Śledź nas

showbiz

Jak naprawdę głosowali widzowie? Oto wyniki 8. odcinka „Tańca z Gwiazdami”

Opublikowano

w dniu

Za nami ósmy, który wywołał ogromne poruszenie w internecie i wyraźnie podzielił widzów. Choć na parkiecie nie zabrakło widowiskowych występów i silnych emocji, to największe zainteresowanie wzbudziły ostateczne wyniki oraz decyzje jurorów. W sieci szybko pojawiła się lawina komentarzy, a dyskusje na temat głosowania nabrały naprawdę gorącego charakteru. Jak w tym wszystkim rozłożyły się głosy widzów? Poznaj szczegóły!

Wczorajszy odcinek programu “Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” okazał się jednym z najbardziej wymagających w całej serii. Uczestnicy musieli zmierzyć się z wyjątkowo trudnym zadaniem, które znacząco wykraczało poza standardowy schemat przygotowań. Zamiast jednej dopracowanej choreografii, pary zostały postawione przed koniecznością zaprezentowania aż dwóch układów tanecznych jednego wieczoru, co wymagało nie tylko doskonałej kondycji fizycznej, ale także ogromnej odporności psychicznej i zdolności szybkiego adaptowania się do nowych warunków.

Największym wyzwaniem okazał się jednak drugi taniec, który do samego końca pozostawał dla uczestników tajemnicą. Oznaczało to, że nie mieli oni możliwości wcześniejszego przećwiczenia układu ani przygotowania się mentalnie do konkretnego stylu. Taka forma rywalizacji wprowadziła element nieprzewidywalności i sprawiła, że o sukcesie decydowały nie tylko umiejętności techniczne, ale również spontaniczność, refleks i umiejętność odnalezienia się w stresującej sytuacji na żywo.

Produkcja programu przygotowała bowiem specjalną atrakcję pod nazwą „Instant Dance Challenge. Pełna improwizacja”, która była absolutną nowością w polskiej wersji show. Uczestnicy dopiero w trakcie odcinka dowiadywali się, jaki styl taneczny będą musieli zaprezentować, a następnie mieli zaledwie kilka minut, by dobrać stroje i przygotować się za kulisami. Chwilę później wychodzili na parkiet, gdzie musieli zaufać swojej intuicji i doświadczeniu scenicznemu, tworząc choreografię właściwie na bieżąco.

Dodatkowych emocji dostarczyły również zmiany w składzie jury. W odcinku zabrakło Ewy Kasprzyk, która była nieobecna z powodów prywatnych, co od razu wzbudziło zainteresowanie widzów. Jej miejsce zajęła Agata Kulesza, która przed laty sama wygrała program, zdobywając Kryształową Kulę, dzięki czemu doskonale rozumiała emocje towarzyszące uczestnikom.

Jeśli chodzi o najlepsze występy wieczoru, zdecydowanie wyróżnili się Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz oraz Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke. Wszystkie te pary zdobyły maksymalną liczbę punktów za swoje pierwsze tańce, zachwycając zarówno techniką, jak i emocjonalnym przekazem. Szczególnie tańce współczesne w wykonaniu Pauliny i Magdaleny zostały uznane za jedne z najbardziej poruszających momentów odcinka.

Z kolei najsłabiej ocenione występy należały do Piotra Kędzierskiego i Magdaleny Tarnowskiej oraz Kaspra „Jaspera” Porębskiego i Darii Sytej. W ich przypadkach jurorzy zwracali uwagę na braki techniczne oraz mniejszą dynamikę występów, co znalazło odzwierciedlenie w punktacji. Opinie widzów również były podzielone, choć nie brakowało głosów krytycznych.

W improwizacyjnej dogrywce najwięcej punktów zdobył Sebastian Fabijański, który uzyskał 6 punktów, pokazując dużą pewność siebie i sceniczny luz mimo braku przygotowania. Najsłabiej w tej rundzie poradził sobie Piotr Kędzierski, który otrzymał zaledwie 1 punkt, co dodatkowo wpłynęło na jego końcową pozycję w rankingu i zwiększyło napięcie w walce o pozostanie w programie.

POLECAMY: Damian Michałowski zgolił włosy. Wszystko uchwyciły kamery

Jak głosowali widzowie w ćwierćfinałowym odcinku?

