showbiz
To on wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Sam się wygadał
Parkiet „Tańca z gwiazdami” zapłonął, ale tym razem to nie uczestnicy skradli całe show. Prawdziwa sensacja zasiadła na widowni, a czułe gesty w blasku fleszy były tylko wstępem do tego, co wydarzyło się po wyłączeniu kamer. Jedno odważne wyznanie sprawiło, że fani już widzą go w kolejnej edycji. Dowiedz się więcej!
Siódmy odcinek 18. edycji programu „Taniec z Gwiazdami” wzbudził sporo emocji wśród widzów. Wówczas to nie tylko popisy zawodowych tancerzy i celebrytów na parkiecie Polsatu stały się głównym tematem rozmów w kuluarach. Duże zainteresowanie wywołało również pojawienie się na planie Allana Krupy. Syn Edyty Górniak rzadko uczestniczy w tego typu wydarzeniach, dlatego jego obecność szybko przyciągnęła uwagę fotoreporterów i fanów programu.
Młody muzyk nie przybył do studia sam. Allan Krupa na widowni bawił się wraz z nową partnerką, co od razu wzbudziło lawinę spekulacji na temat ich relacji. Para najpierw wspólnie zapozowała na ściance, przyciągając wzrok swoimi stylizacjami. On postawił na elegancję w klasycznym wydaniu, wybierając czarny garnitur, natomiast jego wybranka zaprezentowała się w odważnej, białej kreacji z licznymi wycięciami, która idealnie wpisywała się w estetykę wielkiego show.
Gdy światła jupiterów nieco przygasły, a akcja przeniosła się na parkiet, para zajęła miejsca przy stoliku w studio. Jak można było zauważyć na ujęciach z programu oraz zdjęciach wykonanych przez obecnych na miejscu fotografów, Allan Krupa i jego partnerka nie stronili od czułości.
Po zakończeniu tanecznych zmagań, emocje wcale nie opadły. Wręcz przeciwnie – prawdziwa bomba wybuchła podczas rozmowy z mediami. W wywiadzie udzielonym reporterce „Faktu”, Allan Krupa został zapytany o wrażenia z wieczoru. Jego odpowiedź była szczera i sentymentalna:
“Bardzo mi się podobało, szczególnie, że ostatni raz jak tutaj gdzieś siedziałem to byłem gdzieś taki [red. pokazał siebie małego] więc no jest to kompletnie nowe doświadczenie dla mnie. Inaczej niż w telewizji. Polecam każdemu, jeśli ma taką możliwość. Jeśli nawet nie przyjść tu to obejrzeć w telewizji, bo jest to mega show” – stwierdził.
POLECAMY: Sensacyjne wieści ws. Żudziewicz i Jeschke. Tego nikt się nie spodziewał
Syn Górniak wystąpi w nowej edycji “Tańca z Gwiazdami”?
Jednak to kolejne pytanie wywołało największe poruszenie. Dziennikarka postanowiła dowiedzieć się, czy Allan Krupa sam rozważałby stanięcie do walki o Kryształową Kulę. Odpowiedź młodego artysty była zaskakująco otwarta i pozostawiła fanom ogromne pole do interpretacji. Muzyk przyznał, że choć taniec nie jest jego najmocniejszą stroną, to sama propozycja wydaje mu się niezwykle kusząca i mogłaby stanowić dla niego ciekawe wyzwanie w przyszłości.
„Nie mówię, że nie. No jest to bardzo intrygujące. Szczególnie, że mi do tańca daleko i nie umiem się ruszać jakoś świetnie, więc byłby to na pewno sprawdzian. Nie wiem, czy jeszcze jest to dobry moment w moim życiu. Zobaczymy z czasem. Wiem, że ponoć drzwi są dla mnie otwarte, więc kto wie?” – powiedział z uśmiechem Allan Krupa, podsycając tym samym plotki o swoim ewentualnym udziale w kolejnych edycjach programu.
Warto przypomnieć, że nazwisko, które nosi syn Edyty Górniak, od dawna pojawia się na giełdzie potencjalnych uczestników. Produkcja Polsatu wielokrotnie miała na oku młode pokolenie gwiazd. Niegdyś nieoficjalnie mówiło się, że stacja bardzo intensywnie zabiegała nie tylko o to, by na parkiecie pojawił się syn Edyty Górniak, ale również potomek innej wielkiej gwiazdy polskiej sceny muzycznej, Justyny Steczkowskiej – Leon Myszkowski.
