zawodowych Ewa Farna nie zwalnia tempa. Wciąż koncertuje zarówno w Polsce, jak i w Czechach, gdzie od lat cieszy się statusem jednej z największych gwiazd muzyki pop. Wszystko wskazuje na to, że kolejne miesiące będą dla niej równie intensywne.
Przyszły rok zapowiada się dla Ewy Farnej wyjątkowo emocjonująco. Wokalistka ma już w planach dwa koncerty na warszawskim Torwarze, które z pewnością przyciągną tłumy fanów. Patrząc na jej obecną formę i popularność, nic nie wskazuje na to, by miała zwolnić tempo – wręcz przeciwnie, przed artystką kolejne wielkie muzyczne wyzwania.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Premier Marcinkiewicz UDERZA w Prezydenta: „Nawrocki ĆPA”. Prosty szantaż obcych służb?
Lubicie piosenki Ewy Farnej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
lifestyle
Opony letnie – kiedy je wymienić i jak wybrać odpowiedni model?
Wymiana opon zimowych na letnie to jeden z podstawowych elementów przygotowania samochodu do sezonu. Kiedy najlepiej to zrobić i na co zwrócić uwagę przy zakupie nowych opon letnich?
Opony letnie zapewniają odpowiednią przyczepność i krótszą drogę hamowania w warunkach typowych dla cieplejszych miesięcy. Wybierając konkretny model, warto uwzględnić rozmiar, klasę opony, styl jazdy oraz warunki, w jakich najczęściej porusza się samochód. Szeroki wybór opon i sprzętu motoryzacyjnego oferuje Inter Cars, lider rynku motoryzacyjnego, zapewniający również fachową obsługę.
Kiedy wymienić opony na letnie?
Warto zmienić opony na letnie, gdy średnia dobowa temperatura utrzymuje się powyżej 7°C i nie występują już warunki typowe dla zimy. Nie należy kierować się wyłącznie konkretną datą w kalendarzu, ponieważ w Polsce wiosenna pogoda bywa zmienna. Wymianę można zaplanować, gdy przez kilka kolejnych dni temperatury rano i wieczorem nie spadają poniżej 7°C.
Przed zmianą ogumienia warto sprawdzić również stan opon. Minimalna dopuszczalna głębokość bieżnika dla samochodu osobowego wynosi 1,6 mm. Jednak zużyte opony letnie najlepiej wymienić wcześniej, gdy bieżnik spadnie do 3 mm. Należy zwrócić uwagę na pęknięcia, wybrzuszenia, nierównomierne zużycie oraz wiek ogumienia. Jeśli opony mają uszkodzenia lub wyraźnie straciły swoje właściwości, sama odpowiednia głębokość bieżnika nie oznacza, że nadal nadają się do bezpiecznej jazdy.

Jakie opony letnie wybrać?
Opony letnie trzeba dobierać przede wszystkim do rozmiaru przewidzianego przez producenta samochodu oraz warunków, w których pojazd jest najczęściej użytkowany. Informację o właściwym rozmiarze można znaleźć m.in. na naklejce umieszczonej na słupku drzwi, klapce wlewu paliwa lub w instrukcji pojazdu. Następnie warto porównać najważniejsze parametry kilku modeli.
Przy wyborze opon należy zwrócić uwagę na:
- rozmiar,
- indeks prędkości i nośności,
- drogę hamowania na mokrej nawierzchni,
- opory toczenia,
- poziom hałasu,
- rodzaj bieżnika.
Nie zawsze najdroższa opona będzie konieczna, czasem tanie opony letnie są wystarczające. Najważniejsze jest dopasowanie parametrów opony do konkretnego samochodu i stylu jazdy, dlatego przy zakupie warto skorzystać z fachowego doradztwa.