Prawdziwe emocje pojawiły się jednak dopiero po zakończeniu emisji odcinka “Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”. Widzowie zaczęli intensywnie analizować wyniki i zastanawiać się, jak rozłożyły się głosy oddawane za pośrednictwem aplikacji oraz SMS-ów. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się pierwsze spekulacje, a internauci próbowali odtworzyć faktyczny układ sił w głosowaniu publiczności.

Niedługo później zaczęły krążyć nieoficjalne doniesienia dotyczące wyników. Jak podawał Pudelek, jeszcze tydzień wcześniej największym poparciem widzów cieszył się Gamou Fall, który wyraźnie wyróżniał się na tle konkurencji. Drugie miejsce zajmował wówczas Piotr Kędzierski – uczestnik, który mimo słabszych ocen technicznych od jurorów, zdobywał sympatię publiczności. Na trzeciej pozycji znalazła się natomiast Magdalena Boczarska, zamykając podium poprzedniego notowania.

Według najnowszych informacji sytuacja uległa jednak zmianie. Tym razem największe wsparcie widzów miał otrzymać Sebastian Fabijański, który już wcześniej uchodził za jednego z ulubieńców publiczności. Tuż za nim mieli uplasować się Magdalena Boczarska oraz Piotr Kędzierski, a czwarte miejsce przypadło Gamou Fallowi, co pokazuje, jak dynamicznie zmieniają się sympatie widzów z tygodnia na tydzień.

“Wczoraj na największe wsparcie mógł liczyć Sebastian Fabijański, faworyt widzów sprzed dwóch tygodni. Tuż za nim uplasowali się Magdalena Boczarska i Piotr Kędzierski, a na czwartym miejscu znalazł się Gamou Fall” – ujawnia informator Pudelka.

Te doniesienia po raz kolejny potwierdzają, że w tym formacie same wysokie noty od jurorów nie gwarantują sukcesu. Uczestnicy, którzy zdobywają mniej punktów od ekspertów, wciąż mogą liczyć na pozostanie w programie dzięki silnemu wsparciu publiczności. To właśnie głosy widzów bardzo często okazują się decydujące i potrafią całkowicie odmienić przebieg rywalizacji, przesuwając akcent z ocen technicznych na popularność i emocjonalną więź z odbiorcami.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Głośny apel po śmierci Łukasza Litewki. Nawrocki został wezwany do działania

Kto według Was powinien wygrać wiosenną edycję “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku

Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Sebastian Fabijański i Julia Suryś (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jasper i Daria Syta (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jasper i Daria Syta (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Sebastian Fabijański i Julia Suryś (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Gamou Fall i Hania Żudziewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jacek Jeschke i Magda Boczarska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jacek Jeschke i Magda Boczarska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Julia Suryś i Sebastian Fabijański (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz

1 komentarz

  1. Anonim

    30 kwietnia 2026 at 10:32

    SHOWBIZJak naprawdę głosowali widzowie? Oto wyniki 8. odcinka „Tańca z Gwiazdami”

    UDOSTEPNIJ TWEETNIJ
    Za nami ósmy, który wywołał ogromne poruszenie w internecie i wyraźnie podzielił widzów. Choć na parkiecie nie zabrakło widowiskowych występów i silnych emocji, to największe zainteresowanie wzbudziły ostateczne wyniki oraz decyzje jurorów. W sieci szybko pojawiła się lawina komentarzy, a dyskusje na temat głosowania nabrały naprawdę gorącego charakteru. Jak w tym wszystkim rozłożyły się głosy widzów? Poznaj szczegóły!
    Wczorajszy odcinek programu “Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” okazał się jednym z najbardziej wymagających w całej serii. Uczestnicy musieli zmierzyć się z wyjątkowo trudnym zadaniem, które znacząco wykraczało poza standardowy schemat przygotowań. Zamiast jednej dopracowanej choreografii, pary zostały postawione przed koniecznością zaprezentowania aż dwóch układów tanecznych jednego wieczoru, co wymagało nie tylko doskonałej kondycji fizycznej, ale także ogromnej odporności psychicznej i zdolności szybkiego adaptowania się do nowych warunków.

    Największym wyzwaniem okazał się jednak drugi taniec, który do samego końca pozostawał dla uczestników tajemnicą. Oznaczało to, że nie mieli oni możliwości wcześniejszego przećwiczenia układu ani przygotowania się mentalnie do konkretnego stylu. Taka forma rywalizacji wprowadziła element nieprzewidywalności i sprawiła, że o sukcesie decydowały nie tylko umiejętności techniczne, ale również spontaniczność, refleks i umiejętność odnalezienia się w stresującej sytuacji na żywo.