Dotychczas obaj panowie, mimo licznych plotek i medialnych doniesień, nie zdecydowali się na wejście do świata tańca towarzyskiego przed kamerami. Leon Myszkowski skupia się na swojej karierze DJ-a i menadżera mamy, podobnie jak Allan Krupa, który pod pseudonimem Enso coraz odważniej poczyna sobie w świecie hip-hopu, szlifując warsztat jako producent i raper.
Na razie fani muszą uzbroić się w cierpliwość i obserwować dalsze poczynania młodego artysty. Skoro sam Allan Krupa potwierdził, że „drzwi są dla niego otwarte”, można przypuszczać, że negocjacje z produkcją są jedynie kwestią czasu. Kto wie, może już wkrótce zobaczymy go pląsającego po parkiecie polsatowskiego hitu, walczącego o uznanie jurorów i sympatię milionów widzów przed telewizorami?
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dorota Wellman z nową FUCHĄ. Co z „Dzień dobry TVN”?
Chcielibyście zobaczyć syna Edyty Górniak w programie Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!







Autor: Szymon Jedynak
-
Syn Pani Gorniak…ubrany jest z klasa, jak prawdziwy mezczyzna, a nie jakis przyciasny infantyl w koniecznie bialych tenisowkach, jak inni “wspolczesni” “mezczyzni” ze scianek elit PoliLodzkioh w Polsce.
news
Łukasz “Luka” Trochowicz wrócił do tematu ORIENTACJ. Detektywi TikToka mieli rację?
Jeszcze niedawno Luka, mąż Andziaks, stanowczo odpowiedział na krążące w sieci spekulacje dotyczące jego orientacji seksualnej. Teraz ponownie wywołał lawinę komentarzy, publikując nagranie z popularnym filtrem. Internauci nie przeszli obok tego obojętnie. Dowiedz się więcej, co wyznał tym razem!
Luka, prywatnie Łukasz Trochowicz oraz Andziaks od lat należą do grona najpopularniejszych influencerów w Polsce. Para regularnie pokazuje fragmenty swojego życia prywatnego, a ich profile w mediach społecznościowych śledzą setki tysięcy internautów. Oprócz codziennych relacji nie brakuje również sesji pytań i odpowiedzi, podczas których odpowiadają na nurtujące fanów kwestie.
Jakiś czas temu podczas jednego z takich Q&A Luka postanowił odnieść się do plotek, które od dłuższego czasu krążą w mediach społecznościowych. Influencer przyznał, że regularnie otrzymuje pytania dotyczące swojej orientacji seksualnej, a także wiadomości nawiązujące do filmów publikowanych w sieci.
“Dziwnie się tłumaczyć z takich rzeczy oczywistych. (…) Nie, nie jestem, ale społecznie moja obserwacja jest taka, że bardzo mi się to nie podoba. Uważam, że jest to trochę cofanie się w rozwoju, bo wszystkie tik-toki czy komentarze są na tle homofobicznym, to jest żeby mi pocisnąć” – tłumaczył w ostatnim czasie.
W rozmowę włączyła się również Andziaks, która próbowała wyjaśnić, skąd – jej zdaniem – biorą się podobne komentarze. Zwróciła uwagę, że część internautów wskazuje między innymi na delikatniejszą urodę męża, sposób poruszania się, głos czy styl ubierania. Sam Luka podkreślił jednak, że nie zamierza niczego nikomu udowadniać.
Na zakończenie tamtego nagrania influencer wygłosił krótkie oświadczenie, rozwiewając wszelkie wątpliwości.
“Jestem trzydziestotrzyletnim, heteroseksualnym mężczyzną, który ma żonę i dwójkę dzieci. Nie zamierzam tego nigdy zmieniać. Nie wiem, co jeszcze mogę powiedzieć. Mamo, babciu, jeśli natkniesz się na takiego tik-toka, to oni kłamią. (…) Nie wyciekły żadne sytuacje, wszystkie tik-toki obarczające mnie tam nie ma żadnych konkretów, żadnych sytuacji, a jak są zdjęcia z Adrianem moim, to ja wstawiłem do internetu – wyjaśnił.
