Deynn i Majewski wrócili na Instagram pod postacią własnego…psa!

Deynn i Majewski wrócili do social mediów. Niestety para nie miała na tyle odwagi, aby powrócić we własnej osobie, dlatego do celów marketingowych wykorzystują swojego buldoga francuskiego, Dabbie.

POLECAMY – JENNIFER LAWRENCE CIERPI NA MIZOFOBIĘ! NIE POZWALA JEJ TO NA…

Deynn i Majewski o kupnie psa mówili od kilku miesięcy. Niemożność posiadania zwierzaka tłumaczyli ciągłymi wyjazdami, ale nadszedł moment, gdy doszli do wniosku, że wszystko jest do zrobienia. Zwierzaka zabrali nawet w trasę, w którą oboje wybrali się z firmą produkującą podrobione perfumetki, której ambasadorką była Deynn. Para od października zeszłego roku opiekuje się suczką Dabbie, która ma nawet swoje konto na Instagramie. W opisie wyjaśniony jest cel konta, określony jako psi pamiętniczek.

Ten psi pamiętniczek zamiast łagodzić wizerunek kontrowersyjnej pary, rozwściecza internautów. Ostatnio psinka przeszła operację oka,skórzaka rogówki, którą najwidoczniej para mało się przejęła. Oboje nadal robią pieskowi zdjęcia z lampą błyskową, co jest absolutnie niewskazane po takim zabiegu. 

Internauci nie mogą wyjść z podziwu, że Deynn i Majewski mają “czelność” czyścić swój wizerunek psem. W wiadomościach prywatnych na konto psa napływają kolejne wiadomości, krytykujące całą działalność. Co ciekawe “piesek” nie odpisuje wulgarnie, jak jego rodzice, a z wielką sympatią. Zdjęcia przykładowych rozmów przygotowaliśmy w galerii na dole artykułu. 

W ostatnim poście Dabbie napisała:

“Już ślinię się na myśl o niezliczonych chrupkach! Przejmuję rynek po rodzicach!” – czytamy w opisie pod zdjęciem

Po rodzicach suczka na pewno przejęła umiejętność blokowania dodawania komentarzy pod zdjęciami. 

ZOBACZ TEŻ – FERENSTEIN-KRAŚKO, SOKOŁOWSKA, SADOWSKA… NA PREZENTACJI LEPSZEGO EFEKTU ANTI-AGING

Myślicie, że “udawanie” psa nadal będzie miało swoją kontynuację?

fot.Instagram/deynnps/dabbiefrench/iammajewski

Bądź na bieżąco – polub nas na Facebooku!


Nie ma więcej wpisów