    Produkcja programu przygotowała bowiem specjalną atrakcję pod nazwą „Instant Dance Challenge. Pełna improwizacja”, która była absolutną nowością w polskiej wersji show. Uczestnicy dopiero w trakcie odcinka dowiadywali się, jaki styl taneczny będą musieli zaprezentować, a następnie mieli zaledwie kilka minut, by dobrać stroje i przygotować się za kulisami. Chwilę później wychodzili na parkiet, gdzie musieli zaufać swojej intuicji i doświadczeniu scenicznemu, tworząc choreografię właściwie na bieżąco.

    Dodatkowych emocji dostarczyły również zmiany w składzie jury. W odcinku zabrakło Ewy Kasprzyk, która była nieobecna z powodów prywatnych, co od razu wzbudziło zainteresowanie widzów. Jej miejsce zajęła Agata Kulesza, która przed laty sama wygrała program, zdobywając Kryształową Kulę, dzięki czemu doskonale rozumiała emocje towarzyszące uczestnikom.

    Jeśli chodzi o najlepsze występy wieczoru, zdecydowanie wyróżnili się Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz oraz Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke. Wszystkie te pary zdobyły maksymalną liczbę punktów za swoje pierwsze tańce, zachwycając zarówno techniką, jak i emocjonalnym przekazem. Szczególnie tańce współczesne w wykonaniu Pauliny i Magdaleny zostały uznane za jedne z najbardziej poruszających momentów odcinka.

    Z kolei najsłabiej ocenione występy należały do Piotra Kędzierskiego i Magdaleny Tarnowskiej oraz Kaspra „Jaspera” Porębskiego i Darii Sytej. W ich przypadkach jurorzy zwracali uwagę na braki techniczne oraz mniejszą dynamikę występów, co znalazło odzwierciedlenie w punktacji. Opinie widzów również były podzielone, choć nie brakowało głosów krytycznych.

    W improwizacyjnej dogrywce najwięcej punktów zdobył Sebastian Fabijański, który uzyskał 6 punktów, pokazując dużą pewność siebie i sceniczny luz mimo braku przygotowania. Najsłabiej w tej rundzie poradził sobie Piotr Kędzierski, który otrzymał zaledwie 1 punkt, co dodatkowo wpłynęło na jego końcową pozycję w rankingu i zwiększyło napięcie w walce o pozostanie w programie.

    POLECAMY: Damian Michałowski zgolił włosy. Wszystko uchwyciły kamery

    Jak głosowali widzowie w ćwierćfinałowym odcinku?
    Prawdziwe emocje pojawiły się jednak dopiero po zakończeniu emisji odcinka “Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”. Widzowie zaczęli intensywnie analizować wyniki i zastanawiać się, jak rozłożyły się głosy oddawane za pośrednictwem aplikacji oraz SMS-ów. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się pierwsze spekulacje, a internauci próbowali odtworzyć faktyczny układ sił w głosowaniu publiczności.

    Niedługo później zaczęły krążyć nieoficjalne doniesienia dotyczące wyników. Jak podawał Pudelek, jeszcze tydzień wcześniej największym poparciem widzów cieszył się Gamou Fall, który wyraźnie wyróżniał się na tle konkurencji. Drugie miejsce zajmował wówczas Piotr Kędzierski – uczestnik, który mimo słabszych ocen technicznych od jurorów, zdobywał sympatię publiczności. Na trzeciej pozycji znalazła się natomiast Magdalena Boczarska, zamykając podium poprzedniego notowania.

    Według najnowszych informacji sytuacja uległa jednak zmianie. Tym razem największe wsparcie widzów miał otrzymać Sebastian Fabijański, który już wcześniej uchodził za jednego z ulubieńców publiczności. Tuż za nim mieli uplasować się Magdalena Boczarska oraz Piotr Kędzierski, a czwarte miejsce przypadło Gamou Fallowi, co pokazuje, jak dynamicznie zmieniają się sympatie widzów z tygodnia na tydzień.

    “Wczoraj na największe wsparcie mógł liczyć Sebastian Fabijański, faworyt widzów sprzed dwóch tygodni. Tuż za nim uplasowali się Magdalena Boczarska i Piotr Kędzierski, a na czwartym miejscu znalazł się Gamou Fall” – ujawnia informator Pudelka.