POLECAMY: Ciężarna Dominika Serowska pokazała się pod kroplówką. Wiemy, co się stało
Luka potwierdził krążące spekulacje nt. orientacji? [WIDEO]
Teraz Luka ponownie wrócił do tego tematu, jednak tym razem zrobił to z dużym dystansem do samego siebie. Na swoim profilu na Instagramie opublikował krótkie nagranie, w którym wykorzystał popularny filtr rozrywkowy o nazwie „gay meter”, czyli tzw. „gejowski licznik”.
Filtr – mający wyłącznie humorystyczny charakter i niemający żadnej wartości diagnostycznej – wskazał wynik 101%, co Luka potraktował z przymrużeniem oka. Nagranie błyskawicznie zaczęło krążyć w sieci i wywołało mnóstwo reakcji obserwatorów.
Większość internautów podeszła do całej sytuacji z humorem, doceniając przede wszystkim dystans influencera. W komentarzach nie brakowało żartów oraz pozytywnych reakcji.
“Gratki przystojniaku”; “Wiedziałam”; “Mega mocne”; “Widzisz wszystkie znaki na niebie Ci to mówią, a już tak zupełnie serio, szacun za dystans”; “Uff jak gorąco”; “Detektywi z TikToka znowu mieli rację” – pisali internauci.
Choć temat w przeszłości wywoływał wiele spekulacji, tym razem Luka pokazał, że potrafi spojrzeć na internetowe żarty z dużym poczuciem humoru. Opublikowane nagranie miało wyraźnie rozrywkowy charakter, a jego dystans do samego siebie został doceniony przez wielu obserwatorów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat ujawnił kolejną gwiazdę „Tańca z Gwiazdami”. Będzie jednym z faworytów?
Śledzicie vlogi Andziaks i Luki? Dajcie znać w komentarzu!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Ciężarna Dominika Serowska pokazała się pod kroplówką. Wiemy, co się stało
Dominika Serowska jeszcze niedawno dzieliła się z fanami radosną nowiną o drugiej ciąży. Tym razem pokazała jednak zdjęcia, które wywołały prawdziwą burzę w sieci i zaniepokoiły wielu obserwatorów. Dopiero po chwili wyjaśniła, co tak naprawdę się wydarzyło. Dowiedz się więcej!
Radość w domu Dominiki Serowskiej i Marcina Hakiela trwa w najlepsze. Para 26 czerwca poinformowała swoich fanów, że spodziewa się drugiego wspólnego dziecka. Wiadomość przekazali za pośrednictwem mediów społecznościowych, publikując romantyczne zdjęcia z ciążowej sesji. Internauci natychmiast ruszyli z gratulacjami, a wpis zakochanych błyskawicznie obiegł internet.
Szczególną uwagę zwrócił podpis zamieszczony przez Dominikę Serowską. Celebrytka napisała: “Jak będę znowu w ciąży, nic nie powiem, ale będą znaki”, dodając hasztagi: “Dziecko numer dwa” oraz “W drodze”. Nie zabrakło również pełnej emocji reakcji Marcina Hakiela, który w komentarzu napisał: “Znów to zrobiliśmy kochanie!”. Wpis szybko stał się jednym z najchętniej komentowanych w ostatnich dniach.
Od momentu ogłoszenia ciąży Dominika Serowska regularnie pokazuje swoim obserwatorom, jak wygląda jej codzienność. Chętnie dzieli się zdjęciami oraz krótkimi relacjami, dzięki którym fani mogą śledzić kolejne etapy oczekiwania na narodziny dziecka. Jednocześnie razem z Marcinem Hakielem konsekwentnie chronią swoją prywatność i wciąż nie ujawnili, czy spodziewają się chłopca, czy dziewczynki.
Para wychowuje już wspólnie synka Romea i nie ukrywa, że z ogromną radością przygotowuje się na powiększenie rodziny. Mimo dużego zainteresowania ze strony mediów zakochani starają się zachować równowagę między życiem publicznym a prywatnym. Nie przeszkadza to jednak Dominice Serowskiej w utrzymywaniu stałego kontaktu z fanami.
POLECAMY: Polsat ujawnił kolejną gwiazdę „Tańca z Gwiazdami”. Będzie jednym z faworytów?