Jakie są oznaczenia opon letnich?
Opony samochodowe letnie nie mają jednego specjalnego oznaczenia, które jednoznacznie wskazywałoby ich sezonowe przeznaczenie. Symbole i ciągi cyfr umieszczone na boku opony dotyczą przede wszystkim jej rozmiaru, konstrukcji, indeksu nośności i prędkości, a większość z nich stosuje się zarówno w oponach letnich, jak i zimowych czy całorocznych. Dlatego przy wyborze ogumienia warto czytać oznaczenia jako zestaw informacji o parametrach konkretnego modelu.
Przykładowy zapis 205/55 R16 91V oznacza:
- 205 – szerokość opony w milimetrach,
- 55 – profil opony, czyli wysokość boku wyrażona jako procent szerokości,
- R – konstrukcja radialna,
- 16 – średnica felgi w calach,
- 91 – indeks nośności,
- V – indeks prędkości.
Warto też sprawdzić datę produkcji zakodowaną w oznaczeniu DOT. Dzięki temu można ocenić wiek ogumienia jeszcze przed zakupem.
Dobór odpowiednich opon letnich ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo i komfort prowadzenia samochodu. W razie wątpliwości dotyczących rozmiaru lub parametrów warto skorzystać z pomocy specjalistów, np. w Inter Cars, gdzie dostępny jest szeroki asortyment ogumienia i części motoryzacyjnych.
lifestyle
Dlaczego poszewka ma wpływ na stan skóry i włosów?
Dlaczego poszewka ma wpływ na stan skóry i włosów?
Każdego dnia przeznaczasz mnóstwo czasu na staranną pielęgnację twarzy oraz układanie fryzury, szukając idealnych kosmetyków w drogeriach. Rzadko jednak zastanawiasz się nad tym, że przez blisko osiem godzin na dobę Twoje ciało pozostaje w bezpośrednim kontakcie z jednym materiałem. Podczas nocnego odpoczynku wielokrotnie zmieniasz pozycję, a wrażliwa tkanka nieustannie ociera się o powłokę Twojej poduszki. Powierzchnia wykonana ze szorstkich włókien potrafi w szybkim tempie zniweczyć efekty stosowania najdroższych kremów czy odżywek. Zrozumienie prostych zależności biologicznych pozwoli Ci wreszcie zatroszczyć się o gładką cerę i zdrowe pasma bez wygórowanych kosztów.
Wpływ tkaniny na skórę i włosy – ciche przyczyny Twoich problemów z urodą
Materiał poduszki oddziałuje bezpośrednio na stan cery i włosów poprzez wywoływanie tarcia mechanicznego oraz wchłanianie wilgoci z powierzchni ciała. Szorstkie włókna unoszą zewnętrzne łuski pasm, co w prostej drodze prowadzi do łamliwości, matowienia oraz trudnego do opanowania porannego plątania. Syntetyczne lub mało przewiewne sploty zatrzymują dodatkowo pod głową ciepło, tworząc idealne warunki do gromadzenia się sebum, potu oraz resztek kosmetyków. Taki stały, wielogodzinny kompres potrafi szybko zatkać pory i wywołać bolesne stany zapalne u osób skłonnych do trądziku. Właśnie dlatego dopasowana poszewka na poduszki wykonana z odpowiedniej tkaniny stanowi osłonę chroniącą strukturę pasm oraz naturalną barierę Twojego naskórka.
Korzyści z wyboru śliskich materiałów – sekret promiennej cery bez wysiłku
Gładka powierzchnia tkaniny skutecznie chroni Twoją urodę dzięki całkowitemu wyeliminowaniu oporu mechanicznego podczas ruchu głowy. Wybierając szlachetny splot satynowy lub naturalny jedwab, dajesz swoim pasmom szansę na zachowanie sprężystości oraz głębokiego blasku. Ta delikatna struktura nie wchłania cennej wilgoci ani nakładanych przed pójściem spać odżywczych serów. Zmiana faktury tekstyliów przynosi natychmiastowe rezultaty, które zauważysz od razu po porannym przebudzeniu przed lustrem. Używanie odpowiedniego materiału wspiera procesy regeneracyjne i powstrzymuje rozciąganie naskórka.
Świadomy wybór odpowiedniego otoczenia do spania przynosi następujące korzyści pielęgnacyjne:
- Brak odgnieceń i linii sennych na powierzchni delikatnej skóry twarzy.
- Odczuwalna redukcja puszenia oraz plątania się pasm w ciągu nocy.
- Lepsza higiena wypoczynku dzięki ograniczonej absorpcji wilgoci i bakterii.
- Wsparcie naturalnej bariery naskórka podatnego na powstawanie niedoskonałości.
Częstotliwość wymiany pościeli – prosty nawyk o wielkim znaczeniu
Systematyczna zmiana powłoczki zapobiega namnażaniu się drobnoustrojów, które codziennie przenoszą się na Twoją twarz. Na tekstyliach każdego dnia osadzają się martwe komórki naskórka, mikrocząsteczki kurzu oraz resztki produktów do stylizacji. Kiedy rezygnujesz z regularnego prania, stwarzasz idealną pożywkę dla bakterii nasilających objawy trądzikowe. Pamiętaj, aby wymieniać tę część posłania przynajmniej raz w tygodniu, zwłaszcza gdy zmagasz się ze stanami zapalnymi. Zachowanie wysokiego poziomu czystości w strefie snu może całkiem szybko przynieść oczekiwane rezultaty w postaci czystej cery.
Zadbaj o dobre nawyki nocne, ponieważ to w trakcie odpoczynku zachodzą najważniejsze procesy odnowy komórkowej. Bądź świadoma tego, na czym kładziesz głowę każdego wieczoru, aby chronić swoje zdrowie oraz naturalne piękno. Małe modyfikacje w najbliższym otoczeniu potrafią przynieść spektakularne efekty, które będą zachwycać Cię każdego poranka. Daj swojemu ciału najlepsze warunki do regeneracji, a odwdzięczy Ci się nieskazitelną cerą oraz pięknymi włosami.
-
news2 dni temuKrzysztof Kwiatkowski długo ukrywał ukochaną. Jego partnerka to znana wokalistka
-
news4 dni temu„M jak miłość” żegna kolejne gwiazdy. Znane nazwiska odchodzą z serialu
-
showbiz3 dni temuZrezygnował z „Tańca z Gwiazdami”. Teraz przerwał milczenie
-
showbiz4 dni temuFilip Gurłacz PSIOCZY na „Taniec z Gwiazdami”. W tle Kaczorowska
-
showbiz3 dni temuKto odpadł z „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
-
news2 dni temuNowa czołówka „Na Wspólnej” wywołała burzę. Podoba się Wam?
-
news3 dni temuAndziaks i Luka przekazali radosne wieści. Posypały się gratulacje
-
news4 dni temuSyn Gąsowskiego wystąpił w „The Voice of Poland”. Nagle podzielił się smutną historią

Dodaj komentarz