    Te doniesienia po raz kolejny potwierdzają, że w tym formacie same wysokie noty od jurorów nie gwarantują sukcesu. Uczestnicy, którzy zdobywają mniej punktów od ekspertów, wciąż mogą liczyć na pozostanie w programie dzięki silnemu wsparciu publiczności. To właśnie głosy widzów bardzo często okazują się decydujące i potrafią całkowicie odmienić przebieg rywalizacji, przesuwając akcent z ocen technicznych na popularność i emocjonalną więź z odbiorcami.

    ZOBACZ RÓWNIEŻ: Głośny apel po śmierci Łukasza Litewki. Nawrocki został wezwany do działania

    Kto według Was powinien wygrać wiosenną edycję “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku

    Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko, to jest moja ulubiona para, świetnie tańczą i u nich jest sporo tańca w tańcu. Mila, skromna para👍👏👏👏🙋‍♀️

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Tiktoker zaczepił Karola Nawrockiego. Tego nikt się nie spodziewał

Opublikowano

w dniu

przez

Krótka rozmowa z młodym tiktokerem wystarczyła, by w sieci ponownie rozgorzała dyskusja wokół Karola Nawrockiego. Tym razem prezydent został zapytany o wspólnego kebaba, ale jego odpowiedź zaskoczyła wielu internautów. Chwilę później zaczęto przypominać nagrania sprzed kilku miesięcy. Dowiedz się więcej!

W ostatnich miesiącach w mediach społecznościowych ogromną popularność zdobyły krótkie filmiki, w których twórcy internetowi pytają znane osoby: „Na ile lajków zrobisz…?”. W zabawie uczestniczyli już sportowcy, muzycy i celebryci. Tym razem zaczepiony został również Karol Nawrocki.

Nagranie opublikowane przez młodego tiktokera szybko zaczęło zdobywać kolejne wyświetlenia. Autor filmu postanowił zapytać prezydenta, na ile polubień zgodzi się pójść z nim na kebaba. Odpowiedź polityka okazała się jednak zupełnie inna, niż wielu mogło się spodziewać.

“Na ile like’ów pójdzie pan prezydent ze mną na kebaba?” – zapytał młody Kacper.

Na co prezydent Nawrocki odpowiedział:

“Kebaba chcesz zjeść? Zjedzmy coś zdrowego […] Nie róbmy like’ów, tylko kiedyś po prostu do mnie przyjedziesz, dobra? To się umawiamy – z Jakubem bądź w kontakcie i pójdziemy – powiedział prezydent i wskazał na swojego współpracownika”

Słowa Karola Nawrockiego błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Internauci zaczęli przypominać, że podobna sytuacja miała już miejsce kilka miesięcy wcześniej, a wtedy reakcja prezydenta była zupełnie inna.

We wrześniu ubiegłego roku uczniowie z Wolanowa również zapytali Karola Nawrockiego, na ile polubień zgodzi się z nimi zjeść kebaba. Wówczas polityk nie tylko podjął temat, ale także zdradził swoje kulinarne preferencje.

Prezydent przyznał wtedy, że najbardziej lubi kebaba z mieszanym mięsem i ostrym sosem. Co więcej, zadeklarował, że jeśli nagranie zdobędzie zaledwie cztery polubienia, spotka się z młodymi ludźmi i wspólnie zje z nimi posiłek.

POLECAMY: „Love Island” POWRÓCI do Polsatu? Karolina Gilon rozwiewa wątpliwości

Nietypowe sceny z udziałem Karola Nawrockiego. Wszystko nagrał tiktoker

Jak się później okazało, Karol Nawrocki dotrzymał słowa. Przyjechał do Wolanowa, spotkał się z uczniami i zjadł zapowiadanego kebaba. Całe wydarzenie zostało uwiecznione na nagraniu opublikowanym na jego oficjalnym profilu w serwisie TikTok.

„Obietnic trzeba dotrzymywać! Dziękuję za spotkanie” – napisał.

Kulisy tej wizyty zdradziła później właścicielka lokalu, Anita Nowińska-El Katsha. Jak opowiadała w rozmowie z „Faktem”, o planowanej wizycie prezydenta nie została wcześniej poinformowana. O wszystkim dowiedziała się dopiero wtedy, gdy przed restauracją pojawili się funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa, którzy sprawdzili lokal przed przyjazdem głowy państwa.