Ciężarna Serowska przerwała milczenie po zdjęciach z kroplówką. Wszystko wyjaśniła
Największe poruszenie wywołały jednak materiały opublikowane 4 lipca. Na zdjęciach i nagraniach Dominika Serowska pokazała się leżąca w swoim domu, podłączona do kroplówki. Wielu internautów natychmiast zaczęło zastanawiać się, czy u przyszłej mamy nie pojawiły się problemy zdrowotne związane z ciążą.
Na szczęście celebrytka bardzo szybko rozwiała wszelkie wątpliwości. Wyjaśniła, że zdecydowała się skorzystać z prywatnej pomocy medycznej jeszcze przed wyjazdem na zaplanowane wakacje. Jak przyznała, ostatnio jej organizm był osłabiony, dlatego postanowiła zadbać o odpowiednie nawodnienie i regenerację.
Dominika Serowska dokładnie opowiedziała swoim obserwatorom, dlaczego zdecydowała się na taki krok. Nie ukrywała, że w czasie ciąży zauważyła u siebie większą podatność na infekcje, dlatego postanowiła działać profilaktycznie. Dzięki temu chciała odzyskać siły jeszcze przed rozpoczęciem urlopu.
“Cześć, kochani. W ciąży mam delikatniejszą odporność i ostatnio trochę chorowałam. Dlatego postanowiłam wesprzeć się przed moimi wakacjami. Zawitała do mnie pomoc medyczna w domowym zaciszu. Pani Jola była u mnie już 40 minut po telefonie, w moim przypadku były to kroplówki nawadniające z elektrolitami i solą fizjologiczną” – poinformowała.
Na zakończenie swojej relacji Dominika Serowska uspokoiła wszystkich, pokazując, że czuje się już znacznie lepiej i może spokojnie rozpocząć wakacyjny wypoczynek. Celebrytka dodała: “Jestem zregenerowana i gotowa na wakacje!”. Jej słowa sprawiły, że zaniepokojeni wcześniej internauci odetchnęli z ulgą.
Choć zdjęcia pod kroplówką początkowo wywołały falę spekulacji, ostatecznie okazało się, że była to świadoma decyzja mająca pomóc Dominice Serowskiej odzyskać siły po chorobie. Przyszła mama zapewniła, że wszystko jest pod kontrolą, a teraz może w pełni cieszyć się czasem spędzonym z rodziną i przygotowaniami do narodzin drugiego dziecka.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co dalej z Dorotą Wellman i Marcinem Prokopem? Nowe informacje zaskoczyły fanów „DDTVN”
Lubicie Serowską i Hakiela? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Polsat ujawnił kolejną gwiazdę „Tańca z Gwiazdami”. Będzie jednym z faworytów?
Polsat nie zwalnia tempa i odsłania kolejne karty przed jesienną edycją „Tańca z Gwiazdami”. Gdy wydawało się, że lista uczestników zaczyna się klarować, produkcja ogłosiła nazwisko kolejnej gwiazdy. To postać doskonale znana widzom programów kulinarnych i mediów społecznościowych. Dowiedz się więcej!
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami. Produkcja programu konsekwentnie ujawnia nazwiska kolejnych uczestników, podgrzewając emocje fanów, którzy już teraz próbują przewidzieć, kto sięgnie po upragnioną Kryształową Kulę.
Do tej pory oficjalnie potwierdzono udział Heleny Englert, Marty Wiśniewskiej (Mandaryny), Andrzeja Rosiewicza, Piotra Gumulca oraz Krzysztofa Kwiatkowskiego. Każde z tych nazwisk wywołało ogromne zainteresowanie, jednak produkcja nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
W sobotnim wydaniu programu „Halo tu Polsat” ujawniono kolejne nazwisko, które jesienią pojawi się na parkiecie. Do grona uczestników oficjalnie dołączył Matteo Brunetti.
Popularny kucharz, influencer i osobowość telewizyjna nie ukrywa, że nowe wyzwania nie są mu obce. Tym razem zamieni kuchnię na parkiet i spróbuje swoich sił w jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce.