“Wszystko było utrzymywane w tajemnicy. Kancelaria skontaktowała się z rodzicami chłopców, ale prosili, żeby niczego nam nie zdradzali” – wyjaśniła na łamach Faktu.

Właścicielka przygotowała dla prezydenta specjalną wersję dania. Jak relacjonowała, wiedziała, że lubi ostre smaki, dlatego postanowiła połączyć intensywny sos ostry z sosem serowym, tworząc wyjątkowego „prezydenckiego” kebaba. Choć początkowo nie chciała przyjąć zapłaty za posiłek, ostatecznie – jak podkreśliła – wszystko zostało uregulowane.

Nowe nagranie z udziałem Karola Nawrockiego ponownie wywołało falę komentarzy w internecie. Jedni zwracają uwagę, że prezydent tym razem zachęcał do zdrowszego posiłku i zaprosił autora nagrania na inne spotkanie, inni natomiast przypominają jego wcześniejszą wizytę w kebabie i wskazują, że jeszcze kilka miesięcy temu z dużym entuzjazmem rozmawiał o swoim ulubionym zamówieniu. Jedno jest pewne – krótki film ponownie sprawił, że nazwisko Karola Nawrockiego znalazło się w centrum internetowej dyskusji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To one wystąpią w HICIE TVN-u. Tomaszewska i Zając to dopiero początek

Chcielibyście zjeść kebaba z Karolem Nawrockim? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@nawrockipl Obietnic trzeba dotrzymywać! Dziękuję za spotkanie💪@rejczak_13 ♬ dźwięk oryginalny – Karol Nawrocki
Karol Nawrocki (fot. screen TikTok Karol Nawrocki)
Karol Nawrocki (fot. screen TikTok Karol Nawrocki)
Karol Nawrocki (fot. screen TikTok Karol Nawrocki)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

„Love Island” POWRÓCI do Polsatu? Karolina Gilon rozwiewa wątpliwości

Opublikowano

w dniu

przez

Choć od emisji ostatniej edycji minęło już sporo czasu, widzowie wciąż nie przestają pytać o przyszłość jednego z największych reality show ostatnich lat. Teraz głos w sprawie zabrała Karolina Gilon, która przez lata była twarzą programu. Jej odpowiedź nie pozostawia złudzeń. Dowiedz się więcej o powrocie „Love Island. Wyspa miłości”!

Przez lata Karolina Gilon należała do grona najbardziej rozpoznawalnych gwiazd Polsatu. Charyzmatyczna, naturalna i pełna energii prezenterka szybko zdobyła sympatię widzów, stając się jedną z najważniejszych twarzy stacji. Jej swobodny sposób prowadzenia programów sprawił, że dla wielu odbiorców była kimś więcej niż tylko gospodynią telewizyjnego formatu.

Największą popularność przyniosły jej dwa wielkie hity Polsatu – „Love Island. Wyspa miłości” oraz „Ninja Warrior Polska”. W pierwszym z programów tworzyła wyjątkową atmosferę, budując relacje z uczestnikami i prowadząc widzów przez kolejne emocjonujące wydarzenia. Z kolei w sportowym show pokazywała swoją motywującą i pełną pozytywnej energii stronę.

Dla wielu fanów trudno było wyobrazić sobie te produkcje bez Karoliny Gilon. Szczególnie „Love Island” stało się programem, z którym była niemal nierozerwalnie kojarzona. Widzowie wielokrotnie podkreślali, że jej obecność była jednym z elementów budujących klimat całego formatu.

Punktem zwrotnym w życiu prezenterki okazało się jednak macierzyństwo. Po narodzinach syna Karolina Gilon zrobiła sobie przerwę od pracy zawodowej. Gdy chciała wrócić na antenę po urlopie macierzyńskim, okazało się, że jej sytuacja zawodowa wygląda zupełnie inaczej, niż się spodziewała.

W emocjonalnym nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych prezenterka nie kryła łez i rozczarowania.

„Kiedy po macierzyńskim chcesz wrócić do pracy, ale okazuje się, że nie ma dla ciebie miejsca” – wyznała.

Nagranie odbiło się szerokim echem w mediach i wywołało dyskusję na temat powrotów do pracy po urlopach macierzyńskich. Wielu internautów stanęło w obronie prezenterki, zwracając uwagę, że przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Polsatu.

Największym zaskoczeniem okazała się informacja, że Karolina Gilon nie wróci również do „Ninja Warrior Polska”. Polsat tłumaczył decyzję chęcią podkreślenia bardziej sportowego charakteru programu. Niedługo później ogłoszono, że nową współprowadzącą została Marta Ćwiertniewicz z Polsatu Sport. Część widzów nie kryła rozczarowania takim obrotem spraw.

POLECAMY: To one wystąpią w HICIE TVN-u. Tomaszewska i Zając to dopiero początek

„Love Island” powróci? Karolina Gilon ucina spekulacje

Obecnie prezenterka skupia się przede wszystkim na życiu rodzinnym, wychowaniu syna oraz związku z Mateuszem Świerczyńskim. Nie zniknęła jednak z mediów społecznościowych, gdzie pozostaje w stałym kontakcie ze swoimi fanami i regularnie odpowiada na ich pytania.

Podczas jednego z ostatnich Q&A internauci ponownie poruszyli temat „Love Island”. Zapytali Karolinę Gilon, czy istnieje szansa na powrót programu na antenę. Prezenterka nie ukrywała, że sama bardzo tęskni za formatem.

„Och, widzę, że Wy również bardzo tęsknicie, tak jak ja, za “Love Island”. Słuchajcie, nie wiem. Odpowiedź brzmi nie wiem. Nic mi o tym nie wiadomo. Mam nadzieję, że ten program wróci na antenę, dlatego że to jest naprawdę ogromne show na świecie i wzbudza ogromne emocje. Czy to w Wielkiej Brytanii, teraz by the way wygrała Polka, czy to w Stanach. Ten program jest po prostu wielkim guilty pleasure. Ja kocham, tęsknię. To był program, który uwielbiałam robić. Uważam, że jestem ogromną częścią tego programu, więc ja też tęsknię i też chciałabym to oglądać, a tym bardziej chciałabym móc to znowu tworzyć. Także mam nadzieję, że kiedyś ktoś gdzieś postanowi jeszcze ten program po prostu zrobić. Póki co nic nie o tym nie wiadomo” – wyznała Karolina Gilon.

Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Polsat nie planuje realizacji nowej edycji „Love Island” w najbliższej przyszłości. Mimo to zainteresowanie formatem wciąż pozostaje bardzo duże, a pytania o jego powrót regularnie pojawiają się w mediach społecznościowych. Słowa Karoliny Gilon pokazują, że za programem tęsknią nie tylko widzowie, ale również jego wieloletnia prowadząca. Czy kultowe reality show jeszcze kiedyś wróci na antenę? Na razie odpowiedź na to pytanie pozostaje tajemnicą.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowe wieści ws. „Farmy”. Siostry Krawczyńskie potwierdziły to osobiście

Brakuje Wam “Love Island” w Polsacie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Karolina Gilon (fot. screen Instagram Stories Karolina Gilon) – 28 lipca 2026
Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

To one wystąpią w HICIE TVN-u. Tomaszewska i Zając to dopiero początek

Opublikowano

w dniu

przez

Jesienna ramówka TVN zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. Widzowie zobaczą nie tylko kolejne sezony jednego z największych hitów stacji, ale również specjalne odcinki z udziałem znanych gwiazd i internetowych twórców. Teraz poznaliśmy pełny skład uczestników. Dowiedz się więcej!

„The Floor” w zaledwie rok stał się jednym z największych teleturniejowych sukcesów TVN. Program zadebiutował w ubiegłym roku i błyskawicznie zdobył ogromną popularność. Wiosną stacja wyemitowała aż trzy kolejne serie, czyli łącznie 60 odcinków, a każda z nich przyciągała przed telewizory tysiące widzów.

Format opiera się na prostych, ale niezwykle angażujących zasadach. Uczestnicy rywalizują na ogromnej planszy, odpowiadając na pytania dotyczące obrazków i haseł z różnych kategorii. Dynamiczne pojedynki, presja czasu i walka o kolejne pola sprawiły, że teleturniej szybko stał się internetowym fenomenem i jednym z najchętniej komentowanych programów ostatnich miesięcy.

Jak już wcześniej informowaliśmy, tej jesieni TVN pokaże kolejne odsłony klasycznej wersji programu. Stu uczestników wyłonionych podczas castingów ponownie stanie do walki o główną nagrodę w wysokości 100 tysięcy złotych. Premierowe odcinki będą emitowane od poniedziałku do czwartku o godz. 20:50, począwszy od 31 sierpnia.