POLECAMY: Co dalej z Wellman i Prokopem? Nowe informacje zaskoczyły fanów „DDTVN”
Kim jest Matteo Brunetti? Poznaj nowego uczestnika show Polsatu
Matteo Brunetti jest synem Polki i Włocha, dzięki czemu od najmłodszych lat dorastał pomiędzy dwiema kulturami. Studiował ekonomię i zarządzanie, pracował jako pilot dronów, jednak to właśnie gotowanie okazało się jego największą pasją.
Do Polski przyjechał początkowo jedynie na casting do programu „MasterChef Polska”. Udział w kulinarnym show całkowicie odmienił jego życie. Nie tylko zdobył ogromną popularność, ale także postanowił zostać w naszym kraju na stałe i założył tutaj rodzinę.
Największą rozpoznawalność przyniósł mu finał szóstej edycji „MasterChef Polska”. Od tamtej pory regularnie pojawia się w telewizji, prowadzi własne projekty internetowe i popularyzuje włoską kuchnię. Jego profile w mediach społecznościowych obserwuje łącznie ponad 1,8 miliona osób, a w 2024 roku wydał książkę kulinarną „Włoska uczta”.
Choć większość osób kojarzy go przede wszystkim z gotowaniem, Matteo Brunetti od dawna podkreśla, że lubi także taniec i aktywność fizyczną. Czy włoski temperament okaże się jego największym atutem na parkiecie? Przekonamy się już niebawem.
Nowa edycja zapowiada się wyjątkowo interesująco. Wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele różnych pokoleń i zawodów, dlatego rywalizacja o Kryształową Kulę może być jedną z najbardziej wyrównanych w historii programu.
Jak Matteo Brunetti poradzi sobie na parkiecie i czy taniec okaże się jego kolejną wielką pasją? Odpowiedź poznamy już 6 września, kiedy na antenie Polsatu wystartuje 19. edycja „Tańca z Gwiazdami”. Wtedy przekonamy się, czy włoski kucharz zachwyci widzów nie tylko swoimi kulinarnymi talentami, ale również tanecznymi umiejętnościami.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maciej Dowbor zakpił z odejścia z „DDTVN”. Joanna Koroniewska pokazała wszystko w sieci
Czekacie na nową edycję “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!










Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Co dalej z Wellman i Prokopem? Nowe informacje zaskoczyły fanów „DDTVN”
To duet, który od niemal dwóch dekad jest symbolem „Dzień dobry TVN”. Choć wokół programu co jakiś czas dochodzi do zmian, Marcin Prokop i Dorota Wellman pozostają niezmiennym filarem śniadaniówki. Teraz prezenter zdradził kulisy ich wieloletniej współpracy. Dowiedz się więcej!
Marcin Prokop od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych prezenterów telewizyjnych w Polsce. Choć dziś trudno wyobrazić sobie poranne pasmo TVN bez jego charakterystycznego poczucia humoru i ciętych ripost, sam przyznaje, że jego droga do telewizji była zupełnym przypadkiem. Ostatnio podczas dnia prasowego „Dzień dobry TVN” udzielił wywiadu reporterce Party.pl, w którym opowiedział o swojej karierze oraz wyjątkowej relacji z Dorotą Wellman.
Prowadzący przypomniał, że z wykształcenia jest ekonomistą. Zanim pojawił się przed kamerami, pracował między innymi w banku oraz redakcjach prasowych. Nigdy nie zakładał, że telewizja stanie się jego zawodowym domem.
“Nie wiem. Byłem zawsze przekonany, że moja przygoda z telewizją skończy się, zanim się na dobre zacznie. Jestem człowiekiem, który skończył finanse, pracował w banku, potem pracował w różnych gazetach. Byłem człowiekiem od klawiatury, a nie od kamery. Przez wiele lat pracy na antenie miałem trochę poczucie, że jestem takim Dyzmą na salonach. Że wszedłem nie w swój świat. Że to w ogóle jest nie moje. Że zaraz przyjdzie ktoś, kto powie: “dobra, gasimy światło, dziękujemy, koniec imprezy”. Nagle, ani się obejrzałem, a minęło dwadzieścia parę lat i wciąż tu jestem. I jestem tym wciąż, szczerze mówiąc, tak samo zaskoczony” – wyznał Prokop.