POLECAMY: Nowe wieści ws. „Farmy”. Siostry Krawczyńskie potwierdziły to osobiście

Kto wystąpi w „The Floor VIP Challenge”?

Na tym jednak nie koniec atrakcji. Jesienią na antenie pojawią się również dwa wyjątkowe odcinki „The Floor VIP Challenge”, w których zamiast zwykłych uczestników zobaczymy znane osoby ze świata telewizji, sportu, muzyki i internetu. Gwiazdy będą rywalizować o pieniądze na wybrane cele charytatywne.

Nasz serwis jako pierwszy informował o pierwszych nazwiskach uczestników specjalnych odcinków. Teraz Wirtualne Media ujawniły pełne składy obu miniserii, dzięki czemu wiadomo już, kto zmierzy się na planszy „The Floor VIP Challenge”.

W pierwszej odsłonie programu zobaczymy między innymi Ewę Drzyzgę, Krzysztofa Skórzyńskiego, Annę Szczepaniak (No Co Ty Ania), Małgorzatę Sochę, Bartosza Kurka, Filipa Panka (YOSHI), Michała Kota, Antoninę Zych (Owies i Len), Krystiana Stasiewicza, Martę Wierzbicką, Malwinę Wędzikowską, Sonię Bohosiewicz, Adama Mirka, Agustina Egurrolę, Justynę Steczkowską oraz Naruciaka (Adama Zimmermanna).

To jednak nie będzie jedyna specjalna odsłona programu. Już w październiku TVN pokaże kolejny tydzień z udziałem znanych uczestników, którzy również spróbują swoich sił na charakterystycznej planszy.

W październikowych odcinkach wystąpią Mateusz Hładki, Edyta Zając, Kubańczyk, Marta Klepka, Maciej Dębosz, Edyta Herbuś, Joanna Liszowska, Małgorzata Tomaszewska, Sebastian „Kickster” Kraszewski, Piotr Knioła (Pig Out), Weronika Walasiewicz, Agnes Ratajczak, Jakub Leśniowski (Leśnior), Ala Pogwizd, Karol Stefanowicz (Kolorek), Michał Wermiński (Michu Kontrabas), Paulina Neznal (Nezz), Przemek Kucyk, Patryk Zapała (Colorowy) oraz Dominik Bos.

Obecność tak wielu rozpoznawalnych twarzy pokazuje, że TVN zamierza jeszcze mocniej rozwijać markę „The Floor”. Po sukcesie pierwszego odcinka specjalnego wyemitowanego wiosną stacja postanowiła pójść o krok dalej i przygotowała aż dwa kolejne wydarzenia z udziałem gwiazd oraz influencerów.

Wszystko wskazuje na to, że jesień będzie należała właśnie do „The Floor”. Najpierw, od 31 sierpnia, widzowie zobaczą premierowe odcinki klasycznej wersji teleturnieju, następnie październikowy tydzień z gwiazdami, a na zakończenie roku także świąteczny „The Floor VIP Challenge”. TVN wyraźnie stawia na format, który w krótkim czasie stał się jednym z największych teleturniejowych hitów ostatnich lat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowa twarz w „Tańcu z Gwiazdami”. Wiadomo, kto dołączył do ekipy

Będziecie oglądać specjalne odcinki “The Floor”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Małgorzata Tomaszewska (fot. screen YouTube TVN7)
Agnes Ratajczak (fot. screen Instagram Agnes Ratajczak)
Edyta Zając (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Mikołaj Roznerski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Mateusz Hładki (fot. Bartosz Krupa/zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Joanna Liszowska (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Nowe wieści ws. „Farmy”. Siostry Krawczyńskie potwierdziły to osobiście

Opublikowano

w dniu

przez

Szósta edycja „Farmy” wkracza w decydującą fazę, choć widzowie zobaczą ją dopiero za kilka miesięcy. Prowadzące programu właśnie przekazały wiadomość, na którą fani czekali od zakończenia poprzedniego sezonu. Padły też słowa, które jeszcze bardziej podgrzały atmosferę wokół nowej edycji. Dowiedz się więcej!