POLECAMY: Maciej Dowbor zakpił z odejścia z „DDTVN”. Joanna Koroniewska pokazała wszystko w sieci
Czy Marcin Prokop i Dorota Wellman kiedykolwiek się pokłócili? Prezenter odpowiedział wprost
Jednym z najciekawszych wątków rozmowy była jednak relacja z Dorotą Wellman. Ich duet od blisko 20 lat cieszy się ogromnym uznaniem widzów i dla wielu osób stał się wręcz wizytówką porannego programu TVN.
Reporterka Party.pl zapytała prezentera, czy przez tyle lat wspólnej pracy zdarzyły im się poważniejsze konflikty lub momenty zmęczenia swoją obecnością. Odpowiedź Marcina Prokopa mogła zaskoczyć.
“No, proszę cię. My i sprzeczki? W życiu. Jesteśmy obydwoje ludźmi bardzo cywilizowanymi i nawet, jak mamy różnicę zdań, potrafimy sobie podyskutować w kulturalny sposób. Nie było cichych dni, nie było fochów, nie było obrażania się. Próbuję sobie przypomnieć choć jedną taką sytuację i, szczerze mówiąc, kompletnie nic mi nie przychodzi do głowy. Zwłaszcza że też, to jest nudne niestety, ale o wielu rzeczach myślimy bardzo podobnie” – wyznał.
Słowa prezentera pokazują, że sekret ich sukcesu tkwi nie tylko w profesjonalizmie, ale również we wzajemnym szacunku i podobnym spojrzeniu na wiele spraw. To właśnie ta naturalna chemia sprawia, że widzowie od lat chętnie rozpoczynają poranki w ich towarzystwie.
“Mamy podobny stosunek do wielu kwestii związanych z rzeczywistością telewizyjną, prywatną, polityczną, jakąkolwiek inną, więc nie bardzo jest się o co pokłócić, tak szczerze mówiąc. Także jesteśmy prawdopodobnie najbardziej nudną parą, jeśli chodzi o dynamikę relacji. Po prostu nieustająco się kochamy” – mówił.
Choć w ostatnich tygodniach wokół „Dzień dobry TVN” sporo mówi się o zmianach personalnych i odejściu Macieja Dowbora, duet Doroty Wellman i Marcina Prokopa pozostaje niezmienny. To właśnie oni od lat stanowią jeden z najmocniejszych punktów programu.
Już wkrótce widzowie przez pewien czas nie zobaczą jednak Marcina Prokopa w porannym paśmie. Nie oznacza to jednak żadnych zmian personalnych ani rozstania z programem.
Prezenter znika z „Dzień dobry TVN” na około półtora miesiąca. W tym czasie Dorota Wellman będzie prowadziła program w różnych wakacyjnych konfiguracjach z innymi gospodarzami śniadaniówki. Nieobecność Prokopa związana jest z realizacją kolejnego sezonu jego autorskiego programu „Niezwykłe Stany Prokopa”, który od lat cieszy się dużym zainteresowaniem widzów. Po zakończeniu zdjęć prezenter ponownie wróci do studia „Dzień dobry TVN”, tworząc z Dorotą Wellman jeden z najbardziej lubianych duetów w polskiej telewizji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Drożdżówka z poziomkami za 60 zł? Rozkoszny pokazał rozwiązanie [PRZEPIS]
Wyobrażacie sobie “Dzień dobry TVN” bez Doroty i Marcina? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuEdyta Górniak podbiła serca widzów? Sieć zalała fala komentarzy
-
news5 dni temuWidzowie PODZIELENI nową parą „Dzień Dobry TVN”. Słusznie?
-
news4 dni temuDlaczego Dowbor odszedł z „Dzień dobry TVN”? Ewa Drzyzga zabrała głos
-
news4 dni temuEmilia Dankwa ODCHODZI z „Rodzinki.pl”? Fani nie kryją niepokoju
-
showbiz4 dni temuOficjalnie: kolejny uczestnik „TzG” ujawniony. Widzowie go uwielbiają
-
news4 dni temuPolsat szykuje NOWY teleturniej. To on ma zostać jego prowadzącym
-
showbiz4 dni temuTen gwiazdor NIE ZATAŃCZY w „Tańcu z Gwiazdami”. Wyjawił prawdziwy powód
-
news5 dni temuAnna Mucha nie wytrzymała. Wulgaryzmy padły już o poranku

Dodaj komentarz