„Farma” od lat pozostaje jednym z największych hitów Polsatu i niezmiennie przyciąga przed telewizory tysiące widzów. Reality show zdobyło popularność dzięki autentycznym emocjom, wymagającym zadaniom oraz surowym zasadom, które sprawiają, że uczestnicy bardzo szybko pokazują swoje prawdziwe charaktery. To właśnie brak wygód, ciężka praca i codzienna rywalizacja sprawiają, że każda edycja dostarcza wielu niezapomnianych momentów.

Ostatni sezon należał do najbardziej burzliwych w historii programu. Między uczestnikami regularnie dochodziło do konfliktów, a niespodziewane zwroty akcji wywoływały lawinę komentarzy w mediach społecznościowych. Widzowie z ogromnym zaangażowaniem śledzili kolejne odcinki i otwarcie kibicowali swoim ulubionym farmerom.

Nie bez znaczenia pozostawały również warunki, w jakich przyszło żyć uczestnikom. Odcięcie od telefonów, internetu i kontaktu z rodziną powodowało ogromną presję psychiczną. W takich okolicznościach emocje często brały górę, a relacje między uczestnikami potrafiły zmieniać się z dnia na dzień.

Dla samej produkcji miniona edycja również była ważnym krokiem. Po raz pierwszy „Farma” została przeniesiona do wiosennej ramówki Polsatu. Początkowo decyzja budziła wiele pytań, jednak szybko okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Program ponownie osiągnął bardzo dobre wyniki oglądalności i stał się jednym z najczęściej komentowanych formatów sezonu.

POLECAMY: Nowa twarz w „Tańcu z Gwiazdami”. Wiadomo, kto dołączył do ekipy

Nowa edycja „Farmy” coraz bliżej. Prowadzące ogłosiły to fanom

W miniony weekend Ilona Krawczyńska i Milena Krawczyńska opublikowały w mediach społecznościowych wpis, na który fani programu czekali od wielu tygodni. Prowadzące poinformowały, że zdjęcia do szóstej edycji oficjalnie dobiegły końca, a za ekipą już ostatni dzień pracy na planie.

“Dzisiaj odbył się ostatni, 60. dzień nagrań. Szósta edycja „Farmy” właśnie przeszła do historii… przynajmniej tej, którą przeżyliśmy za kulisami” – wyznała siostry Krawczyńskie na Instagramie.

Prezenterki podkreśliły również, że tegoroczny sezon dostarczył całej ekipie wielu wyjątkowych przeżyć. Nie zabrakło śmiechu, wzruszeń, ale także licznych zaskoczeń, które – jak same przyznały – na długo pozostaną w ich pamięci.

“Za nami 60 dni pełnych śmiechu, wzruszeń, ale przede wszystkim zaskoczeń i momentów, o których jeszcze długo będziemy pamiętać” – wtrąciły.

Największe emocje wzbudziła jednak kolejna informacja. Ilona Krawczyńska i Milena Krawczyńska ujawniły, że zakończył się już ostatni pojedynek, a produkcja zna skład finałowej trójki szóstej edycji. Jednocześnie stanowczo zaznaczyły, że nazwiska finalistów pozostaną tajemnicą aż do emisji programu.

“Dzisiaj odbył się ostatni pojedynek i tym samym poznaliśmy finałową trójkę tej edycji. Nic więcej zdradzić nie możemy, czekajcie do emisji” – ujawniły.

Na zakończenie prowadzące skierowały również podziękowania do wszystkich osób pracujących przy realizacji programu. Zwróciły uwagę, że sukces „Farmy” to efekt pracy nie tylko uczestników i prowadzących, ale także całej ekipy, która przez dwa miesiące współtworzyła kulisy produkcji.

“Dziękujemy całej ekipie i wszystkim, którzy przez te 60 dni tworzyli z nami ten wyjątkowy świat. Kochamy Was!” – wyznały.

Choć zdjęcia do szóstej edycji zostały już zakończone, widzowie będą musieli jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Nowy sezon „Farmy” trafi na antenę Polsatu najprawdopodobniej dopiero w lutym przyszłego roku. Wszystko wskazuje jednak na to, że produkcja przygotowała wiele niespodzianek, a emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji z pewnością nie zabraknie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: WPADKA w „Dzień dobry TVN”. Jan Pirowski nagle zniknął z anteny

Czekacie na nowy sezon “Farmy”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Siostry Krawczyńskie (fot. Instagram @siostry_ADiHD)
Ilona i Milena Krawczyńskie (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Ilona i Milena Krawczyńskie (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Ilona i Milena Krawczyńskie (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością